07.10.24, 08:56
Zyjecw stresie:
Ojciec już przykuty do lozka...demencja ja 120km od rodziców.
Opiekuję się nim mama 75+ obstawiona pomocami.
Rano przychodzi jedna pani od południa do wieczora druga i 2xtyg rehabilitantka.
My z bratem weekendy.
Wciąż sie boję o jakieś pogorszenie, gorączki, ostatnio problem urologiczny i jazda do szpitala w niedziele.

Zyje w ciągłym napięciu,
Syn 8 klasa i nadchodzące egzaminy
Rozkręcą jdg


Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Stres 07.10.24, 09:28
      Dlaczego boisz się tego, co nieuniknione? Lepiej chwila i po strachu, niż strach bez konca.
      • wrota.do.lasu Re: Stres 07.10.24, 12:46
        Wiem co jest nieuniknione i mimo że kocham ojca, chce dla niego jak najlepiej chciałabym aby odszedł w spokoju a nie cierpieniu.
        Stresuje się mamą, stresuje się ciągłego nie dającego się przewidzieć jutra...( ojciec) tyle już się nacierpial, jest spokijny, wszystko znosi w ciszy...oprócz demencji ma chory kręgosłup, cewnikiem i wszystkie możliwe choroby sad
        To osiba która w życiu muchy nie skrzywdziła, zawsze dobry dla wszystkich...choruje bardzo długo...teraz pomału gasnie. Jestem co tydz/ co 2 tyg wymieniany się z bratem i po 2 tyg widzę że jest coraz gorzej...strasznie mi smutno
    • kozica111 Re: Stres 07.10.24, 14:03
      Ściskam,dasz radę, wszystko sie ułoży.Wysypiasz się?
      • wrota.do.lasu Re: Stres 07.10.24, 14:56
        Tak ale budzę się z jedną myślą...
    • aqua48 Re: Stres 07.10.24, 14:18
      Współczuję, przechodziłam odchodzenie mojej Mamy i jednocześnie zmianę szkół moich dzieci. Ciężko było. A byłam sama do opieki.
      • wrota.do.lasu Re: Stres 07.10.24, 14:58
        Tu dochodzi też problem charakteru mojej mamy bo z niej panikara...i boję sie rez o nia, wszystkiego się boi z powodu stresu przy tacie...teraz trochę lepiej gdy jest obstawiona pomocą ...
    • bei Re: Stres 07.10.24, 17:37
      Bardzo Ci współczuję, i domyślam się, ze skoro tyle robisz dla rodziców, i tak ciepło piszesz o tacie, to byl , jest tego wart. Moich rodziców już nie ma, i mogę tylko teraz napisać, że dopóki się jeszcze życie tli, to masz do kogo jechać, masz dla kogo tam być. Przytulam.
    • berdebul Re: Stres 07.10.24, 21:45
      Manoza, jako zabezpieczenie przed zumami, które są częste przy cewnikowaniu. No i reżim higieniczny. Trzymaj się, masz kogoś obok kto Ciebie wspiera?
      • wrota.do.lasu Re: Stres 07.10.24, 22:54
        Mam męża...ale to mnie przede wszystkim dotyka...bo to mój tato.
        Mąż może przytulić, wyręczyć w " czymś", starać się pocieszyć, ale nie przeżyje tego za mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka