Dodaj do ulubionych

Liam Payne i victim blaming

19.10.24, 16:19
Na pewno słyszałyście o tym, że członek One Direction zmarł kilka dni temu w wieku zaledwie 31 lat. Wiadomo, że choć był tak młody i utalentowany, był też uzależniony od alkoholu i narkotyków i to właśnie niezaprzeczalnie przyczyniło się do jego śmierci. Do tego był po leczeniu odwykowym, a więc miał świadomość swojego problemu, znał zalecenia i wiedział, że nieleczone uzależnienie prowadzi do śmierci.
A mimo to prawie od razu, zaczął się festiwal obwiniania wszystkich dookoła o jego śmierć. Byłej dziewczyny, bo kilka dni wcześniej dostał od niej pozew za znęcanie się i stalking jej i jej rodziny. Bo ośmieliła się mówić o tym głośno i on źle to znosił. Obecnej dziewczyny, bo dwa dni wcześniej wróciła sama do domu, a przecież wiedziała o jego problemach i powinna z nim cały czas być i go pilnować. Wytwórni muzycznej, bo chwilę wcześniej zerwała z nim kontrakt, bo podobno artysta nie rokował i był trudny we współpracy. A przecież mogli przewidzieć, że go to załamie. Rodziców, bo czemu pozwolili mu wejść do szołbiznesu tak młodo i pozwolili, by dla sławy i pieniędzy zniszczono mu psychikę.
Oczywiście jest też mnóstwo komentarzy podkreślających, że facet nie dawał sobie pomóc i ostatecznie sam zdecydował o swoim lose, nie lecząc się i prowadząc imprezowy styl życia. Ale ilość głosów obwiniających wszystkich dookoła i podkreślających, że sam zainteresowany był po prostu zbyt wrażliwy dla tego okrutnego świata, jest jak dla mnie powalająca.
Kiedy w końcu ludzie zrozumieją, że uzależnienie jest chorobą, ale nie da się wyleczyć kogoś na siłę? Że dopóki to sam uzależniony nie uzna, że ma już dość i nie podda się i znajdzie w sobie prawdziwej chęci do wyjścia z tego piekła, nikt nie może nic zrobić. Że można leczyć takie osoby przymusowo, pilnować przez 24h i usuwać pyłki sprzed nóg, a one i tak wrócą do nałogu, jeśli nie trzeźwieją dla siebie, a po to by zadowolić innych lub uniknąć kłopotów.
Dlaczego ludzie rozczulają się nad samym uzależnionym, a są tak okrutni dla jego bliskich? Którzy i tak przechodzą piekło, bezsilnie przyglądając się, jak ukochana osoba niszczy samą siebie i wszystko dookoła?
Obserwuj wątek
    • danaide2.0 Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 16:25
      Ostatnie zdanie/pytanie raczej odnosisz do siebie. Nie wiem, czy wytwórnia muzyczna to akurat bliscy przechodzący piekło i przyglądający się bezsilnie upadkowi ukochanego twórcy związanego z nią kontraktem.

      Może masz jakąś grupę wsparcia dla osób współuzależnionych i tam z nimi mogłabyś przegadać takie kwestie?
      • agatha.trixie Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 16:53
        Grupę wsparcia mam, ale mimo to chciałabym podyskutować o tym na forum. 🤷‍♀️
        • danaide2.0 Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 17:07
          Nie pomogę, temat uzależnionych to trudna sprawa, a tu mamy do czynienia z fanami, którzy z człowiekiem z krwi i kości do czynienia nie mieli. Trochę jakbyś pytała czemu katolicy są okrutni dla ludzi, którzy "obrazili" ich Boga. Takie polowanie na czarownice.
    • husky_cat Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 16:30
      W kwestii rodziców to może być prawda, on był w Idolu czy czymś takim już jako 15 latek. Za wcześnie zwłaszcza jeżeli był typem wrazliwca.
      • nick_z_desperacji2 Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 16:40
        A jakby się zachlał jako no name to sąsiedzi by gadali, że to przez rodziców, bo on tak chciał być piosenkarzem, a oni blokowali jego rozwój.
        • husky_cat Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 16:54
          No akurat tego nie wiemy, to specyficzne środowisko
      • agatha.trixie Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 17:01
        Z drugiej strony, równie dobrze mógłby popaść w nałogi nie mogąc przeżyć tego, że miał talent i pasję, trafiła mu się życiowa szansa, a rodzice zabronili mu z niej skorzystać. Nałogowcy nie potrafią radzić sobie z emocjami w zdrowy i konstruktywny sposób. Sięgają więc po używki czy konkretne zachowania żeby je stłumić. Rodzaj problemów wydaje się więc być tu drugorzędny, bo takie czy inne zawsze w życiu będą. A taki człowiek nie będzie umiał sobie z nimi radzić i jako strategię przetrwania będzie uciekał w nałóg.
        • husky_cat Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 17:16
          Mhm, pytanie tylko czy miał nałogi "w genach" czy to wpływ specyficznego środowiska.
          Może gdyby zaczął później byłoby inaczej?
          Nie przesadzam, po prostu pamiętam, że rodzice do 18 rz zabraniali mi pracy w modelingu i wyszłam na tym duuuuzo lepiej od dziewczyn, które zaczęły wcześniej.
          To specyficzne środowisko
      • 3-mamuska Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 15:47
        husky_cat napisała:

        > W kwestii rodziców to może być prawda, on był w Idolu czy czymś takim już jako
        > 15 latek. Za wcześnie zwłaszcza jeżeli był typem wrazliwca.


        Ale myślisz ze rodzice 15-latka sami go tam wępchneli na scenę?
        Kazali śpiewać i zyć takim zyciem, Cpać i chlać?
    • borsuczyca.klusek Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 17:03
      Nie od dziś wiadomo, że artystom wolno więcej. Chlejący i tłukący żonę sąsiad byłby dla wszystkim odpadem atomowym, z którym nawet do windy nie chce się wejść. Za to ulubiony piosenkarz to już wrażliwiec, który był niezrozumiany przez ten okrutny świat i pomówiony przez chciwą harpię.
      • abria Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 18:28
        i pomówiony przez chciwą harpię.

        A ta harpia była z jego ligi finansowej? Czy może jednak nie i wybrała trudny zawód partnerki muzyka, bo chciała się dorobić jego kosztem i podnieść swój status materialny jego kosztem?
        • nick_z_desperacji2 Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 20:25
          Panu jej status w łóżku raczej nie przeszkadzał. W biciu jej też nie, ale rozumiem, że wg Ciebie miał prawo, bo skoro wziął biedniejszą to mógł robić, co się mu podoba. Jak tak jego status bardzo cierpiał, to mógł się związać z bogatszą, to zdaje się nie było małżeństwo aranżowane.
          • abria Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 10:17
            decydujac sie na zawód partnerki dla pieniędzy wiedziała na co sie pisze, tym bardziej ze kazdy rozsadny czlowiek wie, ze muzycy maja problem z alkoholem, uzywkami i narkotykami


            no i najwyrazniej jej kasa na koncie sie zgadzala, skoro pasowalo jej bicie tyle czasu

            a moze przemocy nie bylo, tylko to scam dla wyludzenia kasy za odszkodowanie?
            • nick_z_desperacji2 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 15:03
              Krótko mówiąc: bogaci mogą bić. Ok...
              • headonshouldersbaby Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 15:55
                przecież on jej nie bil, ludzie.... chłopak młody mial nałóg ale nikogo nie bil...
              • abria Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 16:53
                krótko mówiąc, czas żeby feminizm wziął się za ochotniczki lecące na kasę, które wiedzą w co się pakują a potem udają ofiary
      • laluna82 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 20:06
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Nie od dziś wiadomo, że artystom wolno więcej. Chlejący i tłukący żonę sąsiad b
        > yłby dla wszystkim odpadem atomowym, z którym nawet do windy nie chce się wejść
        > . Za to ulubiony piosenkarz to już wrażliwiec, który był niezrozumiany przez te
        > n okrutny świat i pomówiony przez chciwą harpię.
        >
        heh podobny mechanizm zadziałał u Brada Pitta i J. Deppa.
        Moim zdaniem alkoholizm i przemoc rodzinna uszła im na sucho.
        Bo tacy przystojni.... zdolni, bo to ikony...
        • abria Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 20:33
          u Deppa to rzekoma ofiara okazala sie gorsza swiruska i psycholem niz rzekomy oprawcaa
          • laluna82 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 22:16
            abria napisała:

            > u Deppa to rzekoma ofiara okazala sie gorsza swiruska i psycholem niz rzekomy o
            > prawcaa
            Na równi z nim, choć ja uwazam że on przoduje. Zwłaszcza dodając jego zachowanie i porzucenie wobec byłej, wieloletniej partnerki.
            Za kim opowiedziała się opinia publiczna ? No jednak za nim bo ich kochany DEPP...
            • abria Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 22:44
              nie - dlatego ze okazala sie za glupia i jej falszywe klamstwa wyszly na wierzch
            • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 22:59
              Opinia publiczna się opowiedziała za Deppem, bo lepiej wypadł na procesie, co oczywiście może świadczyć o tym, że miał najpewniej lepszych prawników. Ogólnie chyba byli siebie warci.
              • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 01:26
                No i żadna z byłych nie potwierdziła, by był agresywny.
                • husky_cat Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 16:49
                  Dokładnie, nawet Vanessa nie mówiła o nim źle
    • kropkaa Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 17:07
      Facet się zaćpał jak wiele gwiazd i gwiazdeczek przed nim i po nim - nie wydaje mi się, by świątłe opnie ematek mogły zmienić świat w tym zakresie.
    • chocolate_dog123 Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 17:33
      Są jeszcze teorie spiskowe, że to krąg powiązany z P. Diddy maczał w tym palce, tak dla przestrogi dla innych

      youtu.be/sOvjVNcLhaI?si=h6vjB8ufK6D-Cs20X

      youtu.be/e_4MkJTPg7k?si=4lkDRO_bijnJDcRd
    • majenkirr Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 18:26
      agatha.trixie napisała:
      > A mimo to prawie od razu, zaczął się festiwal obwiniania wszystkich dookoła o jego śmierć



      Beyoncé👹
      • chocolate_dog123 Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 18:38
        She Knows...
        • majenkirr Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 19:22
          She knows…
          • chocolate_dog123 Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 19:45
            Ponoć Sasha Fierce po wybuchu afery z P.Didlerem wysłała wszystkim "znajomym" bukiety - dając tym samym znak, że dokładnie pamięta gdzie mieszkają...

            I know what you did last summer...
    • heniek.8 Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 19:13
      jakie victim?
      kto jest ofiarą? była dziewczyna? obecna? wytwórnia muzyczna?

      no przeciez on, więc jeżeli ktoś stosuje victim blaming, to jesteś to ty smile
    • armamagedon Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 19:46
      Nazywam to polowaniem na czarownice. Zawsze musi znaleźć się winny. Jednocześnie często ludzie wypierają odpowiedzialność za własne poczynania (np. zdrowie) uważając, że cały świat wokół ma się tym zająć (winny będzie rodzic, lekarz, system, ale broń bogini sam zainteresowany).
    • veryvery Re: Liam Payne i victim blaming 19.10.24, 20:00
      Głupia śmierć jakiegoŝ głupka
      I tyle mam do powiedzenia
      • marzeka11 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 11:19
        Jest potwierdzeniem powiedzenia, że pieniądze szczęścia nie dają.
        Są ważne, ułatwiają życie bardzo, ale szczęścia nie dają, jeżeli poza nimi nie ma niczego, jest pustka, którą zapełnia się narkotykami, chlaniem czy kolejnymi zaliczanymi kobietami. A gdy wszedł do tego w uzależnienie, to jak ktoś wyżej napisał- nikt poza nim nie może z tego wyjść, a jest to trudne.
    • zerlinda Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 11:28
      Jeżeli uzależniona osoba sama nie chce sobie pomóc, to nikt inny tego za nią nie zrobi. Pan zginął na własne życzenie, nikt oprócz niego winny nie jest i tyle.
      • headonshouldersbaby Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 16:01
        no nie bardzo, nikt w stanie takiego upojenia / naćpania nie jest w stanie podjąć decyzji żeby zginąć! Nałóg to choroba, moim zdaniem winny jest hotel który po tym jak Liam upadł w lobby na twarz udowadniając ze nie jest w stanie utrzymać równowagi, zamiast zadzwonić po ambulans i człowieka w bezpiecznym miejscu przypilnować, zaprowadzili go do maleńkiego pokoju z balkonem, z bardzo niska balustrada na 3 pietrze, zostawili tam samego, po czym zadzwonili na policje i sami przyznali ze gość nie jest w bezpiecznym miejscu z powodu balkonu - jak ktokolwiek myślący mógł go tam zostawić??? Na miejscu rodziny pozwałabym hotel, człowiek ewidentnie nie był w stanie ustać . Na miejscu rodziny nie zostawiłabym tego w ten sposób.

        Kazda z was ktora z taka wyższością mówi ze sam tak wybrał chyba nie miała nigdy do czynienia z nałogiem, nie życzę aby wasz syn / córka tak skończyli bo niezależnie od rodziców ani pochodzenia w nałóg można wpaść i juz się nie wygrzebać. 31 lat to jest młodziutki facet.
        • nick_z_desperacji2 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 16:19
          Hotel to nie opiekunka do dzieci. Był dorosły i nieubezwłasnowolniony. Sam się nachlał i naćpał, a okazuje się, że winni już nie tylko rodzice, była, producent i fani, ale też hotel. W sumie, to on jeden niewinny niczym lelija otoczony samymi złymi. Ciekawe, czy jak Ci jak widzisz przypadkowego żula na ławce w parku, to też wzywasz karetkę i dotrzymujesz mu w tym czasie towarzystwa, czy to tylko usługa dla pięknych, młodych i bogatych.
          • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 16:28
            Czy Ty właśnie sugerujesz, żeby nie wzywać do ludzi pomocy, bo nie jesteśmy opiekunkami do dzieci?
            • nick_z_desperacji2 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 17:17
              Nie, po prostu zastanawiam się, czy skoro hotel zawinił, bo zostawił go w pokoju, to ona się zatrzymuje przy wszystkich żulach na dworze (bo tam jest chyba bardziej niebezpiecznie, niż w hotelowym pokoju). Poza tym, jeśli pan sobie życzył doczołgać się do swojego pokoju, to miał takie prawo. Przerzucanie odpowiedzialności z uzależnionego na wszystkich w jego otoczeniu jest zwykłym chamstwem, bo ani hotel, ani wytwórnia, nikt w zasadzie nie miał wpływu na to, że misiu nie widzi potrzeby trzeźwości. Różnica, czy wypadł z hotelu czy własnej posiadłości jest żadna.
              • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 17:22
                Różnica jest kolosalna, bo jeśli widzimy kogoś, kto sobie lub innym zagraża (niezależnie od powodu), to mamy moralny obowiązek zareagować. Życia ludzkiego się nie wartościuje. A nie, jednak, wybacz, są tacy i później wychodzi, że się nie odratowało kogoś z udaru, bo wyglądał, jakby był pijany, a przecież na siłę mu nikt wódki do ust nie wlewał. Apelujesz o znieczulicę, a nie o to, by nie przerzucać odpowiedzialności, tylko ubierasz w ładne słówka.
                • nick_z_desperacji2 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 17:46
                  Tylko powtórzę pytanie: zatrzymujesz się nad każdym bezdomnym, który śpi na ławeczce? To pytanie zamknięte, więc krótko: tak czy nie?
                  • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 18:03
                    Tak. Żebyś wiedziała - tak, po stokroć tak. Każdorazowo wzywam służby i próbuję nawiązać kontakt.
                    • zerlinda Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 19:03
                      No ty nie potrafiłaś dobrze wychować syna, to ćpun. Jesteście patologia i chcesz, żeby takim śmieciom współczuć. Zmartwię cie- poza wyjątkami, społeczeństwo ma gdzieś nałogowców.
                      • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 19:10
                        No nie jestem pewna, czy nie jest większą patologią wartościowanie ludzkiego życia. O sobie dajesz świadectwo, o sobie. Każdy, absolutnie, każdy człowiek zasługuje na pomoc medyczną, tym bardziej że póki jej nikt nie udzieli, nie da się określić, co komu dolega i z jakiego powodu. A ten, kto nie widzi moralnego obowiązku udzielenia pomocy drugiej osobie, jest gorszy od tego ćpuna i nałogowca, o tym Cię zapewniam. Nie zmienia to faktu, że w razie czego, na mnie możesz liczyć, mimo że człowiekiem Cię trudno nazwać. Tym się różnimy.
                      • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 01:23
                        A tak z ciekawości, żebym mogła mieć z Ciebie przykład... Ty swoje na kogo wychowałaś?
                        • zerlinda Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 13:40
                          ikonieckropka napisała:

                          > A tak z ciekawości, żebym mogła mieć z Ciebie przykład... Ty swoje na kogo wych
                          > owałaś?
                          Skup się na swojej rodzinie, co cię interesują cudze dzieci? Może ciężko ci uwierzyć, ale nie każdy ma porażki wychowawcze.
                          • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 14:43
                            Może zastosuj to do siebie, zamiast oglądać się na innych. Z jakiegoś powodu nie chcesz powiedzieć, na kogo wychowałaś, a innych oceniasz, ciekawe.
                            • zerlinda Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 14:46
                              A kogo niby oceniam? Że napisałam o tobie fakty? Przecież to żadna ocena. O mojej rodzinie nie pisze na forum, jestem skromna i nie lubie się chwalić. Ćpunów, alkoholików, żadnej patologii u nas nie ma. Miłego dnia.
                              • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 14:51
                                Jest, ocenianie kogoś: jesteście patologią jest jak najbardziej patologiczne, podobnie jak sugerowanie, że nałogowcom nie ma co udzielać pomocy. Na takich ludzi swoje dzieci wychowałaś, więc też nie do końca masz się czym chwalić.
                                • ikonieckropka Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 15:08
                                  Jeszcze jedno: skromni ludzie mają to do siebie, że nie oceniają innych. Nawet jeśli dysponują faktami, siedzą cicho, bo na tym polega kultura.
              • headonshouldersbaby Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 19:44
                A ty byś się nie zatrzymał jakbyś widział zula stojącego na krawędzi mostu albo nad urwiskiem? A może posadził byś na poręczy mostu i kazał się uspokoić? No to brawo dziękuję za twoj komentarz dużo wniósł do dyskusji ale swadczy o tobie .
                • jasnoklarowna Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 20:50
                  Gdyby stał na krawędzi mostu chyba każdy by się zatrzymał, bo tu ewidentnie jest zagrożenie.
                  Gdyby pijany wracał do pokoju choćby na czworakach chyba każdy by go w tym pokoju zostawił niech się wyśpi. Jeszcze by mu drzwi podtrzymał żeby trafił. Tak to widzę.
                  Więc nie hejtuj hotelu, bo w tym wypadku nie zrobili nic złego.
                  • headonshouldersbaby Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 13:27
                    powtarzam pokój był mały z balkonem z bardzo niska balustrada. Pracownik hotelu dzwoniąc po policje powiedział ze gość jest w niebezpieczeństwie z powodu tego właśnie balkonu.... każdy normalny człowiek by przypilnował kogo kto się zatacza a nie stawiał go nad krawędzi.
                    • zerlinda Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 13:39
                      Tak, z pewnością ćpun pod wpływem grzecznie by się udał w bezpieczne miejsce. I keszcze podziękował za troskę. Przecież wcale nie był agresywny, skąd.
                • borsuczyca.klusek Re: Liam Payne i victim blaming 21.10.24, 14:49
                  Krawędź mostu a pokój hotelowy to nie jest to samo
        • 3-mamuska Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 21:11
          Nałóg to choroba, moim zdaniem

          Nie obrazaj prawdziwie chorych ludzi.
    • anorektycznazdzira Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 11:32
      "Dlaczego ludzie rozczulają się nad samym uzależnionym, a są tak okrutni dla jego bliskich? "
      z bardzo prostego powodu:
      wydaje im się że znają tego uzależnionego, ponieważ to jego muzyki słuchają i pewnie lubią, widzieli wywiady z nim, może byli na koncertach itp. Nie widzieli i nie znają ani jednej ani drugiej dziewczyny, rodziców, producentów i innych osób, które musiały się użerać z uzależnionym pijakiem. Mają więc jakieś pozytywne emocje do pijaka (im nie zaszkodził) a nie mają żadnych do teoretycznych postaci, na które zwalają winę.
      Demonstracja ograniczeń wyobraźni i niedomagania logiki, ale co zrobisz, tak funkcjonują opinie oparte na emocjach.
    • laluna82 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 20:02
      Ćpun, alkoholik i patol. To były jego wybory, przynajmniej na początku. Oczywiście można się rozczulać, ale on tego zycia nie chciał porzucić i np. zamknąć się na długim specjalistycznym odwyku (nie w luksusowym oścrodku)
      Wolał nadal szlajac się z prostytutkami po hotelach.
      Wolę żałować ludzi chorujących na śmiertelne choroby i nie mających wpływu na swój los.
    • never.surrender7 Re: Liam Payne i victim blaming 20.10.24, 23:46
      Pamiętam historię z naszego podwórka: kilka miesięcy po śmierci Agnieszki Osieckiej jej córka Agata udzieliła wywiadu GW (chyba "Dużemu Formatowi"), w którym po raz pierwszy opowiedziała o alkoholizmie matki i o tym, że ona nie otrzymała od niej wsparcia, uwagi. To było przejmujące. A pamiętam, że czytałam to w Świnoujściu, gdzie moja mama wyciągnęła mnie na parę dni, żebym złapała trochę słońca przed pierwszą letnią sesją na studiach i miałam tą kochającą mamę obok siebie.
      To były czasy listów do redakcji i tydzień później pojawiły się liczne listy w tonie: Agnieszka Osiecka wielką poetką była, radość ludziom niosa i słowa złego mówić o niej się nie godzi, a Agata narusza dobre obyczaje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka