Dodaj do ulubionych

Wątek podwójny

23.10.24, 21:14
Po pierwsze - kupujemy mniej, czyli lepiej dla środowiska = gorzej dla gospodarki (nihil novi),

Po drugie - to ile zużywacie tej wody? Bo pani minister wychodzi niecałe 5 litrów dziennie.

„Jako ministra klimatu i środowiska zwracam uwagę na to, że według wyliczeń, do wyprodukowania przeciętnej bawełnianej koszulki, potrzeba 2700 litrów wody. To ilość, która wystarczyłaby jednej osobie na 2,5 roku. Niestety konsumpcjonizm jest zły dla klimatu, dobry dla gospodarki, której trendy musi obserwować rząd, bo ona odzwierciedla też nastroje społeczne. Przy okazji przypominam, że od 1 stycznia zwiększamy w Polsce segregację odpadów o tekstylia i odzież. Obecnie stopień segregacji i recyklingu takich surowców jest znikomy. Od nowego roku w każdym gminnym punkcie zbiórki odpadów będzie można oddać nieużywaną odzież - do czego zachęcam”.

Źródło informacji: m.in. Polsat.
Obserwuj wątek
    • mava12 Re: Wątek podwójny 24.10.24, 08:49
      zastanawiałam się nad tymi odpadami tekstylnymi...
      Nie będzie osobnych pojemników w altanach ( u mnie i tak już trudno się przecisnąć) tylko pszoki (?). Trzeba będzie zadzwonic i taki "pszok" przyjedzie po tekstylia.
      No i teraz...jak bede chciała wyrzucić stare gacie a mąż dziurawe skarpetki, to bede musiała dzwonic po "pszok"? czy niby co bedę miała z nimi robić? zbierać przez cały rok i dopiero potem dzwonić? i tak już mam w kuchni "śmietnik", kolejna torba z tekstyliami? Nie każdy mieszka w domu, gdzie może sobie instalowac dowolnie altany śmietnikowe. W miastach, i mieszkaniach, raczej kiepsko, juz dziś. Niedługo będę czuła się jak "nurek", mieszkający w śmietniku.
      Co do wody natomiast...no wystarczy, że obiad gotuję to tych litrów idzie zdecydowanie więcej. 2-3 l sama zupa, a jeszcze wypadałoby umyć produkty do niej. Że o zwykłym codziennym sprzątaniu nie wspomnę (scierkę przydałoby sie przepłukać, zanim przetrzemy blat). Mycie siebie samej pomijam bo przecież mozna raz na tydzień, czy nawet rzadziej, podażając za ministrą.
      Przy czym akurat ja nie czuję sie odpowiedzialna za "koszulki" bo naprawdę, nie kupuje dużo odzieży, nie zmieniam garderoby co pół roku bo to, co mam, uzytkuje do (jej) końca. Jesli w czyms dobrze się czuję to nosze do imentu.
      • 35wcieniu Re: Wątek podwójny 24.10.24, 09:33
        Zadzwonić, lol. No totalnie tak ma to działać big_grin big_grin

        Masz przecież przed sobą tekst, który komentujesz. Co jest trudnego?
        Punkt odbioru. Punkt. Nie mobilny odbiór. Tak samo jak masz punkty na elektrośmieci (tylko tych jest więcej).
        Analiza "co zrobić z majtkami" to zwykłe sprowadzanie sytuacji do absurdu. Tak, będziesz musiała "dzwonić pod odbiór" bo ci się majtki zużyły, dokładnie tak będzie.
        • 35wcieniu Re: Wątek podwójny 24.10.24, 09:33
          po*
        • mava12 Re: Wątek podwójny 24.10.24, 09:49
          kobito! ja słuchałam wypowiedzi p. minister (a więc nie tekst jakiegoś dziennikarza), która mówiła, że bedzie mozna/trzeba zadzwonic po odbiór tekstylów.
          Z pojedyńczymi gaciami czy skarpetkami też nie będę jeździła do "punktu odbioru" bo dojazd bedzie kosztowniejszy niz wartosć tych skarpetek.
          Poza wszytkim to odbiór elektrośmieci też jest zorganizowany BEZNADZIEJNIE. U mnie (warszawska dzielnica) taki (mobilny) punkt działa TYLKO raz w tygodniu (sobotę), przez 2 godziny. I mozna tam oddac wyłącznie elektrośmieci do 50cm, czyli np. dużego telewizora juz nie. Czemu sie nie dziwie bo ów "mobilny punkt" to jakis pick-up. Z wiekszymi elektrośmieciami musisz jechać gdzieś pod Warszawę. No jesli to ma tak być (jest) zorganizowane to nie ma się co dziwić, że tak to wygląda, czyli nijak
          ps. majtki i skarpetki też się wyrzuca. Chyba że ty palisz nimi w piecu.
          • 35wcieniu Re: Wątek podwójny 24.10.24, 10:00
            A teraz jeszcze raz, ze zrozumieniem.

            NIKT tu nie sugeruje że masz gdzieś jechać z majtkami. To twój chochoł. Nikt nie uważa że ktokolwiek będzie gdzieś jeździł z majtkami.
      • iwoniaw Re: Wątek podwójny 24.10.24, 09:55
        Będzie CO NAJMNIEJ możliwość oddania tekstyliów w pszoku, gimny mogą stosować też inne rozwiązania, podejrzewam że będą kontenery na tekstylia.
        Co do "smietniska w kuchni", zawsze dziwa mnie takie glosy, ZWŁASZCZA jesli piszą to osoby mieszkajace w blokach (=mające altanę śmietnikową na zewnątrz, nie muszące trzymać wszystkiego przez 2 tygodnie czy ile tam wypada gdzie do kolejnego odbioru śmieci). Naprawdę nie ma obowiazku posiadania kosza-giganta. Można mieć małe pojemniki i opróżniać je raz dziennie zamiast "czuc sie jak nurek smietnikowy" we wlasnym mieszkaniu 🤦‍♀️

        A jesli ktos kupuje malo ubrań i "wszysrko zużywa do konca", to juz w ogole nie widzę powodu do zmartwienia - ileż zużywa sie przez rok takich tekstyliów, żeby to byl problem? Ja mam standardowo postawioną w szafie papierowa (albo inną przeznaczona do utylizacji/recyklingu/oddania) torbę, do której na bieżaco wkladam wszystkie tekstylne rzeczy do pozbycia się (są to zarowno ubrania w znosnym stanie, które z dowolnego powodu przestały pasować, jak i rzeczy, ktore sie zniszczyly i na pewno na nic lepszego niz czysciwo nikt ich nie uzyje) - gdy sie zapelni, wynosze do kontenera, który mam po drodze w codziennej trasie, ale zapelnienie takiej torby trwa miesiącami! No ilez przecietny czlowiek zuzywa i wywala tekstyliów, zakladajac, ze nie likwiduje wlasnie mieszkania po kims ani nie probuje siebwygrzebac ze zbieractwa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka