Dodaj do ulubionych

Dylematy teściowej in spe

04.11.24, 21:20
Czysto teoretycznie, bo problem mnie na razie nie dotyczy - ale dotyczy bliskiej koleżanki, więc mnie wzięło na rozkmniny.
Macie młodziutkie dorosłe dziecko, 19-20 lat. Dziecko zakochuje się bez pamięci i ze wzajemnością, a Wy, obarczone dużym bagażem doświadczeń życiowych i niezaślepione, widzicie same wyjące syreny alarmowe. Rozsądek mówi: nie odzywaj się, bo będziesz ta zła. Serce mówi - ratuj dzieciaka, bo zaraz sobie życie złamie, rozsądek straciło i leci jak ćma do ognia.
Co robicie?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 21:22
      Przeczekujemy. W wieku 19-20 lat raczej teraz do ołtarza nie lecą.
      • engine8t Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 21:26
        andaba napisała:

        > Przeczekujemy. W wieku 19-20 lat raczej teraz do ołtarza nie lecą.

        I to jest wlasnie najwiekszy problem
        • princy-mincy Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 21:28
          Bo?
          • engine8t Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 23:01
            princy-mincy napisała:

            > Bo?

            Bo ja wiem?
    • berdebul Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 21:24
      Dyskretnie zabezpieczam tyły, dbam o relacje, trzymam rękę na pulsie ale nie urywam głowy wybrankowi, chyba że jest szansa na solidne alibi tongue_out
    • engine8t Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 21:26
      Poradz dziecku aby spojrzalo na Twoje zycie i wybory i unikalo tego
      • znowu.to.samo Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 21:29
        Albo powiedz: ucz się na błędach innych, chociaż niewielu to robi
      • stasi1 Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:17
        Ja miałem kilka w życiu złych decyzji i nawet o tym mówię. Matka mego dziecko wiedząc o tym pozwala naszemu synowi też je popełniać. Więc nie zawsze da się to zrobić
      • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 12:43
        Wiele dzieciaków, nawet dorosłych, na taki tekst by wywróciło oczami. smile
    • 35wcieniu Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 21:31
      Zależy od kalibru. Czy raczej przeczucie, albo zastrzeżenia wynikające z przekonania że powinno być tak, a nie inaczej, różnica opinii, światopoglądu itd. czy faktyczny gruby kaliber typu: facet stosuje przemoc albo dziewczyna ewidentnie ćpa.
      Jak to pierwsze to "ratowanie dzieciaka" z dużym prawdopodobieństwem odwróci się przeciwko tej matce.
    • ga-ti Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 21:43
      Tak, jak napisała 35wcieniu, jeśli duży kaliber to ryzykuje konkretne działanie, prawda prosto w oczy.
      I lżejszych, hm, tak teoretycznie to nie mówię źle, nie krytykuję, bo to przyniesie skutek odwrotny, obrona partnera, unikanie wspolnych z nami spotkań, kłamstea, mataczenia i odwrócenie się ode mnie. Więc umiejętnie pokazuję to, co widzę, tak by dziecko me też to zobaczyło. Opisuje wydarzenie, zachowanie, postawę, ocenę pozostawiam dziecku memu, jednocześnie trzymam kciuki za pojawienie się rozsądku. Dbam by dziecko spotykało się u nas w domu, by opowiadało oraz by miało inne aktywności, zachecam do spotkań że znajomymi, hobby, robię co się da, by świat dziecka nie kręcił się tylko wokół chlopaka/dziewczyny.
      No to tak w teorii. A w praktyce pewnie bym nie zachowała zdrowego rozsądku 🤨
    • chicarica Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 22:47
      O, a ja czekam aż ematka zamieni się w eteściową i pojawią się wątki: moja synowa to... big_grin
      • beataj1 Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:00
        O no ja też. Ale raczej takich wątków nie będzie. Tak jak mąż ematki to diament jakich mało, tak wybranek/ka ematkowego potomka to będzie wyselekcjonowany klejnot.

        No ale anonimowe wątki to co innego smile
        • gryzelda71 Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 10:21
          Albo tak jak ja posiadaczka od niedawna zięcia nie wtrącam się. Ich życie.
      • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 12:44
        ... Super babka. smile
    • 3-mamuska Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 23:07
      Spytała bym czy ta osoba jest pewna bo bedzie zyc z tym wyborem.
      No i zeby sie zabezpieczało nie zadłuzalo sie i nie zminiło calego zycia pod ta osobe.

      Moze: Znajduje mloda osobe w wieku dziecka z ktorym dziecko ma dobry kontakt i badam czy mysli po "mojemu" czy po "dzieciecemu" i prosze o rozmowe z dzieckiem.

      Wszystko zalezy jak duzy kaliber i jakie skutki moga wystąpić bez interwencji.
    • una_mujer Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 23:17
      Cóż, moja mama nie znosiła mojego obecnego męża w czasach, jak się poznaliśmy; nasłuchałam się od niej: "dziecko, ja się znam na ludziach i wem, że mu źle z oczu patrzy".
      Tło było takie, że uwielbiała mojego poprzedniego chłopaka, który był narcyzem o psychopatycznych rysach i przepięknie owinął ją sobie wokół palca. Nie mogła przeboleć, że z nim zerwałam.
      A ja od 25 lat jestem szczęśliwą mężatką wbrew obawom mojej mamy.
      Oczywiście wiem, że zdarzają się i sytuacje odwrotne, ale ja na takie historie zawsze będę patrzyć przez pryzmat mojej.
      Nic nie robić; chyba, że to natdzo gruby temat - przemoc, alkohol, narkotyki, przestępczość...
    • borsuczyca.klusek Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 23:27
      Życie jest paskudne a jednym z aspektów tej paskudności jest to, że pewnych rzeczy można się nauczyć tylko na własnych błędach
      • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 12:45
        Doskonale powiedziane.
    • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 23:35
      Miał 23 lata i tak było, słowem się nie zająknęliśmy, ale to były syreny w stylu wiemy, że kompletnie do siebie nie pasujecie i może tego teraz nie widać, ale przy wspólnym życiu... No wyszło wtedy faktycznie szybko, dziecko przeżyło mocno bardzo, ale i tak nie żałuję, że wtedy nic nie powiedzieliśmy. Nic by to nie dało, a i nawet pewnie zaszkodziło, bo by nie przyszedł, gdy było źle i nie miałby wsparcia.
    • nick_z_desperacji2 Re: Dylematy teściowej in spe 04.11.24, 23:36
      Ale to obiektywne red flagi typu przemoc, czy coś, przez co Ty byś nie mogła z tym kimś być? Nie zawsze to, co dla matki jest nigdy-przenigdy dla dziecka jest takie samo, zwłaszcza jeśli chodzi o temperament czy poglądy.
    • misiamama Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 08:51
      Mało co mnie dziwi na forum, ale "ratowania" dziecka w wieku 19-20 lat czy tekstów typu "będziesz z nim żyła" serio nie pojmuję. Mam syna obecnie 20 lat, jego dziewczyny obserwuję życzliwie ale przecież w tym wieku nie bierze się ślubu. No chyba że to zakochane dziecko dawno usamodzielnione i właśnie planuje małżeństwo. jeśli nie, to dziecko kiedy ma się uczyć związków, jeśli nie w tym wieku? Antykoncepcja zakładam że dawno ogarnięta, więc czym sobie niby to życie złamie? że się zawiedzie w miłości? super, taki wiek.
      • gosiablo Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:54
        Może być tak że planem twojego syna jest antykoncepcja którą on stosuje. Planem wybranki może być decyzja o rozpoczęciu dorosłego życia i sprowadzeniu na świat dziecka. I szach mat. To jest akurat sytuacja z życia wzięta. Przy czym pomysłowe dziewczęta dzielą się ochoczo w sieci sposobami jak zajść w ciążę kiedy on się zabezpiecza smile
      • waleria_bb Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 10:12
        Serio pytasz, czym sobie złamie życie? Pierwsze związki człowiek przeżywa 10x mocniej, jak trafi się na złą osobę, to zostawi niepotrzebne blizny i traumy. Szkoda mieć taki bagaż w wieku raptem +20.
        • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 12:46
          Ale tego nie da się uniknąć.
          • waleria_bb Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 14:04
            Nie da, ale też nie jest tu powiedziane, o jaki związek chodzi. Z przemocowego należy wyciągać za uszy.
            • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 14:07
              A to tak, wiadomo, ale kiedy są to przeczucia, własne przekonania, spostrzeżenie niedopasowania, to bardzo trudno ruszyć sprawę bez ryzyka dla relacji z dzieckiem.
            • misiamama Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 16:00
              jeśli to przemocowy związek na zasadzie córka wraca z podbitym okiem, to owszem, namawiam do zgłoszenia pobicia, uprzednio związuję męża żeby sam nie zatłukł delikwenta. Ale w 99% tak to nie działa, więc wyłącznie wspieram, wzmacniam, nie wścibiam nosa i nie krytykuję wyborów dziecka. Trauma nie bierze się z urazu, ale z braku adekwatnego wsparcia po.
    • mylove23 Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:04
      Byłam takim dzieckiem wink rodzice cierpliwie czekali na rozwój sytuacji. Teraz z perspektywy czasu jestem im za to wdzięczna, że nie interweniowali, nie krytykowali, ale też wiem ile ich to nerwów kosztowało.
    • alpepe Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:07
      Nie potrafię sobie tego wyobrazić, bo dla mnie taki kompletny brak instynktu samozachowawczego u dziecka byłby, uważam, moją winą, a robię wszystko, by córki były świadome mechanizmów i nie pchały się w dziwne relacje. Ale ok, zakładam, że coś u mnie w rodzinie jest mocno nie tak, córka ma złe wzorce i lgnie do jakiejś kompletnej katastrofy. Tłukę jej do łba, że jakby chciała się wycofać, to ma dokąd wrócić i jej w tym pomogę. Zresztą to mówiłam starszej córce po każdej scysji jej z jej ukochanym, że tego kwiatu pół światu i jest życie poza nim, jakby co. Ale u niej w związku nie ma na szczęście żadnych czerwonych flag.
      • bulzemba Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 12:55
        Czerwone flagi najlepiej widzą ci którzy znają dany problem.
        • alpepe Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 13:01
          Nie trzeba się oparzyć, by wiedzieć, że coś jest gorące.
    • netlii Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:09
      Ze swojego doświadczenia wiem, ze optyka zatroskanej matki może być krańcowo różna od perspektywy córki.
      Moja matka tradycyjnie koncentrowała się na kreśleniu najczerniejszych scenariuszy ogniskujących się wokół opcji ciąży, samotnego macierzyństwa, nieodpowiedzialnego partnera już na stałe obecnego w życiu jej wnuka i wszystko najpewniej podlane będzie hektolitrami łez. Ja zaś miałam podejście, że nie traktuje danego chłopaka jako docelowego męża a po prostu fantastycznego towarzysza rozwijajacego się romansu i tyle.

      Druga kwestia matka zawsze powoływała się na doświadczenie i intuicje. Z tymże dlaczego niby miałam brać na poważnie uwagi kobiety, która sama jest rozwódką i po rozwodzie dalej nie potrafiła sobie ułożyć życia uczuciowego? Coś ta intuicja jednak szwankowała.
      Zresztą do aktualnego mego chłopa również miała "intuicje", "ona instynktownie czuje" i cóż, od ponad dekady tworzymy jednak coś trwałego zwanego małżeństwem.
      • alpepe Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:11
        Współczuję przymusu wysłuchiwania takich durnych gderań matki.
        • netlii Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:32
          Niepotrzebne współczucie bo ich po prostu nie słuchałam. wink
    • cegehana Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 09:26
      Niezaślepione? A ciekawe skąd to dziecko nauczyło się takich a nie innych wzorców relacji. Pewnie z internetu. Serio, bez złośliwości: czy aby na pewno masz tak wysokie kompetencje żeby decydować za kogoś w tak osobistej, intymnej sprawie jak relacje uczuciowe? No więc nie "ratuję dzieciaka" dopóki on sam mnie o to nie poprosi a porad udzielam kiedy jestem o to proszona.
    • waleria_bb Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 10:08
      Ratować, jak to jest dziewczyna, wybór złego partnera może złamać jej życie.
      • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 12:47
        A chłopakowi nie może? wink
    • kitty4 Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 11:56
      Ja miałam taką sytuację u syna. Jak zobaczyłam taką relację z dziewczyną - nie powiedziałam absolutnie nic, ale BARDZO mocno zaczęcałam aby u nas przebywali. Mówiłam jej same komplementy i dawałam dowody ciepłych uczuć. Dopiero po chyba dwóch miesiacach zaczęłam młodemu delikatnie pokazywać ze coś jest nie tak. Tu rzucone słówko, tam zdanie - i tak powoli poszło, że ją rzucił ku mojej uldze. Trwało to z pół roku - takie doprowadzenie do rzucenia niewłaściwej osoby.
      • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 12:08
        Mocne. Naprawdę uważasz, że ja rzucił przez Twoje uwagi?
        • kitty4 Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 13:03
          Tak - to nie były tylko uwagi ale później już normalne rozmowy na jej temat i pokazywanie problemu. Młody rownież twierdzi że jest mi wdzięczny, wiesz ?
          • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 13:50
            Wcale nie wątpię. wink
          • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 13:55
            A takie zupełnie poważne pytanie - nie sądzisz, że wychowałaś dziecko tak, że może miesiąc lub dwa dłużej, ale sam by doszedł do odpowiednich wniosków bez wyrachowanego udawania sympatii, szukania dziury i wpływania na relację?
    • bulzemba Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 12:31
      Znam gościa którego matka miała poważne wątpliwości co do dziewczyny. Facet za plecami dziewczyny też deklarował, że nie widzi wspólnej przyszłości. Niestety nie zainwestował w zabezpieczenie ... Ale chleba z tego nie ma.
    • tiffany_obolala Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 13:00
      I jeszcze tak mnie naszło - bo sama to przeżyłam, i rzeczona koleżanka ma to samo wobec dziecka - uczono mnie, że mam być samodzielna, nie liczyć na pomoc, opiekować się, troszczyć się o innych, wykonywać polecenia, "być grzeczna" i spolegliwa (zarówno we właściwym znaczeniu - że można na mnie polegać - jak i w niewłaściwym - że uległa). Ale jeśli tak się zachowuję wobec swojego partnera, to jestem głupia, a on jest zły, i "związek nie rokuje".
      • misiamama Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 16:06
        Bo socjalizuje się kobiety do opiekowania się dziećmi i starszymi członkami społeczeństwa (rodzicami, teściami), a nie partnerem. W relacjach z partnerem kobiety powinny umieć manipulować, czyli właśnie przeciwieństwo spolegliwości, samodzielności i wykonywania poleceń smile
    • mava12 Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 13:03
      zmuszam/daję prezerwatywy albo tabletki anty. Reszte da sie przejsć w miarę bezboleśnie, jak odrę czy tam ospę. Za 10 lat dziecię nie będzie specjalnie pamietało.
      • misiamama Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 16:07
        eee, w wieku 19-20 lat? niby jak zmuszasz/ dajesz?
    • amast Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 15:00
      > Serce mówi - ratuj dzieciaka, bo zaraz sobie życie złamie, rozsądek straciło i leci jak ćma do ognia.

      Moja teściowa ma takie wizje odnośnie swojego synka już dobre 30 lat z okładem. Więc spoko wink
      • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 15:09
        No właśnie, to określenie "sobie życie złamie"... Albo chodzi o gruby kaliber albo przesada. Nie wiem - czy np. emamy rozwódki mają złamane życie? Bo to tak brzmi trochę, jakby złe dobranie się było już wyrokiem dożywocia bez możliwości wyjścia.
    • mama-ola Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 15:43
      Koleżanka mi mówiła, że jej matka delikatnie zapytała "chcesz tak przez całe życie?", gdy widziała zachowanie narzeczonego córki. Tylko, że córka (ta moja koleżanka) też je już zauważyła i była otwarta na tego typu uwagi. Odparła mamie, że nie chce, i wymiksowała się ze związku, chociaż było już po zaręczynach. Gdyby jednak była zaślepiona (lub wierzyła, że facet się zmieni smile), to żadne uwagi mamy by zapewne nie dotarły.
    • kotejka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 17:28
      Oczywiście, że jako matka daje sobie prawo do ostrzeżenia dziecka, kiedy mi zyciowe doświadczenie i intuicja matki podpowiada, że pakuje się w kanał i to nie dla niego
      I nie trzeba przemocy czy narkotyków
      Często sam mental i podejście do zycia powoduje, że to nie jest właściwa osoba do budowania z nią przyszlosci
      • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 17:59
        "...to nie jest właściwa osoba do budowania z nią przyszlosci"

        Yyy, ale czy wiesz, że dziecko może mieć inną wizję przyszłości niż Ty i przez to Wasze spostrzeżenia mogą być zupełnie niezgodne?
        • kotejka Re: Dylematy teściowej in spe 05.11.24, 20:26
          ikonieckropka napisała:

          > "...to nie jest właściwa osoba do budowania z nią przyszlosci"
          >
          > Yyy, ale czy wiesz, że dziecko może mieć inną wizję przyszłości niż Ty i przez
          > to Wasze spostrzeżenia mogą być zupełnie niezgodne?

          Znam moje dziecko i wiem, jakie jest i jakie ma wartości
          I czego oczekuje od życia
          I jaka partnerka powinna być koło niego
          Co zrobi z moją rada, to jego/ich sprawa
          Natomiast jeśli byłaby potrzeba to owszem powiem synu w co ty leziesz
          Mam taki przypadek obok siebie - chłopak przystojny po ciekawych studiach wpakował się w związek z dziewczyną bez zawodu, bez matury,.bez pracy, bez zainteresowań
          Nie bardzo było się nad czym zastanawiać, bo szybko była w ciąży
          To nie jest dobry związek
          • ikonieckropka Re: Dylematy teściowej in spe 06.11.24, 00:21
            Naprawdę wiesz, czego dziecko oczekuje od partnerki/partnera? I jaka partnerka POWINNA być koło niego? Wow!
            • kotejka Re: Dylematy teściowej in spe 06.11.24, 05:14
              Wow
              Rozmawiam z dziećmi i znam je jak nikt inny
              W opisanym przypadku tez wiedziałam, że to nie jest właściwa osoba dla tego faceta, ale to nie było moje dziecko, więc i sprawa nie moja
              Ale matka milczała, a teraz leje łzy, bo widzi, co to za ziółko, że syn jest nieszczęśliwy, bo rodzina się rozpada, a sa dzieci
              No trudno - był czas działać, przynajmniej wiedziałaby, że próbowała
              Ale jak mówię, dorosły człowiek zrobi z porada dokładnie tyle ile chcą. Prawem matki jest opinie wyrazić
              I raczej zanim pojawi się przychówek


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka