Dodaj do ulubionych

Wątek do narzekania

06.11.24, 10:35
Ledwo zipię. Szkoda, że nie znam przyszłości, żeby wiedzieć czy moja szarpanina się kiedykolwiek opłaci, czy może powinnam se dać ze wszystkim siana.
W sumie skoro tego nie wiem i nie mam wpływu, to może od razu powinnam se dać siana? 🤔

A co u was?
Co na obiad? (U mnie potrawka z kurczakiem, bakłażanem i ciecierzycą w sosie pomidorowo-orzechowym).
Można narzekać, albo można strollować wątek i się chwalić wink - do wyboru, do koloru!

Miłego dzioneczka i smaczniutkiej kawuńki życzę!

Moja była wstrętna, bo w ramach eksperymentu nasypałam do niej kakaa i cynamonu. Fujki.
Obserwuj wątek
    • majenkirr Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 10:38
      Ja nie mam teraz na co narzekać, a kawusię właśnie w Polsce piję😎❤️
      • damartyn Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 10:48
        Zazdro.
        W temacie- na razie nie ma na co narzekać i niech tak zostanie.
      • pepsi.only Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 10:52
        No to co się nic nie chwalisz. Na długo? Pewnie na kawę czasu nie znajdziesz ? suspicious
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:07
        A co masz w tej miseczce?
        • czcigodnystarzec Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:14
          piataziuta napisała:
          > A co masz w tej miseczce?

          Smakołyki.
          https://a.allegroimg.com/s1024/0c36ab/09618c3a44219874716f410c0843
          archiwum.allegro.pl/oferta/smakolyki-jd-vetferus-stawy-90g-i10845344410.html
          • majenkirr Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:35
            Haha, tak! Ale są gorsze niż kiedyś😭.
            I bluzeczkę sobie kupiłam😊
            • majenkirr Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:36
              💀to jaśki są
            • summerland Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:00
              Ja sobie parasolkę kupilam z tym wzorem.
            • lucerka Re: Wątek do narzekania 09.11.24, 16:34
              Bardzo fajnie tutaj wyglądasz.
            • obrus_w_paski Re: Wątek do narzekania 10.11.24, 21:53
              Pierwszy raz od dawna w PL? Podczas pobytu w PL zauważyłaś że w Europie moda się znacząco zmieniła? Żeby nie było, Zawsze twierdzę że nie ma obowiązku podążać za modą, co widzę te twoje wymuskane fryzury i full make up to mam niezły powrót do przeszłości i przychodzą mi ciepłe wspomnienia o pani Jadzi spod piątki, niestety zmarła pod koniec lat 90, ale wyglądała dokładnie tak samo jak Ty
              • majenkirr Re: Wątek do narzekania 13.11.24, 14:11
                obrus_w_paski napisała:
                Żeby nie było, Zawsze twierdzę że nie ma obowiązku podążać za modą
                ,

                Uff, kamień z serca😓
                W Polsce jestem prawie co roku, pozdrawiam znad pysznej kawki w full makijażu i fryzurze🫣
                • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 13.11.24, 15:43
                  Costa coffee pyszna być nie może.
                  • piataziuta Re: Wątek do narzekania 13.11.24, 15:45
                    Nie jest.
                • obrus_w_paski Re: Wątek do narzekania 13.11.24, 17:56
                  Spoko, myślę że nikt z Warszawy cię nie wyrzuci za styl ciotki klotki, to w końcu tolerancyjny kraj
                  • majenkirr Re: Wątek do narzekania 14.11.24, 07:26
                    Z jakiej znowu Warszawy naboga?🙄
      • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:39
        To trochę tak wygląda jakbyś się cieszyła z wygranej tego pajaca 😱
        • primula.alpicola Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:01
          homohominilupus napisała:

          > To trochę tak wygląda jakbyś się cieszyła z wygranej tego pajaca 😱
          >
          Bo tak jest, to oczywiste.
          • hrasier_2 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:29
            primula.alpicola napisała:

            > homohominilupus napisała:
            >
            > > To trochę tak wygląda jakbyś się cieszyła z wygranej tego pajaca 😱
            > >
            > Bo tak jest, to oczywiste.
            A to nie może się cieszyć. Nawet fajna regionalna bluzeczka. Ludzie ciągle na coś narzekają. Wiecznie niezadowolona. Z Harris była byś szczęśliwa??
            • primula.alpicola Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:24
              hrasier_2 napisał:

              > primula.alpicola napisała:
              >
              > > homohominilupus napisała:
              > >
              > > > To trochę tak wygląda jakbyś się cieszyła z wygranej tego pajaca 😱
              > > >
              > > Bo tak jest, to oczywiste.
              > A to nie może się cieszyć. Nawet fajna regionalna bluzeczka. Ludzie ciągle na c
              > oś narzekają. Wiecznie niezadowolona. Z Harris była byś szczęśliwa??


              Weź się odpierdol, dobrze?
        • tania.dorada Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:23
          homohominilupus napisała:

          > To trochę tak wygląda jakbyś się cieszyła z wygranej tego pajaca 😱
          >
          Oczywiście ze ona się cieszy, nigdy nie ukrywała ze popiera tego przestępcę i złodzieja. Cóż, wolny kraj. Zwłaszcza dla kobiet, które akurat powychodziły za mąż i pewnie zaczną myśleć o blmbelkach, a którym trump już ostatnim razem odebrał prawa reprodukcyjne a teraz obiecał że będzie je chronił nawet wbrew ich woli. Ciekawe czy są na forum matki takich dziewczyn?
          • majenkirr Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:32
            A jak konkretnie odebrał im te prawa?🤔
            • tania.dorada Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:24
              majenkirr napisała:

              > A jak konkretnie odebrał im te prawa?🤔
              >
              Nominując trójkę zabetonowanych, ultrakonserwatywni-chrześcijańskich i młodych (czyli zostaną na lata) sędziów Sądu Najwyższego, którzy uznali, że Roe vs Wade to takie tam pierdolenie.
              Przy czym jednego z nich rzutem na taśmę w czasie, w którym już odbywała się elekcja (a przypominam, że 4 lata wcześniej 11 miesięcy od końca kadencji to jakoby było już za późno).
              Czybyś przespała jego poprzednią kadencję, czy nie umiesz połączyć dość krótkiego ciągu przyczyn i skutków czy ktoś ci zrobił lobotomię czy co? Bo o ile możesz mieć opinię że tak, jest zajebiście że kobiety nareszcie są pozbawione praw, na szczęście jesteś na tyle bogata żejak córce stanie się fakap to ciebie stać żeby ominąć prawo czy ją wywieźć do innego stanu a reszta cię nie interesuje, o tyle publiczne udawanie, że to się nie stało, jest, no, dziwne.
              • taje Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:29
                Nie zawsze pieniądze pomogą bo jak się trafi do szpitala w czerwonym stanie z ciążą pozamaciczną, kiedy czasami trzeba natychmiast decydować o aborcji, to pieniądze na nic, nie ma czasu na wywożenie do innego stanu. Bardzo dziwię się, że jakakolwiek matka córki w USA popiera Trumpa. No chyba, że nienawiść do DEI przesłania jest troskę o własne dziecko.
                • daniela34 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:42
                  Otóż. W przypadku zagrożenia życia (a to się może też zdarzyć np.w podróży poza swoj stan macierzysty) pieniądze niekoniecznie pomogą. I tyle w temacie. Może majenkirr uważa, że to bardzo dobrze że lekarze będą czekać aż serce plodzika przestanie bić. Może tak uważać? Ależ może. Wolno jej wyżej cenić płodziki niż żywe kobiety? Ależ wolno.
                • al_sahra Re: Wątek do narzekania 08.11.24, 18:28
                  taje napisała:

                  > kiedy czasami trzeba natychmiast decydować o aborcji, to pie
                  > niądze na nic, nie ma czasu na wywożenie do innego stanu.

                  Majenkirr (i jej córka chyba też) mieszka w Massachusetts, gdzie prawa kobiet nie są zagrożone, a najlepsze na świecie szpitale są na wyciągnięcie ręki.
                  • tania.dorada Re: Wątek do narzekania 13.11.24, 15:49
                    al_sahra napisał(a):

                    > Majenkirr (i jej córka chyba też) mieszka w Massachusetts, gdzie prawa kobiet n
                    > ie są zagrożone, a najlepsze na świecie szpitale są na wyciągnięcie ręki.
                    >
                    No to mówię, inni niech się martwią, jej nic nie będzie. „Your body, my choice” at its finest.
                  • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 13.11.24, 15:52
                    Jej córka dziś może tam mieszkać, ale to młoda dziewczyna, całe długie lata płodności przed nią i nie wiadomo gdzie ją życie zaniesie. Nigdy nie opuści stanu? Skąd ta pewność?
      • karyna-z-radzymina Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:20
        majenkirr napisała:

        > Ja nie mam teraz na co narzekać, a kawusię właśnie w Polsce piję😎❤️
        >


        Schudłaś już?
        • majenkirr Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:09
          Jeszcze nie😌
      • rene412 Re: Wątek do narzekania 09.11.24, 08:59
        No ja to ostatnio miałem nieźle . Byłem z matką u okulisty. ONA WIZYTA a ja zarejestiować się . PYTAM na kiedy wizyta No na fundusz to grudzień styczeń. A NAGLE WYCHODZI Mąż PANI DOKTOR( znajoma matki ) i DO MNIE a no co tam MARIUSZ pogadał pogadał i NAGLE PANI ZZA BIURKA WOŁA MNIE I MÓWI ŻE TU ZA TYDZIEŃ 15 NA 9 JES JESZCZE WOLNE bo PAN CO MIAŁ BYĆ dziś dzwonił tylko koleżanka zapomniała odchaczyć
    • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 10:42
      Toś się wstrzeliła, akurat mam ch nastrój. Kawę też akurat piję.

      Na obiad będzie comfort food, spaghetti z sosem arabbiata Barilli, górą parmezanu i rukoli i soli. Naprawdę wyjątkowo mi źle 😥
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:10
        Czemu?
        Ja się szarpię pracowo.
        Zdrowotne pożary na razie, tfu tfu, poprzygaszane.
        A z comfort foodem pojechałam wczoraj na grubo na kolację. Wyżarłam wszystkie sery świata z lodówki.
        • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:19
          piataziuta napisała:

          > Czemu?

          Ehhh, zaangażowaliśmy się z chłopem w coś co
          1. Może się totalnie zes..ć
          2. Może wyjść na 0
          3. Może być mega sukcesem ale potrzeba czasu a my już jesteśmy tym wykończeni

          Plus wściekła jestem na siebie, że stara a głupia baba. W gorszym momencie wyzalilam się jak mi źle ludziom którzy mają mnie raczej w odwłoku. Nie wiem po co zupełnie. Teraz mam straszny niesmak. Nigdy się kuzwa nie nauczę.

          Ale jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie.

          > Ja się szarpię pracowo.

          Rozważasz zmianę czy po prostu dużo roboty?

          > Zdrowotne pożary na razie, tfu tfu, poprzygaszane.
          > A z comfort foodem pojechałam wczoraj na grubo na kolację. Wyżarłam wszystkie s
          > ery świata z lodówki.

          Kocham sery.
          • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:52
            > Ehhh, zaangażowaliśmy się z chłopem w coś co
            > 1. Może się totalnie zes..ć
            > 2. Może wyjść na 0
            > 3. Może być mega sukcesem ale potrzeba czasu a my już jesteśmy tym wykończeni

            No to dokładnie tak jak ja.
            Tylko u mnie już raczej wiadomo, że szansa, że się zesra wynosi jakieś 80%, szansa że wyjdzie na zero to jakieś 18%, a szansa że będzie sukces wynosi ze 2.
            Jestem wykończona i nie wiem czy to wszystko uniosę, a pomysłów na zmianę narazie brak.



            > Plus wściekła jestem na siebie, że stara a głupia baba. W gorszym momencie wyza
            > lilam się jak mi źle ludziom którzy mają mnie raczej w odwłoku. Nie wiem po co
            > zupełnie. Teraz mam straszny niesmak. Nigdy się kuzwa nie nauczę.

            Odpuść sobie. Skoro mają w odwłoku, to mają. Ty też miej.

            > Ale jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie.

            😂
            (płacz ze śmiechu, albo raczej śmiech przez łzy)


            > Kocham sery.

            Ja też!
            Dzisiaj mam na nie bana ( i tak już większość wyjadłam :p).
            • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:38
              piataziuta napisała:

              > > Ehhh, zaangażowaliśmy się z chłopem w coś co
              > > 1. Może się totalnie zes..ć
              > > 2. Może wyjść na 0
              > > 3. Może być mega sukcesem ale potrzeba czasu a my już jesteśmy tym wykońc
              > zeni
              >
              > No to dokładnie tak jak ja.
              > Tylko u mnie już raczej wiadomo, że szansa, że się zesra wynosi jakieś 80%, sza
              > nsa że wyjdzie na zero to jakieś 18%, a szansa że będzie sukces wynosi ze 2.
              > Jestem wykończona i nie wiem czy to wszystko uniosę, a pomysłów na zmianę naraz
              > ie brak.
              >
              Świadomość że ktoś gdzieś ma podobnie nawet trochę pomaga.
              >
              > > Plus wściekła jestem na siebie, że stara a głupia baba. W gorszym momenci
              > e wyza
              > > lilam się jak mi źle ludziom którzy mają mnie raczej w odwłoku. Nie wiem
              > po co
              > > zupełnie. Teraz mam straszny niesmak. Nigdy się kuzwa nie nauczę.
              >
              > Odpuść sobie. Skoro mają w odwłoku, to mają. Ty też miej.

              Ta, na siebie jestem zła że za dużo im powiedziałam, niepotrzebnie zupełnie.
              >
              > > Ale jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie.
              >
              > 😂
              > (płacz ze śmiechu, albo raczej śmiech przez łzy)
              >
              >
              > > Kocham sery.
              >
              > Ja też!
              > Dzisiaj mam na nie bana ( i tak już większość wyjadłam :p).
    • primula.alpicola Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 10:43
      U mnie słabo, przeczekuję.
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:17
        Mi się zapowiada "przeczekanie" aż do wiosny.
        Wtedy będzie rybka albo pipka.
        • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:18
          Przeczekiwanie* nienawidzę tej głupiej autokorekty
        • primula.alpicola Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:03
          piataziuta napisała:

          > Mi się zapowiada "przeczekanie" aż do wiosny.
          > Wtedy będzie rybka albo pipka.

          Zawodowo, tak? Skoro nic nie możesz zrobić, to czekajmy.
          Ale tym ślubem chociaż trochę się cieszysz?
          • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:18
            > Ale tym ślubem chociaż trochę się cieszysz?

            Nie prowokuj mnie!
            Cieszę się ze swojego związku. Ślub ma dla mnie niewielkie znaczenie, mam nadzieję, że nic nie zmieni w moim życiu.
            Cieszę się, że zjem ostrygi na kolacji poślubnej, że w końcu odpakuję obrączki (ciekawe czy jeszcze będą pasować) i że jedziemy na kanary po ślubie. Może być? :p
            • primula.alpicola Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:51
              Może🤩
            • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:41
              Ostrygi to jest jedna z niewielu rzeczy, które wróciły mi tą samą drogą z prędkością światła:p
              • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:47
                Może były źle oczyszczone?
                Bo ja się raz źle oczyszczonymi na dwa dni załatwiłam.
                • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:53
                  Nie, to kwestia konsystencji, nie do przejścia dla mnie :p
                  • taje Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:20
                    Trzeba koniecznie z drobno krojoną szalotką! Musi coś chrupać, żeby zrównoważyć galaretowatość ostrygi.
                    • azalee Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:48
                      I vinegret malinowy zeby dodac wyrazistego smaku!
                      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:03
                        Phi.
                        Mnie woda morska wystarczy.
                        • taje Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:04
                          Twardzielka z Ciebie!
                          • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:55
                            Ostrygi fuuuuuja
                            • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:00
                              No co Ty!?
                              A ośmiornica??? suspicious
                              • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:04
                                Ośmiornica ja tak. Te małe moja młoda uwielbia:p
                              • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:11
                                Ośmiornica fuja fuja plus głupio tak jeść stworzenie o wysokim IQ 😕

                                Kalmary fuja

                                Ewentualnie krewetka pod warunkiem że jest w paelli na plaży w Barcelonie i mąż mi obierze.

                                Tak uprzedzając kolejne pytania.

                                Ale jak lubisz ośmiornice to ponoć ta z Lugo nie ma sobie równych.
                                • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:18
                                  Ja krewetki tak, małże tak, kalmary tak, ogólnie wszystko tak,ale gotowane:p po surowym chorowałam a ostrygi wrociły w 2 sekundy:p
                                • eglantine Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:22
                                  Po paelli z owocami morza w Barcelonecie wylądowałam w tamtejszym szpitalu. Tak się dowiedziałam, że mam na nie alergię. 😈
                                  A pyszna była, chlip. 😔
                                  • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:28
                                    Mojemu chłopu od niedawna zrobiła się alergia na niektóre skorupiaki.. jeszcze się nie przyzwyczaił, zapomina, i ostatnio zjadł to ( nie wiem jak to się nazywa po polsku 🤔) z talerza córki i musieliśmy go wieźć na sor..
                                    Ale zwykle krewetki jakoś nie robią na nim takiego "wrażenia" ..
                                • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:25
                                  nie zeby od razu fuja ale
                                  osmiornicy nie zjem, sprobowalam raz, wystarczy
                                  kalmary tak

                                  wszelkie skorupiaki typu krewetki/kraby/homary/langusty zdecydowanie NIE

                                  ale za wszelkie 'muszle' dam sie pokroic, z ostrygami wlacznie wink achh te maczasy z parmezanem, locosy i inne
                          • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:59
                            taje napisała:

                            > Twardzielka z Ciebie!
                            >

                            Jeśli twardzielstwo się wiąże z jedzeniem pysznych rzeczy, to TAK! Jestem BARDZO, BARDZO TWARDA! big_grin
                            • taje Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:16
                              Ja jednak od ostryg w sosie własnym wolę ostrygi przegryzane szalotką. Choć może zależy od gatunku ostryg. Ostrygi na Ile de Re, bardzo przez wszystkich zachwalane, były np dla mnie za bardzo gorzkie i wyraźnie się wyczuwało wodę morską właśnie. Swoją drogą samą wyspę gorąco polecam. Raj dla rowerzystów: mnóstwo ścieżek rowerowych, jeździsz sobie cały dzień w lasach sosnowych albo patrząc na ocean a na na lunch zatrzymujesz się w baraczku przy polach solnych i wcinasz świeżo złowione ostrygi popijając lokalnym winem.
                              • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:22
                                To jest ta wyspa obok La Rochelle?

                                Coś oprócz ostryg tam do jedzenia jest?
                                • taje Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 21:12
                                  Tak, bardzo lubię Ile de Re, ma niesamowity klimat.

                                  Jedzenie jak we Francji plus specyfika Ile de Re czyli ostrygi, słony karmel, ryby morskie i owoce morza. Odkryliśmy też lokalną winiarnie, Domaine Arica, która organizuje wieczory, gdzie można spróbować i zobaczyć proces powstawania ichniejszych win, wziąć udział w zabawie na rozpoznawanie nut w winach oraz jest degustacja lokalnych serów, wędlin i ostryg.
                                  • taje Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 21:13
                                    Korekta - nie tyle winiarnię, co winnicę.
                                  • homohominilupus Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 21:54
                                    Pojadę tam!
                              • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 21:41
                                Nie znam się na gatunkach ostryg. Próbowałam różnych, nawet na tym samym talerzu, ale nie pamiętam, które to które. W pl najpopularniejsze są fine de claire w różnych rozmiarach. W tej knajpie co będzie kolacja, jadałam najlepsze - duże, mięsiste słodziutkie ❤️. Raz jadłam coś, co ledwo przełknęłam - ale też nie pamiętam gatunku.
      • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:35
        primula.alpicola napisała:

        > U mnie słabo, przeczekuję.

        primulka co sie dzieje ?? jesienne tango down ? ( jesli tak, to przeminie, jesli nie to...tez przeminie )

        kiss
    • pepsi.only Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 10:48
      Słaba jestem w filozofowanie nad sensem życia. Ja po prostu żyję. I im mniej rozkminiam, tym łatwiej mi się żyje. Nie mam wpływu na przyszłość, mam wpływ na siebie, a za mną ostatnio kilka przemiłych rozmów- to to mi daje kopa, i energię na przyszłość.

      Na obiad kupiłam kalafiora, hmm, może zrobię z bułką tartą? Do tego bitki z wczoraj, i upiekę ziemniaczki. To będzie spoko obiad.

      Piję kawuńkę, przegryzam rogalem marcińskim z Biedry. W mojej opinii są słabe uncertain , te rogale. To już lepsze z Dino. A w poniedziałek sama upiekę- będą najlepsze.

      Kawa z cynamonem spoko, ale to kakao , to nieeeee.
    • daniela34 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 10:54
      Proszę bardzo - mogę ponarzekać.
      Wczoraj spędziłam na mogach 17 godzin.
      Wybory w USA poszły tak jak się spodziewałam, ale nie tak jak chciałam.
      Inne wczorajsze wybory - ech, szkoda gadać.
      Musze przeżyć dziś i jutro i mam nadzieję, że będzie ciut lepiej.
      Nie wiem, co na obiad, zjem co mi dadzą, nie mam czasu nawet o tym pomyśleć.
      Byle do weekendu (długiego!)
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:12
        O, "długi" weekend mnie też pociesza.
        • daniela34 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:06
          Mnie też, może wreszcie odgruzujemy odrobinę dom, bo zarasta, balkon, bo przyszyły przymrozki. A ja może cokolwiek zrobię w kuchni.
          Oby, bo to bieganie zaczyna mnie męczyć.
    • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:11
      Też muszę ponarzekać. Wczoraj chciałam wysprzątać szufladę z jakimiś rzadko potrzebnymi pierdołami i rozwaliłam sobie do krwi palca. Mój mąż zabronił mi z tego powodu wyjście rano na basen, bo złapię na pewno gangrenę, albo inną zarazę i siedzę w mglistym przedpołudniu na kanapie, zażeram makowe bułki z wczoraj i użalam się nad sobą.
      Na obiad robię burgery z frytkami. Dziś amerykański dzień.
      Do kawy dosyp kardamonu, a nie kakao.
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:15
        Pamiętasz jak sobie ścięłam pół paznokcia z palca?
        Też mi wszyscy zabronili basenu. Poszłam po trzech dniach i nic mi nie było. :p
        • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:17
          Ja mam nadzieję, że do jutra to się u mnie też jakoś zaklei i też pójdę.
          • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:20
            Kup sobie "szwy" - czyli takie wąskie paseczki do klejenia ran ciętych. Rana lepiej schnie.
            • berdebul Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:35
              Steri-strip.
            • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:57
              Mam coś takiego, ale ja sobie tego palucha przygniotłam przy paznokciu i to jest raczej zmiażdżenie niż cięcie. Nam nadzieję, że rana jest dosyć powierzchowna i do jutra wyschnie.
        • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:00
          piataziuta napisała:

          > Pamiętasz jak sobie ścięłam pół paznokcia z palca?
          > Też mi wszyscy zabronili basenu. Poszłam po trzech dniach i nic mi nie było. :p
          Nie tyle chodzi o higienę własną co cudzą
          Nie powinno się tak robić

          P.s. też tak robię..
          • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:26
            Serio, o cudzą?
            Pływając wśród licznych, dryfujących meli, zakrwawionych plasterków, przynajmniej raz w moczu pewnego dzieciaka, wśród starszych pań, które prysznice omijają nieomal biegnąc, a od których cuchnie starym potem, wśród śmierdzących dziadów, panienek/kolesi od których tanich perfum się można udusić, a raz nawet od kogoś żywym guuuvnem jechało, miałabym się martwić, że mój paznokieć, z którego nie wydzielają się już żadne płyny, zrobi komuś krzywdę?

            Noł.
            • eglantine Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:34
              No nie zachęciłaś do chodzenia na basen. 🤮
              • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:45
                I dobrze.
                Jak tam w końcu pójdę to mam nadzieję, że będzie pusto. :p
                • eglantine Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:56
                  Jeszcze się zastanowię. tongue_out
                  Obiecuję oskrobać pięty i nie smarkać do wody.
                  • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:24
                    Nie dasz rady nie smarkać. big_grin
            • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:33
              piataziuta napisała:

              > Serio, o cudzą?

              > Noł.

              E tam. Moja ginekolog powiedziała, że w basenowej wodzie prędzej wyjałowisz sobie pussy niż złapiesz jakiegoś syfa, więc ja się w ogóle nie przejmuję. wink
              • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:40
                no tak laski ale wiecie--otwarte rany-pozbawione naskórka-narażone na krwawienie choćby niewielkie przy uderzeniu/potrąceniu- wy ( jestem raczej pewna) żadnego hiv czy innego wirusa (hcv) nie macie ale jesteście pewne każdego... ? suspicious

                (wyżej miało być : nie TYLKO chodzi o higienę własną)
                • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:41
                  A to chlor tego nie zabija?
                  • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:42
                    Zabija!
                    Właśnie przeczytałam - chlor zabija wirusy krwiopochodne!
                    • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:59
                      piataziuta napisała:

                      > Zabija!
                      > Właśnie przeczytałam - chlor zabija wirusy krwiopochodne!

                      mhm- chlor jest w wodzie.( w niecce), ew przy przelewie basenu jak ktoś chlapnie- zostaje cała reszta obiektu basenowego..śladowa ilość krwi zawierająca cząsteczki HCV pozostająca na narzędziach w temperaturze pokojowej pozostaje zakaźna nawet do 2 miesięcy.
                      zostaje jeszcze ślina/plwocina a HPV można złapać poprzez korzystanie ze wspólnego prysznica lub stosowanie tego samego ręcznika co osoba chora

                      suspicious

                      (
                      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:13
                        Chlor jest w wodzie i ja jestem w wodzie - problem solved.

                        "śladowa ilość krwi zawierająca cząsteczki HCV pozostająca na narzędziach w temperaturze pokojowej pozostaje zakaźna nawet do 2 miesięcy."

                        no to musisz dokładnie dezynfekować te narzędzia big_grin tongue_out

                        "zostaje jeszcze ślina/plwocina a HPV można złapać poprzez korzystanie ze wspólnego prysznica lub stosowanie tego samego ręcznika co osoba chora"

                        na szczęście nie całuję się z nikim pod prysznicem na basenie, a ręcznik mam swój big_grin
                        • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:14
                          a poważnie:
                          po usunięciu mięśniaka, moim pierwszym pytaniem było kiedy mogę sport i kiedy mogę na basen - na basen jak tylko krwawienie się skończy - a skończyło się po dwóch dniach
                          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:16
                            piataziuta napisała:

                            > a poważnie:
                            > po usunięciu mięśniaka, moim pierwszym pytaniem było kiedy mogę sport i kiedy m
                            > ogę na basen - na basen jak tylko krwawienie się skończy - a skończyło się po d
                            > wóch dniach

                            no widzisz, a ja bym tam szybko nie poszła-chyba że z tamponem
                            i z tamponem chodziłam na basen w ciąży ( w ciążach)

                            • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:17
                              > no widzisz, a ja bym tam szybko nie poszła-chyba że z tamponem
                              > i z tamponem chodziłam na basen w ciąży ( w ciążach)

                              A czy nie jest tak, że tampon chłonie tę syfiastą, chlorowaną wodę przez sznurek, do przynajmniej połowy i jest to gorsze, niż gdybyś poszła bez niego?
                              Powierzchnia takiego nasiąkniętego tampona pociera nabłonek śluzówki/bliznę podczas ruchu, powodując nieznaczne uszkodzenia mechanicznie, co nie występuje w przypadku polania śluzówki samą wodą.
                              Prawdopodobnie z tego powodu, po operacji usuwania mięśniaka, kazali mi używać podpasek zamiast tamponów.
                              • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:58
                                piataziuta napisała:


                                > A czy nie jest tak, że tampon chłonie tę syfiastą, chlorowaną wodę przez sznure
                                > k, do przynajmniej połowy i jest to gorsze, niż gdybyś poszła bez niego?

                                Moja ginekolog poradziła mi na basen tampony nasączać w tłuszczu, np. w oleju kokosowym, albo zwykłej wazelinie. Wtedy tampon nie chłonie tak wody, a śluzówki mniej wysychają. Nawet przez pewny czas tak robiłam, ale potem przestałam.
                                A po operacjach zawsze polecają podpaski, bo tampony podwyższają (teoretyczne) ryzyko zakażania.

                                • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 22:05
                                  Dziwne.
                                  Ph pochwy jest kwasowe 3.4-4.5. A ph oleju kokosowego wyższe, 5.5-7.
                                  • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 23:37
                                    piataziuta napisała:

                                    > Dziwne.
                                    > Ph pochwy jest kwasowe 3.4-4.5. A ph oleju kokosowego wyższe, 5.5-7.

                                    5.5-7 jest ph lekko kwaśnym względnie neutralnym więc ci nie zaszkodzi, a ten tłusty tampon ma cię tylko przez jakiś czas chronić przed chlorowaną wodą (ph 7,4 i wyżej). Swoją drogą, sperma jest lekko zasadowa (7,2 - 7,8), a kobiety też ryzykują.
                              • turzyca Re: Wątek do narzekania 07.11.24, 09:38
                                >czy nie jest tak, że tampon chłonie tę syfiastą, chlorowaną wodę
                                >Powierzchnia takiego nasiąkniętego tampona pociera nabłonek śluzówki/bliznę podczas ruchu, powodując nieznaczne uszkodzenia mechanicznie, co nie występuje w przypadku polania śluzówki samą wodą.


                                I jeszcze do tego sam w sobie wysusza śluzówkę, co też sprzyja urazom.
                                Odkąd istnieją kubeczki menstruacyjne tamoponom pozostały tylko dwie przewagi - są tak małe, że można je skitrać w najmniejszej nawet torebce na wypadek nieprzewidzianego krwawienia oraz można z nich pozyskać materiał opatrunkowy.
                                • wapaha Re: Wątek do narzekania 07.11.24, 18:03
                                  turzyca napisała:

                                  >
                                  > I jeszcze do tego sam w sobie wysusza śluzówkę, co też sprzyja urazom.
                                  dżizas, mowa o tamponie wsadzonym okazjonalnie przed pobytem w basenie..


                                  > Odkąd istnieją kubeczki menstruacyjne tamoponom pozostały tylko dwie przewagi -
                                  > są tak małe, że można je skitrać w najmniejszej nawet torebce na wypadek niepr
                                  > zewidzianego krwawienia oraz można z nich pozyskać materiał opatrunkowy.
                                  >
                                  oraz, łatwiej jest ze względów higienicznych wymienic tampon w warunkach spartańskich niż bawić się kubeczkiem suspicious ( przetestowane tongue_out niestety tongue_out )
                              • wapaha Re: Wątek do narzekania 07.11.24, 18:01
                                piataziuta napisała:


                                >
                                > A czy nie jest tak, że tampon chłonie tę syfiastą, chlorowaną wodę przez sznure
                                > k, do przynajmniej połowy i jest to gorsze, niż gdybyś poszła bez niego?
                                trochę chłonie -dlatego trzeba sznureczek odpowiednio zwinąć i ścisnąć i schować suspicious tongue_out - żeby luzem nie latał bo to wstydliwe ( raz mi sie zdarzyło tongue_out )

                                > Powierzchnia takiego nasiąkniętego tampona pociera nabłonek śluzówki/bliznę pod
                                > czas ruchu, powodując nieznaczne uszkodzenia mechanicznie, co nie występuje w p
                                > rzypadku polania śluzówki samą wodą.
                                tampon nie chłonie wody basenowej i nie powoduje otarć śluzówki , no weź wink


                                > Prawdopodobnie z tego powodu, po operacji usuwania mięśniaka, kazali mi używać
                                > podpasek zamiast tamponów.

                                raczej po to, by krew/skrzepy swobodnie wypływały i by ryzykować noszenia go za długo ( basen to ok 1 godz )
                        • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:15
                          piataziuta napisała:


                          >
                          > no to musisz dokładnie dezynfekować te narzędzia big_grin tongue_out
                          cięzko dezynfekować pokrętła,krany,szafki, uchwyty,suszarki itp



                          >
                          > na szczęście nie całuję się z nikim pod prysznicem na basenie, a ręcznik mam sw
                          > ój big_grin
                          no nie wątpię big_grin
                          • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 20:06
                            > cięzko dezynfekować pokrętła,krany,szafki, uchwyty,suszarki itp

                            Wystarczy nie dotykać otwartą raną powierzchni (co jest dość naturalne, bo rana boli/jest tkliwa), a niezranionych, nieumytych po dotykaniu czegokolwiek palców nie wkładać do ust/nosa.
                            Pandemia była wspaniałą szkołą w tym kontekście.
                            • wapaha Re: Wątek do narzekania 07.11.24, 18:08
                              piataziuta napisała:


                              >
                              > Wystarczy nie dotykać otwartą raną powierzchni (co jest dość naturalne, bo rana
                              > boli/jest tkliwa), a niezranionych, nieumytych po dotykaniu czegokolwiek palcó
                              > w nie wkładać do ust/nosa.
                              > Pandemia była wspaniałą szkołą w tym kontekście.

                              oczywiście że tak
                              i wspaniale by było gdyby tak było
                              pandemia jednak pokazała co ludzie myślą o zaleceniach i bezpieczeństwie innych tongue_out

                              po prostu najlepiej mając rany-nie chodzić na basen
                              co zresztą jest zapisane w regulaminach
                • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:44
                  wapaha napisała:

                  > no tak laski ale wiecie--otwarte rany-pozbawione naskórka-narażone na krwawieni
                  > e choćby niewielkie przy uderzeniu/potrąceniu- wy ( jestem raczej pewna) żadneg
                  > o hiv czy innego wirusa (hcv) nie macie ale jesteście pewne każdego... ? suspicious
                  >

                  Jaja sobie robisz.....
    • wylacznie_grawitacja Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:15
      Pracowo też mam na co narzekać, ale są i plusy dodatnie. A na obiad jakiś ryż z kurczakiem i sosem curry, najlepszym elementem tego dania jest to, że przygotuje je córka smile
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:15
        Plusy są zawsze dodatnie.
        • hosta_73 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:41
          piataziuta napisała:

          > Plusy są zawsze dodatnie.

          Lech Wałęsa nie zgodziłby się z tym.
        • eglantine Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:43
          Wałęsa byłby za, a nawet przeciw.
        • m_incubo Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:42
          Zgrywasz się? Przecież są jeszcze plusy ujemne wink
    • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:35
      Dziad na pasach mnie mało nie rozjechał i jeszcze się kłócił, że moja wina, a to ja miałam zielone, nie on. Prawie bym go wywlekla z tego samochodu za fraki, tak mnie wkuwił, ale wyszła babka ze sklepu i powiedziała, że może robić za świadka, to mu zmiękła rura i nawet przeprosił.
      Przez niego mam bojowy nastrój, a to niedobrze, bo jeszcze mam trochę do zrobienia dziś a mi się odechciało...
      • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:14
        Dobra, już rozumiem czemu dziad mnie tak wkurzył, okres dostałam:p
        Jakoś mi umkneło że to powinno być teraz :p
        • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:25
          A na obiad ad zrobiłam risotto sprzątanie lodówki:p ( dwie mini cukinie, mielone mięso, cebula, szafran, parmezanu dużo )
    • hosta_73 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:39
      Do doopy. Jestem "rozleziona", nic mi się nie chce ani nie mam na nic siły. Za krótko śpię ale jakoś nie potrafię wcześniej iść do wyra.

      Na obiad pizza z Lidla tongue_out
    • alpepe Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:40
      Mam jakieś zapalenie w obrębie zatok, ale nie czołowych i nie szczękowych. I nie mam czasu ani ochoty na laryngologa. I boli i uciska i denerwuje.
      Na obiad coś dobrego, tylko odgrzać.
    • krwawy.lolo Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:41
      Nie mając nic sensownego do napisania wkleję śmieszny obrazek z cyklu dowcipów o Stirlitzu albo o Wołce.
    • eglantine Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:44
      Dobra kawa to podstawa. Można na fusach takie monstrum wyhodować. Teraz moja szanowna rodzicielka nie wie, gdzie toto trzymać. 😂
      No ja na pewno nie mam miejsca.
      • hosta_73 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:47
        Piękna, ale u siebie bym takiej nie chciała smile
      • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:48
        Kurde, ja miałam kiedyś taką w spadku po babci ale kot kolegi którego miałam na przechowanie mi do niej szczał i zdechła 😭😭
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:56
        O, mnie by się taka paprotka przydała. Podobno oczyszcza powietrze, a ja mam w xuj pyłu w pracy.
        Na kawie chodowana, mówisz? 🤔
        • eglantine Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:05
          Raz w tygodniu wlewy z fusów. 🙂
          No zobaczymy, jak sobie w mieszkaniu poradzi, bo do tej pory mieszkała na balkonie.
        • aankaa Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:04
          mój dziadek podsypywał paprotki fusami z herbaty. Też rosły jak szalone
    • babsee Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:48
      Wczoraj moja najlepsza, najkochańsza psiapsi odebrala wyniki biopsji-rak piersi. I kurwa wszystko mi opadło. Rokownia sa dobre ale nie zmienia to faktu, że moja duchowa siostra ma raka i czeka ją walka.
      Chyba wygrałam w tym wątku?
      • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:50
        Bardzo mi przykro 🙁
        • babsee Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:00
          sad no mi też
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:02
        Nie wygrałaś, "niestety". U mnie też są onkologiczne problemy blisko w tle. Oprócz tego jeszcze inne problemy zdrowotne.

        Trzymaj się tego, że rokowania dobre. Przechodzi się to zaliczając kolejne punkty/wizyty/zabiegi/kontrole.
        • babsee Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:03
          Do bani. 9 lat temu przeroabialm zloslwiego guza u mojej Mamy i wiem,ze tylko podejscie zadaniowe pozwala to przetrwac i nie czytanie internetu.
          Zatem- trzymajmy sie Ziuto,.
      • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:04
        Przykro mi ,łącze się w niepokoju i wspieram

        P.s
        No.jak mamy takie rzeczy brać pod uwage to wracam od JakMatki (tesciowa)z kawki ,wczoraj miała wycinana onko zmianę,..No i ciotka (mega,taka ciotuchna)ma raka żoadka
    • kura17 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:50
      ja ledwo zipie od 2 lat, menopauza przeczolguje mnie koszmarnie.
      walcze, ale na razie zero zwyciestw, jedyne co "zyskuje", to wage (na deficycie kalorycznym).
      jak sobie pomysle, ze tak ma byc juz zawsze, to naprawde nie wiem, co myslec ...
      chodze na silownie (miesiac na razie) i potem nie mam sily - ale jak nie chodze, to tez nie mam sily, wiec bilans na zero LOL
      • kura17 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:51
        no to sobie ponarzekalam - sama masz co chcialas, Ziuta!
      • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:58
        ochh, Kuro, przytulam 😘😘

        mnie meno zaoszczedzia, takie geny wygralam, ale cos za cos
        • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:59
          * zaoszczedzila
      • primula.alpicola Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:01
        Kura, daj sobie czas, miesiąc to niewiele!
        • kura17 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:14
          tak, wiem i nie spodziewam sie jeszcze niczego - i na pewno nie zrezygnuje.
          to byl akurat pozytyw - bo nie czuje sie gorzej po silowni wink

          perimenopauza meczy mnie od 2 lat, juz powoli wysiadam ...
          mimo HTZ
          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:07
            kura17 napisała:

            > tak, wiem i nie spodziewam sie jeszcze niczego - i na pewno nie zrezygnuje.
            > to byl akurat pozytyw - bo nie czuje sie gorzej po silowni wink
            >
            > perimenopauza meczy mnie od 2 lat, juz powoli wysiadam ...
            > mimo HTZ
            >
            > a hormony tarczycy sprawdzałaś?
            Poziom witaminy b12 i d3 ?żelazo i ferrytyna ?
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:04
        A bierzesz coś na wspomaganie tego czasu? W sensie leki/suple?
        Ja jeszcze nie w temacie, ale matka się moja się czymś wspomagała, podobno działało.
        • kura17 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:15
          tak, jestem na HTZ od ok pol roku.
          kilka objawow sie bardzo poprawilo, ale wciaz jest xujowo
      • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:06
        Kura, jeszcze raz, bo w tamtym wątku chyba nie czytałaś. Pisałaś, że kombinujesz żel estrogenowy z antykoncepcyjną pigułką. Dobrze zrozumiałam, że bierzesz więc gestagen? Problem w tym, że wiele objawów menopauzy nie jest związanych tylko ze spadkiem estrogenów, ale także progesteronu. Gestagen w pigułce nie ma jednak tego korzystnego działania na organizm jak bio-identyczny progesteron. Gestagen chroni wprawdzie macicę i ma działanie antykoncepcyjne, ale to wszystko. Więc jeżeli możesz odpuścić sobie antykoncepcję hormonalną, to pomyśl o bio-identycznym progesteronie (Utrogest albo Famenita). Przegadaj to z twoją lekarką, bo może być, że z tym lepiej się będziesz czuła. Serio. Progesteron jest antagonistą insuliny i ma korzystny wpływ na metabolizm, poprawia pracę mięśni, poprawia sen i regenerację i wpływa korzystnie na nastrój. Ale tego nie robi gestagen w pigułce.
        • kura17 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:13
          ja jeszcze miesiaczkuje. bralam kilka miesiecy famenite (nie lubilam jej, czulam sie przymulona, ale nie moglam po niej spac, nastroj fata;ny). moja lekarka uwaza, ze lepsza dla mnie jest slinda, zrozumialam, ze tez ma progesteron, musze sprawdzic.
          • snakelilith Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:07
            Slinda ma Drospirenon. To gestagen. Nie korzystasz więc z działania progesteronu. Być może twoja ginekolog chce cię tą pigułką przetrzymać do menopauzy, ale moim zdaniem, jak przez pól roku masz ciągle takie problemy i to przy estrogenowym żelu, to powinnaś jednak spróbować dłużej tą Famenitę.
            To w ogóle trochę dziwne, że potrzebujesz tego żelu tak dużo, jak kobieta w meno, a ciągle miesiączkujesz. Jesteś pewna, że to miesiączka, nie krwawienie z odstawienia?
    • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:53
      w przyszlym tygodniu mam maly zabieg ale wymagajacy 'lekkiej' narkozy, wczoraj zrobilam ekg, ktore wyszlo tak sobie ( rok temu bylo ok), jutro ide do kardiologa, coz geny sie odezwaly, bylo do przewidzenia

      moze mnie moj doktor z PL pocieszy
      • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 11:56
        ale mam tez plus, kolejny - 1kg na koncie i coraz lepsza rownowage (walcze z glowa, ktora mi wpiera, ze zaraz sie przewroce/spadne ze schodow)
      • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:23
        mysiulek08 napisała:

        > w przyszlym tygodniu mam maly zabieg ale wymagajacy 'lekkiej' narkozy,

        Co tam ? ?

        wczoraj
        > zrobilam ekg, ktore wyszlo tak sobie ( rok temu bylo ok), jutro ide do kardiol
        > oga, coz geny sie odezwaly, bylo do przewidzenia

        Kciukam !!
        Może serce tęskni za przystojniakiem suspicious
        >
        > moze mnie moj doktor z PL pocieszy
        >
        No 😁
        • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:43
          nic czym by sie mocno przejmowac, trzeba przejsc i tyle

          no ale bylam u przystojniaka, z udem 🤣, calkiem niedawno a moj doktor z PL tez przystojny ( po tatusiu😎) do tego ma taki glos ( tez po tatusiu), ze koi dusze wiec sobie z nim pogadam
          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:47
            mysiulek08 napisała:

            > nic



            > no ale bylam u przystojniaka, z udem 🤣, calkiem niedawno a moj doktor z PL tez
            > przystojny ( po tatusiu😎) do tego ma taki glos ( tez po tatusiu), ze koi dusz
            > e wiec sobie z nim pogadam
            >
            W tak7ch warunkach to grzech sie nie leczyć 😁
            • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:58
              🤣 5 tego grudnia lece na ostatnia kontrole stopy ( bedziemy decydowac czy rusztowanie zostaje czy usuwamy) i stopolog tez niczego sobie, choc nie w moim typie 😉
    • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:57
      Nie mam na co narzekać 😉-ufam ze z wątku nie pogonisz
      Nawet na obiad bo dziś go chyba nie ma
      Wracam ze sniadania i kawy u tesciowej ,przede mną szczepienie i może zdążę pantomogram

      😘

      <w temacie smaków:robię ostatnio herbatę zimowa :Lipton sok z czarnego bzu miód przyprawa do kawy i pomarańcza, pycha !>
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:29
        >Nawet na obiad bo dziś go chyba nie ma

        big_grin
        Rozbawiłaś mnie!
        • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:41
          piataziuta napisała:

          > >Nawet na obiad bo dziś go chyba nie ma
          >
          > big_grin
          > Rozbawiłaś mnie!

          jednak jest, zdązyłam big_grin brawo ja !

          ogórkowa smile
          • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:44
            Jadłabym, gdybym nie była już napchana. :p
            • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:10
              piataziuta napisała:

              > Jadłabym, gdybym nie była już napchana. :p

              no właśnie ja chyba zjem na kolację, bo jestem napchana ..
              <po śniadaniu bomba kaloryczna wjechała - ciastko cynomonowo-jabłkowe z budyniem najlepsze jakie w życiu jadłam ale ponad 250g....+rogal marciński>
    • swiecaca Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:58
      mam straszne zakwasy na tyłku a kompletnie nic nie ćwiczyłam od paru dni. czy możliwe aby mieć zakwasy od siedzenia na d... w pracy?
      • swiecaca Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 12:59
        + odkąd zrobiło się zimno żrę jak najęta i przybyło mi 1,5kg a byłam już pięknie schudnięta...
        • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:34
          Na zakwasach od siedzenia się nie znam - z dziwniejszych, miałam kiedyś zakwas w dłoni, od używania myszki w programie graficznym.

          Ale w żarciu jak najęta się łączę!
          Przybyło mi dwa kilo. Myślałam, że łatwo to odwrócę, bo schudłam (wcześniej) bez większych problemów, a tu rzopa - nic nie chce drgnąć, a apetyt szalony.
          Więc teraz każdy gryz ważę i wprowadzam do fitatu - czasem dzięki temu się opanowuję (czasem...).
          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:42
            piataziuta napisała:

            a apetyt szalony.

            ssaki tak mają na zimę

            swoja drogą coś może wisi w powietrzu bo u mnie też było +2kg ( z 1 kg juz sie pożegnałam)
      • berdebul Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:49
        Jak się stresuję, to mam zakwasy na tyłku właśnie.
        • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:58
          przynajmniej jakieś plusy stresu
      • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:06
        swiecaca napisała:

        > mam straszne zakwasy na tyłku a kompletnie nic nie ćwiczyłam od paru dni. czy m
        > ożliwe aby mieć zakwasy od siedzenia na d... w pracy?

        miałam straszliwe zakwasy w nogach po....3 godz siedzenia w jednej pozycji i napięciu

        także...możliwe wink
        • swiecaca Re: Wątek do narzekania 07.11.24, 09:50
          chyba doszłam od czego te zakwasy - od chodzenia w szpilkach po dłuższej przerwie
    • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:10
      Jest dopiero 13 a ja mam tyle na liczniku 😅
      Ludzie mnie tu za wariatkę mają kiedy om mówię, że wolę na piechotę, bo przynajmniej nie muszę szukać miejsca do zaparkowania :p
    • danaide2.0 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:11
      Tak shakować moją działalność, nieładnie, nieładnie.

      A ja akurat nie mam szczególnych powodów do narzekań...
      • miurielamirsa Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:52
        Eh, to się przyłączę.
        Kolejny tydzień kursuje my z mężem między domem, pracą i szpitalem.
        Mamy w końcu diagnozę u dziecka i dochodzę do siebie.
        Dziecko choruje na depresję i nastawiam się psychicznie, żeby przekazać najnowsze wyniki badań.
        Przyjaciółka czeka na wyniki biopsji u córeczki, która ma chyba 11 lat.
        Cieszę się, że moje dziecko z oiomu już przeniesione na oddział specjalistyczny.
        W długi weekend mam wolny tylko poniedziałek i pół soboty, niedziela cała w robocie. Dobrze, że ją lubię 🫣.
        Dzisiaj boli mnie głowa.
        Wracam ze szpitala, obiad zjadłam z dzieckiem w szpitalnym barze. Dobrze tam karmią. Ogarnę się i jeszcze muszę wyskoczyć do pracy.
        Marzy mi się totalny dzień lenia.

    • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:46
      Ch**wo ale stabilnie. Powtarzam sobie że to jest tylko fatalny rok, a nie fatalne życie.

      Dostałam umowę na stałe na nowym wyższym stanowisku (przeszłam okres próbny), i tego samego dnia okazało się, że muszę mieć pilną, poważna operację ortopedyczną 😩 zaczynam więc nową umowę od zwolnienia.

      Co prawda lekarz na holenderskim ostrym dyżurze twierdził (bez żadnych badań), że ibuprofen i 3-4 dni odpoczynku wystarczą i to się rozchodzi, w jak się w 2 tyg nie polepszy to mam iść do lekarza rodzinnego (i pewnie czekać parę miesięcy na specjalistę i badania - już to przerabiałam). Jednakże ortopeda w Polsce zupełnie się z tym nie zgodził, wizyta, rtg, USG, rezonans i niestety operacja jak najszybciej.

      Utknęłam w Warszawie, nie mamy z mężem zimowych kurtek czy cieplejszych butów, planowaliśmy pobyt 5 dniowy a wygląda na że zastaną nas tu święta 🥺 bo będę potrzebowała kontroli i rehabilitacji, a w NL to dramat, rehabilitację zaczyna się jak już się wszystko zagoi, czyli najwcześniej 6-8 tygodni po operacji 😳😱
      • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:49
        Zawsze jak cię czytam jestem wdzięczna losowi że jesteśmy względnie zdrowi :p
        • simply_z Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:54
          Milo...
          • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:03
            Miło czy nie miło, Andace wie dlaczego to napisałam i raczej się nie obrazi :p
            • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:14
              Oczywiście że wiem, to było wręcz pocieszające ze strony Szarm 😁
            • simply_z Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:15
              To dobrze :p
              • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:18
                Ale dziękuję za wsparcie, w sumie można to było odebrać inaczej. Szarm korzyta z tej samej opieki zdrowotnej więc cieszy się że nie ma takich doświadczeń.
        • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:55
          Mąż który uważa że jestem uprzedzona do holenderskiego systemu opieki zdrowotnej (po tym jak wysłali mnie na rehabilitację żebym ćwiczyła złamany nadgarstek bo może ćwiczenia pomogą, a jak nie pomogą to zrobią rtg bo nie wygląda na złamane), po wizycie na ostrym dyżurze 2 tygodnie temu przyznał mi rację że jest fatalnie.

          Nie mogłam chodzić, nawet stanąć na nodze z bólu, noga spuchnięta ale rtg szkodzi więc zacznijmy od ibuprofenu 🤬🤬 wie wiadomo co to ale najpierw ibuprofen a potem jak nie pomoże to będą diagnozować 🤯 nie mogę brać ibuprofenu, więc lekarz nie do końca wiedział co zrobić i powiedział że to moja decyzja czy wezmę, ale on nic innego mi nie może dać (komputer mówi nie 🤣, musi zacząć od ibuprofenu).

          • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:02
            rezonans tez szkodzi? (nie znam sie)
            • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:13
              Nie, rezonans nie szkodzi ale najpierw paracetamol, potem ibuprofen, spacery/rower/basen (w zależności od problemów) i rezonans zrobią jak przez 3 miesiące się nie poprawi 😂

              Szwagier złamał sobie obojczyk na nartach, zaopatrzyli go w Austrii, a że tego samego dnia wracali do domu to nastawili co mogli i kazali zrobić rezonans bo złamanie wygrało źle. Po powrocie pojechał na ostry dyżur, ale skoro już był opatrzony to odesłali go do rodzinnego, ten wystawił skierowanie do ortopedy, ortopeda na rezonans i to wszystko na cito trwało 2 tygodnie 😱
              Okazało się że są odłamki kości, zerwany przyczep mięśni więc konieczna była operacja na którą czekał kolejne 2 tyg. A nie ma zasadzie prywatnej opieki zdrowotnej, więc nie ma alternatywy.
              • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:48
                tubylczego systemu zdrowotnego do konca nie rozgrylismy tongue_out trzymamy sie tego co nam polecil lata temu nasz ksiegowy, plan prywatny, duza pula uslug jest darmowa(wizyty u specjalistow, badania profilaktyczne-w tym rtg, tomograf, rezonans), spora platna symbolicznie (procedury szpitalne), warunek jest taki, ze lekarz/przychodnia/szpital musi miec umowe z ubezpieczalnia, jak nie to trzeba wyskoczyc z kasy (jak w przypadku mojej drugiej operacji) i wystapic o 'zwrot' bezposrednio w ubezpieczalni, zwracaja w zaleznosci od referencyjnosci kliniki/zabiegu, np za pierwsza placilam jakies grosze, za kolano w ogole, a za druga zwrocili symboliczne 20% okreslone prawem, bo klinika wg wszystkich ubezpieczalni jest zbyt droga i zadna nie ma umowy, a za pozno bylo zeby wykupic ubezpieczenie bezposrednio w klinice

                koszty nie sa jakies powalajace a obsluga swietna, chocby i kardiolog, wczoraj przyslali wynik ekg, jutro umowilam wizyte, bo chcialam do 'swojego' a nie pierwszego wolnego z listy, ktory bylby na dzisiaj

                ostatnio wspoldomownik bardzo powaznie rozcial sobie palec (sprzatal lazienke i porcelanowa pokrywa od zbiornika wc rozpadla mu sie w rekach), pojechalismy na sor-10min czekania- wstepna procedura-chirurg-rtg-szycie

                jak bede na emeryturze to z automatu przejde na 'panstwowy garnuszek' zdrowotny
                • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:38
                  Mam całkiem dobry pakiet międzynarodowego ubezpieczenia z pracy, niestety na wiele się nie zdaje w NL, bo nie ma tam systemu prywatnego, a ich publiczny jest w wersji „komputer mówi nie” i nie poradzisz.

                  I jak już jest przychodnia międzynarodowa dla ekspatów, to poziom usług jak wszędzie a ceny takie że taniej wyjdzie biznesem do PL i leczenie w Polsce 🙄

                  Co prawda na ostrym dyżurze nie ma w NL kolejek bo najpierw jest triaż przez tel i jak przejdzie się przez konsultanta (bo może też powiedzieć żeby czekać do rana/końca weekendu i iść do rodzinnego), to wyznaczają termin i na miejscu się nie czeka dłużej niż 15 min.

                  Więc cieszę się że mam dostęp do polskiej prywatnej opieki zdrowotnej, bo jest ona na bardzo wysokim poziomie, a ubezpieczenie pokryje większość kosztów, więc jestem pod tym względem w dobrej sytuacji i o jeden stres mniej.
                  • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:15
                    "Co prawda na ostrym dyżurze nie ma w NL kolejek bo najpierw jest triaż przez tel i jak przejdzie się przez konsultanta"

                    To mnie w uj zaskoczyło jak córce wyskoczyła " piłka do pingponga" na szyi. To była nasza pierwsza i jedyna styczność z holenderskim sor'em, pojechaliśmy tam po prostu, jak to się robi w większości krajów i... dobiliśmy się od drzwi. Dzwoniłam do nich z parkingu 5 metrów od wejścia 😅
                    A potem czekaliśmy od 20 do 1 w nocy zanim ktoś przyszedł ją obejrzeć:p
                    Pierwsza diagnoza była kulą w płot, dopiero za drugim razem, po miesiącu, kiedy toto wyszło znowu, postawili właściwą.
                    Za to opieka w szpitalu super i jedzenie bardzo dobre ( czerwona kapusta z jabłkiem przepyszna:p)
                    • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:40
                      przekaska po operacji smile
                    • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:52
                      dla mnie nie do pomyślenia- w PL poza Sor działają również dziecięce IP...

                      w sierpniu młodego tak wysypało, że nic mu nie pomagało i obudził się w nocy cały podpuchnięty, swędzący, czerwony - wyprawa na nocną IP o 3 w nocy ( fakt mam 5km) i powrót -zajęły nam niecałe 35min liczone od wyjscia z domu do momentu położenia się młodego spać..
                      • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:19
                        Oni tam poza tym kompletnie nie mieli pomysłu co to może być. Obejrzało ją na tym sor trzech lekarzy i wyszlismy bez żadnej właściwie diagnozy, odesłali nas do domu i kazali przyjść rano na USG.
                        Po USG diagnoza, że to zainfekowany wezeł chłonny, antybiotyk i po tym antybiotyku to zaczęło faktycznie schodzić, więc niby ok, ale po miesiącu wyszło znowu, więc spowrotem lekarz, USG w szpitalu i w końcu prawidłową diagnoza- torbiel środkowa szyi. Znów antybiotyk, bo infekcja a potem skierowane do szpitala.
                        Ile nas to stresu kosztowało, to tylko my wiemy...
                        • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:23
                          A wyglądało to tak, nie dostałbyś zawału gdyby z nikąd coś takiego pojawiło się u twojego dziecka? I odsyłają cię do domu właściwie bez pomocy.
                          • simply_z Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:43
                            I co to bylo ostatecznie?jakas alergia?
                            • simply_z Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 18:44
                              Ok, doczytalam
          • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:05
            Ja w NL tylko rodziłam + córka miała operację i w obu przypadkach nie mogę się do niczego przyczepić.
            A, miałam też rezonans w sprawie zatok, i to tyle:p
            Mam nadzieję że nie przyjdzie nam leczyć nic poważnego:0
            • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:17
              Ty mieszkasz bliżej Belgii i Niemiec to może mają trochę lepsze standardy bo boją się że wszyscy będą jeździć do Belgii 😂
              • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:04
                Wiem, że niektórzy, w niektórych przypadkach faktycznie jeżdżą do Belgii, więc to się już dzieje :p
                Mój mąż, po tym jak lekarz nawet się nie kryjąc specjalnie, zaczął szukać diagnozy w google całkiem stracił do nich zaufanie i stwierdził, że tak, to ja go mogę leczyć, żebym tylko mogła wystawiać recepty :p
                Teraz coś mu się dzieje z kolanem i nawet nie chce próbować iść do lekarza w NL, umówił sobie wizytę w IT.
                • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:28
                  Google czy sprawdzanie w Internecie to standard, teraz na ostrym dyżurze lekarz sprawdzał czy moje objawy pasują do zapalenia rozcięgna 😂 powiedziałam że zapalenie rozcięgna miałam i to nie ten ból.

                  Po tej ostatniej wizycie stwierdziłam że lepiej ogarniam googla niż lekarz na holenderskim SORze.

                  Rehabilitantka sprawdzała jak okleić dłoń i nadgarstek taśmą i nie to że miała jakiś sprawdzony filmik, tylko przy mnie szukała na YouTube 😳
                  • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 19:39
                    Ja męża raz wysłałam z gotową diagnozą, to lekarz nie ukrywał zdziwienia, że nie jestem lekarzem 🤣
                    Bo sam musiał googlać🤷
                    • andace Re: Wątek do narzekania 12.11.24, 12:27
                      Mąż po holendersku bezpośredni, powiedział tak kiedyś na triażu przez telefon, że moja żona jest z Polski i wygooglała po polsku, że to poważne i że musi to zobaczyć pilnie lekarz. Pani asystentka nie była przekonana, ale umówili mu termin na SOR i miałam rację - i że pilne i że poważne, operowali go następnego dnia na cito 🙄

                      Zdiagnowałam też mężowi chorobę skóry, z którą walczył przez wiele la, aż uznali że tak ma być, nie wiedzą co to i tyle.

                      Możemy we 2 przychodnię w NL założyć 🤣🤣
                      • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 12.11.24, 14:56
                        Mojego męża huisarts wysłał z grzybica do szpitala bo nie wiedział co to 🤣 ale ten, to podejrzewamy, że coś ostro ćpał :p
      • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:51
        Andace -
        1.jest praca i czasem się zdarza że człowiek choruje -olej wyrzuty ,zdrowie najważniejsze
        2. Jeśli z kasą krucho - kupcie kurtki na vinted. Uwaga ! Jest ryzyko że wsiąkniesz
        3. Zacznij rehabilitację teraz-pre-rehabilitacja (przedoperacyjna )znacząco skraca i wspomaga czas dojścia do formy

        😘
        • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:53
          ad 3 , a to zalezy co lezy, choc tak, jak czekaja kule to lepiej byc przygotowanym
          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:56
            mysiulek08 napisała:

            > ad 3 , a to zalezy co lezy, choc tak, jak czekaja kule to lepiej byc przygotowa
            > nym
            >
            Przy każdej mysiulku
            • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:59
              nie bede sie upierac 😘
        • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:02
          Operacja na cito, czyli diagnoza wczoraj, operacja w piątek, już nie zdążę z żadną rehabilitacją przed zawłaszczą ze muszę ogarnąć tonę rzeczy w pracy.

          Pomysł w Vinted dobry, nie pomyślałam, mam wystarczająco kurtek zimowych ale wszystko zostało w NL.
          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:50
            andace napisała:

            > Operacja na cito, czyli diagnoza wczoraj, operacja w piątek, już nie zdążę z ża
            > dną rehabilitacją przed zawłaszczą ze muszę ogarnąć tonę rzeczy w pracy.

            rozumiem
            ciesz się, że jesteś w PL serio - mamy naprawde dobrych specjalistów, zobavzysz że bedzie dobrze. dopytaj dokładnie o rehabilitację, ogarniaj już teraz może , żebyś miała poczucie że coś robisz, działasz-głowa lubi takie plany. na wszelki wypadek-ja tak robię wink ( ale mam pierdolca na punkcie dokumentowania wszystkiego ), zaopatrz się w kule może ( jesli będą potrzebne)- dopytaj lekarza o zastrzyki przeciwzakrzepowe ( to powinien byc standard ale róznie bywa, lekarz moze chciec odesłać np. do POZ ) oraz o ściągnięcie szwów. Nie wiem jaki zakres operacji- ale przygotuj w domu/tam gdzie bedziecie mieszkac -zapas książek do czytania. Pomyśl nad dietą - żebyś nie przytyła bezsensownie ( twoje zapotrzebowanie kaloryczne się zmieni)
            Słowem-zadaniowe podejście do tematu :
            -przygotowanie
            -realizacja
            - zakończenie

            a grudzien w PL nie jest taki zły...no nie zawsze wink
            >
            > Pomysł w Vinted dobry, nie pomyślałam, mam wystarczająco kurtek zimowych ale ws
            > zystko zostało w NL.
            • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:04
              i dopytaj o ewentualne suple, witD? wapn?

              prywatnie chyba do POZ nie wysle po pzakrzepowe?

              jedz galaretki! a jakbys miala znieczulenie ogolne, to na podraznione gardlo po rurce najlepsze sa lody (rada pielegniarki tongue_out)
              jak bedziesz mogla kustykac, to spraw sobie 'torbe' materialowa do przenoszenia co tam bedziesz potrzebowac
              w prysznicu zamotuj takie ssawki do szyb
              allegro.pl/oferta/uchwyt-przyssawka-do-szyb-podwojna-ssawka-do-przenoszenia-udzwig-70kg-15327481801
              przydaja sie do przytrzymania zeby rownowage utrzymac (glowa moze roznie zareagowac)
              do zabezpieczenia stopy, worek foliowy i owinac tasma maskujaca
              allegro.pl/oferta/tasma-papierowa-malarska-maskujaca-smart-48-50-y-6239429402?
              krwiaki te widoczne poza opatrunkiem, smaruj np arcalenem a jak zdejma szwy to mascia zywokostowa-swietnie tez robi na blizne
            • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:10
              co do specjalistow:
              pewnie nie pamietasz, ale mialam szalony plan operacji stopy w PL, konsultowalam w haluxmedzie, mialo byc tylko osocze i 8 tyg w gipsie do kolana
              tzn, nie neguje bronboze procedury/wiedzy ale obylo sie bez gipsu, z materialem kostnym i gustownym butem, ortopeda na wzmianke o gipsie tylko sie usmiechnal
              • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:14
                nie wiem-wierzę że prywatnie przepisze - ja dostałam receptę, mojej młodej koleżanka operowana 2tyg później , dokładnie to samo ale nfz i szpital nie dał recepty...tak samo jak nie dostali recepty na mocne przeciwbólowe..w zalecenia pyralgina...( ja miałam tramal)

                przyssawek nie miałam -bezwstydnie wykorzystywałam męża big_grin

                co do owijania- mi sprawdził się...stretch i to tylko chyba 2x bo potem juz normalnie moczyłam
                • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:48
                  przy kolanie, tak strech, przy stopie/kostce lepszy worek, ja dodatkowe zmienialam buta, bo walker byl za wysoki tongue_out
              • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:48
                Mam dostać kule i gustowny but, gipsu nie zakładaj, zwalcza że to nie artroskopia tylko operacja metodą otwartą więc będzie kilku (nasto) centymetrowe cięcie.

                Za pomysły do owijania dziękuję, nie pomyślałam o tym, folii mam zapasy, więc pomysł się przyda.

                Przystawkę zamówię, przyda się też pod prysznicem w NL bo mamy dużą kabinę walk-in i nie ma żadnych uchwytów.

                Jutro mam konsultację przedoperacyjną, to dopytam o leki przeciwzakrzepowe i przeciwbólowe, ostatnio miałam na problemy ortopedyczne oksykodon (ale w NL), świetny lek 🫨
                • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:12
                  mowie, worek lepszy i szybszy smile, chyba ze bedzie wysoki walker (bo buta pod prysznic nie sciagaj)

                  jak nie bedziesz miala gipsu to dobrze, pewnie bedzie usztywniajacy opatrunek, bucil pewnie walker, wygodny tongue_out

                  pewnie po operacji bedziesz miala blokade okolokostkowa albo podkolanowa, dziala okolo 24h wiec pierwszy bol ogarniety bedzie

                  mnie trzymali na stole ponad 3 godziny, blokada w kostke i morfina, na drugi dzien juz tylko paracetamol tongue_out dostalam tez tramal ale nie bylo potrzeby uzycia, wystarczal 1g paracetamolu, ale to pewnie kwestia typu operacji, a i jeszcze antybiotyk przez 5dni

                  przeciwzakrzepowo mozesz dostac pradaxe (ja dostalam przy drugiej, przy pierwszej tylko dwa zastrzyki heparyny), heparyne w iniekcji tylko w szpitalu ale to moze byc kwestia procedur
                  • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:22
                    Ok, dobrze wiedzieć, myślałam żeby owijać nogę, ale nie pomyślałam że mam owinąć buta - to wtedy worek faktycznie lepszy. Operacja jest przewidziana na 1,5-2 godzin.

                    Zamówiłam już sobie składane kule na allegro, mam dostać w szpitalu ale do auta czy potem do samolotu składane też się przydadzą.

                    Dzieje się to wszystko tak szybko ze nawet nie jestem w stanie zorganizować drugiej opinii czy konsultacji u innego specjalisty, a normalnie lubię wszystko wiedzieć i 3 razy sprawdzić.
                    • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:32
                      jak nie owiniesz buta, to opatrunek zamoknie, jesli bedzie wysoki walker
                      np
                      www.orteo.pl/dluga-orteza-na-stope-i-golen-but-marszowy-walker-long-fixed-walk

                      to worek do smieci bedzie potrzebny, jednorazowki to sa, zmienialam na taki typowy haluksowy

                      przed lotem dopytaj czy nie potrzebujesz zaswiadczenia od lekarza, ze mozesz leciec, mnie przetrzymali na lotnisku ponad dwie godziny (dobrze, ze zapas czasu byl) bo nadgorliwiec widzac przy nadawaniu walizki, wozek, zaczal drazyc 'a po co, dlaczego, kiedy byla operacja' i chcial glejtu od chirurga i potwierdzenia lekarza lotniskowego! ze moge wejsc na poklad
                      potem juz za kazdym razem, dopoki wozka potrzebowalam, ortopeda mi taki od razu wypisywal ale juz nie byl potrzebny

                      tak tylko uprzedzam
                      • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:54
                        andace-weź się kilka razy przejdź z tymi kulami, na zdrowych nogach jeszcze-to nie takie łatwe
                        • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:59
                          dokladnie, szczegolnie jak musisz miec jedna noge 'podkulona'
                • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:17
                  blizny juz nie mam smile Pawelek (ksywka od Pablo tongue_out) mistrzowsko zaszyl, jak najlepszy plastyk, mam tylko slad po martwicy, ktora mi konowal zafundowal

                  byla cienka niteczka, solidnie masowalam stope po zdjeciu szwow, arcalenem, potem mascia zywokostowa i olejkiem z mosquety, bo skore mialam w kiepskim stanie (opatrunek byl wymieniony po 7 dniach), krwiaki zeszly blyskawicznie
                  • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:55
                    arcalen super - chyba nawet ty mysiulku mi doradziłaś a potem dostałam go od teściowej która zobaczyła moje kolory..
      • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:52
        no ale jak chcesz inaczej przy ortopedycznej ? juz zaraz ? no musi sie zagoic

        serio? w NL tak kiepsko?
        • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:00
          Rehabilitację zacznę 3 dni po operacji, taki standard w klinikach gdzie się leczę w Wawie.

          Będą kule i to na conajmniej 4 tyg, rekonwalescencja do 3 miesięcy, masakra. Myślę że poziom unieruchomienia będzie jak u Ciebie.

          A w planach super babski weekend w Paryżu i tygodniowy wypad do Hiszpanii w grudniu. Hotele odwołałam, bilety na samolot przepadną.
          • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:04
            w sumie to zalecenia co robic ze stopa i ogolnie tez mialam zaraz po operacji ale jak nie uwazalam tego za rehabilitacje, moze powinnam

            uuuu, wsploczuje, przerabane
            • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:07
              Będę musiała jeździć na rehab, chyba co 2 dzień, po operacji przy wypisie ze szpitala mam mieć konsultację z rehabilitantką żeby ustalić na pierwsze 3 dni co i jak.
              Już zamówiłam kulę na allegro 😩

              Faktycznie przerąbane, zresztą Ty dobrze wiesz bo przeszłaś 2 razy operację stopy, u mnie staw skokowy.
              • taje Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:49
                Masz mieszkanie w Warszawie? Bo jeśli nie to warto wynająć coś zaraz przy miejscu, gdzie będziesz mieć rehabilitację. Mój mąż miał poważną operację ortopedyczną w kwietniu, po której początkowo mogł tylko albo leżeć, albo (niedługo) stać o kulach - nie mógł siedzieć, więc przejazdy taksówką niewykonalne. Udało się nam wynająć mu mieszkanie w tym samym budynku, gdzie miał rehabilitację, to była ogromna wygoda. A przez pierwsze kilka dni po operacji, kiedy nie mógł nawet wstawać a potrzebował już rehabilitacji, wykupiliśmy mu pokój w prywatnym domu opieki - tam na miejscu był rehabilitant.
                • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:53
                  Mam mieszkanie w Warszawie ale 4 piętro bez windy 🫣 więc też rozważamy wynajem na 2 tyg mieszkania z winda, miejscem parkingowym i duża łazienką (bo moja jest mikroskopijna i mąż nie będzie w stanie mi pomóc np stać pod prysznicem) i tez zastanawiam się nad miejscem blisko szpitala bo będę miała zmianę opatrunków, rehabilitację i wizyty kontrolne.
                  • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:59
                    andace napisała:

                    > Mam mieszkanie w Warszawie ale 4 piętro bez windy 🫣 więc też rozważamy wynajem
                    > na 2 tyg mieszkania z winda, miejscem parkingowym i duża łazienką (bo moja jes
                    > t mikroskopijna i mąż nie będzie w stanie mi pomóc np stać pod prysznicem) i te
                    > z zastanawiam się nad miejscem blisko szpitala bo będę miała zmianę opatrunków,
                    > rehabilitację i wizyty kontrolne.
                    mysle ze to dobry pomysł..
                    mieszkam na 4 piętrze i mimo sprawności ogólnej, siły, dopbrego zniesienia zabiegu zemdlałam na 2 piętrze..
                    taka operacja to będzie wysiłek dla całego organizmu - jaki rodzaj znieczulenia ?
                    • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:12
                      Omg! Współczuję, tego nawet nie wzięłam pod uwagę.

                      Będę wiedziała jutro jakie znieczulenie bo mam wizytę u anestezjologa, ale chyba ogólne. Jak miałam problemy z kolanem to jakoś to 4 piętro zniosłam, ale teraz to operacja stawu skokowego i 2 tyg nie wolno będzie nawet oprzeć się na nodze, więc te schody mogą być ciężkie, podejrzewam że po paru razach skakania na jednej nodze na 4 piętro, może się to źle skończyć dla zdrowej nogi.

                      Zamiast hoteli na wakacje, wynajmę mieszkanie w rodzinnym mieście 🤬😩
                      • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:23
                        skakanie obciazy Ci kolano, wiem co mowie tongue_out

                        ja sie 'lelkalam' okrutnie tongue_out i przy kolanie i przy stopie

                        dopytaj sie czy mozna wypozyczyc cos w rodzaju 'chulajnogi", gdzie operowana stope trzymasz zgieta na 'laweczce' a zdrowa sie odpychasz, mi taka proponowali ale w hotelu nie byla potrzebna a transportem do domu problem

                        ale moze byc tez po prostu krzeslo na kolkach, dojezdzalam na takim do lazienki z prysznicem (wc mialam w zasiegu 4metrow od kanapy)
                        • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:35
                          są takie balkoniki- i sa sklepy w których można je wypożyczyć- one są dla seniorów głównie, jako pomoc w chodzeniu ale myślę, że jak położysz nogę zgiętą w kolanie na tej podstawce ( na niej też sie siada) to moze byc ok. Najlepiej spróbowac jak to działa przed zabiegiem

                          Możesz tez zaopatrzyć się w kombinezon frotte - będziesz poruszac sie po domu na pupie, odpychając zdrową nogą suspicious przy okazji rehabilitacji chatę wypucujesz


                          Wiem, że różne są spojrzenia na zycie los -ale wierzę- że ten pobyt w mieście dzieciństwie moze ci wiele przynieść ( pozytywów) smile
                          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:36
                            o, takie
                            • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:55
                              to nie do konca bylo to, bardziej jak laweczka na kolkach ale zamysl ten sam
                              • andace Re: Wątek do narzekania 11.11.24, 16:06
                                Melduję że operacja (chyba) udana bo przeżyłam i noga nadal na swoim miejscu. Czy wszytko ok okażą się najwcześniej za 2 tyg.
                                Mam 25 zszywek metalowych w ramach szwów, na razie żadnej ortezy czy walkera, mam trzymać nogę w górze i chłodzić, tylko opatrunek i specjalnie wymodelowane wzmocnienie stopy, nie wolno mi się opierać na nodze.
                                Bardzo dziękuję że wszystkie rady - budowlane uchwyty do szyb/płytek bardzo się przydały, mam też chodzik i albo mąż mnie podwozi albo opieram nogę na kolanie i sama się toczę.
                                Kul nie zdążyłam przetestować i widowiskowo mi się rozjechały pierwszego dnia po powrocie do domu i zaliczyłam konkretnie glebę (całe szczęście nie uszkodziłam operowanej nogi). Ciężko się kica na jednej nodze, nawet z kulami, żałuję że nie zdążyłam wypróbować wcześniej (Wapaha to była świetna rada, żeby poćwiczyć przed operacją, bo teraz z bolącą stopą trudno testować kule).

                                Leki wszystkie dostałam, w tym zapas przeciwzakrzepowych, muszę robić sobie sama zastrzyki 😳.

                                Znieczulenie miałam dość nietypowe, tylko operowana noga i tylko od kolana w dół.

                                Świetnym pomysłem okazał się wynajem mieszkania na okres po operacji, nie ma szans żebym weszła po schodach na 1 piętro, nie mówiąc już o wyższych piętrach, pod względem poruszania się jest dużo gorzej niż myślałam, bo operacja była dużo poważniejsza niż zakładałam.

                                Dziękuję za wsparcie i wszystkie rady i pomysły, wszystkie się przydały.
                                • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 11.11.24, 17:17
                                  super, ze juz po!
                                  teraz juz z gorki smile

                                  nie mow, ze sie wywalilas z kulami tongue_out to ja lebiega do ntej potegi gleby nie zaliczylam, z kulami znaczy, bo bez, raz m sie przytrafilo, jakies 2miesiace po operacji, stopa na szczescie cala

                                  no, tak zapomnialam o zelowych wkladach do zamrazarki do schladzania, a uzywalam namietnie

                                  czyli tak jak przewidywalam, tylko blokada podkolanowa, przy kolanie mialam tez tylko jedna znieczulona

                                  niestety, 'odciecie' jednej nogi daje w kosc, uwazaj na kolano w zdrowej nodze a przy ostatniej kontroli popros o rezonans kolana zeby sprawdzic czy cos nie oberwalo (przystojniak tego u mnie bardzo pilnuje)

                                  z tygodnia na tydzien bedzie coraz lepiej, jak zdejma Ci zszywki i bedzie zrosniete to masuj i smaruj mascia z zywokostem


                                  ja srode na szpitala na drobny zabieg (z narkoza, lekka ale zawsze) i licze ze mnie wypuszcza na noc do domu

                                  trzymaj sie i zdawaj relacje 😘
                                  • andace Re: Wątek do narzekania 11.11.24, 21:50
                                    Wywaliłam się z kulami 🙄🫣 od razu na początku, wracając ze szpitala. Wysiadałam z windy, zapomniałam że mam tylko jedną nogę, próbowałam stanąć na chorej, i wywinęłam spektakularnego orła. Mąż usiłował mnie złapać, ale miałam impet więc tylko udało mu się na tyle mi pomóc, ze nie walnęłam do przodu jak kłoda tylko klapnęłam na tyłek i plecy.

                                    A jak tak leżałam na korytarzu pod drzwiami do windy i zastanawiałam się nad życiem, to akurat przyjechali moi rodzice. Mama prawie zemdlała bo otwierają się drzwi, chcą wysiadać z windy, a ja tam leżę, z kulami, mąż nade mną klęczy, tata nie widział czy lecieć do mnie czy łapać Mamę.

                                    I upadek to nic w porównaniu z tym jak się podnieść z chorą nogą z leżenia na plecach, mając do podpory 2 kule i męża - przypomniałam sobie jak Wapaha pisała o polerowaniu mieszkania, więc wypolerowałam dudą korytarz w budynku 🤣 aż dotarłam do schodów i po barierce od schodów i mogąc opuścić nogę niżej, udało się stanąć i dokuśtykać do mieszkania.

                                    Mam talent do dostarczania rozrywki rodzinie. Teraz się z tego śmiemy, ale początkowo wszyscy byliśmy w szoku.😯

                                    Trzymam kciuki za zabieg i szybki powrót do domu 😘
                                    • wapaha Re: Wątek do narzekania 12.11.24, 08:08
                                      humor dopisuje, to dobrze smile
                                      z dnia na dzień będzie coraz lepiej, zobaczysz

                                      co do kul...cóż. ja miałam wypadek w trakcie obozu sportowego, byłam w super formie- mąż odbierał mnie na drugi dzień po zdarzeniu z kulami...i napociłam się zdrowo, żeby dokicac do auta, później gdy już miałam wyznaczony termin operacji i chodziłam na pre-rehabilitację , fizjoterapeutka doradziła mi poćwiczenie tego chodzenia z kulami,,doskonale wiedziałam co ma na myśli wink na szczęście nie były długo potrzebne juz chyba po 10 dniach po zabiegu lekarz kazał je odłożyć ( miałam ortezę)

                                      pilnuj teraz diety -bo przemiana materii ci się zmieni, pij dużo płynów i..ćwicz ( izometryczne, w łóżku, na siedząco górną częśc ciała) a zastrzyki może niech mąż ci robi ?- wbijanie sobie igły może być trudne psychicznie ( poinstruowano cię jak to robić ??)

                                      kiss
                                      • andace Re: Wątek do narzekania 12.11.24, 12:40
                                        Moja operacja była dość rozległa (nawet bardziej niż zakładał lekarz na podstawie MRI), więc kule będę miała co najmniej 8 tygodni 🙄 w wynajętym mieszkaniu znaleźliśmy małe hantelki i będę wzmacniać ręce bo mam problemy z nadgarstkami i muszę uważać żeby nie skończyć z operacją rąk po wyleczeniu stopy 🥺

                                        Zastrzyki ogarniam, pielęgniarki pokazały w szpitalu, fatalne jest to że muszę je robić przez 6 tygodni. Miałam też wizytę rehabilitacyjną i pierwsze „ćwiczenia” już wykonuję, zaczynam rehab w przychodni w przyszłym tygodniu.

                                        Nie wiem jaki będzie efekt operacji, ale jak na razie z kliniki jestem bardzo zadowolona- opieka, organizacja i logistyka zabiegu i rekonwalescencji i dbanie o pacjenta na bardzo dobrym poziomie. Na wypisie podany nr do chirurga i „alarmowy” do lekarza dyżurnego.
                                        • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 12.11.24, 13:00
                                          jak na razie z kliniki jestem bardzo zadowolona- opieka, organizacja i logistyka zabiegu i rekonwalescencji i dbanie o pacjenta na bardzo dobrym poziomie. Na wypisie podany nr do chirurga i „alarmowy” do lekarza dyżurnego

                                          a jak inaczej ? tzn, konowal od stopy tylko maile uznawal ale on generalnie byl 'inny'

                                          jutro testuje 'nowa' klinike, od strony szpitalnej, powinno byc dobrze
                                        • wapaha Re: Wątek do narzekania 12.11.24, 14:37
                                          andace napisała:

                                          > Moja operacja była dość rozległa (nawet bardziej niż zakładał lekarz na podstaw
                                          > ie MRI), więc kule będę miała co najmniej 8 tygodni 🙄 w wynajętym mieszkaniu z
                                          > naleźliśmy małe hantelki i będę wzmacniać ręce bo mam problemy z nadgarstkami i
                                          > muszę uważać żeby nie skończyć z operacją rąk po wyleczeniu stopy 🥺

                                          dobry plan
                                          może niech mąż kupi ci też gumy ( przydadzą sie i tak do rehabilitacji bo zakładam że wiesz, że reha bilitacja powinna byc codziennie cały czas a nie tylko w ośrodku , również w domu, w weekendy ?)


                                          >
                                          > Zastrzyki ogarniam, pielęgniarki pokazały w szpitalu, fatalne jest to że muszę
                                          > je robić przez 6 tygodni.

                                          Absolutnie nie namawiam do złego ( tu powinna być ta formułka , która jest przy reklamach leków) ale ja odstawiłam po chyba 2,5 tyg. Oczywiście nie sama- ale po konsultacji z prof który mnie operował i wywiadzie. ( nie byłam juz osobą leżącą i nieruszającą się ). Poprosiłam o konsultację bo dosłownie rzygałam już na sam widok ampułkostrzykawek

                                          Miałam też wizytę rehabilitacyjną i pierwsze „ćwiczen
                                          > ia” już wykonuję, zaczynam rehab w przychodni w przyszłym tygodniu.

                                          cudownie ! kiss
                                          >
                                          > Nie wiem jaki będzie efekt operacji, ale jak na razie z kliniki jestem bardzo z
                                          > adowolona- opieka, organizacja i logistyka zabiegu i rekonwalescencji i dbanie
                                          > o pacjenta na bardzo dobrym poziomie. Na wypisie podany nr do chirurga i „alarm
                                          > owy” do lekarza dyżurnego.

                                          będzie dobry- a ty poczujesz się dosłownie i w przenośni jak nowa. tego sie trzymaj ! nie moze byc innej opcji !
                      • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:58
                        przed odebraniem mnie ze szpitala po artro kolana, wspoldomownicy zrobili takli podjazd i przywiezli go na parking zebym latwo z wozka do smoka weszla (nie bylo szans zebym na stopien auta wlazla) , przy stopie tez sie przydal, po drugiej operacji byl busik hotelowy z winda tongue_out
              • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:53
                ze skokowym nie ma lekko

                w koncowce podstawowki, w samego sylwestra! skrecilam kostke, na tyle paskudnie, ze pogotowie (w sensie sor) bylo potrzebne, ortopeda ogladnal, kazal przykladac cos w typie altacetu, bandazowac kostke i juz, nawet zwolnienia nie dostalam a bolalo ostro, zwolnienie od szkoly dostalam od pediatry ale problemy ze stawem ciagnely sie latami, kostka skrecala sie od byle czego i dopiero kolega chirurg zrobil z tym porzadek, juz nie pamietam co tam bylo, wiec pilnuj zalecen i nie szalej 😘
                • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 16:56
                  Mąż pytał czy już googlalam to co mam mieć robione, bo mam skierowanie na operację z dokładnym opisem procedur. Żałuję że zaczęłam sprawdzać, bo wygląda że będzie to poważna operacja, więc specjalnie nie poszaleje.
                  Ten rok jest koszmarny zdrowotnie dla całej mojej rodziny, czy może się już skończyć ta czarna seria, tak źle nigdy nie było 😔
                  • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:02
                    nie guglaj!!! radze z calego serca

                    opisy guglowe brzmia przerazajaco, szkoda nerwow
                    • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:06
                      Za późno 😳
                      • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:09
                        ja oglądałam na medtube suspicious

                        andace- głowa do góry !
                        • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:15
                          Bardzo dziękuję za rady i za wsparcie 😊😘
                          nadal jestem w szoku że tak to się skończyło i tak szybko się wszystko toczy, pewnie ogarnę mentalnie dopiero po operacji.

                          Też szukałam filmów na YouTube, bo są nawet nagrania różnego rodzaju zabiegów robionych przez mojego chirurga.
                          Mój mąż prawie mdleje widząc operacje, więc znalazłam jakieś drastyczne zdjęcia z operacji i mu pokazałam, kazał sprawdzić w Googlu to ma
                          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:29
                            andace napisała:

                            > Bardzo dziękuję za rady i za wsparcie 😊😘
                            > nadal jestem w szoku że tak to się skończyło i tak szybko się wszystko toczy, p
                            > ewnie ogarnę mentalnie dopiero po operacji.

                            organizm tak działa, że wypiera i szybko zapomnisz to co najgorsze, obiecuję ! kiss


                            >
                            > Też szukałam filmów na YouTube, bo są nawet nagrania różnego rodzaju zabiegów r
                            > obionych przez mojego chirurga.
                            > Mój mąż prawie mdleje widząc operacje, więc znalazłam jakieś drastyczne zdjęcia
                            > z operacji i mu pokazałam, kazał sprawdzić w Googlu to ma

                            big_grin
                            hehe
                          • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:34
                            za pol roku juz pamietac nie bedziesz smile
                        • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:24
                          ogladalam wlasna artro kolana tongue_out z fachowym opisem, stopy niestety nie sad czego zaluje ale ja niedoszly chirurg jestem wiec na mnie nic nie robi wrazenia
                          • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:31
                            mysiulek08 napisała:

                            > ogladalam wlasna artro kolana tongue_out z fachowym opisem, stopy niestety nie sad cze
                            > go zaluje ale ja niedoszly chirurg jestem wiec na mnie nic nie robi wrazenia
                            >
                            ja sobie obiecywałam że będę przytomna i będę oglądać- widziałam nawet początek w odbiciach na suficie. I odleciałam. Eh. Młody z kolei miał wtedy medyczną fazę i chciał widzieć zabieg- nie udało się nagrać- więc nagrałam za zgodą profesora który to robił-wyciąganie drenu. Profesor zrobił to z odpowiednim komentarzem słownym dla młodego. Młody zobaczył i...faza medyczna mu przeszła big_grin big_grin
                            • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:33
                              ja dostalam od przystojniaka filmik na pamiatke smile
                              • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:37
                                mysiulek08 napisała:

                                > ja dostalam od przystojniaka filmik na pamiatke smile
                                >
                                twój cię bardziej kocha niż mnie mój suspicious wink
                      • abasia0 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 17:18
                        Zaliczyłam wizytę u dentysty / tylko dentysta był tam przyjemny/, wracałam do domu piechotą bo pogoda była niezła . Wstąpiłam też po drodze do innej przychodni bo mam skierowanie na kontrolną kolonoskopię ale było czarno od ludzi i zrezygnowałam. Dodzwonić się tam nie sposób. Cholerka , ciągle płacę za to badanie, raz chciałam zrobić na nfz i nomen omen , dupa.
      • taje Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:57
        Niefajnie. Czy to oznacza, że nie zobaczymy się za półtora tygodnia?!
        • andace Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:05
          Niestety nie, zaraz napiszę. Wiadomość dostałam wczoraj wieczorem i jeszcze trawię, byłam rano na badaniach przed operacją, cały czas w to nie wierzę 🥹
          W zeszłym roku spędziłam grudzień z koszmarnym Covidem, teraz spędzę z chorą nogą, nawet awans nie cieszy (ale przynajmniej koszt operacji będą mniej boleć po podwyżce).
    • bazia_morska Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:57
      Wychodzilam z domu o 5.30 , nie chcialam budzić domowników, więc na paluszkach weszlam do kuchni i zaczepiłam o pojemnik na sztućce ze zmywarki, który wieczorem postawiłam na skraju nlatu. Rodzina mnie nienawidzi i sąsiedzi też.
      • mysiulek08 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 13:59
        🤣
      • piataziuta Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:43
        big_grin
      • szarmszejk123 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:45
        Zawsze tak jest:p im bardziej się starasz być cicho, tym większy hałas zrobisz :p
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:12
      Jedyne na co mogę narzekać to konieczność powrotu do domu z urlopu za 2 dni. Poza tym 22 stopnie, andaluzyjskie żarełko podstawione pod dziób, puste plaże i baseny, widok na morze, zaliczona siłownia i spa - nuda panie, nuda …
    • slonko1335 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:35
      Do d... leki przestają działać, szefowa mnie wkr...wia, własnie się zaczął najgorszy okres w robocie, mąż chrapie, pogoda jest paskudna, nienawidzę jak ciągle jest ciemno i wilgotno. Obiadu nie mam.
      • akseinga1975 Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:42
        Wlasnie wylałam gar pysznego krupniku bo mi się zachciało wlac na koniec resztkę śmietanki, która okazała się zepsuta. 😭
        • wapaha Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 15:53
          akseinga1975 napisała:

          > Wlasnie wylałam gar pysznego krupniku bo mi się zachciało wlac na koniec resztk
          > ę śmietanki, która okazała się zepsuta. 😭

          ja kiedyś chciałam odcedzić trochę bigosu...do zlewu...zgadnij.....


          i zgadnij co dalej.....

          suspicious


          ( ponoc to był najsmaczniejszy z bigosów które zrobiłam )
    • andallthat_jazz Re: Wątek do narzekania 06.11.24, 14:44
      A co mi tam. Z rana zrzucilam na stope zelazko. Moje pierwsze metro do polowy grudnia jest na dalszej linii remontowane, wiec jezdzi co drugie tylko do mojej stacji przesiadki. Co poranka jest taki scisk, ze brakuje tylko upychaczy na peronach. Z drugiej strony nie rozumiem logiki ludzkiej. Wsiadaja do konkretnego metra, wiedzac, ze i tak musza czekac na innej stacji, jak chca jechac dalej. Chlop mi nadepnal na stope, na ktora mi spadlo zelazko. Na lunch poszlam do bistro, zamkniete. Poszlam do marketu dzikie tlumy. Poszlam na chinczyka z bufetem szwedzkim a tam wycieczka. Na wkurzu (czas ucieka) skonczylam z kielbasa curry i bulka z budy. Jak wrocilam na zajecia padl mi po 10 minutach laptop. 🙄 Tu juz sie poddalam i sklamalam, ze zle sie czuje i poszlam do domu. Do 20.00 musze wyslac projekt pracy a jeszcze w czarnej dudzie jestem. Obiecalam sobie, ze o 15.00 zaczne... teraz siedze, pale i uzalam sie nad swoim losem i burdlem w mieszkaniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka