Dodaj do ulubionych

Pytanie prawne.

21.11.24, 12:23
Czy pracownica MOPS-u moze mnie pozwac za nienalezyta opieke nad rodzicami? Mimo, ze
a) nie mam takiej fizycznej mozliwosci
b) rodzice maja dozywocie w podarowanym mi mieszkaniu, czyli dach nad glowa
c) sa tak konfliktowi i roszczeniowi, ze opiekunki po paru dniach rezygnuja
d) brat przychodzi do nich kilka razy w tygodniu i jest na telefon
e) opiekunka jest co dzien na 2 godziny
f) rodzice maja pieniadze, nie sa ubaznowolnieni i teoretycznie moga sobie zalatwic ich zdaniem optymalna opieke (ja z bratem doloze), no ale im nic nie pasuje.
Czy w takiej sytuacji moze mi cos prawnie grozic?
Obserwuj wątek
    • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:29
      Ahh to nie pytanie teoretyczne. Opiekunka zapowiedziala bratu, ze nas pozwie.
      • iwoniaw Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:41
        andallthat_jazz napisała:

        > Ahh to nie pytanie teoretyczne. Opiekunka zapowiedziala bratu, ze nas pozwie.

        Co ty mowisz. Jako kto niby ona was ma pozwać? Pozwać to by was mogli co najwyżej rodzice, domagając się alimentów. Bo na pewno nie opieki bezposredniej.
        A w ogole to mialas tak ze 2 lata temu ZERWAĆ z nimi wszystkimi kontakt, wiec po cholere odbierasz telefony? Żeby sąd miał na viebie aktualne namiary?
        • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:00
          Z nimi kontaktu nie mam. Mam z przyrodnim bratem, ktory ten burdel ogarnia.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:44
        A o co?
        Pozwać można dzieci o alimenty, ale jeśli rodzice mają pieniądze, to nie ma podstaw.
        A co się opiekunce nie podoba?
        Może jej powiedz, żeby załatwiła z rodzicami przeniesienie do domu opieki?
        Może jej posłuchają?
        • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:59
          Tu dochodzi kolejny problem. Musialabym sprzedac to mieszkanie a nie moge teraz, w trakcie dofinansowania nauki i zycia. Po drugie bylo raz juz grane (przed dofinansowaniem). Mamusia rozmyslila sie w ostatniej chwili (a to bylo jej wielkie marzenie). Zalatwilam wszystko a ta zrobila na koniec ze mnie beszczelna prukwe, ktora dla wygody chce mamusie do domu stararcow wykopac...
          • hrasier_2 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:43
            Jak sprzedasz jak matka żyje. Jeśli będzie złośliwa to nawet nie przepisze na Ciebie mieszkania. Bo odda komuś innemu.
            • gorzka.gorycz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 07:42
              Już r, mieszkanie jest autorki, nie mamusi.
              • gorzka.gorycz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 07:42
                *przepisala
    • tilijka123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:35
      Umowa dożywocia to nie tylko dach nad głową ale też wyżywienie, ubranie, opłacenie rachunków, pomoc i pielęgnacja w chorobie.
      • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:44
        Proponowalam rozne rozwiazania. Wszystko bylo na nie. Oj, przepraszam ojciec jak nie byl lezacy, zazyczyl sobie domu opieki z duzym ogrodem, grilem, konmi i pokoju z widokiem na las. Wiec wiesz... Torpeduja wszystko. Do brata, ktory nie raz sie zwalnial z pracy, albo jechal do nich w nocy tez maja pretensje i fochy. Nie wspolpracuja kompletnie.
        • hrasier_2 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:42
          Masz takie przeżycia jak moja znajoma z rodzicami. Nikogo nie tolerują, żadnej opiekunki. Zamęczą kobietę do końca życia.
        • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 18:33
          Trzeba się było nie pakować w dożywocie. Jeśli dożywocie jest na Ciebie, a ograniczasz się do niewykopania ich z mieszkania, całej reszty pilnuje brat na telefon, to tylko czekać, aż brat postanowi udowodnić, że umowy nie przestrzegasz i mieszkanie jest w spadku do podziału. Gdybym była Twoim bratem, to zdecydowanie nie byłabym na telefon. Niech opiekę ogarnia ten, komu za to zapłacili mieszkaniem.
          • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 11:27
            Jak niby fizycznie z Austrii w Polsce mam pomagac??? Pieniedzy odmawiaja (wystarcza im), pomysly im sie nie podobaja. Maja zyczenia tak nierealne, ze glowa mala. Powiem tak, ide o zaklad, ze wytrzymasz z nimi gora 2 dni i bedziesz blagac, by ktos cie uwolnil. A brat niech mi odbierze to mieszkanie, na zdrowie! Byleby ten temat dla mnie sie wreszcie skonczyl.
            • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 13:28
              Jeśli podpisałaś umowę, to nikogo nie obchodzi, czy zza ściany, z Austrii czy Australii. Skoro nie możesz, to złóż w sądzie wniosek o rozwiązanie umowy. Na razie, to ubolewasz, "oddajesz" bratu mieszkanie, a tak naprawdę to nie robisz nic w tej kwestii, licząc, że rodzicami zajmie się ktoś inny, a "niechciane" mieszkanko jednak zostanie.
              • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 14:00
                Oczywiscie o niczym innym nie marze, jak o "niechcianym" mieszkanku. Zdrowia zycze, zwlaszcza psychicznego.
                • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 14:03
                  Więc dlaczego nie podejmiesz konkretnych działań? Składasz wniosek o rozwiązanie umowy i możesz skasować numery całej rodziny.
        • qrka Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 17:56
          Genów nie oszukasz, jak mawiają...
      • gorzka.gorycz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 07:44
        Nie. To zależy od zapisu w umowie. Dożywocie może obejmować tylko mieszkanie. . I nigdzie nie jest powiedziane, że ewentualną opiekę trzeba sprawować osobiście.
    • silenta Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:41
      Ona cię na pewno nie pozwie bo niby o co? Może zgłosić zaniedbanie do prokuratury lub na policję lub do swoich przełożonych.
      • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:48
        Ale tak na zdrowy rozsadek tu nie ma zaniedbania. Czy czegos nie widze. Maja opiekunke mopsowa, maja fizjo. Ale moze cos pominelam.
        A jak zglosi do ktorej z instytucji, jakie moga byc dla nas konsekwencje?
        • hrasier_2 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:40
          "Ustawodawca nie przewidział żadnych sankcji prawnych. Nie można na drodze sądowej żądać, by dziecko opiekowało się rodzicem i wymusić obowiązku opieki nad rodzicami na starość i w chorobie, a co za tym idzie – nie ma określonej kary za brak opieki nad rodzicami. Nie ma takiej opcji, więc spoko.
          • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:46
            Dzieki.
      • pseudo_stokrotka Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:42
        Nie, nie może zgłosić zaniedbania, ponieważ Anna nie sprawuje opieki nad rodzicami.
        • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 18:34
          Anna podpisała umowę dożywocia, więc powinna tę opiekę sprawować, bo ma taki obowiązek.
          • aqua48 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 19:35
            nick_z_desperacji2 napisała:

            > Anna podpisała umowę dożywocia, więc powinna tę opiekę sprawować, bo ma taki ob
            > owiązek.

            Ale nie ma obowiązku sprawowania opieki osobiście, może ją wyręczać ktokolwiek - brat lub opiekunki. Powinna tylko tę opiekę opłacać jeśli rodziców nie stać (a pisała że stać) i dopilnowywać żeby rodzice mieli zaspokojone potrzeby. Potrzeby, nie kaprysy..
          • gorzka.gorycz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 07:49
            Nie, bo dożywocie może obejmować tylko mieszkanie. Nie musi opieki.
            • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 13:30
              Anna twierdzi, że jest też opieka.
    • anorektycznazdzira Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:48
      Opiekunka może co najwyżej dymić, że opieka nienależyta- ale to by trzeba było udowodnić a nie tylko gadać, że ona tak uważa
      pozwać mogą rodzice o alimenty, ale tu znowu trzeba udowodnić, że żyją w biedzie z dzieci w dostatku
      • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 12:52
        Dzieki. Mialam pacjentow w ogolnie gorszej sytuacji. Oni serio nie maja zle. Ale dwojgu roszczeniowym piernikom nie dogodzisz. Najsmieszniejsze w tym wszystkim, ze oni reki nie przylozyli do opieki nad swoimi rodzicami a teraz cudow, wiankow oczekuja.
        • anorektycznazdzira Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:07
          A ta opiekunka- to nie jest jedna z tych co się wymiksowały? W sensie, że sama nie dawała z nimi rady to wymyśliła, że to wina dzieci, które gdyby (jakoś- nie zawraca sobie głowy jak) ogarnęły starszych państwa, to wszyscy żyliby w szczęściu i harmonii i sr*li tęczą?
          • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:17
            Ta to ostatnia. Jeszcze sie trzyma (pytanie, jak dlugo), ale bombarduje brata telefonami codziennie. Odgraza sie, straszy lub dla odmiany opowiada o takich kwiatkach, ze MUSIALA im ugotowac zupe (gdyby zadzwonili, brat by im po pracy doniosl swoja) i mamusia sobie zazyczyla innej niz tatus a na odmowe stwierdzila, ze rzada, aby opiekunka ugotowala tylko 1 porcje dla tatusia i ani kropli wiecej... Jak jeszcze mialam z nimi kontakt, mialam telefony z ryczeniem i smarkaniem w sluchawce, ze ktos tatusiowi pomidorka nie posolil. Tja...

            Ja wiem, co oni kombinuja. Dowiedzieli sie od brata, czego sie ucze... No i im w to mi graj. Chca wymusic moj powrot i opieke nad nimi. Po moim trupie!
            • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:46
              A ta opiekunka do dopiero zaczęła pracę i twoi rodzice są pierwszymi osobami, którymi się opiekuje?
              Bo takie z doopy wymogi, to raczej norma i większość opiekunek je olewa sikiem prostym.
              • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:57
                Nie mam pojecia. Ale zdaniem brata mocno upierdliwa, jesli chodzi o zarzuty. Brat juz wysiada psychicznie, bo czynny zawodowo. Praca odpowiedzialna (wiem, nie wszyscy zalapia. Jest nastawniczym na kolei, czyli bierze na siebie przeprowadzanie pociagow na duzej stacji. Lekka dekoncentracja, bo babsko/rodzice wydzwaniaja i grozi mu kryminal. Ja wspolczuje mu bardzo. Babe bym ustawila, ale zdaniem psi nie powinnam sie mieszac i tylko z bratem rozmawiac, bo bedzie jeszcze gorzej. Znam relacje tylko jego. Nie jestem tam i nie moge obiektywnie ocenic.
                • aqua48 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:32
                  Nic bratu nie grozi, w czasie pracy w ogóle nie powinien odbierać telefonów, a na pogróżki opiekunki złożyć PISEMNE zażalenie do MOPS-u z opisem sytuacji. Możesz mu to poradzić. I wymiksować się z problemu.
                  • anorektycznazdzira Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:14
                    popieram!
                  • ichi51e Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 18:26
                    No dokładnie. Może babka liczy że rodzice na nią mieszkanie przepiszą jak będzie po ich stronie? Jakaś wariatka z jakiej paki ONA miałaby kogoś pozywać?
    • berdebul Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:11
      A to nie jest przypadek, że jesteś niewdzięczna i niewywiązująca się z umowy dożywocia, więc może zostać rozwiązana? I wtedy mają majątek, który mogą spieniężyć, więc mops ma z czego ściągać?
      • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:25
        Tez o tym myslalam. I wiesz co? Niech juz to robia. Pozniej bedzie placz i zgrzytanie zebow. Bo ten ich wielki majatek, wystarczy im na przezycie gora pare lat. Jak pozyja dluzej, wyladuja pod mostem. Ale jak to zrobia natychmiast ide do sadu i zrzekam sie dziedziczenia. O alimentach szanowni panstwo moga zapomniec.
        • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 18:36
          andallthat_jazz napisała:

          >. O alimentach szanowni panstwo moga zapomniec
          > .
          Zdziwiłabyś się.
        • ichi51e Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 18:53
          Ale alimenty nijak nie związane z dziedziczeniem…
    • mdro Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:24
      A co jest napisane w umowie dożywocia i po co w ogóle to podpisywałaś? Po kiego grzyba ci to mieszkanie?
      I sprawdź, czy w ogóle jesteś do czegokolwiek zobowiązana - nie objęłaś tej nieruchomości w posiadanie, nie mieszkasz tam, nie czerpiesz z niej żadnych korzyści.
      (Pomijam już to, że cała sytuacja jest zapewne całkowicie lub w części wymyślona - jeśli się odcina od rodziny, to się nie przyjmuje żadnych zobowiązań i prezentów).
      • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:35
        To bylo prawie 20 lat temu! Uparli sie, ze skoro jestem jedyna corka ojca powinnam dostac to mieszkanie. Ojciec dostal przydzial a pozniej za grosze wykupili. Przyrodnie rodzenstwo duzo starsze i lokalowo ustawione, wiec dostalam ja. W umowie stoi dozywotnie korzystanie i opieka. Ale nikt nie przewidzial, ze na stale wyjade. Chcialam placic. Nie chca. Pielegnowac nie mam jak i w zyciu sie nie podejme. Wiec mamy szach mat. Niech mi cofna darowizne i sie bujaja. Jak wtedy zrzekne sie spadku, wykasuje tez nr brata i niech robia, co chca. Ale zadnych alimentow ode mnie nie zobacza. Ten "prezent" sprzed lat, stal sie kamieniem u szyi.
        • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:45
          Aaa wtedy mielismy kontakt. Poza mieszkaniem majatku brak. Zero oszczednosci. Ojciec rozdaje kase na prawo i lewo, matka tez sie nie hamuje, by kupic fefnasty kocyk, mopy, ktorych nie umie obsluzyc, oczywiscie serwis obiadowy ze "zlota" od jakiejs domokrazczyni.... 🙄🤦‍♀️ Osoby z epilepsja nie powinny do ich mieszkania wchodzic. Przebodzcowanie i atak gwarantowany... No, ale grobowiec rodzinny maja. Zeby tylko chcieli z tego skorzystac.
          • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:49
            A nie da się tego wszystkiego, razem z mieszkaniem,jakoś scedować na brata?
            • berdebul Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:00
              Myślisz, że brat zasłużył na podłożenie świni? wink
              • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:08
                Bo ja wiem?:p
                Nie znam typa 🤣
            • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:07
              Da sie, jak tylko skoncze dofinansowanie i zaczne pracowac. Czyli optymistycznie za rok. Teraz mam zwiazane rece. I tylko opcje rzucic szkole, zeby to zrobic... Jak pisalam wyzej, juz chcialam to zrobic przed dofinansowaniem i szkola. Rozmyslili sie. Teraz, jak nie moge, to w dudzie maja moja sytuacje. Z reszta jak zwykle.
              • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:10
                E? Żeby przepisać cały "barak" na brata musisz czekać? Nie masz mu tego sprzedać, tylko oddać. Nic na tym nie zarobisz, jedynie pozbędziesz się problemu.
                • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:21
                  Brat nie chce. Cisnie by sprzedac. To by bylo najlatwiejsze, ale goracego kartofla nikt nie chce lapac. A jak go zmusze?
                  Racje masz, ale to by bylo zbyt proste w mojej "rodzinie".
                  • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:22
                    Mialam na mysli to by bylo najlatwiejsze, Twoja propozycja
                    • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:25
                      Eh, niegłupi brat ci się trafił, niestety..
                      • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:35
                        Szarm, chcesz mieszkanie? 😉
                        • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:13
                          Nie, dzięki, sama w podobnej sytuacji "oddałam" bratu dom, a tam była tylko jedna, wredna staruszka:p
                          • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:15
                            Tyle, że mój brat akurat chciał, bo sentymentalny jest bardziej ode mnie :p
                          • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:30
                            Wez no! Bedziesz miala dublet. 🤪 Serio od przedwczoraj leb mi peka. A moje uwielbienie do psi laczy sie z tym, ze po ponad 40 latach manipulowania, wykorzystywania, dalam sie przekonac, ze to dorosli ludzie, ich wybory i nic nie jestem im winna w zaden sposob. Nawet tego, ze nie czuje sie czescia tej rodziny.
                      • turbinkamalinka Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 00:24
                        szarmszejk123 napisał(a):

                        > Eh, niegłupi brat ci się trafił, niestety..

                        Głupi. Bo kto kupi mieszkanie ze staruszkami?

                        Jakby to było takie proste to Anna sprzedałaby mieszkanie razem z rodzicmi i z głowy
                        • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 07:07
                          Nieglupi że nie chce mieszkania z dożywociem:p
                          Jak na razie, to prawnie brat jest wolny człowiek, to Anna ma problem:p
                        • beaucouptrop Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 11:28
                          》Głupi. Bo kto kupi mieszkanie ze staruszkami?《
                          Przecież ona chciałaby to mieszkanie sprzedać żeby były pieniądze na dom opieki, więc bez staruszków. Chodzi o to, że jak sprzeda to będzie mieć dochód, który będzie miał wpływ na finansowanie nauki i zasiłek, który aktualnie pobiera.
                          • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 11:56
                            Wyjatkowo sie zgadzam z Toba, w punkt. Ja nie moge miec teraz dochodu zadnego. Nie moge podjac pracy w wolnym czasie. Zero dochodu i wplywow dziwnych na konto. Taki warunek podpisalam. I nikogo nie bedzie interesowac, ze to dla "tatusia i mamusi".
                            • ichi51e Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 12:22
                              Ale przecież zamiana mieszkania na kasę to żaden dochód. No chyba że zataiłaś że masz mieszkanie? Oddaj im to po prostu i tyle zero z tego będziesz mieć zysku to i na koncie nie będzie widać. No chyba że jw zataiłaś że masz
                              • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 12:44
                                O czym ty piszesz? Jak przyjechalam do Austrii to to mieszkanie juz "mialam". Nie czerpalam zadnych zyskow z tego tytulu. Mieszkaja tam rodzice. Wiec gdzie niby mialabym podac w skarbowce austriackiej, ze mam mieszkanie? W oddzielnym liscie? Bo w rubrykach podatkowych nie ma pytania powiedz, co masz, nie przynosi Ci dochodu, ale potencjalnie mogloby. 🤦‍♀️ Nie zatajalam, ale tez nie mialam okazji sie "chwalic". Teraz jak cokolwiek z ta nieruchomoscia zrobie wchodza podatki i moge sie pozegnac ze szkola i dofinansowaniem. Wiem, latwo powiedziec "oddaj". W praktyce jednak bardzo kosztowne i bardziej skomplikowane, niz myslisz. Niestety.
                                • glasscraft Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 14:02
                                  Naprawde tak jest, ze nie ma znaczenia to, ze jestes wlascicielka nieruchomosci i podatnik austriacki sponsoruje ci nauke i zasilki? Czyli jezeli ktos nie wynajmuje (bo mu sie nie chce np) a ma dom tu, mieszkanie tam, to nikogo to nie interesuje i nie ma jak sie tym "chwalic" i taka osoba jest traktowana tak samo dofinansowana jak ktos z jedna para majtek "mieszkajacy" na kanapach u znajomych?
                                  • nick_z_desperacji2 Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 14:05
                                    Skoro skłamała o stanie zdrowia, to nic nie stało na przeszkodzie, żeby i tu skłamać. W Austrii majątku nie ma, a że im brakuje opiekunek, to raczej szerszego śledztwa nie przeprowadzili.
                              • beaucouptrop Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 12:48
                                》Ale przecież zamiana mieszkania na kasę to żaden dochód.《
                                Jak sprzedajesz mieszkanie w Polsce to nie płacisz od tego podatku?
            • koronka2012 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:18
              szarmszejk123 napisał(a):

              > A nie da się tego wszystkiego, razem z mieszkaniem,jakoś scedować na brata?

              A skąd przyszło ci do głowy że to cokolwiek zmieni w tych chorych układach?
              • szarmszejk123 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:24
                Dla autorki by prawnie jednak zmieniło, bo w tej chwili dożywocie jest na nią, więc i opieka jest na nią, w teorii..
        • zerlinda Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 13:54
          Co do alimentów to o tym decyuje sąd, kto i ile ma płacić. Za życia rodziców nie można się zrzec dziedziczenia. Co Ty za bzdury wypisujesz. Żeby tylko na forum sobie pogadać. Może poucz się do egzaminu, zamiast bzdury wymyślać.
          • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:10
            Prosze...

            Dorosłe dziecko nie może ❌ więc wyrzec się w ten sposób rodzica. Możliwe jest jedynie zrzeczenie się dziedziczenia. Decydując się na ten krok, nie odziedziczymy po rodzicu spadku i unikniemy płacenia na niego alimentów, jeśli zażąda tego w przyszłości.
            • koronka2012 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:20
              Ty jesteś pewna tego odnośnie alimentów?
              Bo z tego co pamiętam przepisy mówią że rodzicom się należy zawsze i nie ma tutaj żadnych disclaimerow.
              Stąd masa była artykułów o sytuacjach kiedy Alimenty zmuszeni byli płacić ludzie których rodzice byli alkoholikami albo wręcz porzucili ich w dzieciństwie
              • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:32
                Tak wyszlo mi w netach.
                • ichi51e Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 19:41
                  Źle ci wyszło. Ale twoi starzy nie są w niedostatku więc nie ma na razie o czym gadac
        • gorzka.gorycz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 07:52
          No, jak stoi „opieka”, to w jakiś tam sposób jesteś do niej zobowiązana.
    • aqua48 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 14:12
      Zaparz sobie melisy i uspokój się. Nikt Ci nic nie zrobi, ani bratu. To ta opiekunka powinna sprawować należytą opiekę, nie Ty, w tej sytuacji a brat niech jej w odpowiedzi na bezzasadne pogróżki powie ze złoży na nią zażalenie do MOPS-u.
      Mam podejrzenie graniczące z pewnością,, że pani nie wprost życzy sobie dodatkowych pieniędzy do kieszeni za opiekę nad roszczeniową parką.
      • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:03
        Dzieki! Przesle mu info. Czego tu nie rozumiem. Opiekunka twierdzi, ze nie moze sie opiekowac 2 osobami. Matka jest A2, czyli "tylko" asystowac trzeba ewentualnie, jest mobilna. Ojciec na wlasne zyczenie mozna powiedziec A3., czyli lezacy z cewnikiem i podkladami. Ja mam na oddzialach po kilkunastu takich pacjentow. 2 godziny to luzik. Ale nie gotuje zup. Nie wiem po co ona gotuje, skoro brat moze doniesc... Proponowalam tez dowoz jedzenia i ze zaplace. Rowniez wielkie NIE. Po co ulatwiac sobie zycie, jak mozna przy okazji innych wykonczyc (to o rodzicach). Z opiekunka mozesz miec racje.
        • aqua48 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:26
          A ta opiekunka to jest załatwiona dla kogo? Jeśli dla mobilnej matki to jasne że nic nie gotuje. W MOPS-ie trzeba poza nią ustalić przede wszystkim KTO jest podopiecznym, a poza tym konkretny zakres jej obowiązków. Brat mógł powiedzieć że gotowanie niepotrzebne bo posiłki dowozi sam. A staruszkowie mogą się skarżyć opiekunce, że siedzą głodni bo im te posiłki nie odpowiadają. Więc ta nie dość że gotuje to jeszcze ma pretensje do brata że głodzi rodziców. Zdalnie z Wiednia TY nic nie zrobisz, brat musi przejść się do MOPS-u, pogadać i ustalić jeszcze raz bardzo dokładnie i na piśmie co kto i w jakim zakresie będzie robił. A potem to pismo skserować i przekazać matce z zaleceniem, ze za wszelkie zmiany, lub dodatkową pomoc ona musi dopłacać z własnej kieszeni. Na razie rodzice manipulują i opiekunką i bratem.
          • zerlinda Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:38
            Pytanie, na ile godzin jest przyznana opiekunka z mopsu i dla kogo? Nawet, jeżeli przed wyjściem zmieni pieluchę osobie leżącej o np. 13, to kiedy wróci na drugi dzień o 9, to taka osoba leży w zasikanym i zaś...łóżku, prawda? I pewnie o to chodzi tej opiekunce, że na resztę doby rodzice nie mają opieki. Tak podejrzewam, no ale anna sama nie wie, o co chodzi, bo nie jest na miejscu.
            • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 16:08
              Brat i matka zmieniaja mu ik. Wiec nie lezy w nich. Tyle mi brat powiedzial.
              • zerlinda Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 18:16
                Matce trzeba asystować, nie może sama ugotować zupy, ale zmienia pampersy leczącemu mężowi? Czemu w to nie wierzę? Opiekunka jest 2 godziny dziennie, pewnie na wejściu musi zmienić całe zaszczane i ob.rane łóżko, umyc i przebrać pacjenta i już jej czas się kończy. Wcale się nie dziwię, że żadna opiekunka nie chce tam pracować. No niestety, ale to rodzina musi ogarnąć opiekę nad leżącym członkiem rodziny. Może trzeba jednak załatwić dom opieki czy hospicjum, jeżeli pacjent się tam kwalifikuje? Bo wersji już tu było kilka, więc nie wiadomo, co jest prawda, a co nie jest.
          • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 16:04
            Z tego co brat powiedzial wiem, ze przyznana do ojca, ale czy to prawda nie wiem. Ze matka sie wkrecila to u niej nic nowego. Brat mimo duzego serca i cierpliwosci nie jest intelektualista, wiec podalam mu info od Ciebie i zeby to jakos aktualizowal.Jak znam tych dwoje to manipuluja wszystkimi, byle na ich wyszlo.
            • aqua48 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 16:14
              andallthat_jazz napisała:

              > Z tego co brat powiedzial wiem, ze przyznana do ojca
              > Ze matka sie wkrecila to u niej nic nowego.

              Ale opiekunka powinna w tej sytuacji powiedzieć matce wprost, że nie przychodzi po to żeby spełniać jej kaprysy tylko po to by się opiekować leżącym ojcem i koniec. Daje się manipulować? Dzwoni z pogróżkami do brata?
              Ojej, to może nie nadaje się do tej pracy? Czym prędzej to trzeba zgłosić.
        • koronka2012 Re: Pytanie prawne. 21.11.24, 15:36
          Niech brat porozmawia z przełożonym tej pani i ustali dokładnie zakres, który wam się należy.
          I powie również, że groźby i bombardowanie go telefonami nie należy do tego zakresu.
        • turbinkamalinka Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 00:35
          andallthat_jazz napisała:

          > Dzieki! Przesle mu info. Czego tu nie rozumiem. Opiekunka twierdzi, ze nie moze
          > sie opiekowac 2 osobami. Matka jest A2, czyli "tylko" asystowac trzeba ewentua
          > lnie, jest mobilna. Ojciec na wlasne zyczenie mozna powiedziec A3., czyli lezac
          > y z cewnikiem i podkladami. Ja mam na oddzialach po kilkunastu takich pacjentow
          > . 2 godziny to luzik. Ale nie gotuje zup. Nie wiem po co ona gotuje, skoro brat
          > moze doniesc... Proponowalam tez dowoz jedzenia i ze zaplace. Rowniez wielkie
          > NIE. Po co ulatwiac sobie zycie, jak mozna przy okazji innych wykonczyc (to o r
          > odzicach). Z opiekunka mozesz miec racje.

          To jest opiekunka z MOPS? Jeśli tak to jest przydzielona do jednej osoby. Więc tak zmieni np cewnik tacie ale nie pomoże wykąpać się mamie.U mnie opiekunki z MOPSu nie gotują a przynoszą gotowy obiad z przedszkola (umowa z Gminą) więc porcji dla mamy nie będzie a tata nie za bardzo może wydziwiać.
    • gorzka.gorycz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 07:48
      Nic Ci nie zrobi. Rodzice nie są ubezwłasnowolnieni, mają pieniądze na życie, sami odmawiają opieki, nie masz ani Ty ani Twój brat możliwości zrobienia więcej. Kolejny raz słyszę o takich bzdurach wygadywanych przez opiekunki z MOPPS. To jest straszenie, z którego nic nie wynika. Gdybyś porzuciła leżących niesamodzielnych rodziców bez żadnej opieki i wyjechała - to tak, wtedy jest odpowiedzialność prawna. Ale w Twojej sytuacji nie.
      • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 11:16
        Dziekuje. Serio z opowiadan brata nie dzieje im sie zadna krzywda. Moze nie wszystko jest idealnie (ale kiedy jest?), ale czesto to sami staruszkowie biedni do tego sie przyczyniaja.
        • gorzka.gorycz Re: Pytanie prawne. 23.11.24, 09:20
          Mogą cofnąć darowiznę, wtedy muszą udowodnić rażące zaniedbanie z Twojej strony.
    • andallthat_jazz Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 11:09
      Dzieki wszystkim za wywazone i sensowne odpowiedzi. I moze niech ten watek bedzie dla kogos przestroga, by absolutnie nie bawic sie w takie prezenty, zwlaszcza jak w rodzinie idealnie nie jest. Za kazdym razem jak ten temat wraca, pluje sobie w brode, ze dalam sie w to wrobic. Ile to nerwow i zdrowia kosztuje wie brat i ja.
      Dodam, ze ciotka, ktora uwierzyla w ich krzywde i nasz brak serca i zadeklarowala pomoc (za oplata) tez sie zmyla szybciutko, bo nie wytrzymala. Ale wedlug brata nadal obrabia nam dude, jakimi pozworami jestesmy.
    • 3-mamuska Re: Pytanie prawne. 22.11.24, 22:39
      Wystarczyło sprawdzić w google.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka