Kupiłam bilety na stand-up

W przeddzień moich urodzin w moim mieście, więc można uznać, że na urodziny sobie kupiłam. Nigdy nie byłam, mam nadzieję, że się będę dobrze bawić. Mąż ma minę pt. "spróbuję być wtedy chory", więc na wszelki wypadek jeszcze muszę wysondować koleżanki, czy któraś ze mną pójdzie.