Dodaj do ulubionych

Pojechałybyscie?

    • astomi25 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:38
      Po moim trupie🙄
    • chicarica Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:42
      Dla mnie jako bezdzietnej opcja wyjazdu na urlop z cudzym dzieckiem w wieku poniżej 15 lat nie istnieje. Nawet za opłatą.
      Bywałam na wyjazdach na których byli ludzie z dziećmi, ale przede wszystkim były tam pary więc np. jak było damskie wyjście to dziećmi zajmowali się tatusiowie, a po drugie grupa osób była większa i jakoś się to rozłaziło. No i były to wypady po 2-3 dni, nie dłużej. Miewałam też gości z dziećmi, bywało różnie, najlepiej i najfajniej jak to mój brat z rodziną - wiadomo. Obce dzieci męczą i absorbują, a pod takiego niemowlaka trzeba ustawiać cały dzień. Nie, zdecydownie nie.

      Ale jeśli pojedziesz, napisz jak było.
    • mania_222 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:44
      Nie, stanowczo NIE.
    • ekstereso Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 20:57
      Dla mnie atrakcyjność tego wyjazdu - zerowa. W najlepszym wypadku.
    • hanusinamama Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 21:13
      Nie.
    • taki-sobie-nick Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 21:19
      Yyyy, nie.
    • nick_z_desperacji2 Re: Pojechałybyscie? 16.01.25, 22:12
      Nigdy w życiu. spacery pewnie tam, gdzie wózek wjedzie, bo jest ślisko i raczej nieść dziecka nie będzie, wieczór w restauracji - dziecko będzie zmęczone i marudne, zaśnie albo nie, a jak nie, to wychodzą wszyscy, zwiedzanie i spacery przerywane na karmienie i przewijanie. Może gdyby matką dziecka była bardzo bliska koleżanka i wyjazd był we dwójkę. Plus tajemnicza koleżanka, 10 lat młodsza. Szkoda urlopu.
      • pyza-wedrowniczka Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 11:32
        No wszystko zależy od dziecka i koleżanki. Ale są nosidełka i moje mając 1,5 roku było na Trzech Koronach zimą, a spać mogło wszędzie - w wózku o 22.00 w knajpie na luzie zasypiało.
        Więc bym się dowiedziała, jakie to dziecko koleżanki jest.
    • memphis90 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 08:36
      Ja bym pojechala. O ile znałabym te 3 osobę, z którą mam byc w pokoju i oceniała plan wspólnego mieszkania jako ok. Obecność córki koleżanki z dzieckiem mnie ani ziębi, ani grzeje. Jadę dla koleżanki. Dziecko ma własną matkę, a 3 osoby nie są konieczne do karmienia, przewijania ani usypiania, od tego jest rodzic. Jeśli dziecko będzie marudne podczas kolacji, to jego własna matka może z nim wyjść - serio, cała grupa nie musi rezygnować z wina i pogaduszek wieczorem, „bo niemowlę”. Zwiedzać można w podgrupach lub samemu.
    • chatgris01 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 08:45
      No way!
    • beataj1 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 08:47
      Oczywiście.
      Kilkumiesięczne dziecko jest mało angażujące postronnych. Takie 2-8 to dopiero koszmar. Nawet swoich w tym wieku nie lubiłam.

      Zawsze można się odłączyć od grupy i spędzić czas samemu.
      • astomi25 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 08:52
        To juz lepiej pojechac samemu. Zaplanowac hotel i okolice tylko pod siebie.
        No i nie dzielic z nikim pokoju, bo to jeszcze wiekszy koszmar niz ten maluch.
    • freja08 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:01
      Nie pojechałabym, ale nie z powodu malucha, a konieczności dzielenia z kimś obcym pokoju, dla mnie to nie do przejścia. Chyba że jest możliwość wzięcia jedynki i nie wygeneruje to jakichś kwasów.
    • iwles Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:04

      A poprzednim razem kto był na tym wyjeździe?
    • lauren6 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:20
      Pojechałabym
    • anka_one_and_only Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:33
      No pewnie, dużo was będzie, możecie się podzielić na grupki.
    • nenia1 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:37
      To zależy. Znasz te osoby czy nie za bardzo? Ja, jak już jeżdżę z innymi ludźmi, to znam ich dobrze i wiem czego się spodziewać. Rezygnować z wyjazdu a priori "bo jest dziecko" jest przedziwne dla mnie. Różne są dzieci, a przede wszystkim różne są matki dzieci i ich zachowania. Sprzeczne interesy też można pogodzić, wszystko tak naprawdę zależy od ludzi. No chyba, że jesteś jedną z tych tolerancyjnych i otwartych na świat ludzi, którzy "nie lubią dzieci". To wtedy nie jedź.
      • nick_z_desperacji Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 10:31
        Przecież posze, że to ma być jakaś koleżanka tamtych, 10 lat młodszą. Córka koleżanki też raczej nie jest koleżanką. Jest ich na tyle mało, że jak z dzieckiem gdzieś się nie da, z różnych względów, to koleżanka pewnie zostanie pomóc z dzieckiem, nowa pewnie zostanie że znana jej ekipą, a samodzielne pójście będzie dziwne , bo to "babski" wyjazd. Poza tym, jak pisałaś, dzieci są różne, a autorka tego dziecka nie zna. Płacenie za wyjazd, branie urlopu tylko po to, żeby odkryć, że to dziecko jest akurat płaczliwe i absorbujące, no nie.
        • imponderabilia20 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 10:40
          nick_z_desperacji napisała:

          > a samodzielne pójście będzie
          > dziwne , bo to "babski" wyjazd.


          Ale co w tym dziwnego? Dziwne byłoby podporządkowywanie się wbrew sobie praktycznie obcym osobom (córce koleżanki i tej drugiej).
          Tak ciężko powiedzieć: idę na spacer, biore kijki, idę poczytać w kawiarni? Dżyzys ...
          • nick_z_desperacji2 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 11:25
            Nie, tylko wtedy lepiej od początku zaplanować wyjazd pod siebie. Jest wygodniej, tak jak chcesz i nie ryzykujesz, że koleżanka się obrazi. W wyjścia tyko z koleżanką śmiem wątpić, wtedy nie jechałaby z córką i dzieckiem. Plan jest pewnie taki, że przynajmniej przez część wyjazdy dzieckiem zajmie się babcia, a córka pójdzie z trzecią przyjaciółką.
        • nenia1 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 11:45
          nick_z_desperacji napisała:

          > Płacenie za wyjazd, branie urlopu tylko po to, żeby od
          > kryć, że to dziecko jest akurat płaczliwe i absorbujące, no nie.

          ojej te straszne dzieci...każda z osób, jeśli nie jest dobrze znana, może być ryzykiem wyjazdowym
          i może być absorbująca. Często bardziej niż dzieci. Znam świetne dzieci i okropnych dorosłych, odwrotnie
          oczywiście też bywa. Jeździłam z cudzymi dziećmi, i z mało znanymi dorosłymi, zwłaszcza jak byłam młodsza
          i na np. tygodniowy wyjazd sylwestrowy jechało się większą grupą, w tym że znajomymi znajomych. Nikt tak nie potrafił rozwalić wyjazdów jak dorośli, i to niekoniecznie po alkoholu.
    • miaumia Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:43
      Kilkumiesięczne - tak.
      Natomiast z dzieckiem o specjalnych potrzebach, wyczulonym na coś - bałabym się.
      Bo mogłabym zrobić coś nie tak, niekoniecznie powiedzieć, a przekazać niewerbalny j nieświadomy sygnał, który mógłby zaniepokoić dziecko - jakieś kolory, zapachy, coś, czego to dziecko nie toleruje, etc.
      Nie jechałabym też wtedy, kiedy wiedziałabym, że to dziecko będzie wymagać nieustannej uwagi i może być rozdrażnione.
      • miaumia Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:43
        i*
    • starczy_tego Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 09:49
      W życiu, sama mam małe dziecko i nie po to jadę bez dziecka żeby się cudzym przejmować 😂
    • gryzelda71 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 10:36
      W takim zestawie nie.
    • aqua48 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 11:13
      NIE. Kilkumiesięczne dziecko w ekipie wyklucza relaks i plotki. Zwłaszcza gdy nie jest w pokoju tylko ze swoją matką, ale i z babcią.
      • nenia1 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 12:38
        zwłaszcza te plotki. Kilkumiesięczne dzieci są bardzo niedyskretne.
    • pyza-wedrowniczka Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 11:21
      Ja tak, ale ja nie mam problemów ze spaniem z obcymi ludźmi w pokoju czy z poznawaniem nowych ludzi.
      A co do dziecka i córki koleżanki - jakby mi zaczęła przeszkadzać, to bym sobie zaczęła częściowo organizować czas osobno. Chociaż jeździłam z koleżankami z małymi dziećmi zanim miałam swoje, nawet spałam z nimi w jednym pokoju i nigdy mi to nie przeszkadzało.
    • klaviatoorka3.0 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 12:52
      Tak, myślę, że dorosłe osoby wiedzą, co robią. Matka dziecka nie będzie wymagała od starszych koleżanek przesiadywania z nią w hotelu, a koleżanka-babcia trochę odciąży córkę w nocy, ale też chętnie pobędzie osobno z koleżankami w miejscach dla maleństwa nie przeznaczonych.
      Cztery osoby to spora możliwość miksowania towarzystwa, nie trzeba wszędzie chodzić wspólnie, ale może być fajnie pobyć samemu, w parze lub nawet w kompletnym gronie
    • karollo26 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 13:06
      Słabo, ja bym nie pojechała, ale to też zależy od sytuacji jaką masz alternatywę. My już jesteśmy na etapie, że w góry jeździmy bez dzieci, w 3-4 małżeństwa, albo z samymi koleżankami do spa. Jak jeździliśmy z dziećmi to dobieraliśmy znajomych z rówieśnikami naszych dzieci..
    • zbytomia100 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 13:13
      W zyciu, brzmi jak przepis na katastrofe.
    • moni_485 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 17:23
      Nie.
    • mikams75 Re: Pojechałybyscie? 17.01.25, 18:45
      A jakie sa zalety tego wyjazdu? Bo na razie opisalas same wady i bym nie pojechala. Dzielenie pokoju to juz w ogole nie wchodzi w gre. I jakie poza tym sa mozliwosci urlopowe?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka