Drogie emamy, czy któraś z was zmagała się z problemem sztywnego palucha i zdecydowała się na operację? Byłam dziś u ortopedy, ponoć jednego z najlepszych specjalistów w Warszawie, i powiedział mi, że w moim przypadku jedynym rozwiązaniem jest operacja polegająca na usztywnieniu tego palucha za pomocą śrub. Dalej jest sztywny, ale już nie boli. Wszystko fajnie, tylko cena zwaliła mnie z nóg: 12 tys. za jedną stopę (a ja mam ten problem w dwóch). Dla mnie to ogromne pieniądze, nie mogę znaleźć placówki w Warszawie, która robi to taniej, a tym bardziej na NFZ. A zanim dostanę się do ortopedy na NFZ, żeby o to spytać, sporo czasu minie. Nie wierzę, że jedyny sposób na pozbycie się bólu to wydanie takiej sumy...

Czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia w tej kwestii?