Dodaj do ulubionych

przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie

06.02.25, 10:50
można potrzymać za rękę, można potrząsnąć, ale proszę nie kopać w dxxxpę

Dziś byłam na rezonansie kręgosłupa, pani technik na koniec pyta "czy miała pani wcześniej kiedyś badanie" - tu już mnie zaniepokoiła, bo czuję że ona wie coś czego ja nie wiem, więc pytam coś jest niepokojącego?
"no ale ona nie jest lekarzem i nic mi nie powie " ale postarają się przyśpieszyć opis...To pytam już w mocnym stresie kiedy ten przyśpieszony opis może być? no nie wie - 3- 4 tygodniesad
Faktycznie ekspres.
Dobrze, że mnie zaniepokoiła, czy nie powinna była nic mówić, tylko przekazać komu trzeba info, żeby opis był na cito?

Ja jestem mocno przerażona, mam zamiar iść z płytką do lekarza. Ale stres mam okrutnysad
Obserwuj wątek
    • gorzka.gorycz Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 10:53
      Czy Ty jesteś z Warszawy? Jeśli tak, to mogę na priv polecić Ci fenomenalnego radiologa, który odczyta płytkę i wszystko Ci powie.
      • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:12
        poproszę na gazetowego maila i dziękujęsmile
        • gorzka.gorycz Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:22
          Poszło. I trzymaj się, a ja trzymam kciuki.
          • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:27
            jeszcze nic nie mam, będę sprawdzać, choć chyba powinno przyjść od razu
            • gorzka.gorycz Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:44
              Wysłałam z gmaila, nie wiem czemu, z gazetowego po wysłaniu znika. Nie ma w wysłanych, nigdzie nie ma. Daj znać, czy doszło.
              • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 12:05
                teraz mam, dziękujęsmile
    • miaumia Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 10:54
      Tulę ciepło i ściskam najmocniej. A ja się czujesz teraz? Musi być dobrze, bardzo w to wierzę. Nie bój się smile Mnie też nic czasem nie mówili, a podobnie spytali, na innym badaniu, a wszystko było w porządku. Głowa do góry <3
    • malaperspektywa Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:04
      Też kiedyś zostałam nastraszona. Oczami wyobraźni widziałam moje dzieci jako sierotki. Okazało się, że niepotrzebnie. Na szczęście. Trzymam kciuki żeby było dobrze.
    • sueellen Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:08
      Miałam wiele skanów. Zazwyczaj opis był po tygodniu, więc 4 tygodnie to raczej nie ekspreswink.
      Technik nie ma prawa ci nic powiedzieć i istnieje duża szansa że nie potrafi bo nie zajmuje się czytaniem obrazów i opisywaniem tylko ma za zadanie przygotować technicznie dobry obraz. Nie wnika ci na nim jest. Opiszę go dwóch radiologów ( sprawdzają po sobie by nie było pomyłek).
      • sueellen Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:11
        W każdym razie takie są standardy w UK. W Polsce nie wiem. Chciałam tylko pocieszyć że zachowanie technika nie ma żadnego znaczenia.
        • karmelowa_nowa Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 20:28
          W PL na opis czekam max 2 tygodnie na NFZ.
    • primula.alpicola Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:12
      No niestety, czekanie na wynik to niefajna rzecz.
      A potem, nawet jeśli będzie pomyślny, i tak będziesz miewać myśl, a może źle wykonali, może pobrali materiał nie z TEGO miejsca, może coś tam; w końcu podejrzenie było.
      Przerażenie w niczym nam nie pomaga, pamiętaj.
    • mirey_matye Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:17
      Znajoma czekała na opis rezonansu ponad 2 miesiące. Dowiedziała się z niego że ma zerwane ścięgna barku które pół roku wczesniej powinna zoperować.
      Więc nie narzekaj że tak wolno smile
      • zawiera_zawartosc Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:47
        Co za głupia logika. A dzieci w Afryce głodują, więc w ogóle na nic nie narzekaj.
    • chocolate_dog123 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:43
      Nie przejmuj się na zapas. Mnie 10 lat temu w szpitalu przy echo serca lekarz sam z siebie spytał czy diagnozował mi ktoś nadciśnienie płucne... Po dziś dzień co roku echo serca w tym temacie wychodzi ponoć ok. Także czasem tak pierdzielą, nie wiadomo czemu..
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:47
      Technik raczej pojęcia nie ma o tym, co widzi. Weź płytę, idź do lekarza, niech Ci odczyta. Na Łazienkowskiej są dobrzy ortopedzi.
      • zerlinda Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 15:11
        Nie zgodzę się, technicy widzą bardzo dużo, szczególnie po latach pracy.
        Ja w poniedziałek miałam mammografie i jak usłyszałam, że jeszcze raz robimy lewa pierś, to miałam również chwilę grozy. Mam nadzieję, że u Ciebie też będzie wszystko ok.
      • hanusinamama Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 16:21
        Technicy wiedzą dużo. Natomiast tu to nie musi nic oznacać
        • zerlinda Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 18:27
          Nie mają prawa nic mówić pacjentowi. Bo teraz co, czekać spokojnie do opisu? Koleżance kilka lat temu wyszedl raj piersi. Pani, która robiła badanie, była jej znajomą. Dopiero później jej powiedziała, że od razu widziała, że ta zmiana, to rak, ale po badaniu nic nie mówiła.
          • hanusinamama Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 18:30
            Tecnik mogła zapytać neutralnie. W sensie czy opis ma być w odniesieniu do poprzedniego badania.
            Autorka mogła odebrać inaczej...
    • zawiera_zawartosc Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:47
      Może pytała tylko po to żeby się dowiedzieć jak znosisz badanie?
      • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 12:02
        to było już po badaniu, po zejściu z łóżka
        • mayolijka Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 13:54
          Często informacje o poprzednich badaniach zapisuja dla lekarza. Gdybys miala poprzednie wyniki, lekarz moglby odniesc sie do zmian od poprzedniego razu. Glowa do gory, technik raczej nic Ci nie zdiagnozowal.
    • eliszka25 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:49
      Przytulam i trzymam za rękę. Moim zdaniem pani zachowała się bardzo nieprofesjonalnie. Taka informacja tobie tak naprawdę nic nie daje oprócz dodatkowych nerwów. Trzymam kciuki, żeby nie było to nic strasznego 🙏🏻✊🏻
      • tania.dorada Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 15:24
        Pani zapytała bo pewnie to jej dawało lepszy kontekst tego co widzi i jak to opisać. A że łaska się zaniepokoiła to powiedziała
        Że poprosi o szybszy opis żeby się nie niepokoila zbyt długo.
        • eliszka25 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 14:43
          Jeśli chodziło o kontekst, to mogła to właśnie powiedzieć, że pyta w ramach wywiadu, żeby wiedzieć czy były już robione podobne badania. Tu natomiast padła odpowiedź, że nic więcej nie powie, bo nie jest lekarzem, więc podtrzymuję swoje zdanie - zachowała się nieprofesjonalnie i niepotrzebnie wywołała panikę u pacjentki.
    • kachaa17 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 11:58
      Wiem, że się denerwujesz ale może nie ma czym. Ha kiedyś robiłam prześwietlenie głowy i jął poszłam odebrać wyniki to mi powiedzieli, że trzeba zdjęcie powtórzyć. Powtórzyli i zaraz je wywołali. Ja czekałam na miejscu. Przyszła do mnie pani, która robiła mi zdjęcie i pyta czy ja miałam jakiś uraz głowy, czy mi się coś wbiło bo mam dziurę w głowie. No nie powiem, byłam w panice. Jeszcze raz kazali mi się położyć i robili mi jeszcze zdjęcia z innej strony. Dostałam zdjęcia z nakazem pilnego kontaktu z lekarzem rodzinnym. Ja już myślałam, że umieram. Zadzwoniłam z płaczem do mamy, miałam wtedy 27 lat a ona natychmiast do mnie przyjechała. W ekspresowym tempie poszłam do lekarza rodzinnego i jeszcze w tym samym dniu do laryngologa. Mama wymusiła przyjęcie mnie (na NFZ).
      U laryngologa okazało się, że to coś jest w czole, jakaś zmiana (ja zapamiętałam, że spiczak ale on jest chyba groźny więc to raczej coś innego). I ona dawała taki obraz jakby był otwór w czaszce. A głupia baba na RTG wystraszyła mnie nie na żarty. Uważam, że to było bardzo nieprofesjonalne. Może u Ciebie ta kobieta też do końca się nie zna i może coś chlapnęła bo jej się wydaje a wynik jest ok.
    • figa_z_makiem99 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 12:50
      Pytają o wcześniejsze badanie, żeby wiedzieć czy mają porównać do poprzedniego stanu, na co zwrócić szczególną uwagę.
      • figa_z_makiem99 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 12:53
        Kiedyś jeden lekarz twierdził, że mam tętniaka aorty, poszłam do super hiper specjalisty i okazało się, że tamten źle odczytał RTG, wytłumaczył mi co tamten wziął za tętniaka i uspokoił.
        • gajmal Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 13:16
          Moja córka miała podobno dziurę w nadgarstku.... Aż do następnego RTG.
          Po prostu ktoś źle zrobił zdjęcie.
          Trzymaj się.
    • nenia1 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 13:45
      chyba masz ogólnie wysoki poziom lęku...jak dla mnie to ona nic takiego nie powiedziała. Zapytała tylko czy miałaś kiedyś badania. Najpewniej chodzi o porównanie stanu obecnego do poprzednich badań, jeśli są to dołącza się je do opisu rezonansu. Stres cię wykończy.
      • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 14:21
        no wykończysad...ale to wszystko miała w wypełnionej przed badaniem ankiecie i którą czytała
        • kamin Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 14:50
          Jak byłaś 5 badaną tego dnia i tysieczną w jej życiu, to po 15 minutach nie pamięta odpowiedzi na rutynowe pytania
    • helka.na.zakrecie Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 13:55
      Chodzi wyłącznie o ew porównanie z poprzednim stanem.
      Jak będzie bardzo złe, będziesz miała telefon na cito a nie po 3- 4 tygodniach.
    • nick_z_desperacji2 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 14:25
      Spokojnie. Przecież nic nie powiedziała, a sam opis nie jest na jakoś super cito. Mogła to powiedzieć, bo Cię boli, więc postara się szybciej. Gdyby tam wyszło coś tak złego, że technik widzi, że jest źle, to by Cię od razu z płytką wysłali do lekarza tego samego dnia, ba jak widzi technik to zobaczy też ortopeda.
    • zerlinda Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 15:15
      W lipcu dostałam skierowanie na rutynowe rtg płuc. Jak mi się przypomniało, że mam iść, to był październik. Na zdjęciu zmiana do wyjaśnienia. Lekarz wypisał mi komputer i okazało się, że nic groźnego. Więc często źle coś wygląda a jest ok.
      • primula.alpicola Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 16:50
        Co Ci wypisał?
        A powiedz mi, co to była za zmiana? Też mam🙄
        • zerlinda Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 18:24
          Nie pamiętam co mi wpisali, ale okazało się w KT, że były to jakieś cienie, które się na zdjęciu rtg nałożyły na siebie. W każdym razie gdy następnym razem będę miała sprawdzać płuca, to poproszę od razu o KT. Tym bardziej, że z rok temu mąż też był w podobnej sytjak moja. Nie robił od kilku lat rtg płuc i żona uznała, że raz na kilka lat trzeba. I też coś mu wyszło do sprawdzenia. Jutro mogę sprawdzić, co to było i napiszę.
          • primula.alpicola Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 20:17
            Dziękuję!
    • anorektycznazdzira Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 15:20
      Nie powinna tak mówić. Nie martw się na zapas, wychodzą różne rzeczy, na przykład mięśniaki - nie tragedia
      • hanusinamama Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 16:24
        Moze pytała w celu ewentualnego porówniania z poprzednim badaniem.
        Pytanie mogło być neutralne...
        • eliszka25 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 14:50
          Pytanie może i było neutralne, natomiast gdy autorka wątku pociągnęła temat, to powinno paść uspokajające stwierdzenie, że to tylko w celu porównania czy coś w tym stylu. Zamiast tego autorka wątku usłyszała „nic więcej nie powiem, bo nie jestem lekarzem” oraz obietnicę przyspieszenia opisu. Samo pytanie, czy miałam już takie badanie by mnie nie zaniepokoiło, bo pada ono prawie zawsze w takich sytuacjach. Ciąg dalszy rozmowy uruchomiłby już moją wyobraźnię, więc się nie dziwię.
    • majenkirr Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 16:46
      Czasem tak straszą zupełnie bez powodu.
    • anajustina Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 17:05
      Qrcze, powinna opisać od razu... Pewnie nic takiego, zapytała, co wiedziała.
      • alicia033 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 20:40
        anajustina napisała:

        > Qrcze, powinna opisać od razu...

        yyyy technik miała opisać zdjęcie???
        • anajustina Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 21:48
          Nieważne kto, byle ktoś, kto się zna.
    • nena20 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 19:10
      Przecież pani nic złego nie powiedziała. Może jest jakieś zwyrodnienie itd. ja już staram się podchodzić racjonalnie . Mam zmianę w kości jestem . umówiona na biopsje szczęki u chirurga na marzec. Co robić, staram się nie czytać .
      • anajustina Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 21:47
        Prywatnie? Może przyspiesz... A jak w ogóle Ci to wyszło? Przy pantogramie?
        • nena20 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 13:04
          Tak na tomografi 3 d. Prywatnie nigdzie tego nie zrobią. Muszę stawiać się na oddział szczękowy na jeden dzień.
          • anajustina Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 14:12
            No to trzymam kciuki, by to była po prostu taka Twoja uroda. U mnie chirurg szczękowy też podejrzewał coś w zatokach. Laryngolog zajrzała, zrobiła mi USG i powiedziała, że pewnie katar mi zalegał.
            • nena20 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:29
              Najlepsza opcja aby to była pomyłka jak u ciebie. Niestety u mnie tak nie będzie. Dwa razy tomograf i niestety zonk. Chirurg ze szpitala sam nie wie co to jest, trzeba sprawdzić.
          • milla7605 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:51
            A w jakim celu robiłaś tomografię 3d ? Całej szczęki czy tylko jeden ząb?
            • nena20 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 19:29
              Najpierw całej szczeki. ułamała mi się czwórka i mam dwa zęby leczone kanałowo, z tego powodu zaproponowano mi takie zobrazowanie. Akurat ta zmiana była na samym końcu pod 8 więc zrobiono mi tomograf celowany. Wyszło co wyszło.
    • migafka357 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 21:41
      To jest standardowe pytanie przy RM kręgosłupa. Zawsze porównują z poprzednim, bo to dużo mówi o tym, jakie leczenie będzie najlepsze. W ogóle się nie przejmuj.
    • zyciemniekocha2000 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 06.02.25, 21:50
      Nie martw sie , przynajmniej postaraj.Ja kilka miesiecy temu mialam rezonan magnetyczny glowy .Po wola mnie mlody lekarz , ktory wczesniej przeprowadzil ze mna wywiad i pyta czy wczesniej mialam bole glowy( rezonas z powodu silnych i czestych boli napisane na skierowaniu) .Ja ,ze owszem cale zycie mam tylko teraz wyjatkowo intensywne i przestraszona pytam czy cos zobaczyl .On , ze nie widzial mojego badania i sobie poszedl .Teraz mysle ,ze pewnie nie wypytal mnie dokladnie i zadal dodatkowe pytanie ale mnie tylko zestresowal i czekalam jak na zbawienie na wynik .wszystko bylo ok
    • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 12:23
      Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia ale zdaje się, że teraz potrzebuję ich jeszcze bardziej 😭

      Nie jest dobrze.
      Mam kompresyjne złamanie kręgu, z uciskiem na struktury wewnatrzkanałowe. Co gorsze nieświadoma złamania chodzę z tym już 4 tygodnie i aż się boję myśleć jak bardzo mogłam sobie zaszkodzić, „leczona” przez dwóch ortopedów i jednego neurologa „po upadku może długo boleć”, „trzeba się ruszać i ćwiczyć”.

      Teraz wiem, że trzeba słychać bardziej swojego ciała i powinnam wcześniej „przegryźć tętnicę” lekarzowi, żeby wymusić skierowanie na rezonans.
      Winię też pierwszego lekarza, który zrobił bardzo oszczędny rtg i nie dopatrzył się tego złamania.

      Szczęście że wyszło teraz, za dwa tygodnie miałam jechać na narty „bo ruch jest dobry”😭😭😭😭
      • kachaa17 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 14:18
        I jakie jest teraz leczenie. Czy masz się w ogóle nie ruszać?
        • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:02
          Lekarz neurolog stwierdził, że „gorset i tego się nie operuje” , ale też dodała że nie ma odpowiedniego sprzętu żeby dokładnie obejrzeć płytkę(?) (jeszcze wtedy nie miałam opisu) i odesłała do ortopedy- ten powiedział, że jak przez mc nic się nie stało, to już raczej powinno być lepiej, gorset ewentualnie do siedzenia i chodzenia, oszczędny tryb życia.

          Nauczona doświadczeniem wybieram się jeszcze do neurochirurga- jak ktoś zna dobrego w Warszawie to poproszę o namiary 🙏
      • aqua48 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 14:20
        Dobrze, że już wiesz co Ci jest, teraz odpowiednie leczenie, jakkolwiek się to leczy (moja koleżanka miała takie kompresyjne złamanie i nie jestem pewna co jej zalecił lekarz) i dbaj o siebie! Ściskam bardzo delikatnie!
      • balladyna Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 14:29
        Jakkolwiek by to nie brzmiało, staraj się myśleć pozytywnie. Wiesz już, co Ci jest, a to naprawdę dużo. Możesz rozpocząć leczenie, a nauczona doświadczeniem, nie dasz się zbyć kolejnemu lekarzowi. Nie zaszkodziłaś sobie bardziej wyjazdem na narty. Leczenie jest możliwe: jak wyczytałam w większości zachowawcze plus rehabilitacja.
        Współczuję Ci bardzo, ale wierzę, że wyjdziesz z tego obronną ręką. A jak już wyjdziesz, to pójdziesz przegryźć tę tętnicę lekarzowi, może to innych uchroni przed jego diagnozami.
        P.S. Nie pocieszy Cię to, ale u mnie złamanie nie wyszło ani na RTG, ani na rezonansie, dopiero USG w ruchu pokazało, co się w nodze dzieje. Po roku od wypadku. A wtedy już było za późno na leczenie.
      • mava12 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:07
        >Mam kompresyjne złamanie kręgu, z uciskiem na struktury wewnatrzkanałowe

        mój mąż żyje z czyms takim już 40 lat. Ma tak "złamane" 3 kręgi, po wypadku komunikacyjnym.
        Takiego złamania nabywa sie po upadku z wysokości, co ci się przydarzyło?
        W każdym razie na to raczej sie nie umiera chociaż może być nieprzyjemnie (bolesne).
      • eliszka25 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:09
        Dobra, to pociesze. Skoro chodzisz, to znaczy, że nie jest wcale tak źle. Zapewniam, że gdybyś bardzo uszkodziła kręgosłup, to nie mogłabyś chodzić.

        W ostatni weekend czerwca poślizgnęłam się na mokrej trawie w ogrodzie. Zaczynał padać deszcz, ja chciałam sobie skrócić drogę do garażu, niosłam przed soba doniczkę z papryką i zjechałam z impetem z górki. Najpierw wyrzuciło mnie lekko do góry, potem pacnęłam na tyłek i przegięło mnie do przodu. Spowodowało to pęknięcie oraz lekkie wgniecenie jednego kręgu. Leczenie było zachowawcze, czyli nie wolno mi było dźwigać, schylać się i obracać, miałam dużo leżeć, nie za dużo stać i siedzieć oraz chodziłam 2 x w tygodniu na fizjoterapię. Po dwóch miesiącach zwolnienia wróciłam do pracy najpierw na pół etatu, po kolejnych dwóch na 100%. Rehabilitację skończyłam dopiero teraz, a właściwie kończę w poniedziałek, ale jest dobrze. Wróciłam do życia, funkcjonuję normalnie, pracuję. Jeszcze nie do końca odzyskałam zakres ruchu na boki, bo przez ponad 3 miesiące nie wolno mi było wykonywać żadnych skrętów, ale i nad tym pracuję. Dla utrzymania efektów oraz wzmocnienia „gorsetu” po zakończeniu rehabilitacji wykupuję sobie abonament na siłowni. Już rozmawiałam z moim fizjoterapeutą (to jest ośrodek fizjo z klubem fitness i cześć instruktorów jest też fizjoterapeutami) i dobiorą mi trening tak, żeby kontynuować również to, co już rozpoczęłam na fizjoterapii.

        U Ciebie też będzie dobrze, zobaczysz!
        • mava12 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:24
          no to ja kiedyś zjechałam po schodach (do metra) i uderzyłam koscią ogonową (albo i nie, wyżej, gdzieś w okolicy) w schodek powyżej. Wstałam, otrzepałam się i poszłam dalej bo było mi wstyd przed ludźmi wokół, choć bolało w cholerę.
          Bolało potem ze 3 miesiące. Nie za bardzo mogłam się zginać, siedzieć też nie w każdej pozycji ale nie mogłam sobie pozwolić na jęki - małoletnie dzieci, ogarnięcie domu i praca.
          Pobolało i przestało a było to dobrych 10 lat temu. Żyję.
          Do lekarza nie poszłam bo tych nie cierpie organicznie.
          • eliszka25 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:36
            Ze złamaniem kości ogonowej i tak nic się nie robi. Poza tym nawet jej stłuczenie bardzo i długo boli. Ja miałam pęknięty kręg na wysokości klatki piersiowej. Gdyby mój kręgosłup stracił stabilność mogłabym uszkodzić rdzeń kręgowy i skończyć sparaliżowana. Z resztą do pracy i tak nie mogłabym iść, bo nie byłam w stanie stać dłużej niż 5 minut, siedzieć nie mogłam wcale, a leżeć tylko w jednej pozycji. Nie byłabym w stanie pracować, choćbym nie wiem jak chciała. O ogarnianiu dzieci, sprzątaniu czy gotowaniu nie mówiąc. Na szczęście poszłam do lekarza od razu i nie stało się nic gorszego.

            Kość ogonową stłukłam nie raz i wiem, jak to boli. Ty miałaś po prostu szczęście, że nic więcej ci się nie stało.
            • mava12 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:44
              >Poza tym nawet jej stłuczenie bardzo i długo boli.

              to prawda
        • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 17:58
          Wiem że dochodzenie do siebie może być bardzo długie, mnie niepokoi ten ucisk na struktury wewnatrzkanalowe i to, że tak długo działałam i starałam się ćwiczyć.
          • eliszka25 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 18:11
            Nie martw się na zapas. Poszukaj dobrego ortopedy i/lub neurologa, dobrego fizjoterapeuty i będzie dobrze. Ja też cały czas ćwiczyłam. Wypadek miałam w sobotę, a w czwartek miałam pierwszą fizjoterapię i dostałam zestaw ćwiczeń do codziennego wykonywania w domu. Dwa razy w tygodniu miałam fizjoterapię.
        • panna_lila Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 18:15
          Eliszka możesz napisać jak spałaś, w jakiej pozycji? Nosiłaś gorset?
          • eliszka25 Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 20:01
            Nie nosiłam gorsetu. Lekarz powiedział, że gorset, to przestarzała metoda, od której się odchodzi. Gdyby zgniecenie było większe, to wstrzyknęliby mi w kręgosłup „cement” dla ustabilizowania (powiedział dosłownie cement, ale raczej nie chodziło mu o ten używany na budowie 😄). Jednak u mnie MRI wykazało, że miejsce pęknięcia jest stabilne, samo pęknięcie nie jest od strony pleców tylko od klatki piersiowej i nie ma zagrożenia dla rdzenia kręgowego, więc miałam tylko fizjoterapię oraz zalecenia, czego mi nie wolno.

            Spanie było problematyczne, bo ból był jak bym miała połamane żebra i nie byłam w stanie ułożyć się na płasko w łóżku. Życie ratowała mi nasza kanapa, której jedno siedzenie rozkłada się elektrycznie do pozycji niemal leżącej. Siadałam więc ostrożnie na kanapie, wciskałam guzik i kanapa sama układała mnie do spania. Gdyby nie to, nie wiem jak bym wytrzymała pierwsze 3-4 tygodnie.

            Teraz jest już w sumie normalnie. Jeszcze na wszelki wypadek na koniec lutego mam badanie na gęstość kości, żeby mieć pewność, że nie mam osteoporozy.
      • srubokretka Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 16:02
        > chodzę z tym już 4 tygodnie i aż się boję myśleć jak bardzo mogłam sobie zaszkodzić, „leczona” przez dwóch
        > ortopedów i jednego neurologa

        Az zaniemowilam. Jak to wogole mozliwe? Prywatnie drogo jest?
    • srubokretka Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:55
      Opis powinien byc za godzine. Skoro cie nastraszyla, to chce zebys przyszla prywatnie.
      • gorzka.gorycz Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 15:58
        Rezonansu? Gdzie? W Warszawie czeka się od dwóch do siedmiu tygodni. Prywatnie.
        • srubokretka Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 16:07
          Byalam w P tylko raz, ale przypomnialam sobie teraz , ze bylo to u znajomej. Zajelo jej to chwwile, wiec nie przyszlo mi do glowy, ze moze to zajmowac standardowo tygodnie. Cos niesamowitego. Rozumiem, jak nie ma nic groznego lub jest uraz przedawniony, ale w takim przypadku? Widac musza miec czas na prywate (tak jak w przypadku znajomej)
          • karmelowa_nowa Re: przeżywam chwile strachu:( - zdrowotnie 08.02.25, 20:31
            Pracuje przy MR, TK itp. Technik cię zapytał dlatego, że chciał dać lekarzowi poprzednie płyty do oceny. To jest porównanie i ocena.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka