Dodaj do ulubionych

Facet z dziećmi..

08.02.25, 16:07
Poznajcie faceta, 43 lata, miły, fajny, w Waszym typie, dobra praca, hobby itp. Spotykacie się od czasu do czasu na stopie koleżeńskiej, ale dowiadujecie się na którymś spotkaniu,że ma dwójkę dzieci.. i jest gdzieś partnerka/była żona z którą nie żyje/nie jest. Szczegółów nie znam.
Z drugiej strony facet daje Wam znać, że jest zainteresowany, chciałby kogoś poznać i że jesteście mu bliskie.
Otrzezwiloby Was to? Że ma dzieci? Że zawsze będziecie na drugim miejscu..że urlopy, spędzanie czasu nie będą wyglądać tak jak z facetem, który nie ma zobowiązań. Że zawsze facet taki będzie dzielił życie na dwa domy.. ? Mnie otrzezwiloby- tak myślę, bo chyba takiej sytuacji sobie nie wyobrażam, nie chciałabym być gdzieś tam numerem 2, ale moja kuzynka właśnie rozwija ta znajomość i nie wiem już co jej doradzić..
Niby to jej życie, ale szkoda żeby marnowała sobie czas..a potem cierpiała. Może inaczej jest jak kobieta ma już dziecko..bo.spotykaja się dwie podobne osoby z takim samym bagażem.
Nie mówię,że tacy faceci są skazani na porazke bo może to być fajny facet, ale bardziej chodzi o to,że on zawsze będzie mieć druga rodzinę... więc nigdy nie będzie dla niej tak na 100%. Tak jej to mówię..ale nie wiem..a może się mylę..
Obserwuj wątek
    • arabelax Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:10
      nie widzę problemu i nie zgadzam się z tym, że może marnować czas.
    • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:11
      Otrzezwiloby Was to? Że ma dzieci? Że zawsze będziecie na drugim miejscu..że urlopy, spędzanie czasu nie będą wyglądać tak jak z facetem, który nie ma zobowiązań. Że zawsze facet taki będzie dzielił życie na dwa domy.

      Jesli kto tak uwaza to faktycznie nie powinien w to wchodzic. Twoja kuzynka nie jest toba i moze miec zupelnie inne odczucia wiec chyba nie powinnas sie wtracac. Rozumiem ze chciala twojej rady ale to jednak nie twoje sprawy.
      • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:18
        Poza tym dlaczego facet mialby dzielic zycie na dwa domy, dlaczego ma miec druga rodzine?
        Jego dzieci sa jego rodzina ale on nie bedzie przeciez zyl w domu ex i z ex.

        Znam faceta, bardzo dobra praca, szybko wspina sie po drabinie kariery zawodowej, wyglada dobrze, ma 35-37 lat (dokladnie nie pamietam). Po 16 latach rozstal sie partnerka, maja dwoje dzieci 9 i 4. Wynajal dom, ex chce zostac w ich wspolnym domu wiec go splaci (wszystko w toku), dziecmi zajmuja sie na zmiany, 3 dni on, 4 dni ona, 3 dni ona, 4 dni on. Nie ma problemu. Oboje maja juz nowych partnerow. Jego partnerka bezdzietna.
        • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:20
          Jego nowa partnerka poznala dzieci. Teraz planuja wspolnie zamieszkac. Beda wyjezdzac z jego dziecmi wspolnie czyli on i partnerka i jego dzieci co jest zupelnie normalne.
      • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:57
        Ja wiem, dlatego ani ja ani jej siostra nie możemy za bardzo doradzać bo zresztą jak tu doradzic..
        Tak, ona gdzieś tam opowiada coś o nim, pyta się..bo już kilka razy gdzieś mieli wyjść a facet nagle z dziećmi musiał zostać. Dlatego nie wiem co jej powiedzieć, jak nakierować..doradzić.. faktycznie jakby się na to nie patrzeć, ona nie ma dzieci..on ma.. miał też rodzinę. Wiadome, że może facet chce sobie ulozyc życie, ale jednak moim zdaniem kuzynke mogą spotykać właśnie takie historie..typu.. urlopy jego spędzans z dziećmi no i wszystko musi gdzieś dzielić na dwa bo dla niego dzieci będą najważniejsze. To mega dobrze, ale z drugiej strony.. z normalnym facetem bez zobowiązań myślę,że takich "atrakcji" nie miałaby.. wychodza kiedy chcą, robią kiedy chcą, skupiają się na sobie.
        • alina460 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:07
          Oczywiście, że tak będzie, jak piszesz. Już się zaczyna.
    • imponderabilia20 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:17
      Tak, jeśli facet jest normalny - to przez najbliższe lata (jeśli to dzieci małe) będziesz zazwyczaj na drugim miejscu - bo dziecko będzie chore, bo trzeba je gdzieś podwieźć, trzeba jechać z nim na ferie, trzeba się do niego (i jego matki) dostosować. Tak robi każdy normalny rodzic i nie wyobrażam sobie inaczej.

      Jeżeli zaś jesteś osobą, która sama nie potrafi sobie niczego zorganizować i będziesz siedziała na tyłku i utyskiwała zamiast cieszyć się wolnym czasem - to będzie to tylko źródłem frustracji a nie szczęścia.
      • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:02
        Ja nie wiem czy chodzi o to,że ona nie umie czasu sobie zorganizować..bardziej chyba o to,że chyba chciałaby tego faceta dla siebie..aby był on i ona..tak jak się poznają ludzie bez dzieci .
        Ona ma swoje zajęcia..ale w normalnym związku jak ustalacie urlop..ustalacie go pod siebie..a tutaj urlop będzie ustalany pewnie względem dzieci..
        To są własnie takie historie.. dziewczyna wolna, więc jakby nie było.. mogłaby mieć wolnego faceta i nie mieć rozkmin.
        • arabelax Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:58
          czy to ustalanie urlopu to rzeczywiście tak ogromny problem?
          I tak urlop trzeba ustalić nie tylko z najbliższą osobą, ale czasem kilkoma w pracy, więc nawet z wolnym facetem musiałaby się dostosować do ludzi z pracy partnera.
          Są.dzieci, wiadomo czas wakacji, ferii, to czesc.tego czasu z ojcem, więc już wiadomo, że mialaby czas z nim jak diecie miałby te część z matką.
          • arabelax Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:58
            *jak dzieci miałby część wolnego z matka
      • cottonrose Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 22:03
        "bo dziecko będzie chore, bo trzeba je gdzieś podwieźć, trzeba jechać z nim na ferie, trzeba się do niego (i jego matki) dostosować."

        Wolalabym okreslenie:
        Trzeba bedzie wspolnie z matka podzielic sie opieka.
        Nie widze potrzeby aby jedna strona musiala sie dostosowywac do drugiej. Dostosowac sie trzeba do niezaleznych od nas rzeczy a waznych. Np rok szkolny dziecka.
        Np wizyta ex1 (dowolnej plci) u swojej mamusi, chocby nie wiem jak wazna, dla ex2 moze byc zupelnie bez znaczenia i nie widze powodu, zeby sie do tej wizyty dostosowac.
    • mayaalex Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:19
      jesli nie mam dzieci a chce miec to raczej odpuszczam sobie, za duzo komplikacji.
      jesli mam swoje i juz nie planuje kolejnych - kto wie, czemu nie…
      jesli nie mam dzieci i nie chce ich miec - owszem, to moze byc opcja, ale zakladam, ze dzieci maja prawo do ojca i do tego, ze beda priorytetem wiec jesli nie przeszkadza mi, ze jednak bede musiala dostosowywac swoje plany zyciowe/wakacyjne/swiateczne do potrzeb dzieci i mozliwosci partnera z nimi zwiazanych to moge ten zwiazek kontynuowac, ale wlasnie ze swiadomoscia, ze dzieci sa priorytetem. Jesli nie sa - to pan nie rokuje jako partner dla mnie.
    • starczy_tego Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:21
      Czemu mamy być na 2 miejscu? To nie wyścig, relacja z dziećmi a relacja z partnerką to dwie różne rzeczy. Powinny być dwie różne ;p jak pani się będzie stawiać w usłużnej pozycji, to sukcesu nie wróżę
      • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:32
        starczy_tego napisał(a):

        > Czemu mamy być na 2 miejscu? To nie wyścig, relacja z dziećmi a relacja z partn
        > erką to dwie różne rzeczy.

        Chcialam to samo napisac. Partnerka rywalizujaca z dziecmi partnera/partner z dzcmi partnerki to jakis chory scenariusz.
        • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:08
          Nie mam na myśli drugiego miejsca jako rywalizacji.
          Single kobieta wydaje mi się jeśli nie ma dzieci może robić co chce, wyjeżdżać kiedy chce..urlop daty spotkania koncerty pod siebie ustala i ewentualnie swojego faceta.
          Jeśli się jest z facetem dzieciatym to on zawsze będzie w wolnym czasie wracał do dzieci.. ( co jest dobre i dobrze o nim.swiadczy) a bo tak.choroba, bo coa trzeba pomóc, załatwić itp.
          Dlatego wydaje mi się, że taka kobieta singielka jest trochę na takiej tylnej pozycji bo cokolwiek chce z nim.zrobic, wyjazdy ito to wszystko musi być ustalane wg schematu faceta z dziećmi. Dzieci zawsze będą się przewijać...święta, koncerty, wyjazdy na narty.
          Nie oceniam..nie mówię czy źle czy dobrze, ale mnie chyba nie pasowałoby i chyba trochę ja rozumiem kiedy pyta się nas co myślimy o tym jak widzimy sytuację.. bo sądzę,że ja gdzieś już ona uwiera...
          Sądzę,że chciałaby być ona i facet..poznajesz gościa z czystą karta i tyle.
          • arabelax Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:00
            zawsze w wolnym czasie do dzieci?
            nie ma ustalonego podziału opieki z matką.dzieci?
            zakładam, że ma, więc jest jasne, kiedy ona moze z nim.czas spędzać.
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:53
        To nie kwestia rywalizacji. Wyobraź sobie, że jest pożar czy wojna. Taki pan w pierwszej kolejności uratuje swoje dzieci (jeśli byłoby inaczej, to w ogóle pan odpada), a nową partnerkę w dalszej kolejności. W tym sensie ona nigdy nie będzie na pierwszym miejscu.
        • asiairma Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:02
          Kiepski argument wink
          Liczyłabym, że ojciec moich dzieci też będzie najpierw je ratować z pożaru.
          Myślę, że ja najpierw bym ratowała dzieci partnera niż samego partnera.
        • starczy_tego Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:45
          Ale co to za argument? Też bym wolała żeby ratował moje dzieci niż mnie 🤨
    • 152kk Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:26
      Zależy ile kuzynka ma lat. Gdy miała lat 20-35 to taki facet był nie dla mnie. Ale ja chciałam mieć wtedy swoją rodzinę i swoje dzieci, a nie starszego pana z jego dziećmi i jeszcze gdzieś była żona ... Jakbym teraz miała szukać faceta to raczej takiego 40+ bo dużo młodszego bym chyba nie chciała. I wtedy raczej z dziećmi, bo że facet 40+ nie ma dzieci, to wydaje mi się dziwne. Tj. nie przekreslam, może mu się tak ułozylo, że nie ma (ma że nie mógł), ale jednak byłby to jakiś minus.
      • bmtm Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:55
        Dlaczego brak dzieci wydaje się dziwny?
        • 152kk Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:25
          W mom otoczeniu większosc ludzi ma dzieci. Faceci bezdzietni to głównie geje, znam może z 5 facetów w wieku około 40 i starszych, którzy nie są gejami a są bezdzietni, ale - z ego co mi wiadomo - chcieli mieć dzieci, tylko nie wyszło (jednemu nie udało się na razie stworzyć trwalszego związku, drugi nie ma bo żona nie chce dzieci i w ogóle są w nietypowym związku bo ona ma pewne problemy psychiczne i on się nią opiekuje itp).
          Nie twierdzę, że każdy musi mieć dzieci, nie wtrącam się w cudze sprawy w tym zakresie. A "dziwne" nie użyłam w znaczeniu pejoratywnym, tylko - że nietypowe bo jakoś tak w moim otoczeniu większosc po prostu chce. I ja też chciałam, więc mnie trudno by mi było zrozumieć i blisko zwiazać z mężczyzną, który nie chciał.
      • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:33
        W dzisiejszych czasach, gdzie większość ludzi nie ma dzieci? co w tym dziwnego
        • kamin Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:04
          Większość ludzi nie ma dzieci? Może jak liczysz do statystyk licealistów.
          Wśród kobiet w wieku 40 lat ponad 70 procent te dzieci ma.
          • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:06
            To poczytaj sobie statystyki demograficzne, Polska wymiera i chyba co ósma osoba jest singlem bez dzieci.
            • basiastel Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:05
              co ósma osoba, to nie większość!
              • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:07
                W dużych miastach calkiem sporo.
      • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:09
        Ona rok starsza ode mnie.. i możliwe,że też chciałaby mieć dziecko..
        • starczy_tego Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:45
          To niech nie wybrzydza tylko bierze, może jeszcze zdąży
          • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:02
            Hahah a może on nie będzie chciał..już ma dwojke
            • arabelax Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:02
              A.moze poznany singiel tez nie będzie chciał.
            • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:20
              1.Można zapytać na początku znajomości, czy chciałby mieć jeszcze dzieci.

              2. Dziewczyna jest 40+, może zajdzie w ciążę, może nie. Tu ma okazję mieć rodzinę lub przynajmniej spełnionego w tym temacie partnera.

              3. Większość facetów w jej wieku już ma dzieci. Ograniczając się do bezdzietnych, drastycznie zmniejsza sobie szansę na związek.

              4. Ci którzy nie mają dzieci i są w tym wieku mogą być w grupie:
              - tych którzy nie chcą lub nie mogą mieć dzieci
              - tych którzy chcą mieć dzieci wręcz desperacko, często szukają młodszych lub dziecko jest warunkiem kontynuowania znajomości
              - nikt z nimi tych dzieci mieć nie chciał z jakiś powodów

              Ja dałabym mu szansę, szczególnie jeśli pasuje jej pod względem wyglądu, charakteru i inteligencji. Jeśli jednak ciężko jej znaleźć plusy pana, ma tylko wątpliwości to trzeba szukać dalej.
      • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:57
        Pełna racja. Zależy od tego na jakim etapie życia jest kuzynka. Dla moich bezdzietnych 30-letnich koleżanek 43-latek to starszy pan, słaba partia ze względu na wiek i dzieciarnię. Dla tych 35+ z dziećmi to dobry kandydat na partnera. Ma już dzieci, więc nie będzie miał ciśnienia na kolejne, będzie też bardziej wyrozumiały dla faktu, że kobieta ma dziecko + więcej wspólnych tematów. To jest też dobra opcja dla kobiet, które chciały mieć rodzinę ale nie mogły mieć dzieci. Ja czasami żałowałam, że nie zdecydowałam się na kolejne dziecko, mam jakiś zapas niewykorzystanego instynktu macierzyńskiego. Mógłbym go zaspokoić na dzieciach partnera. Jak na złość, ciągle wpadam na bezdzietnych. 🙄

        Swoją drogą, tym wieku 40+ to jakieś 80% mężczyzn ma już dzieci, więc szukając bezdzietnego w tej kategorii wiekowej mamy tylko 20% szans na randkę a przecież są jeszcze inne ważne kryteria.
        • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:03
          Jeśli wpadasz na bezdzietnych, to wykorzystujesz te 20% szans na randkę, według twojej teorii, chyba nie jest źle?
          • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:27
            simply_z napisała:

            > Jeśli wpadasz na bezdzietnych, to wykorzystujesz te 20% szans na randkę, według
            > twojej teorii, chyba nie jest źle?

            Zbieg okoliczności. Na randki zresztą chodzę z jednymi i drugimi, tylko jak już mi się jakiś spodoba i jest wzajemność (!) to jest to pan bezdzietny.
            • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 22:52
              I dobrze! po co brać sobie na barki cudze dzieci, nigdy tego nie zrozumiem..i jeszcze alimenciarza.
              • milla7605 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 07:30
                Otóż to. I dlatego jestem sama, bo szanse na faceta 40 + bez dziecka są nikłe.
                Tutaj na forum lub na innym babskim dużo było wątków o takich układach. I niestety dużo problemów, a to rezygnacją z planów na rzecz dzieci, a to problemy z tymi dziećmi gdy przyjeżdżali do nich na weekend, a to facet próbujących żyć na koszt partnerki, bo ma alimenty wysokie, bo chce pomóc finansowo dorosłym już dzieciom itp.itd i do tego dochodzą problemu które są w związku niezależnie od podpisania dzieci i nie wygląda to dobrze. Za stara jestem na taki układ.
                • tanebo0001 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 08:15
                  Bez przesady. Wystarczy poszukać.
                  • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:03
                    tanebo0001 napisał:

                    > Bez przesady. Wystarczy poszukać.

                    A Ty ile lat już szukasz tej swojej bezdzietnej?
                    • tanebo0001 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:17
                      Tylko że ja nie twierdzę że takowych nie ma.
                      • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:49
                        Ja też tak nie twierdzę. Twierdzę tylko, że statystycznie (tak mówi google) po 40 jest ich tylko 22%.

                        Wiesz, gdybyśmy się ograniczali do tego jednego kryterium nie byłoby problemu. Jeśli do tego dołożymy jeszcze inne oczekiwania np. inteligencję, zrównoważenie psychiczne, odpowiednie cechy charakteru, wykształcenie, jakieś cechy fizyczne, może się okazać, że z tych 22% zostaje nam 0,5%.

                        Każdy oczywiście decyduje za siebie, jakimi kryteriami będzie się kierował przy wyborze partnera. Dla mnie lepiej, jeśli kobiety szukają tylko panów bezdzietnych. Więcej niezagospodarowanych panów z dziećmi dla mnie. 😉
                        • tanebo0001 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:53
                          Więc w miłości liczy się ilość.
                          • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 10:11
                            tanebo0001 napisał:

                            > Więc w miłości liczy się ilość.

                            W miłości liczy się dużo zeczy ale nie jest to ilość opcji. Łatwiej jest się jednak zakochać jeśli mamy w kim.

                            Jeśli ktoś ma duże oczekiwania, jest mało elastyczny to będzie mu ciężko znaleźć partnera chociażby do randkowania. A jeśli będzie siedział w domu, w każdej potencjalnej znajomości widział tylko 'słaby biznes' to gdzie tu widzisz realne szanse na miłość?
                • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 08:39
                  No właśnie
                  Ja to właśnie mam na myśli.. że dla singielki może być to dodatkowym problemem.
                  Wiem,że w wieku 40+ ciężko jest znaleźć singla bez zobowiązań,no ale możliwe że jednak jakoś gdzieś tam jest to możliwe.
                  Ja nie mówię..ten facet może być super ekstra ,ale to że ma dzieci małe będzie rodzić jakieś tam kwestie problematyczne..jak właśnie wyżej napisałaś.
                • bmtm Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 08:53
                  Połowa moich znajomych w tym wieku nie ma dziecka.
                  • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:02
                    bmtm napisał(a):

                    > Połowa moich znajomych w tym wieku nie ma dziecka.

                    78% ludzi w wieku 35/44-lat ma dzieci. Tak więc obracasz się raczej w specyficznym środowisku.
                    • bmtm Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:30
                      Zapewne tak. Wątpię jedna by 78 proc mężczyzn w wieku 35 lat w dużych miastach miało dziecko?
                      • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:52
                        bmtm napisał(a):

                        > Zapewne tak. Wątpię jedna by 78 proc mężczyzn w wieku 35 lat w dużych miastach
                        > miało dziecko?

                        Nie czytałam szczegółowych statystyk z podziałem na miasta/ wsie, jednak to na wsiach jest nadwyżka kawalerów. Tak więc podejrzewam, że bezdzietnych może być tak więcej niż w miastach.
                        • tanebo0001 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:55
                          I możesz mieć rację www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1228213%2Cw-polsce-dwa-razy-wiecej-bezdzietnych-40-letnich-kobiet-niz-w-czechach-czy
        • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:51
          okruchlodu napisała:
          Jak na złość, ciągle wpadam na bezdzietnych. 🙄
          >

          Ja dokładnie odwrotnie, więc załóżmy może radę wzajemnej pomocy - ja będę do Ciebie odsyłać dzieciatych, a Ty mi bezdzietnych big_grin
          • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 09:56
            jak_zwykle_wszystko_zajete napisała:

            > okruchlodu napisała:
            > Jak na złość, ciągle wpadam na bezdzietnych. 🙄
            > >
            >
            > Ja dokładnie odwrotnie, więc załóżmy może radę wzajemnej pomocy - ja będę do Ci
            > ebie odsyłać dzieciatych, a Ty mi bezdzietnych big_grin

            A ile masz lat? Na forum dla nieśmialych jest kilku sympatycznych, bezdzietnych kawalerów.
    • borsuczyca.klusek Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:30
      W pewnym wieku towar jest już mocno przebrany i najczęściej z drugiej ręki. Wszystko też zależy czy ona jeszcze chce mieć dzieci, bo tu facet może być już mocno niechętny i wszystko się o to rozbije.
    • galaxyhitchhiker Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:45
      A dlaczego zaraz marnowała i cierpiała? Ludzie mają różne potrzeby i różne oczekiwania, i tylko zainteresowani są w stanie powiedzieć czy jakiś układ jest dla nich dobry czy nie.

      Kuzynka w ogóle prosiła o radę? Bo skoro rozwija znajomość, to chyba decyzja już podjęta.
      • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:12
        No nie jest podjęta decyzja chyba. spotykają się, ale z tego co wiem nie codziennie..on wyjeżdża do pracy, potem weekend do dzieci..więc dlatego myślę,że też takie ma myśli..i na kawie się zwierzyła..bo ona może czuję się sama.. początek znajomości a tu już jakieś komplikacje..a ja myślę sobie wewnątrz,że chciałaby właśnie częściej go widywać, wychodzić gdzieś..
        Tak myślę..nie chce aż tak wnikać..jak sama powie podczas rozmowy to ok, ale nie naciskam
        • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:08
          On powinien uporzadkowac opieke nad dziecmi. Wprowadzic jakis system np jak moj znajomy 3 dni u niego, 4 u matki, 4 u niego 3 u matki itd. Podzielic wakacje itd. Wtedy beda sobie mogli zaplanowac wspolny czas bez dzieci i czas z dziecmi.
          Gdyby facet mial hobby ktore zabieraloby mnostwo czasu to tez by go jej w calosci nie poswiecal.
          • basiastel Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:09
            chciałabyś mieć takie dzieciństwo, że 2 razy w tyg. zmieniasz miejsce zamieszkania? To jakiś koszmar, nie wiem jak można coś takiego fundować własnym dzieciom.
            • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:19
              Gdybym byla dzieckiem ktorego rodzice sie rozstali to chcialabym miec poczucie ze nadal oboje mnie wychowuja, o mnie dbaja, ze zadno mnie nie porzucilo, wolalabym byc u jednego i u drugiego dwa razy w tygodniu niz miec widzenia (jak w wiezieniu) raz na dwa tygodnie w weekend.
              Ja wiem ze w Polsce ojcowie 'oddaja' dzieci matkom (te zreszta tego chca i alimentow oczywiscie) i maja swoje zycie. Tyle ze to jest patologia, normalni rodzice kochajacy swoje dzieci po rozstaniu zajmuja sie nimi w takim samym stopniu.
              • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 23:45
                Noo na forum mamy rózne przypadki i nikt im nie zarzuca patologii. Nawet jedna pani widuje swojego syna raz do roku, jak jej się zachce.
    • sanyie5 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:51
      No ale on zajmuje się też tymi dziećmi czy po prostu je ma?
      • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:13
        Dzieci niby są z matką, a on je widuje co drugi tydzień z tego co zrozumiałam.
        • galaxyhitchhiker Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:47
          Widuje co drugi tydzień, ale weekend do dzieci? I w ogóle pan wyjeżdżający/dojeżdżający? Powiedz koleżance, żeby sobie sprawdziła, czy ta żona to na pewno ex smile

          • milva24 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 22:54
            O to, to.
        • taki-sobie-nick Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:03
          nika_1985 napisała:

          > Dzieci niby są z matką, a on je widuje co drugi tydzień z tego co zrozumiałam.

          No ii to źle? Dupę zawracasz.
    • ichi51e Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:53
      O matko boska! Niektórzy ludzie to za bardzo kombinuja
    • nellamari Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:54
      Jestem już mocno dzieciata, ale pamietam dobrze siebie jako bezdzietną labadziarę i dzieciaty pan to byłaby opcja po moim trupie.
      • tanebo0001 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:56
        Mam tak samo
      • arabelax Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:00
        ale to dla Ciebie, dla tej kuzynki nie musi.
      • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:03
        Jako bezdzietna lambadziara też tak myślałam… a potem wyszłam za mąż za faceta z dzieckiem 😁. Jesteśmy małżeństwem od prawie 22 lat.
        • nellamari Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:09
          No wiesz jakby mnie trafił piorun sycylijski, to może też bym uległa wink

          W każdym razie dzieci przestały mnie drażnić dopiero jak dorobiłam się swoich własnych i świat wywrócił się do góry nogami - a posteriori bardzo lubię wszystkie dzieci.
        • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:34
          A jego syn mieszka z wami?
          • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:51
            Jego syn jest już dorosły, ale nie mieszkał z nami. Natomiast wszelkie święta, wyjazdy, ferie, wakacje były organizowane tak, żeby syn męża mógł wziąć w nich udział. Bardzo często spędzał u nas całe 2 miesiące wakacji.

            Mamy bardzo dobry kontakt do dziś. Syn męża jest dla moich dzieci po prostu bratem, mają super kontakt. Za tydzień przyjeżdża do nas na narty.
          • majenkirr Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:40
            Syn mojego męża mieszkał z nami.
            Jak dobrze, ze wtedy nie było emamy, bo na pewno by mi wszystkie odradzaływink.
            • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:12
              Mojego męża też poznałam zanim zawitałam na emamę. Mówisz, że to jest właśnie tajemnica naszego sukcesu? 😄
            • nellamari Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 06:36
              No, ale przecież każdy pisze o sobie i swoich preferencjach.

              Ja ze swoim mężem byłam ok 10 lat zanim pojawiły się dzieci - z wyboru, dzieci nie chcieliśmy (do czasu ustawienia się edukacyjno-zawodowego). Swojego męża poznałam na piątym roku studiów jako 22 latka. Gdyby był dzieciaty i miałabym bawić się w macochę w wieku 22 lat to by było NO WAY.

              Dziwnie odnosisz do siebie cudze wybory - naprawdę, ludzie są różni, kwadratowi i podróżni wink
              • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 10:32
                Nie widzę na telefonie czy to do mnie, czy nie. W każdym razie ja tylko żartowałam. Ludzie są oczywiście różni, a układ taki, jak mój i męża nie jest dla każdego. Ba, całkiem możliwe, że w innych okolicznościach u nas też by nie zadziałało. Jeśli ktoś wie, że „to nie moja bajka” i z miejsca się wycofuje, to tym lepiej dla wszystkich. Najgorzej jest, kiedy nowa partnerka/partner rywalizuje z dziećmi z poprzedniego związku czy wręcz walczy. Znam jeden taki układ. Laska jest zwyczajnie żałosna i zastanawiam się po cholerę w tym tkwi od lat oraz ma z tym facetem dziecko.

                U nas zadziałało wiele czynników, które w innej sytuacji być może by nie zadziałały i też byśmy się rozstali. Każda sytuacja jest inna i każdy sam musi wiedzieć, czy jest to dla niego ok, czy nie.

                Jednego za to jestem pewna - mam w rodzinie dwa przykłady, jak ojciec kompletnie nie interesuje się dzieckiem i gdyby mój mąż robił podobnie, to bardzo szybko byśmy się rozstali. Natomiast to, w jaki sposób angażował się w sprawy swojego syna, jaki mial kontakt z ex itd. dawało mi w pewnym sensie poczucie bezpieczeństwa. Po prostu widziałam, jak to będzie, gdyby nam jednak nie wyszło.
                • nellamari Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 12:51
                  To było do majenkir, która niepotrzebnie wzięła trochę do siebie moja odpowiedź, bo to tylko kwestia osobistych preferencji smile
                  • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 13:29
                    W dużej mierze kwestia preferencji, jasne. Jednak na udany związek składa się mnóstwo różnych rzeczy, które muszą „zagrać” dla obu stron. U nas to wyszło jakoś tak naturalnie. Syn męża nigdy nie był punktem zapalnym. Po prostu był w pakiecie z moim mężem.
                    • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 13:33
                      Ale mieszkal w Polsce?
                      • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 13:40
                        Mieszkał w Polsce, więc logistyka była o wiele trudniejsza, niż gdyby mieszkał na sąsiednim osiedlu czy w sąsiednim mieście. No i o wiele droższa, ale koszty tego w całości ponosiliśmy my, bo to mężowi zależało na tym, żeby syn przyjeżdżał do niego. Od kilku lat przyjeżdża już za własne pieniądze, ale nadal lubi zostać na miesiąc czy dwa.
                  • majenkirr Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 15:24
                    nellamari napisała:
                    > To było do majenkir, która niepotrzebnie wzięła trochę do siebie moja odpowiedź




                    Przeciez ja w ogóle do Ciebie nie pisałam?
    • andaba Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 16:58
      No w życiu, po co komu taki odpad atomowy.

      Ostatecznie można by się zastanowić nad wdowcem, ale to też niefajne, koleżankavwyszła za wdowca, niby dzieci były malutkie i innej matki nie bardzo pamiętały, a i tak w pewnym wieku dały jej popalić. Koleżance, czyli macosze.
      • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:10
        Wszystkim ematkom które nie są z ojcami swoich dzieci jest niezwykle miło, że uważasz je za odpady atomowe
        • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:22
          Napewno, zwłaszcza tym, które mąż czy partner zdradził i zostawił dla innej.
        • danaide2.0 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:55
          Jak miło, gru, że się angażujesz w walkę z hejtem wobec samodzielnych rodziców, mogę przejść na zasłużoną emeryturę!
      • starczy_tego Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:20
        Wdowiec z dziećmi którym trzeba matkować na codzień jest lepszy od rozwodnika? Ciekawe 🤔
        • memphis90 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:00
          No bo nadal możesz pognać do ołtarza w białej sukienuni i nosić dumne miano „porządnej kobiety”, a nie jakiegoś bezbożnego wycierusa tylko z bezwartościowym ślubem cywilnym (albo nawet i bez tego)…
          • arwena_111 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:39
            Raczej masz na głowie tylko jego dzieci a nie dzieci i ex.
            • starczy_tego Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:47
              No ale masz jego dzieci jako zastępcza matka codziennie, w ogóle co tu porównywać.
      • imponderabilia20 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:24
        Za wdowca? Żeby mierzyć się czyimiś traumami i niańczyc czyjeś dzieci jak swoje?
        • andaba Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:42
          No więc właśnie - też nie. Historia koleżanki mnie otrzeźwiła.
          Mit matki, któraby na pewno była lepsza nie jest wiele lepszy od żywej matki dzieci, z którymi jakoś chcąc nie chcąc musisz się kontaktować lub przynajmniej pozwalać na stałe kontakty faceta.
          • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:44
            Żywa normalna matka nie jest problemem. Problemem jest tylko żywa i nienormalna
            • andaba Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:56
              Dla kolejnej partnerki to zapewne większość jest nienormalna.

              Ogólnie dla mnie to nie do wyobrażenia, ani wysyłanie dzieci do obcej baby, ani zajmowanie sie cudzymi dziećmi, nie to, że miałabym cokolwiek przeciwko dzieciom, bo one niewinne niczemu, ale cała sytuacje beznadziejna.
              Bardzo się dziwię kobietom, że się pakują w takie sytuacje.
              Pewnie, rozstanie z ojcem dziecka jest raczej nie do przewidzenia, kazdy może się okazać pijakiem czy innym draniem, ale wiązanie się z faceem, który ma dzieci to już inna para kaloszy.
              • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:10
                Ja się dziwię po co kobiety ładują się w związek w którym zagryzają zęby znosząc małżeńskie obowiązki, żeby mieć dzieci.
                Natomiast nie wiem, co złego na być w związaniu się czy to z mężczyzną czy z kobietą mającymi dzieci, jeśli są oni dobrymi rodzicami oczywiście.
                • danaide2.0 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:24
                  I do tego świetnymi ludźmi, prawda?

                  Opinia innych o nich. Oto, co złego.
            • danaide2.0 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:57
              Taka żywa i nienormalna może pięknie cementować związek. Nic tak nie łączy dwóch osób na świecie, jak wspólna niechęć do osoby trzeciej.

              Trochę wyszło, jakbym ci wytykała, ale czasami myślę, że to ja jestem kimś takim dla eksa big_grin
              • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:12
                Myślę że dużo lepiej by dla mojego związku było, jakby nam się czasem, ja nie mówię o takim szaleństwie jak dwa razy w miesiącu, ale choćby raz na dwa miesiące trafił weekend dla siebie gdyby matka zajęła się dziećmi
                • danaide2.0 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:22
                  Czekaj, bo tak: mam się nie dzielić swoim doświadczeniem, nie powoływać na znajomych, współczuć, potakiwać, zgadzać się, jak? Aaaaa!!!

                  Dobra, ryzyk-fizyk: zgodzę się w całej rozciągłości.
          • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:46
            którymi jakoś chcąc nie chcąc musisz się kontaktować lub przynajmniej pozwalać na stałe kontakty faceta

            Next nie musi miec kontaktu z matka dzieci partnera ale moze i fajnie gdy sa poprawne.
            Natomiast pozwalanie na kontakty? Pozwalanie na cokolwiek mezowi/partnerowi? Pozwolic lub nie to mozna nieleteniemu dziecku a nie doroslej osobie.
            • andaba Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:48
              No dobra, z którymi musi sie godzić.

              • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:54
                Alez nie musi, bo jesli to (cokolwiek innego co robi) ma byc przymus to lepiej nie wchodzic w to lub sie rozstac jak najszybciej.
                • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:58
                  Podpiszę się pod tym. Jeśli ma się zmuszać, to niech się nie zmusza i zakończy znajomość. Taki układ nie jest dla każdego i nie ma sensu się oszukiwać czy zmuszać do czegokolwiek, bo taki związek nigdy nie będzie szczęśliwy.
      • taki-sobie-nick Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:04
        andaba napisała:

        > No w życiu, po co komu taki odpad atomowy.

        Sugerujesz, że ojciec, który DBA O SWOJE DZIECI, to "odpad atomowy"? Plus fakt, że "odpad atomowy" to określenie nienawistne?
    • stara-a-naiwna Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:02
      Ludzie w pewnym wieku mają dzieci

      I zazwyczaj jak ich nie mają albo nie chcą się wywiązywać z roli rodzicielskiej to jest jedna z czerwonych lampek która powinna dać do myślenia



      I odpowiadając na pytanie
      - sama mam dzieci i nie jest dla mnie problemem że ktoś je ma
      • nellamari Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:04
        A cóż to za czerwona lampka się zapala jak „ich nie mają” w pewnym wieku ? Rozród jest obowiązkowy ?
        • memphis90 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:57
          Jeśli zbliżasz się do 40 i chcesz mieć dzieci to nie będziesz marnować czasu na pana, któremu plemniki uschły…

          Jeśli nie chcesz mieć dzieci - to jest to wówczas wartość dodana. No chyba, że z kolei trafisz na pana zorientowanego na pilny rozród…
          • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:04
            żadna wartość dodana, jeśli kasa, niby tylko jego ale zawsze, leci na alimenty.
            • memphis90 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:59
              Nie, nie, w tej odnodze dyskutujemy czy pan bez dzieci błyska nam czerwoną lampką i dlaczego błyska lub nie błyska. Więc alimentów nie ma.
              • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:09
                Błyska najczęściej kobietom z dziećmi, które są w stałych związkach i nie planują roszadwink.
      • imponderabilia20 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:05
        A co jest złego w braku dzieci? Czy ich posiadanie w jakiś sposób nobilituje ich posiadacza? Jak na mieście słyszę czasem jak rodzic potrafi się do dziecka odezwać to współczuję....
      • arabelax Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:05
        naprawde brak dziecka u faceta lat około 40, to jest czerwona lampka??
        • bmtm Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:09
          Można zwyczajnie nie mieć sposobności.
          • 152kk Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:45
            No ale przecież nie chodzi o to, że ten bez dzieci to odpad atomowy. To może być c całkiem fajny kolega, kumpel itp. ale do związku każdy sobie dobiera wg. kryteriów, które mu pasują. Dla mnie to są m.in. takie kryteria jak wspólnota doświadczeń, podobne wartosci, tryb życia, upodobania. Jeśli da mnie dzieci i rodzina są ważne to raczej nie będzie dla mnie dobrym partnerem facet, dla którego to ważne nie było i nie jest. Nawet jeśli to jest super facet pod innymi względami. Inny facet może być ok jako partner dla dwudziestolatki, która chce się bawić i "korzystać z życia", inny dla trzydziestolatki, która chce założyć rodzinę, mieć dzieci, inny dla dzieciatej 40 latki, a inny dla kobiety, która nigdy dzieci nie chciała i nie ma.
            • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:59
              Tylko dlaczego zakładasz, że dla niego to nie jest ważne lub nie było? gdyby bylo ważne, to pewnie nie byłby rozwodnikiem z dziećmi tylko nadal pielęgnowałby wartości rodzinne, a to, że się rozmnożył o niczym jeszcze nie świadczy, częściej to kobiety prą to macierzyństwa.
              • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:04
                Można cenić wartości rodzinne, ale zostać porzuconym, trudno to robić jednostronnie
                • 152kk Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 21:32
                  Albo można cenić wartości rodzinne i być dobrym ojcem ale niekoniecznie dobrym partnerem dla danej kobiety. Ludzie miewają dzieci z nieodpowiednimi dla siebie partnerami albo po prostu się zmieniają w trakcie związku. Nie jest to fajne i dobre dla dzieci, ale się zdarza. I w takiej sytuacji zamiast umacniać się we wzajemnej niechęci pozostajac w "związku" ( często zdradzając się i coraz bardziej nienawidząc) można uczciwie powidziec pas, zachowując wzajemny szacunek i wspólna opiekę nad dziećmi. To rzadki scenariusz, ale możliwy.
            • waleria_bb Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 13:06
              Inny facet może być ok jako partner dla dwudziestolatki, która chce się bawić i "korzystać z życia", inny dla trzydziestolatki, która chce założyć rodzinę, mieć dzieci, inny dla dzieciatej 40 latki,
              Obudź się, to już nie są te czasy. W sensie trzymanie się schematu dekad, że 20-30 to szaleństwo, koło 30 zakładanie rodziny i lata 30-40 siedzenie w pieluchach. Popatrz na to, jak mało rodzi się dzieci, jaki dramat jest z cenami mieszkań, dzisiejsze pokolenie 30-latków nie jest w sytuacji jak nasi rodzice, że wszystko mieli 'odbębnione'. Wśród moich znajomych koło 30 ludzie często nie mają własnego mieszkania, a co tu myśleć o zakładaniu rodziny.
              • ritual2019 Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 14:51
                Nasi rodzice w okolicach 30-stki mieli wlasne mieszkania...🤣
                • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 16:26
                  Moi mieli, to samo wujostwo, itd.
      • galaxyhitchhiker Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:22
        Ponoć co szósta osoba w wieku rozrodczym ma problemy z płodnością, a tendencja jest rosnąca, więc może zgaś tę lampkę.
      • ewka.n Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:24
        stara-a-naiwna napisała:

        > Ludzie w pewnym wieku mają dzieci
        >
        > I zazwyczaj jak ich nie mają (...)
        > to jest jedna z czerwonych lampek która powinna dać do myślenia
        >
        > - sama mam dzieci i nie jest dla mnie problemem że ktoś je ma

        Czyli wszystkim w kontaktach z tobą powinna zapalać się czerwona lampka. Coś z tobą jest nie tak.
    • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:06
      A kuzynka prosi o radę?
      Zawsze mnie zadziwia przekonanie, że jak obie strony mają dzieci to jest łatwiej... Jak byłam bezdzietna to nie miałam problemu w związaniu się z samotnym ojcem. Dzisiaj, mając dzieci, nie wyobrażam sobie łączenia tyłu elementów
    • z_lasu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:08
      Przepraszam, ale nie rozumiem pytania. Wyszłam za mąż za mężczyznę mającego dzieci z poprzedniego związku. Co to znaczy "życie na dwa domy"? Mój mąż żyje ze mną w jednym domu od kiedy jesteśmy razem. Dzieci u nas bywają, nocują, jeździliśmy razem na wakacje gdy były małe. Nie bardzo wiem o jakim marnowaniu czasu, cierpieniu i porażce piszesz.
      • cottonrose Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 13:47
        Wnioskujac z innych postow na forum, mezczyzna majacy dzieci z inna kobieta jest traktowany jako niezbywalna wlasnosc matki tychze dzieci, ma obowiazki wobec dzieci oraz ich matki a matka dzieci ma prawo ingerowac w jego dom (np czas spedzany z dziecmi i jego nowa partnerka). Oraz musi dbac o to aby dzieci z poprzedniego zwiazku zyly na takim samym poziomie jak on, tyle ze razem z matka.
        Przynajmniej takie sa oczekiwania spoleczne sporej czesci forum.
        • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 14:07
          A dzieci ma się z forum? Oczekiwania części forum są takie, że matka ma po rozstaniu w pełni odpowiadać za dzieci, być nieszczęśliwa, styrana i nie mieć na nic czasu poza dziećmi
          • cottonrose Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 14:14
            Takich postow nie widzialam natomiast widzialam takie:
            "Tak, jeśli facet jest normalny - to przez najbliższe lata (jeśli to dzieci małe) będziesz zazwyczaj na drugim miejscu - bo dziecko będzie chore, bo trzeba je gdzieś podwieźć, trzeba jechać z nim na ferie, trzeba się do niego (i jego matki) dostosować."
            • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 14:20
              Ale tak jest. Jak matka ma na przykład zabrać dziecko a wyłącza telefon i nie przychodzi to musisz się dostosować i tym dzieckiem zająć - to znaczy ojciec oczywiście, nie jego partnerka, ale siłą rzeczy jak mieli jakieś plany to one ulegają zmianie. Im młodsze dziecko tym bardziej. Jak moja koleżanka miała zaplanowany tydzień z partnerem a jej były poinformował że jednak nie weźmie dzieci bo postanowił przedłużyć pobyt u swojej nowej dziewczyny za granicą bo się zakochał to musieli tym dzieciom zapewnić opiekę i dostosować się
              • cottonrose Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 14:28
                Wspominasz o sytuacjach, kiedy zarowno matka jak i ojciec nie wywiazuja sie ze swoich umow i deklaracji. Co jest wysoce naganne po obu stronach.
                (Przy okazji:
                "Jak matka ma na przykład zabrać dziecko a wyłącza telefon i nie przychodzi to musisz się dostosować.. "WTF???? Ematka nazywa to byciem odpadem atomowym.)
                A nie o koniecznosci dostosowania sie do matki.
                • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 14:36
                  Taką matka jest odpadem atomowym ale to nie zmienia faktu, że wtedy ojciec musi stawić temu czoła. Jak ludzie są normalni i wszystko działa to super. Jak ktoś nawala to druga strona musi się z tym borykać.
                  • cottonrose Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 14:42
                    Ale to nie facet z dziecmi jest problemem, tylko szurnieta ex.
                    W przytoczonym przeze mnie poscie nie ma nic na temat ryzyka, ze matka dzieci tego faceta moze sie zachowywac jak wariatka, tylko, ze on ma sie dostosowywac do normalnej matki.

                    (Co nie zmienia faktu, ze ryzyko natrafienia na ex, ktorej odbilo jest niezerowe.)
    • eliszka25 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:15
      Nie jest to układ dla każdego. Jeśli masz takie rozkminy, to się w to nie pakuj, bo będzie tylko gorzej.

      Od prawie 22 lat jestem żoną faceta, który ma dziecko z poprzedniego związku. Nigdy nawet do głowy mi nie przyszło, żeby się zastanawiać, czy jestem na pierwszym, drugim czy dziesiątym miejscu. Nie miałam potrzeby rywalizacji z dzieckiem męża. Tak samo, jak nie rywalizuję z własnymi dziećmi. Póki dzieci są niesamodzielne, to wiadomo, że jest trochę więcej logistyki, ale wszystko jest do zorganizowania. Potrzeba tylko dobrej woli wszystkich stron.
    • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:39
      W życiu. Kiedyś do mnie taki podbijał, dzieci małe, rozwód niesfinalizowany i nie mógł zrozumieć, że ta opcja nie wydawała mi się atrakcyjna. No nie, żadnych dzieci, kontaktów z byłą i jej rodziną, bo nie oszukujmy się to jest cała logistyka i dzieci są na pierwszym miejscu. Co więcej tacy faceci są bardzo sprytni, rzadko kiedy szukają osoby w podobnej sytuacji, czyli samotnej lub rozwiedzionej matki z dziećmi, wręcz są urażeni jeśli ktoś zasugerowałby takie rozwiązanie.
      • gr.uu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:45
        Ja im się nie dziwię zupełnie. Ja samotna i facet z dwójką dzieci w podstawówce? Ułożyło się całkiem spoko. Jak sobie pomyślę, że miałabym w to wejść również z dwójką dzieci... Byłaby jakaś masakra, szansa że dzieciaki się polubią i będą wszystkie zgrane oczywiście istnieje, ale liczba potencjalnych kombinacji konfliktów jest za duża
        • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:50
          Też się nie dziwię.
    • irma223 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:43
      Daj kuzynce żyć swoim życiem i nie wtrącaj się w jej sprawy.
    • sueellen Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:50
      Facet który ma 43 lata i żadnej przeszłości ani dzieci byłby jeszcze bardziej zastanawiający / odrzucający. Co on robił przez 43 lata swojego życia? Jeśli nie miał jakiegoś pochłaniającego cały wolny czasy hobby to byłabym zaniepokojona.
      • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:52
        Ale o czym ty piszesz? jakiej przeszłości? mógł być żonaty albo być w długim/ich związku/ach, czy brak spłodzonego dziecka jest czymś dziwnym? serio?
      • waleria_bb Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 13:12
        Mógł rozwijać się zawodowo, opiekować chorym człobkiem rodziny, mógł sam chorować. Opcji jest multum, niepokojący może brak dłuższego związku w tym wieku, ale brak żony, dziecka? To nie XIX wiek i ludzie żyją po swojemu, a i zaszły pewne zmiany. Dziś jest znacznie mniejsze parcie, żeby 'wyrobić' się do 30 (tak umownie) ze wszystkimi poważnymi i dorosłymi sprawami, czyli dobra praca, mieszkanie, ślub, dziecko. Może jeszcze w mniejszych mieścinach jest taka presja, ale w dużym mieście jej nie odczuwam, nie odczuwają znajomi.
      • hanusinamama Re: Facet z dziećmi.. 09.02.25, 14:57
        NO faktycznie bo w życiu tylko robienie dzieci ma sens...
    • memphis90 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 17:53
      Nie, myślę, że znacznie lepiej rokuje 43l gość który:
      - nigdy nie był w żadnym związku, nie ma i nie nigdy chce mieć żadnych dzieci (choć to ostatnie zależy od podejścia, dla niektórych może być plusem)
      - nie ma ekspartnerki tylko aktualną żonę, ale w czym to przeszkadza
      - ma dzieci, ale nie są one na żadnym miejscu, bo pan ignoruje fakt ich istnienia
    • akn82 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:26
      Ja mam 42 lata i jestem otwarta na poznanie kogoś w moim wieku. Jeśli by się okazało że Pan nie ma przeszłości i nie ma dzieci to dopiero byłoby dla mnie otrzeźwiające 🤣
      I nie jestem małą dziewczynką i nie muszę być na pierwszym miejscu.
      • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:34
        Przeszłości, zgoda ale dzieci? po co?
      • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:27
        Ok, ja myślę,że tak sie tylko mówi, ale finalnie jak chcesz gdzieś wyjechac a Twój facet w każdej Twojej solnej chwili ma.spotkania z dziećmi, inne swoje wyjazdy..nie wkurzaloby Cie to?
        Mówimy o początkach związku..gdzie powinno się jednak spędzać z sobą jakiś czas.
        Nie chodzi o to czy jesteśmy niezależne, czy mamy zajęcia.
        Dla mnie jeśli spotykają się dwie osoby single to inaczej wszystko wygląda niż osoba z jakimś tam bagazem i singiel/singielka. Ten ktoś juz miał.rodzine, ma zobowiązania..w tle są dzieci. Jak mają 17 lat to luzik..ale jak 4 lata to też zmienia postać rzeczy. Wydaje mi się,że nie da się od tego odciąć a kobieta singielka będąc z takim facetem zawsze będzie żyła właśnie jakby trochę w cieniu tego wszystkiego. Nie mówię jak już jest się małżeństwem a dzieci wyrośnięte..tylko jak są początki.
        Nie wiem..nie byłam w takiej sytuacji, ale wydaje mi się,że tak chyba trochę gdzieś tak jest..
        Faceta chyba chciałabym mieć dla siebie, wyjazdy robić pod nas, święta pod nas a niekoniecznie czekać aż dogadają sie oni..co z dziećmi itp.
        • asiairma Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:44
          To co drugi tydzień czy w każdej wolnej chwili?
          Myślę, że Ty masz już swoje zdanie o tym związku i jego sensie smile
          • nika_1985 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:47
            Ja raczej nie poszłabym w to, ale to nie mowa o mnie. Nigdy w takiej sytuacji nie byłam, ale myślę,że tak może właśnie wygladac
        • starczy_tego Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:49
          Jakby koleżanka chciała inaczej to by w wieku 25 lat do ołtarza szła z wolnym kawalerem. Ma ponad 40 lat, szanse na wolnego kawalera bez zawiązan są niestety małe, trzeba mierzyć siły na zamiary czy tam na odwrót wink
          • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 20:57
            Dlatego czasem lepiej sobie odpuścić, niż brać co leży...
        • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 22:46
          1. Nie znam samotnego rodzica, który każdą wolną chwilę spędzałby z dzieckiem. Tak rodzice mają obowiązki związane z wychowaniem dziecka ale mają też czas na randki. Jeśli ktoś nigdy nie ma dla nas czasu to znaczy, że nie jest nami zainteresowany.

          2. Dzieci są częścią życia człowieka. Tak więc umawiając się z kims, kto ma dzieci musimy liczyć się z tym, że ono pojedzie z nami na wakacje, będzie w mieszkaniu, przy świątecznym stole, generalnie będzie obecne tak jak dzieci są obecne w życiu rodziny.

          3. Chwile po rozstaniu są najtrudniejsze logistycznie, ludzie uczą się nowej sytuacji, wypracowują podział obowiązków, rozwiązania. Z czasem wszystko się układa.

          4. Jeśli dzieci nie są do zaakceptowania to lepiej sobie relacje z samotnym rodzicem odpuścić. Robimy przysługę i sobie i partnerowi i jego dzieciom.

          5. Elastyczność to jedna z tych cech, które zwiększają szansę na zbudowanie relacji. Co kuzynka byłaby w stanie zaakceptować? Piszesz o problemach z brakiem czasu... A gdyby mężczyzna dużo pracował? Potrzebował dużo czasu dla siebie, przyjaciół? Byłaby to w stanie zaakceptować? A w drugą stronę, faceta bez ambicji, który miałby dużo czasu dla niej? Rencistę (z całym dobrodziejstwem inwentarza)? Bo wiesz każdy człowiek ma jakieś wady. Jeśli poziom elastyczności u kuzynki jest niski to albo nigdy się nie zakochała albo to jedna z tych osób, które mogą ciężko odnajdywać się w relacjach. Może warto przemyśleć czy w ogóle warto sobie brać faceta na głowę.
          • taki-sobie-nick Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 22:47
            Ad 5. Albo miałby głupie, ale drogie/czasochłonne hobby?
            • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 23:14
              Można mnożyć w nieskończoność. Może robić 1000 rzeczy w tym czasie. Może mieć zupełnie inny zestaw wad. Zawsze trzeba coś akceptować.

              Właściwie to wcale nie trzeba. Związki nie są obowiązkowe.

              Przeważnie to cała ta chemia pomaga nam na pewne rzeczy przymknąć oko. Wydaje nam sie, że nigdy byśmy nie zaakceptowały np. partnera z dzieckiem a później poznajemy odpowiednią osobę, chemia zalewa nam mózg i zmieniamy podejście do tematu. Często rozciąga się to na kolejne relacje.

              Związki nie powinny być na siłę. Jeśli wiecznie analizujemy 'czy ta relacja mi się opłaca' to prawdopodobniej za chwilę ktoś będzie musiał ją skończyć.
              • taki-sobie-nick Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 23:20
                Aha, i co to jest "dobrodziejstwo inwentarza" rencisty? Niektórzy mają wysokie renty.
                • okruchlodu Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 23:29
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > Aha, i co to jest "dobrodziejstwo inwentarza" rencisty? Niektórzy mają wysokie
                  > renty.

                  A niektórzy mają niskie. Rentę dostaje się też z jakiegoś powodu. Pan może być przewlekle chory, niepełnosprawny lub być kombinatorem. Stan zdrowia / wysokość przychodu/ kombinatorstwo też może rzutować na związek.

                  • taki-sobie-nick Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 23:31
                    okruchlodu napisała:

                    > taki-sobie-nick napisała:
                    >
                    > > Aha, i co to jest "dobrodziejstwo inwentarza" rencisty? Niektórzy mają wy
                    > sokie
                    > > renty.
                    >
                    > A niektórzy mają niskie. Rentę dostaje się też z jakiegoś powodu. Pan może być
                    > przewlekle chory, niepełnosprawny lub być kombinatorem. Stan zdrowia / wysokość
                    > przychodu/ kombinatorstwo też może rzutować na związek.
                    >
                    Do renty można dorabiać. Reszta - zgoda.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:50
      Kilka razy próbowałam sobie wytłumaczyć, że to nie problem, i rozpoczynałam takie relacje, ale koniec końców to nie miało sensu.

      Albo dlatego, że nie chcę być w związku naprzemiennym (a w takim się ląduje, gdy pan ma opiekę naprzemienną), albo dlatego, że nie budzą mojego zaufania panowie, którzy zostawili swoje dzieci, jak te były małe (panowie w wieku podobnym do mojego raczej nie mają jeszcze dorosłych dzieci, tylko właśnie kilkulatki).
      • sanyie5 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 18:58
        jak_zwykle_wszystko_zajete napisała:
        >
        > Albo dlatego, że nie chcę być w związku naprzemiennym (a w takim się ląduje, gd
        > y pan ma opiekę naprzemienną), albo dlatego, że nie budzą mojego zaufania panow
        > ie, którzy zostawili swoje dzieci, jak te były małe
        (panowie w wieku podobnym d
        > o mojego raczej nie mają jeszcze dorosłych dzieci, tylko właśnie kilkulatki).

        Przecież żaden pan tak nie powie. Powie za to jaka zła była ta była, no taka, że już nie wytrzymał. A dzieci kocha, tylko go ich matka alienuje. I już, i nie ma problemu z kolejnymi partnerkami.
        • simply_z Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:08
          Moja znajoma jest z takim facetem i... w dużej mierze to ona zajmuje się małą, jak jest u nich. Jeździ do lekarza, bierze sobie wolne, odberia z przedszkola itd.
    • login.na.raz Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:23
      Zależy w jakim byłabym wieku. Jak po 40 - no to szanse na fajnego, bezdzietnego, wolnego faceta są niewielkie.

      Jeśli byłabym młodsza- wolałabym takiego bez dzieci
    • arwena_111 Re: Facet z dziećmi.. 08.02.25, 19:34
      Nie ma takiej opcji. Ja się nie nadaję na cudze dzieci, na dzielenie się czasem.
      Byłam w związku z takim. O dziecku ( bez ex żony ) dowiedziałam się po kilku miesiącach - odeszłam.
      Ja się nie nadaję na takie układy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka