Dodaj do ulubionych

Znajomi, koledzy z pracy

03.05.25, 09:40
Dzien dobry,
Złapałam się nad tym, że każdy sobie rzepkę skrobię. Że muszę ciągle starać się aby podtrzymywać jakoś kontakt. Ludzie nie maja w zwyczaju napisać sami, wysłać wiadomość czy zadzwonić- nawet starzy znajomi. Tu gdzie aktualnie jestem, w pracy mam młodszych ludzi od siebie, oni mają swoją grupę, jakieś wspólne czaty. Nie jestem tam dodana, może dlatego,że traktują mnie jak dinozaura, matkę, starsza babe, która ma inne spojrzenie na swiat niż oni.Różnica między nami jest 15-18 lat. Ja 39 oni 20-24. Również prowadze trochę inne swoje życie, zamiast spać do późna to wolę jechac na termy, wycieczkę albo zrobić cos sensownego. Wstaje rano..oni śpią do 12. Mam lokalnych znajomych, od czasu do czasu gdzieś wyjdę. Z niektórymi z tej młodszej ekipy spotkam sie od czasu do czasu na kawę..ale robili ostatnio grilla i następnego dnia ktoś powiedział "czemu nie przyszlam' . Nie przyszlam'..bo nawet o nim nie wiedziałam, ani nikt mnie nie zaprosił. O innych imprezach też mi nie wiadomo, a wiem,że je robią. Nie uwzględniają mnie w ich planach ani nawet nie zapraszają. Ok.. przezyje, jak i również nie chce sie wpraszać. Nie powiem..trochę było mi.przykro bo gdyby mnie zaprosili to chętnie wpadlabym pogadać, czemu nie.
Jednak wkurza mnie to, bo jak ktoś z nich ma jakiś.problem to od razu do mnie piszą.. "jak załatwić dokumenty itp'.
No nic..taka refleksja mnie naszławink
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 09:43
      Praca to praca, życie prywatne to życie prywatne.
    • iwoniaw Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 09:46
      No ale popatrz - oni gdy czegoś od Ciebie chcą, to piszą, moze uwazają, ze gdybys Ty czegos oczekiwala od nich, to bys sie odezwala.
      W przypadku tego grilla - powiedzialaś, ze nie bylas, bo nie wiedzialaś, ze sie ten grill odbywa? Że w sumie na przyszlosc to niech Cie dodadza do grupy, gdzie się umawiaja na te grille i wyjscia? Moze oni myślą, ze Ci na tym nie zalezy, masz swoje zycie i robisz "sensowne rzeczy" i nie bawią Cie ich spotkania i roznowy? Trudno narzucac sie ze swoimi rozrywkami i tematami starszej koleżance, ktora nie sygnalizuje w ogole, ze bylaby tym zainteresowana.
      • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 09:56
        Ja mam wrazenie,że oni poprostu coś spontanicznie organizują i zwyczajnie nie biorą mnie pod uwagę. Wspominałam,że fajnie z tym grillem bo przyszlabym gdyby dali znac, ale coz..Trochę też sie różnimy podejściem do pracy, życia, ja również w pracy jestem kilka stanowisk wyżej nad nimi.. nie wiem czy to takie istotne,ale może jednak.
        Jasne, są młodsi, praca to praca zgadza się..dlatego generalnie po pracy staram się żyć swoim życiem, ale czasami właśnie spotkałbym sie z nimi jak organizują jakaś posiadowke, jednak dowiaduje sie zawsze po czasie..a nie chce się napraszac, żeby dodali mnie do grupy jakoś nachalnie.
        Gdzieś tam czuję ta różnice że rozmawiamy w pracy normalnie, ale oni mają swój własny świat zamkniety..jakbym sie dobrze postarała to niektórzy mogliby być moim dzieckiemwink
        Nie mówię,że jakoś bardzo zależy mi na utrzymywaniu kontaktu, radzę sobie bez nich również, ale tak mnie naszło właśnie na rozkmine.
        • iwoniaw Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 09:59
          Jezeli jestes "kilka stanowisk wyzej" to moim zdaniem w ogóle nie ma o czym mowić. Myślałam, że chodzi o ludzi z jednego zespołu.
          • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:08
            Może właśnie chodzi o to, no ale nie wiem czy wyjście neutralne na kawę czy grill to jakiś wielki problem.. nigdy nie afiszowalam sie tym,.nigdy nie robiłam nikomu problemu a wręcz odwrotnie..zawsze im pomagam
            • aankaa Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:11
              dodaj do tego różnicę wieku, o której pisałaś (15-18 lat) i możesz przestać rozkminiać sytuację
    • witamina_d_3 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 09:47
      Miałam kiedyś podobne rozkminy, byłam w pewnej grupie mającej trochę odmienny od mojego styl życia, zapraszali, nie chodziłam, przestali zapraszać big_grin
      To jest przykre uczucie, więc Cię rozumiem. I głupie, bo zazwyczaj i tak nie chodziłam, no nie lubię barów i plątania się po nocy, więc o co mi chodzi. Pewnie o przynależność do grupy, wiadomo. A może bym jednak poszła? Może nie na piwo a na kawę po południu?

      Potem mi przeszło wink
      Na dzień dzisiejszy potrafię posłuchac jak doskonale się bawili, jakiego mieli kaca na drugi dzień, pośmiać się z opowieści i ucieszyc, że ja w tym czasie, kiedy oni odsypiali balety, właziłam na jakąś górę.
      No po prostu to nie moja banieczka, życie.
      • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:06
        Cos koło tego. Ja pracuję z różnymi ludźmi i młodszymi i starszymi..uwielbiam towarzystwo swoje jak i innych ludzi, ale mogę również sama iść do kina, pojechać gdzieś, nie ma problemu, generalnie jestem otwarta, z sąsiadka 70letnia chodzę na termy i na kawę i jest super, więc u mnie wiek nie jest jakimś problemem i nigdy nie był.
        Jednak faktycznie..plotki 20latkow średnio mnie interesują, kto z kim, ich czas wolny równiez różni się od mojego - oni śpią do 12-13 a ja już autem gdzieś nad morzem..kiedys kolega zaproponował "strzelanie w Zombiaki" - nie poszłam bo to nie moja bajka. Także takie rzeczy nas różnią, bez wątpienia.
        Jednak jakiś grill czy inne spotkanie, bardzo chętnie uczestniczyłabym, aczkolwiek nie chcę sie wpraszać ani jakoś walczyć o dołączenie do ich grup. Zdaje sobie sprawę,że może oni trochę postrzegają mnie właśnie jako dinozaura,który średnio pasuje do ich świata.
        To nie sa znajomi w Polsce bo nie jestem w kraju..więc oni stworzyli sobie taką trochę hermetyczna bańkę Polaków. Robili kiedyś Wigilię i również nie zaprosił mnie nikt..
        • ritual2019 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:54
          To nie sa znajomi w Polsce bo nie jestem w kraju..więc oni stworzyli sobie taką trochę hermetyczna bańkę Polaków. Robili kiedyś Wigilię i również nie zaprosił mnie nikt..

          Pracujesz tylko z Polakami czy sa tam tez ludzie innych narodowosci w tym kraju w ktorym jestes?
      • homohominilupus Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:30
        Żyćko 🙃🤢
    • zerlinda Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:03
      Niby nie utrzymujesz bliższych kontaktów z ludźmi z pracy a doskonale wiesz, do której kto śpi. To chyba nie chodzi o to, że jesteś od nich starsza, tylko z innych cech twojego charakteru.
      • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:07
        Oczywiście,że wiem..bo sa.mlodzi i imprezują. Kiedyś chciałam jechać na termy, więc musisz wyjechać rano a oni,że śpią do 12.
        • kk345 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 14:42
          Słychać jakąś wyższość w twoich opisach grupy, kiedy Duda się wiek i stanowisko, to na ich miejscu też bym nie szukała z tobą kontaktu.
          • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 14:48
            Takie sa fakty. Jak chcesz jechać gdzieś a ktoś śpi długo to ciężko się spiknac.
        • angazetka Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 14:44
          Czy coś ci ubywa, że śpią do 12?
    • danaide2.0 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:17
      To nie tylko kwestia wieku - wprost piszesz, że również modelu spędzania czasu. Czasem spotykam się z grupką ludzi zazwyczaj młodszych ode mnie, inicjatywa najczęściej pochodzi od jednego z nich, ale to też kwestia wspólnych zainteresowań i tego, co robimy na spotkaniach.
      • karpie_gdyjem Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 16:09
        Zgadzam się. Mieliśmy w pracy kilkuosobową grupkę przyjaciół, przekrój wiekowy od dwudziestu paru do czterdziestu paru lat. Większość się rozjechała (jesteśmy w bliskim kontakcie), został kolega przed trzydziestką i ja przed pięćdziesiątką. Dogadujemy się świetnie i spędzamy razem sporo czasu w pracy i czasem poza nią. Np. za dwa tygodnie jedziemy coś tam zwiedzić i spotkać się z paroma osobami z dawnego składu. Ale kolega z natury poważny na swój wiek, znamy się od siedmiu lat i zawsze taki był.
    • ritual2019 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 10:52
      Z kolegami z pracy wychodze na lunch, albo po pracy na drinka od czasu do czasu. Nie umawiamy sie na wspolne bbq czy wypady do kina grupowo, bo to wchodzi w strefe zycia prywatnego i tylko dla kogos z pracy zaprzyjaznionego czyli inne relacje. Grupa o ktorej piszesz ma inny styl zycia od twojego i to pewnie jest glowna przyczyna pomijania ciebie.
      Nie zawracalabym sobie tym.glowy a spedzala wolny czas z wlasnymi znajomymi, przyjaciolmi nie zwiazanymi z twoja praca.
    • imponderabilia20 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 14:50
      Ale masz z nimi o czym rozmawiać? Bo ja szczerze przy takiej różnicy wieku chyba nie miałabym potrzeby.
      • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 15:01
        Wiesz co.. są niektóre osoby z którymi można sobie porozmawiac normalnie, sa dojrzalsze, ale tak jak pisałam już gdzieś..kawa grill jakas pizza to normalna rzecz i wiek mi nie przeszkadza żeby się spotkac. Od czasu do czasu czemu nie.. byłoby miło. Nie jest to rzecz paląca,ale mimo że życie życiem to zrobiło mi się trochę przykro,że w Wigilie sami się organizowali, a do mnie nikt nie pisnął słowa.. dowiedziałam sie po czasie.
        Co do innych rzeczy to faktycznie jest tak jak mówisz.. ja wolę wyjść do teatru, kina, jak jadę na termy to wstaje rano bo trzeba wyjechać wcześniej, a oni sie zwyczajnie do tego nie nadaja bo żyją jak studenci..takie.maja spojrzenie i myślenie na świat, mają inne priorytety, inne rzeczy ich kręcą, interesują.
        Ale żeby wypić ta przysłowiową kawę czy wyjść gdzieś od czasu do czasu to czemu nie... Nie miałabym nic przeciwko.
        • aankaa Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 15:24
          ja wolę wyjść do teatru, kina, jak jadę na termy to wstaje rano bo trzeba wyjechać wcześniej, a oni sie zwyczajnie do tego nie nadaja bo żyją jak studenci..takie.maja spojrzenie i myślenie na świat, mają inne priorytety, inne rzeczy ich kręcą, interesują.

          Ale żeby wypić ta przysłowiową kawę czy wyjść gdzieś od czasu do czasu to czemu nie...

          praktycznie (oprócz wieku i stanowisk w firmie) dzieli was wszystko, o czym mieliby z tobą rozmawiać?
        • ritual2019 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 15:50
          Jestes zafiksowana na tym spedzaniu czasu z kolegami z pracy bo nie masz alternatywy. Spedzac czas sama albo.z nimi. To jakas hermetyczna grupa Polakow, po co ci to? Otworz sie na innych ludzi, co stoi na przeszkodzie?
          • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 16:17
            Nie zafiksowana, ale trochę mai przykro,że ze swoimi rodakami nie mam opcji napic sie kawy. Mam innych ludzi, ale każdy z innej parafii wiec ciężko się zgrać. Sama umiem się zająć sobą, spotykam sie z facetem,ale no fajnie byłoby też w grupie swoich.
    • nosorozecwlochaty Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 15:32
      Też tak miałem że młodzi z pracy spotkali się na piwo a kilku starszych nie zaprosili i ja byłem jednym z tych starszych smile

      Trochę przykro ale tylko trochę. Generalnie spotkania ludzi z pracy są często mało ciekawe bo i tak rozmawiają o pracy czyli masz to co na co dzień. Ponadto musisz też cały czas uważać i gryźć się w język żeby nie powiedzieć czegoś na szefostwo czy jakąś osobę co będzie później wykorzystane przeciwko tobie.

      Praca to takie dziwne miejsce że niby ludzie są kumplami ale jednak też rywalizują o różne rzeczy i jak mają wybierać kumpla albo podwyżkę czy awans to wybiorą podwyżkę. Ponadto w dzisiejszych czasach chyba ludzie mniej dbają o relacje, odchodzisz z pracy i nad drugi dzień już nikt cię nie pamięta.

      A dla dwudziestolatka czterdziestolatek jest nudnym dziadem i on tego zdania nie zmieni. Chociaż obiektywnie często to młody może być nudny a starszy ciekawy.

      Jedyne wyjście to olać młodych, żyć swoim życiem i tylko może być mniej pomocnym dla nich po takiej akcji.
      A oni też kiedyś będą mieli czterdzieści lat i też im kiedyś ktoś tak zrobi.
      • ritual2019 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 15:54
        Bez przesady, mam towarzystwo bardzo zroznicowane wiekowo i dziala bardzo dobrze. Problemem jest to ze to hermetyczna grupa Polakow w innym kraju, a autorka zamiast poszukac towarzystwa w szerszej grupie wolalaby byc wpuszczona do tej.
        • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 16:18
          Tak, wiem,że wiek nie jest głównym problemem.
      • waleria_bb Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 16:09
        To nie chodzi, że jest nudnym dziadem. Tylko zazwyczaj możliwości finansowe 40-latka są o wiele lepsze niż 20-latka, który dopiero wchodzi na rynek pracy. Inne możliwości spędzania wolnego czasu i tyle.
        • ritual2019 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 16:11
          Przeciez nie trzeba spedzac czasu na drogich aktywnosciach. Autorka zreszta ich tak nie spedza a glownie chcialaby uczetniczyc w bbq, wyjsciu na kawe czy drinka.
    • waleria_bb Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 16:07
      Masz inne zainteresowania i tryb życia, nic w tym złego. Nie każdy każdemu podpasuje, utrzymuj poprawne kontakty w pracy i to naprawdę wystarczy. Bierz też pod uwagę, że oni są młodsi, na niższych stanowiskach i zwyczajnie mogą nie mieć pieniędzy na rozrywki jak Ty. Piszesz, że termy, teatr, weekendowy wyjazd gdzieś i super, ale większości 20-latków w pierwszych pracach na taki styl życia nie stać, nie dogadacie się.
      • nika_1985 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 16:14
        Wiem, ale jesteśmy wszyscy poza Polską i miło by mi było gdybyśmy czasami gdzieś razem wyszli. No ale mówi się trudno. Mam znajomych lokalnych,ale to pojedyncze osoby, więc ciężko sie zgadać. Termy to koszt 10 euro więc tragedii nie ma. Fakt, trochę nas różni..choć nadal dla mnie nie tyle żeby nie można byłoby wypić kawy czy gdzieś wyjść.
    • vivi86 Re: Znajomi, koledzy z pracy 03.05.25, 16:16
      Ja tylko 2 razy przez całą prace zawodowa miałam pozapracowe kontakty z ludźmi z prscy. Tak bywa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka