assantera 15.05.25, 17:25 Dyrektor na zebraniu z kierownikami powiedział: mamy nową pracownicę, kurwa. Opowiedział mi o tym kierownik. Jestem nową pracownicą. Robić dym? Czy uznać to za swojkie powitanie? Nieukrywam, ze poczułam się kiepsko. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nangaparbat3 Re: Trudne sprawy 15.05.25, 19:17 Mozecktoscartykulnpisze. Pierwszy niecwyszedl, to dali nowej praktykantce. Alectemat ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Trudne sprawy 15.05.25, 19:30 Artykulik będzie, kurwa, nie do śmiechu. Kierownik najlepszy, k.. żartowniś Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Trudne sprawy 16.05.25, 05:37 Aaa, on naprawdę dodał qwa na końcu zdania?! Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_dog123 Re: Trudne sprawy 15.05.25, 17:45 I dodał "kurwa" na koniec? Czy może fszcząsło tobą że nie nazwał cię "osobo pracująco". Odpowiedz Link Zgłoś
assantera Re: Trudne sprawy 15.05.25, 17:48 Inteligentny ten post. Taki na poziomie. Studzienki kanalizacyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
assantera Re: Trudne sprawy 15.05.25, 17:52 Nie. A w Ratuszu to jest normalne, bo nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:02 assantera napisała: > Nie. A w Ratuszu to jest normalne, bo nie rozumiem. Asma ma obsesję na punkcie Rafała Trzaskowskiego. Przez sekundę nie może pomyśleć o innym Odpowiedz Link Zgłoś
pani.asma Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:27 Sciga własne myśli, noc i dzień, bez chwili tchu. Obsesja tańczy cieniem wokół, szepcząc: „Jeszcze tylko krok lub dwóch.” Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trudne sprawy 15.05.25, 19:48 Nie interesują nas twoje fiksacje seksualne. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:00 Dyrcio słowa używa jako przecinek. Tu wyszło mu za kropkę. Zobaczysz czy interpunkcja przekłada mu się na zarzàdzanie czy nie. Uciec zawsze zdàżysz Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:49 Dobrze, że nie użył kropki zamiast przecinka Odpowiedz Link Zgłoś
assantera Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:17 Jak ktoś mnie obraża, to na co czekać? Nie reagować na chamstwo, uszy po sobie i nie było sprawy? Taka postawa sprawia, że niektorzy sa rozbestwieni i czują się bezkarni. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:21 ale dlaczego po 3 tygodniach? Trzeba było od razu Odpowiedz Link Zgłoś
assantera Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:46 Przyjęli mnie 3 tyg. temu. Dzisiaj dyr. oznajmił to na zebraniu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:21 To idz mu zagadaj: Panie dyrektorze, kurwa, jak to tak mozna nowa pracownice obrazac, kurwa. Zobaczysz czy go to obrazi, jesli nie, to w porzadku gosc dyro. Odpowiedz Link Zgłoś
login.na.raz Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:22 Teoretycznie masz oczywiście słusznośc. Po co więc pytasz, co robić, skoro sama uznałaś, że nie chcesz zaakceptować takiego zachowania? Odpowiedz Link Zgłoś
assantera Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:45 Bo wiem jak to się skończy, nie przedłuża mi umowy, jestem na próbnym. Ale jak nie zareaguję, to jakaś czesc mnie umrze. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Trudne sprawy 15.05.25, 19:12 Nie histeryzuj. Po pierwsze, nie słyszałaś tego, tylko ktoś Ci opowiedział, co bardzo mi się nie podoba. Mógł był sam zareagować, a skoro tego nie zrobił, to opowiadanie Ci jest co najmniej słabe. Po drugie, on może nieświadomie wtrącać „kurwe” jako przerywnik, ohyda, ale rozpowszechniona. Pójdziesz z nim gadać, a on naprawdę nie będzie miał pojęcia, o co biega. Jeśli Ci zależy na pracy, to poczekaj, rób swoje inprzyhladaj się, co się tam właściwie dzieje, kto jest kim i o co chodzi. Niżej pisze o takim przerywnikowym znajomym, mogło mu się było zdarzyć coś podobnego, ale jest to u niego rodzaj ticku nerwowego. Jak u Twojego, nie mam pojęcia, gdyby tak się odezwał przy Tobie, oczywiście trzeba powiedzieć stop (przygotuj sobie coś na tę okazję imprezowicz głośno przed lustrem), zrobić drakę i zaryzykować utratę pracy zawsze zdążysz. Uważaj na kierownika, może jest głupkowaty, może bezmyślnie chlapnął, a może manipuluje. Przekonasz się z czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Trudne sprawy 15.05.25, 19:13 Żaden imprezowicz przed lustrem - przećwicz na glos Odpowiedz Link Zgłoś
laluga Re: Trudne sprawy 15.05.25, 18:19 Nic nie doradzę Ale współczuję sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Trudne sprawy 15.05.25, 19:00 Mam takiego znajomego, czy raczej sąsiada, co dwa, trzy słowa mówi. „Krde”, nie ma znaczenia, czego dotyczy rozmowa, co on sądzi na temat ani jaki jest jego stosunek emocjonalny do meritum. Ot, przerywnik. Podejrzewam, że ten dyrektor pidobnie. Ale póki co zachowywałabym dystans i ograniczone zaufanie wobec kierownika: bo po jakie licho on Ci to, krde, opowiedział ??????? Odpowiedz Link Zgłoś
lajtova Re: Trudne sprawy 15.05.25, 20:40 Na emamie też jesteś nowa. Bardziej „nowa” Odpowiedz Link Zgłoś
assantera Re: Trudne sprawy 15.05.25, 20:46 I co w związku z tym? Zdekodowałas mnie 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa1 Re: Trudne sprawy 15.05.25, 23:43 Jedna z moich dawnych sąsiadek wszystko, co jej się mocno nie podobało, określała jako sk...wysyńskie. Kiedyś byłam świadkiem, gdy w czymś się jej naraziło jej własne potomstwo, i wrzasnęła: - To są s...wysyńskie dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Trudne sprawy 16.05.25, 08:59 To zależy jaką intonacją zostało wypowiedziane - czule, radośnie, z zaangażowaniem, z westchnieniem, demotywująco, rozczarowująco, a może z nadzieją? itd. Najpierw się dowiedz, a potem zdecydujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Re: Trudne sprawy 16.05.25, 09:37 Czyli dyrektor to zwykły cham. On jest właścicielem tej firmy? Atmosfera w pracy jest ważna. A jezeli on ta atmosfere bedzie psuł, to nikt nie bedzie chcial z nim pracować. Nie wiadomo, co bedzie dalej. Popytaj ludzi, jaka ma opinie. Moze klepie pracownice po tyłkach, skoro juz od wejscia taki lekcewazacy stosunek? Zabrzmialo to tez tak, jakby nie byl zadowolony z faktu, ze jest nowa pracownica. Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Trudne sprawy 16.05.25, 10:11 assantera napisała: > Dyrektor na zebraniu z kierownikami powiedział: mamy nową pracownicę, kurwa. Opowiedział mi o tym kierownik. Jestem nową pracownicą. Robić dym? Czy uznać to za swojkie powitanie? Nieukrywam, ze poczułam się kiepsko. Ale o co dym chcesz robić? O coś, czego świadkiem nie byłaś i znasz relację z drugiej ręki? Jak wiarygodna jest osoba, która Ci to przekazała? Opowiedział Ci o tym jeden człowiek czy kilka osób? Odpowiedz Link Zgłoś