riki_i
17.05.25, 09:37
Tak, wiem, było wielokrotnie, ale na Onecie znalazłem nowy ranking.
Na miejscu 1 miasto Łódź - w 20 lat ubyło prawie 130 tys. mieszkańców (w 2002 r. 785 tys. 134, w 2023 r. 655 tys. 279; różnica: -129 tys. 855 osób)
Miejsce 2 - Katowice , ubytek prawie 46 tys. mieszkańców
(w 2002 r. 325 tys. 045, w 2023 r. 279 tys. 119; różnica: -45926)
Miejsce 3 - Bytom , sporo mniejszy od Katowic, ale stracił prawie tyle samo ludności (w 2002 r. 192 597, w 2023 r. 148 tys. 687; różnica: -43910)
Dalej kolejno uplasowały się miasta , które przez 20 lat straciły od 43 tys. do ponad 32 tys. mieszkańców i są to w kolejności: Częstochowa, Bydgoszcz, Sosnowiec, Zabrze, Poznań, Radom, Gliwice.
Najciekawsze jednak jest to, że w ujęciu procentowym najbardziej wyludniły się 3 ośrodki na Pomorzu, będące znanymi kurortami turystycznymi. Władysławowo — ubytek -36,7 proc. ludności, Hel — -34,6 proc., Jastarnia — -33,7 proc.
Wnioski moje:
1. Łódź i Bytom to przypadki dość oczywiste, ale Katowice wg wszelkich danych to całkiem niezłe miejsce do życia i cały czas się rozwija. Tutaj jakoś mi ciężko zrozumieć ten exodus - może chodzi o wyprowadzki na przedmieścia?
2. Bydgoszcz oglądałem niedawno kilka razy, robi przygnębiające wrażenie. Wciąż jest to zapuszczone miasto, którego infrastruktura w wielu miejscach wola o pomstę do nieba.
3. Półwysep Helski zamienia się w wypożyczalnię domów wakacyjnych oraz zbiór (zazwyczaj pustych) apartamentów inwestycyjnych. Do tego dochodzą hotele i pensjonaty. Czyli druga Wenecja, gdzie już wymiotło prawie wszystkich ostatnich lokalsów. Smutek jak w piosence Ireny Santor.
A jak tam wnioski innych osób?