Dodaj do ulubionych

obsluga stacji parowej

19.05.25, 17:57
Nigdy nie mialam. Nie znosze prasowania, ograniczam do minimum ale jednak czasem cos musze przeprasowac. Zastanawiam sie czy zakup lepszego sprzetu zmieni moje nastawienie. Jak wyglada obsluga takiej stacji?
Nalewam wode, czekam az sie nagrzeje, prasuje, wylewam wode, zeby glonami nia zalazla az mnie znowu cos zmusi do prasowania? Czy tak to wyglada? Czyli dluzej niz wyjac zwykle zelazko?
Sporadycznie uzywam funkcji prasowania w pralce ale nie zawsze sie to sprawdza i trzeba zaplanowac z wyprzedzeniem. Czy taka stacja jest ulatwieniem do przeprasowania jednej bluzki czy ja warto wyciagac tylko na wieksza serie prasowania?
Obserwuj wątek
    • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 18:08
      Nie cierpię prasować, ale jeszcze bardziej nie cierpię pogniecionych ciuchów. Dla mnie stacja parowa, to ułatwienie, ale ja zwykle prasuję partiami, żeby brać wyprasowane z szafy. Wyprasowanie pojedynczej bluzki może trwać dłużej, ale to też zależy. Zwykłym żelazkiem nawet t-shirty musiałam prasować z dwóch stron. Stacją parową wystarczy z jednej. Jeśli muszę wyprasować coś tuż przed wyjściem, to włączam stację, suszę włosy/ubieram się czy co tam mam do zrobienia, a w tym czasie stacja się nagrzewa, potem prasuję szybko tę rzecz i wyłączam stację. Z mojej nie trzeba wylewać wody po każdym prasowaniu. Od czasu do czasu trzeba ją wyczyścić, ale to sama pokaże i nie jest to skomplikowane. Moja stacja nagrzewa się jakieś 3 minuty. Zwykłe żelazko też nie prasuje od razu po włączeniu do kontaktu, tylko trzeba chwilę poczekać.
      • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 19:57
        jak wloze do szafy, to sie znowu pogniecie. Moze nie mocno ale jednak, dla mnie jakosc porownywalna do ciucha, ktorego rowno rozwiesze i wygladze. Dlatego zazwyczaj prasuje przed zalozeniem i robie to na tyle rzadko, ze mam obawy, ze glony mi wyrosna przez 2-3 tygodnie w stacji, stad mysl, ze nalezy wylewac z niej wode.
        • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 20:52
          No nie wiem, u mnie w szafie nic nie pogniecie się tak, jak w pralce. Wyprasowane i dobrze poskładane koszulki wyglądają jednak bez porównania lepiej niż nieprasowane, bluzki na wieszakach też rzadko muszę poprawiać.
      • palacinka2020 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 12:37
        Nagrzewa? Ja włączam i prasuję od razu. Nie przyszło mi do głowy że mam to zostawić do nagrzania.
        • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 13:04
          Ale czym prasujesz od razu, stacja parowa? Nawet najzwyklejsze żelazko nie jest gorące od razu po włączeniu do kontaktu. Stacja parowa musi wytworzyć parę, czyli nagrzać wodę. W jaki sposób prasujesz zanim poleci para?
          • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 16:40
            z zelazkiem to ja tez nie czekam, wlaczam i akurat zanim uloze ubranie na desce to jest nagrzane, moze nie na max ale juz zaczyna prasowac, pol minuty to max.
            • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 17:10
              Ja zwykle czekam aż zgaśnie kontrolka, ale żelazko nagrzewa się szybciej. Stacja parowa musi wytworzyć parę, a pojemnik na wodę jest dużo większy niż w żelazku, więc trwa to trochę dłużej. Napewno nie da się prasować od razu po włączeniu do gniazdka.
      • bei Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 17:38
        Moje nagrzewa się 5 sekund- bezprzewodowe. Ono nie ma stacji parowej, tylko mały zbiorniczek. Po prostu stawiam na podstawkę i zaraz bez odrywania ręki wracam do prasowania. Stację parową mam -dostawkę do myjki parowej. Z tej korzystam gdy prasuję wiszące zasłony lub coś hardcorowo pogniecionego.
    • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 18:14
      A dodam jeszcze, że moja stacja parowa działa też jak parownica, więc mogę nią „przeprasować” też np. sukienkę na wieszaku. Koszule czy bluzki z długim rękawem można też wyprasować tak, że kładziesz na desce, żelazkiem przelatujesz przód, a w rękawy tylko „dmuchasz” parą z żelazka i gotowe. Dla mnie to ułatwienie, ale może nie każdemu coś takiego pasuje.
      • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 20:00
        tak, ta funkcja parownicy jest kuszaca. Kiedys zreszta zalozylam tu na forum watek nt. parownicy ale wniosek byl jeden - nie zastapi zelazka. Dmuchanie para w rekawy mogloby mi pasowac, daleko mi do perfekcji w prasowaniu, jak dla mnieto moze byc i byle jak, oby na przodzie jakos wygladalo.
        Tylko mnie zastanawia to parowanie na wieszaku. Gdzie to sie wiesza? Na meblach? Na drzwiach? Nie niszczy sie drewno/okleina od parowania?
        • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 20:54
          Nie, ta funkcja nie zastąpi żelazka, ale czasem się przydaje. Choćby do odświeżenia rzeczy typu marynarka. Ja wieszaków nigdzie nie wieszam. Trzymam wieszak w ręku i drugą ręką z żelazkiem oblatuję tam, gdzie trzeba.
    • eva_evka Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 20:20
      Dla mnoenstacja parowa jest kolejnym urządzeniem w domu, bez którego już nie wyobrażam sobie życia. Bardzo dobrze prasuje i szybciej, bo często po jednej stronie. Nie jesteś w stanie niczego przypalić, mimo wielkich chęci.
      Myślę, że zwykle.zelazko nie wyprasuje tak dobrze.
      • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 20:56
        Ja też już sobie nie wyobrażam powrotu do zwykłego żelazka. I potwierdzam - moim zdaniem stacja parowa lepiej prasuje, bo ta para ma po prostu większą moc.
      • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 21:02
        jak to dziala, ze nie jestem w stanie przypalic?
      • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 21:05
        wierze, ze stacja parowa prasuje super i gore ciuchow ogarnie sie szybciej. Moj dylemat jednak dotyczy przeprasowania jednej bluzki i tego, czy warto, czy szykowanie i skladanie tego czegos, oproznianie z wody to czynnosci przekraczajace moja cierpliwosc i zeby nie skonczylo sie tym, ze mi sie nie bedzie chcialo wyjmowac, bo zezazkiem zrobie to szybciej.
        • eva_evka Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 23:38
          Nie opróżniasz tej wody po każdym prasowaniu, tylko raz na jakiś czas. Ale.potwierdzam, jest to upierdliwe, jeśli akurat musisz coś wyprasować a stacja będzie rządać czyszczenia.
          • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 08:36
            to troche kicha, bo zarowno ja, jak i corka prasujemy na 2 minity przed wyjsciem....
            • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 08:43
              To, że stacja domaga się czyszczenia nie oznacza, że przestaje prasować. Po prostu zapala się kontrolka, ale wyprasować możesz. Nie raz tak mi się zdarzyło. Po prostu wyprasowałam, a stację wyczyściłam w wolnej chwili.
    • b-b1 Re: obsluga stacji parowej 19.05.25, 21:03
      Ze stacji parowej najwiecej korzystałam kiedy nie mialam suszarki. Potem już mniej-bo mniej ubrań wymaga prasowania-pilnuję-wyjmuję zaraz jak skończy się suszenie i składam. Ale zauważyłam że prasowanie( ilość) zależy od pory roku😂. Latem wiecej korzystam ze stacji- lniane ubrania-mam ich sporo wiec czekam aż się uzbiera i prasuję, zimą więcej korzystam z żelazka-bo szybciej sie je wyjmuje.
    • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 09:04
      Poczytałam sobie twoje wpisy w tym wątku i widzę, że jesteś mocno na nie. Może w takim razie kup po prostu jakieś dobrze żelazko i tyle. Piszę to zupełnie niezłośliwie. Ja już sobie nie wyobrażam powrotu do zwykłego żelazka. Poprzednia stacja wysiadła mi niespodziewanie i przez kilka dni posiłkowałam się zwykłym żelazkiem, które nadal stoi w szafie i to była taka różnica, że z ulgą uruchomiłam nową stację jeszcze w dniu dostawy. Ty jednak możesz mieć inne potrzeby.

      Spróbuj może przyjrzeć się temu, jak prasujesz: tylko w biegu czy czasem też większe partie, żelazko stoi gdzieś na stałe czy zawsze jest schowane, masz miejsce na stację parową żeby stała cały czas rozłożona oraz miejsce, gdzie możesz ją sprzątnąć?

      U mnie deska i stacja stoją rozłożone cały czas, więc przygotowanie do prasowanie polega na wciśnięciu guzika przed wejściem do łazienki. Ja się myję/ubieram/suszę włosy/myję zęby itp., a w tym czasie stacja się rozgrzewa. Wychodzę z łazienki, prasuję co mam do wyprasowania, zakładam, wciskam wyłącznik stacji i mogę iść.
      • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 17:02
        Ja jestem ogolnie na nie co do prasowania wink I na nie, zeby wydac kase na cos, co tego nastawienia nie zmieni.
        Tak troche szukam wymowki, ze zaden cud nie spowoduje, ze pokocham prasowanie. Ale moze sie myle i dlatego chcialam poczytac opinie uzytkowniczek, zeby rozwiac watpliwosci albo mnie w nich utwierdzic. Zeby mnie nie meczylo, ze moze istnieje cudowny sprzet i cos mnie omija i dlatego nie lubie prasowania, bo nie mam odpowiednich narzedzi.
        Zelazko mam, nawet dwa, w tym jedno bardzo porzadne i ladne (wiadomo, oko musi cieszyc).

        Bardzo rzadko prasuje wieksza partie. No czasem jak mnie cos najdzie ale za bardzo nie widze w tym sensu, rzeczy po wyjeciu z szafy nie sa idealne i tak. Nie prasuje ciuchow rodzinie - no raz na pol roku jak mnie maz ladnie poprosi z okazji jakiegos eventu, to mu uprasuje koszule. Dla corki podobnie. Kiedys prasowalam wiecej, chocby ze wzgledu na slodkie ciuszki dzieciece, to uroczy obiekt do prasowania ale skonczylo sie wink A jak sie rodzince nie podoba, to moga sobie sami uprasowac. Zelazko nie stoi na stale, jest schowane, ale nie zakopane na dnie szafy. Deske tez skladam - mam latwy dostep ale jak zostawie rozlozona to natychmiast robi sie na niej skladzik niewiadomo czego wink Mysle, ze na stacje parowa daloby sie znalezc miejsce, ale tez nie bylaby na wierzchu. Bardziej mnie zastanawia czy jak ja schowam na 3 tyg, to nie bedzie woda z glonami. I zeby nie bylo, ze szykowanie/chowanie jest na tyle upierdliwe, ze i tak bede siegac po zelazko.
        Zdarza mi sie korzystac z funkcji prasowania para w pralce, ale musze to robic wieczorem a nie minute przed wyjsciem.

        Tak sobie mysle, ze musze w okolicy poszukac kogos, kto uzytkuje i przetestowac na zywo.
        • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 17:04
          a i kiedys w sklepie nowa sukienke ekspedientka przeprasowala przy mnie parownica. Zachwycona bylam jak latwo i przyjemnie i efektowne to bylo.
        • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 17:20
          No to powiem tak: nie polubiłam prasowania i nic tego chyba nie zmieni. Jednak mimo to prasuję i wolę mieć lepszy sprzęt niż gorszy, a jak jest ładny, to tym lepiej. Może faktycznie wypróbowanie to dobry pomysł. U nas w domu mąż jest gadżeciarzem i to on kupił mi stację parową. Ja się broniłam i uważałam, że żelazko wystarczy. To było ponad 10 lat temu, aktualnie mam drugą stację i powrotu do żelazka już sobie nie wyobrażam. Moje stare wciąż działa, ale jak przez kilka dni musiałam go używać, to była masakra.

          Do poprzedniej stacji wlewałam wodę destylowaną lub przefiltrowaną w bricie. Glony nigdy mi się nie zrobiły. Nawet, jeśli została z wodą, a my wyjechaliśmy na 2 tygodnie na wakacje.

          Funkcja parownicy w nowej stacji bardzo mi się podoba.
          • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 19:05
            Tych glonow to niestety nie widac. Jak zostawilam wode (filtrowana) w ekspresie do kawy, to tez nie bylo widac a po wakacjach scianki w srodku byly troche sliskie.
            Wlasnie ta parownica dodatkowo kusi, bo kupowac sama parownice to juz zupelnie bez sensu.
            • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 20:52
              Wody ze stacji parowej nie pijesz raczej. Jeśli się jednak zdecydujesz, to wybierz taką z wyjmowanym pojemnikiem na wodę. Wtedy łatwiej utrzymać w czystości i zwyczajnie uzupełniać wodę. W zbiorniku wewnątrz stacji parowej temperatura jest podgrzewana do takiej temperatury, że żadne glony nie mają szans.

              I jeszcze pytanie: czy z żelazka też za każdym razem wylewasz wodę? Chyba, że masz takie bez funkcji pary.
              • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 22:27
                uzywam zelazka bez pary... serio, nie chce mi sie nalewac a prasuje rownie dobrze. Poza tym ten pojemnik w zelazku jest maly, raczej bym musiala ciagle dolewac niz wylewac.
    • czarna_kita Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 17:28
      Ja prasuje jak już mam całą górę do prasowania. Tylko wtedy widzę sens wyciągać stacje parową. Do pojedynczej rzeczy zwyczajnie mi się nie opłaca. O wiele szybciej machnę żelazkiem.
      Ja ci powiem jakie ma minusy moja ( bo nie wiem czy wszystkie tak mają).
      Jak prasuje dużo to woda się skrapla pod deską i robi się mokra plama na podłodze (mam deskę viledy).
      Prasując dużo na raz czuje się jak w saunie i o ile zimą mi to nie przeszkadza to latem idzie się ugotować.
      Moja stacja wymaga wlewania wody destylowanej więc zawsze trzeba pamiętać żeby kupić baniak 5litrowy ( mniej się zwyczajnie nie opłaca).
      A plusy ?
      Prasuje się lepiej, łatwiej bo para jednak swoje robi. Ale tak jak już mówiłam, nie opłaca się wyciągać do jednego ciucha całego sprzętu, wlewać wody, potem wylewać, chować... zdecydowanie szybciej wychodzi zwykle żelazko. Ale jak prasujesz góry prania to spoko.
      Zastanowiłam się chwilę i stwierdzam że teraz jak już tyle nie prasuje to bym stacji drugi raz nie kupila.

      • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 18:53
        Ja do poprzedniej stacji wlewałam wodę przefiltrowaną przez dzbanek brity. Na początku też kupowałam destylowaną, ale kiedyś mi zabrakło, wlałam z dzbanka i nic się nie stało, więc przestałam kupować. Aktualna ma własny filtr, więc leje się do niej po prostu wodę z kranu.

        Co do skraplania się wody, to można kupić stację z deską, która odciąga wodę, ale to już droższy sprzęt. Moja nowa stacja parowa prasuje tzw. suchą parą, cokolwiek to znaczy. W praktyce para się nie skrapla, a przynajmniej ja jeszcze nie dobiłam do takiego momentu nawet podczas długiego prasowania. W ogóle podoba mi się w niej, że wyrzuca parę jakby z dużo większą siłą, a jednocześnie nie jest jej tak dużo. Dzięki temu nie ma takiego efektu sauny, który miałam przy starej stacji. Może po prostu w ciągu tych ponad 10 lat technologia poszła w tym zakresie do przodu.
    • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 19:33
      moze glupie pytanie - czy stacja parowa da sie prasowac bez pary?
      • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 19:42
        i drugie pytanie - czy ustawia sie tez jak gorace ma byc jak w zelazku? zeby tez przeprasowac cos, co lepiej prasowac na sucho i letnim zelazkiem?
        • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 20:48
          Nie każdą stacją parową da się prasować bez pary. Moją się da, bo nagrzewa się nie tylko para, ale też żelazko. Regulacji temperatury jak w żelazku zwykle stacja parowa nie ma. W mojej starej wciskało się stosowny przycisk żeby prasowanie było delikatniejsze do delikatnych tkanin. W obecnej można zmniejszyć temperaturę pokrętłem na żelazku, a do prasowania tkanin delikatnych lub takich, które żelazko może „wybłyszczyć” jest specjalna nakładka. Nic skomplikowanego, stawiasz na nią żelazko, lekko dociskasz, robi klik i prasujesz. Pokrętło na żelazku nie ma tylu ustawień, co w zwykłym. Są dwa poziomy temperatury. A jeśli chcesz wyprasować coś bardzo delikatnego, to wystarczy prasować w powietrzu, czyli zamiast przejechać żelazkiem bezpośrednio po tkaninie trzymasz je kilka cm nad deską i jedziesz jak byś normalnie prasowała.

          Powyższe opisy dotyczą mojej stacji. To się może bardzo różnić, w zależności od producenta i modelu.
        • czarna_kita Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 20:49
          Tak
          Możesz wyłączyć parę i możesz ustawiać temperaturę. Chociaż widziałam że te nowe z wyższej półki stacje same sobie ustawiają.
          • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 20:54
            Nie w każdej stacji można ustawić temperaturę. Moja stara takiej funkcji nie miała, a ciuchy przejechane żelazkiem bez pary nie były wyprasowane.
          • mikams75 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 22:30
            jak sobie ustawia samo? bada czy to jedwab czy sztuczna firanka czy len albo bawelna?
            • czarna_kita Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 22:34
              Tak. Takie technologie teraz.
              Moja stara tego nie posiada ale np wiem że philipsa chyba ma opcje rozpoznania tkaniny.
        • eliszka25 Re: obsluga stacji parowej 20.05.25, 20:54
          I to nie są wcale głupie pytania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka