sloggi 15.02.03, 20:20 Dziś kolejna rocznica wybuchu Rotundy. 15 lutego 1979 roku śródmiejski gwar przeciął łoskot wybuchu - to wybuchł gaz w pod Rotundą, zginęło 49 osób, wielu było rannych. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: prężny Re: 24 lata temu wybuchła Rotunda IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 00:57 sloggi napisał: > Dziś kolejna rocznica wybuchu Rotundy. > 15 lutego 1979 roku śródmiejski gwar przeciął łoskot wybuchu - to wybuchł gaz > w pod Rotundą, zginęło 49 osób, wielu było rannych. Ale się rozczytujesz w nekrologach. p. Odpowiedz Link Zgłoś
marczello Re: 24 lata temu wybuchła Rotunda 17.02.03, 10:31 Zginelo znacznie wiecej niz 49 osob. Liczbe te sfalszowano dlatego, ze katastrofa pochlaniajaca 50 ofiar wymaga zbadania przez miedzynarodowa komisje co nie bylo na reke owczesnej wladzy. Moze warto w koncu poznac cala prawde o ofiarach tej tragedii. Ciekawe czy zrobi to wyborcza, ktorej naczelny nazywa gen. Kiszczaka czlowiekiem honoru? Pewnie niedlugo przeczytamy, ze Ci ktorzy manipulowali ta tragedia tez sa ludzmi honoru. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: do marczella 17.02.03, 10:49 Zanim zaczniesz wypisywać głupoty przedstaw jakikolwiek dowód na poparcie swoich "podejrzeń". Skąd np. informacja o wyższej niż 49 liczbie ofiar? Skąd informacja o rzekomej konieczności badania dużych katastrof przez międzynarodowe komisje (zwłaszcza w tamtych latach)? To co piszesz to bełkot dwóch starych bab w poczekalni do państwowego internisty... (a słyszała pani, że...) Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: do marczella 17.02.03, 22:59 pan_pndzelek napisał: > Zanim zaczniesz wypisywać głupoty przedstaw jakikolwiek dowód na poparcie > swoich "podejrzeń". Skąd np. informacja o wyższej niż 49 liczbie ofiar? Skąd > informacja o rzekomej konieczności badania dużych katastrof przez > międzynarodowe komisje (zwłaszcza w tamtych latach)? > > To co piszesz to bełkot dwóch starych bab w poczekalni do państwowego > internisty... (a słyszała pani, że...) ======================================== Tragedię pamiętam. Wybuch był słyszalny na Slużewcu. Prawdziwe przyczyny wybuchu nigdy nie zostały wyjaśnione. (przecież nie wybuch butli acetylenowej do spawania jak podano oficjalnie) Istotnie mówiono wtedy o liczbie większej niż 50 osob zaniżonej z przyczyn o ktorych wspomniał respondent. Jest to prawdopodobne. W tym czasie został podpalony rowniez dom handlowy "Smyk" oraz nawierzchnia asfaltowa mostu Poniatowskiego. Nie pamiętam oficjalnych przyczyn sfajczenia się Smyka, ale pamiętam oficjalną wersję podpalenia mostu Poniatowskiego a mianowicie Poniatowszczak zostal podpalony przez 14 letnich chlpcow ktorzy na wagarach palili ognisko pod mostem i rzucali rozpalonymi kasztanami. Tak, tak, takie przyczyny sfajczenia były publikowane przez ówczesne gadzinówki. Chodziło wtedy powiedzenie "jeszcze jedna podwyżka a warszawa spłonie jak szyszka" . Pan_pndzelek-u jakich chcesz dowodow od człowieka ktory prawdopodobnie pamięta te wydarzenia podobnie jak ja lub ma relację od kogoś z tamtych czasów. Czyżby ci się wydawało, ze wtedy łatwo było opublikować i ujawnić prawdziwe fakty. Albo jesteś bardzo młody i nie możesz sobie wyobrazić tamtych czasów i nie wierzysz w relacje ludzi pamietających , albo jesteś skrajnie zaślepionym komunistą i nie chciałeś widzieć tego co się działo naokolo Ciebie. Ale to już Twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Re: do marczella IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 23:08 tygrys01 napisał: > Tragedię pamiętam. Wybuch był słyszalny na Slużewcu. > Prawdziwe przyczyny wybuchu nigdy nie zostały wyjaśnione. > (przecież nie wybuch butli acetylenowej do spawania-jak to podano oficjalnie) Albo jesteś bardzo młody i nie możesz > sobie wyobrazić tamtych czasów i nie wierzysz w relacje > ludzi pamietających , albo jesteś skrajnie zaślepionym > komunistą i nie chciałeś widzieć tego co się działo > naokolo Ciebie. Ale to już Twój problem. =============================================== Ale żeś przywalił:))) Nigdy nie podawano,że wybuchła butla z acetylenem,chyba już pamięc nie ta,co dawniej.. A za komunistę to Ci sie dostanie osobiście od niesłusznie pokrzywdzonego. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: do marczella 17.02.03, 23:21 Gość portalu: k`k napisał(a): > Nigdy nie podawano,że wybuchła butla z acetylenem,chyba już pamięc nie ta,co > dawniej.. =============== Oficjalnie podana przyczyną wybuchu był ulatniający się gaz z butli podczas spawania po drugiej stronie Al.Jerozolimskich, który przedostał się kanałem pod rotundę PKO. Miewam chore rożne części ciała, ale sklerotka mi jeszcze nie dokucza. Sprawa była zbyt głośna aby ludzie się nią nie interesowali. Wspomniałem tutaj o oficjalnej przyczynie wybuchu w ktora nikt przy zdrowych zmyslach nie uwierzył. =========================== > A za komunistę to Ci sie dostanie osobiście od niesłusznie pokrzywdzonego.============= Nie twierdzę z cała stanowczoąścią, że Pan-pndzelek jest komuchą, natomiast wysunęłem taką hipotezę jako jeden z dwu możliwych członow alternatywy. Oczywiście możliwych odpowiedzi na zbyt lekki osąd Pan-pndzelka w stosunku do osoby ktora przypomniała możliwa przyczynę zaniżenia ilości ofiar, dość szeroko wtedy kolportowana w drugim obiegu informacyjnym może być więcej, lepiej aby zainteresowany, jak będzie miał ochotę, sam się wysłowi na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Re: do marczella IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 23:36 Nie będę sie kopał z koniem,czy Tygrysem,ale moge Cię zapewnić,że o zaworze butli gazowej nic nie było w oficjalnym komunikacie o przyczynach katastrofy. Z tą Twoja pamięcią to tak samo,jak u starej Gindajowej:wie ,że dzwonia,ale nie wie w którym kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: do marczella 17.02.03, 23:54 Jeśli dobrze pamiętam pękła wtedy zasuwa odcinająca gaz w gazociągu. Gaz nie miał ujścia, bo był wielki mróz i gromadził sie w piwnicy Rotundy. Podpalony był nie Poniatoszczak tylko Trasa Łazienkowska. Nie podaplili go chłopcy (oni zostali wrobieni w aferę). Prawdopodobnie palił sie gaz. Tam gdzies przechodzi gazociag. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: do marczella 18.02.03, 00:07 eela napisała: > Podpalony był nie Poniatoszczak tylko Trasa Łazienkowska. Nie podaplili go > chłopcy (oni zostali wrobieni w aferę). ================= Oczywiście chłopcy zostali wrobieni. Mowiłem tylko o oficjalnym komunikacie. Zetknąlem się wtedy z kulisami tej sprawy. Jednak chodziło nawierzchnię Poniatowszczaka. Dla eksperymentu wzięto chłopcow ze szkoly cyrkowej w Julinku, ktorym kazano rzycać kasztanami osadzonymi na patykach. Pomimo, ze byli to wyselekcjonowani chłopcy, to zaden z nich nie potrafił wyrzucić kasztana na taką wysokość. Pomimo tego zwyklych dzieciaków wrobiono w sprawę i osadzono w poprawczaku. Jes wina musi byc winny. Nie pamietam natomiast oficjalnie podanych przyczyn (sposobu) podpalenia Smyka. Plotka głosiła, ze Smyk został podpalony napalmem, stad takie wypalenie tego dużego domu handlowego. Chyba coś wyjaśniano fajczeniem się tworzyw sztucznych którymi były wyłozone ściany ale komunikaty były sprzeczne i było ich chyba kilka. Może ktoś tutaj coś na ten temat pamieta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: do tygrysa01 IP: 217.11.134.* 18.02.03, 10:38 tygrys01 napisał: > eela napisała: > > Podpalony był nie Poniatoszczak tylko Trasa > Łazienkowska. Nie podaplili go > > chłopcy (oni zostali wrobieni w aferę). > ================= > Oczywiście chłopcy zostali wrobieni. Mowiłem tylko o > oficjalnym komunikacie. Zetknąlem się wtedy z kulisami > tej sprawy. Jednak chodziło nawierzchnię Poniatowszczaka. Zapewniam Cię, że chodziło o most Łazienkowski. Mieszkałem wtedy na rogu Zwycięzców i Wału Miedzieszyńskiego i widziałem to przez okno. Mało tego, byłem w pobliżu akcji gdyż ten widok przyciagnął wszystkich okolicznych mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: do marczella 17.02.03, 23:55 Gość portalu: k`k napisał(a): że o zaworze butli gazowej nic nie było w oficjalnym komunikacie o przyczynach katastrofy. =============== Nic nie pisałem o zaworze lecz o gazie z butli spawalniczej ktory przedostał się kanałem pod jezdnia Al.Jerozolimskich pod Rotunde. Czyżbyś miał informację o jakimś innym oficjalnym przyczynie wybuchu ? Przypomnij o ile usiłujesz podważac to o czym piszę. ======== > Z tą Twoja pamięcią to tak samo,jak u starej Gindajowej:wie ,że dzwonia,ale nie > > wie w którym kościele. =============== Dalsze twoje "argumeny" zalicza się do argumentów ad hominem dobrze sklasyfikowanych już w XIX wieku. Daruj, ale równie dobrze można by powiedzieć, że masz wszy jak amerykańskie czołgi co ci po piętach jeźdżą. Czy wypowiedzi na tak "wysokim szczeblu" chcesz sprowokować ? =============== To była moja ostatnia reakcja na Twoją ośmieszająca Ciebie wypowiedź. Wybacz ale mam w życiou ważniejsze sprawy niż zabawa w magiel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Re: do marczella IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 23:56 A teraz przeczytaj sobie wypowiedź Eeli i sam odpowiedz sobie na pytanie :Kto jest śmieszny? Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: do marczella 18.02.03, 00:24 Gość portalu: k`k napisał(a): > A teraz przeczytaj sobie wypowiedź Eeli i sam odpowiedz sobie na pytanie :Kto > jest śmieszny? ========================= Czy wnosisz merytorycznie coś nowego do informacji o przyczynach tamtych pożarów, wybuchów. Jeśli chodzi o wypowiedź Eeli to zachodzi tutaj przypadek odmiennych relacji. Nie wiem skąd Eela ma swoją relację która jest dość prawdopodobna jeśli chodzi o prawdziwa przyczynę wybuchu rotundy. Moja relacja dotyczy oficjalnie podówczas podawanych komunikatów a nie prawdziwych czy też prawdopodobnych przyczyn tragedii. W relacji Eeli nie widzę nic obrażliwego czy ośmieszającego kogokolwiek. Jest to tylko odmienna relacja, zresztą w pewnej mierze pokrywająca się z relacja przedstawiona przeze mnie. Może przy większym audytorium ludzi pamietających tamte wydarzenia dałoby się odtworzyć fakty i mity na temat tamtych wydarzeń. Nie sądzę aby wyjaśnienie prawdy musiało być utożsamiane z wycieczkami ad personam. Ze względu na ogrom cierpień ludzi będacymi aktorami tamtych wydarzeń sprawy zasługują na rzetelne wyjaśnienie tak co do fizycznych przyczyn, ustalenie osób ktorzy spowodowali te tragedie jak i tła społecznego w ktorym te wydarzenia miały miejsce. Ale chuba jest to zbyt obszerny temat jak na forum internetowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Tygrys,Ty nie zmieniaj tematu. IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 00:26 Jak to było z tą butlą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Re: Tygrys,Ty nie zmieniaj tematu. IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 00:31 We wszystkich gazetach było zdjęcie pękniętego zaworu gazociągu,a Ty tu jakiś prawdopodobieństwach gadasz.Powtórzę tedy za Eela:oficjalna przyczyna wybuchu było pęknięcie zaworu(czy zastawy) w gazociągu. Musisz jeśc więcej ryb,a mniej mięsa. Może pamięć wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: Tygrys,Ty nie zmieniaj tematu. 18.02.03, 00:48 Gość portalu: k`k napisał(a): > We wszystkich gazetach było zdjęcie pękniętego zaworu gazociągu,a Ty tu jakiś > prawdopodobieństwach gadasz.Powtórzę tedy za Eela:oficjalna przyczyna wybuchu > było pęknięcie zaworu(czy zastawy) w gazociągu. > Musisz jeśc więcej ryb,a mniej mięsa. > Może pamięć wróci. ===================== Fotografie i pseudo fakty prasowe produkowano w tamtych czasach na poczekaniu. Przypomnij sobie słynne "prasa kłamie" Natomiast nie rozumię, dlaczego z uporem maniaka starasz się mnie obrazić (> Musisz jeśc więcej ryb,a mniej mięsa. Może pamięć wróci.) Ponieważ sam niczego z faktów czy informacji do dyskusji nie wniosleś a Twoje wypowiedzi zmierzają w kierunku ktory mi nie odpowiada powstrzymam się od odpowiadania na twoje posty w jakimkolwiek zakresie, gdyż jest to jalowe przelewanie z pustego w prózne. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: Tygrys,Ty nie zmieniaj tematu. 18.02.03, 00:41 Gość portalu: k`k napisał(a): > Jak to było z tą butlą? ========================= Z pewnością "butla" była oficjalną przyczyna wybuchu. Wątek zasuwy gazowej pojawił się kilka tygodni później. Ale tak naprawdę to sprawa nigdy publicznie nie została wyjaśniona do konca. I to w zakresie przyczyn "technicznych" jak i podłoża społecznego, czy tez sprowokowanego sabotazu. W tym zakresie chodziły tylko plotki i domysły. Osobiście wątpię aby sprawa kiedykolwiek została wyjaśniona do końca, chociaż należy się to rodzinom ofiar makabrycznej tragedii. Na marginesie tej sprawy jeszcze przypomnę, ze reakcja lekarza dyżurnego miasta Warszawy była opóżniona o 20-30 minut z powodu nie uwierzenia przez niego w informację ktorą otrzymał drogą telefoniczną na którą zareagował "wytrzeźwiej pan". Akcja ratunkowa rozpoczęła się spontanicznie a dopiro potem w sposób zorganizowany. Wydarzenie było w tamtych czasach tak nieprawdopodobne, że taka nieodpowiedzialna z perspektywy czasu reakcja lekarza dyzurnego miasta jest zrozumiała. Wtedy wieżowce w NY jeszcze stały na swoich miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
glory Bylem na miejscu! 18.02.03, 01:12 Naprawde nie wciskam wam zadnego kitu. Przechodzilem kolo rotundy na jakies pol godziny przed wybuchem. Razem z klasa szlismy na film do Atlantiku. Podczas seansu nagle tapnelo calym kinem , tynk polecial z sufitu ale o dziwo projekcja odbyla sie do konca filmu. Po wyjsciu caly plac przed kinem byl zasypany szklem. To pamietam jak dzis jak szlismy Chmielna w kierunku Nowego Swiata i wszedzie lezalo rozbite szklo. Caly czas widze przerazona twarz naszej pani nauczycielki(kochanej pani Adamek). Ona chyba jako jedyna juz zdawala sobie sprawe ze doszlo do duzej tragedii. Dla nas maloletnich gowniarzy byl to raczej dobry temat do dziwnych spekulacji co tak naprawde sie stalo i chyba my wszyscy tej prawdzwej prawdy sie nigdy nie dowiemy . Raczej pomyslmy jak zycie moze byc piekne .szanujmy to , bo ta tragedia z rotunda pokazala ze mozna w mgnieniu oka wiecej juz nie zobaczyc swoich naiblizszych Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: Bylem na miejscu! 18.02.03, 01:39 glory napisał: co tak naprawde sie stalo i chyba my wszyscy tej prawdzwej prawdy sie nigdy nie dowiemy . Raczej pomyslmy jak zycie moze byc piekne .szanujmy to , bo ta tragedia z rotunda pokazala ze mozna w mgnieniu oka wiecej juz nie zobaczyc swoich naiblizszych ============== To prawda co piszesz, ale jednak w miarę możliwości powinno się ustalić jak najwięcej faktow i okolicznosci potrzebnych dla rodzin uczestnikow tragedii. Potrzebę takiego wyjaśnienia rozumieją Ci ktorzy w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach stracili kogoś bliskiego. Nie chodzi tutaj o jakąś chęć odwetu na sprawcach. Nie życzę komukolwiek z czytających aby poznali tę potrzebę, ale powinni w tym przypadku uwierzyć na słowo ludziom którzy przeżyli na własnej skorze podobne doświadczenie. Nie wydaje mi się aby czas potrafił zaleczyć rany w psychice tych ktorzy poznali tragedię. Z serca niech przyjmą wyrazy współodczuwania ich cierpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: Bylem na miejscu! 18.02.03, 05:28 Z tego młodego to się obśmiałem Za tego "komunistę" chuj ci w dupę aż ci skóra pęknie... Z gazem wersja oficjalna podawała to co pisze Eela. I dziś, jeśli przez 13 lat nikt tego nie wziął na tapetę to wypada tamtą wersję przyjąć. Z przyczyn technicznych jest ona wysoce prawdopodobna. NIGDY nie pisano o butli, masz demencję koleżko... Gdyby było inaczej już dawno byłyby przynajmniej próby wyjaśnienia sprawy na nowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: armata Re: 24 lata temu wybuchła Rotunda IP: *.crowley.pl 18.02.03, 09:07 z tym gazem, to nie taka prosta sprawa, bo ponoć ani w rotundzie, ani w pobliżu nie przechodzą rury z gazem - a to z powodu tego, że nie wolno było układać ich w pobliżu tunelu średnicowego. -- Si vis pacem para bellum. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: 24 lata temu wybuchła Rotunda 18.02.03, 09:28 Biegły i dziś jeszcze biegną, tam wszystkie domy wokół są wyposażone w gaz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: armata Re: 24 lata temu wybuchła Rotunda IP: *.crowley.pl 18.02.03, 13:41 właśnie, że nie ma gazu - ani Rotunda, ani wieżowiec Universalu. Dalej owszem, ale nie mówmy o strefie kilkuset metrów. A wybuch był w Rotundzie, gdzie gazu nie ma. -- Si vis pacem para bellum. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: 24 lata temu wybuchła Rotunda 18.02.03, 23:10 Gość portalu: armata napisał(a): > właśnie, że nie ma gazu - ani Rotunda, ani wieżowiec Universalu. Dalej owszem, ===================== O ile dobrze pamiętam, to przeciek gazu był kanałem telefonicznym z drugiej strony Al.Jerozolimskich (od Forum) , z tym, ze w pierwotnej wersji wydarzeń gaz miał pochodzić z butli spawalniczej (oczywista bzdura) a dopiero jakieś dwa tygodnie po tym pojawiła się wersja dość prawdopodobna o wycieku gazu z sieci gazowniczej, ale czy to prawda to tez można watpić. Fotografie zaworu gazowego mogły być naciągane a publikacja dla uspokojenia niepokojów spolecznych jak wiele innych, kłamliwaych w tym czasie. Poza tym o ile wybuchła Rotunda to dlaczego w miejscu uszkodzonego zaworu nie było żadnego wybuchu (od strony hotelu Forum). O ile nawet pokazywano jakiś niezidentyfikowany zawór to mógł on ulec uszkodzeniu podczas wybuchu. Zbyt wiele jest tutaj wątpliwości. Natomiast sprawa oficjalnych 49 ofiar, zaniżona liczba ze względów o ktorych pisał na poczatku jeden z respondentow jak się wtedy mówiło była to manipulacja informacją przez wladze komunistyczne, stąd podtrzymywanie tej liczby można uznać za popieranie propagandy komunistycznej lub jej uleganie i stąd "honorowy" epitet komunisty przypisany przeze mnie nieprzyjacielowi kotów. O ile tym epitetem poczuł się obrażony Pan-pndzelek, to może oznaczać, że nie jest on jeszcze przypadkiem beznadziejnym, choć nieprzyjaznego stosunku do kotów Pan-pndzelkowi wybaczyć nie mogę. > -- > Si vis pacem para bellum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Ech ,Pikuła,Pikuła.... IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 23:29 Ty ciągle swoje. Nie masz racji ,ale za żadne skarby sie nie przyznasz,tylko lawirujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Nieobyczajne ujawnianie nazwisk 19.02.03, 00:11 Gość portalu: k`k napisał(a): > Ty ciągle swoje. > Nie masz racji ,ale za żadne skarby sie nie przyznasz,tylko lawirujesz. ==================== O jakiej racji mówisz? w czym tutaj można mieć rację , albo jej nie mieć? Do czegoż miałbym się przyznać? Poprostu tamto wydarzenie pamiętam dość dobrze i moja wiedza jest taka jaka była dostępna. Oczywiście w jakimś szczegole mogła mnie zawieść pamięć. Ale przecież nie polemizuję z kimkolwiek co do faktów, wręcz przeciwnie potwierdzam, ze były tez publikowane wersje przytaczane przez innych respondentow oraz przypominam wersje ktore były publikowane lub chodziły w drugim obiegu. Faktem bezspornym jest natomiast, ze sprawa nigdy nie była wyjaśniona kompleksowo w sposob zadawalajacy i takie kompleksowe wyjaśnienie nigdy nie było podane do publicznej wiadomości. Ze wszech miar byłoby korzystne, gdyby znalzł się ktos o większej i pewnej wiedzy na ten temat i zechciał rzecz opublikować, choć zdaję sobie sprawę z tego, ze konsekwencje osobiste dla takiego informatora moglyby być nawet teraz niebezpieczne. Nie chodzi mi więc o jakiekolwiek racje (kto ją ma lub nie) ale o wyjaśnienie sprawy ktora nie jast nie tylko dla mnie obojętna pomimo upływu lat. === Identyfikacja mojego nazwiska nie jest trudna, tym bardziej, ze uzywam stałego nicka i co pewien czas obok nicka w istotnych sprawach podpisuję się dodatkowo nazwiskiem i imieniem często podając swoj adres a nawet telefon. Natomiast w tej sprawie nie wydaje mi sie aby przytaczanie mojego nazwiska było celowe, tym bardziej, ze przydomek Tygrys jest w stosunku do mnie używany dość powszechnie i dość dobrze mnie identyfikuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k`k Ty Te nazwisko sam nieobyczajnie ujawniłeś...... IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 00:23 .......wielokrotnie na tym forum. Jeśli nie chcesz,żeby go używano,to po co je ujawniałeś Jeśli chodzi o Rotundę to przekonywanie Ciebie przypomina nauczanie kota szczekania. popytaj sie wsrod znajomych,może którys z braci emerytów ma lepszą pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys01 Re: Ty Te nazwisko sam nieobyczajnie ujawniłeś... 19.02.03, 00:37 Gość portalu: k`k napisał(a): > Jeśli chodzi o Rotundę to przekonywanie Ciebie przypomina nauczanie kota szczekania. > popytaj sie wsrod znajomych,może którys z braci emerytów ma lepszą pamięć. ====== Czytaj uważniej. nie jest to sprawa pamięci ani mojej ani braci emerytów. Bracia pamiętają dokładnie to samo co ja i również publikacje prasowe tutaj przytaczane. Nie ma żadnych rozbieżności lecz jedynie brak wiarygodnego wyjaśnienia sprawy łącznie z okolicznościami towarzyszącymi i odpowiedzi na dodatkowe pytania czy okoliczności "tła społecznego" w ktorych miało miejsce to tragiczne wydarzenia pozostawału w związku przyczynowo-skutkowym. Oraz o ewentualne ujawnienie nazwisk osob odpowiedzialnych i bioracych udział w wydarzeniu. O nic więcej tutaj nie chodzi ale i nie o mniej. Poprostu brak jest rzetelnych informacji a nie jest to sprawa pamięci. A rzeczywiście trudno się spodziewać aby kot na starość zaczął szczekać- tutaj masz zupełną rację, bez ujawnienia nowych faktów koty nie zmieniają pogladów. Odpowiedz Link Zgłoś