Dodaj do ulubionych

Wpław w jeziorze

20.05.25, 20:52
Jak bezpiecznie pływać wpław w jeziorze?
Zbliżają się wakacje, mam w planach wyjazd nad spokojne jezioro, w którym można wypłynąć daleko, daleko. I niektórzy tak wypływają, ja też kiedyś wypływałam. A teraz się boję. Trochę z racji tego, że nie mam już 20 lat i niekonczących się sił (choć pływam b.dobrze), a trochę z powodu historii o facecie, który tak wypłynął, zasłabł i się utopił.
Jeśli macie jakieś sprawdzone patenty na takie dalekie wypływanie, to chętnie poczytam. Jakieś deski, bojki, asekuracja innej osoby?
Obserwuj wątek
    • joana.mz Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 20:58
      Ja pływam z bojką, choć wiem, że w przypadku zasłabnięcia na niewiele się zda, więc raczej nie wypływam sama. Z synem oboje pływamy bardzo dobrze (ja mam patent ratownika), jak wypływamy dalej z deską to syn obowiązkowo ma kapok.
      No i najczęściej pływam z kimś znajomym i wtedy każdy ma swoją bojkę.
    • wrzosanna Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 20:58
      Bojka przede wszystkim. A jak już mam wypływać na całkiem otwarte wody, to jescze zabieram męża na supie obok.
      • wakacje_50 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:14
        Zanotowano: mąż wink
    • krwawy.lolo Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:00
      Tylko modlitwa. Taka szczera, spod duszy.
      • krwawy.lolo Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:03
        Do Miłosierdzia Bożego. Mnie minęło już pięć, w intencji. Jescze pięć zostało.
        • hrasier_2 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:06
          Darował byś sobie. Ale jak lubisz się ośmieszać twoja sprawa.
      • wakacje_50 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:12
        krwawy.lolo napisa�:
        > Tylko modlitwa. Taka szczera, spod duszy.

        Zawsze i niezmiennie
      • stephanie.plum Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 14:30
        modlitwa na pewno nie zaszkodzi.
        • krwawy.lolo Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 15:07
          Oczywiście, że nie zaszkodzi.
    • chicarica Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:01
      Boja pływacka. Plus ktoś nawet na brzegu, kto wie że płyniesz i patrzy gdzie jesteś.
      • wrzosanna Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:11
        To mi przypomina jak w dzieciństwie chodziliśmy pływać w podwarszawskich gliniankach i opiekował się nami dziadek, który stał na brzegu. Pamiętam, że pływałam (bez bojki) na wysepkę, która była ok. 200 m od brzegu. Nie wiem, co by zaradził, gdyby rzeczywiście coś się stało.


        • chicarica Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:58
          Jak bez bojki to niewiele.
          Nie kąpię się w gliniankach ani w innych niepewnych zbiornikach i nie wypływam jakoś super daleko.
      • bmtm Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 22:28
        Zależy od wieku i stopnia rozsądku. W życiu bym nie pływał daleko od brzegu w jakimś niepewnym jeziorze mając np. małe dzieci albo pływając słabo lub okazjonalnie.
        • atoness Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 23:39
          Co to znaczy, że jezioro jest niepewne?
    • bywalec.hoteli Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:05
      Bojka i pływać wzdłuż brzegu. Możesz opłynąć jezioro zamiast przepłynąć 😀
    • hrasier_2 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:11
      Płetwy sobie kup.
      • wakacje_50 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:13
        Mam, ale nie mają sensu w jeziorze.
        • sitniczek Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 22:02
          Dlaczego nie?
    • princy-mincy Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:34
      Bojka asekuracyjna.
    • primula.alpicola Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:36
      Od zeszłego roku pływam z bojką.
      • marecky81 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 21:49
        Dla starszych pań tylko jezioro z obsługą wink

        https://i.iplsc.com/-/0004NUY5U8LCXOM4-C122-F4.jpg
        • sitniczek Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 22:03
          Z takim pakietem to w ogóle nie popłyną, po co oddalać się od takiego zestawu?
        • hrasier_2 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 22:22
          marecky81 napisa�(a):

          > Dla starszych pań tylko jezioro z obsługą wink
          >
          > https://i.iplsc.com/-/0004NUY5U8LCXOM4-C122-F4.jpg
          Ty starvos możesz tyko pomarzyć😝
          • marecky81 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 22:33
            taniarada
            27.08.21, 18:02
            Masturbacja to zdrowe podejście do życia .Często to robię i wcale się tego nie wstydzę, ach te kochane rączki

    • paspartua Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 22:09
      Poza wszystkimi radami wymienionymi powyżej (cieszy mnie coraz większa popularność bojek) przed docelowym dystansem zrób sobie rozgrzewkę blisko brzegu, a jeśli wchodzisz rozgrzana do zimnej wody – wchodź stopniowo. W międzyczasie, gdy siedzisz na kocyku parę godzin, pamiętaj o osłanianiu głowy i piciu, nawet więcej, niżbyś miała ochotę. Co roku najwięcej osób topi się w jeziorach, błędnie uznając je za zupełnie bezpieczne, akwen wewnętrzny, niemal bez fal i prądów, cóż złego miałoby się wydarzyć.
    • eva_evka Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 22:23
      Bójka?
    • mak_z_figa Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 23:05
      Mój mąż pływał z bojką, a obok kolega w kajaku. Jak sam, to z bojką blisko brzegu, nie wypływał na głęboką wodę
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 23:13
      Koniecznie bojka, np Pamelka (taka jak w słonecznym patrolu)
    • gryzelda71 Re: Wpław w jeziorze 20.05.25, 23:17
      Raz znac swoje możliwości, dwa bójka.
    • mdro Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 09:44
      Nie będę oryginalna, bojka wink. Oprócz tego, że stanowi jakąś asekurację, to dzięki niej pływak jest lepiej widoczny - a to istotne zwłaszcza wówczas, gdy na jeziorze dopuszczone są jednostki z napędem silnikowym.
      Ja mam nadmuchiwaną, ale i tak zwykle pływam raczej bliżej brzegu, chyba że płynę z kimś. No ale ja na ogół pływam w mało zaludnionych wink akwenach, w takich z dużą liczbą ludzi przy brzegu faktycznie zdarzało mi się wypłynąć dalej.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 11:16
      Na zasłabnięcie to nic nie pomoże, ino tylko, że jak będziesz miała przyczepioną bojkę do kostki to szybciej cię znajdą.
      Natomiast wspomniana bojka pozwala przystanąć na chwilę, odpocząć i dopłynąć do brzegu gdyby cos poszlo mocno nie tak ale jest ona dla umiejących plywac i nie panikujących bo wyporności to ona ma jakbyś sobie butelkę po wodzie mineralnej przyczepiła - czyli ogarniętego uratuje, panikazowi po nic. (Pisze o takiej nie wielkiej jak butelka wody 1.0l)
      • wapaha Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 12:47
        dwa_kubki_herbaty napisa�a:

        bo wyporności to ona ma jakbyś sobie butelkę po wodzie mineralnej
        > przyczepiła - czyli ogarniętego uratuje, panikazowi po nic. (Pisze o takiej ni
        > e wielkiej jak butelka wody 1.0l)

        A są takie male bojki w ogóle? Czy masz na myśli pneumatyczne (pasy wypornosciowe )
        Bo te standardowe mają wypornosc 75-140kn (dla 80-100Kg )
        • dwa_kubki_herbaty Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 14:23
          Są takie mikro, widziałam u chlopaczka co nurkował na bezdechu, one tylko sygnaluzują lokalizację, fajna sprawa, i mają bardzo dlugie linki, nawet w zeszłym roku znalazlam w internecie za kilka stów - Masakra.
          Szukalam teraz na allegro ale najczęściej sa takie 50-70cm z krótkimi linkami, mi taka nie potrzebna, już nawet obmyslilam plan, żeby uciać kawalek 'makaronu' przepalić dziurę gwoździem na wylot i linkę żeglarską zawiazać - taniej się nie da ;P
          • dwa_kubki_herbaty Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 14:28
            Mozna też rękawek dmuchany dziecka uzyć - cha mam nawet pomarańczowy z dekatlonu i tu widzę dobre rozwiazanie.
            Widziałam też jak facet w hiszpani plynął wzdluz wybrzeża - dobra godzinę go obserwowałam i on ciągnął za sobą caly dobytek, duze to było ale jak sobie wymyslił wakacyjn plywanie przez kilka dni to super pomysł.
          • wapaha Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 17:02
            No tak -ale to nie są bojki wypornosciowe,one mają inna funkcje. To wprowadzenie w błąd,nie można przyrównać bojki do butelki z wodą..

            Co oznacza krótka linka Ciebie? Bo te linki mają ok 1m (+druga na np talię)

            Makaron jest sztywny, nie pływało by się z nim wygodnie wg mnie
    • ida_listopadowa Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 12:08
      Jaka tam jest odleglosc?

      oczywiscie poprawnie zalozona oczojebna bojka no i najlepiej nie samemu. Do tego nie przeceniac sil.
      Pomysl z oplywaniem jeziora niedaleko brzegu wydaje sie tez byc calkiem fajny.

      Asekuracja z kajaka bylaby idealna ALE tylko pod warunkiem, ze umiesz sie podczepic “na koalę”

      Jest tez calkiem spora grupa osob, ktora plywa jeziora ze sprzetem pletwy, rurka deska, dla mnie klaustrofobia ale moze to cos dla ciebie?
    • escott Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 12:11
      Bojka plus ktoś, kto wie, gdzie jesteś, kiedy powinnaś wrócić i jest git smile Ja się obsesyjnie boję burzy, więc też sprawdzam dokładnie prognozę minutową tuż przed wypłynięciem.
    • kochamruskieileniwe Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 13:34
      Pływalam. Z bąjką, z kimś. Też bardzo płytkie jezioro, znane mi od dzieciństwa. Obecnie za Chiny tam nie wlezę. Odkąd na syna w tym jeziorze wpełzł naprawdę spory zaskroniec (było chłodno, syn pływał na dmuchanej desce, na kąpieliskiuoprócz nas i ratownika nikogo nie było). A ja sobie uświadomiłam, że parokrotnie widziałam podczas pływania takie wijące się kształty.
      Niestety, jak nie boję się różnych stworzeń tak mam (serio) ofidiofobię sad Wstyd mi, ale sparaliżowało mnie na widok zaksrońca na placach dziecka...
      • stephanie.plum Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 14:33
        zaskrońce świetnie pływają, ja na szczęście się nie boję, ale Cię rozumiem.
        kiedyś ścigałam się w wodzie z zaskrońcem i wygrał!
        • kochamruskieileniwe Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 15:04
          Syn traumy nie ma, choc wtedy sie przeraził. Miał chyba jakieś 7 lat. Ale on lubi węże/ (wyrodek!!!)
          Ja wtedy wspinałam sie na swoje szczyty usiłując go przekonać (w tamtej chwili), że to nic, tylko zaskrońniec, miłe zwierzątko....uuuu duzo mnie to kosztowało.
    • stephanie.plum Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 14:56
      kocham dalekie pływanie, pływam z bojką ze względu na męża, który się o mnie boi. przyzwyczaiłam się.

      kiedy byliśmy w liceum, nikt się jakoś nie bał, byliśmy grupą pod namiotami na Mazurach i pływanie na drugą stronę jeziora i z powrotem było na porządku dziennym. nie pamiętam, które to było jezioro, ale przeprawa trwała ok. 40 minut. dorosły opiekun nawet chyba o tych wyprawach nie wiedział.

      jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to poza pamelką używam neoprenowego czepka (niesamowita poprawa komfortu, nie wychładzam się, a ja właśnie wychłodzenia się boję, gdy mam płynąć dłuższy dystans), mam też piankowy jednoczęściowy kostium, ale niestety nie bardzo pasuje do mojej figury, więc nie używam.

      kiedy pływam nocą, w bojce mam zapaloną latarkę - widać światełko.

      myślę, że sama będziesz wiedzieć, jak się czujesz, z początku nie przeceniaj swoich sił. ja w życiu tylko raz zasłabłam, nie wiem, dlaczego miałoby mi się to zdarzyć akurat w wodzie...
      • wapaha Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 17:31
        stephanie.plum napisa�a:

        >
        >
        > kiedy byliśmy w liceum, nikt się jakoś nie bał, byliśmy grupą pod namiotami na
        > Mazurach i pływanie na drugą stronę jeziora i z powrotem było na porządku dzien
        > nym. nie pamiętam, które to było jezioro, ale przeprawa trwała ok. 40 minut. do
        > rosły opiekun nawet chyba o tych wyprawach nie wiedział.
        >
        > to się nazywa:młodość i niedojrzały płat czołowy 😉
        • wapaha Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 17:32
          Za szybko mi.wyslalo

          Ja nadal się nie boję
          Tyle ze teraz myślę o innych 😉
    • cranberries1983 Re: Wpław w jeziorze 21.05.25, 14:58
      moze zostań na brzegu jak nie masz kondycji
      albo zacznij szlifować formę na basenie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka