09.06.25, 10:15
Jak radzicie sobie z beznadziejnym nastrojem? Może to zmęczenie po całym roku. Nie mogę doczekać się wakacji i urlopu ale nawet nie mam siły planować co będę wtedy robić. Najchętniej zaszyłabym się w jakiejś głuszy bez telefonu.
Obserwuj wątek
    • piwoniawpiwnicy Re: Mam doła 09.06.25, 10:22
      Ściskam ciepło i wierzę, że uda Ci się wygrać z dołem.
      Pomaga mi kontakt z naturą, muzyka i tworzenie nowych rzeczy, taniec, sport, wycieczki, czytanie, rejestracja chwil, nowe miejsca, nowo poznani ludzie i rozmowy z przyjaznymi.
      Robienie rzeczy, które kocham czy próbowanie zupełnie innych. Albo tych samych inaczej.

      • ardzuna Re: Mam doła 10.06.25, 23:33
        piwoniawpiwnicy napisała:

        > Pomaga mi kontakt z naturą, muzyka i tworzenie nowych rzeczy, taniec, sport, wy
        > cieczki, czytanie, rejestracja chwil, nowe miejsca, nowo poznani ludzie i rozmo
        > wy z przyjaznymi.
        > Robienie rzeczy, które kocham czy próbowanie zupełnie innych. Albo tych samych
        > inaczej.

        Przemówiła 16-letnia ekspertka od walki z dołami.
    • memphis90 Re: Mam doła 09.06.25, 10:39
      Zaczynam coś robić. Wczoraj na przykład powyrywałam chwasty i pomalowałam meble ogrodowe, a potem kicałam wokół nich z folią, jak zaczęło lać 🤬🤬🤬. Jak się człowiek fizycznie sponiewiera, to mu kortyzol się „spala”. Albo „wypaca” wink
      • olpa7 Re: Mam doła 09.06.25, 10:45
        To już wdrozylam. Też wczoraj wyrwałam chwasty, nawet te z kostki.
        Dziś planuje posprzątać w szafkach kuchennych i powywalac jakieś zdekompletowane pojemniki.
        Ogólnie cały tydzień mam zamiar poświęcić na odgracanie żeby się latem nie denerwować

        Ale na chwilę obecną nie pomogło.
        • pepsi.only Re: Mam doła 09.06.25, 10:50
          Czyli idziesz w dobrym kierunku. Przekuj emocje na działanie, wkurw może nie całkiem minie, główne problemy nie zostaną rozwiązane, za to będziesz mieć posprzatane smile a to bardzo porządkuje w głowie.
    • pepsi.only Re: Mam doła 09.06.25, 10:47
      Lubię wygadać się, emocjonalnie i do samego dna: wygadać, wykrzyczeć, nawet pokłócić, byle dać upust emocjom, i niech zejdzie ciśnienie czy beznadziejny nastrój.

      I zmęczyć się, wręcz ściochrać fizycznie, zrobić coś co da błyskawiczny efekt- upiec ciasto, umyć okna.
      ALBO iść na długiiiii spacer. Albo pojechać samochodem prosto, przed siebie, i i bez celu.
      A potem długi i oczyszczający prysznic, żeby zmyć cały stres.
    • makurokurosek Re: Mam doła 09.06.25, 11:25
      Zazwyczaj albo idę na rower albo siadam do jakiegoś optymistycznego, pełnego humoru serialu.
      • livia.kalina Re: Mam doła 10.06.25, 23:33
        >do jakiegoś optymistycznego, pełnego humoru serialu.

        A jakiego na przykład?
    • mayaalex Re: Mam doła 09.06.25, 11:34
      No to oprocz ruchu (najlepiej gdzies na lonie natury) i sprzatania zacznij szukac jakiegos miejsca w gluszy bez telefonu na najblizszy urlop. Serio, sa takie opcje i wlasnie na przemeczenie i przebodzcowanie sa idealne. A potem jeszcze dokup troche fajnych ksiazek (ematka na pewno cos dobrego poleci).
    • celandine Re: Mam doła 09.06.25, 11:37
      Na mnie działa najlepiej spacer z psem w lesie ale tak ogólnie to biorę escitalopram, bo z różnych przyczyn nie dawalam rady i jest o niebo lepiej, żałuję, że przez tak długo nie dałam sobie pomóc.
    • primula.alpicola Re: Mam doła 09.06.25, 11:49
      Zależy co jest przyczyną beznadziejnego nastroju.
      Wiesz?
      • kariwitch00 Re: Mam doła 09.06.25, 12:26
        Dopóki są fizyczne siły to naprawdę można wiele, pomyśl o tych dziesiątkach kobiet z PMDD w okresie perimenopauzalnym to jest dopiero horror gdy nie jesteś w stanie funkcjonować
        • primula.alpicola Re: Mam doła 09.06.25, 12:43
          To nowa nazwa na pms?
          • kariwitch00 Re: Mam doła 09.06.25, 12:50
            To jest PMS do sześcianu tak mocny że nie można funkcjonować fizycznie/psychicznie
            • kariwitch00 Re: Mam doła 09.06.25, 12:52
              A najbardziej doświadczone czują się w miarę normalnie tylko przez tydzień w całym cyklu.
    • jkl13 Re: Mam doła 09.06.25, 22:42
      Basen. Serio, serio.
      1,5km na grzbiecie, w słuchawkach (są takie do wody), z ulubioną muzyką I wychodzę jak nowo narodzona. Z tym że trzeba stosować regularnie, nie doraźnie.
      • grey_delphinum Re: Mam doła 09.06.25, 22:49
        Basen. Ale bez żadnej muzyki w uszach. Wyciszenie, uspokojenie, wyczyszczenie glowy. Taka namiastka gluszy, o której pisałaś.
    • pytajacakinga Re: Mam doła 09.06.25, 22:51
      Kładę się do łóżka i wysypiam i myślę pozytywnie np o rzeczach które mi się udały.
      • bi_scotti Re: Mam doła 11.06.25, 01:07
        pytajacakinga napisał(a):

        > Kładę się do łóżka i wysypiam

        Same here - gdy swiat sie wali, musze sie wyspac. Cale zycie tak mam - w najtrudniejszych, most challenging momentach, dniach zycia szukam miejsca na drzemeczke (ah, gdziez ja juz nie drzemalam po swiecie big_grin) Nie musi byc dluga, 20-30 minut ale musi byc. A potem moge stawic czola wszystkim zyciowym dolom, gorom, bagnom & jakiemus ogolnemu trzesieniu ziemi tez. Jesli zlo wraca, to znow drzemeczka az do skutku smile Cheers.
    • alfa36 Re: Mam doła 10.06.25, 23:28
      Mam identycznie. Jest mi wiecznie zimno, sypie mi się twarz, brakuje sił. Czasem myślę, że tak już zostanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka