Dla tych, które czytały moje ostatnie wątki. Powiedziałam wczoraj o fałszywych oskarżeniach. Wiem, ze nie wierza mi, ale zapewniają o "zrozumieniu" i "współczuciu". Powiedzieli, ze wiedzą o tym, bo starsza pani sie juz pożalila, pytając, kiedy dostaję wypłatę, to może wtedy bym część zwróciła
Dodatkowo 10 czerwca miałam też dostać odpowiedź dotyczącą możliwości przedłużenia umowy, a wiązałoby się to z wyjazdem z pracodawcami do ich macierzystego kraju. No niestety, zgrabnie odmówili, bo mają kogoś na miejscu (wcześniej nie mieli, cieszyli się, ze jestem dyspozycyjna i mogę wyjechać).
Muszę szukać czegoś innego a jednocześnie bardzo chcę wyjechać, bo juz się (głupio to zabrzmi) nastawiłam.
Proszę o kciuki