• homohominilupus Re: Pobudka! 29.06.25, 11:11
      Czytając opisy niektórych poranków czuje się leniwą bulwą.
      Ale wczoraj odbyłam długi spacer w pięknych okolicznościach przyrody. Nihil est ab omni parte beatum jednak albowiem poszłam sikac w krzaki a tam pokrzywa która poparzyła mnie w d. F*ck!!! To chyba za karę bo się z chlopa śmiałam że go mucha ugryzla. No więc była jego kolej żeby się śmiać.

      A później nas oboje pokaralo bo chyba dostaliśmy lekkiego udaru cieplnego.
      Dziś spokojny dzień, moze kąpiel w wodospadzie dla ochłody. No i zaraz koniec tych przyjemności, trzeba sprzątać mieszkanie i jutro wracać do miasta, jedyne 41 stopni 😤

      Nie lubię mizerii. Na obiad bataty Rozkosznego.
      • pade Re: Pobudka! 29.06.25, 11:46
        "Czytając opisy niektórych poranków czuje się leniwą bulwą" - ja też!
        Tylko na mnie to nie działa motywująco, albo działa odwrotniebig_grin
      • niezwykladziewczyna Re: Pobudka! 29.06.25, 12:01
        41 stopni ratunku! 😱
    • piwoniawpiwnicy Re: Pobudka! 29.06.25, 11:18
      Pobudka! wink Dzisiejsza o 4:30, od razu myk z psem do wąwozu obok i hyc! cieszenie się wschodem w jego zrywie kangura, potem kawa - eliksir z kroplą oliwy, cynamonem, kurkumą i dreszczem chilli, a jeszcze później głębsze zanurzenie młokosa banana w dojrzałej na słońcu bezwstydnej truskawce, a następnie zestaw przysiadów, wygięć, podbiegów, rozkroków i ćwiczeń na sprzętach i masażów elektro.
      W międzyczasie przyjemna rozmowa, potem sczytuję wiadomości.
      Teraz piszę, wracając z długiego spaceru z Łaskotkiem wink

      Posolone i przyprawione losowymi ziołami plasterki ogórka najpierw docierają w swoim tempie i puszczają soki, dopiero potem oblewam ten stos kołnierzem śmietany czy jogurtu greckiego.
      Jest gęsto , jest immersja, jest impresja, jest inferno i im parno, bo paruje już kalarepka z kalafiorkiem.

      Życzę chwili orzeźwienia, pozdrawiam serdecznie wink
      • niezwykladziewczyna Re: Pobudka! 29.06.25, 12:14
        No no
        Pozdrawiam.
    • javio Re: Pobudka! 29.06.25, 12:11
      Lubię chrupiące ogórki, więc solę, dodaję pieprz i śmietanę tuż przed jedzeniem. Mizeria nie zdąży podejść wodą, więc nie ma co odlewać.
      • niezwykladziewczyna Re: Pobudka! 29.06.25, 12:17
        To jest jakiś pomysł.
    • mayaalex Re: Pobudka! 29.06.25, 18:14
      Na sniadanie owsianka z mango, malinami i jezynami. Potem pojechalysmy odebrac wypalona ceramike z urodzin corki dwa tygodnie temu (urodziny z malowaniem na tejze ceramice), dwie sztuki gdzies im sie zawieruszyly (w tym czesc wyrobu mojej corki), maja nam to wieczorem przywiezc do domu…
      Potem maly lunch - corka kurczak z groszkiem, ja ciasto marchewkowe i banan i poszlysmy do kina na Lilo i Stitch.
      Potem opalalam nogi na tarasie (mialam go zamiesc przed olejowaniem ale zrobie to jutro), zostalo mi tylko jeszcze na dzis upieczenie ciasta dla dzieci na przyszly tydzien. Syn z mezem wracaja wieczorem, konczy sie nasz dziewczynski tydzien, troche szkoda bo tak spokojnie nam tu we dwojke ale juz bardzo sie stesknilam za synem.
      • niezwykladziewczyna Re: Pobudka! 29.06.25, 18:34
        Pokażesz te cuda?
        Córka pewnie szczęsliwa ze spędzenia tygodnia tylko z mamą.
        • mayaalex Re: Pobudka! 29.06.25, 22:01
          tak, bardzo zadowolona smile zrobilysmy troche zakupow ciuchowych i zjadlysmy tonę lodów smile
          • niezwykladziewczyna Re: Pobudka! 29.06.25, 22:24
            Wyszło naprawdę ładnie 🙂
    • kamin Re: Pobudka! 29.06.25, 18:50
      Mizeria - kroję niezbyt cienko ogórki i od razu zalewam jogurtem lub śmietaną. Żadnego ścierania na tarce, solenia, puszczania soku. Mają być jędrne i chrupiące. Zdarza mi się dodać koperek, szczypiorek, plasterki ostrej rzodkiewki.
      Do czasu przeczytania tego wątku byłam pewna, że wiotkie plasterki serwowane czasem w restauracji to efekt niewłaściwego przygotowania lub zbyt długiego przechowywania, a nie, że ktoś tak lubi wink
      • niezwykladziewczyna Re: Pobudka! 29.06.25, 19:05
        Wcześniej właśnie najpierw soliłam a po 10 minutach odlewałam sok i dodawałam śmietanę lub jogurt i wtedy faktycznie ogórek był taki „kapucnięty„, nie wiem czy jest takie słowo ale mi tu pasuje 😉. Teraz robię tak jak Ty.
        • piataziuta Re: Pobudka! 29.06.25, 19:09
          Na świeżo najlepiej.
          Ale można też w ostateczności dodać śmietanę/jogurt/jogurt z odrobiną majonezu - zapakować do pracy, a sól dodać przed zjedzeniem.
          Puści odrobinę wody, ale nie tyle, co gdy się posoli.
          Też nie lubię zmęczonych warzyw.
          • niezwykladziewczyna Re: Pobudka! 29.06.25, 19:13
            Mama tak robiła a ja tak bezmyślnie przejęłam ten sposób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka