Dodaj do ulubionych

Marta M. i Anulka

04.11.08, 09:05
Zauważyliście, że Marta M. wogóle sie swoją córeczką nie zajmuje?
Pracuje w sądzie - Heniu z Anulką, potem znów siedzi przed kompem w
domu - a Heniu z Anulką, zakupy - Heniu z Anulką, obiad u Gosi -
Marta idzie sama, a Anulka z Heniem zostaje. Nie może jej nigdzie
wziąć ze sobą - nawet do ciotki? Wogóle nie tęskni za córką? Tylko
buzi i papa - i Marta miga sie od obowiązków i bycia z własnym
dzieckiem?
Dziwne to...
Obserwuj wątek
    • idasierpniowa28 Re: Marta M. i Anulka 04.11.08, 09:12
      Marta nigdy jakoś wielkiego nabożeństwa nie miala do opieki nad
      Anią. Dobrze że napatoczył się uczynny sąsiad Szymon ( który, z tego
      co pamiętam też ostatnio Anulkę zabawiał gdy Martunia miała jakieś
      nie cierpiące zwłoki sprawy do załatwienia), bo ten biedny Henio już
      niedługo by nie wydolił :)
    • Gość: cysterna Re: Marta M. i Anulka IP: 80.50.4.* 04.11.08, 10:12
      A Lukaszem jak był mały raczej się zajmowała, z tego co pamiętam.
      Dopiero gdy ojciec czyli negatywny jeszcze wtedy Norbert się
      pojawił, zaczęło się rozluźniać.
      W ogóle Marta się b. zmieniła wg mnie. Kiedyś była to taka poważna,
      trochę surowa, zdecydowana i pewna siebi pani sędzia, a teraz często
      wdzięczy się jak cipcia. Takie odniosłam wrażenie.
      • karen64 Re: Marta M. i Anulka 04.11.08, 10:18
        co do Łukasza,to racja,zawsze był taki samodzielny,ku uciesze Martusi :))
        • idasierpniowa28 Re: Marta M. i Anulka 04.11.08, 10:28
          Mnie się wydaje że Marta wcześniej była taka więcej płaczliwa, non
          stop niezadowolona,umęczona taka. No fakt, może życie jej nie
          rozpieszczało: najpierw samotna matka, potem bandycki napad,potem
          mąż hazardzista, potem kalectwo byłego męża, nieudany romans z
          kolegą z pracy, zdrada tegoz kolegi z byłym mężem, czego owocem jest
          Anulka właśnie,ponowny ślub i gdy wszystko zaczynało się układać -
          nagle śmierć. Więc trochę tego było... Ale nawet w tych krótkich
          chwilach szczęscia byla jakaś taka "umordowana"

          Teraz odżyła i zmieniła się na "plus" moim zdaniem,częściej się
          uśmiecha, sport uprawia :0w ciemnych włosach też jakoś lepiej, mniej
          anemicznie. Ale ta cala przemiana psychiczna i fizyczna tak ją
          pochłonęła że zapomniała oAni chyba...
    • Gość: k Re: Marta M. i Anulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 14:26
      szczescie ze Henusia ma bo kto by sie zajał biednym dzieckiem:)
    • chwila.pl Re: Marta M. i Anulka 04.11.08, 16:37
      Abstrahując od tematu Anusi, i korzystając z okazji, że omawiana jest tu postać
      Marty M., chce wyrazić podziw dla jej umiejętność budowania relacji
      międzyludzkich. Z nikim nie jest skłócona, z nikim nie pozostaje w konflikcie. A
      przecież ma niełatwe życie i powodów do konfliktów całe mnóstwo. Fantastycznie
      przebrnęła okres buntu syna sama, bez wsparcia jego ojca. Ciepła, sympatyczna
      postać może stanowić inspiracje w realnym życiu.
    • Gość: k Re: Marta M. i Anulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.08, 19:49
      masz racje to fajna postac tylko troche mogli by jej dodac instynktu
      maciazynskiego w stosunku do Ani
      bo przeciaz to az dziwne zeby jakis tam szwagier zajmował sie cały
      czas jej dzieckiem a ona w sumie wcale
      • iskierka40 Re: Marta M. i Anulka 05.11.08, 00:35
        no jest zapracowaną matka poprostu tak czasami w życiu bywa-niestety.
        Ale faktycznie mało się Anią zajmuje.
        Podoba mi się ,że ma w swojej roli taki dydtans do ludzi.
    • iza232 Re: Marta M. i Anulka 06.11.08, 17:22
      Mnie się nie podoba jako brunetka. Wygląda jakoś tak jędzowato.
      Bardziej twarzowo było jej w jasnych włosach, wyglądała łagodniej.
      • karen64 Re: Marta M. i Anulka 06.11.08, 18:25
        ciemne włosy do niej nie pasują,wygląda,jakby miała perukę...
        • krzaczekbzu Re: Marta M. i Anulka 07.11.08, 00:58
          i dlaczego zawsze nosi spodnie,nawet do długiej sukienki?cos z jej
          nogami nie tak chyba, bo kiedys ją widywałam na ulicy i tez tak się
          nosiła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka