aniamaciej2
04.11.08, 09:05
Zauważyliście, że Marta M. wogóle sie swoją córeczką nie zajmuje?
Pracuje w sądzie - Heniu z Anulką, potem znów siedzi przed kompem w
domu - a Heniu z Anulką, zakupy - Heniu z Anulką, obiad u Gosi -
Marta idzie sama, a Anulka z Heniem zostaje. Nie może jej nigdzie
wziąć ze sobą - nawet do ciotki? Wogóle nie tęskni za córką? Tylko
buzi i papa - i Marta miga sie od obowiązków i bycia z własnym
dzieckiem?
Dziwne to...