riki_i 30.06.25, 17:15 Temat na forum nie nowy, był tu słusznych rozmiarów wątek jeszcze koleżanki Morgenstern chyba, ale jest nowe danie na forumowy żer. 😉 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
taje Re: Historie z sanatorium 30.06.25, 17:21 Już się szykujesz na eskapady do sanatoriów, że tak cię to kręci? Odpowiedz Link Zgłoś
husky_cat Re: Historie z sanatorium 30.06.25, 17:45 W sanatoriach każdy mężczyzna, który samodzielnie oddycha znajdzie chętna panią. Riki nie będzie musiał się wysilać. Józek i tanebo powinni się wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 30.06.25, 21:54 Sanatoria u mnie to jeszcze nieprędko, ale woziłem teścia i byłem dwa razy po pół dnia na deptaku w Ciechocinku i tamtejszych knajpach. Opisałem to w wątku Morgenki. Niesamowity dancingowy skansen plus bardzo natarczywe panie (nie wszystkie stare!) Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 09:28 E tam, skierowania do sanatoriów otrzymują całkiem młodzi ludzie. Nie zawsze to musi być emeryt. Moja szwagierka choćby. Dostała skierowanie z powodu poważnych problemów z kręgosłupem. Rehabilitacja i ćwiczenia bardzo jej pomogły. A miała wtedy 43 lata... Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 09:54 No oczywiście. Z rehabilitacji ZUS-owskiej o nazwie "prewencja rentowa" korzystają ludzie w róznym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 10:53 No właśnie takie egzemplarze miałem na myśli. Nie mogłem spokojnie zjeść obiadu w knajpie, bo jednocześnie odbywał sie tam już popoludniowy dancing , a panie ryczące 40stki machały do mnie, robiły różne gesty, posyłały uśmiechy itp. Dodam, ze wówczas jako 45 latek to ja tam byłem hot ciacho i młodziak Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 10:47 Ciechocinek, trudny temat. Byłam tam kiedyś na weselu. Byłam też na weekend, cała sala tańczy, kilku podstarzałych lowelasów obsługujących przepychające się do nich panie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 07:16 Razem z niedawnym watkiem o "totalnie mlodszym facecie" gdze riczardo sie zastanawial czy panie tez maja odlot jak poznaja jakiegos mlodzieniaszka o 15-20 lat mlodszego, jest calkiem mozliwe, ze on sie wybiera na sanatoryjne lowy Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Historie z sanatorium 30.06.25, 21:49 Byłam świadkiem takiej sytuacji w sanatorium w Ciechocinku. Otóż dwie panie targały się za kudły, kopały i obrzucały wyzwiskami na korytarzu. Kuracjusze, wywabieni hałasem, wyszli z pokoi i oglądali ten performance. Okazało się, że poszło o pana, do której pan ma nalezeć. Dodam że panowie nie są lepsi, startują do pań bez żadnych hamulców. Właśnie dostałam skierowanie ze względu na stan po zabiegu na fałdach głosowych, nie mogę się doczekać! Odpowiedz Link Zgłoś
mava12 Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 00:27 >Właśnie dostałam skierowanie ze względu na stan po zabiegu na fałdach głosowych no ale nie będziesz mogła obrzucać wyzwiskami więc to nie odda całego spektrum Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 08:47 Od razu przejdzie do rękoczynów Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 09:55 mava12 napisała: > no ale nie będziesz mogła obrzucać wyzwiskami więc to nie odda całego spektrum Bez obaw, ja się o panów nie biję Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 10:12 Nie bądźmy zacofani. Możesz się pobić o panią Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 09:59 A Pan się o ich konflikcie dowiedzial po fakcie... To niczym moi sąsiedzi górale i pewna dzialka rekreacyjna. Już planowali, co sobie na niej postawią, kto z nich ją będzie kosił i jak ją podzielą. Tylko mało istotny fakt przeoczyli ... brak zgody właściciela na sprzedaż. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 03:44 A pan o którego poszło miał cokolwiek do powiedzenia? XD Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 06:40 Niestety nie mam pojęcia, nie było tam pana, tylko te zawodniczki i kilka kibicek. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Historie z sanatorium 30.06.25, 21:59 Mama mi opowiadała, że w sanatorium na panów, którzy mają trudności z chodzeniem i szurają nogami, zamiast je unosić, mówiło się "narciarze". Atrakcyjność była oceniana m.in. według tego, czy narciarz, czy nie narciarz. Zdarzały się dialogi: Nowy przyjechał! Narciarz? Nie, nie narciarz! Jezu, lecę zobaczyć! Krycha, słyszałaś? Jakiś nie narciarz przyjechał! Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Historie z sanatorium 30.06.25, 22:12 U młodszych panów takie szuranie to często polineuropatia z przepicia. I w szpitalach psychiatrycznych też są zwani narciarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 09:31 Sąsiad moich rodziców miał taki sposób chodzenia nawet jak był młody. Odkąd pamiętam przez całe moje życie A nie pił na pewno (może okazjonalnie ale też nie sądzę). Szurał nogami i teraz widzę, że jeden z jego synów chodzi podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
trina45 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 02:23 z przepicia to stawiaja stopy na zewnatrz jak Charlie Chaplin...z pare lat temu bylam prywatnie w goracych zrodlach, chlopaki nawet po udarach znajdowali chetne kobity....stary dziad ze Slaska mial 4 kolezanki i chodzili wszedzie razem Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 12:08 kamin napisał(a): > U młodszych panów takie szuranie to często polineuropatia z przepicia. I w szpi > talach psychiatrycznych też są zwani narciarzami. O narciarzach nie słyszałam, ale szuranie połączone z przgarbieniem jest też częste w depresji . O stanie chorego bardzo dużo mówi to, jak chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Historie z sanatorium 30.06.25, 22:15 Bylam w sanatorium kilka razy. W latach 80tych. Widac, ze klimat ten sam Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 08:36 Mnie to dziwi że państwo sponsoruje ludziom darmowe wakacje. Bo jak niby to sanatorium pomaga na zdrowie? Na fizjoterapię można chodzić w miejscu zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 09:33 Pomaga a darmowe do końca nie jest Poza tym rzadko zdarza się żeby w miejscu zamieszkania pacjenta były różnego rodzaju inhalacje, rehabilitacje, baseny, błota itd. Tutaj jest wszystko w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:03 Ile kosztuje sanatorium obecnie? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:18 Przecież napisałem. Czytaj uważnie wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 10:49 00zxc00 napisał(a): > Mnie to dziwi że państwo sponsoruje ludziom darmowe wakacje. Przeprowadz się do USA . Dostaniesz za darmo kopa w d....na rozpęd. Odpowiedz Link Zgłoś
trina45 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 02:26 w samo sedno, w Danii nie wierza ze mamy takie sanatoria poki nie zalatwilam prywatnych pobytow dwom kolezankom z pracy...calowaly po rekach w podziekowaniu, a przeciez nie mialy tego za darmo....nie miescilo im sie w glowach , ze Polske stac fundowac pobyty 3 tygodniowe dla chorych obywateli Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 06:26 Już nie pierdziel, że Dunki nie wiedziały, że można na "Kur" wyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
trina45 Re: Historie z sanatorium 07.07.25, 16:53 nie, u nich owszem kiedys byly sanatoria gruzlicze ale chyba ze 100 lat temu.Niektorym przyslugiwalo pojechac na tydzien na Malage jak byli po ciezkich wypadkach.Ale byl to pobyt wakacyjny , bez rehabilitacji jak w PL Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 03:05 00zxc00 napisał(a): > Mnie to dziwi że państwo sponsoruje ludziom darmowe wakacje. Bo jak niby to san > atorium pomaga na zdrowie? Na fizjoterapię można chodzić w miejscu zamieszkania > . Zwlaszcza jak ludzie dostaja skierowanie na rehablitacje 3 czy 4 lata po leczeniu i kiedy to ma sens i moze pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 05:53 engine8t napisał: > 00zxc00 napisał(a): > > > Mnie to dziwi że państwo sponsoruje ludziom darmowe wakacje. Bo jak niby > to san > > atorium pomaga na zdrowie? Na fizjoterapię można chodzić w miejscu zamies > zkania > > . > > Zwlaszcza jak ludzie dostaja skierowanie na rehablitacje 3 czy 4 lata po leczen > iu i kiedy to ma sens i moze pomoc. Powielasz z lat komuny jakieś slogany. Teraz się nie czeka tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:19 W ciągu jednego roku kalendarzowego dają przydział. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 10:53 C'nie? Ja też nie słyszałam o czymś takim tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 12:25 Budowa infastruktury razy kilkaset plus utrzymanie pracowników razy kilkaset nie byłoby tańsze. I zostaje kwestia dojazdów, dajmy na to po 150km codziennie, dużo ludzi by rezygnowało. A nawet jakby to zwracać (koszt o wiele większy niż sanatorium) to nadal można być ą ę z wielkiego miasta i własny samochodem, ale po urazie kręgosłupa nie dać rady codziennie wyjeżdżać na rehabilitację na miasto. Sanatorium to najtańszy sposób na zapewnienie takiej intensywności i różnorodności rehabilitacji Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 08:51 Moja koleżanka kilka dni temu wróciła z sanatorium w ramach prewencji rentowej, czyli nie dla emerytów. Zakwaterowana została w pokoju 2 osobowym z panią też ok. 45 lat, która na powitanie wręczyła jej zestaw zatyczek do uszu - bo ona 3 x dziennie się głośno modli i słucha radia M. A na karteczce były zakazy: robienia kawy w pokoju i łazience, używania perfum, dezodorantów, lakieru do włosów, to wszystko ma robić na balkonie. Poza tym całkiem miła i normalna (jakkolwiek to brzmi) Koleżanka wytrzymała tak 5 dni, w 6 dniu po rozmowie z kirownikiem tego ośrodka dostała inny pokój - normalny. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 09:59 Pogoniłabym, żeby słuchała głupot na słuchawkach. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 03:08 mabel_mora napisała: > Moja koleżanka kilka dni temu wróciła z sanatorium w ramach prewencji rentowej, > czyli nie dla emerytów. > > Zakwaterowana została w pokoju 2 osobowym z panią też ok. 45 lat, która na powi > tanie wręczyła jej zestaw zatyczek do uszu - bo ona 3 x dziennie się głośno mod > li i słucha radia M. A na karteczce były zakazy: robienia kawy w pokoju i łazi > ence, używania perfum, dezodorantów, lakieru do włosów, to wszystko ma robić na > balkonie. Poza tym całkiem miła i normalna (jakkolwiek to brzmi) > > Koleżanka wytrzymała tak 5 dni, w 6 dniu po rozmowie z kirownikiem tego ośrodka > dostała inny pokój - normalny. Chyba tylko w Polsce ciagle kwateruja obcych sobie ludzi w jednym pokoju. No ale skoro w szpitalu klada 4 + pacjentow na jednej sali do czemu nie 2 osoby w senatorium.? Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 06:27 A gdzie indziej to same izolatki niby mają? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 09:55 anajustina napisała: > A gdzie indziej to same izolatki niby mają? Jak jedziesz sama na wycieczkę z biura podróży, to albo dostajesz dedykowaną jedynkę w hotelu, albo dwójkę do pojedynczego wykorzystania. Niewyobrażalne jest, aby wsadzać razem do pokoi obcych sobie ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 10:38 z drugiej strony ile kosztuje 3 tygodnie sanatorium (noclegi, wyżywienie, zabiegi) - 800 PLN? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 10:50 Dopłata pacjenta sanatorium , który jedzie na skierowanie z NFZ wynosi od 10 zł do 40 zł dziennie. Więc od 210 zł do 840 zł za pobyt - mniej więcej. Cena bez kosztów ponadnormatywnych zabiegów. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:02 Więc ja byłabym ostrożna z narzekaniem na dwuosobowe pokoje. Cena 210 PLN za 3 tygodnie noclegu, wyzywienia i zabiegów z nieba nie spada. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:17 Ale zaraz! Ty uważasz te 210 złotych za jakiś wielki wydatek?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:24 Wręcz przeciwnie. Jest to koszt prawie zerowy i zeby ten niski koszt uzyskac potrzebne sa kompromisy Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:26 No może i tak. Można tak do tego podejść. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:27 Ja też nie narzekam na dwuosobowe pokoje, w sytuacji, kiedy podatnik funduje mi 24 dni urlopu i leczenia (solidnego, ZUS o wiele poważniej to traktuje niż NFZ). Nie ma żadnych dopłat, jeszcze zwracają za podróż. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:54 Ale ZUSowskie to chyba prosto po szpitalu? Reszta NFZ? Mnie z wielu powodów sanatorium nie odpowiada, nawet gdybym się zakwalifikowała, m.in (ale nie tylko) z powodu walki o jedynki (nie zawsze jest możliwość doplacenia jeżeli wszystkie pokoje są zajete) Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 12:14 A skąd. Prosto po szpitalu to jeszcze inna kategoria. Rehabilitację w ramach prewencji rentowej możesz mieć w przypadku schorzeń: narządu ruchu, narządu ruchu po wypadku (wczesna rehabilitacja powypadkowa), układu krążenia, układu oddechowego, psychosomatycznych, onkologicznych po leczeniu nowotworu gruczołu piersiowego, narządu głosu, ośrodkowego układu nerwowego; Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 12:21 o, nawet nie wiedziałam, że jest taka kategoria. Ale sprawdziłam, o takie trzeba się starac chyba w czasie przebywania na zwolnienu lekarskim? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 12:24 Nie, zupełnie nie. Musisz mieć jakąś historię choroby, najlepiej od lekarza danej specjalizacji, L4 oczywiscie też mile widziane, ale niekoniecznie w czasie starań. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 12:54 spojrzałam z ciekawości. Trzeba być zagrożonym niezdolnością do pracy, częściową lub całkowitą. Raczej u mnie nie przejdzie. Przegapiłam moment po małym wypadku kilka lat temu (uraz biodra) i w prywatę poszłam Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 14:01 To mi dałaś do myślenia. Od 25 lat leczę się na depresję w 100% prywatnie i unikam zwolnień. Może by choć raz skorzystać z państwowych świadczeń. Tylko pytanie czy to wykonalne, nie mam wprawy w korzystaniu z NFZ a ZUS to już wcale Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 18:16 primula.alpicola napisała: > Ja też nie narzekam na dwuosobowe pokoje, w sytuacji, kiedy podatnik funduje mi > 24 dni urlopu i leczenia (solidnego, ZUS o wiele poważniej to traktuje niż NFZ > ). Nie ma żadnych dopłat, jeszcze zwracają za podróż. Rozumiem ze jedziesz z mezem ale z obca osoba? W zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 06:19 engine8t napisał: > z obca osoba? W zyciu. Masz jakieś lęki? Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 19:19 iwles napisała: > engine8t napisał: > > > z obca osoba? W zyciu. > > > Masz jakieś lęki? > > > To nie chodzi o lęki, ale o podstawowy komfort i prywatność. Dla mnie też nie do wyobrażenia, by obecnie być w pokoju z nieznajomą osobą. Czasy akademików bezpowrotnie minęły. Jeśli nie można by dopłacić do jedynki to bym nie pojechała. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 20:08 W szpitalu też nie masz "jedynek", a sanatorium to rodzaj leczenia. Kiedy miałam mieć radioterapię, miałam do wyboru: albo leżenie w szpitalu (przez miesiąc), albo codziennie dojeżdżać (ponad 100 km), albo sfinansiwany przez NFZ hotel w 2-osobowych pokojach. Zdecydowanie wybrałem hotel. I mimo że wiek "akademicki" już dawno za mną - nie przeszkadzało m to, że miałam współlokatorkę. Szczerze mówiąc było nawet raźniej. Nie mam lęku przed poznawaniem nowych osób. A komfort wybieram tam gdzie płacę. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 21:32 Zdecydowanie sanatorium to nie to samo, co szpital czy leczenie w rodzaju radioterapii. Co wynika choćby z tego wątku. To prędzej urlop na podreperowanie zdrowia połączony, jak widać, z aspektami towarzyskimi. Kwaterowanie mocno dorosłych nieznajomych ludzi to jakiś koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Historie z sanatorium 04.07.25, 12:25 Nie wiem czy wiesz ale mocno dorosli ludzie spia na przyklad w hostelach, zeby bylo taniej Ja tak zrobilam kilkadziesiat razy jako mocno dorosla osoba, poznalam fantastyczne osoby i fakt, ze nocleg np. w Indonezji kosztwal 7 euro za noc bardzo sobie chwalilam, bo moglam wydac na inne fajne przyjemnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Historie z sanatorium 05.07.25, 00:23 No ale nie spędziłaś z tymi samymi osobami w tym samym pokoju trzech tygodni. I nikt ci nie narzucał, tak jak w sanatorium, że ten urlop owszem, ale tylko w tej konfiguracji, a jak nie to do widzenia. W podróży, jeśli ci nocleg albo towarzystwo nie odpowiada, to zawsze możecie się rozejść, w sanatorium nie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
bablara Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 16:16 mocca25 napisała: > Więc ja byłabym ostrożna z narzekaniem na dwuosobowe pokoje. Cena 210 PLN za 3 > tygodnie noclegu, wyzywienia i zabiegów z nieba nie spada. 210 zł? Powiedz gdzie? Jestem właśnie po operacji kręgosłupa. Dostałam się na rehabilitacje na oddziale. 3 tygodnie, jadę pod koniec lipca. Płacę za wyżywienie i zakwaterowania, a za zabiegi płaci NFZ. I dopłata najtańsza to 125 zł za dobę, co daje ponad 2,5 tys. dopłaty za turnus. Ja wybrałam opcję droższą, bo nie chciałam spędzić 3 tygodnie w warunkach szpitalnych. Ja płacę za dobę 170 zł, czyli w sumie ponad 3700 , a to nawet nie jest jedynka, żeby taką mieć musiałabym dopłacić jeszcze ponad 1000 zł. Ja sobie tak wybrałam. Czyli najtańsza opcja to 2,5 tys., a nie 210 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:04 Wolne żarty. Rozumiem że osoba pracująca ma w tym czasie zwolnienie lekarskie i w związku z tym pracodawca/ ZUS wypłaca normalnie chorobowe? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:16 Oczywiście! Pobyt w sanatorium na skierowanie z NFZ lub ZUS jest traktowany jak każde inne zwolnienie lekarskie. 80% pensji się należy. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 12:19 W takim razie narzekanie na dwuosobowe pokoje uważam za śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 13:40 chicarica napisała: > W takim razie narzekanie na dwuosobowe pokoje uważam za śmieszne. To (nie) życzę Ci w pokoju pani wysłanej przez KRUS, która nigdy w życiu nigdzie nie była, a przez cały pobyt bedzie się zamartwiała losem krówek, kurek i świnek, wraz z kompulsywnym rozprawianiem o tym całym inwentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 13:48 No a jakbyś miał takiego sąsiada w szpitalu to co? To nie jest hotel ani koncert życzeń, jeśli dobrze rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 13:52 W szpitalu podobne sytuację trafiają sie często. Ale to jest jednak "zupełnie inna sytuacja". 😉 Nie na darmo od zawsze funkcjonuje powiedzenie, że trzeba być wyjątkowo zdrowym, aby pojechać do sanatorium.. 😉 Mnóstwo ludzi traktuje taki pobyt wybitnie rozrywkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 13:53 Zawsze jest opcja wyjazdu komercyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 16:08 Dopłaciłabym sobie za jednoosobowy pokój i nie byłoby problemu. Leżałam kiedyś w szpitalu z panią, która rozprawiała o swoim kale i każdemu z personelu medycznego opowiadała dokładnie ze szczegółami konsystencję i kształt. O taki, jak mały paluszek, brązowy, błyszczący. Ja rozumiem że jest to bardzo ważna informacja w przypadku operacji w dolnej części przewodu pokarmowego, ale gdzieś tak przy 20-tej opowieści (a byłam tam tylko 2 dni) rozważałam załatwienie sprawy raz a dobrze przy pomocy porządnie dociśniętej poduszki. Tym niemniej, takie atrakcje są dość typowe w placówkach opieki medycznej, a taką ponoć jest sanatorium. W dodatku w sanatorium nie musisz siedzieć w pokoju, większość czasu spędza się poza pokojem a współlokator nie jest do nas przypięty łańcuchem, więc nie widzę problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 21:37 chicarica napisała: > Dopłaciłabym sobie za jednoosobowy pokój i nie byłoby problemu. > > Leżałam kiedyś w szpitalu z panią, która rozprawiała o swoim kale i każdemu z p > ersonelu medycznego opowiadała dokładnie ze szczegółami konsystencję i kształt. > O taki, jak mały paluszek, brązowy, błyszczący. Ja rozumiem że jest to bardzo > ważna informacja w przypadku operacji w dolnej części przewodu pokarmowego, ale > gdzieś tak przy 20-tej opowieści (a byłam tam tylko 2 dni) rozważałam załatwie > nie sprawy raz a dobrze przy pomocy porządnie dociśniętej poduszki. Tym niemnie > j, takie atrakcje są dość typowe w placówkach opieki medycznej, a taką ponoć je > st sanatorium. W dodatku w sanatorium nie musisz siedzieć w pokoju, większość c > zasu spędza się poza pokojem a współlokator nie jest do nas przypięty łańcuchem > , więc nie widzę problemu. > Sęk w tym, że często nie ma możliwości dopłaty do pokoju jednoosobowego, bo takich pokoi po prostu brak albo „takie są reguły”. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Historie z sanatorium 04.07.25, 22:13 To jak się ma wymagania, to trzeba jechać prywatnie. Coś jak w szpitalu, ma się salę wspólną z kimś. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 10:56 Nieprawda. Zdarza się to jeszcze w przypadku wycieczek organizowanych przez biura podróży, wyjazdów pielgrzymkowych itp. Rzadko, ale się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:56 riki_i napisał: > anajustina napisała: > > > A gdzie indziej to same izolatki niby mają? > > Jak jedziesz sama na wycieczkę z biura podróży, to albo dostajesz dedykowaną je > dynkę w hotelu, albo dwójkę do pojedynczego wykorzystania. > > Niewyobrażalne jest, aby wsadzać razem do pokoi obcych sobie ludzi. Pod warunkiem, że sobie za ten luksus pojedynczego pokoju dopłacisz, w innym przypadku masz łóżko w pokoju dwuosobowym z innym singlem tej samej płci. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 12:11 W TUI i Itace? No sorry, ale nie. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 17:58 Na wycieczkach organizowanych przez zaklady pracy jest tak do dzisiaj albo na wyjazdach quasi-pielgrzymkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 20:44 riki_i napisał: > W TUI i Itace? No sorry, ale nie. Pierwsza oferta z brzegu www.itaka.pl/wycieczki/grecja/wyprawa-na-itake,ATHITAK/ dopłata do jedynki-500 zł Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 20:51 kk345 napisała: > riki_i napisał: > > > W TUI i Itace? No sorry, ale nie. > Pierwsza oferta z brzegu > www.itaka.pl/wycieczki/grecja/wyprawa-na-itake,ATHITAK/ > dopłata do jedynki-500 zł A jak i gdzie odpoczywasz po takiej wycieczce? Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 21:34 A dziadziuś znów nie ogarnia internetu... Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 08:29 Ja nie pisałem o objazdówkach !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 13:36 Pisałeś, ze w Itace nie ma dopłat do jedynki, udowodniłam, że jak najbardziej są, Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 16:48 Ale do objazdówek! Jak wybierasz przelot plus pobyt w JEDNYM hotelu , to system od razu kalkuluje cenę dla 1 osoby - albo w jedynce (o ile dany hotel ma taką na stanie), albo w dwójce do pojedynczego wykorzystania. Nie ma dokwaterowania. Objazdówki są wyjątkiem, bo na nie jeździ sporo singli (w tym paniusie w kryzysie braku chłopa). Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 16:51 "Objazdówki są wyjątkiem, bo na nie jeździ sporo singli (w tym paniusie w kryzysie braku chłopa)." Mylisz pielgrzymki z objazdowkami 🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 21:41 kk345 napisała: > Pisałeś, ze w Itace nie ma dopłat do jedynki, udowodniłam, że jak najbardziej s > ą, Są dopłaty, ale obowiązkowe. Bez dopłaty nie dadzą Ci jedynki, ale również nie zakwaterują cię z inną nieznajomą osobą. Po prostu nie pojedziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Historie z sanatorium 04.07.25, 11:40 taje napisała: > kk345 napisała: > > > Pisałeś, ze w Itace nie ma dopłat do jedynki, udowodniłam, że jak najbard > ziej s > > ą, > > Są dopłaty, ale obowiązkowe. Bez dopłaty nie dadzą Ci jedynki, ale również nie > zakwaterują cię z inną nieznajomą osobą. Po prostu nie pojedziesz. > > Czyli są te dopłaty, czy nie? Bo riczard twierdzi, ze w Itace to nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Historie z sanatorium 05.07.25, 00:30 Dopłata jest, ale obowiązkowa w przypadku pokoju dwuosobowego do pojedynczego wykorzystania, czyli innymi słowy singiel płaci wyższą cenę za pokój. Ale nikt mu nieznajomej osoby nie dokwateruje. Czasami są pokoje jednoosobowe to wtedy dopłaty nie ma oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 18:19 kk345 napisała: > riki_i napisał: > > > anajustina napisała: > > > > > A gdzie indziej to same izolatki niby mają? > > > > Jak jedziesz sama na wycieczkę z biura podróży, to albo dostajesz dedykow > aną je > > dynkę w hotelu, albo dwójkę do pojedynczego wykorzystania. > > > > Niewyobrażalne jest, aby wsadzać razem do pokoi obcych sobie ludzi. > > Pod warunkiem, że sobie za ten luksus pojedynczego pokoju dopłacisz, w innym pr > zypadku masz łóżko w pokoju dwuosobowym z innym singlem tej samej płci. Widac jestescie jeszcze w fazie gdzie pokoj jednosobowy to luxus? Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 20:18 >>>Jak jedziesz sama na wycieczkę z biura podróży, to albo dostajesz dedykowaną jedynkę w hotelu, albo dwójkę do pojedynczego wykorzystania. Łryly? Nie dostajesz, tylko dopłacasz (w zależności od kierunku nieraz sporo) do jedynki Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 09:54 engine8t napisał: > Chyba tylko w Polsce ciagle kwateruja obcych sobie ludzi w jednym pokoju. > No ale skoro w szpitalu klada 4 + pacjentow na jednej sali do czemu nie 2 osoby > w senatorium.? Tak, pełna zgoda. Kwaterowanie obcych ludzi razem ze sobą w pokoju na 3 tygodnie sanatorium to jest coś niewyobrażalnego w 2025 roku. Pełny relikt komuny. Chyba jeden z ostatnich, jakie jeszcze funkcjonują. Ponadto zdarzają się tam wielkie konflikty kulturowe, bo z tych darmowych sanatoriów korzystają zarówno ludzie z wielkomiejskich baniek, jak i ludzie bardzo prości. Btw oczywiście można sobie dopłacić i mieć pokój jedynkę. Z tym, że nie każdego stać. Emeryci w Polsce wciąż są w swej masie biedni. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 10:26 Nie wszędzie. Wiele sanatoriów nie posiada w ogóle jedynek. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 10:36 Ale dopłacić do dwójki jako jedynki możesz wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 11:45 riki_i napisał: > Ale dopłacić do dwójki jako jedynki możesz wszędzie. Niestety, zusowskie tego nie przewidują. Mogą dać jedynkę jeśli są wsjazania lekarskie albo jeśli je mają dostępne. Dwa razy mi się udało, wystarczyło poprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 13:51 Nie wszędzie. Poza tym jak mają duże obłożenie to tego z zasady nie robią. Mój ojciec jeździ to nas wtajemnicza Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 13:58 No to kiepsko. Z tym, ze jak to tutaj panie piszą, zawsze można sobie wykupić pobyt komercyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
bablara Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 16:20 Tylko pobyt komercyjny nijak ma się do tego na zus. Komercyjne to zazwyczaj 3 zabiegi dziennie. Natomiast zus to 7-8 takich zabiegów każdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 18:21 riki_i napisał: > Tak, pełna zgoda. Kwaterowanie obcych ludzi razem ze sobą w pokoju na 3 tygodni > e sanatorium to jest coś niewyobrażalnego w 2025 roku. Pełny relikt komuny. Chy > ba jeden z ostatnich, jakie jeszcze funkcjonują. > > Ponadto zdarzają się tam wielkie konflikty kulturowe, bo z tych darmowych sanat > oriów korzystają zarówno ludzie z wielkomiejskich baniek, jak i ludzie bardzo p > rości. > > Btw oczywiście można sobie dopłacić i mieć pokój jedynkę. Z tym, że nie każdego > stać. Emeryci w Polsce wciąż są w swej masie biedni. A co bedzie jak jeden okaze sie transgender? I to jeszcze taki co sie wlasnie rano takim okreslil? Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 10:33 1. Moja koleżanka - jeszcze przed pandemią. Kobieta wtedy przed 40-tką, zgrabna, atrakcyjna. Zaplanowała sobie cały pobyt: Spacery, zabiegi. basen, rehabilitacja, przeczytanie książek. Została znienawidzona przez cala damską część turnusu. Na turnusie był pan około 60-tki, emerytowany pułkownik, wdowiec, podobno nawet przystojny, inteligentny i , pożądany przez pozostałe panie. Z panem kilka razy spotkała się przypadkowo na basenie i kijkach. Bez zobowiązań, randek, nic, zero relacji romantycznej. Inni panowie 50+ prawie się o nią poszarpali. Baby najpierw ostentacyjnie się od niej odcinały (wiecie, taki układ - zniszczyć ją), a jak wokół niej skupili się panowie, stare raszple próbowały zostać jej przyjaciółkami. 2. Byłam z mężem w Ciechocinku. Wyszłam z córką do toalety. Do męża podeszła pani, typ "rycząca 40-tkl" z tekstem: "czy spędzi pan ze mną wieczór?" Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 15:50 W miejscowości, w której , wywczasuje się" od 20 lat miał miejsce też przemiły przypadek... Otóż jedna z pań typu rycząca pięćdziesiątka przyjechawszy bez męża, zabawiła się niezobowiązująco z poznanym w sanatoryjneym barze panem. Sielanka trwała, dopóki mąż nie przyjechał i jakąś plotkując geba nie doniosła mu o zdradach żony. Pan wleciał do baru i wywiedziawszy się , który to z wczasowiczów przyprawił mu rogi, dał mu w dziób. Potem zaś.... pogadali sobie, doszli do zgody i do końca turnusu byli szalenie zaprzyjaźnieni, razem w góry w jednej grupie chodzili, a jak na tym zona wyszła, pojęcia nie mam . Było też małżeństwo, które w rzeczonym ośrodku zapoznali się i porozwodziwszy się każdy ze swoim współmałżonkiem, wyprawili wesele w sanatoryjnej kafejce. Ja sama zaś zaliczyłam awanturę ( !!!) od jednego ze znanym mi od wielu lat sanatoryjnych lovelasow, który to wręcz zrobił mi przy stole awanturę, że nie chce z nim męża zdradzić i w ogóle po co ja tam przyjeżdżam, skoro nie chce męża ,,kantem puścić " w dodatku z nim.... serio. Ja i świadkowie zajścia szczęki zbieraliśmy z podłogi przez dobre pół godziny... Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Historie z sanatorium 01.07.25, 16:11 ixiq111 napisała: > 2. Byłam z mężem w Ciechocinku. Wyszłam z córką do toalety. Do męża podeszła pa > ni, typ "rycząca 40-tkl" z tekstem: "czy spędzi pan ze mną wieczór?" > I co mąż na to? 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
abasia0 Re: Historie z sanatorium 02.07.25, 16:43 Dlatego jeżdżę prywatnie, zupełnie inny wymiar wypoczynku. Kawiarnia istnieje w budynku, jakieś tańce tam są ale do 21,30. Czasem jak widzę tych wywijających dziadków to zastanawiam się czy już dzwonić na kardiologię czy za chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 10:32 Był w szoku i wydukał, "czekam na zonę.." Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 06:00 Od znajomej pani doktor z uzdrowiska słyszałam, że przynajmniej raz na sezon jakiemuś panu kuracjuszowi, który policzył siły na zamiary, serce odmawia posłuszeństwa w trakcie, czasem ostatecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 11:21 pffpffpff napisał: > Piękna śmierć. Zależy dla kogo. Red. Fikus zapewne byl zadowolony, pani asystentka nieco mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 10:36 Zgadza się. Zwłaszcza, że leki na nadciśnienie + medykamenty na potencje (zażywane bez opamiętania), mogą spowodować, że stanie... serce. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 14:06 Leki na nadciśnienie? Chyba te niebieskie tabletki znisza ich działanie i stąd kłopot? Odpowiedz Link Zgłoś
ixiq111 Re: Historie z sanatorium 03.07.25, 14:15 Dokładnie. Lata temu, jak "te" tabletki weszły na rynek nierzadko zdarzały się zejścia starszych panów szalejących w agencjach towarzyskich. Odpowiedz Link Zgłoś