00zxc00 10.07.25, 23:03 Po pierwsze, dlaczego nie macie dzieci? A po drugie, kto po was będzie dziedziczył? Siostrzeńcy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
milva24 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:08 Ja jestem dzietna ale gdybym była bezdzietna wszystko przepuściłabym na starość Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:10 No ale zawsze jakaś nieruchomość zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:12 Zawsze można hipotekę odwróconą choć to się ponoć kiepsko opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 14:40 milva24 napisała: > Zawsze można hipotekę odwróconą choć to się ponoć kiepsko opłaca. To jest niekorzystnej finansowo, banki na tym procederze zarabiają na samotnych osobach. Jak sie ma rodzinę to zawsze lepiej im zaproponować taki wykup. Odpowiedz Link Zgłoś
ewka.n Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:37 milva24 napisała: > Zawsze można hipotekę odwróconą choć to się ponoć kiepsko opłaca. Ale czasem nawet to się bardziej opłaca niż zostawić cokolwiek tym niewdzięcznym bachorom Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:51 Aż tak bardzo mojej nieruchomości nie kocham, żebym miała się teraz zamartwiać, co się z nią stanie po mojej smierci. Duża jest, niech sobie sama radzi Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:16 Na szczęście rozwiązanie problemu juz dawno wskazano mi na ematce: nie będzie żadnego spadku, ponieważ wszystkie pieniądze trzeba bedzie zużyć na to by imigrant z Afryki, mówiący w nieznanym mi języku, podał mi szklankę wody na starość. A on i tak mnie okradnie. Więc nie muszę sie już martwić tym, że nie mam siostrzeńców (ani bratanków, ani dzieci kuzynów) I najmłodszy członek mojej rodziny to mój kuzyn - o rok młodszy ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:20 A dlaczego nie masz dzieci? Jesteś dobrą i bystrą kobietą, marnujesz dobre geny. Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:25 Ale dlaczego nie chcesz? Żeby mieć wolny czas? Bo dzieci zabierają mnóstwo czasu, na szczęście tylko jak są małe, potem już można nadal normalnie żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:29 A ile masz dzieci i w jakim wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:31 00zxc00 napisał(a): > Ale dlaczego nie chcesz? Bo nie czuję potrzeby bycia czyjąś matką. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 06:10 Ale ona chce normalnie żyć całe życie Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:02 marta.graca napisała: > Ale ona chce normalnie żyć całe życie > Prawda? Uroczy jest ten argument, że "przemęczysz się te 25 lat a potem będziesz mieć już fajnie" 🤣 Nota bene jest to argument z tyłka. Za oknem mam teraz ośrodek zapewniający turnusy rehabilitacyjne, smutno się patrzy na 60 latków wożących swoje mocno dorosłe dzieci w wózkach na plażę... Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:11 to jest dopiero argument z dooopy - bo komuś się urodziło chore dziecko. Przyjemnie być leniem, ale potem przyjdzie starość i staniesz się jak ta seniorka z wątku o mieszkaniu dla seniorki, samotna, stara , schorowana otoczona harpiami czyhającymi na jej mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:28 Z doopy? to ty sie bedziesz dobroczynco opiekowac chorym dzieckiem? tak? to dobrze, podaj adres to bedziemy wiedziec gdzie kierowac prosby o dofinansowanie. Nie ma to jak zagladac komus do cudzych majtek, zajmij sie swoja rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:28 Posiadanie dziecka mnie przed byciem starą seniorką w pampersie nie uchroni, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:30 Biorac pod uwage fakt, ze wiekszosc tych ludzi w dpsach ma swoje rodziny.. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:35 trampki-w-kwiatki napisała: > Posiadanie dziecka mnie przed byciem starą seniorką w pampersie nie uchroni, ni > eprawdaż? Jak to nie? Przecież na starość matki to dziecko nagle ozdrowieje, znajdzie super pracę i matka będzie żyć jak poczek w maśle Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 18:00 Dokładnie tak samo mogą czyhać spadkobiercy z pierwszej grupy spadkowej jak i z pozostałych. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 21:00 o nie, nie tak samo, swoje dzieci masz szansę dobrze wychować i dla ciebie nie będą jak harpie. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 11:01 wyprawa32768 napisał: > o nie, nie tak samo, swoje dzieci masz szansę dobrze wychować i dla ciebie nie > będą jak harpie. Masz szansę. Ale nie masz pewności, że ci się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 11:02 Jak się dobrze wychowa dzieci, to dla podopiecznych w domu opieki też nie będą jak harpie... Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 14:19 tak tak, stawiaj dalej znak równości między najbliższa rodziną a obcymi , bimbaj sobie i nie miej dzieci, to nie wróżę wesołej końcówki życia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 14:58 Jeżeli twoja końcówka życia oznacza niedołęznosc, to i dzieci twoje będą w wieku mocno senioralnym. Na pewno się tobą osobiście zaopiekują 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 17:02 Przez wszystkie jej posty przebija jedno: podcieranie jej dupy na starość. Współczuję temu dziecku, bo musi go bardzo nie lubić. A poza tym, praca za kasę jest mniej frustrująca niż latami nadskakiwanie p*dnietej mamusi, która oczekuje latania w koło niej, bo 'po to Cię urodziłam", więc i jakość tej opieki osobistej może ją zdziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 17:34 I nie bierze pod uwagę, że moze zdarzyć się odwrotnie i to ona, mocno starszy senior, będzie musiała opiekować się być może bardziej od niej schorowanym/zniedołezniałym dzieckiem, też już emerytem. Tak też niestety bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 18:17 Zamiast wydziwiać i wymyślać możliwe kosmiczne scenariusze na starość dla dzieciatych przyjmijcie do wiadomości że tragiczny los bezdzietnych na starość jest PEWNY. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 18:59 A ty będziesz się domagać podcierania tyłka od swojego dziecka-emeryta? Wstydu nie masz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 [...] 12.07.25, 23:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 00:33 Czy ty opiekujesz się swoimi rodzicami? Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 11:33 wyprawa32768 napisał: > Zamiast wydziwiać i wymyślać możliwe kosmiczne scenariusze na starość dla dziec > iatych przyjmijcie do wiadomości że tragiczny los bezdzietnych na starość jest > PEWNY. Widzisz to w szklanej kuli, czy wyciągnąłeś z tyłka? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:35 Już nawet nie o to chodzi. Jak czytam te wszystkie wątki o maturzystach, egzaminach 8 kl.,akcjach z nastolatkami czy dorosłymi dziećmi, zachować, to jakoś całkiem długo można czekać na tę "normalność ". Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:41 No otóż. Moja mama ma syna, który ma 50 lat i będzie mu matkować do śmierci, bo on nigdy nie będzie żyć do końca standardowo i samodzielnie. Wiem, że spędza jej to sen z powiek na stare lata. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 [...] 11.07.25, 00:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 00:38 Nie rozumiem, czemu tak obrażasz prezesa jednej z największych partii w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 06:47 On jest prezesem jakiejś partii?! Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:43 anajustina napisała: > On jest prezesem jakiejś partii?! Bezdzietny Kaczynski? A i owszem. No a skoro jestem "leniwą pasożytniczą larwą" jako bezdzietna to i on jest, nieprawdaż? Czy to znowu, jako to u prawicy "wyjątkowa sytuacja"? Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:25 Pan Kaczyński jest dodatkowo pasożytniczą larwą, bo nie kala się żadną sensowną pracą, tylko praktycznie całe życie w polityce i na garnuszku podatnika, podczas gdy uczciwi bezdzietni pracują i płacą podatki i składki, żeby takich pasożytów utrzymywać. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 00:47 Skąd Wy tu Kaczyńskiego wytrzasnęłyście?! Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 00:49 anajustina napisała: > Skąd Wy tu Kaczyńskiego Z faktu iż jest bezdzietny. Przecież to oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 00:52 Skup sie annojustino. Wyprawa w pościel juz skasowanym nazwała mnie - bezdzietną- leniwą pasożytniczą larwą. Skoro bezdzietni sa leniwymi pasozytniczymi larwami to i Kaczyński No wiec ardzuna zapytała czy to ładnie tak obrażać prezesa dużej partii. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 01:01 Tak nawiasem mówiąc obraża też panią Pawłowicz, ale to pewnie też #wyjatkowasytuacja i jej bezdzietność jest lepsza 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:39 hrasier_2 napisał: > Stwierdziła tylko fakt. Że Kaczynski jest leniwą larwą? No fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:22 A dlaczego zadajesz tak prywatne pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:26 Bo po to jest forum? Czy mamy tu dyskutować tylko o pogodzie i co na obiad? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:30 Nie pyta się ludzi, "dlaczego nie masz dzieci? No ale dlaczego? No ale powiedz!". Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:32 I po to istnieje forum. W realu nie mówi się o wielu rzeczach, bo istnieje wiele tabu. Tutaj można porozmawiać o wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:42 Prędzej opowiem o prywatnych rzeczach przyjaciółce niż takiej wścibskiej ciotuni jak ty - na żywo czy w necie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:41 00zxc00 napisał(a): > I po to istnieje forum. No nie. Forum się nazywa dyskusyjne. Prywatne pytania, zgodnie z regulaminem, zadaje się w sposób prywatny bezpośrednio, czyli np. mailem. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:45 No jak o wszystkim można... Jak uważasz, co składa się na dobre wychowanie, kulturę, empatię i które z tych elementów dostrzegasz u siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:55 00zxc00 napisał(a): > I po to istnieje forum. W realu nie mówi się o wielu rzeczach, bo istnieje wiel > e tabu. Tutaj można porozmawiać o wszystkim. Teoretycznie można, ale w praktyce na forum łatwiej tworzyć kreacje, kompensując sobie rzeczywistość. Poza tym na forum jest się zdecydowanie ostrzej ocenianym, więc i wychylać się będą raczej wyłącznie odporne na oceny jednostki, czyli mniejszość. Stąd szczersze relacje z innymi będą w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 00:02 Imigrantom to ty będziesz wszystko podawać! 7 tys miesięcznie, mieszkanie co najmniej 80 metrowe i bonusy dla dzieci. Katolik z Konfederacji Korony Polskiej przecież by nie kłamał!! Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 00:16 Katolik Skalik by nie kłamał ani katolik Braun nie powtarzał kłamstwa oświęcimskiego. Tam jak widać wszystko stabilnie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 00:21 Katolik Braun, btw, dzisiaj poza kłamstwem oświęcimskim próbował jeszcze zatrzymać samochód z rabinem odjeżdżającym z obchodów rocznicy Jedwabnego. Wrzeszczał na auto, że tu jest Polska, a nie Polin, a policja uprzejmie patrzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 00:40 Jeszcze jeden katolik ostatnio z rozrzewnieniem wypowiadał się o karze śmierci, choć Kościół uważa ją za niedopuszczalną. catolico.stacja7.pl/czy-katolik-moze-popierac-kare-smierci/ Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 06:48 Akurat stosunek KK do kary śmierci jest ambiwalentny. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 21:38 Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 00:48 Wystarczy poczytać Wikipedię. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 11:15 Nie chce mi się. Coś się zmieniło w aktualnie obowiązującym katechizmie, który stanowczo potępia karę śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 01:08 potępianie kary śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 07:03 Poczytaj sobie, a nie męczysz ludzi na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 08:00 anajustina napisała: > Poczytaj sobie, a nie męczysz ludzi na forum. A może to ty zamiast Wikipedii poczytaj sobie inne źródła? Np. paragraf 2267 Katechizmu Kościoła Katolickiego (po zmianie wprowadzonej przez papieża Franciszka ładnych parę lat temu) Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 08:35 Wiesz, nie jest ani katoliczką, ani teologiem, ale dyskusja o karze śmierci raz na jakiś czas wpada mi w oczy. Może poczytaj sobie publikacje, a nie tylko sztywną literę prawa? Od każdej zasady są wyjątki, weźmy choćby zabicie w obronie własnej albo innych osób, albo choćby na wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 08:36 Zabicie w obronie własnej to nie kara śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 08:41 Przecież ja nie o tym, a o nauce KK, że zawsze są wyjątki od zakazów. Po chińsku napisałam?! Kończę, bo nie lubię dyskutować z fanatykami. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 08:45 Jakimi fanatykami? O co ci chodzi? I owszem, napisałaś nieczytelnie: o karze śmierci, a potem, że zawsze są wyjątki (od czego? Chyba od kary śmierci, skoro nic innego się nie pojawia). Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 09:31 To właśnie dla mnie fanatyzm - doczepienie się do jednego słowa i naskakiwanie na rozmówcę. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 09:37 To w ogóle nie ma nic wspólnego z fanatyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 09:39 Ok, z upierdliwoscią, niech Ci będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 09:02 Naści anajustino: "Zmieniony przez Franciszka paragraf Katechizmu uznaje karę śmierci za niedopuszczalną. „Wymierzanie kary śmierci, dokonywane przez prawowitą władzę, po sprawiedliwym procesie, przez długi czas było uważane za adekwatną do ciężaru odpowiedź na niektóre przestępstwa i dopuszczalny, choć krańcowy, środek ochrony dobra wspólnego. Dziś coraz bardziej umacnia się świadomość, że osoba nie traci swej godności nawet po popełnieniu najcięższych przestępstw. Co więcej, rozpowszechniło się nowe rozumienie sensu sankcji karnych stosowanych przez państwo – czytamy w zmienionej przez Franciszka wersji Katechizmu. – Ponadto, zostały wprowadzone skuteczniejsze systemy ograniczania wolności, które gwarantują należytą obronę obywateli, a jednocześnie w sposób definitywny nie odbierają skazańcowi możliwości odkupienia win. Dlatego też Kościół w świetle Ewangelii naucza, że kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby, i z determinacją angażuje się na rzecz jej zniesienia na całym świecie”. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 09:31 Nie zrozumiałaś w ogóle, o czym pisałam. Dlatego nie lubię takich dyskusji na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 10:41 anajustina napisała: > Nie zrozumiałaś w ogóle, o czym pisałam. Dlatego nie lubię takich dyskusji na t > ym forum. Nie pisałaś o karze śmierci? Aha. Czyli tutaj, to nie byłaś ty? Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 08:53 Jest akurat dokładnie odwrotnie, stanowisko KK skonkretyzowało się w stronę bycia coraz bardziej przeciw karze śmierci. Stanowisko polskich biskupów to inna sprawa, oni często mają stanowisko zgodne z Putinem a nie z KK. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 09:32 Akurat zgodne z Putinem to niestety swego czasu miał niemalże Franciszek. Nie interesują mnie polscy biskupi. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 17:16 Też prawda. Tym niemniej, od czasów soboru watykańskiego II stanowisko KK jest coraz bardziej przeciw karze śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 06:54 >„Obrona życia od poczęcia do >naturalnej śmierci jest stałą doktryną >chrześcijańską, obecną w nauczaniu >od samego początk A to kłamczuszek! Nie, Jezus nic nie mówił o „ochronie życia od poczęcia”, a Kościół nie zajmował się żadnymi płodami aż do czasu emancypacji kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:02 Ależ sie zajmował. Zgodnie z poglądami św. chłopców można spokojnie skrobać do 40. dnia, a dziewczynki do 90., bo dopiero wtedy stają się w pełni ludźmi Ale tu wychodzi konsekwencja KK: niby ojciec kościoła, niby święty, ale już nieaktualny. Taki "były ojciec" i "były święty" 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 06:58 daniela34 napisała: > Katolik Skalik by nie kłamał ani katolik Braun nie powtarzał kłamstwa oświęcims > kiego. Tam jak widać wszystko stabilnie. Ty nie święcisz niedzieli i świąt katolickich? Zawsze są stroiki u ciebie. To co z takim natchnieniem wymawiasz to słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:33 Są jakieś stroiki na niedzielę??? Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:59 Nie wiem ale ja przeważnie się golę na niedzielę więc można to potraktować jako stroik. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:26 Na dupie. I w okolicach. Odświętnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:26 PS. Przeważnie w łazience. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 19:27 >PS. Przeważnie w łazience. Dobrze, ze dodałaś bo tani już pewnie miał wizję, że golenie odbywa się w ramach stroiku na świątecznym niedzielnym stole, tuż obok niedzielnego rosołu! Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 19:28 Ludzie! Tu ludzie ciasto robią! Weźcie przestańcie no! Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 20:46 Ej, a jakby wydrukować kalendarzo-poradnik z fryzurami na każdy tydzień liturgiczny? Z jakimś chwytnym tytułem, typu: "fryzury piczy - które Jezus do zbawienia liczy"? Sprzeda się? Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 10:47 livia.kalina napisała: > Katolik z Konfederacji Korony Polskiej Sukces, że odróżniacie Koronę od Konfy i o to chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:20 a/ jakos niespecjalnie lubie dzieci i nigdy mnie mscierzynstwo nie pociagal b/ pewnie to co zostanie, zapisze jakiejs kociej fundacji, zreszta co mnie obchodzi co bedzie po mojej smierci Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:48 100/100. Nie upierając się przy fundacji kociej, może być psia, albo pomagająca dzikiej przyrodzie (np sokołom wędrownym). Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:31 mysiulek08 napisała: > a/ jakos niespecjalnie lubie dzieci i nigdy mnie mscierzynstwo nie pociagal > b/ pewnie to co zostanie, zapisze jakiejs kociej fundacji, zreszta co mnie obch > odzi co bedzie po mojej smierci > a ty mi jakoś wybitnie się z macierzyństwem/ciepłem kojarzysz ja chętnie przyjmę spadek-zawsze marzyłam o spadku od ciocistryjecznejbabci czy kims takim z ameryki Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:45 A ogłoszone by to zostało w gazecie ogólnopolskiej, wydaniu w środku tygodnia, której nie czytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:23 a ty mi jakoś wybitnie się z macierzyństwem/ciepłem kojarzysz o jessuuuu, nastepna 🤣🤣🤣🤣 toz ja jestem rozpieszczona, samolubna egoistka, od zawsze 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 07:19 mysiulek08 napisała: > a ty mi jakoś wybitnie się z macierzyństwem/ciepłem kojarzysz > > o jessuuuu, nastepna 🤣🤣🤣🤣 toz ja jestem rozpieszczona, samolubna egoistka, > od zawsze 🤣🤣🤣 > > > Ale nt spadku dla mnie już nic nie napisałaś 🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 [...] 11.07.25, 13:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:33 Ale czekaj, czemu kogokolwiek miałoby obchodzić co będzie po jej lub jego śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:42 temu, że normalnemu człowiekowi zależy żeby jego dzieciom było lepiej. A przynajmniej nie gorzej. Tylko pasożyt nie chce mieć dzieci, chce używać życia, a na starość niech utrzymaniem zajmą się cudze dzieci płacąc na pasożyta podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:51 Pasożyt to ktoś kto żyje cudzym kosztem. Jakoś nie widzę pasozytnictwa w kimś, kto ciężko pracuje, żeby utrzymać siebie a przy tym czasem też swoich rodziców w dobrostanie. Częściej zaś widać pasożytów pośród ludzi z dziećmi. Narobi taki tatuś jeden z drugim dziatwy, alimentów nie płaci a jeszcze utrzymujemy go w więzieniu. Taki z pewnością troszczy się o przyszłość dzieci swych i społeczeństwa 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:58 Pasożyt teraz placi na dzieci w podatkach aż nadto. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:20 blad w rozumowaniu - place podatki i to nie male, na przyslowiowa szklanke wody na starosc mam srodki calkiem przyjemne wiec znowu obrzydliwy trolki - nie ten adres Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:54 haha możesz sobie mieć środki na starość dzisiaj, ale jutro mogą ci je przejąć tak jak na Cyprze, w końcu zamordyzm UE nadchodzi wielkimi krokami. Albo jeszcze przerobi cie jakis cwaniak metodą na nieistniejącego wnuczka czy coś tam juz innego wymyślą żeby zamotać stary umysł i tyle. Bo się nie chciało mieć dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:04 Obrzydliwe jest traktowanie dzieci jako podajnika do wody. To jest właśnie szczyt samolubności: powołać życie tylko po to, żeby za darmo się nim na starość wysługiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:21 Dobrze, a teraz pytanie fundamentalne ile masz dzieci? bo wiesz, ze jesli mniej niz troje, to i tak nie wpisujesz sie w schemat zastepowalnosci pokolen, zdajesz sobie z tego sprawe piwo...ehm wyprawocos tam cos tam? Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:22 Btw Mysiulek siedzi na drugiej polkuli, wiec predzej nas dosiegna atomowki, niz ja, tak ze tego... Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 21:48 jeszcze raz, kochaniutke, ja jestem dalekooooooo od UE i innych cyprow a na wnuczka mnie nikt moze przerobic, gdyz owego wnuczka nie posiadam i posiadac nie bede, a poza tym to jakby nie patrzec moja kasa i ewentualny moj problem, spokojna twoja czacha, ty sie nie dolozysz do mojej szklanki wody Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 20:22 wyprawa32768 napisał: > temu, że normalnemu człowiekowi zależy żeby jego dzieciom było lepiej. A przyna > jmniej nie gorzej. > Tylko pasożyt nie chce mieć dzieci, chce używać życia, a na starość niech utrzy > maniem zajmą się cudze dzieci płacąc na pasożyta podatki. Pasożyt całe życie płaci na wspólna infrastrukturę, emerytury ludzi, którzy żyli przed nim służbę zdrowia, a także składając się na szkoły dla cudzego bombelka. Na starość nie obciążając opieka nad sobą istot, które powołał do zycia, żeby na starość podawali mu szklankę wody. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 21:11 żeby na starość pasożyt nie obciążał innych opieką nad sobą musiałby w wieku 65/60 w zależności od płci popełnić seppuku. Po nowoczesnemu - eutanazję. A tak pozostaje pasożytem. Do tego zgorzkniałym bo takimi stają się na starość bezdzietni. A potem gdy będą słabiej kontaktować zajmą się nimi różne opiekunki, oj zajmą się, ostatnie zgorzkniałe lata będą ciężko żałować że nie miały dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 21:15 Jak będą kiepsko kontaktować, to i tak im będzie wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 21:43 A ty dalej obrażasz tego ważnego polityka. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 22:01 wyprawa32768 napisał: > żeby na starość pasożyt nie obciążał innych opieką nad sobą musiałby w wieku 65 > /60 w zależności od płci popełnić seppuku. Po nowoczesnemu - eutanazję. A tak p > ozostaje pasożytem. Do tego zgorzkniałym bo takimi stają się na starość bezdzie > tni. A potem gdy będą słabiej kontaktować zajmą się nimi różne opiekunki, oj za > jmą się, ostatnie zgorzkniałe lata będą ciężko żałować że nie miały dzieci. Hehehe, bez bezdzietnych trudno byłoby utrzymać bombelki dzietnych, np szkoly i studia. My skladamy się na 'darmowe' wykształcenie i 'darmową' opiekę lekarską twojego dziecka. I zadziwia mnie twoja naiwna wiara w to, ze twoje dzieci zechcą się tobą opiekować do uśmiechnętej śmierci. Skąd pewność, ze nie oddadzą cie do jakiegos zakladu? Z dużą ulgą w dodatku. Ale jeśli o mnie chodzi, wierz w co chcesz, tym większe będzie twoje rozczarowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 23:19 bene_gesserit napisała: > > Hehehe, bez bezdzietnych trudno byłoby utrzymać bombelki dzietnych, np szkoly i > studia. My skladamy się na 'darmowe' wykształcenie i 'darmową' opiekę lekarską > twojego dziecka. > nieprawda, dzieciaci sami sobie fundują każdy socjal. Wszyscy bezdzietni mogliby zniknąć i nie wpłynie to na poziom socjalu. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 00:07 Skąd się, według ciebie, bierze socjal? Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 01:03 Jak to skąd. Ona pokrywa 800+ subwencję oświatową, koszty leczenia, podręczników, wszystkich dodatków dla swojego dziecka i jeszcze na bezdzietnych dopłaca! Ciekawe z czego dopłacają pobierający kosiniakowe i rodziny bardzowielodzietne nieskalane pracą... Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 22:43 Ile tych "starych, zgorzkniałych lat" będzie? Jako ok. 24-25, to znaczy, że te opiekunki nie takie złe, a jak mniej, to w ostatecznym rozrachunku się bardziej "opłaca" niż wychowanie choćby jednego niechcianego dziecka. Pomijając już to, że młodości straconej na niechcianym macierzyństwie starość nie zrekompensuje, bo wtedy ogólny komfort życia, zadowolenie i możliwości są mniejsze. Ale rozumiem, jakoś się trzeba pocieszać, bo trudno się żyje, kiedy rodziło się tylko po to, żeby się bachory na starość zajęły, a tu większość mieszkańców dps ma dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 23:25 Ja znam pełno zgorzkniałych dzielnicy, tak, ze ten... Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:16 z reguly trolom , a szczegolnie tak obrzydliwym, nie odpisuje ale: z szanownej ojczyzny to ja wybylam jak jeszcze na stojaco pod szafe wchodzilos (koncowka zamierzona), rodzice nie zyja, jedynaczka jestem 😎 nie biore udzialu w polskich wyborach, na zasadzie 'nie moj cyrk - nie moje malpy'' wiec czy polska zginie czy nie jakos malo mnie obchodzi, ba nawet emerytury polskiej (cos tam sie nazbieralo, w koncu nie wyjechalam bedac mlodka) nie bede pobierac gdyz nie chce mi sie do zusu latac 🙃 oj, pokorzystalam z zycia, pokorzystalam i nadal korzystam, za swoje wlasne zarobione pieniadze, tak wiec widzisz kochaniutkie, trafilos jako tak niecelnie, w nie ten plot 🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:27 1) bo nie, 2) ten kto jest ujęty w testamencie Odpowiedz Link Zgłoś
00zxc00 Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:29 Ale stoją za tym jakieś powody? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 10.07.25, 23:32 Może najpierw opowiesz o swoich? Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:48 Brak ochoty nie wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:05 Ale dlaczego nie mówisz o swoich powodach? Bo teraz to nie jest dyskusja, ale ŵscibstwo Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 00:28 1. Bo tak. 2. Nie mam siostrzeńców i nie interesuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
wyprawa32768 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 00:38 szukasz bezdzietnych na forum ematka ? chyba nie znajdziesz Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 00:41 Zanim zostałam matką, 15 lat byłam ematką. Diluj z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:58 angazetka napisała: > Zanim zostałam matką, 15 lat byłam ematką. Diluj z tym. > Mogłabyś jakąś imprezkę zrobić z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 14:19 angazetka napisała: > Zanim zostałam matką, 15 lat byłam ematką. Diluj z tym. > ty chyba masz malutkie dziecko, jesteś niewyspana i zła jak osa Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 14:30 marzenka12 napisała: > ty chyba masz malutkie dziecko, jesteś niewyspana i zła jak osa Angazetka? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:10 I ten cytat ma świadczyć o tym, że jest zła jak osa? No nie, zdecydowanie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:32 Nie ten cytat tylko całokształt. Najbardziej ze wszystkich sie denerwuje tym pytaniem, ze ktos smie się dopytywać o takie rzeczy. Temat drazluwy tylko dla tych ktore by chcialy bardzo ale nie moga wiec myslalam że np.nie moze zajść w ciążę i IV zawiodło, ze tak przeżywa ale skoro jest matką to tylko niewyspanie zostało na wytłumaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:47 A musi ci sie tluamczyc..? jakiejs randomowej Marzence z neta? nie badz smieszna. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 18:17 simply_z napisała: > A musi ci sie tluamczyc..? jakiejs randomowej Marzence z neta? nie badz smieszn > a. > Ty też niewyspana? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 18:24 Którym stałym trollem jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 18:35 Czuje głęboką traumę. Życzliwe ciocia latami dopytywały namolnie przy wigilii? Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 20:48 marzenka12 napisała: > Czuje głęboką traumę. Życzliwe ciocia latami dopytywały namolnie przy wigilii? A jeśli nawet, to co? Dlaczego ma się wstydzić ofiara chamskich dociekań, a nie te ciotunie i inne marzenki? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 23:46 Nie wiem czemu miałaby sie wstydzic. Ktos twierdzi, ze powinna? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:57 Nie, poczucie, że pewnych pytań się nie zadaje. A dziecko przesypia noce idealnie od początku, dzięki za troskę. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 18:32 Wiele osób odpowiedziało bez problemu, lepiej zastanów sie czemu cie to tak denerwuje Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 18:59 A ty zastanow sie nad soba biedna Marzenko.Brak babelkow i nie tylko doskwiera? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 19:08 simply_z napisała: > A ty zastanow sie nad soba biedna Marzenko.Brak babelkow i nie tylko doskwier > a? > Nigdy nie pije rozgazowanego szampana Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 06:09 1. Bo nie chcę, poza tym prawdopodobnie nie możemy. 2. Nie mam siostry, a mój brat też nie ma dzieci. Jak wszystkiego nie wydam, to zapiszę na cele charytatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 06:41 Dzieci niekoniecznie dziedzicza po rodzicach, rodzina podobnie, to kto dziedziczy zalezy od testamentu. Odpowiedz Link Zgłoś
johana741924 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:02 Wścibsko wypytujesz innych nie podając informacji o sobie. Prezentujesz patriarchalny model wychowania w którym kobieta która nie chce mieć dzieci powinna się tutaj zaraz i natychmiast wytłumaczyć. Otóż nic nie musi. Jeśli masz dzieci to też będziesz wałkować z nimi temat potomstwa jeśli za długo się nie będzie pojawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:49 No nie, w Polsce jest ten koszmarny zachowek Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:57 Dlaczego koszmarny? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:05 Koszmarny może nie, ale kontrowersyjny. Czy mamusia z tatusiem mogą za życia cały swój majątek wydać na egzotyczne podróże i fundację wspierającą terapię osiołków? Mogą. Nikt im nie zabroni. Pytanie, czy na pewno zasadne jest to, by nie mogli całkowicie swobodnie rozrządzić swoim majątkiem na wypadek śmierci (owszem, jest wydziedziczenie, ale to jednak trzeba wskazać podstawy, ktore potem sąd może ocenić jako nieuzasadnione)? System zachowku (czy drugi system - rezerwy) wywodzi sie z czasów dość zamierzchłych. Uzasadniało się go zwykle tym, że majątek jest "rodowy" i w rodzie powinien pozostać. Dzisiaj to uzasadnienie nie zawsze ma pokrycie w rzeczywistości. Majątek rodziców to niekoniecznie majątek dziadów, pradziadów, przekazany, zachowany i powiększony dla następnych pokoleń. No ale to może dyskusja na inny wątek. Prawniczy 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:23 daniela34 napisała: > > Majątek rodziców to niekoniecznie majątek dziadów, pradziadów, przekazany, zac > howany i powiększony dla następnych pokoleń. > Jednak w dalszym ciągu tacy, którzy dorobili się majątku od jednej sznurówki stanowią mniejszość niż większość. I chyba dobrze, że wydziedziczenie nie jest przyznawane od ręki i trzeba je dobrze uzasadnić. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:30 Czy ja wiem? A może bardziej uzasadniona byłaby całkowita swoboda testowania? Skoro większość ludzi (pomijam rzadkie wypadki bardziej skomplikowanych rozwiązań) może swobodnie dysponować majątkiem za życia, niezależnie od tego czy dorobili się od pucybuta czy odziedziczyli parcele pod Limanową i jedynie lekko powiększyli stan posiadania, to czy zasadne jest ograniczanie im takiej swobody rozrządzenia nim na wypadek śmierci? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:35 Tylko pod warunkiem całkowitego zniesienia alimentacji na rzecz rodziców przez dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:50 borsuczyca.klusek napisała: > Tylko pod warunkiem całkowitego zniesienia alimentacji na rzecz rodziców przez > dzieci Bez sprzeciwu z mojej strony 😀 Dziś dochodzi do sytuacji, ze ten z rodzeństwa, który ma rodziców w czterech literach i nijak nie alimentuje, z uwagi na pewną nieporadność czy nieświadomość prawna rodziców (oraz troszczącego się rodzeństwa) I tak uzyskuje zachowek (bo wydziedziczenie słabo uzasadnione np.albo bo rodzice dali pozostalym dzieciom darowiznę a nie dożywocie itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 12:34 daniela34 napisała: > Dziś dochodzi do sytuacji, ze ten z rodzeństwa, który ma rodziców w czterech li > terach i nijak nie alimentuje, z uwagi na pewną nieporadność czy nieświadomość > prawna rodziców (oraz troszczącego się rodzeństwa) I tak uzyskuje zachowek (bo > wydziedziczenie słabo uzasadnione np.albo bo rodzice dali pozostalym dzieciom d > arowiznę a nie dożywocie itd.) ale również do takich, gdzie tatuś zawiera kolejne związki i preferuje wyłącznie dziecko z ostatnią panią. Nie mówiąc już o dzieciach pozamałżeńskich, traktowanych często jako "gorsze". Albo i wszystkie dzieci, gdy tatuś/mamusia na starość zapałają gorącym uczuciem do nowej przyjaciółki/przyjaciela. Nie jest tutaj wszystko biało/czarne. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:28 A właśnie, nie zapominajmy o tym. I nie tylko alimentacji ale i np. pokrywania kosztów opieki w DPS. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:38 daniela34 napisała: > Czy ja wiem? A może bardziej uzasadniona byłaby całkowita swoboda testowania? (...), to czy zasadne jest ograniczanie im takiej swobody rozr > ządzenia nim na wypadek śmierci? wg mnie "zachowek" jest jakąś formą dbałości nie tyle o majątek/jego część co o świadomość i jakies takie umocowanie społeczne danej osoby, zadbanie by nie była mentalnie i psychicznie "bezdomna" jako ta pozbawiona swoich "korzeni" Dziewczyny wiele razy w różnych wątkach pisały jak ważna jest ta świadomość, ciągłość pokoleń, wiedza i powiązania z przeszłymi pokoleniami ( poprzez zdjęcia, opowieści, przekazywane przedmioty) czy nawet poprzez fizyczne podobieństwo Wg mnie ten majątek/zachowek pozwala właśnie na zachowanie tej ciągłości Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:43 Tylko że często korzystają z niego nie ci, co powinni, i w okolicznościach co najmniej wątpliwych moralnie (kosztem wdowy bądź małoletnich bez środków do życia). Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:51 Zachowek to kasa. Nie sądzę, by za przelewem bankowym szły za nim wspomnienis, wiedza i ciągłość pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:06 daniela34 napisała: > Zachowek to kasa. Nie sądzę, by za przelewem bankowym szły za nim wspomnienis, > wiedza i ciągłość pokoleń. Ale jednak w jakiś sposób pokazuje, że nie jesteśmy samotnym elektronem tylko ogniwem większego łańcucha. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:15 > Ale jednak w jakiś sposób pokazuje, że nie jesteśmy samotnym elektronem tylko o > gniwem większego łańcucha. Hmm...powiedzmy, ze nie do końca jestem przekonana; czy ten przelew zachowku wykonany np.przez siostrę/brata/matkę/macochę po 5 latach procesu i wyrokach 2 instancji daje poczucie, że nie jesteśmy samotnym elektronem. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 12:53 Dla mnie przelew zachowku był w tej sytuacji rekompensatą za to, że nic innego od zmarłego nie dostałam: miłości, uwagi, kontaktu. No to chociaż piniondz. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:02 angazetka napisała: > był w tej sytuacji rekompensatą za to, że nic innego > od zmarłego nie dostałam: miłości, uwagi, kontaktu. No to chociaż piniondz. No i takie wytłumaczenie "kupuję." Pinondz jest piniondz Tak jak mówię - ja do zachowku jako instytucji prawa spadkowego nie mam żadnego stosunku emocjonalnego. Jest to jest, nie byłoby to by nie było. Borsuczyca zapytała, dlaczego zachowek jest nazywany upiornym, to odpisałam, dlaczego bywa kontrowersyjny i tyle. To nie wina w rozwodzie czy procedura uzgodnienia płci w akcie urodzenia, co do których mam określone zdanie i emocje na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
rozkudlana_wiedzma_z_bagien Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:31 Tak z ciekawości, na czym polega uzgodnienie płci w akcie urodzenia? Przecież płeć jest obserwowana przy narodzinach, a w przypadku wątpliwości- testy genetyczne pozwalające ustalić płeć biologiczna (męska/żeńska). Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 20:33 rozkudlana_wiedzma_z_bagien napisała: > Tak z ciekawości, na czym polega uzgodnienie płci w akcie urodzenia? Przecież p > łeć jest obserwowana przy narodzinach, a w przypadku wątpliwości- testy genetyc > zne pozwalające ustalić płeć biologiczna (męska/żeńska). To procedura pozwalająca na formalną zmianę płci w dokumentach, w polskich warunkach wymaga pozwania rodziców. Daniela już pisała kiedyś, że uważa to za nieludzkie i do mnie jej argument trafia. Odpowiedz Link Zgłoś
rozkudlana_wiedzma_z_bagien Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 22:18 Zgadzam się, że to chory pomysł z pozywaniem rodziców, aczkolwiek w mozliwosci zmiany "płci" w dokumentach widzę tu duże pole do nadużyć. Jak wiadomo, ludzie nie mogą zmienić płci, chyba że masz na myśli osoby, które identyfikują się jako inna płeć od tej obserwowalnej biologicznie od urodzenia. Problemy zaczynają się przy zmianie dokumentów, zwłaszcza w służbie zdrowia - kobiety i mężczyźni mają różne wartości markerów biologicznych, co przy niekompatybilności płci biologicznej z tą w dokumentach, może być potencjalnie niebezpieczne dla takich osób. Zmiana płci w dokumentach również oznacza nierzetelne statystyki, m.in przestępstw- w UK z opcją Gender Recognition Certificate nagle okazało się, że "kobiety" są skazywane za gwałty i napasci seksualne, co zafałszowuje statystyki i jest gleboko krzywdzace dla kobiet. A ponadto, co widać w sporcie zawodowym, z uwagi na paszport/dokumenty z litera F zamiast M, mamy transkobiety w żeńskim sporcie, co nie tylko jest głęboko niesprawiedliwe w stosunku do kobiet (medale, stypendia sportowe, rekordy), ale też zwyczajnie niebezpieczne, zwłaszcza w sportach kontaktowych. Zatem nie uważam, że dokumenty powinny poświadczać nieprawdę, a prawo opiera się na faktach, a nie na prywatnych odczuciach w kwestii identyfikacji płciowej. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 14:20 daniela34 napisała: > Zachowek to kasa. Nie sądzę, by za przelewem bankowym szły za nim wspomnienis, > wiedza i ciągłość pokoleń. ja mam bardzo dużo wspomnień dzięki przelewom bankowym! Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 10:59 daniela34 napisała: > większość ludzi (...) może swobodnie dysponować majątkiem za życia Oj danielka, danielka. Nie, sąd może ci ograniczyć swobodę dysponowania twoim majątkiem, własnie na rzecz alimentacji twoich hipotetycznych dzieci, więc zachodzi tu analogia do instytucji zachowku. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:10 Z drugiej strony, prawo spadkowe to jakaś forma ujęcia w pisane zasady tego, co społeczeństwo uważa za sprawiedliwe w kwestii tego kto po kim powinien otrzymać spadek. Ludzie mogą swobodnie rozporządzać swoim majątkiem za życia, ale do grobu go i tak zabrać nie mogą, a z kolei wydziedziczenie to coś czym ludzie chętnie próbują szantażować np. swoje dzieci, próbując je przymusić do posłuszeństwa za życia przy pomocy obietnic lub gróźb dotyczących czegoś co ma się stać po ich śmierci. W dodatku częściej niż myślisz zdarza się, że ludzie bardzo nierówno traktują swoje dzieci. Jedno jest od rozpieszczania, prezentów, wynoszenia na piedestały, a drugie ma pomagać rodzicom i niczego nie oczekiwać, a po ich śmierci ma zostać z gołą d. i poczuciem krzywdy bo mamusia czy tatuś wszystko zapisali rodzeństwu. Zachowek ma to trochę wyrównać. Do tego dochodzą jeszcze, w ostatnim stuleciu, komplikacje związane z nowymi żonami/ mężami, ich dziećmi czy przyrodnim rodzeństwem... Nie wiem, ale wg mnie jednak miło, że nie można kogoś tak zwyczajnie brzydko mówiąc wydymać na spadku, że jednak chociaż na tę połowę należnego można liczyć. Jak ktoś jest tak bardzo zacięty że koniecznie któremuś dziecku nie chce nic zostawiać to niechże sobie rozda ten majątek za życia, ale wtedy i za życia będzie musiał stanąć twarzą w twarz z konsekwencjami. Na przykład z czyimś gniewem czy odwróceniem się, czy brakiem pomocy na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:20 Niestety ta niesprawiedliwość czasem przybiera też taką postać, o której tu wyżej pisałam: dziecko od podcierania tyłka placi zachowek dziecku, ktore palcem nie ruszyło. Przy czym - nie zrozum mnie żle, mnie ten temat nie emocjonuje jakoś szczególnie. Jest zachowek to pozywam o zachowek, albo piszę odpowiedź na pozew mówiąc, ze sie nie należy. Nie jestem przywiązana do żadnej koncepcji prawnej w tej sprawie. Jest to jest. Zmienią kiedyś przepisy to zmienią. Gadam, żeby gadać, bo właśnie wysłałam zażalenie klientce i czekam aż je "klepnie" Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:26 Na takie sytuacje są rozwiązania prawne, które powinien zastosować rodzic jeszcze przed śmiercią, na przykład darowizna nieruchomości z dożywociem. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:34 Dożywocie. Nie darowizna z dożywociem, bo to co innego. Natomiast- tak powinien. Ale niestety czasem nie wie, nie umie, nie rozumie i np.robi darowiznę a potem klops. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:30 Od tego są prawnicy żeby doradzić jakie zapisy poczynić. Jeśli ktoś dysponuje jakimś majątkiem godnym uwagi potomnych to przeważnie dysponuje też kilkoma stówami na prawnika żeby mu doradził. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:41 chicarica napisała: >Jeśli ktoś dysponuje j > akimś majątkiem godnym uwagi potomnych to przeważnie dysponuje też kilkoma stów > ami na prawnika żeby mu doradził. Powiedzmy ze ten majątek godny uwagi to czasem jedynie mieszkanie albo dom rodzinny. To wcale nie jest tak ze ci ludzie maja gotówki na tyle by ten wydatek na prawnika byl drobna kwotą. Ale generalnie oczywiście popieram twój post - ludzie, chodźcie do prawników! Odpowiedz Link Zgłoś
mayoliijka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 14:42 W Polsce nie ma kultury chodzenia do prawnika "profilaktycznie", niestety. I potem trzeba ludzi z bagna nierzadko wyciągać. A, jak to mawia moj znajomy adwokat: prawnik jest jak prezerwatywa - działa użyty przed daniela34 napisała: > Ale generalnie oczywiście popieram twój post - lud > zie, chodźcie do prawników! Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 14:52 W Polsce to nie ma kultury chodzenia na kawę, bo za drogo, a ty oczekujesz chodzenia do prawnikow Odpowiedz Link Zgłoś
marta.graca Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:01 Tłumy w Starbaksie i innych kawiarniach zaprzeczają tej teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:06 marta.graca napisała: > Tłumy w Starbaksie i innych kawiarniach zaprzeczają tej teorii. > Tak jak ilość kancelarii prawnych zaprzecza teorii, ze Polacy nie korzystają z ich uslug Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 22:00 marta.graca napisała: Tłumy w Starbaksie i innych kawiarniach zaprzeczają tej teorii. Ja zaprzeczam tym tłumom! Jestem w PL od paru dni i w Starbucks, Costa i lokalnych przybytkach z kawą jest bardzo mało ludzi. Chyba, że wszyscy wyjechali na wakacje🤷🏼♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:37 A jeszcze Ci powiem, że mnie z kolei w polskim prawie spadkowym zdumiewa najbardziej zapis o tym, że po bezdzietnym dziedziczy nie tylko współmałżonek, ale także rodzice i rodzeństwo zmarłego. Nie bardzo rozumiem, dlaczego mój mąż po mojej ewentualnej śmierci miałby komukolwiek coś być winien i na przykład spłacać moich rodziców czy brata z nieruchomości, która jest jego domem, jego dachem nad głową. W skrajnej sytuacji, gdyby z jakiegoś powodu nie miał tyle pieniędzy w gotówce, musieć ten dach nad głową sprzedawać. Na szczęście w kraju w którym mieszkamy, małżonek dziedziczy całość i nie ma tego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 11:42 No to jest inny aspekt podejścia, ze majątek powinien zostać w rodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:08 To jest akurat masakra 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 18:11 Lekko szokujący, bo akurat mój ród to starannie zadbał o to, bym nic po nich nie dostała, więc nie widzę powodu by cokolwiek miało w nim pozostawać zwłaszcza kosztem mojego kochanego męża, który w nasz dobrobyt wkłada swą własną ciężką pracę i wysiłek i który moim zdaniem na starość jak ja kopnę w kalendarz, nie powinien mieć zmartwień pt. jak wytrzasnąć kasę by spłacić ludzi którzy nic mu nie dali. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 09:47 W Niemczech też tak jest, bezdzietne małżeństwo, spadkobiercy rodzina zmarłego częściowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:23 Wyjątkowo stanę po stronie 00 - ma prawo pytać, ponawiać pytania, naciskać na doprecyzowanie itd. Bo to forum. W wątek wchodzi, czyta go i odpowiada na te pytania ten, kto chce. Zadawanie takich pytań twarzą w twarz jest niedopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:43 W dodatku wiadomo, że to troll. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:49 Na forum się rozmawia, a nie oczekuje od innych pełnego raportu z prywatnych kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:51 Nie masz obowiazku odpisywać. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 07:58 Jeszcze tego by brakowało. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:04 Prawda? Forum już dawno animują trolle. Kiedyś lepiej się kryły a teraz pytają wprost: czemu nie masz dzieci, ile razy współżyjesz, jakie masz majtki na sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:06 Akurat wątki mady (obecnie 00zxc00) zawsze były takie same 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:15 Jak ona długo trolluje na forum? Kiedyś też padały takie pytania ale jakoś nie tak wprost. Takie mam wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:21 A bo ja wiem😃 ja tu jestem od 2018 roku i juz wtedy zakładała takie wątki (czasem dokładnie te same; na przykład "dlaczego nie zamawiacie zakupów' albo "dlaczego używacie laptopa a nie komputera" itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:50 Plus kwestia spódniczek i wzdętych brzuszków. Swoją drogą jak kiedyś napisałam że niektóre chętnie się wyspowiadają nawet z defekacji to nie trzeba było długo czekać, gazeciarz rozpoczął wypytywanie a część durnych atencjuszek ze szczegółami opisała wszystko co chciał. I tłumaczyły się że to ważne tematy, zdrowotne przecież. Dopóki będą fanki dzielenia się intymnymi sprawami tylko dlatego że ktoś pyta - będą i animatorzy forum, nic niezwykłego. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:28 defekacja zwana potocznie sraniem poza zboczeństwami jest aktem wyłączie fizjologicznym i jak najbardziej z obszaru zdrowia. ba. to mega ważny temat- kupa jest niedoceniana a wielu problemów można by uniknąć zwracając uwagę na ten aspekt życia. niestety- owiewanie jej nimbem tematu wstydliwego i zakazanego nie pomaga ani profilaktyce ani diagnostyce wielu chorób kwestie macierzyństwa zaś -poza apsektem z obszaru zdrowotnego poruszają kwestie duchowe, psychiczne być moralne- dlatego uznawane są i słusznie za obszar intymny Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:52 Ale na kwestiach duchowych zna się każdy (może prócz Triss, ktora otwarcie przyznawała, że ona czegoś takiego nie ma). A na kupie zna się nie każdy. W wątkach poświęconych zdrowiu czasem pojawiają się takie szkodliwe głupoty, że aż strach czytać, w wątkach poświęconych kwestiom moralnym/duchowym każdy może pisać, co mu się żywnie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 09:56 i jak najbardziej z obszaru zdrowia. ba. to mega ważny temat- kupa jest niedoceniana Tak, totalnie, odpowiadanie na pytania znanego tu zboczeńca i oblecha ma aspekt zdrowotny. Wiele istnień ocalono dzięki wypełnieniu dzienniczka gazeciarza. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pytanie do bezdzietnych 13.07.25, 07:17 35wcieniu napisał(a): > > Tak, totalnie, odpowiadanie na pytania znanego tu zboczeńca i oblecha ma aspekt > zdrowotny. Wiele istnień ocalono dzięki wypełnieniu dzienniczka gazeciarza. > > nie przesadzaj - zdrowotnie alejednak to goowno. Jaki pytający takie odpowiedzi Swoją drogą,masz linka? Poczytałabym Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:23 angazetka napisała: > Na forum się rozmawia, a nie oczekuje od innych pełnego raportu z prywatnych kw > estii. > To prawda, że się rozmawia, a co do oczekiwań - co osoba, to inne. Odpowiedz Link Zgłoś
johana741924 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:41 angazetka napisała: > Na forum się rozmawia, a nie oczekuje od innych pełnego raportu z prywatnych kw > estii. > Dokładnie tak. Często obserwuję wątki w których ktoś rzuca hasło czy pytanie i nie uczestniczy w dalszym ciągu. Od razu widać że to trol który liczy na jatkę. Niestety ale autorzy takich postów mają jakąś formę zaburzania osobowości, dlatego nie biorę w tym udziału. Ot takie zjawisko socjologiczne na które czasem warto zwrócić uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 10:02 Ale czy to ważne, czy wątek zakłada troll czy nie troll? Ważne, że można pogadać albo przynajmniej poznać zdanie innych. A czy będzie jatka czy nie to zależy nie od autorki wątku, tylko od uczestniczek. Owszem, jest co najmniej parę nicków, które lubują się w wielowypowiedzowych kłótniach. Codziennie poświęcają parę godzin na bezowocne kłótnie, przez parę dni w tym samym wątku. Aż korci, żeby to nazwać żałosnym, ale może mają po prostu dużo wolnego czasu i specyficzne potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:50 mama-ola napisała: > Wyjątkowo stanę po stronie 00 - ma prawo pytać, ponawiać pytania, naciskać na d > oprecyzowanie itd. Bo to forum. Jak i kazdy ma prawo ocenic jej pytania. > W wątek wchodzi, czyta go i odpowiada na te pyt > ania ten, kto chce. Nie ma obowiązku odpowiadać na pytania. Zamiast tego można też i ja zapytac: a na xuj ci ta wiedza? 🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
marusia_ogoniok_102 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:19 1. Bo nikomu nie życzyłabym siebie jako matki, 2. Nie mój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:21 1. Bo nie. 2. Młody mąż, którego strzelę sobie na ostatnie lata życia żeby mi masował stopy. Lub stary mąż, jeśli umrę przed nim, czego nie wykluczam. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 08:27 Przy decyzji o dziecku trzeba myśleć nie tylko o swoich potrzebach, ale też o dziecku. Nie wydaje mi się, żebym miała być dobra matką. Poza tym nie podoba mi się kierunek, w którym zmierzą świat i wkręcanie kogoś w te kabale uważam za nie fair Dziedziczył będzie oczywiście Kościół, za mój majątek kupię sobie zbawienie, hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:08 Mam podejrzenia graniczące z pewnością, że autorka kiedyś po Jurze spacerowała razem z forumka Bei Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:18 Jeśli mada21 to gazeciarz to tak. Nie wiem, nie znam się, za krótko jestem na forum, trafiłam na końcówkę gazeciarza pod nickiem kaznodzieja i następnie chwilę pod nickiem katja.katja, pod którym to spacerował(a) po Jurze zdaje się. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 20:49 Mada to na pewno gazeciarz. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 14:12 Szczerze wątpię. Skąd takie wieści? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:22 Też tak uważam. Ewentualnie, dopóki się jeszcze do czegoś nadajemy, można przerabiać nas na magazyny biologicznych części zamiennych dla tych z dziećmi. Nic bowiem nie nadaje wartości kobiecie jak dziecko, a najlepiej dwanaścioro dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:24 Ja jestem bardzo za tym okopem. Jestem na tyle ślepa i nieskoordynowana ruchowo, ze zapewne przy pierwszym użyciu broni wybilabym w pien własny oddział wraz z dowódcą 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 14:00 Mi w okopię nawet zaostrzonego patyka by nie dali Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:30 ja wprawdzie cos tam jeszcze widze ale na po ( byl taki przedmiot nauczania w szkole za moich czasow 🤣🤣) za cholere nie moglam sie zgrac z kbks a co do dopiero z kalachem 😛 za to pieknie bandazowalam i nie mdleje na widok krwi, takze Ty strzelasz a ja opatruje 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:09 Ja to nawet widzę oczyma duszy mojej: przyjeżdża generał z wizytacją na miejsce niedawnej bitwy, patrzy a tu cały oddział leży pokotem, martwy ale starannie zabandażowany. - A co tu się stało??? - Szeregowa Daniela tu była. A kapral Mysiulek udzielała pierwszej pomocy 😄😄😄 Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:10 Z inspekcją powinnam napisać, nie? 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:16 [Nieśmiało wychylając się zza krzaczka] A kogo pyta i kto mu odpowiada, skoro cały oddział pokotem i zabandażowany? Ja umiem i strzelać, nawet w miarę trafiając w to w co celuję, i bandażować. Ale sądzę, że Daniela by do okopów przybyła z furą jagodzianek/ciasteczek/rogalików czy co tam by akurat miała "na pomyśle", poczęstowała obie strony, zagadała po swojemu i bez jednego wystrzału przekonała obie strony o irracjonalności wojny. A Mysiulek zabandażowałaby gębę generałowi, coby nie zagłuszał. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:19 Członków swojej ekipy pyta. Przybyłych z nim na miejsce. Bo oddział leży zabity na śmierć 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:28 To ja dygam grzecznie i wracam za krzaczek, dopóki ktoś cię nie rozbroi... Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 17:00 Ja też umiem strzelać. Tylko nikt nie weźmie odpowiedzialności za to, do kogo bym strzelała 😈 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 21:55 ja to chlebem i sola przywitam! takim cieplym, prosto z kruseta, no jak to na wojne bez gara sie wybierac???? a potem gebe obandazuje Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:39 A dzietnych zacznijmy rozliczać z wywiązywania się z opieki. Brak szczepień - zawieszenie świadczeń, ubytki w zębach, problemy wychowawcze w szkole, olanie zaleceń lekarza, ligopedt, ppp -jw. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:42 1. Bo nie. 2. Gdybym miała mieszkanie w dużym mieście to fundacja pomagająca się usamodzielnić dzieciom z DD, które w większości "rodzicow" mają. A kasa na ochronę i rehabilitację jeży. Odpowiedz Link Zgłoś
nudnezyciezzz Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 13:44 Bo nie lubię dzieci, jestem nerwowa i wiem że na dzieci bym tylko krzyczała i być może biła(tak zostałam wychowana). Nie mam mieszkania, samochodu, więc nikt nic po mnie nie odziedziczy. A spadek po rodzicach pójdzie na sprzedaż żeby mieć pieniądze żeby przeżyć na emeryturze. Ewentualnie jeśli jakimś cudem coś zostanie to mam siostrę 18 lat młodszą, wszystko bedzie jej. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 14:01 00zxc00 napisał(a): > Po pierwsze, dlaczego nie macie dzieci? Jestem najmłodsza z rodzeństwa, zanim rozwinął się u mnie instynkt macierzyński to już oglądałam doświadczenia rodzicielskie mojej siostry i brata. Na dodatek siostrze przytrafiło się dziecko poważnie chore i wymagające opieki. To choroba genetyczna, panicznie się bałam że mnie też coś takiego spotka > A po drugie, kto po was będzie dziedziczył? Siostrzeńcy? Jeśli coś zostanie to oczywiście, ze rodzina Odpowiedz Link Zgłoś
grazyny Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 22:39 A co to za choroba Marzenko? Odpowiedz Link Zgłoś
jasnozielona_roslinka Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 15:36 Ja mam, ale z rozmów z bezdzietnymi: jedna uważa że się nie nadaje na matkę ( zgadzam się z nią), druga chciała ale warunki życiowe i zdrowotne na to nie pozwoliły, kolejna to nie wiem ( ale wynikało że chyba nie mogli), kolejna para to nie mogli mieć dzieci W pierwszym przypadku to dzieci siostry, w drugi kuzynka i ewentualnie jej dzieci, w trzecim nie wiem, w czwartym bracia pary i ich dzieci (ale chyba nawet nie za bardzo jest co dziedziczyć) Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 16:17 Pytanie do tych co nie mają psów: czemu nie macie psa? Pytanie do tych co nie mają kotów: czemu nie macie kota? Czemu nie macie ogródka? Albo kajaka...lotni? Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 17:50 Bo mam kota. No mam tego kota, Bo by mi ten kot nawiał z ogródka. Albo odpłynął... odleciał? Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pytanie do bezdzietnych 11.07.25, 18:16 1. Chętnie, zresztą przeprowadziłam się do kraju w którym tak właśnie jest, między innymi dlatego, że uważam że moja płeć nie powinna determinować faktu że otrzymałabym o 30% niższą emeryturę niż facet. 2. Przydział do okopu nie grozi ani mi, ani facetowi o podobnym poziomie wykształcenia i umiejętności, bo ludzie z wyższym wykształceniem są przydatni w czasie wojny w innych zadaniach niż siedzenie w okopie. W kraju w którym mieszkam obowiązek obrony kraju ciąży również na kobietach. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Pytanie do bezdzietnych 12.07.25, 01:55 1.Nie interesuj się. 2.Wydam na podróż dookoła świata albo może na luksusowy dom starości w Niemczech Albo coś jeszcze innego, może jakiemuś schronisku dla psich dzieci zapiszę. Nikomu z rodziny nie zamierzam zostawiać spadku w każdym razie. Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Pytanie do bezdzietnych 14.07.25, 17:33 Nie chce mi się być matką. Za duże poświęcenie, za duża odpowiedzialność. Źle mi się kojarzy relacja matka-córka. Nie chcę sprzedać niewinnemu dziecku jakiejś traumy. Mieciu też nie ma ochoty, więc nie ma tematu. Siostrzeńcom oddałabym bardzo dużo już teraz, więc nie mam też problemu z oddaniem po śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś