riki_i 11.07.25, 01:30 Cóż za piękna miłość z czwóreczką drobiazgu w tle. Jedynie źli ludzie mówią, że to będzie piękna katastrofa. Tfu, tfu, a kysz, a kysz! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 01:33 Ryszard, przeżyj w końcu tego kosza od Sashy i od Opozdy. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 01:35 Nie każdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora" Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 01:39 Brawo, umiesz skopiować moją sygnaturkę. Gratuluję. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:49 Nie każdy też się żeni, bo tak wypada, by potem dorabiać żonie rogi i po nocach (01:30) śledzić i komentować życie celebrytek. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:51 Ale dochrzanić się do Angazetki (1.39 w nocy) , to już jakoś nie masz ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:12 Angazetka nie ma chorych obsesji na punkcie raz spotkanych w kolejce do baru celebrytek. A u ciebie Strunin, Opozda, Woźniak-Starak... Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:24 Bolesne to jest, ta niewidzialność... Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:26 danaide2.0 napisała: > Bolesne to jest, ta niewidzialność... Jaka niewidzialność? Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:02 Niewidzialność rikiego (w tej kolejce). Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:36 Jakoś 19-latce z UA owa niewidzialność na oczy nie padła . Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:06 riki_i napisał: > Jakoś 19-latce z UA owa niewidzialność na oczy nie padła . Przecież dziwka obroocha nawet kosmatego pijaczynę, jeśli ten dobrze płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:09 Ale ja nic nie płaciłem. Bo za miejsce do pier*olenia, czyli hotel, zazwyczaj się płaci. Chyba, że preferujesz kosmatego pijaczynę w krzaczorach. Każdemu według jego potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:32 Fundowałeś hotel, kolację, przebywanie w oparach luksusu. Dla biednej dziewczyny z jakiejś chaty z wychodkiem to już jest wystarczająca zapłata. Z biednym by nie poszła choćby wyglądał jak James Dean. Z bogatym będzie się gzić choćby przypominał Cezarego Żaka. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:34 Co nie znaczy, że uważam że przypominasz Cezarego Żaka. Dobrze jednak wiesz, że wybierasz laski, które lecą raczej na twój gest oraz gościnność niż urodę czy intelekt. Jeśli posiadasz te ostatnie to jest może dla nich miłym dodatkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:39 Jakim wychodkiem To była dziewczyna z miasta a nie jakaś wyrwana z wiochy. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:43 Z opisu sytuacji to miasto to raczej jakiś powojenny Breslau niż dzisiejszy Gdańsk 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:26 Raczej nie pamiętasz moich starych wątków. Dziewczę jak na tamtejsze stosunki, to była lokalna elita. Mieszkała w domu za wielkim murem w najlepszej części Bachmutu. Obok mial dom pewien deputowany (zresztą mu go spalili jeszcze przed wojną). Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:19 To jest niesamowite, że taki epizod może być najpiękniejszym wspomnieniem w oczach doroslego mężczyzny riki_i napisał: > Jakoś 19-latce z UA owa niewidzialność na oczy nie padła . Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:24 A dlaczego uważasz, że to jakieś najpiękniejsze wspomnienie? Regularnie spbie myślę o tym, że covid uratował mi życie, bo zdezorientowane dziewczę wybyło dzień przed zamknięciem granic, a potem choćby i chciało, to już wrócić nie mogło. Krótki czas gdy miałem ją jeszcze na głowie w 2022r. to już było zupełnie co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 16:50 Dlatego, że co najmniej kilka razy na forum wspominałeś o tym epizodzie, zawsze w kontekście przechwałki (jak wyżej). Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:05 Nie miałem intencji tym sie chwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:41 riki_i napisał: > Nie miałem intencji tym sie chwalić. zobacz jak ci kinol rosnie Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:31 > A dlaczego uważasz, że to jakieś najpiękniejsze wspomnienie? Bo nawet w tym wątku swoje rzekomo bogate życie erotyczne opierasz na młodocianej kochance sprzed kilku lat. Gdybyś nie był erotomanem gawędziarzem wzdychającym do trzeciorzędowych blond celebrytek to od czasów covidu miałbyś kilka takich kochanek. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:57 Nie chciałem mieć już od dawna żadnych kochanek! Ta się sama napatoczyła Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 18:43 Tak, one zawsze same niechcący nadziewają się na fiuta 😀😀😀 Po prostu przechodzą i ojej. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 20:56 Przechodzą z tragarzami! Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 10:37 Cud boski, ze sie nie wypiela na spiocha i riczardo nie został dziadko-ojcem w wieku 54 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.na.zakrecie Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 05:09 Piszą, że to ślub humanistyczny.... Ryszard że, hamuj konie z tymi - "a kuszami".. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 08:14 helka.na.zakrecie napisała: > Piszą, że to ślub humanistyczny.... > Ryszard że, hamuj konie z tymi - "a kuszami".. Humanistyczny? Czyli żaden. On się w ogóle rozwiódł, czy tylko "oczyścił różne sprawy prywatne"? Riki, nie będzie katastrofy rozwodowej, najwyżej ona się wyprowadzi, i tyle. A moze się zdziwisz, i będą sobie humanistycznie żyć w big love forever. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:16 Gdybym wiedział, że to był jakiś cyrk na kółkach, a nie ślub, to bym w ogóle nie założył tego wątku. Biedna żona tego Bajtlika. Namachał czwóreczkę, a teraz sobie z kochanicą publicznie jaja robi. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:32 Jako osoba broniącą świętych węzłów małżeńskich oraz oburzona kochanicami nie jesteś bardzo wiarygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:36 Ja nie bronię świętych węzłów małżeńskich, ani nie jestem oburzony kochanicami. Co Ty mi tu złośliwie wpierasz? Zasugerowałem tylko tyle, że związek małżeński (który notabene okazał sie fejkiem) pana z 4 dzieci i pani lat 35 , nie rokuje. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:41 Usiłuję to jakoś skomentowc, ale zbytnio mnie bawisz. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:49 Sama się sobą bawisz, a w zasadzie swoim trollowaniem. Ale tego tez nie potępiam, o ile mieści się w cywilizowanych ramach. Na zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:20 Fajne są tańce obyczajowe Ricardo z ematkami. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:35 Są żenujące, ale to on wygrywa, bo one mu odpisują. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 15:59 >związek małżeński pana z 4 dzieci i >pani lat 35 , nie rokuje. Ale pan nie jest wdowcem obciążonym 4 drobiazgu poniżej lat 6, co szuka zacnej kobiety do ogarnięcia przybytku i gospodarstwa. Te dzieci mają matkę i zapewne z nią właśnie mieszkają na codzien, wiec jaki to miałby być problem dla pani lat 35, która być może żadnego potomstwa osobiście rodzić nie chce, więc pan spełniony rodzicielsko to dar z niebios. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:08 Wiadomo, porzucona baba wszystko ogarnie. Brawo, memphis90 Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:35 > Ale pan nie jest wdowcem obciążonym 4 drobiazgu poniżej lat 6, co szuka zacnej kobiety do ogarnięcia przybytku i gospodarstwa. Te dzieci mają matkę i zapewne z nią właśnie mieszkają na codzien O ile ten pan nie ma odebranych praw rodzicielskich to dzieci będą u niego bywać. Mniej lub bardziej regularnie. Nie mów, że takie wizyty i obowiązki wobec 4 drobiazgu nie mają żadnego wpływu na związek i nową żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:54 Wiadomo, porzucona baba wszystko ogarnie. Brawo memphis90! Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 05:57 Czy Twój głęboki i widoczny problem z tym, że ludzie posiadający dzieci wchodzą w związki to jakaś nieprzepracowana trauma związana ze złą macochą? Widać, że ten temat Cię mocno porusza. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 07:06 Te dzieci mają zdaje się matkę, z którą mieszkają, więc nie rozumiem dlaczego media bredzą na lewo i prawo o macosze? 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 07:36 Bo według prawa macocha to żona ojca, a ojczym to mąż matki Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:04 Wzięcie ślubu humanistycznego nie rodzi żadnych skutków prawnych, więc i żadnej macochy w tej bajce nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:10 O ile nie było też cichego cywilnego, co praktykują często pary biorące humanistyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
anajustina Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 00:45 Jeśli faktycznie ta pani sprawuje opiekę nad tymi dziećmi. W przeciwnym razie to żona ojca li i jedynie. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:08 W sumie mnie też porusza. Żeby się związać z facetem z czwórką dzieci, to trzeba być albo bardzo zakochaną, albo bardzo głupią. Co w sumie na jedno wychodzi Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:34 Od którego dziecka związek z jego rodzicem to głupota? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:35 gru.u napisała: > Od którego dziecka związek z jego rodzicem to głupota? Dwoje to max. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:37 primula.alpicola napisała: > gru.u napisała: > > > Od którego dziecka związek z jego rodzicem to głupota? > > Dwoje to max. Tak. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:48 Jest w uzusie. Ale zawsze wierzyć w krainę różowych jednorożców, albo dawać przykład Przetakiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:53 angazetka napisała: > Jest to gdzieś w prawie? > Nie ma w prawie, jest tylko w mojej głowie, nie ma potrzeby się tym przejmować Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:12 riki_i napisał: > primula.alpicola napisała: > > > gru.u napisała: > > > > > Od którego dziecka związek z jego rodzicem to głupota? > > > > Dwoje to max. > > Tak. Tia. Bo akurat wam decydować ile kto chce mieć dzieci i w jakiej konfiguracji. Dla mnie każda ilość dzieci powyżej jednego to szok, ale ja mam specyficzne dziecię, specyficzne doświadczenia, ADHD, nadwrażliwość na bodźce i do tego zwyczajnie nie ogarniam jak jest za dużo chaosu. Inni mają czwórkę i nie zauważają, żeby ich to jakoś przytłaczało. Ta sama reguła dotyczy dziecków cudzych. Gdyby mi się trafił partner, który ma kilkoro dzieci ale tę czeredę wraz z matką ogarnia, to ja bym nawet nie miała nic przeciwko. Ale gdyby mi się trafił taki, co to ma jedno ale nie ogarnia i ja miałabym za niego ogarniać, to ja bym się nie pisała. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:24 Trampki w kwiatki, nie wierz w bajki z mchu i paproci o bezproblemowych dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:41 riki_i napisał: > Trampki w kwiatki, nie wierz w bajki z mchu i paproci o bezproblemowych dzieci > ach. Dlaczego? Są takie samobieżne przypadki. Ja na przykład wiem dobrze, że gdyby moje dziecko miało rodzeństwo sztuk jeden w swoim wieku to byłoby całkowicie nieomal bezobsługowe, bo jest mega pomocna i kochana, i super dogaduje się z innym pojedynczym dzieckiem. Natomiast w pojedynkę jest ogromnie absorbująca i dała mi nieźle do wiwatu jako maluch do lat czterech. Do dziś wymaga więcej uwagi niż inne dzieci, tak po prostu ma. Ale zabawa polega na tym, że urodzenie rodzeństwa to ryzyko, mogło by mi się trafić dziecię chore lub z piekła rodem, zatem nie zdecydowałam się na to ryzyko, bo mój system nerwowy by tego nie udźwignął. No ale innym się udaje. No wiadomo, nie wszystkim. Przebywam aktualnie w hotelu dla rodzin, jest tu sporo takich przypadków, którym jednak współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:44 Riki za problemowość uważa samo bycie dzieckiem. To tak jakby powiedział, że pies jest problemowy, bo trzeba z nim na spacer wychodzi. Wszystko jest kwestią postrzegania rzeczywistości. To tak jak z aktywnością fizyczną - dla kogoś super wycieczka, a dla Rikiego mordęga na granicy ludzkiej wytrzymałości. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:56 Nie wiem, może też ma trudny przypadek i jego system nerwowy tego nie dźwiga? Moja córka mówi non stop na przykład a jak nie mówi to śpiewa. I cały czas upewnia się, że nadążam za jej narracją. Urocze to jest, ale po którymś dniu od 7 do 23 takiego mówienia nie słyszę już własnych myśli i też mam ochotę zakopać się choć na chwilę pod ziemią, bo mam nadwrażliwość na bodźce i dłuższy hałas wwierca mi się w mózg do tego stopnia, że dostaję migreny. Kocham tę dziewuszkę nad życie, czasem po prostu nie jest mi łatwo być samej w jej żywiołowym towarzystwie 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:04 Ale prosisz ją czasami, żeby poszła się pobawić/poczytać/cokolwiek, i przestała do Ciebie mówić? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:15 Od dziewięciu lat ją proszę 🤣 I tak, zdarza jej się czasem taki dzień, kiedy sama jest przestymulowana i wychodzi gadać do siebie w osobnym pokoju. Rzadko, ale zdarza się czasami To taki typ, który każdą myśl wypowiada na głos i musi koniecznie ją skonsultować z drugim człowiekiem. Najlepsze, że jak wyjdzie gdzieś gdzie są inni ludzie to łapie tryb introwertyczny i nagle milknie jak zaczarowana i tylko patrzy. Idę o zakład, że milczy cały dzień w szkole i potem odreagowuje w moim towarzystwie 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:20 O boże, współczuję Ci! Może wyrośnie, czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:31 trampki-w-kwiatki napisała: > Nie wiem, może też ma trudny przypadek i jego system nerwowy tego nie dźwiga? M > oja córka mówi non stop na przykład a jak nie mówi to śpiewa. I cały czas upewn > ia się, że nadążam za jej narracją. Urocze to jest, ale po którymś dniu od 7 do > 23 takiego mówienia nie słyszę już własnych myśli i też mam ochotę zakopać się > choć na chwilę pod ziemią, bo mam nadwrażliwość na bodźce i dłuższy hałas wwie > rca mi się w mózg do tego stopnia, że dostaję migreny. > Kocham tę dziewuszkę nad życie, czasem po prostu nie jest mi łatwo być samej w > jej żywiołowym towarzystwie 😜 Moja była taka sama Też mam nadwrażliwość na bodźce. Więcej dzieci sobie nie zrobiłam. Obydwie jesteśmy podobnie uszkodzone, u niej więcej hiperaktywności, buzia jej się nie zamykała odkąd zaczęła wypowiadać pierwsze sylaby. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:36 He, he, no ja też poprzestałam na niej jednej. Gorzej, że rodziców miałam takich samych i wyprowadziłam się od nich na studiach głównie dlatego, że nie mogłam zdzierżyć tego hałasu (też mówili tysiące słów, do tego jednocześnie) 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 15:38 Ja sobie wykształcilam słuch wybiórczy:p wyłapuje tylko ważne informacje z całej paplaniny a moja też ciągle gada :p Nie mogę mieć pretensji, też taka byłam, ze mi się gębą nie zamykała ;p Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:10 Zazdroszczę słuchu wybiórczego! Ja nawet na plaży nie daję rady, bo nie umiem nie słyszeć tego o czym paplają ludzie wokół mnie i tragicznie się przez to meczę 😭 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 08:50 Mój mąż ma jak ty, też się męczy słysząc rozmowy innych a ja cykl! Klapka w mózgu przestawiona i się relaksuję 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:20 Oczywiście, ze pies jest problemowy! Właśnie mam na karku od dłuższego czasu psa teściowej, zwierzę wspaniałe, ale już spacerki niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 15:40 Bo ty jesteś leniwy Riki, to i spacer z psem ci wadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:04 gru.u napisała: > Dzięki, przekażę Tu masz, zdaje się, dość luźny związek, z fazami intensywnych spotkań kiedy dzieci są u ojca? To jednak zupełnie inna sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:16 Nie kazdy związek musi polegać na wspólnym mieszkaniu non stop Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:18 gru.u napisała: > Nie kazdy związek musi polegać na wspólnym mieszkaniu non stop Oczywiście że nie. Związek niejedno ma imię. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:41 gru.u napisała: > Nie kazdy związek musi polegać na wspólnym mieszkaniu non stop Oczywiście. Tyle tylko, że taki związek ma dość niewiele wspólnego ze związkiem na stałe, gdzie pan/pani bytują ze sobą non stop. Jak fałszywe bywają wyobrażenia tkane na podstawie okresowego pomieszkiwania ze sobą, przekonała sie na przykład pani Wendzikowska. I multum innych osób w covidzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:44 Chodzi o to , że nikt nie zmusza pani i pana do bytowania na stałe jeśli tego nie chcą. Związki LAT istnieją i są coraz częstsze chyba Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:52 To nie są związki w pełnym tego słowa znaczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:56 riki_i napisał: > To nie są związki w pełnym tego słowa znaczeniu. A twoje małżeństwo to dopiero wzór związku, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:59 Na pewno bardziej podpada pod związek niż układ gdzie sie ktoś umawia na bara bara w czasie gdy dzieci wywiezie do ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:05 > Na pewno bardziej podpada pod związek... Podpada! Dałoby to zakwalifikować jako groteska Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:06 Czyli jak przeroochałeś te trzy kobiety w jeden dzień w swoich późnych latach 40., czym się ostatnio chwaliłeś (może będzie ktoś miły i znajdzie ten post), czyli będąc już żonatym, to był ten lepszy związek, niż szczere układanie sobie życia na nowo z innymi partnerami? A ta małolata z Ukrainy też z wami w związku była? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:09 Żeby on sie chociaż tą Ukrainką podzielił z żoną, może by chciała też skorzystać, jakieś urozmaicenie a nie tylko kocurkowanie Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 07:04 riki_i napisał: > Na pewno bardziej podpada pod związek niż układ gdzie sie ktoś umawia na bara b > ara w czasie gdy dzieci wywiezie do ojca. Rozumiem ze ty z ta kochanka sie zabawiałeś w towarzystwie syna? Czy był wtedy z matką? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:02 Prawdziwy związek to ona, on i prostytutki? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:11 Cichodajka jeśli już i nie za kasę, tylko za obietnice przyszłych korzyści. Btw nigdy niewypowiedziane. Związkiem jest codzienne przebywanie ze sobą, w okolicznościach zwyczajnych , a nie wakacyjnych oraz tak zwane 'wspólne barowanie się z życiem'. Pier*olenie sie na boku , co sam uskuteczniałem , czy umawianie sie w celach rozrywkowych z panami, żadnym poważnym związkiem nie jest, aczkolwiek takim może się z różnych powodów wydawać. Sam uznaję za przeszłe poważne związki różne układy, które obiektywnie nigdy nimi nie były. No taka już natura człowieka i nawet chyba nie ma sensu z tym walczyć poza jedną jedyną sytuacją, gdy na podstawie takich ulotnych i niepełnych relacji ktoś tka sobie nierealne wyobrażenia na przyszłość. Czyli casus pani Strunin i pana płodzimierza. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:14 Rysiu, my Ci tu próbujemy subtelnie zasugerować, że pan, który, bedac w małżeństwie, się puszcza na prawo I lewo, jest słabym ekspertem od jakości cudzych związków. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:16 Dla mnie związek to przede wszystkim więzi, z qrwiarzem nie da się go stworzyć Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:20 gru.u napisała: > Dla mnie związek to przede wszystkim więzi, z qrwiarzem nie da się go stworzyć Ale nie ma tych więzi z kimś, z kim widzisz sie od czasu do czasu! To ułuda! Której zresztą wszyscy zazwyczaj w takich okolicznościach ulegamy. Ps. Będziesz miała 54 lata jak ja teraz , to zapewne mi to potwierdzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:21 A kim jesteś, by decydować, czy w związku obych ci ludzi są więzi? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:44 A kto mówi, że od czasu do czasu? Tacy ludzie mogą ze sobą spędzać więcej czasu niż małżeństwo w którym pan woli znalazł wekendu z żoną weekend z kochanką Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:21 Czyli mówisz, że Wisława Szymborska i Kornel Filipowicz nie tworzyli związku? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:32 Ona dzieci żadnych nie miała, on miał dwójkę. Źródła opisują związek jako "duchowy", z tego co mi opowiadał ktoś, kto ich widział w akcji, pan pełnił raczej funkcję sekretarza. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:37 Zapomniałaś dodać, że śmierdzi mi z gęby. Równie dobry bon mot w dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:41 Ach, i znowu, jak na każdą okazję, znajduje się rikusiowy kolega, który akurat przechodził z tragarzami i kogoś zna/widział/słyszał! Ale na pytanie nie odpowiedziałeś. Czy to nie był związek? Kochali się. W odróżnieniu od ciebie i tej nieszczęsnej kobiety, która za ciebie wyszła. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:57 riki_i napisał: > Ona dzieci żadnych nie miała, on miał dwójkę. Źródła opisują związek jako "du > chowy", z tego co mi opowiadał ktoś, kto ich widział w akcji, pan pełnił racze > j funkcję sekretarza. Duchowe porozumienie było na pewno, poza tym związek był pełnowymiarowy. Kornel sekretarzem? Chyba ci się z Rusinkiem pomyliło Szymborska zawsze mówiła o Kornelu jak o samcu-samotniku, mężczyźnie który ma swój rewir, szanowała go i był Jej Mężczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 07:06 riki_i napisał: > Cichodajka jeśli już i nie za kasę, tylko za obietnice przyszłych korzyści. Bt > w nigdy niewypowiedziane. > 🤢🤮 Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:15 Oczywiście, prawilny związek to mąż, żona, prostytutki, kochanki ze wschodu, tkwienie razem ze względu na kasę, wzajemna niechęć i nielubienie się. Związek, w którym ludzie się szanują, a nie mieszkają razem, to żaden związek 🤷 Uniwersum Rikiego to jest Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:47 kot.z.kosmosu napisała: > Oczywiście, prawilny związek to mąż, żona, prostytutki, kochanki ze wschodu, tk > wienie razem ze względu na kasę, wzajemna niechęć i nielubienie się. > Związek, w którym ludzie się szanują, a nie mieszkają razem, to żaden związek ? > ? Uniwersum Rikiego to jest Prawda? Bardzo śmieszny ten Ryszard 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:23 gru.u napisała: > Nie kazdy związek musi polegać na wspólnym mieszkaniu non stop A tu się zgodzę. Co więcej, powiedziałabym, że nie każdy związek POWINIEN polegać na wspólnym mieszkaniu. To wspólne gospodarowanie to jakiś relikt z czasów niedoborów, gdy się ludzie w jednej izbie ze zwierzętami cisnęli, kontynuowany z powodu biedy i braku komunikacji na odległość. Mam za sobą związki na odległość i to były bardzo dobrze funkcjonujące relacje, bez codziennej frustry związanej z tym, że jakiś chłop mi współlokatorsko nie odpowiadał, bo miał nawyki nie do pogodzenia z moimi. A przy tym był cudownym człowiekiem, fascynującym tak, że ach. No ale domowo, kompletna klapa i wspólne zamieszkanie zamordowało tę miłość szybciej niż Piorun Sycylijsli, który ją powołał do życia. Ja mieszkam z moim partnerem z dwóch powodów, po pierwsze z biedy, czyli nie byłoby nas stać na prowadzenie dwóch osobnych gospodarstw domowych. To znaczy byłoby, ale kosztem innych spraw i wtedy te sprawy zostałyby pogrzebane w biedzie. Po drugie z braku czasu. Często jest tak, że te pół godziny rano i dwie godziny wieczorem pomiędzy praniem a robieniem posiłków to cały nasz wspólny czas. No i po ostatnie widzę plusy tego wspólnego gospodarowania, bo chłop mój sprawnie ogarnia odkurzanie i dbanie o to, by wszystko działało jak należy i żaden kabel nie wisiał bez sensu ze ściany. Gdyby tych zalet nie miał to raczej nadal byśmy się widywali na weekendowe wizyty i też byłoby fajnie, może nawet bardziej ekscytująco. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:27 Co kto lubi. Ja bym nie weszła nawet gdyby było tylko 1. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:12 Tu raczej bardziej chodzi o obsesję na punkcie pani Sashy Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:28 Gru.u, ja nie będę pisał 100 razy tego samego. Jak się jest nieżyjącym panem Wejchertem, czy innym gościem tej finansowej wagi, to sobie można płodzić i dwadzieścioro dzieci z różnymi kobietami. Natomiast w innych przypadkach w najlepszym razie wychodzi z tego Monika Richardson & Zbysiu Zamachowski (1,3 mln zł alimentów zapłaconych przez Monikę za "biednego" Zbysia). Można także dla odmiany być ojcem bezkontaktowym dla dzieci i migającym się od alimentów (słynny bloger rezydujący na Filipinach). Generalnie, czego usilnie i za wszelką cenę NIE CHCESZ ZROZUMIEĆ, dzieci w ilości od trójki wzwyż, to jest betonowa obręcz na szyję w aspekcie kolejnych trwałych i stałych związków. Obowiązuje to zarówno dla tatusiów , jak i dla mamusiek. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:36 Po prostu znam takie związki i tyle. I są to ludzie niszczących się zdecydowanie pomiędzy skrajnościami typu milionerzy i osoby olewające dzieci, po prostu zwyczajne Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:39 To napisz ogólnie o tych związkach. Ile dzieci z poprzednich relacji ma pani, ile dzieci z poprzednich relacji ma pan, w jakim wieku jest cały przychówek i czy z nimi mieszka oraz jak długo trwa związek i czy został sformalizowany. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:49 1. Ona dwójka dzieci podstawówkowych, on córka podstawówkowa, związek sformalizowany, maja też wspólne dziecko, te starsze to już na studiach są 2. On 4 dzieci, 2 dorosłych, dwójka nastolatków, nie wiem czy mieli formalną naprzemienną ale dzieci były sporo z nim. Ona dwójka wczesnych nastolatków z nią, wspólnie jeszcze mieli bliźniaki. Związek niesformalizowany. Teraz wszystkie starsze dzieciaki już dorosłe, bliźniaki mają 9 czy 10 lat, jakoś są niewiele starsze od mojej najstarszej Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:27 W pkt. 1 zaczynasz od stanu, w którym Państwo sie poznali? Bo wpierw piszesz o dzieciach podstawówkowych, a potem o tym, że "starsze dzieci są już na studiach". Pkt. 2 to jest jakiś już kompletny galimatias, musiałbym to sobie rozrysować. Ośmioro dzieci? Kto za to płaci(ł)? Nadal będę uparcie twierdził , że facet z czwórką dla 35letniej pani bezdzietnej to jest strzał w głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:41 Tak, pisząc o wieku dzieci pisałam moment startowy, oba związki są wieloletnie, więc dzieci wówczas podstawówkowe już dorosły. Jak ja zaczynałam z moim ex też miał dzieci a podstawówce a teraz to już dorośli ludzie. Punkt dwa jest prosty: on czworo, ona dwoje, wspólnie dwójka. Za dzieci płaciło - co za niespodzianka: ich rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:48 No to bogaci rodzice, skoro było ich stać. Pisałem wielokrotnie - tego typu układy zazwyczaj wywraca codzienna logistyka, która jest nie do ogarnięcia na dłuższą metę. Panowie z ogonami z poprzednich związków są ponadto w 90% przypadków spłukani z kasy. Wszystko sie może zdarzyć, jak śpiewała pewna depresyjna artystka i oczywiście cuda też się zdarzają. Wracając jednak do tematu startowego, rozkapryszona jedynaczka z bogatego domu plus pan po 40stce z czwórką dzieci oraz "ślub humanistyczny" to jest dla mnie wyjący na maksa czerwony alarm. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:02 Ale w sumie o co prujesz dupę, rysiu? Za twoje pieniądze ten ślub humanistyczny wzięli? Może im się uda, może się rozstaną, życie. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:04 Dziwię się. Zdziwienie jest emocją, którą można wywnętrznić na forum. Powodując przy tym emocje u innych oraz prowokując ożywioną dyskusję, co się i dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:05 Ale przecież nie jedna para miała ośmioro tylko to się rozkładało na więcej osób. Spłukani z kasy? To taki żuczek jak ja nie jest spłukany choć żyję dość skromnie po rozstaniu a panowie tak sobie nie radzą? Pewnej nogę potem tracą Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:15 Mogę mówić o tylko o sobie. Jest pewien poziom egzystencji poniżej którego nie chciałbym spaść, a gdybym spłodził czwóreczkę, spadłbym niechybnie (wariant ucieczki na Filipiny pomijam). Zabrać czwórkę dzieci, siebie i kobietę nawet na silnie przecenione wakacje do Turcji -w przyzwoitym standardzie- to już się robi finansowe coś. Zabrać jednego młodego i siebie jest raczej lightowo. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:19 Młodego i siebie? To się nazywa samotne rodzicielstwo a nie związek. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:21 Na tydzień można pojechać. A dlaczego mamusia nie jeździ, to pisał nie będę. Muszę zachować jakieś resztki prywatności. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:50 riki_i napisał: > Na tydzień można pojechać. A dlaczego mamusia nie jeździ, to pisał nie będę. Mu > szę zachować jakieś resztki prywatności. Riki, ale serio. Od lat opisujesz swoje zdrady, sprawy prywatne śp. ojca, Twojej przyrodniej siostry, teściowej, itp. I nagle powody dla których Twoja żona nie jeździ z Tobą i synem na wspólne wakacje, to jest Wielki Sekret? Dość zabawne, przyznasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:52 Między wierszami o tym pisał wielokrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:59 gru.u napisała: > Między wierszami o tym pisał wielokrotnie Nie zauważyłam. Może się boi latać. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:56 Coś trzeba zostawić w swoim pudełeczku 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:57 Poza tym wszyscy razem tez jeździmy, tyle, że akurat o tym nie piszę. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 08:21 A to już kolejny raz, kiedy żony, tej miłości życia blablabla, na wakacjach jakoś nie ma… W Zakopanem też samotnie klopsa na plecach dźwigał 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 12:30 Ależ niewykluczone że żona jest na wakacjach. Najlepszy seks jak dziecko pod opieką ojca Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:23 Ale to nie ty im będziesz wpłacić za te wakacje, więc możesz wrzucić na luz. Za to założyłbyś wątek o Dodzie, bo tu akurat miałeś rację i przewidziałeś co się wydarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:27 Strunin będzie płacić za wakacje z płodzimierzem i jego czwórką dzieci? Monisia Richardson bis? Czy może dzieci zostawi się bilogicznej matce, żeby upajać sie humanistyczną miłością? Czas nie jest z gumy, a rzeczywistość skrzeczy. O czym zdaje się pani Strunin jeszcze nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:29 A co sądzisz o takiej niesamowitej opcji, że za wakacje dzieci płacą ich osobiści rodzice? Szokujące, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:31 Oni są ze sobą od 2021, więc pewnie już jakieś wakacje zdążyły im wpaść Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:34 Wątpię. Znaczy wakacje zapewne były i to niejedne, ale wątpię aby targali na nie dzieci tego pana. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:37 A dlaczego dzieci nie mogą pojechać na jeden wyjazd z matką, na drugi wyjazd z ojcem, a państwo sobie wyjadą sami? To nie są ani ludzie skrupulatnie liczący dni urlopu ani mogący sobie pozwolić na skromny wypad jak im Grusza wpadnie Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:46 Ale jest go wystarczająco dużo, żeby można było wyjechać kilka razy, szczególnie że nie mówimy o związku pana z ochrony i kasjerki. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:59 Przy czwórce dzieci tego czasu za wiele nie ma, chyba, że zajmuje sie nimi Matka Polka, żeby tatuś mógł sie relaksować z kochanicą . Sorry, life is brutal. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:01 Wystarczy że rodzice podzielą wakacje na pół i każde z nich ma też czas na kochanki i kochanków jeśli ma ochotę się tak relaksować. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:06 Dopóki spracowany kuń daje radę ciągnąć ciężką furę z węglem. Zwykle daje radę krótko. Potem pada. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:09 A spracowana klacz daje radę? Cuda… Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:11 No tak to biologia ustawiła, że spracowana klacz daje radę, a kuń nie daje rady. Wpierw tromtadracko chojrakuje niczym Mutti Merkel, a potem znienacka pada. Jak redaktor Mosz i wielu wielu innych. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:18 Jak chla to pada, natomiast normalnie dla ludzi nie powinno być nieziemskim wyczynem zaopiekowanie się dziećmi przez 5 tygodni wakacji, zakładam że nie są to roczne czworaczki tylko dzieci starsze, więc tu jakoś wyjazd, tu obóz, a w pozostałym czasie bez dzieci można się relaksować z kochanką Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:23 Ja nie mówię o zaopiekowaniu się przez 5 tygodni jako wyczynie , tylko o zarobieniu kasy na to wszystko. To jest wyczyn i to jest ta ciężka fura z węglem. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:28 Która ojciec dzieli z matką więc nie ma co się tak pochylać nad biednym kuniem Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:33 Rysiu, ale wiesz, że ludzie pracują i zajmują się dziećmi, i to jest normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:48 W sumie to rzeczywiście wzruszające, że się tak troszczysz o czas i finanse zupełnie obcych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:00 Po to jest to forum, żeby sobie ględzić . Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:05 riki_i napisał: > Po to jest to forum, żeby sobie ględzić . Zwłaszcza w taki zimny, deszczowy, listopadowy dzień! Niech ten wątek trwa. Albo sobie poczytam Skazanego Mc Fadden. Czy ktoś czytał? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:59 riki_i napisał: > Czas nie jest z gumy. Przecież to są artyści, mają w cholerę wolnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:04 Aktor serialowy tak. Kręci sie to longiem od razu na wiele odcinków i skomasowanych dni zdjęciowych jest mało. Z tym, że on nie jest Gajosem i mega kokosów nie zarabia - co w kontekście opisywanej sytuacji MA ZNACZENIE Ona jako artystka śpiewająca musi już poświęcić znacznie więcej czasu na swoją działalność. Choć z tego co pisali, pani łapie wiele srok za ogon i generalnie żyje w typowy sposób osoby, która zawsze za sobą dupochron bogatych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:05 *która zawsze ma za sobą dupochron bogatych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 11:25 Wypowiem się jako kobieta bezdzietna i mająca już o 10+ lat więcej niż ta pani. Dla mnie jako bezdzietnej i zadowolonej z tego faktu, związek z facetem z dziećmi to byłby kanał, tym większy, im więcej tych dzieci. Na tym etapie życia na jakim jestem to już w ogóle uważam, że gdybym z jakiegoś powodu rozstała się z mężem lub go przy mnie zabrakło, to nie szukałabym nikogo innego bo facet to drenaż energii, a już w ogóle facet z dziećmi to drenaż energii x 10. Po co miałabym sobie robić gorzej niż mam? Po co mieć gorzej jak można mieć lepiej? Jestem terytorialna i lubię niezależność, nie opiekowanie się kukułczymi jajami, a nie ma raczej opcji żeby związek z dzieciatym facetem nie równał się obecności jego dzieci w moim życiu (bo związek ze złamasem który wymiksował się z ojcostwa również wykluczam). Nie sądzę zresztą, żeby w moim wieku ustawiała się do mnie kolejka, zatem przynajmniej tego rodzaju problemy nawet hipotetycznie mam z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 16:47 Dzięki chicarica za trzeźwe podejście do sprawy i brak zaklinania rzeczywistości, co niektóre panie tutaj usilnie starają się robić. Pozwól, że dokonam ekstraktu Twojej cennej wypowiedzi. 1. Związek z facetem z dziećmi to jest kanał, tym większy, im więcej tych dzieci. 2. Facet to drenaż energii, a już w ogóle facet z dziećmi to drenaż energii x 10 3. Po co mieć gorzej jak można mieć lepiej? Niezależność to nie jest opiekowanie się kukułczymi jajami, a nie ma opcji żeby związek z dzieciatym facetem nie równał się obecności jego dzieci w moim życiu (bo związek ze złamasem który wymiksował się z ojcostwa również wykluczam) Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 16:52 Ale to jest jej opinia a nie prawda objawiona. Ona nie chciałaby faceta z dziećmi, jej prawo, nie bierze takiego. Ktoś chce to wchodzi w taki związek. Ja nigdy nie zamalowałam, że weszłam w relacje z samotnym ojcem. Dzieciaki są świetne, a moje dzieci mają fantastyczne starsze rodzeństwo Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 17:11 Wiersz Riki, najgorzej, kiedy dyskusja jest traktowana wyłącznie jako sposób na powierzenie własnych przekonań. Masz w tym wątku mnóstwo opinii, niektóre podobne do twojej, inne skrajnie przeciwne. Co z tym robisz? Jak to podsumowujesz? Wychwalasz opinię zbieżną z twoją, resztę podważająsz lub ignorujesz. Moim zdaniem to objaw braku plastyczności mózgu 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 17:53 > Moim zdaniem to objaw braku plastyczności mózgu 😉 wybitnie delikatna diagnoza Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 18:25 Z chicariką sie rzadko zgadzamy, więc trudno mi zarzucić , ze liżę komuś odbyt. Przyjmuję do wiadomości inne poglądy, natomiast generalnie uważam to co ona, więc pozwoliłem sobie to podkreślić. Co mam zrobić z opiniami przeciwnymi.? Przecież to jest słowo przeciwko słowo. W tej konkretnej materii to są poglądy nieweryfikowalne , ktoś uważa tak, a ktoś inaczej. Na wszystko da się znaleźć jakiś przedziwny przykład, vide Grruu z tym poskręcanym patchworkiem z ósemką dzieci. Wierzę, że istnieje, ale tak samo istnieją związki, gdzie pani zarabia ciałem, a pan o wszystkim wie, akceptuje i dogląda interesu. Bywają w tym wszystkim jeszcze wspólne dzieci. Mimo wszystko, nie uważamy tego typu przykładów za rozstrzygające argumenty w dyskusjach o pozycji życiowej prostytutek. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 18:23 Przegapiasz ten drobny szczegół, że to jest prawda dotycząca tej konkretnej osoby, a nie prawo obowiązujące w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 18:40 riki_i napisał: > Dzięki chicarica za trzeźwe podejście do sprawy i brak zaklinania rzeczy > wistości, co niektóre panie tutaj usilnie starają się robić. > Tylko że chicarica wypowiada się z punktu widzenia zadeklarowanej bezdzietnej. I ja również zgadzam się z nią w tej kwestii, ale też przyjmuję do wiadomości fakt, że różni ludzie mają różni i że istnieją wariaci/wariatki, którzy po prostu lubią dzieci, ten hałas tę ich energię. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:09 borsuczyca.klusek napisała: > riki_i napisał: > > > Dzięki chicarica za trzeźwe podejście do sprawy i brak zaklinania > rzeczy > > wistości, co niektóre panie tutaj usilnie starają się robić. > > > > Tylko że chicarica wypowiada się z punktu widzenia zadeklarowanej bezdzietnej. To się wypowiem z punktu widzenia matki wielodzietnej: musiałabym upaść na łeb, żeby się związać z facetem z małymi dziećmi. Przy swoich dzieciach zaharowywałam się jak wół i nie ma mowy, żebym w bonusie miała obskakiwać cudze. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:15 Jako matka wielodzietna - też sobie nie wyobrażam, natomiast nie z powodu harówki tylko dlatego, że mam dreszcze na myśl o zgraniu tych wszystkich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:16 Myślę że daleko większa szansa jest, że taki hałas i energię polubi ktoś, kto już sam ma dzieci, niż ktoś kto dzieci nie ma i nie chce mieć. A nawet jak ktoś nie ma i chce mieć, to też wejście w związek z facetem który już ma sporo przychówku to bardzo słaby układ który doprowadzi do tarć. Jeden plus tylko widzę, są dowody że pan jest/ był płodny. Chyba tylko taki. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:23 Przez to, że posiadam własne dzieci mam jednak większą świadomość z czym się wiąże opieka nad maluchami i hałas jest tutaj mniejszym problemem. I nie ma znaczenia, że jest się "tylko" partnerką ojca. To całe przeorganizowanie życia, wolnego czasu, przestrzeni wokół siebie, elastyczność w planowaniu i żonglowanie priorytetami. Swoje dzieci się kocha i można się dla nich poświęcić. Dla cudzych by mi się nie chciało. Wolałabym już sobie wygodnie żyć sama niż brać sobie na głowie problemy. Przy czym tu mówimy o 4 małych dzieci, a nie o jednym dziecku lub o nastolatkach. To jednak sytuacja ekstremalna. Współczuję tej celebrytce, że wpakowała się w takie bagno. Żaden facet nie jest tego wart. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 20:00 > Współczuję tej celebrytce, że wpakowała się w takie bagno Jest dorosła i nie jest z Bajtlikiem od wczoraj. Może zatem nie uważa tego za bagno? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 21:42 angazetka napisała: > > Współczuję tej celebrytce, że wpakowała się w takie bagno > > Jest dorosła i nie jest z Bajtlikiem od wczoraj. Może zatem nie uważa tego za bagno? Jest rozpieszczoną, jedyną i ukochaną, córeczką rodziców, która guano wie o życiu. Z plodzimierzem spotykała się kilka lat rozrywkowo, mając przecie ściśle wypełniony kalendarz koncertami, malowaniem, fotografią, filmami i czym tam jeszcze. Dzieci owszem poznała, ale na zasadzie "tiu tiu tiutiu", a nie ich wychowywania. Pani usilnie "szuka swojej drogi", a że finanse ma rodzinnie zabezpieczone, to robi to miotając sie jak pijany zając w kapuście. Szło jej dobrze w popie, to zerwała kontrakt z wytwórnią, bo byly narzeczony, głupi snob , namówił ją na śpiewanie jazzu, którego nikt nie chciał słuchać. Ale skoro diengi są, to co się przejmować rynkiem i sprzedażą? Można śpiewać dla nikogo jazz. Pannica jest bezdennie glupia i tak jak pisze lauren6 pakuje się w bagno. A jak sie zorientuje w co wdepnęła, to młodsza wtedy już nie będzie. Jeśli w międzyczasie zrobi sobie z tym panem dziecko (dla niego bedzie to piąty bombelek) , no to wyjdzie jeszcze gorzej. Zupełny kanał. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 21:47 Słuchaj, ja o niej wiem tyle, że cierpiałeś, bo się roztyła (ty za to jesteś chyba jej bliskim przyjacielem, skoro znasz jej charakter i wiesz, jak wyglądały jej randki), ale serio uważam, że dorosła osoba może decydować o tym, czego w życiu chce. Jedni chcą związku z człowiekiem z licznymi dziećmi, inni - zdradzać żonę ze wszystkim, co na drzewo nie ucieka. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 21:50 Doskonale można iść w stronę przepaści, tak, to się zgadza. A ja mam prawo to skomentować. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 22:02 Rysiu, u ciebie wakacje z dzieckiem to harówa, a praca i ogarnianie życia po pracy to coś, co zabija spracowanie kunie. Nie jesteś bardzo wiarygodny w ocenie cudzego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 22:07 angazetka napisała: > Rysiu, u ciebie wakacje z dzieckiem to harówa, a praca i ogarnianie życia po pr > acy to coś, co zabija spracowanie kunie. Nie jesteś bardzo wiarygodny w ocenie > cudzego życia. > Bo riki mimo dziecka na stanie jest w głębi serduszka bezdzietnym lambadziarzem, więc mu się w głowie nie mieści że ktoś może czuć i chcieć mieć inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 22:21 Wiesz, ja jestem wielomatką, która na luziku potrafi wziąć jeszcze dwójkę dzieci znajomych i ogarnąć całe towarzystwo albo odebrać z przedszkola sześcioro, plus moja trójka i z całą tą ekipą pojechać do domu na party urodzinowe. A mam wrażenie, że po jednym dniu z synem Rikiego czułabym się jak spracowany kuń. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 21:54 riki_i napisał: > Z plodzimierzem spotykała się kilka lat rozrywkowo, mając przecie ściśle wypełn > iony kalendarz koncertami, malowaniem, fotografią, filmami i czym tam jeszcze. > Dzieci owszem poznała, ale na zasadzie "tiu tiu tiutiu", a nie ich wychowywan > ia. Trzeba było mówić od razu, że robiłeś u nich za materac 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 22:11 Cóż, ty sam jakoś cudownie Ale ty jesteś jej tatusiem czy tym płodzimierzem, że tak się kłopoczesz bagnem, w jakie się pakuje? Czy może zazdrościsz łatwego startu w życiu? O ile forum wiadomo, ty też trudno raczej nie miałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 22:14 pursuedbyabear napisała: > Cóż, ty sam jakoś cudownie* Ale ty jesteś jej tatusiem czy tym płodzimierzem, że > tak się kłopoczesz bagnem, w jakie się pakuje? > Czy może zazdrościsz łatwego startu w życiu? O ile forum wiadomo, ty też trudno > raczej nie miałeś... *Ucięło mi. Nie przemęczasz się życiowo, miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 22:36 pursuedbyabear napisała: > Czy może zazdrościsz łatwego startu w życiu? O ile forum wiadomo, ty też trudno > raczej nie miałeś... Ty zdaje się również nie. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 22:44 Ano nie. Ale ja przynajmniej nie strzykam jadem w kierunku tych, którzy mieli jeszcze łatwiej. A ty sobie z tego zrobiłeś hobby. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 00:05 Nie no... litości! Opozda, o której często piszę, miała "jeszcze łatwiej", bo tatuś z szemranym backgroundem latami ładował kasę w nią, w jej siostrę oraz matkę. Pani Opozda teraz to usilnie wypiera, a z tatusiem zdaje się jest na wojennej ścieżce w sądzie. Ale ja oprócz krytyki ukrywania faktu wzięcia przez nią ślubu z powodu ciąży , akurat nie strzykałem jadem, że miała ułatwiony start w życiu. Nic na ten temat nie pisałem. Z jednego postu na temat Strunin wyprowadzasz jakieś ogólne teorie na mój temat nie trzymające pionu. Jeśli stwierdzam oczywisty fakt, że jakaś pani ma mental rozpuszczonej córeczki bogatych rodziców, to nie znaczy, że czegokolwiek "zazdraszczam". Życie jest niewiarygodnie krótkie, wczoraj byłem młodzieniaszkiem , dziś dobijam do roli starego pierdziela i naprawdę szkoda czasu na jakieś emocje tego typu. Trumna nie ma kieszeni, a co było w naszym życiu to było i się nie odstanie. Równości na tym świecie nie było nigdy. Więc uprzejmie proszę, aby nie wciskać mi dziecka w brzuch i nie imputować rzeczy absurdalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 20:03 Dokładnie. Tak sobie myślę, że zwłaszcza czwórkę to można znieść tylko wtedy jeśli są własne i się je kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 20:06 Kochać można nie tylko dziecko biologiczne Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:35 Może być też tak, że ktoś dzieci chce a nie może ich mieć. My tego nie wiemy to są tylko dywagacje o czyichś indywidualnych wyborach podane przez pryzmat obsesji rikiego na punkcie Sashy. A jeszcze z drugiej strony - w przestrzeni internetowej społeczności incelskie i blackpillowe codziennie wypluwają tony treści pod tytułem, że facet który się wiąże z dzieciatą kobietą to simp, słabiak, beta-bankomat i co tam jeszcze. I jednak w większości normalni ludzie się na takie ścieki oburzają, więc dlaczego mamy negować wybory dorosłej? Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 20:02 Tak sobie myślę, że jak ktoś dzieci nie może mieć, to patrzenie na cudze dzieci na co dzień i świadomość, że nie może się mieć dzieci z tym facetem a on ma je z inną, to prosta droga do zniszczenia sobie psychiki. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:50 Dla mnie plusem było to, że wiedziałam jakim facet jest ojcem i że wie, czym jest rodzicielstwo Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 21:45 Po prostu wiedziałaś, że uniesie temat dzieci. Ale przygwoździłaś go nadmiernie. Oby to wytrzymał i zdrowie mu się nie posypało. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 22:17 Przygwoździłam??? Siłą mu te dzieci zrobiłam czy jak? I dlaczego nadmiernie? On zawsze chciał mieć dużą rodzinę i jest szczęśliwy, że mu się to udało, nawet jak czasem jest zmęczony - jak każdy rodzic. Ale przecież to nie jest facet, który chciał jedynaka a nagle mu na siłę wciśnięto jeszcze czwórkę. Ani nie urodziły mu się pięcioraczki - wiedział, czym jest rodzicielstwo, jak się decydował na kolejne. A co do zdrowia - zdaje się to ja mam za sobą trzy ciąże i porody, to bardziej obciąża niż bycie ojcem Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 00:27 "Penis w erekcji nie ma sumienia" jak głosiła niegdyś pewna forumka oraz liczne sygnaturki z lubością cytujące tenże passus. Już 19-letnia Ukrainka doskonale wiedziała jak grać facetami i pokazywała mi rozmowy z nimi na komunikatorze, wskazując palcem moment -moim zdaniem bardzo trafnie- , w którym dany pan zrobił sobie dobrze (mimo, iż z treści rozmowy wcale to bezpośrednio nie wynikało). Zarówno ona, jak i inne znane mi panie, tudzież różne tutejsze forumki, głosiły też wielokrotnie oczywistą prawdę, że faceta da się doprowadzić do takiego stanu, że traci wszelką racjonalną kontrolę nad sobą, aby tylko w danej chwili zaqtasić. I skwapliwie zgodzi się wtedy na wszystko. Powie wszystko. Iluż to moich kolegów zostało chytrze podpuszczonych w dni płodne! Dwóch z nich miało wtedy po jednym dziecku i uczciwie oznajmiło swoim paniom, że chcą się z nimi rozwieść. No to szybciutko zostali uraczeniu drugim bombelkiem, spłodzonym w wyniku prostej intrygi ("piwa dać, pisju pokazać"). To Ty chciałaś kolejnych dzieci , a on jak to facet... po prostu 'nie mówił nie' jak żeście się "spontanicznie" godzili po kłótniach i nieporozumieniach za pomocą łóżka - o czym sama pisałaś. Gdybyś zamiast owej szybkiej akcji postąpiła uczciwie, czyli tak jak moja Ukrainka, która w środku dnia umówiła się ze mną w knajpie na mieście i przy obiedzie oraz ludziach siedzących obok w restauracyjnym ogródku zaczęła tzw. "poważną rozmowę", to raczej usłyszałabyś typowe męskie międlenie "beee meee" i łagodne uniki , niż entuzjastyczny okrzyk "ależ tak, oczywiście, róbmy trzeciego bombelka!". Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 00:56 Kto cię upoważnił do pisania prawd o cudzym życiu i cudzych motywacjach? Bo doświadczenie twoje i podobnej tobie patoli nijak nie przekłada się na ogół. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 01:02 Wiem, że dla kogoś kto żyje w burdelu zrozumienie, że nie każda kobieta to qrwa jest niemożliwe. Dlaczego zarzucasz mi jakąkolwiek nieuczciwość? Decyzja o 2/3 dzieci zapadła podczas "poważnych rozmów", w dodatku przy pierwszym to ja byłam tą bardziej wahającą się i to on rzucił "jak oboje tego chcemy to działajmy". Trzecie oboje z równym entuzjazmem zaplanowaliśmy, wychodząc z założenia "albo teraz albo nigdy". Natomiast w przypadku dziecka nieplanowanego również oboje braliśmy w tym przecież udział w równym stopniu. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 08:04 Mam ten poważny feler ,że wszystko mimowolnie pamiętam. Jakieś zaprzeszłe newsy medialne na dowolny temat, czy akurat -w tym przypadku- Twoje niegdysiejsze enuncjacje na temat kulis powstawania kolejnych dzieci z Eksem. Wątpię, aby jakakolwiek kobieta sama robiła sobie negatywne publicity w tej materii. Czyli ochoczo przyznawała się do zmanipulowania faceta w kwestii zrobienia dziecka/dzieci. Tym niemniej akurat doskonale pamiętam dwie forumki, które nie miały z tym problemu. Nicki pominę, nie będę tkać kolejnej guano burzy. Ale do rzeczy. Tak, naprawdę? Gość ogłaszający bankructwo, w ciężkiej sytuacji finansowej , nie marzy o niczym innym, jak tylko płodzenie kolejnych dzieci? Na zimno takie teksty wypowiada? Chce mieć w sumie piątkę przychówku, w tym małe bombelki w dojrzałym wieku (przypomnijmy - jest starszy ode mnie)? Jeśli miałoby to być prawdą, to najdelikatniej można by go określić mianem nieodpowiedzialnego. Mniej delikatne określenia pominę. I sorry Batory, to baby mają nieokiełznany wściek macicy, nie faceci. Oni się co najwyżej milcząco godzą z faktami (choć nie wszyscy - mój tatuś obdarowany radosną nowiną w 4 m-cu, będąc w wieku lat 55, ruszył na panią z łapami niczym rozjuszony odyniec). Na szóstkę dzieci świadomie i bez problemu to się zgodził pewien pan w moim wieku, który ma skitrane setki bitcoinów. Płaci i ma to w rowie. W każdym innym przypadku to jest strzał w głowę, bo aczkolwiek dzieci są super i zazwyczaj dają w życiu masę radości (przynajmniej dopóki są małe), to jednak wysysają nie tylko czas i siły witalne, ale przede wszystkim absorbują znaczące środki finansowe. Nikt nie chce być zajeżdżonym kuniem spod Morskiego Oka. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 08:18 Przykro mi, że miałeś tatusia przemocowca. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 08:26 Jak wiesz, ja nie mam najmniejszego problemu z psuciem sobie wizerunku przyznawaniem się do różnych rzeczy Pamięć to Ty masz może dobrą tylko do własnych fantazji, tak jak już kiedyś "pamiętałeś" mojego ukraińskiego kochanka... Zawsze pisałam, że dwójka planowana, jedno nie, w sumie to przecież żaden wstyd.I jak napisałam - on zawsze chciał mieć dużą rodzinę. A jak nie chciał mieć więcej rzeczy to umiał to rozwiązać w prosty sposób - jakby nie chciał wcześniej to wazektomię też zrobiłby wcześniej. Nieodpowiedzialny to jest facet, który bzyka bez zabezpieczenia a potem chce bić kobietę, bo zaszła w ciążę - to jest jakaś totalna patologia, dla mnie nie do wyobrażenia. To znaczy - nie do wyobrażenia w moim życiu, bo wiem, że są całe bloki takiej patoli. I twojego tatusia nic nie różni od Seby napierd... swoją konkubinę, bo nie chce bachora - tylko kasa, patus taki sami. Natomiast facet, który chce mieć dzieci, ma te dzieci i zajmuje się nimi jest odpowiedzialny. Dla mnie strzał w głowę to mieć dziecko , choćby jedno z takim facetem jak Ty czy Twój tatuś - a są kobiety, co się decydują. Więc jak widać ludzie mają różną wizję życia. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 08:51 Przecież to ta pani mówiła mu, że jest bezpłodna, a potem powiedziała, że "Bóg ją wysłuchał" i dlatego oznajmia dopiero w 4 m-cu, bo się niebożątko nie spodziewało, że brak okresu to może być właśnie ta radosna nowina. Wazektomia to jest akt desperacji , przynajmniej w tym przypadku tak to odbieram. Jest guanem, a nie odpowiedzialnością (mówię tu o perspektywie faceta, a nie o Twojej), machanie sobie dzieci w sytuacji ogłoszenia oficjalnego bankructwa. Tak, "nie ma ofiar, są tylko ochotnicy", jak mawiała wielka nieobecna tego forum, tym niemniej no wybacz.... Ja staram się nie używać ulubionego słówka większości pań na forum , czyli określenia "patologia", choć tutaj akurat dobrze by pasowało. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 09:26 Chciane, kochane, zaopiekowane dzieci, których rodzice nawet w sytuacji rozstania byli na tyle dojrzali, żeby nie robić dram, nie grać dziećmi i nie wciągać ich w konflikty - idealna definicja patologii według Rikiego. Faktycznie, w świecie w którym normalna rodzina to mama, tata, rozpieszczony jedynak i dziwki tatusia, a w dodatku dziecko już niejedno słyszało, bo nie bez powodu czujnie donosi mamusi o tym, że tatuś się spotkał z jakąkolwiek kobietą - to moja rodzina jest patologią Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 08:26 Ryszard, ty weź jakiś żeń szeń może albo coś jedz na energię. Mąż mojej koleżanki ma lat 56 lat, dzieckami swemi zajmuje się wzorcowo i jeszcze do niedawna namawiał ją na trzecie. Niektórzy po prostu lubią dzieci i mają na to siły. Na plaży spotkałam sporo rodzin z czwórką dzieci i ci tatusiowie naprawdę fajnie ogarniali. Mój chłop jest dziećmi równie umęczony jaj ty, więc swoich zapewne nigdy mieć nie będzie, ale naprawdę ludzie są różni. Mam kolegę, który pracuje po godzinach jako trener dzieciaków i on każdą ilość brzdąców potrafi ogarniać i go to bawi. To może nie mierz innych swoją miarą? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 10:43 > . > To może nie mierz innych swoją miarą? Niewykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 10:19 Gościu, bo "chłopie" to byłoby już chyba zbyt nobilitujace, jesteś absolutnie żałosny 🤢 Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 10:31 > jesteś absolutnie żałosny 🤢 Zaorany jak rzadko 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 10:48 asia.sthm napisała: > > jesteś absolutnie żałosny 🤢 > > Zaorany jak rzadko 🤣 ROTFL! Dorzuć jeszcze dwie turlające sie buźki, a będę jeszcze bardziej zaorany! Ps. Murwa nać, zero kontentu, zero merytoryki we wszystkich przedpisach, ale to ja jestem ZAORANY. No koń by się uśmiał! Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 11:12 Ale kontentu to ty dostarczasz, i to takiego z dupy. Niestety, nie sposób "merytorycznie" odnosić się do twoich rojeń, do tego przeinaczonych, na temat ludzi znanych ci z opisów na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 10:45 To co mnie zawsze rozczula u kobiet - wystarczy zebrać i usystematyzować to, co same powiedziały, a wpadają w szalony stan emocjonalny gwałtownie temu zaprzeczając. Ps. Ale ok, niech wam będzie- jestem żałosnym oblechem i mitomanem, podróbką mężczyzny, żenującym dziadersem. No i nie rozumiem świata kobiet. 😀 Czyli może doprecyzujmy- świata w którym dwa i dwa jest cztery, pięć lub piętnaście, w zależności od chwilowego stanu emocjonalnego. "Bo Ty wcale nie wiesz jaka ja jestem" , choćbyś i przeżył ze mną 20 lat pod jednym dachem. My faceci niestety znamy te gierki. A jeśli już się trafi twardy zawodnik z kiepełe jak sklep, którego nie da się zakręcić i обмануть , taki jak np. pierwszy mąż pani Rachoniowej, prof. Krzysztof Hejke, no to pojawia się czysta skondensowana nienawiść. Nie ma już żadnej rozmowy, nie ma niczego, poza tą skondensowaną nienawiścią, która czasem przybiera wręcz kryminalne formy odnoszenia się kobiety do danego mężczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 11:08 Problem polega na tym, że nie systematyzujesz tylko albo ściemniasz z rozmysłem albo się mylisz, vide ukraiński kochanek. Wiele razy pisałam, jak to było z moimi dziećmi i jak widać forumki to pamiętają Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 11:14 riki_i napisał: > To co mnie zawsze rozczula u kobiet - wystarczy zebrać i usystematyzować to, co > same powiedziały, a wpadają w szalony stan emocjonalny gwałtownie temu zaprze > czając. Kto wpada, ten wpada. Tutaj głównie ty się emocjonujesz. > Ps. Ale ok, niech wam będzie- jestem żałosnym oblechem i mitomanem, podróbką mę > żczyzny, żenującym dziadersem. No i nie rozumiem świata kobiet. 😀 Owszem, jesteś. > My faceci niestety znamy te gierki. Ty żadnych gierek nie znasz. Dałeś się wrobić w małżeństwo, z którego - mimo zdrad - boisz się wyjść, bo zbiedniałbyś. W dziecko, którego chyba nawet nie lubisz za bardzo. Twoi koledzy z opisów też na zbyt biegłych w gierki nie wyglądają, jeśli pakują się w relacje kobietami zbyt silnymi/zbyt słabymi, zbyt zamożnymi/zbyt biednymi, chcącymi dzieci/niechcącymi dzieci itede itepe. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 12:15 Z małżeństwa, aczkolwiek jest trudne, jestem zadowolony. Nie zamierzam go kończyć. A co do porozwodowego zbiednienia, to poruszyłaś mimowolnie ważny temat i pro memoriam napiszę co nieco na ten temat. Tak, ja wyciągam wnioski. Mój ojciec mial masę forsy i był królem życia. Mój drugi teść to samo razy 1000. Jednak starość nie sprzyja pomnażaniu pieniędzy, a kolejne związki to pompa ssąca o wielkiej mocy. Obaj ci panowie chwilę przed śmiercią znajdowali się w mocno takich sobie warunkach finansowych, co budziło ich bezbrzeżne zdumienie. Do tego byli przyzwyczajeni do określonego stylu działania, wiec jak nawet jednemu zupełnym cudem, zrządzeniem losu, wpadł niecały 1 mln zł, a drugiemu kilkaset tysięcy, to obaj przetracili to w niecały rok. Znam tylko jeden jedyny przypadek , gdy Panu 50+ po rozwodzie sie finansowo polepszyło, a to w taki sposób, że do swojej dołującej małej firmy przyjął pracownika geniusza. Był na tyle czujny, że szybko zrobił go udziałowcem, a potem sam z własnej woli zaczął dawać mu dużo wiecej niż sam bierze. Pracownik dziś ma minę mimo wszystko kwaśną , gdy po raz n-ty słyszy dęte przechwałki szefa mitomana, no ale zarabia po królewsku i jak dotąd jednak przy tym moim koledze trwa. To są zarobki na poziomie kupowania sobie domów w Hiszpanii. Przechodząc do rzeczy. Każdy rozwód, poza rozwodami multimilionerów, jest katastrofą finansową dla obu stron, przy czym bardzo często katastrofą z odroczonym terminem zapadalności. Nie warto tego robić, gdy sie naprawdę nie musi, zwłaszcza, ze normalny facet musi mieć babę, więc po rozwodzie pojawia sie kolejna żona. Żona czyli jak to zgrabnie ujął noblista Lech Wałęsa - największa pijawa. 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 12:44 Problemem nie był sam rozwód, ale to, że twój ojciec był utracjuszem. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 13:06 Jak wybierasz pijwę to masz. Niektórzy wybierają kobietę, która jest wsparciem a nie obciążeniem Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 13:45 gru.u napisała: > Jak wybierasz pijwę to masz. Niektórzy wybierają kobietę, która jest wsparciem > a nie obciążeniem No ale wiesz, może wtedy nie jest ona taka piękna, szlachetna i elegansia! Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 11:19 "To co mnie zawsze rozczula u kobiet - wystarczy zebrać i usystematyzować to, co same powiedział" Hehe Halucynujesz jak AI. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 11:53 > Hehe big_grin Halucynujesz jak AI. Jemu się kulki rtęci z wielu rozbitych termometrów połàczyły w jednà kulę i łyknàł w całości jak bocian żabę. I na oparach trucizny jedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 12:16 Ryszard, nienawidzisz kobiet, bo żyjesz całe życie w jakiejś wojnie płci o władzę, zasoby, dupcenie, uwagę, cholera wie co jeszcze. No i w głowie ci się nie mieści, że jest jeszcze świat ludzi, w którym nie kupczy się dupą ani samochodami, nie zaprasza się kobiety do Warszawianki, żeby zrobić na niej wrażenie bogatego luzaka, nie zabiera się jej na Lazurowe Wybrzeże, żeby kupić sobie jej zachwyt i uwagę. Nie miałeś szansy znaleźć się w tym świecie, bo dorastałeś wśród znajomych ojca dziwkarza, w bańce w której nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną a wszyscy są w jakiś sposób okaleczeni. Trudno, tak już masz. I pewnie przyjęcie do wiadomości, że inni mają inaczej za bardzo przeorałoby ci system nerwowy, więc sobie racjonalizujesz, że cały świat to taki sam syf. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 12:51 Trampki, idealne podsumowanie. 10/10 Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 13:14 trampki-w-kwiatki napisała: > Ryszard, nienawidzisz kobiet, bo żyjesz całe życie w jakiejś wojnie płci o wład > zę, zasoby, dupcenie, uwagę, cholera wie co jeszcze. > Nie miałeś szansy znaleźć się w tym świecie, bo dorastałeś wśród znajomych ojc > a dziwkarza, w bańce w której nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną Niby tak, Trampki, ale zobacz co się tu dzieje na forum - większość forumek nie okazuje wcale przyjaźni ze swoim mężczyzna a ewidentnie pokazuje walkę o zasoby, zwłaszcza z byłym mężem, eksia, neksia, teściowa, walkę o spadek oto itd. słynna triss napisała że życie w związku i rodzinie pewnym wieku to głównie walka o zasoby Fajnie że masz dobry związek dziś ale jaki był choćby twój były? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 13:51 > Niby tak, Trampki, ale zobacz co się tu dzieje na forum - większość forumek nie okazuje wcale przyjaźni ze swoim mężczyzna a ewidentnie pokazuje walkę o zasoby Z zasady nie piszę niczego o moim mężu na forum, bo nie widzę takiej potrzeby. Daruj sobie te swoje wypociny Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 13:54 Co ty gadasz, bywalec, jaka większość. Od czasu do czasu pojawia się jakiś post o konflikcie, cała reszta, czyli setki nicków o swoich związkach po prostu nie pisze. Żyją sobie we względnej zgodzie i jest im dobrze. Mój eks zanim stał się eksem był moim wieloletnim chłopakiem i przyjacielem, a potem także mężem. Przez naście lat relacji zdążyliśmy rozwinąć się w kompletnie różnych kierunkach. Ale nie było tam żadnej walki o zasoby, kupczenia dupą i tak dalej. Jak się znarowił to dostał bilet w jedną stronę i było po krzyku, ja pojechałam dalej w inną stronę, nikt nie ciągnął farsy małżeństwa na siłę, bo pieniądze się nie będą zgadzać. I tak, jestem teraz biedniejsza, nie podróżuję po świecie i pracuję więcej, by przeżyć jako tako w dużym mieście, ale przynajmniej mam święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 11:41 trampki-w-kwiatki napisała: > Co ty gadasz, bywalec, jaka większość. Od czasu do czasu pojawia się jakiś post > o konflikcie, cała reszta, czyli setki nicków o swoich związkach po prostu nie > pisze. Żyją sobie we względnej zgodzie i jest im dobrze. O dzieciach to umieją pisać czule i się chwalić - o związkach, o mężu, partnerze - nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 12:10 bywalec.hoteli napisał: > trampki-w-kwiatki napisała: > > O dzieciach to umieją pisać czule i się chwalić - o związkach, o mężu, partnerz > e - nie bardzo. Ile tych czułych wpisów o dzieciach widziałeś? Ludzie piszą jak mają z czymś problem a nie jak problemu nie mają. Mnie też terapeuta profilaktycznie zapytał czemu nigdy nie wspominam słowem o swoim życiowym partnerze, to mu powiedziałam, że on nie generuje mi wkurw - kontentu, to nie ma o czym mówić. To, że ludzie o czymś nie mówią nie znaczy, że są z tego niezadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i [...] 14.07.25, 12:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli [...] 14.07.25, 13:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 17:49 riki_i napisał: > No jak nie, jak tak! Nieładnie tak obgadywać osobę, której nie ma w tym wątku. Napisz jej to tam, gdzie się udziela, bo dawno ci nie przypominała, że jesteś frędzlem. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 00:42 Ja jej wielokrotnie pisałem, że jest kłamczuchą i ona doskonale o tym wie. Natomiast stawiam ją uparcie jako wzór dla Grruu, która nie potrafi w podobny sposób zadbać o swoje życiowe interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 08:36 riki_i napisał: > Ja jej wielokrotnie pisałem, że jest kłamczuchą i ona doskonale o tym wie. > > Natomiast stawiam ją uparcie jako wzór dla Grruu, która nie potrafi w podobny s > posób zadbać o swoje życiowe interesy. Nie każdemu chodzi o to, żeby złapać sugar daddy. Co do forumki owej, to pamiętam jak jej coś tam zauważyłem, że nie takie wcale fajne jak się chełpiła, to żyła jej tak mocno drżała na czole, że myślałem, że pęknie Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 08:58 Bywalec, jest pewna przestrzeń pomiędzy wyrachowanym łapaniem tłustego karpia z furą pieniędzy, a robieniem sobie trójki drobiazgu z facetem, który ogłosił bankructwo. Nie mówiłem o naśladowaniu jeden do jednego, tylko przynajmniej o zwracaniu uwagi na pewne rzeczy. Forumka, której nicka nie wolno wymienić, bo post poleci, za Eksa Grruu nie wzięłaby sie nigdy przenigdy, choćby i nawet na jego widok robił jej się kisiel w pewnym miejscu ciała. A "owa forumka"... no cóż... Jak wiele pań w historii tego forum lubi sobie podbić forumowo samoocenę własnej zayebistości. Nic w tym złego nie ma. Ale jak ktoś ma takie podejście, a Ty mu przekłujesz jakąś uwagą ten nadęty balon, no to zwykle robi się nerwowo Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 09:17 > Forumka, której nicka nie wolno wymienić, bo post poleci, za Eksa Grruu nie wzięłaby sie nigdy przenigdy, choćby i nawet na jego widok robił jej się kisiel w pewnym miejscu ciała. Forumka, której imienia nie wolno wymieniać, jest w związku z alkoholikiem. Dla mnie to jest odpad atomowy, w przeciwieństwie do rozwodnika z dwójką dzieci. Jeszcze strzelić sobie z takim dziecko, skoro wiadomo, że skłonność do uzależnień jest uwarunkowana genetycznie 🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 09:20 lauren6 napisała: > > > Forumka, której imienia nie wolno wymieniać, jest w związku z alkoholikiem. Skąd wiesz, że nadal jest? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 09:26 primula.alpicola napisała: > lauren6 napisała: > > > > > > > Forumka, której imienia nie wolno wymieniać, jest w związku z alkoholikie > m. > > Skąd wiesz, że nadal jest? Tego nie wiem. Wiele lat była, rozmnożyła się z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 10:02 Lauren6 nie wprowadzaj w błąd, chodziło mi o zupełnie inną forumke. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 18.07.25, 13:31 lauren6 napisała: > Forumka, której imienia nie wolno wymieniać, jest w związku z alkoholikiem. Dla > mnie to jest odpad atomowy, w przeciwieństwie do rozwodnika z dwójką dzieci. J > eszcze strzelić sobie z takim dziecko, skoro wiadomo, że skłonność do uzależnie > ń jest uwarunkowana genetycznie 🤦♀️ Ale to chyba nie o tej forumce mowa? Tu chodzi o tę co ma bogatego męża, który prowadzi interesy w Sopocie i tam w hotelu zamawia sobie dania "a la carte" Ten też alkoholik? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 18.07.25, 15:06 Ten to jest finansowy tłusty karp bez nałogów, a przynajmniej nic na forum o nich nie wiadomo. 😉 Wiadomo natomiast, że owa forumka w czasie gdy mąż zalatwia interesy lubi sobie na dłuższych pobytach delektować się luksusami hotelu Haffner w Sopocie (czym sie z nią istotnie różnię, bo jestem tradycjonalista i osobiście preferuję pobliski Grand Hotel vel Sofitel). Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki [...] 14.07.25, 19:22 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 20:17 Jedno i drugie. I do tego jest mądra. I ma szczęśliwe życie Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 17:28 Z kim zatem powinna wiązać się kobieta, żeby było dobrze? Z biednym - źle. Z bogatym - jeszcze gorzej. Czy może po prostu boli Cię, że zamożną kobieta związała się z jeszcze bogatszym i to w dodatku nie ze starym dziadem i ma z nim udany związek i dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 00:45 Życzę jej jak najlepiej, ale wpieranie w stylu "przypadkiem przechodziłam z tragarzami" zawsze jest żałosne. Polowała na niego z wielkim wyrachowaniem, do czego przyznać się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyny Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 00:51 Opowiedz coś więcej! Skąd wiesz, że polowała? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 00:55 Zwłaszcza że oskarżona przyznać się nie chce! Odpowiedz Link Zgłoś
grazyny Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 01:05 No właśnie. Z jej opowiadań to normalny związek - zakochali się i postanowili stworzyć rodzinę, jak miliony innych ludzi. Niestety mąż TY ma wadę, której Rysiek nie jest w stanie wybaczyć- konta pełne $$$ no i podpisał ten nieszczęsny cyrograf. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 01:06 Weksle podpisał jeśli nie pamiętasz. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyny Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 01:09 No pamiętam - cyrograf podpisał, żeby zabezpieczyć kobietę, którą kocha przed wszystkimi życiowymi ewentualnościami. Może był przewidujący i bał się, że mu odpierdoli na starość tak jak tobie, kiedy jeszcze ruchać mogłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 01:12 Chciałbym zobaczyć jak Ty podpisujesz taki cyrograf. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyny Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 01:13 Ja jestem biedna, więc nikt ode mnie nic nie chce, żadnych podpisów😕 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 09:11 grazyny napisała: > No pamiętam - cyrograf podpisał, żeby zabezpieczyć kobietę, którą kocha przed w > szystkimi życiowymi ewentualnościami. Może był przewidujący i bał się, że mu od > pierdoli na starość tak jak tobie, kiedy jeszcze ruchać mogłeś. > grażyny, kocham Was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 01:04 Albo opisywała, albo przyznać się nie chce, nie da rady jedno i drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 01:07 Opisywała polowanie jednocześnie zaprzeczając, że ono miało miejsce. Taka typowo babska antylogika. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyny Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 01:06 No to jak w końcu było? Opisywała, czy nie chce się przyznać?😀 Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 09:18 riki_i napisał: > Życzę jej jak najlepiej, ale wpieranie w stylu "przypadkiem przechodziłam z tra > garzami" zawsze jest żałosne. > > Polowała na niego z wielkim wyrachowaniem, do czego przyznać się nie chce. Ty robisz ciagle jeden blad w mysleniu: to, ze polowala, nie znaczy, ze sie nie zakochala. W nim, nie w jego pieniadzach. Owszem, kobiety poluja. Mezczyzni tez poluja. Takie mamy rytualy. Taki taniec godowy. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 09:44 emama248 napisała: > Ty robisz ciagle jeden blad w mysleniu: to, ze polowala, nie znaczy, ze sie nie > zakochala. Jak się w kimś zakochujesz, to -za przeproszeniem- nie prujesz się prawie na jego oczach z innymi. I obłudnie nie opowiadasz, że "stopniowo coś do niego poczułaś". Przynajmniej w moim uniwersum tak sie nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 10:02 W Twoim uniwersum można deklarować miłość do żony i pieprzyć qrwy, więc masz kiepskie kompetencje do bycia autorytetem moralnym. Relacja nie musi zaczynać się od pioruna, bardzo wiele rozpoczyna się powoli o dopiero po jakimś czasie rozwija się uczucie Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 10:43 riki_i napisał: > > Jak się w kimś zakochujesz, to -za przeproszeniem- nie prujesz się prawie na je > go oczach z innymi. > > I obłudnie nie opowiadasz, że "stopniowo coś do niego poczułaś". > > Przynajmniej w moim uniwersum tak sie nie dzieje. No coz, pojecia nie masz, jak to funkcjonuje u kobiet... Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 11:21 Najczęściej funkcjonuje jako wy-ra-cho-wa-nie. Ale jest też zjawisko wychodzenia sobie kobiety przez giermka męczybułę , czemu poświęciłem cały wątek na tymże forum. Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 11:44 riki_i napisał: > Najczęściej funkcjonuje jako wy-ra-cho-wa-nie. Ale jest też zjawisko wychodzeni > a sobie kobiety przez giermka męczybułę , czemu poświęciłem cały wątek na tymż > e forum. Co jest tym wyrachowniem? Proba zainteresowania soba faceta, ktory sie kobiecie podoba, albo w ktorym sie zakochala? Czy zakochanie sie w kims, kto ma pieniadze to z zasady wyrachowanie? Zakochac sie mozna tylko w biednym? Bogaci z zasady sa brzydcy, odstreczajacy, i zadna kobieta takiego nie pokocha? A mezczyzni moga sie zakochac tylko w brzydkiej - jak sie zakochaja w ladnej, to udaja i to wyrachowanie? Zastanawia mnie tez jak to sie dzieje, ze zupelnie wydajesz sie nie rozumiec strategii flirtu, tanca godowego... To nie dziala tak samo u obu plci. W duzej mierze dziala zupelnie odwrotnie. I kompletnie nie przeczy zakochaniu sie. Najczesciej wprost przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 11:55 Zakochać się w biednym to frajerstwo. Tak źle i tak niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 13:36 Każdy facet potrzebuje maksymalnie 3 minut, aby powiedzieć, czy dana kobieta go fizycznie bierze, czy też nie bierze. Kwestie atrakcyjności pozacielesnej to inna sprawa, ale mimo wszystko drugorzędna , bo jak nie idzie -że sie tak wyrażę- prąd po fiucie, to i tak nic z tego nie będzie (poza jakimiś interesownymi związkami , w tym przypadku z wyrachowanej woli tych mężczyzn). Bogaci są w krajach typu Ukraina czy Polska z definicji zwierzyną łowną dla kobiet. Nie jestem święty i nie jestem czyściochem moralnym, ale brzydzi mnie krążenie niczym samica sępa nad jakimś zasobnym panem wraz z prezentowaniem arsenału tanich sztuczek typu "udaję, że nie jestem zainteresowana; przyprowadzam innego na kłucie oczu, żeby właściwy pan dostał większego wzmożenia (lub żeby sie określił)" itp. Mam też swoje prywatne zdanie na temat "wychodzonych związków". Uważam, że w większości kończą się źle. Jestem z frakcji piorunów sycylijskich. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 13:50 Że też ciągle chce ci się pisać te same kocopoły. I obrabiać doopy forumkom oraz kwestionować ich wybory życiowe - jakby te twoje były jakieś super. A poza tym zdecyduj się wreszcie, bo dla ciebie biedny facet to źle, zamożny facet to źle, biedna kobieta to źle, zamożna kobieta to źle... Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 14:47 Tak jakbyś Ty nie obrabiała doopy forumkom. Po to jest między innymi to forum, aby dzielić się opiniami na temat bliźnich. Gdzie ja napisałem, że zamożny facet to źle? To jest bardzo dobrze dla kobiety! Natomiast mam prawo do uczucia niesmaku obserwując metody łowienia takich okazów. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 14:53 A my mamy prawo do uczucia niesmaku, czytając, jak facet, który nie jest w stanie dotrzymać wierności i tkwi w nieudanym małżeństwie z lenistwa i panicznego lęku przed obniżeniem standardu życia (który chyba aż tak imponujący nie jest), a dla którego życiowym wzorcem są zachlani ru*chacze, cmoka z niemalże zgorszeniem, bo mu się cudze związki nie podobają. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 15:01 Dyskusja idzie o jednym związku, który się rozpadł, a ja mówię o następstwach tego faktu oraz -od kilku postów- również o innym związku, który trwa w najlepsze, ale pan został złapany niczym tłusty szczupak na spinning , przez wytrawną wędkarkę, która jednakowoż wszystkim wmawia, że ów okaz sam do niej podpłynął. Nie rozprawiam o "związkach które mi się nie podobają", tylko snuję nieco bardziej szczegółowe refleksje, których jak widać nie ogarniasz. Siedząc zwyczajowo-podglądaczowo w oknie, z łokciami wspartymi na poduszkach. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 18:59 Dopuszczalną metodą jest wysyłanie panu zwierzynie łownej filmów porno nagranych z własnym chłopakiem? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 01:04 Jak nic innego nie działa, bo zwierzynie łownej znudziły się nudesy? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 08:18 To teraz wyjaśnij dlaczego łowienie na pornosy jest lepsze od łowienia na okazywanie braku zainteresowania? Przyjmijmy że istotnie ten brak zainteresowania jest udawany Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 10:29 Jest lepsze, bo od razu wiadomo o co chodzi. 😀 Poza tym mogę fachowo ocenić to i owo. 😉 Brak zainteresowania, który de facto jest wielkim zainteresowaniem od razu ustawia relację w kierunku męsko-damskich gierek. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 15:37 Zdaje się pani od pornosów jest wielką fanką gierek bazujących na piwie i genitaliach Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 12:50 Jakich gierek? Ty zrozumiałaś z cokolwiek z porady babuszki пива дать и писю показать ? To nie gierka, tylko praktyczna porada jak szybko uspokoić awanturnego i czepiającego się chłopa. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 17:44 To jest gierka bo pani używa genitaliów w celu wywarcia określonego wpływu a nie z pożądania. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 17:59 Ale chłop się magicznie uspokaja, jak sobie spuści z krzyża. Żeby ugasić pragnienie trzeba napić się wody. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 18:03 I to jest właśnie gierka. Co ciekawe, kobiety które gierek damsko-męskich nie stosują też oceniasz negatywnie Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 19:50 Jaka niby gierka? Jak dasz spragnionemu chłopu "Cisowianki" żeby się napił, to też jest gierka? Seks jest dla mężczyzny (także) potrzebą czysto fizjologiczną, po której spełnieniu następuje określona reakcja organizmu. A bez seksu to wiadomo - łazi cały podminowany, wszczyna awantury i macha bez powodu łapami. Kiedyś byłem sam przez dwa miesiące, nie będę opisywał jaką jatkę i z jakiego byle powodu wykręciłem w sklepie spożywczym. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 19:55 Ooo, opisz tę jatkę koniecznie! Sam przez dwa miesiące, mój boru, to musiała być największa tragedia twojego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 22:53 riki_i napisał: > Nie opiszę, bo trochę wstyd. 😉 Riki, no nie kokietuj Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 22:55 Bardzo wulgarnie i głośno zwyzywałem przypadkową klientkę sklepu, bo mi na coś słusznie zwróciła uwagę. Więcej nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 19:58 riki_i napisał: > A bez seksu to wiadomo - łazi cały podminowany, wszczyna awantury i macha bez p > owodu łapami. Kiedyś byłem sam przez dwa miesiące, nie będę opisywał jaką j > atkę i z jakiego byle powodu wykręciłem w sklepie spożywczym. O pomyśleć, że to w stosunku do kobiet funkcjonuje bardzo brzydkie określenie sugerujące "niedo*****e" Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 20:26 Obu płciom potrafi mocno wejść na palnik, kobietom jak najbardziej również. Choć to ofc kwestia osobnicza, są i takie , które przez większość życia mają libido słabe lub zerowe, a jak z racji wieku nie muszą już "tego" robić, to oddychają z widoczną ulgą. Nawet założyłem chyba o tym parę wątków. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 17.07.25, 22:43 Parędziesiąt nawet założyłeś. Wszak gdyż to jeden z twoich ulubionych tematów 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 18.07.25, 15:10 Cóż poradzę na to, że rozmnożonych kobiet lubiących seks po 40-stce czy po 50-tce jest w mojej środowiskowej banieczce circa 10 razy mniej od tych, ktore po wykonaniu planu zdobycia tłustej grzędy, seksu uprawiać już nie chcą- no chyba, że z różnych względów, najczęściej finansowych, po prostu muszą. 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Wzruszyłem się.... 18.07.25, 15:20 riki_i napisał: > Cóż poradzę na to, że rozmnożonych kobiet lubiących seks po 40-stce czy po 50-t > ce jest w mojej środowiskowej banieczce circa 10 razy mniej od tych, ktore po w > ykonaniu planu zdobycia tłustej grzędy, seksu uprawiać już nie chcą- no chyba, > że z różnych względów, najczęściej finansowych, po prostu muszą. 😉 Bo najwyraźniej już wcześniej też tego seksu ze swoimi mężami nie lubiły, ale chciały zdobyć, utrzymać, zaciążyć albo wierzyły, że na pewno kiedyś się polepszy. Ot, naiwność młodości. Zresztą ci mężczyźni też się starzeją i to w większości nieapetycznie, i chyba po prostu nadchodzi taki czas, kiedy próbować i udawać już się po prostu nie opłaca i nie chce. Co nie znaczy, że nie marzą o jakiś uniesieniach i doznaniach - tylko z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 18.07.25, 15:38 Trochę obok tematu ale tylko trochę… myślę że w kwestii tych pań też są różne opinie. Inna opinia męża, inna kochanka Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 22:23 Ty fachowcu od spraw damsko męskich, który od lat tkwi pod pantoflem w nieszczęśliwym małżeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 15:07 pursuedbyabear napisała: >biedny facet to źle, zamożny fa > cet to źle, biedna kobieta to źle, zamożna kobieta to źle... > Kobieta lubiącą seks źle, kobieta nielubiąca też źle. Kobieta zaradna źle, niezaradna też źle (bo harpia obgryzająca nogę spracowanego kunia) Dawajcie dziewczyny więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 15:09 Generalnie u rikiego jak się nie obrócisz, doopa zawsze z tyłu :p Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 13:54 "Każdy facet potrzebuje maksymalnie 3 minut, aby powiedzieć, czy dana kobieta go fizycznie bierze, czy też nie bierze. Kwestie atrakcyjności pozacielesnej to inna sprawa, ale mimo wszystko drugorzędna , bo jak nie idzie -że sie tak wyrażę- prąd po fiucie, to i tak nic z tego nie będzie " I w zasadzie po kilku pierwszych słowach powinieneś się ocknąć i więcej nie pisać. Zdaejsz sobie sprawę że piszesz nie na temat bo piszesz o mężczyznach? Porównujesz gurszki do jabłek i idziesz w zaparte. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 14:45 Prowadzę rozmowę z forumowiczką emama248, która weszła w ten obszar tematyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 14:47 riki_i napisał: > Każdy facet potrzebuje maksymalnie 3 minut, I co to wnosi do dyskusji o kobietach? > Bogaci są w krajach typu Ukraina czy Polska z definicji zwierzyną łowną dla kob > iet. W bogatym wedlug Ciebie nie mozna sie zakochac? Bogaty nie moze sie kobiecie podobac? Poza tym, ze jest bogaty, nie moze byc madry, inteligentny, dobry, opiekunczy, zaradny, meski, nie moze miec rozbrajajacego poczucia humoru i fascynujacych zainteresowan? Az strach byc bogatym... > Nie jestem święty i nie jestem czyściochem moralnym, ale brzydzi mnie krążenie > niczym samica sępa nad jakimś zasobnym panem wraz z prezentowaniem arsenału tan > ich sztuczek typu "udaję, że nie jestem zainteresowana; przyprowadzam innego n > a kłucie oczu, żeby właściwy pan dostał większego wzmożenia (lub żeby sie okreś > lił)" itp. A co Ty robisz, jak Cie kobieta zaintersuje, jak Ci sie podoba, kiedy chcialbys, zeby zwrocila na Ciebie uwage? Zupelnie nic - nie patrzysz nawet w jej strone? Podchodzisz i mowisz: "Podobasz mi sie, przyjrzyj mi sie dokladaniei powiedz czy ja Ci sie podobam"? Jak to by mialo byc w Twoim idealnym swiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 14:55 emama248 napisała: > riki_i napisał: > > > Każdy facet potrzebuje maksymalnie 3 minut, > > I co to wnosi do dyskusji o kobietach? Wnosi bardzo dużo. Bo u nas zazwyczaj jest krótka piłka - 'bierze' albo 'nie bierze'. Gierki, skomplikowane intrygi, wzbudzanie zazdrości etc. to domena kobiet. Również jeśli chodzi o wyrachowanie i interesowne związku, to moim skromnym zdaniem kobiety biją tu panów o wiele długości. > W bogatym wedlug Ciebie nie mozna sie zakochac? Bogaty nie moze sie kobiecie po > dobac? Poza tym, ze jest bogaty, nie moze byc madry, inteligentny, dobry, opiek > unczy, zaradny, meski, nie moze miec rozbrajajacego poczucia humoru i fascynuj > acych zainteresowan? Az strach byc bogatym... W każdym można się zakochać. Natomiast takie typy jak powyżej, to zazwyczaj są zaklepywane jeszcze na etapie szkoły średniej. > A co Ty robisz, jak Cie kobieta zaintersuje, jak Ci sie podoba, kiedy chcialbys > , zeby zwrocila na Ciebie uwage? Zupelnie nic - nie patrzysz nawet w jej stron > e? Podchodzisz i mowisz: "Podobasz mi sie, przyjrzyj mi sie dokladaniei powiedz > czy ja Ci sie podobam"? Jak to by mialo byc w Twoim idealnym swiecie? Nieznajomych na ulicy nie zaczepiam. Zazwyczaj jest jakiś punkt zaczepienia wcześniej. Normalnie - rozmawiam o tym i o owym, biorę numer telefonu, umawiam się... a potem jest różnie Długo by opowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 15:28 riki_i napisał: > emama248 napisała: > > > riki_i napisał: > > > > > Każdy facet potrzebuje maksymalnie 3 minut, > > > > I co to wnosi do dyskusji o kobietach? > > Wnosi bardzo dużo. Bo u nas zazwyczaj jest krótka piłka - 'bierze' albo 'nie bi > erze'. Gierki, skomplikowane intrygi, wzbudzanie zazdrości etc. to domena kobie > t. Również jeśli chodzi o wyrachowanie i interesowne związku, to moim skromnym > zdaniem kobiety biją tu panów o wiele długości. > Nic nie wnosi. Bo zakładasz że albo jest krótka piłka i piorun sycylijski, albo oceany zimnej manipulacji. Kobiety zazwyczaj mają tak (jak się mylę to niech mnie panie poprawią), że dzielą męzczyzn odruchowo, biologicznie i erotycznie na trzy kategorie: - nigdy w życiu! - jeszcze nie wiem, może tak - o rany, tu i teraz, już! Jak się domyślasz druga kategoria jest najliczniejsza i to w związku z nią mamy bardzo często te namiętności od drugiego i trzeciego wejrzenia. Albo wejścia. I nie ma tu manipulacji, jest za to czasem długie przyglądanie się, wąchanie, obserwowanie faceta i swoich reakcji. Nie wiedząc tego nie wiesz o kobietach nic. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 16:53 Panie typu "jeszcze nie wiem, może tak" po przebytych pierwszych miłosnych doświadczeniach , później zazwyczaj od razu skreślałem i uważam , że to było to ze wszech miar właściwe działanie. 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 17:08 riki_i napisał: > Panie typu "jeszcze nie wiem, może tak" po przebytych pierwszych miłosnych dośw > iadczeniach , później zazwyczaj od razu skreślałem i uważam , że to było to ze > wszech miar właściwe działanie. 😉 Takie zero - jedynkowe myślenie jest zaprawdę będne. U kobiet te procesy decyzyjne są dłuższe, bo uwzględniamy więcej czynników, które w naszej ocenie świadczą o atrakcyjności. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 17:12 riki_i napisał: > Panie typu "jeszcze nie wiem, może tak" po przebytych pierwszych miłosnych dośw > iadczeniach , później zazwyczaj od razu skreślałem i uważam , że to było to ze > wszech miar właściwe działanie. 😉 Spoko. Może tak było, a może nie wszystko wiesz na temat tych kobiet. W sumie możliwe bo okazuje się że wiesz żenująco mało (choć wystarczajaco dużo by sprytnie ustawiać się w swoim małym uniwersum). Kilka namiętności dane mi było przeżyć właśnie z takimi co jawili się na pierwszy rzut oka przyjemnie ale majtki jeszcze mi przez głowę nie spadały. Za to największa pomyłka łóżkowa była z kategorii "teraz, już, natychmiast". Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 16:18 riki_i napisał: > > Wnosi bardzo dużo. Bo u nas zazwyczaj jest krótka piłka - 'bierze' albo 'nie bi > erze'. U Was jest tak, u kobiet jest inaczej. Nic wiecej z tego nie wynika. Jesli juz w ogole to oceniac, to jakos "ladniej" jest u kobiet - nawet ktos nie idealny, z czasem moze je zauroczyc. Gierki, skomplikowane intrygi, wzbudzanie zazdrości etc. to domena kobie > t. Również jeśli chodzi o wyrachowanie i interesowne związku, to moim skromnym > zdaniem kobiety biją tu panów o wiele długości. Kobiete pociaga mezczyzna zaradny, opiekunczy, silny, ogarniety = strasznie powerzchowne, jest interesowna i wyrachowana, powinna go chciec dla jego blizej nie zdefiniowanej duszy. Mezczyzne pociaga duzy biust, chudosc i twarz modeki = a to jest super i swiadczy o glebi > Nieznajomych na ulicy nie zaczepiam. Zazwyczaj jest jakiś punkt zaczepienia wcz > eśniej. Normalnie - rozmawiam o tym i o owym, biorę numer telefonu, umawiam się > ... a potem jest różnie Długo by opowiadać. No wlasnie zagadujesz, stroszysz piorka, prosisz o telefon (a i tak najczesciej ten pierwszy impuls wychodzi od niej, nawet jak go nie zauwazasz). A kobieta w tej samej sytuacji stara sie przyciagnac Twoja uwage - zebys ja zagadal i poprosil o telefon. Co jest w tym dziwnego czy niestosownego? Przeciez tak to dziala od zawsze. Chcialbys, zeby kobiety do Ciebie podchodzily, zagadywaly i prosily o numer telefonu? A Ty bedziesz sobie doczepial rzesy i robil makijaz? Az trudno mi uwierzyc, ze mozna az tak nie rozumiec kobiet. I jednoczesnie ich nienawidzic. Strasznie to zapetlone. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 16:27 To trzeba rychowi zilustrować jak jaskiniowcowi. W skrócie najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 16:50 Nic nie poradzę na to, że mężczyźni są tacy, jacy są - prości w obsłudze i mało wyrafinowani, a jednocześnie oczekują zachwytów nie nad swoim portfelem, tylko nad swoją natchnioną duszą. No tacy już jesteśmy i większość kobiet o tym wie. Natomiast my wolimy nie wiedzieć o tym, w jaki sposób jesteśmy łowieni - polecam film z Clooneyem i Zeta-Jones "Okrucieństwo nie do przyjęcia ". Btw Jerzy Wittlin popełnił kiedyś taką humoreskę , gdzie facet pisze do pewnej młodej pani wierszem , wielki i uduchowiony miłosny poemat. Pani czyta go ukradkiem na zajęciach, po czym koleżanka pyta sie jej 'co tak czytasz?'. Pada odpowiedź "a nic, jeden facet z Mławy koniecznie chce się ze mną przespać " 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 16:59 riki_i napisał: > Nic nie poradzę na to, że mężczyźni są tacy, jacy są - prości w obsłudze i mało > wyrafinowani, a jednocześnie oczekują zachwytów nie nad swoim portfelem, tylk > o nad swoją natchnioną duszą. No tacy już jesteśmy i większość kobiet o tym wie > . > > Natomiast my wolimy nie wiedzieć o tym, w jaki sposób jesteśmy łowieni W takim razie nie powinienes siedziec na kobiecym forum Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 17:09 Ta natchniona dusza to objawia się w kompulsywnym śledzeniu poczynań celebrytek z 6. szeregu, dupczeniu małolat czy umieraniu na alkohol i dragi po 50-tce? Bo jak ci tu wielokrotnie pisano, ani ty, ani ci twoi śmieszni fumfle nie sprawiacie wrażenia mężczyzn, którzy mają coś do zaoferowania. Nie mówiąc już o rozmowie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 17:56 Rysiu, facet, który pisze o seksie "wypinanie dupska", a o kobietach "stare raszple" nie na duszy natchnionej. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyny Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 18:07 riki_i napisał: > Normalnie - rozmawiam o tym i o owym, biorę numer telefonu, umawiam się > ... a potem jest różnie Długo by opowiadać. To pewnie dlatego nie masz energii, żeby wnieść synka na Kasprowy. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 18:43 grazyny napisała: > riki_i napisał: > > > Normalnie - rozmawiam o tym i o owym, biorę numer telefonu, umawiam się > > ... a potem jest różnie Długo by opowiadać. > > To pewnie dlatego nie masz energii, żeby wnieść synka na Kasprowy. Jesteście niesprawiedliwe. Jakby synkowi zależało i by zadzwonił do mamusi, to riki by wniósł bez marudzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 15:07 Rysiu, stary kuń z Ciebie a wygląda na to, że kompletnie nie rozumiesz jak to działa. Sam twierdzisz, że o tym czy danego faceta pociąga dana kobieta najbardziej decyduje atrakcyjność fizyczna. Potępiasz z kolei kobiety, dla których u faceta najbardziej pociągające są zasoby, czyli prościej mówiąc, pieniądze. To jednak trochę hipokryzja. Dla mężczyzny najważniejsza jest uroda, bo ona - gładka skóra, gęste i błyszczące włosy, błyszczące oczy, proporcjonalna budowa, sprężysty chód - to oznaka młodości, płodności, braku wad genetycznych. Czytaj: szansa na liczne, zdrowe potomstwo. Z kolei kobieta biologicznie nastawiona jest na znalezienie samca, który w najtrudniejszym dla niej okresie, w którym ona jest w ciąży i ma malutkie dzieci, przez co jej możliwości wykarmienia siebie i potomstwa są ograniczone, zaopiekuje się nią i dostarczy zasobów. Dlaczego uważasz, że to pierwsze jest usprawiedliwione, a to drugie nie? Oczywiście do tego dochodzi później cała nakładka kulturowa, oczekiwania i wyobrażenia o tym jaki ma być nasz partner czy partnerka, wizja związku panująca w danej kulturze czy społeczeństwie, ale na takim prymitywnym, czysto biologicznym poziomie, właśnie o to chodzi. I według Ciebie mężczyzna może się nadal kierować tym biologicznym kompasem, a kobieta już nie? Dlaczego? Według mnie, jeśli godzisz się na to, że mężczyzna ma mieć, za przeproszeniem, chuja za kompas, to powinieneś także zaakceptować, że kobieta może za kompas mieć potrzeby materialne. Nie ma się co marszczyć z oburzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 16:35 chicarica napisała: > Według mnie, jeśli godzisz się na to, że mężczyzna ma mieć, za przeproszeniem, > chuja za kompas, to powinieneś także zaakceptować, że kobieta może za kompas mi > eć potrzeby materialne. Nie ma się co marszczyć z oburzenia. Gdybyż jeszcze te, co mają za kompas "potrzeby materialne" nie wywijały kota ogonem i nie twierdziły, że 'zupełnym przypadkiem' polowały na tłustego suma metodą zanurzania kabla z prądem w rybnym stawie, no to Rysio byłby zdecydowanie mniej oburzony. 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 17:21 riki_i napisał: > chicarica napisała: > > > Według mnie, jeśli godzisz się na to, że mężczyzna ma mieć, za przeprosze > niem, > > chuja za kompas, to powinieneś także zaakceptować, że kobieta może za kom > pas mi > > eć potrzeby materialne. Nie ma się co marszczyć z oburzenia. > > Gdybyż jeszcze te, co mają za kompas "potrzeby materialne" nie wywijały kota og > onem i nie twierdziły, że 'zupełnym przypadkiem' polowały na tłustego suma met > odą zanurzania kabla z prądem w rybnym stawie, no to Rysio byłby zdecydowanie m > niej oburzony. 😉 Nie bardzo wiem jak można upolować karpia skoro decyzja o związku zapada u tych karpi czyli szlachetnie prostych, jednoznacznych mężczyzn już na poziomie pierwszego rzutu oka - xuj wie od razu na co leci a na co nie. Więc jak tu polowac skoro nie ma się odpowiedniego haczyka czy muchy? No nie poluje się tylko wywala kawę na ławę czyli okazuje cyc, dupę i resztę. Aaaa, jednak nie, coś tam jeszcze się liczy? No popatrz, coś pominąłeś? Zanim się zwiążecie uwzględniacie masę czynników, kwestie finansowe też. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 18:16 Droga Andziu, wiesz przecie, że jak się za szybko pokaże cyc, dupę i resztę, a jeszcze do tego zacznie przybywać do pana niezobowiązująco na całe noce, to karp sobie poswawoli, poswawoli , a potem może sie urwać z żyłki i cichcem podpłynąć w całkiem inne rejony. To, że pani danego pana "bierze", to u wytrawnych wędkarek oznacza dopiero początek gry. Pani "od podziękowań" pięknie opisywała jak chytrze zarzucała swoją wędkę , myślisz, że ona się przed nim szybko rozłożyła? Dokładnie przeciwnie! I jeszcze "pokazywała swą wartość" oraz to jakim to jest wielkim przedmiotem pożądania dla facetów, defilując przed jego oczami z innymi panami. Tak, zmyślnie robiła wszystko, aby to mysza biegała za pułapką Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 18:52 No i? Kłamała na swój temat, dodawała sobie zalet których nie miała, ściemniała, maskę na twarzy nosiła bo z urody niewyględna? Chyba nie. A tych panów to wynajmowała z agencji żeby jej towarzyszyli bo sama z siebie nie miałaby szans na przygruchanie takich fajnych? Też chyba nie, sami chętnie się z nią prowadzali czyli była atrakcyjna. Gdzie tu podstęp? Jeśli to było zaaranżowane to było pokazaniem czarno na białym (temu panu oraz innym) że sroce spod ogona nie wypadła i swoją wartość na rynku ma. To nie jest podstęp, to manifestacja siły. Prężenie muskułów w wydaniu męskim to wg ciebie podstęp? Jeśli nie było zaaranżowane (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne) to było wesołym życiem młodej atrakcyjnej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 01:00 Aha. "Prężenie muskułów" w wydaniu kobiecym. W zasadzie nawet nie wiem co powiedzieć. Może tylko tyle, że owa strategia znika jak sen złoty wobec panów stosujących najbardziej sprawdzoną metodę "traktuj jak gówno, a samo do ciebie przypełznie". Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 08:16 Ta strategia działa na specyficzny typ kobiet. Tak samo jak jeszcze inne kobiety przyciąga strategia „jestem taki dobry i wrażliwy tylko mam pecha tylko ty mnie zrozumiesz i uratujesz”. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 10:33 Trudno żeby wszystko działało na wszystkich. Tym niemniej moim skromnym zdaniem wielokrotnie wiecej pań poleci na tępego brutala niż rozedrganego wrażliwca. Ten drugi zazwyczaj budzi zniecierpliwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 18:57 > Droga Andziu, wiesz przecie, że jak się za szybko pokaże cyc, dupę i resztę, Jezu. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 19:19 A ci co chcą zakutasić bo zostali oczarowani cyckiem i tyłkiem to niby nie wywijają kota ogonem i nie próbują mamić pani jacy to oni są oczarowani jej magnetyczną osobowością? Wy wywijacie to i my wywijamy, taki los. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 01:03 Cycki i tyłek to podstawa czegokolwiek, może się na tym skończyć, ale równie dobrze może to pójść w kierunku związku na całe życie. Rooochacze to jednak tylko niewielka część męskiej populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 08:02 No ale rysiu, nadal nie rozumiem skąd ten oburz. Albo akceptujemy te biologiczne uwarunkowania, zaciskamy wszystkie otwory i gramy w tę grę, albo zaczynamy się wszyscy traktować jak ludzie. Tak, kobiety też. Natomiast oczekiwanie, że będziemy akceptować że faceci to zwierzęta, natomiast od kobiet będziemy wymagać głębokiego humanizmu, uczuć wysokich itede itepe jest na poziomie emocjonalnym przedszkolaka. Foszek bo ma być tak jak ja chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 10:31 Dlaczego na poziomie emocjonalnym przedszkolaka? Jak masz psa czy kota, to raczej dość łatwo sie go obsługuje. Więc prostota mężczyzn to raczej ułatwienie dla kobiet, nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 10:36 Jakim ułatwieniem jest życie z d*ebilem, który postrzega swoją partnerkę jako doopę, cycki i jeszcze łasą na kasę?... Zresztą partnerka to za duże słowo. Tacy jak ty i twoi koledzy wiążą się z doopami i cyckami właśnie. Z partnerką to jeszcze byłoby trzeba o czymś rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 10:36 Yyy, co? Mezczyzna ma być partnerem, a nie zwierzątkiem domowym. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 16:28 Ależ Rikuś, my to akceptujemy, co najwyżej omijamy ten typ mężczyzn. To Ty się irytujesz na panie które tak robią. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 09:43 > Cycki i tyłek to podstawa czegokolwiek 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 21:34 A czym to się różni od facetów, którzy rzekomo kierują się tylko chucią a zgrywają natchnionych? Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 18:46 > > Mam też swoje prywatne zdanie na temat "wychodzonych związków". Uważam, że w w > iększości kończą się źle. Jestem z frakcji piorunów sycylijskich. A twój związek? Niby z pioruna a tez nieudany. To jak to w końcu jest? Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 10:57 riki_i napisał: > emama248 napisała: > > > Ty robisz ciagle jeden blad w mysleniu: to, ze polowala, nie znaczy, ze s > ie nie > > zakochala. > > Jak się w kimś zakochujesz, to -za przeproszeniem- nie prujesz się prawie na je > go oczach z innymi. > > I obłudnie nie opowiadasz, że "stopniowo coś do niego poczułaś". > > Przynajmniej w moim uniwersum tak sie nie dzieje. No właśnie, w twoim uniwersum. Bardzo malutkim, takim ograniczonym do twoich wyobrażeń na temat kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 11:35 > I obłudnie nie opowiadasz, że "stopniowo coś do niego poczułaś". Lol, czemu obłudnie? Mnóstwo związków się tak zaczyna. Tzn. wiemy, że u ciebie bysię to nie zdarzyło, ty tracisz przy bliższym poznaniu, nie zyskujesz. Ale wiesz, twoje osobiste doświadczenia nie przekładają się na populację. > > Przynajmniej w moim uniwersum tak sie nie dzieje. W uniwersum qrwiarzy bez nóg, płatnych panienek, wymuszanego na żonie seksu i macania córek przez ojców? Nic dziwnego, że nie istnieje. U patologii wszystko jest odwrotnie niż u normalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 12:43 bywalec.hoteli napisał: > O dzieciach to umieją pisać czule i się chwalić - o związkach, o mężu, partnerz > e - nie bardzo. A po co miałybyśmy? Żadna normalna nie wystawi się na żer starego frustrata, pisząc o swoim związku. Jeśli jest udany, to ona pewnie kłamie. Jeśli związała się z kimś nie dla kasy, to tym bardziej kłamie. Przecież wszystkie lecimy na duże samochody, obfite konta i nieruchomości, a potem i tak się starzejemy i jeszcze mamy pretensje, że nam facet dorabia rogi z młodą qrewką. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 12:49 > O dzieciach to umieją pisać czule i się chwalić - o związkach, o mężu, partnerz > e - nie bardzo. Owszem, czasem piszą. Nie zakładają wątków, ale ja rejestruję pochwalne i czułe teksty o partnerach. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 17:25 Nawet o byłych partnerach piszę raczej dobrze. Za to zupełnie nie pamiętam Twoich wątków o tym, jaką masz fajną żonę i udany związek. Było o leniwych dzieciach Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 13:04 Mnie w tobie rozczula, że z jednej strony stylizujesz się na faceta obracającego w wyższych kręgach, mającego jakiś kapitał kulturowy, bywałego w świecie itd. Z drugiej strony widocznie ciągnie cię do ordynarnej patologii i powtarzasz słowa 19 letniej pato qrewki jako prawdy objawione. Jakoś specjalnie mnie nie dziwi, że zakutasiłeś w chętnym dziewczęciu. Dziwi mnie, że w dyskusjach z ludźmi, którzy jednak reprezentują jakiś poziom na tym forum, chwalisz się mądrościami z kategorii "piwo i cycki". Dodatkowo przenosisz zachowania patologii na całą populację. Może zmień towarzystwo i zacznij się obracać w kręgach ludzi o nieco wyższym poziomie? Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 13:17 Lauren, ale o czym on miałby z tymi ludźmi o nieco wyższym poziomie rozmawiać? Dla rycha w życiu tematy są dwa: hajs i seks. I te jego celebrytki, które śledzi niczym bohater piosenki The Police - każdy oddech... Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 14:12 Prawda w oczy kole. Mądrości ludowe nie wzięły sie znikąd. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 14:15 Nie, wzięły się z niewykształconych warstw społecznych, w których kobieta byla podczlowiekiem, a małżeństwa zawierano, żeby łączyć ziemię rolne alboo żeby przychówek miał opiekunkę, jeśli matka mu zmarła. Świetne wzorce, Rysiu. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 14:30 Wzorce zachowania ludzi mało sie zmieniły od prawieków. Facet przyciąga zwierza do jaskini, kobieta go oporządza. Ściemnianie w stylu "a bo ty nie nie wiesz jaka ja naprawdę jestem" to powinna być wielka czerwona lampka dla każdego faceta. Bo doskonale wiadomo, jaka ta pani jest, jak się odzywa takim tekstem. Ps. A skąd to wyzywanie 19-stolatki z UA od pato qrewek? Trzeźwo patrzyła na świat i tyle. Jak zrozumiała, że nie dam sie omotać , to się sama dyskretnie zmyła. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 14:38 Ktoś, kto relacje damsko-męskie postrzega w kategoriach wyłącznie finansowych, jest q. Dotyczy to obu płci. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 14:49 riki_i napisał > Ps. A skąd to wyzywanie 19-stolatki z UA od pato qrewek? Trzeźwo patrzyła na św > iat i tyle. Jak zrozumiała, że nie dam sie omotać , to się sama dyskretnie zmy > ła. Dyskretnie zmyła? Sam pisałeś, że gdyby nie Covid i zamknięte granice to miałbyś problem 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 15:04 Wtedy tak. Wtedy uratował mnie covid. Ale parę miesięcy po wybuchu wojny, gdy w Kijowie nad jej blokiem (rodzice kupili mieszkanie) przeleciała ruska rakieta i pier*olnęła w sąsiedni budynek, znowu zjechała do PL. I z pewnym ociąganiem, ale po jakimś czasie ponownie zaczęła nadstawiać mi dupska. Tyle, że to już trwało krótko, bo była konkretna i oczekiwała czynów, których oczywiście być nie mogło. Więc się po paru miesiącach dyskretnie zmyła do jakiegoś mocno szemranego bogatego Ukraińca w wieku niewiadomym. Pisałem o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 21:38 Nadstawiać dupska. Kultura kolegi Ruszarda jest porażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 23:25 Akurat tutaj określenie jest adekwatne do czynności. Degustować to też nie to samo co najeb… się Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 23:27 Z jednej strony masz rację, a z drugiej - sposób, w jaki Riki pisze o kobietach, jest całościowo obrzydliwy. BTW urzekło mnie, jak parę dni temu zgodnie z Bywalcem pochylali się z troską nad paniami, którymi "budzi biologiczny tyka", a "czas wycieka". Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 10:27 > z pewnym ociąganiem, ale po jakimś czasie ponownie zaczęła nadstawiać mi dupska Coś mylisz się w zeznaniach, bo najdalej przedwczoraj twierdziłeś, że to ona zabiegała o ciebie, nie na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 15:06 Jak facet ma takie podejście to nie należy go przekonywać że się nie jest wielbłądem tylko uciąć znajomość. Po cholerę miałabym być z kimś kto mnie uważa za pijawkę? A wspomniana pani uprawiała seks za takie korzyści jak sponsoring zabiegów, poza tym jak patologia nazywasz rodzinę wielodzietną to dlaczego przeszkadza ci że ktoś patologia nazywa cichodajkę? Tobie wolno innym nie? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 16:43 Bo to nie była cichodajka, z któregoś rozdziału tej powieści dowiadujemy się, że dawała głośno i na tyle wyraźnie, że pokoje hotelowe nadawały się już tylko do generalnego remontu! Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 16:45 Oczywiście mówimy o tych pokojach w RESORTACH. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 16:54 Aaaa, teraz już wiem czym są te słynne "resortowe dzieci"! To te poczęte na skutek oszustwa poprzez nagłe wypięcie tyłka przez rzekomo bezpłodną kochankę podczas niezobowiązującego seksu, podczas którego on chcąc powiedzieć "tak, zrobię ci nowe cycki w Turcji" przejęzycza się i mówi "tak, zrobię ci te bąbelki!". A to wszystko w resorcie, w pokoju z widokiem na basen, w upojeniu tanią łyską olinkljuzyf! Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 16:54 Może bez efektów dźwiękowych nie byłoby ust, ludzie mają różne upodobania. Jeden lubi przed lustrem a drugi głośno 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 16:39 riki_i napisał: > Wzorce zachowania ludzi mało sie zmieniły od prawieków. Facet przyciąga zwierza > do jaskini, kobieta go oporządza. Tak na marginesie tego oczywiście niewątpliwie fascynującego wątku o życiu seksualnym sfer wyższych — chciałabym skorygować przytoczony przez Rikiego stereotyp: www.scientificamerican.com/article/the-theory-that-men-evolved-to-hunt-and-women-evolved-to-gather-is-wrong Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 19:47 al_sahra napisał(a): > riki_i napisał: > > > Wzorce zachowania ludzi mało sie zmieniły od prawieków. Facet przyciąga z > wierza > > do jaskini, kobieta go oporządza. > > Tak na marginesie tego oczywiście niewątpliwie fascynującego wątku o życiu seks > ualnym sfer wyższych — chciałabym skorygować przytoczony przez Rikiego stereoty > p: > > www.scientificamerican.com/article/the-theory-that-men-evolved-to-hunt-and-women-evolved-to-gather-is-wrong Bardzo ciekawy artykuł, dziękuję. O zużyciu kośćca takim samym lub bardzo podobnym u obu płci wskazującym na zbieżne rodzaje aktywności fizycznej u obu płci ostatnio gdzieś czytałam. Ale fizjologia mięśni w trakcie wysiłku u kobiet i mężczyzn to dla mnie nowość Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 19:52 Dzięki za linka Cudownie, że ten ukochany przez niektóre kręgi mężczyzn argument o "przynoszeniu mamuta do jaskini" okazuje się być goownoargumentem. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 20:03 Rychu zamiast mamuta rzeżàczkę przywlecze i jeszcze przekonywać zacznie, że to trofeum wystarczajàce. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 20:06 Tryper w dom, Bóg w dom! Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 21:40 riki_i napisał: > Wzorce zachowania ludzi mało sie zmieniły od prawieków. Facet przyciąga zwierza > do jaskini, kobieta go oporządza. Kiedy ostatnio przyniosłeś zwierza do jaskini? Nie, pensja to nie to samo, pensję w przeciętnych związkach są dwie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 14:47 riki_i napisał: > Prawda w oczy kole. Mądrości ludowe nie wzięły sie znikąd. Ciebie sieknie dopiero jak ci nogę utnà. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 10:19 > Mądrości ludowe nie wzięły sie znikąd. Te "mądrości ludowe" to seksistowskie teksty, które upadlają mężczyzn i sprowadzają ich do bezmózgich troglodytów myślących penisem. Nie czujesz żenady wypisując takie rzeczy na publicznym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 01:04 riki_i napisał: > Gdybyś zamiast owej szybkiej akcji postąpiła uczciwie, czyli tak jak moja Ukrai > nka, która w środku dnia umówiła się ze mną w knajpie na mieście i przy obiedzi > e oraz ludziach siedzących obok w restauracyjnym ogródku zaczęła tzw. "poważną > rozmowę", to raczej usłyszałabyś typowe męskie międlenie "beee meee" i łagodne > uniki , niż entuzjastyczny okrzyk "ależ tak, oczywiście, róbmy trzeciego bombel > ka!". O widzę, że u gruu też robiłeś za materac. To już bilokacja 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 09:41 To Ty chciałaś kolejnych dzieci , a on jak to facet... po prostu 'nie mówił nie' jak żeście się "spontanicznie" godzili po kłótniach i nieporozumieniach za pomocą łóżka - o czym sama pisałaś. Że co? Wiele razy pisała, że jej partner chciał dzieci i jest bardzo rodzinny. Co zrozumiał Riki: ona wrobiła go w dziecko, bo biedny nie umiał odmówić i powiedzieć, że nie chce. Byłeś materacem jak u Staraków? Tam też dokładnie opisywałeś, co Agnieszka robiła przed seksem, jak to przebiegało i jak odczuwała emocje. Zastanów się, co cię pcha do snucia fantazji o życiu intymnym ludzi, których nie znasz (i którzy nie chcieliby cię znać), a potem opisywania tych fantazji na ogólnopolskim forum dla mam. Jak dla mnie to jesteś po prostu oblechem i mitomanem, podróbką mężczyzny, żenującym dziadersem nie rozumiejącym świata. Współczułabym twojej żonie, ale ona pewnie dobrana do ciebie, też głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 10:56 kot.z.kosmosu napisała: > Że co? Wiele razy pisała, że jej partner chciał dzieci i jest bardzo rodzinny. > Co zrozumiał Riki: ona wrobiła go w dziecko, bo biedny nie umiał odmówić i powi > edzieć, że nie chce. Pisać to se mogła. Musiałbym uznać, że jest kompletnym kretynem, a to zdaje się poważny człowiek. Podeszła go po babsku i tyle. W końcu miał juz dość i zrobił wazektomię. > Byłeś materacem jak u Staraków? Tam też dokładnie opisywałeś, co Agnieszka robi > ła przed seksem, jak to przebiegało i jak odczuwała emocje. Że co? Pisałem jak przemyślnie łowiła grubego zwierza, opierając sie na licznych doniesieniach prasowych, relacjach ludzi z TVN-u oraz współbiesiadników licznych imprez u Staraka, na których sie pojawiała zanim nie zawłaszczyła go wyłącznie dla siebie (a przynajmniej tak jej się wydawało, jak się później okazało- błędnie 😉 ). > Zastanów się, co cię pcha do snucia fantazji o życiu intymnym ludzi, których ni > e znasz (i którzy nie chcieliby cię znać), a potem opisywania tych fantazji na > ogólnopolskim forum dla mam. Jakich fantazji? Jak ktoś nie pamieta co sam pisał, to jest jego problem , a nie mój. Btw taka koleżanka thank_you już się sama od pewnego czasu przymknęła, bo skonstatowała, że powiedziała nieopatrznie na tyle dużo, iż nie da się z tego ulepić narracji, którą by chciała dumnie prezentować na forum. Szkoda, bo lubiłem się z nią droczyć. 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 13.07.25, 23:43 Zdaje się że ostatnio pisałeś że doceniasz moją szczerość na forum. Dlaczego zakładasz, że teraz kłamię? Na czym niby miało podejść podejście po babski? Naprawdę do głowy ci nie przyjdzie, że ludzie mogą po prostu ze sobą rozmawiać i wspólnie podjąć decyzję? Poza tym zdecyduj się: pisałam, że nie chciał dzieci a ja chciałam i ty to pamiętasz czy może pisałam że chciał dzieci ale kłamałam. Bo albo jedno albo drugie. Dokonałeś własnej tak zwanego samozaorania. Poza tym od kiedy uważasz go za poważnego człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 00:35 Od zawsze. Nigdy nie napisałem złego słowa na jego temat, może jakoś na samym początku coś tam nadużyłem z powodu nieznajomości sytuacji i kontekstów. Powtórzę po raz n-ty "penis w erekcji nie ma sumienia". Namówić faceta na zrobienie dziecka (dzieci) , przy odpowiednim podejściu nie jest przesadnie trudne. Konsekwencje przychodzą później. Zresztą w ogóle, jak słusznie prawiła Ukrainka, wszelkie rozmowy "przed" są guano warte, tak samo rozmowy na początku relacji, gdy mężczyzna ma jeszcze klapki na oczach. Łatwo zgodzi się oszołomiony na wszystko. W tych sprawach zazwyczaj to kobieta decyduje (pomijam jednorazowe wpadki). Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 10:24 > W tych sprawach zazwyczaj to kobieta decyduje (pomijam jednorazowe wpadki). W uniwersum rikiego nie wynaleziono jeszcze prezerwatyw i wazektomii. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 10:54 No co ty, w tym uniwersum to nie wynaleziono nawet decyzyjności, albowiem nad wolą jest jeszcze sterujący czynami penis. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 11:09 W uniwersum Rikiego to przede wszystkim nie istnieje możliwość, że mężczyzna chce mieć dziecko. Po prostu nie. Może być albo omotany, albo wrobiony, albo namówiony "babskimi sposobami" 😂 Jeżeli przeczyta, że facet chciał mieć rodzinę, po prostu nie przyjmie tego do wiadomości i powie "na pewno nie, musiałaś go omotać". A to dlatego, że nie jest w stanie wyobrazić sobie sytuacji innej, niż jego własna i wyjść poza osobiste doświadczenia. Jak ktoś tu trafnie wskazał - na małą plastyczność mózgu. Sam ma poczucie krzywdy, że został wrobiony przez swoją "piękną", a konsekwencje dotarły do niego po czasie. Tkwi w beznadziejnym małżeństwie, ma dziecko, którego nie chciał i nie lubi oraz żonę, która za bardzo się nim brzydzi, żeby go do siebie dopuścić. Jego jedynym wytchnieniem są fantazje o rzuceniu wszystkiego, wyjeździe na Filipiny i korzystaniu z biednych miejscowych prostytutek. Innych aspiracji brak. I dlatego próbuje nam, a przede wszystkim sobie wmówić, że wszyscy żyją równie brzydko i beznadziejnie. To jego mechanizm obronny. W głębi duszy wie, że przegrał życie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 11:24 > To jego mechanizm obronny. W głębi duszy > wie, że przegrał życie. Jeszcze tylko ta jego ostatnia misja... Wlazl na stołek, póki ma jeszcze dwie nogi, i NAUCZA na emamie. Z buławà w garści 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 11:31 Tymczasem mój ex, wysyłając mi raport zdjęciowy z wakacji z dziećmi, właśnie pisze „co jak co ale dzieciaki to nam się super udały”. Niewyobrażalne, prawda? Brzmi totalnie jak spracowany kuń z trudem znoszący bachory w które został podstępnie wrobiony 😀Zaraz Riki napisze, że chłop po prostu sobie racjonalizuje, a tak naprawdę wolałby teraz leżeć na plaży z młodą Tajką 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 12:11 No i to jest fajny tata Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 16:43 gru.u napisała: > Tymczasem mój ex, wysyłając mi raport zdjęciowy z wakacji z dziećmi, właśnie pi > sze „co jak co ale dzieciaki to nam się super udały”. Niewyobrażalne, prawda? B > rzmi totalnie jak spracowany kuń z trudem znoszący bachory w które został podst > ępnie wrobiony 😀Zaraz Riki napisze, że chłop po prostu sobie racjonalizuje, a > tak naprawdę wolałby teraz leżeć na plaży z młodą Tajką 🙄 Ja Ci wierze, ze Twoj ex kocha te dzieciaki, ze dzieciaki sa fajne, ale czy drugi raz, gdyby mu dano szanse, dokonalby tego samego wyboru, to nie wierze. On jest potwornie wrecz naiwny i latwowierny. O jakimkolwiek sensowym zwiazku z kobieta to on juz moze w tym zyciu zapomniec. Znacznie wieksze ma szanse na wygranie 100 milionow w Eurojackpot. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 17:23 Tak, myślę że dokonałby tego samego wyboru, podobnie jak ja jeśli chodzi o dzieci. Dlaczego uważasz że jest naiwny? Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 18:12 gru.u napisała: > Tak, myślę że dokonałby tego samego wyboru, podobnie jak ja jeśli chodzi o dzie > ci. Dlaczego uważasz że jest naiwny? Tez mysle, ze dokonalby tego samego wyboru, wkopal sie w sytuacje z ktorej nie ma juz dobrego wyjscia. Ty jestes jednak w innej sytuacji. Jestes duzo mlodsza, masz trojke dzieci a nie piatke i jestes kobieta a nie mezczyzna. Oczywiscie, ze jest naiwny. Wrzuc tu jakis anoimowy watek, ze zakochalas sie wlasnie w facecie cos kolo piecdziesiatki, z piatka dzieci (z dwiema roznymi kobietami) na utrzymaniu, z tego trojka maluchow w opiece naprzemiennej i z niepowalajacymi zarobkami. Zobaczysz, co Ci ematki poradza... Smutne jest, jak zycie to maja juz byc tylko dzieci i opieka nad nimi. Dorosly czlowiek potrzebuje partnera, potrzebuje seksu, potrzebuje wsparcia... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 18:17 Każda potwora znajdzie amatora. Michał Wiśniewski ma gromadkę dzieci z różnymi kobietami i na brak zainteresowania nigdy nie narzekał. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 18:34 Nie przyszło mi nigdy do głowy pytać ematek o poradę odnośnie do wyboru faceta. Jakbym zapytała to na pewno ojca moich dzieci by mi odradziły. Myślę, że jak uzna że w ogóle chce jakiegoś związku to sobie taki stworzy. I nie wiem, dlaczego ja mam łatwiej, będąc kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 09:21 gru.u napisała: . Myślę, że jak u > zna że w ogóle chce jakiegoś związku to sobie taki stworzy. Na pewno. W sumie to ja osobiscie znam czlowieka, ktory wyszedl z raka mozgu czwartego stopnia. Takich, co wygrali miliony w Lotto nie znam, ale wiem, ze tez istnieja... Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 00:38 emama248 napisała: > Oczywiscie, ze jest naiwny. > Wrzuc tu jakis anoimowy watek, ze zakochalas sie wlasnie w facecie cos kolo pie > cdziesiatki, z piatka dzieci (z dwiema roznymi kobietami) na utrzymaniu, z te > go trojka maluchow w opiece naprzemiennej i z niepowalajacymi zarobkami. Zobacz > ysz, co Ci ematki poradza... Gwoli ścisłości - to jest facet koło sześćdziesiątki (58). Grruu kompletnie nie rozumie, że Ex jest obecnie "trafiony-zatopiony", nie ma szans na żaden kolejny związek i wkrótce będzie (już jest?) bardzo nieszczęśliwy, ze wszelkimi konsekwencjami tego stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 00:42 To, że ty jesteś nieszczęśliwy w swoim żyćku, nie znaczy, że to jest obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 07:51 A to nie ja miałam być nieszczęśliwa, bo przecież kobieta bez PMG funkcjonować nie może, a do tego wiadomo, jak ma dzieci to zero szans na związek, a w ogóle w wieku 42 lat to już tylko starcy koło 70 mogą być zainteresowani? Ex jak będzie nieszczęśliwy to na własne życzenie, i tak za wiele razy pomagałam mu ogarniać konsekwencje własnych wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 09:12 riki_i napisał: > > Grruu kompletnie nie rozumie, że Ex jest obecnie "trafiony-zatopiony", nie ma s > zans na żaden kolejny związek i wkrótce będzie (już jest?) bardzo nieszczęśliwy > , ze wszelkimi konsekwencjami tego stanu. Gruu to swietnie rozumie. Ona jest w clinchu innego rodzaju. Ona jest jego jedyna szansa na zwiazek, na kobiete, na rodzine, na seks. Albo gruu, albo celibat do konca zycia. Ma wyjscie - albo poswiecic jego, albo poswiecic siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 10:06 Podoba mi się, jak ta reklama Suzuki znana. Albo Grru albo nic 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
emama248 Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 10:45 gru.u napisała: > Podoba mi się, jak ta reklama Suzuki znana. Albo Grru albo nic 😀 Ano. Tylko uzasadnienie jest, ze tak powiem, dokladnie przeciwne do przeslania reklamy Suzuki Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 11:29 lauren6 napisała: > W uniwersum rikiego nie wynaleziono jeszcze prezerwatyw i wazektomii. No ale przecież prezerwatywa zmienia doznania i uciska nieprzyjemnie, o czym ty w ogóle mówisz?... Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 11:32 A wazektomia to akt desperacji a nie świadoma decyzja. I to logiczne, że facet ją robi po piątym dziecku dopiero choć tak naprawdę to chciał jedno Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 15:47 > No ale przecież prezerwatywa zmienia doznania i uciska nieprzyjemnie, I po tej Ukraince z gościnnym kroczem chodził na seks podtrzymujący do żony 🤮🤮🤮 Kobieta powinna o tym wiedzieć, żeby testy na HIV i HPV mogła sobie zrobić. Taki mąż to prawdziwy skarb! Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 15:59 Owszem, skarb. Nieograniczone bogactwo zarazków! Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 16:11 Kochane, nie w porze lunchu 😭🤢 Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 17:26 lauren6 napisała: > > No ale przecież prezerwatywa zmienia doznania i uciska nieprzyjemnie, > > I po tej Ukraince z gościnnym kroczem chodził na seks podtrzymujący do żony 🤮? > ?🤮 > > Kobieta powinna o tym wiedzieć, żeby testy na HIV i HPV mogła sobie zrobić. > > Taki mąż to prawdziwy skarb! Myślę, że zona doskonale wie. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 11:33 Ale ja go nie namawiałam. To jest facet, który od początku chciał mieć dzieci i widział się w roli ojca, jeszcze zanim poznał pierwszą matkę swoich dzieci. I my nie mieliśmy dziecka na początku relacji tylko po prawie czterech latach związku Odpowiedz Link Zgłoś
nowel1 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 06:54 Jakoś niefajnie to zabrzmiało... Jeśli im się nie uda, będziesz miał satysfakcję? No, to masz 30 % szans. Ja ludzi kompletnie nie kojarzyłam, ale tym, co zalinowałałeś, budzą sympatię. Jeśli to nie kreacja na potrzeby wywiadu, to chyba lubią się i szanują, i mają nieźle w głowach poukładane. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 07:08 A może właśnie się uda? Pani bardzo ładnie mówi o dzieciach męża. Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 08:22 Nie wiem czy to będzie katastrofa. Rozwodu na pewno nie będzie bo ślub był humanistyczny. Ale jak czytam o porozumieniu metafizycznym to od razu ciało astralne mi się przypomina Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:01 heca007 napisała: > Nie wiem czy to będzie katastrofa. Rozwodu na pewno nie będzie bo ślub był huma > nistyczny. Że co? <shock> No to już są kwadratowe jaja. Znaczy, że ten gostek pewnikiem nie ma nawet jeszcze rozwodu. > Ale jak czytam o porozumieniu metafizycznym to od razu ciało astraln > e mi się przypomina O tak! 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 08:24 Twoja obsesja na temat Sashy jest tak znana, że ktoś tu ostatnio polecał twój stary wątek na jej temat. Weszłam, a tam riki porównuje Sashę Strunin (wówczas młodziutką, przed 30.) do... Bergamotki z tego forum i deklaruje, że Sasha powinna się uczyć utrzymania figury od Bergamoty i w ogóle przy Berdze tojest taka brzydka i zapuszczona 😆😆😆 B. jak wygląda, wiem z zeszłorocznego wątku roku. Albo riki jesteś zaburzony, albo ślepy, albo tak bardzo chciałeś się podlizać... Nieważne. Teraz już podejrzewam, jak to jest z "urodą" twojej żony piękniejszej od wszystkich celebrytek. Już w życiu nie uwierzę, że to nie pasztet, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:11 Usiłujesz skłonić mnie do mało eleganckich dywagacji na temat wyglądu kogoś z forum, z kim widziałem się parę razy w realu. Czy jak Riki za kilka lat ,powiedzmy, że wyłysieje, dostanie brzydkich poduch pod oczami, a do tego wielkiego brzucha, no i ogólnie zdziadzieje - w końcu za parę lat dobiegnę 60-tki ("po kopie i po chłopie")- a jakieś forumowe trolliszcze zrobi mi zdjęcie, to też będziesz uważała za stosowne wydziwiać na forum w stylu a X.X. mówiła 10 lat temu , że łun taaaaaki przystojny, a to wstrętny staruch jezd! ??? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:40 Owa forumka tak niefortunnie poustawiała sobie zdjęcia na profilu że sporo osób miało okazję zobaczyć jak wyglądała wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:42 W czasie kiedy sie z nią widziałem wyglądała ok. Koniec i kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:51 Cóż, dla mnie mieć takie galaretowate ciało w wieku 30 lat to nie jest ok, ale różne ludzie mają standardy. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:56 Ty albo wapaha czepiałyście się nawet finalistek Miss Polonia z lat 80-tych lub 90-tych (już nie pamiętam), z filmiku który kiedyś zalinkowałem, że też "zero mięśni" i tak dalej. No ludzie! Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:02 Mieć 30 lat i galaretę z cellulitem na ramieniu to jednak wyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:18 Nie widziałem tego zdjęcia i nie jestem ciekawy. Dyskusji o osobie, której tu od dawna nie ma, tez nie chcę prowadzić. Galareta z cellulitem na ramieniu u osoby 30-letniej? Jako zjawisko jest mi z autopsji obce. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:20 riki_i napisał: > Dyskusji o osobie, której tu o > d dawna nie ma, tez nie chcę prowadzić. > ... napisał Riki w którymś z kolei swoim poście o tej osobie dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:25 Właśnie z powodu podprowadzeń takich osób jak ty. Zresztą to było ogólnie, a nie ad personam. Ps. Napisałem już wcześniej jaki masz modus operandi - podpuścić, a potem wczepić się w świeży żer i rwać padlinę do wyrzygu. Typowe trolololo. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:26 Ale czym ja cię podprowadzam? Sygnaturką? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:34 Nawracaniem w kółko do nieobecnej forumowiczki B. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:38 Sygnaturki umiem czytać. I nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:41 angazetka napisała: > Ja? Czy ty umiesz czytać? > Nie umie. To pisałam ja i pierwszy raz na dodatek, więc nie wiem, gdzie tu uporczywe nawracanie 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:22 > Albo riki jesteś zaburzony, albo ślepy, albo tak > bardzo chciałeś się podlizać... To się jedno z drugim i trzecim nie wyklucza. Im żałośniej tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:31 No pewnie. Ale wypominanie wagi komuś, kto jej w parę lat nabrał, to już żałosne nie jest. Do tego w ramach pisania o nieobecnych. Fajne masz Asiuniu standardy forumowej przyzwoitości. Ps. Sądząc po stronie internetowej , kancelaria mecenas Zielinko nadal prosperuje aż miło! Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:33 Ale przecież to ty właśnie wypominasz. Jak można być tak ślepym na własną hipokryzję? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:41 Obsmarowuję cztery litery osobom, które odeszły z forum i które znałem osobiście? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:42 Wypominasz wagę komuś, kto w parę lat jej nabrał. Serio, kontroluj to, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:46 Kontroluję. Nie wiem jak wygląda obecnie B. , nie śledzę jej w necie i nie oglądam zdjęć. O nabraniu wagi wiem z forum, ten temat przewija sie tu w kółko, włącznie z podśmie**ujkami z "hiszpańskiej urody". Jak typowe trollisko wpierw usiłujesz pociągnąć mnie za język, a potem piętnować za rzekome obsmarowywanie komuś pupy. Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:05 Czyś ty się wściekł rysiuniu, ja o B nigdzie ni słowa, ja o tobie wyraziłam opinię. Zaburzony, ślepy i wazeliniarz. 3 w 1 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
kot.z.kosmosu Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:08 asia.sthm napisała: > > Czyś ty się wściekł rysiuniu, ja o B nigdzie ni słowa, ja o tobie wyraziłam opi > nię. > Zaburzony, ślepy i wazeliniarz. 3 w 1 😆 > 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 09:16 znam z pierwszej ręki historię gdzie pani macocha pomogła wychować dziecko, przywiązała się do niego a potem rozwód i całkowita utrata kontaktu. zerwanie więzi z dzieckiem bolało ją bardziej niż z mężem Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:11 Ja nikomu źle nie życzę, źle nie wróżę. Sto lat młodej parze! Fajnie, że Ola Strunina schudła. Pytanie mam: dlaczego używa się idiotycznej angielskiej transkrypcji "Sasha" osoby, która ma polskie obywatelstwo? Skoro to Polka to nie żadna Sasha tylko Aleksandra, Ola, względnie żeby uwzględnić rosyjsko-ukraińskich rodziców Sasza. Czy tam w tej redakcji pracują idioci? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:22 Słyszałeś o czymś takim jak pseudonim sceniczny? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:30 borsuczyca.klusek napisała: > Słyszałeś o czymś takim jak pseudonim sceniczny? Hehe niby coś kiedyś słyszałem Natomiast nie mam jak Riki jakiejś radości z dopatrywania się tego, że im się nie uda czy coś. Może Sasza liczy, że jak facio taki płodny, to i jej da dziecko albo dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:51 Sam wiesz Bywalec, że spłodzić dziecko to zazwyczaj jakaś wielka sztuka nie jest. Spłodzić z płodzimierzem, nie wiadomo czy skutecznie rozwiedzionym , to imo byłaby ciężka desperacja. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:52 riki_i napisał: > Sam wiesz Bywalec, że spłodzić dziecko to zazwyczaj jakaś wielka sztuka nie jes > t. Spłodzić z płodzimierzem, nie wiadomo czy skutecznie rozwiedzionym , to imo > byłaby ciężka desperacja. Ale co to za ryzyko dla niej? W razie czego zostanie z dzieckiem. Przyjmuję, że koszt jego utrzymania będą mogli oboje pokrywać. Przecież kobietom chodzi przede wszystkim o urodzenie i wychowanie potomstwa a odkąd są dzieci, to facet schodzi na drugi plan. Nie Ty pierwszy to odkryłeś. Tu ma spore szanse na to, że gość jest płodny. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 11:55 Myślę, że wychuchana jedynaczka z rozlicznymi pretensjami celuje jednak w coś więcej niż samotne macierzyństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:11 riki_i napisał: > Myślę, że wychuchana jedynaczka z rozlicznymi pretensjami celuje jednak w coś w > ięcej niż samotne macierzyństwo. Rodzice wychuchanej jedynaczki rozwiedli się, więc raczej wychowywała ją sama rosyjskojęzyczna ukraińska mama w rosji a potem o ile dobrze pamiętam żyła i uczyła się w Poznaniu? Nadal nie wiem czym ona niby ryzykuje. A budzik biologiczny - 36 lat - dzwoni już od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:14 bywalec.hoteli napisał: > Nadal nie wiem czym ona niby ryzykuje. A budzik biologiczny - 36 lat - dzwoni j > uż od dawna. W dupie ci dzwoni Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:32 borsuczyca.klusek napisała: > bywalec.hoteli napisał: > > > > Nadal nie wiem czym ona niby ryzykuje. A budzik biologiczny - 36 lat - dz > woni j > > uż od dawna. > > W dupie ci dzwoni Borsuczyca 😀😀😀❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:54 Za przykładem Primuli wybrałam przemoc 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 13:05 borsuczyca.klusek napisała: > Za przykładem Primuli wybrałam przemoc 🙄 > Hehhh Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 16:43 borsuczyca.klusek napisała: > Za przykładem Primuli wybrałam przemoc 🙄 > Borsuczyca, starasz się zaimponować osobom, których nie lubisz i które mowily Ci co masz robić a czego masz nie robić, poprzez atak na Bywalca? Serio? 🙇♂️ Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 18:49 bywalec.hoteli napisał: > borsuczyca.klusek napisała: > > > Za przykładem Primuli wybrałam przemoc 🙄 > > > > Borsuczyca, starasz się zaimponować osobom, których nie lubisz i które mowily C > i co masz robić a czego masz nie robić, poprzez atak na Bywalca? Serio? 🙇♂️ > Ke? 🤨 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 21:10 Borsuczyco, ja Ci mówiłam co masz robić i czego nie robić? Co ten debil bredzi? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 09:46 borsuczyca.klusek napisała: > Ke? 🤨 Tak to wygląda - jakbyś się popisywała przed forumowymi trollami i kretinkos Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 17:44 I proszę się nie powoływać na najgłupszą forumkę Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 18:42 To ty od lat trollujesz na babskim forum a w dodatku z innym gościem omawiacie, zupełnie nieproszeni, kwestie płodności i macierzyństwa obcej wam kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 18:48 Borsuczyca, to nie jest babskie forum tylko forum dla rodziców - więc to ty jesteś bardziej nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 18:58 O, jakie progresywne podejście, że matka może być dowolnej płci Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:03 ja jestem mężczyzną, ale przy dzieciach robiłem i robię tradycyjnie kobiece zajęcia - typu przewijanie czy kąpanie noworodka - a więc jestem trochę matką. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:06 O kobiecych czynnościach pogadamy jak urodzisz lub nakarmisz piersią, kąpanie to nie jest kobieca czynność Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:08 Ty te swoje dzieci od dobrej dekady przewijasz. Wyjątkowo wolno rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:10 Ale i tak dobrze że ma czas na przewijanie między noszeniem lodówki po schodach a siedzeniem w okopach Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:17 przewijałem długo, bo ciągle rodziły się nowe od lat już nie przewijam, ale robię przy nich inne rzeczy. tak więc wpisuję się w kategorię "emama" Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:18 ale powtórzę: Borsuczyca przestryła się nagonki najgłupszych forowych trollinek o to, że rozmawia z facetami, na przykład ze mną, i teraz próbuje im się przypodobać atakując mnie. A wychodzi coraz większa żenada. Borsuczyca, stać cię na więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 23:22 * borsuczyca przestraszyła się Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 12.07.25, 19:39 To się nazywa, że jesteś ojcem. Odpowiedz Link Zgłoś
grazyny Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 21:11 bywalec.hoteli napisał: > ja jestem mężczyzną, 😂😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 21:50 grazyny napisała: > bywalec.hoteli napisał: > > > ja jestem mężczyzną, > > 😂😂😂😂 > 🤣 Grazyny, szalejecie😘 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 16:00 borsuczyca.klusek napisała: > bywalec.hoteli napisał: > > > > Nadal nie wiem czym ona niby ryzykuje. A budzik biologiczny - 36 lat - dz > woni j > > uż od dawna. > > W dupie ci dzwoni > > Lol 😅😆 Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 23:09 borsuczyca.klusek napisała: > bywalec.hoteli napisał: > > > > Nadal nie wiem czym ona niby ryzykuje. A budzik biologiczny - 36 lat - dz > woni j > > uż od dawna. > > W dupie ci dzwoni > > 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:21 Tatuś nawet rozwiedziony płacił i się żywotnie interesował. I dalej to robi, jak mniemam. Pani jest w złotym czepku urodzona , co widać, słychać i czuć z odległości kilometra. Co nie zmienia faktu, że i Twoja koncepcja budzika biologicznego moze być słuszna. Różne ludzie mają motywacje. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 14:05 riki_i napisał: > Tatuś nawet rozwiedziony płacił i się żywotnie interesował. I dalej to robi, ja > k mniemam. Pani jest w złotym czepku urodzona , co widać, słychać i czuć z od > ległości kilometra. > > Co nie zmienia faktu, że i Twoja koncepcja budzika biologicznego moze być słus > zna. Różne ludzie mają motywacje. No skoro tatuś sponsoruje, to tym bardziej czym ma się Saszka martwić? Może tatko sprzeda jakąś nieruchomość w pitrze czy maskwie za miliony? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 14:18 No wiesz..... jak stukną cztery dychy, a to już niedługo, to i kontent panów zainteresowanych czymś więcej niż niezobowiązujący związek drastycznie się zmniejszy. Oczywiście mówię o panach reprezentujących coś więcej niż mandżur pod pachą i chęć wbicia się na kwadrat (mogą być nawet byłymi milionerami vide niejaki Pan Wojterkowski, kolejna po Zbysiu "zdobycz" pani Moniki Richardson) Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 14:50 Ale to jest ciężkie życie być taką celebrytką. Normalne kobiety w tym wieku znajdują normalnych facetów, a tutaj na każdym kroku typ z mamdżurem tylko czyha na lokum Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 15:22 No widzisz. Wojterkowski nie miał nawet tyle, aby zapłacić za obiad w knajpie. A Monika R. to przecie nie byle kto. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 12:12 Jesou laska ledwo ślub wzięła a forumowe zgredki już jej samotne macierzyństwo wróżą 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 14:44 borsuczyca.klusek napisała: > Jesou laska ledwo ślub wzięła a forumowe zgredki już jej samotne macierzyństwo > wróżą 🙄 Ja jej tego nie wróżę - tylko mówię Rikiemu, że ona prawie niczym nie ryzykuje, to co ma się on zamartwiać? Związek jest jak judo - udo się albo się nie udo Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 15:30 Tylko, że kobiecie czas wycieka. Tym ryzykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 15:51 Nie każda kobieta chce rodzić dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 15:57 Ale czym dokładnie ryzykuje? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 17:08 Mam ochotę napisać, co ci może wyciec, ale jestem dobrze wychowana. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:21 Dobra, muszę przestać być wredna. Niestety, kiedy rano zobaczyłam i odczułam pogode, wybrałam przemoc. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Wzruszyłem się.... 11.07.25, 10:28 Takie samo jak Maria Rodowicz ma prawo być Marylą Rodowicz 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Wzruszyłem się.... 14.07.25, 20:04 Jak to możliwe, że ten wątek wciąż na górze i nadal są chętne panie, aby rzucać perły przed wieprza..? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wzruszyłem się.... 15.07.25, 19:29 Przyznasz, że dostarcza rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Wzruszyłem się.... 16.07.25, 22:08 Rikus, chcialam- z okazji swiezo rozpoczetego urlopu- serdecznie podziekowac ci za ten cudowny, wakacyjny watek! Dopiero doczytuje, ale juz jest dobrze- lato, pierwsza milosc, trzymanie sie za rece, spogladanie w oczy, pierwsze pocalunki, lowienie karpia pradem ... Dziewczyny jak zwykle nie zawodza. Meczybuly "oh po co odpowiadacie tfu temu oblechowi?" chrupia solony popcorn. Jak zwykle, juz zupelnie nie wiadomo o co chodzi, ale dyskusja wrze. Riki nie odpuszcza, wie ze ma troche racji, a troche prowokuje, bo lubi tu dostac po lapskach od prawdziwych kobiet. No powaznie, jest wspaniale. Odpowiedz Link Zgłoś