Dodaj do ulubionych

Schorowane społeczeństwo

25.07.25, 08:16
Macie wrażenie, że wszyscy wokół was mlodzi , starzy chorują? I nie mówię o kaszelku, ale o układach pokarmowym, oddechowym, nerwowym itd. Rozmawiam z różnymi osobami i każda cos ma a ten migreny, ta bole stawów, tamten guzki itd itd.. U lekarza prywatnego kolejki aż do drzwi . Co się dzieje. Po prostu zatruwają nas jedzeniem , piciem, zapachami, chemią co by się nie wzięło do ręki sklad rakotwórczy, albo powodujący inne schorzenia . Będziemy padać jak muchy .
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 08:22
      Byłam wczoraj u byłej teściowej. 89 lat, będzie miała wszczepienie protezy stawu biodrowego. Stan stabilny, zdrowa. Otyła. Moja matka 81 lat, jeździ na rowerze, jest sprawna.
    • freja08 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 08:27
      Zawsze tak było, tylko kiedyś ludzie szli do lekarza gdy już naprawdę nie wyrabiali z bólu, a tak to leczyli się domowymi sposobami lub wcale. Na bóle stawów receptą był brak ruchu, żeby nie bolały bardziej (co w konsekwencji tylko pogarszało sprawę), migrenę należało przeleżeć bo w końcu przejdzie, a o guzkach człowiek dowiadywał się gdy osiągały rozmiary dojrzałej śliwki.
      • kamkaklamka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:38
        No nie a covid? Przecież to są zbadane sprawy, nawet lekkie przejście zostawiło ślad, to nie sa teorie spiskowe.
        • iwoniaw Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:24
          Przejście kazdej choroby zostawia slad - mniejszy lub wiekszy - w organizmie. Ci ze "sladami" to i tak szczesciarze w porownaniu z tymi, ktorzy kontakt z patogenem zakonczyli na cmentarzu 🤷‍♀️
          • kamkaklamka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:38
            Może i szczęściarze ale fakty są takie że nie czują się dobrze, trzeba wziąć to pod uwagę a nie mieć wyparcie.I winić lakiery do włosów.
            • iwoniaw Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:47
              No nie czuja sie dobrze, ale poprzedniczka ma duzo racji z tym ze dzis ludzie, którzy nie czują się dobrze, idą do lekarza (i dobrze!), oczekują, ze zaleci im jakas terpaie poprawiajaca komfort życia (nie zawsze mozliwe, niestety), a dawniej to róznie z tym bywalo, zarowno z powodu dostepu do leczenia w ogole (np. z przyczyn finansowych; przed epoka ubezpieczeń spolecznych nikt nie cierpiacy na nadmiar gotowki nie wzywal lekarza do kazdego oslabienia/pobolewania i ludzie umierali bez diagnoz, choc chorzy), jak i ówczesnego stanu medycyny (nawet ci z najlepsza opieka lekarską nie mogli być czesto skutecznie leczeni, bo jeszcze nie znanonskutecznych terapii)
      • figaaga Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:18
        freja08 napisała:

        > Zawsze tak było, tylko kiedyś ludzie szli do lekarza gdy już naprawdę nie wyrab
        > iali z bólu, a tak to leczyli się domowymi sposobami lub wcale. Na bóle stawów
        > receptą był brak ruchu, żeby nie bolały bardziej (co w konsekwencji tylko pogar
        > szało sprawę), migrenę należało przeleżeć bo w końcu przejdzie, a o guzkach czł
        > owiek dowiadywał się gdy osiągały rozmiary dojrzałej śliwki.

        Mam wrażenie, że zwiększyła się świadomość. To co piszesz - kiedyś się dolegliwości wyleżało, rozchodziło, część uznano za fanaberię, a część, że taka jego/jej uroda, a lekarz to ostateczność.
        Dziś diagnozujemy się wcześniej, kontrolujemy urazy, robimy cykliczne badania, czasem wyjdzie coś co wymaga pogłębionej diagnostyki czy wczesnego leczenia. Ale też daje szansę życia względnie normalnie z chorobą i poprawę komfortu funkcjonowania. Postęp medycyny czy fizjoterapii też wpływa na dostępność i możliwości leczenia. Nie ma co się dziwić, że ludzie korzystają.
      • awf-33 Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 10:14
        freja08 napisała:

        > Zawsze tak było, tylko kiedyś ludzie szli do lekarza gdy już naprawdę nie wyrab


        Błagam. Z całym szacunkiem bzdury piszesz.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:03
      Tak. Mam takie wrażenie. Dodatkowo umiera dużo ludzi w wieku 50+ z mojego otoczenia.
      • iwoniaw Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:09
        mebloscianka_dziadka_franka napisała:

        > Tak. Mam takie wrażenie. Dodatkowo umiera dużo ludzi w wieku 50+ z mojego otocz
        > enia.

        A 20, 30, 50 i 100 lat temu to w jakim wieku ludzie zazwyczaj umierali i w jakiej byli kondycji zdrowotnej?

        Ja np. nie znam nikogo z galopujacymi suchotami, nikogo, kto umarl na tyfus, nikogo, kto stracil kilkoro dzieci ponizej lat 5 z powodu chorob zakaźnych. Wprost przeciwnie - mnóstwo dzieci z ratowanych ciąż, mnóstwo starych ludzi (80+), ktorzy juz dawno przezyli wiek, w jakim umarli ich rodzice. Kilkadziesiąt lat temu ludzie 50+ byli uważani za starych i nikt się nie dziwił, że chorują i umierają.
        • danaide2.0 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:14
          No nie wiem... Mam zawsze z tyłu głowy cmentarz byłych powstańców styczniowych na Powązkach Wojskowych.
          80+, 90+
          Jak przeżyłaś XIX wiek byłaś nie do zdarcia.
          Może działa to nadal, ale jakoś tak... wątpię. Medycyna poszła naprzód, ale środowisko już za bardzo strute.
          • iwoniaw Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:17
            Patrz na proporcje - jaki odsetek w XIX w. w Europie/Polsce dożywal 80+, a jaki obecnie?
            • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:24
              iwoniaw napisała:

              > Patrz na proporcje - jaki odsetek w XIX w. w Europie/Polsce dożywal 80+, a jaki
              > obecnie?

              Czytałam, ze obecnie ludzie znowu zyją krocej, chociazby przez otyłość.
              • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:33
                1matka-polka napisała:

                > Czytałam, ze obecnie ludzie znowu zyją krocej, chociazby przez otyłość.
                >

                Ale rowniez dlatego, ze dzieki wspolczesnej medycynie przezywaja i rozmnazaja sie ludzie, ktorzy nigdy wczesniej by tego nie mogli doswiadczyć - a z punktu widzenia ewolucji jest to selekcja bardzo negatywna.
          • heca007 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:17
            To byli ci wyselekcjonowani przez naturę ( i los). Ich koledzy i koleżanki z podwórka dawno leżeli na cmentarzu tongue_out
            • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:39
              Członkowie rodziny urodzeni na przełomie XIX i XX wieku dożywali następującego wieku. Kobiety: 98, 97, 94, 92, 88, 84, 83, 81, 75. Mężczyźni: 91, 82, 77, 77. Nie przesadzałbym, że takie osoby były wyjątkami.
              • kk345 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:07
                bmtm napisał(a):

                > Członkowie rodziny urodzeni na przełomie XIX i XX wieku dożywali następującego
                > wieku. Kobiety: 98, 97, 94, 92, 88, 84, 83, 81, 75. Mężczyźni: 91, 82, 77, 77
                > . Nie przesadzałbym, że takie osoby były wyjątkami.
                To jeszcze może sprawdź, ile rodzeństwa każde z nich straciło w dzieciństwie. Statystyka to suka.
                • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:07
                  WIęcej dożyło 90 lat niż zmarło w dzieciństwie.
                  • aandzia43 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:02
                    bmtm napisał(a):

                    > WIęcej dożyło 90 lat niż zmarło w dzieciństwie.

                    W takim razie gratuluję dobrych genów, a przodkom dodatkowo dobrych warunków życia smile U mnie nawet w tej częsci rodziny o żelaznym zdrowiu więcej umierało w dzieciństwie i wczesnej młodości niż dożywało 90tki. I jeszcze jedno - nie wiem jak dokładne masz informacje, bo mnie się oczy otworzyły ze zdumienia jak zaczęłam grzebać w aktach urodzeń, ślubów i śmierci. Okazało się że w każdej z moich linii były zmarłe dzieci o których się nie mówiło już w drugim pokoleniu. Jedno, dwoje, troje, czworo na parę. Moja ciocia była szczerze zdumiona kiedy jej powiedziałam, że miała dwóch wujków zmałych we wczesnym dzieciństwie, jej mama a moja babcia słowem nie wspomniała o tym rodzeństwie. Moja mama takoż gdy objawiłam jej czworo rodzeństwa jej ojca. Nie mówiło się, po co rozdrapywać rany. Matki na pewno pamiętały do końca, ojcowie czasem pewnie też, ale nie dzielili się swoim bólem i wspomnieniami.
                    • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:07
                      U mnie również były takie przypadki- nawet ostatnio odkryłem. Raczej jednak w rocznikach 1890-1900 niż późniejszym pokoleniu. Traumą pokolenia 1920-1930 była śmiertelność okupacyjna i okołowojenna (brak leków, niedożywienie, obozy).
                      • kk345 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:15
                        bmtm napisał(a):

                        > Traumą pokolenia 1920-1930 była
                        > śmiertelność okupacyjna i okołowojenna (brak leków, niedożywienie, obozy).
                        Nie bardzo kojarzysz warunki życia w dwudziestoleciu międzywojennym, co?
                        • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:29
                          Wyraźnie wspominałem, że chodzi o środowisko miejskie. Nie zakładaj apriorycznie, że wszyscy przed wojną mieszkali na wsi lub w oficynach czy suterenach kamienic.
                          Byli też urzędnicy, drobni przedsiębiorcy czy nawet względnie dobrze zarabiajacy kolejarze.
                    • bi_scotti Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:31
                      aandzia43 napisała:

                      > W takim razie gratuluję dobrych genów, a przodkom dodatkowo dobrych warunków ży
                      > cia smile U mnie nawet w tej częsci rodziny o żelaznym zdrowiu więcej umierało w
                      > dzieciństwie i wczesnej młodości niż dożywało 90tki.
                      >

                      Exactly. W rodzinie tesciowej, z 12 urodzonych dzieci do doroslosci dozylo 3 uncertain Wszysycy urodzeni w XX wieku przed WWII. I definitely nie byl to wyjatek w tamtej okolicy (Galicja). Moi rodzice to Pokolenie Kolumbow, wsrod ich znajomych (veterans and combatants) tylko nieliczni dozyli 80+. Sure, kilkoro dotrwalo do prawie 100, ale wielu zmarlo tuz po 60tce, 70tce. Lata spedzone w concentration camps, Gulag, niedojadanie, ciezka praca, rowniez alcohol, papierosy etc. nie wszystkich "umocnily" na dlugie zycie uncertain Aczkolwiek fact - wiekszosc z nich bardzo rzadko na cokolwiek sie skarzyla ... moze powinni byli, eh. Life.
                      • aandzia43 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 15:35
                        O matko, dziewięcioro... sad
              • aandzia43 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:48
                bmtm napisał(a):

                > Członkowie rodziny urodzeni na przełomie XIX i XX wieku dożywali następującego
                > wieku. Kobiety: 98, 97, 94, 92, 88, 84, 83, 81, 75. Mężczyźni: 91, 82, 77, 77
                > . Nie przesadzałbym, że takie osoby były wyjątkami.

                W mojej rodzinie też były takie osoby. I jeszcze więcej takich co zmarły w dzieciństwie, młodości i średnim wieku. Choroby wieku dziecięcego, gruźlica, inne. Jedna z prababek zmarła na nowotwór przed 50-tką.
                • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:11
                  Pomijam osoby zmarłe w młodości. Obserwuję już trzecie pokolenie 1890-1910, 1920-1940, 1940-1950 i najwięcej osób długowiecznych było w tym z przełomu XIX i XX wieku- przynajmniej z 8 osób po 85 roku życia. W pokoleniu 1940 żyje raptem jedna wiekowa osoba, urodzona w 1940 roku.
                  • aandzia43 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:07
                    bmtm napisał(a):

                    > Pomijam osoby zmarłe w młodości. Obserwuję już trzecie pokolenie 1890-1910, 192
                    > 0-1940, 1940-1950 i najwięcej osób długowiecznych było w tym z przełomu XIX i X
                    > X wieku- przynajmniej z 8 osób po 85 roku życia. W pokoleniu 1940 żyje raptem j
                    > edna wiekowa osoba, urodzona w 1940 roku.

                    U mnie zależy w której linii. Pradziadkowie urodzeni między1880-1893 żyli kolejno: 36, 52, 65, 72, 39, 45, 72, 92. Szału nie ma, ale dwie linie były całkiem długowieczne. Dziadkowie urodzeni między 1906-1916 żyli: 42, 94, 95, 87. Tu dobre geny plus medycyna - jeden dziadek załapał sie na leczenie gruźlicy po wojnie, drugi nie zdążył. Babcia załapała się na wycięcie damskich narządów, jej matka już nie i zmarła z tej przyczyny w wieku 52 lat.
                    Każde z moich pradziadków i dziadków miało po kilkoro rodzeństwa które umarło w dzieciństwie (wiadomo) lub młodym lub dojrzałym wieku (głównie gruźlica). Moi rodzice też mieli rodzeństwo które młodo odeszło. Dużo zależało od warunków życia
                  • kk345 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:16
                    >Pomijam osoby zmarłe w młodości.
                    Bardzo kreatywne i wygodne, bo zupełnym przypadkiem potwierdza to twoją tezę o długowieczności big_grin
          • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:18
            danaide2.0 napisała:

            >
            > Jak przeżyłaś XIX wiek byłaś nie do zdarcia.

            Zgadza się.

            > ale śro
            > dowisko już za bardzo strute.

            Lubisz zakupy, ciepełko, wakacje, rozrywki?
        • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:31
          "mnóstwo dzieci z ratowanych ciąż, mnóstwo starych ludzi (80+), ktorzy juz dawno przezyli wiek, w jakim umarli ich rodzice".

          W przypadku moich rodziców to się nie sprawdziło. Żyli krócej niż wcześniejsze pokolenie. W mojej rodzinie najbardziej długowieczne było pokolenie urodzone około 1890-1910 roku. Wiele osób dożyło lat 90tych w dobrym zdrowiu. Ich dzieci z lat dwudziestych/trzydziestych dożyły najczęściej około 2000-2005 roku, a wnuki jeszcze żyją więc trudno o analizy.
        • magdulecp Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 18:53
          Kilkadziesiąt lat temu? Moja babcia 15 lat temu zmarła mając 90 lat. Kilkadziesiąt lat temu to ludzie żyli prawie do setki, a nie padali jako 50latkowie.
          • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 19:01
            Ja osobiście znałem cztery osoby grubo po 90 roku życia i było to lata. Na pewno nie było to skrajną rzadkością.
            • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 19:01
              * lata temu
            • aandzia43 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 22:02
              bmtm napisał(a):

              > Ja osobiście znałem cztery osoby grubo po 90 roku życia i było to lata. Na pewn
              > o nie było to skrajną rzadkością.

              Ja osobiście znałam takich osób pewnie z 10, od sześćdziesiątych lat, bo tam sięga moja świadoma pamięć. I co z tego?
          • snakelilith Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 19:43
            magdulecp napisała:

            > Kilkadziesiąt lat temu? Moja babcia 15 lat temu zmarła mając 90 lat. Kilkadzies
            > iąt lat temu to ludzie żyli prawie do setki, a nie padali jako 50latkowie.

            Jakie kilkadziesiąt lat temu? W latach 70 tych? Średnia życia w Polsce wynosiła wtedy dla mężczyzn 68,4 lat, a dla kobiet 75,8 lat, co i tak było znaczącą poprawą w stosunku do lat 50, bo wtedy średnia dla mężczyzn była 56 lat i 62 lata dla kobiet.
            A w roku, w którym zmarła twoja babcia, czyli 2010, średnia dla mężczyzn podniosła się do 72,6 lat, a dla kobiet do 80,6. Więc nie konfabuluj.


    • bazia_morska Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:04
      Podaj przykład tego rakotwórczego składu (zakładam, ze nie pijesz kawy ze środkami do czyszczenia mosiądzu czy ochrony roślin). Ciekawa jestem.
      • lella_two Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:22
        Może przeprowadziła się do Chin i załapała na biel ołowiową dodawaną do potraw, żeby lepiej wyglądały?
        Też bym chciala taki rakotwórczy skład zobaczyć, mam nadzieję, że korniz nam pokaże, czego trzeba się wystrzegać.
        • korniz Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:02
          Połowa E w produktach jest rakotwórcza. Zapachy , nie wiesz , że wszelkie swiece zapachowe , psikadelka ,odświeżacze mają składnik rakotwórczy. A spaliny, dymy, itp są pozbawione substacji rakotwórczych. Zastanów się, czy twój lakier do wlosow jest bezpieczny dla twoich wlosow , albo szampon.
          • skumbrie Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:17
            >Zapachy , nie wiesz , że wszelkie swiece zapachowe , psikadelka ,odświeżacze mają składnik rakotwórczy.
            A kto ci je każe kupować? Olejki eteryczne są powszechnie dostępne.

            >Zastanów się, czy twój lakier do wlosow jest bezpieczny dla twoich wlosow , albo szampon.
            Wybierz bezpieczny.

            Z jakiego powodu ci tak odklepalo?
          • iwoniaw Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:25
            korniz napisała:

            > Połowa E w produktach jest rakotwórcza.

            Dawaj te przyklady konkretnych skladów konkretnych produktów
            • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:33
              I ja poproszę.
              • danka88 Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 22:15
                Peg 16 bodajże może być rakotwórczy znajduję się w wielu kosmetykach
          • bazia_morska Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:35
            Tak, jeśli zjesz 6 ton barwnika, to owszem, zaszkodzi. Podaj przykłady, a nie "połowa E". Czekamy Korniz, śmiało.
            • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:49
              Jeśli zjesz 6 ton czegokolwiek, to zaszkodzi.
            • bazia_morska Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:26
              Oj, chyba się nie doczekamy!
          • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:36
            Ale wiesz, że nie musisz kupować nic zapachowego? Na pewno producenci szamponów i lakierów mają interes w tym, żeby ich produkty niszczyły włosy.
            • iwoniaw Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:56
              marta.graca napisała:

              > Ale wiesz, że nie musisz kupować nic zapachowego? Na pewno producenci szamponów
              > i lakierów mają interes w tym, żeby ich produkty niszczyły włosy.
              >


              Nieco offtopicznie: pojęcie niektorych ludzi o składach i działaniu jakichkolwoliek produktów (oraz funkcjonowaniu prganizmu w konyakcie z nimi) jest zadziwiające. Nie dalej jak wczoraj mimochodem uslyszalam w drogerii wymianę zdań
              Pani 1: Ten lakier to za slaby jest, o, wezmę "czwórkę"
              Pani 2: Jest też "piątka"
              Pani 1: Nie, to za mocny po takim to wlosy nie oddychają (!!!)
            • afro.ninja Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:11
              No tak, bo jednocześnie sprzedaka produkty na porost włosów. Wszystko jest obliczone na zysk, a nir na dbanie o klienta.
              • nick_z_desperacji2 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:03
                Bo firmy istnieją dla zysku. A klient nie musi kupować, jak mu nie odpowiada.
          • nick_z_desperacji2 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:04
            korniz napisała:

            >Zastanów się, czy twój lakier do wlosow jest bezpieczny dla twoich wlosow , albo szampon.
            A co jest w nim niebezpiecznego dla włosów akurat? Bardziej zwracam uwagę na skórę, po mam łuszczycową i mało szamponów jej odpowiada.
    • mirabe.1234 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:10
      Zapachami? Czy masz na myśli perfumy?
      • afro.ninja Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:13
        Tak. Perfumy sa toksyczne. Nie maja nic wspólnego z naturą. Ostatnio chciałam kupic perfumy z naturalnych olejków, jakies bio. 1200 zlotych za 30 ml.
        • feldmarszalek.duda Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:49
          Same substancje zapachowe niekoniecznie. Ale już ftalany, którymi są utrwalane - owszem i są szkodliwe już w bardzo małych ilościach. Niestety olejki etetyczne, jak sama nazwa wskazuje nie grzeszą trwałością, poza tym są bardzo drogie.
          Dlatego perfum lepiej nie rozpylać na skórę, a na ubranie. I nie wdychać tego pierwszego aerozolu.
          Tak samo butelki z ftalanami (tzw. PET) - jak taka butelka z wodą poleży na słońcu to większość ludzi już czuje smrodek. Ale szkodliwe są już ilości poniżej progu rejestrowanego przez nasz węch.
    • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:12
      Co za brednie🥹
    • fogito Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:14
      Jedzą świństwa i palą więc są chorzy.
    • heca007 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:15
      Schorowane?! Raczej lepiej zdiagnozowane tongue_out Kiedyś ludzie chorowali jeszcze więcej. Umierali na choroby, które dziś leczymy zwykłym antybiotykiem. I mało kto umiera na tyfus a kiedyś padało na to mnóstwo dzieci i dorosłych. Ileż było zatruć, rak był w 100% wyrokiem śmierci. Jedzenie wcale nie było lepsze. I dodawano do niego wiele substancji trujących, poczytaj sobie o zabójczej zieleni. A ile dzieci zmarło z powodu butelki do karmienia! Bo nie uważanao za stosowne mycia rurki, która prowadziła od butelki do smoczka tongue_out
      Jak się poczyta przyczyny zgonów to część wpisywana jest pi razy oko. Bo nikt dokładnie nie wiedział co tak naprawdę denatowi dolegało.
      • aandzia43 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:53

        > Jak się poczyta przyczyny zgonów to część wpisywana jest pi razy oko. Bo nikt d
        > okładnie nie wiedział co tak naprawdę denatowi dolegało.

        No właśnie. "Chodził, chodził, coś mu się w wątpiach popsuło, położył się i umarł". Teraz mówimy na to nowotwór albo niedrożność jelit.
        • nick_z_desperacji Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:33
          aandzia43 napisała:


          > No właśnie. "Chodził, chodził, coś mu się w wątpiach popsuło, położył się i uma
          > rł". Teraz mówimy na to nowotwór albo niedrożność jelit.
          >
          Przyczyną zgonu "szpital". Czyli "Coś go bolało ale chodził, a potem poszedł do szpitala i umarł". Bo wiadomo, że do szpitala szedł zdrowy, wcale nie z rakiem z przerzutami.
          • heca007 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:17
            Jak to leciało? wink Ludziska uciekajta!!!! Dochtory jadom!
          • anajustina Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 06:11
            Szpital to przecież umieralnia inaczej.
    • bezmiesny_jez Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:19
      Nie, nie mamy.

      >Po prostu zatruwają nas jedzeniem , piciem, zapachami, chemią co by się nie wzięło do ręki sklad rakotwórczy, albo powodujący inne schorzenia

      Ale kto kogo? Może przestań jeść syf?
    • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:22
      Nie to co kiedyś - sporysz, zepsute mięso, zgniłe warzywa, zanieczyszczona ściekami woda, obgryzanie kory na przednówku. Skad sie biora debile, przy takim dostępie do informacji...
      • nick_z_desperacji Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:35
        I nikt nie wiedział, że ziemniaki, które wypuściły pędy nie nadają się do jedzenia. A nawet jakby wiedział, to i tak by zjadł, bo śmierć z głodu bardziej przemawia niż rak za kilkanaście lat.
        • pupu111 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 21:47
          Serio? To ja nie wiedziałam o tym, że takie ziemniaki się nie nadają, jadłam nieraz...
          • anajustina Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 06:12
            Jak odkroisz, to się nadają.
      • chatgris01 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 19:37
        I jeszcze te kilogramy soli, którą zasypywano mięso w beczkach, i której spożywany nadmiar często powodował raka żołądka już po 40.
        • aandzia43 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 22:47
          I wszechobecne pleśnie na płodach rolnych. Rakotwórcze.
    • primula.alpicola Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:25
      Coraz lepsza diagnostyka
    • ariathedevil Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:28
      Nie, nie mamy.
    • demodee Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:29
      Kiedyś ludzie uważali, że "jak człowiek po czterdziestce budzi się i nic go nie boli, to znaczy, że nie żyje". Dziś jednak uważamy, że należy nam się życie w komforcie zdrowotnym i jak coś boli to idziemy do lekarza.
    • sueellen Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:33
      Dawniej był.azbest na dachach i ołowiane farby i rury. Ludzie nierzadko mieli kontakt z rtęcią. Teraz są zakazane. Zawsze było coś.
      • heca007 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:18
        Azbestem, tzn odpadami to drogi wysypywali. A potem się ten pył unosił...
    • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:33
      Nie. I nikt nas nie zatruwa jedzeniem i piciem bez naszej zgody.
    • alicia033 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 09:59
      korniz napisała:

      > Macie wrażenie, że wszyscy wokół was mlodzi , starzy chorują?

      Nie.
      Młodzi (czyli tak do 40) są zdrowi, jak konie, starszym owszem, włączają się róózne schorzenia ale to raczej naturalne.

      > Po prostu zatruwają nas jedzeniem , piciem, zapachami, chemią co by się nie wzięło do ręki sklad
      > rakotwórczy, albo powodujący inne schorzenia . Będziemy padać jak muchy .

      no spiseG! panie, spiseG!
    • mia_mia Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:07
      Ludzie do lekarza chodzą i badają się w ramach profilaktyki, leczą choroby, których kiedyś się nie leczyło, próbują podnosić sobie komfort życia, latami żyją i chodzą po lekarzach z chorobami, które kiedyś szybko zabijały.
    • dzikka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:12
      Po prostu weszliśmy w ten wiek, kiedy już beztroska i sprawność młodzieńcza uleciała. To co się zmieniło to nasz wieksmile Ludzie statystycznie zyja dużej niż kiedyś.
      • simply_z Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:12
        Podobno wlasnie nie, tzn pokolenia, ktore jeszcze wychowaly sie na innym pozywieniu wiecej sie ruszaly itd.oni faktycznie zawyzaja dlugosc zycia ale juz w innych rocznikach widac wyrazny spadek.
        • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:51
          simply_z napisała:

          > pokolenia, ktore jeszcze wychowaly sie na innym pozywi
          > eniu

          Tzn. Jakim? Jprdle...
          • simply_z Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:16
            Mniej zmodyfikowanym? bo wiesz matku polku, ze jedzenie z marketu, a jedzenie typowo wiejskie, z targu itd, troche sie roznilo od tego co jemy obecnie..?
            • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:23
              simply_z napisała:

              > Mniej zmodyfikowanym? bo wiesz matku polku, ze jedzenie z marketu, a jedzenie t
              > ypowo wiejskie, z targu itd, troche sie roznilo od tego co jemy obecnie..?
              >

              Ach to mityczne jedzenie typowo wiejskie z targu... Już pare osob pisało, jak wyglądało jedzenie kiedyś, zwlaszcza biorac pod uwage, ze wiekszosc ludzi byla biedna, a wojny przechodzily jedna po drugiej, ale to trzeba by sie zainteresować czyms wiecej, niz czytaniem debilizmow na socjalach...
            • lella_two Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:38
              I kiedyż to tak było, jak daleko musimy sięgać? Bo np. w czasach powojennych sypało się na robactwo ddt i nikt się żadnymi normami nie przejmował. Zwierzęta też się karmiło zepsutymi odpadami, stały na przegniłej słomie, lub liściach, podejrzewam, że ich mięsa po ubiciu nikt nie badał.
              Zaprawdę, zazdraszczam tym, którzy wierzą, że rolnik pozbawiony kontroli z zewnątrz jest z sam z siebie mądry, a do tego szlachetny i przedkłada cudze dobro nad własny interes. Jedyny interes, ten, który jest zródłem utrzymania całej jego rodziny.
              • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 13:02
                lella_two napisała:

                > że ich mięsa po ubiciu nikt nie badał.
                >
                >

                Jeszcze 10 lat temu moj sasiad hodował swinki, na wlasny użytek. Kiedyś podarował nam kaszankę po świniobiciu. Pytam, czy mieso badane, a któz by sie przejmował, poza tym to kosztuje! 🥹
            • infinitypool Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 08:15
              No a chociażby obecnosc pestycydów?
              Jakieś resztki oleju mineralnego np w maśle?
              Sledze badania konsumenckie w DE I nie zawsze jest kolorowo
              Mysle ze moi dziadkowie którzy notabene dozyli późnego wieku w końskim zdrowiu i żadne z nich nie brało ani jednej tabletki, w młodości jedli biednie ale mimo to ta żywność była mniej zasyfiona
        • konsta-is-me Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:12
          Jeśli pominąć zgony z powodu straszliwej otyłości, bo chyba to masz na mysli, to jednak ludzie żyją dłużej.
          Jak byłam dzieckiem, 70+ było uważane za podeszły wiek naturalne było że ktoś zmarł "ze starości ".
          Dziś ludzie naprawdę nierzadko dożywają owej mitycznej setki ( owszem ,w bogatszych krajach i z reguły w domach opieki ale jednak ).



          • simply_z Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:23
            Tu jest artykul na ten temat:

            www.termedia.pl/wartowiedziec/Spada-tempo-wzrostu-przecietnej-oczekiwanej-dlugosci-zycia,58413.html
            • dzikka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 13:01
              Jest spadek oczekiwanego wzrostu długości zycia a nie spadek długości życia. Ciagke wzrasta długości życia choć tempo tego wzrostu maleje.
            • kk345 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:21
              I serio zrozumiałaś z niego, że spada długość życia???
        • nick_z_desperacji Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:39
          Jak się bada średnią długość życia ludzi urodzonych w latach 80' czy 90' wychowanych na tej marketowej żywności? Serio pytam, wróżka Joanna z kart przewiduje, ile pożyją?
          • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:40
            Albo tych korporacyjnych wyrobników lat 40, od 15 poddawanych nieustannemu stresowi.
    • skumbrie Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 10:14
      Nie, w mojej bańce tego nie obserwuję.

      >Po prostu zatruwają nas jedzeniem , piciem, zapachami, chemią co by się nie wzięło do ręki sklad rakotwórczy, albo powodujący inne schorzenia .
      Kto konkretnie?
      • kk345 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:21
        ONI!
    • malaperspektywa Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:20
      Też mam takie odczucia. Nie jesteśmy w stanie uciec przed toksyczną chemią, która nas otacza i nasze wybory mają na to znikomy wpływ.
      • kk345 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:22
        Powiem więcej: nie mamy najmniejszych szans, by uciec przed chemią, nawet na bezludnej wyspie chemia nas dopada w każdej sekundzie...big_grin
        • ardzuna Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 01:43
          Na przykład takie H2O stanowi ok. 70% składu naszego ciała.
    • kobietazpolnocy Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:24
      Nie.
      Jest wręcz przeciwnie.
      Żyjemy coraz dłużej, w coraz lepszych warunkach, z coraz lepszą wodą i jakością jedzenia.

      Nowotwory to głównie (bo nie zawsze, rzecz jasna), choroby wieku późnego. Istniał od zawsze, chyba nawet odkryto jego ślady na jakiś kościach dinozaurów, tylko większość ludzi była zabijana przez wypadki, bakterie i wirusy zanim nowotwór zdążył się rozwinąć w ich organizmach.

      Moi dziadkowie dożyli istotnie sędziwego wieku, ale reszta ich rodzeństwa zmarła dobre kilka dekad wcześniej. A jak nie choroby śmiertelne, to dochodziły schorzenia, które utrudniały komfort życia już z wieku średnim, jak nie wcześniej.

      Czysta nieprzegotowana woda pitna to luksus głównie współczesnego - zachodniego - świata. Nieprzypadkowo przez wieki pito rozrzedzane wino. Nieprzegotowana woda była skażone kałem i bogowie wiedzą, czym jeszcze, i potrafiła być zabójcza.
      • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:35
        No widzisz, a ja mam inne doświadxzenia w przedmiocie twierdzenia "żyjemy coraz dłużej". Pokolenie babek/prababek- mieszczanki, większość nie pracowała zawodowo, względnie dobre warunki materialne. Spro z nich dożyło 80-98 roku życia. W kolejnym pokoleniu było już sporo kobiet na odpowiedzialnych stanowiskach, pracujących po 8 godzin dziennie i raptem jedna dożyła osiemdziesiatki.
        • kobietazpolnocy Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:38
          Nie masz żadnych doświadczeń, bo co możesz wiedzieć o swoich prababkach poza jakimiś niezweryfikowanymi uwagami twoich rodziców. To raz.

          Wszystkie statystyki przeczą temu, co piszesz. Ciągle wzrasta przewidywalna długość życia, nie tylko w moim pokoleniu, ale też w pokoleniu moich dzieci. To że niższe klasy w USA czy Rosji żyją krócej, to wyjątki. Długość życia się systematycznie wydłuża w większości państw świata.

          Trzy. Większość ludzi to nie żyła we względnie dobrych warunkach materialnych. Klasa robotnicza, chłopska, niższe mieszczaństwo - to była większość, a nie zaopiekowana pani doktorowa ze służbą.
          • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:53
            ale np. średnia zycia lekarzy i lekarek w Polsce jest wyraźnie krótsza od statystycznej długości życia. Może w przypadku osób poddawanych stresowi np. w korporacjach również tak będzie.
            • nikki30 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 13:15
              >ale np. średnia zycia lekarzy i lekarek w Polsce jest wyraźnie krótsza od statystycznej długości życia

              Zawsze tak było i nie wynika to ze stresu, a zaburzenia rytmu biologicznego (nocne dyżury). Podobnie jest u obsługi pokładowej lub u ludzi pracujących na nocne zmiany. naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C402573%2Cpraca-na-nocne-zmiany-przedwczesnie-postarza-mozg.html
              naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C99709%2Cponad-polowa-osob-pracujacych-na-nocne-zmiany-cierpi-na-zaburzenia-snu.html
              • bmtm Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 13:35
                Być może, choć wątpię by więcej niż 10-20 procent lekarzy dyżurowało w trybie nocnym. Podobnie zresztą z pielęgniarkami- wyraźnie niższa średnia długość życia.
                • nikki30 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:19
                  To nie wierz. Na pewnym etapie swojej aktywności zawodowej dyżuruje prawie każdy lekarz i każda pielęgniarka.
                  • wapaha Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 22:08
                    polecam podcast balans z mateuszem majchrzakiem własnie nt temat - mówi o krótszym życiu środowiska medycznego właśnie ( praca zmianowa)
                  • trina45 Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 00:41
                    W Danii wlasnie stare pielegniarki maja noce tzn 7 nocy pod rzad i 7 dni wolnego..mowia ze nie maja juz zdrowia pracowac na dzien lub na popoludnie...niektore sa grubo po 60tce ...i nie sa to asystentki , ale pielegniarki.Kazdy lekarz ma tzw dyzury dobowe 24 godzinne ale lekarz moze spac na dyzurze .
                    • wapaha Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 08:21
                      trina45 napisała:

                      > W Danii wlasnie stare pielegniarki maja noce tzn 7 nocy pod rzad i 7 dni wolneg
                      > o..mowia ze nie maja juz zdrowia pracowac na dzien lub na popoludnie...niekto
                      > re sa grubo po 60tce ...i nie sa to asystentki , ale pielegniarki.Kazdy lekarz
                      > ma tzw dyzury dobowe 24 godzinne ale lekarz moze spac na dyzurze .

                      kretyńsko ułożony grafik
                      • trina45 Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 20:18
                        oni sami tak chca nie chca przeplatanych dyzurow , mowia ze wola tak, bo organizm sie im przestawia na te 7 dni.... w ostatnia noc przychodza juz z mala walizka i leca na wolny tydzien na wczasy do cieplych krajow ...a co najlepsze sa tacy co w wolnym tygodniu biora ekstra dyzury , ogarniaja dzieci i dom jak sa mlodsi ...ci ludzie sa nie do zdarcia ...na poczatku mojej kariery kobiety w ciazy tez mialy noce , tutaj nie jest to zabronione, podobno kobieta sama decyduje....ostatnio chora z anoreksja miala pretensje ze ubieram rekawice do przebierania jej ( odzywia sie przez sonde juz nie wstaje ma 28 lat),fakt ze to psychiatria i b rzadko mamy pielegnacje chorego.
          • ardzuna Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 01:45
            kobietazpolnocy napisał(a):

            > Nie masz żadnych doświadczeń, bo co możesz wiedzieć o swoich prababkach poza ja
            > kimiś niezweryfikowanymi uwagami twoich rodziców. To raz.

            Nie miałaś prababci? Ja miałam i świetnie ją pamiętam, bo dożyła prawie setki. Jej siostra niewiele krócej.
    • kariwitch00 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:38
      Jeśli chodzi o złe samopoczucie bez diagnozy to jest to najczęściej lęk, ludzie są chorzy ze stresu a lęk jest zawsze w ciele. Przecież teraz najczęściej wystarczy podać leki przeciwlękowe i ludziom znikają np objawy jelitowe.
      • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:44
        Wydaje ci się, że wystarczy.
        • kariwitch00 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 11:49
          Nie wydaje mi się bo ludzie dziś dostają najczęściej finalnie pomoc od psychiatry. Psychosomatyka związana z lękiem występuje bardzo często, tez schorzenia które są wynikiem np nadciśnienie, coś poszło nie tak z cywilizacją.
          • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:16
            Miałaś do czynienia kiedykolwiek z zaburzeniami lękowymi? Bo ja od dziecka, diagnozę mam od 5 lat, biorę leki, jestem pi 2 psychoterapiach i nadal mam objawy psychosomatyczne.
            • kariwitch00 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:20
              A co chcesz przekazać bo chyba nie to że zaburzeń lękowych nie da się wyleczyć, jest wręcz odwrotnie leczą się stosunkowo dobrze.
              • kariwitch00 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:24
                A skąd mam wiedzieć dlaczego tobie nic nie pomaga, jest jakaś teoria ale dot depresji że musi być coś w środowisku co ci nie pozwala wyzdrowieć, w twoim wieku też pewnie hormony ją już odczuwam te wahania a całe życie estrogen mnie chronił i było ok
                • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:30
                  W moim wieku? Mam ledwo 40 lat.
                  • kariwitch00 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 16:25
                    Nie, 40 lat to nie za wcześnie.Ostatnio widzę sporo tzw zamrożonych barków u kobiet w tym wieku ale rzeczywiście one prędzej połączą to z plewieniem ogródka niż perimenopauza
                    • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 17:02
                      A powinny z brakiem ruchu. A ja problemy z lękiem mam już od dłuższego czasu i nie mam zadnych nowych objawów, które sugerowałyby związek z wiekiem.
                      • anajustina Re: Schorowane społeczeństwo 26.07.25, 08:26
                        Podobno to u wysportowanych babek też może nastąpić z dnia na dzień.
              • marta.graca Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:30
                Wcale nie leczą się dobrze, o czym świadczą choćby historie forumek czy ludzi z grup FB. Ty napisałaś, ze wystarczy podać leki i objawy mijają.
    • konsta-is-me Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:06
      Nie, po prostu teraz bardziej się leczy ( cokolwiek).
      Kiedyś przecież nie było takiej diagnostyki , nie było USG, tomografii, itd.a w ogóle do lekarza się szło jak już nie dało się wytrzymać.
      Jak bolało to trzeba było "wytrzymać" a nie być mięczakiem i kwekać.

      • nenia1 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 13:31
        konsta-is-me napisała:

        > Nie, po prostu teraz bardziej się leczy ( cokolwiek).
        > Kiedyś przecież nie było takiej diagnostyki , nie było USG, tomografii, itd.a w
        > ogóle do lekarza się szło jak już nie dało się wytrzymać.
        > Jak bolało to trzeba było "wytrzymać" a nie być mięczakiem i kwekać.
        >
        i tak i nie. Na przestrzeni ostatnich 10 lat nie ma jakiegoś gwałtownego rozwoju diagnostyki, a jednak wśród ludzi określonych jako młodzi (do 50 roku życia) mamy bardzo znaczących przyrost zachorowań na nowotwory. Gdyby to była tylko diagnostyka przyrost byłyby w każdej grupie. Tymczasem tak dzieje się głównie w grupie młodszych osób. Już spotkałam się z określeniem "pokolenie księżnej Kate" która również zachorowała na raka. Lawino wręcz wrasta ilość chorych na nowotwory przewodu pokarmowego i jelita grubego.
        • dreg13 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:11
          Kiedys ludzie nie dojadali (a nawet głodowali), teraz sie przejadają.
          Ja bym zaraz dorzucila zanik umiejętnosci chodzenia, które to chodzenie wpływa na perystaltykę jelit. Wystarczy usiąść w którymkolwiek mieście i popatrzeć, kto chodzi, a kto tylko jezdzi hulajnogą. Moją „ulubioną” kategorią jest grubas na hulajnodze. Zastanawiam sie, czy tacy wyrabiają chociaż tysiąc krokow w ciągu dnia. A ich całościowe menu widziałam nie raz, to są np pizza/kebab/gowno z żabki + 4 litry coli.

          Tacy ludzie nie zapadają na nowotwory. Oni są nowotworami.
          • 1matka-polka Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:14
            dreg13 napisała:

            >
            > Tacy ludzie nie zapadają na nowotwory. Oni są nowotworami.

            This!
    • marianna1960 Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 12:16
      Sami się skąd taka popularność alkoholu, przecież trzeba poczuć miły szumek, papierosy elektroniczne zwykłe, stres gonienie uciekajacego króliczka zycie na pokaz zero luzu i stąd choroby
      • nick_z_desperacji Re: Schorowane społeczeństwo 25.07.25, 14:41
        Akurat chlali kiedyś w wiele więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka