abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:06 Dziewczyny,dziekuje za wasze wpisy. Moja Nstasza to wojowniczka. Walkirja na 4 łapach z nomen omen ogromnym sercem. Pomimo diagnozy i złych rokowań ona sie nie poddaje. Tylne łapki ma czesciowo porażone, staje na nich, robi małe kroki ale caly wysilek idzie na przednie łapy. Zmieniły sie jej zwyczaje,bo nie da rady wskoczyc na sofe wiec spi pod komoda. Tam polozylam mate i jej kocyk. Do kuwety chodzi samodzielnie, czasem nie trafia. Kilka metrow pokonuje z 2 lub 3 przystankami by odpoczac. Cisnienie ustabilizowane. Je, siusia, duzo spi i chce byc z nami. Czuje ze dostalysmy ekstra czas razem. Czesto zastanawiam sie gdzie jest ta granica po ktorej konczy sie walka a zaczyna nieuzasadnione cierpienie. Mam nadzieje,ze odczytam ten moment z jej oczu, zachowania. Człowiek powie : dosc. A kot? Musze zaufac sobie. Na dzis widze,ze walczy, ze nie godzi sie z czesciowa niepelnosprawnoscia. Nie chce jesc i pic w miejscu obok legowiska. Sunie pomalu do kuchni. Żwirek tez musi byc zasypany a pyszczek,choc lekko ale musi byc umyty. Nie jezdzimy juz do kliniki, dosc stresu. Jest w domu, bezpieczna i kochana. Odczuwam gleboka niesprawiedliwosc,ze Natasza majac 11 lat jest tak chora, ze nie liczymy juz na cud, a wiem ze koty potrafia zyc dluzej. I licze ze szybciej nastana chłody bo tempetatury +20°sa dla niej zabojcze. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:19 ( ˘ ³˘)♥ Biedna Kicia. Sprawiaj jej jak najwięcej kocich przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:26 szafireczek napisała: > ( ˘ ³˘)♥ Biedna Kicia. Sprawiaj jej jak najwięcej kocich przyjemności. Czesanie , ulubione jedzonko, drapanie pod pyszczkiem na zawołanie, karmienie na żądanie....( małe porcje ale czesto ). Ostatnio miauczy na mnie " mamiauł" co brzmi jak "mamma". Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:36 Dla nas granicą przy psach było to, jak przestawały wstawać i załatwiać się ( ewentualnie nie czuły jak się załatwiają pod siebie). Tylko my zawsze mieliśmy duże psy. Mój kot ma prawie 11 lat. Przez pierwsze pół roku swego życia przeszedł tyle, ze wykorzystał większość swoich żyć ( o naszych przeżyciach pisałam na forum) - ale potem może 2 razy była potrzeba odwiedzenia weta. Mam nadzieję, że Gruby będzie z nami długo. Koty mogą żyć i ponad 20 lat i na to liczę. Bo żegnanie zwierzaka, którego wykarmiło się butelką co 3h - będzie bardzo ciężkie. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:36 Dobrze, że jesteś też obok, kitki lubią spokojną rutynę. Oby jak najmniej cierpiała💚 Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:36 Ja mojej staruszce kupiłam matę grzewczą. Leżenie na niej sprawiało jej dużą przyjemność, ale to było kot, który zawsze lubił się grzać. Wystarczyła mała plama słońca na podłodze i już na niej leżała. Dożyła 19 lat. Usypiałam tylko jednego kota, mojego MCO. Granica była dla mnie wtedy gdy 3 niezależnych weterynarzy powiedziało "dalej będziemy tylko go męczyć". Nie potrafił już sam się wysikać, potem przestał jeść. Cewnikowanie i jakieś sondy na siłę, gdy kot już i tak był stary, skończył 16 lat co było sporym wiekiem dla tej rasy, nie miało sensu bo tylko by cierpiał. Nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:58 poduszka elektryczna pod poslaniem i podgrzewacz do miski z woda - Kicia.Yoda (*) uwielbiala pic ciepla wode Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:51 Bidulka. Dobrego czasu razem . Wiem jakie to trudne. Kiedy zakończyliśmy leczenie, a rokowania były jednoznaczne, to w pierwszych 2-3 dniach nie było widać tej granicy. Ale: zmierzwiona sierść (kitek miał coraz mniej siły umyć się), dużo spał, a jak siedział, to był taki zgęziały, jakby nieobecny. No i jak wzięłam go na ręce, żeby przenieść na drugi koniec kanapy, być może nieumiejętnie, choć starałam się zrobić to delikatnie, i zamiauczał- wtedy jednoznacznie dotarło do mnie "boli go całe ciałko, to koniec". U nas to była ta granica. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:03 Dziekuje Pepsi,ze to napisałas. Moze twoje doswiadczenie bedzie pomocne w mojej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:04 tak, to ze kot juz malo i z trudem sie rusza, szuka spokojnych, zaciemnionych miejsc, delikatnie miauczy jak bierzesz go na rece, 'zastyga', ma zmierzwiona sierc - to juz jest znak, ze to 'juz' ja nadal nie moge pojac, jak Kicia.Yoda (*) bedac tak slaba, znalazla w sobie tyle sily, zeby domagac sie powrotu do domu z klatki w lecznicy 😥 a widzialam, slyszalam i czulam taka sile u Miszcza (*) ale weci sugerowali nam walke, bo moze sie podniesie, echhhh Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:16 Wiesz Mysiulek, twoja opowiesc o Miszczu i Kicia Yoda zostanie juz we mnie na zawsze ❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:27 w nas tez 😥 koty odchodzily i odchodzic beda ale ta dwojka wyrwala kawalek duszy i serca Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 16:55 Abdija a jak ostatnie badania krwi? profil nerkowy w porzadku? masz mozliwosc, zeby wet podjechal do domu i pobral krew? bo jesli parametry nerkowe sa bardzo kiepskie, to juz pozostaje tylko ulzyc w bolu a wiesz, ze koty to mistrzowie bolowego kamuflazu Kicia.Yoda (*) tez w ostatnich dniach miala problemy z tylnymi lapami i tez np do kuwety (nigdy nie zrobila poza kuweta) czy na maly spacer chodzila z przystankami i na raty - to bylo cholernie przejmujace My w sobote 9tego pozegnalismy Przecinke (*), pamietasz moze historie siostr B ? Przecinka miala 9lat i poszlo piorunujaco, skali w wynikach zabraklo Trzymaj sie, rozumiem i wiem jak Ci ciezko 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:02 Wszystkie parametry w normie. Nerki pracuja. Szukalismy przyczyn nadcisnienia wiec pierwsze podejrzenia byly w kierunku nerek. Na szczescie one pracuja dobrze. Poziom witamin, wapnia, sodu Wszystko w normie. No I majwazniejsze to płuca bez wysiekow. I je. Apetyt ma. Wyproznia tez sie codziennie. Nasz dzien moj i meza to sprawdzenie kuwety, czy bylo siusiu, kupka, ile wody wypiła 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:05 i oby tak bylo jak najdluzej 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:08 u Kici, niestety byl obrzek pluc a wyniki miala calkiem dobre, nerkowe tez Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:10 I tego się trzymaj. Dopóki je i się załatwia do kuwety - walczy. Oby jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 22:22 Pamiętam, jak przewoziłaś Nataszkę do Norwegii i pisałaś o tym ... Przykro mi strasznie, oby wasz pozostały wspólny czas był jak najlepszy i najmilszy dla was obu . Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:21 Na Twoim miejscu uśpilabym już dzisiaj. Bardzo mi przykro😔 Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:25 majenkirr napisała: > Na Twoim miejscu uśpilabym już dzisiaj. > Bardzo mi przykro😔 > Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 17:48 Dlatego: U mojej kotki rozpoczal sie etap odchodzenia. Dzis wystraszyla sie reszty domownikow. Serce powiekszone, duze, otoczone niewielka iloscia plynu choroba serca Nataszy jest b.powazna i ze wyczerpano mozliwosci wyleczenia Moze przezyje te noc, moze dzien, a moze miesiac ale ona odchodzi. Chcemy, żeby ludzie mieli możliwość eutanazji, zwierzęta ja maja, dlaczego z tego nie korzystać? Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 19:43 A jak uzyskac zgode? Obserwuje ją i widze,ze walczy, ze chce zyc, ze chce pieszczot, głaskania, dawnych rytuaľow. Robi co moze. Na tym etapie nie czuje sie uprawniona do podjecia decyzji za nia. Owszem, kazdy wysilek kosztuja ja wiecej niz wczesniej ale ona nadal chce zyc. To widac. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 19:47 Ja mam czesciowo uszkodzone miesnie barku, cala doba to zmaganie sie z bolem i proby powrotu do sprawnosci. Dodatkowo zmiany pokrwotoczne w mozgu i deficyty neurologiczne, niektore pozostana ze mna do konca zycia. Walcze. Nie rozwazam eutanazji. Tak samo mysle o Nataszy. Dopoki ona walczy robie wszystko by zapewnic jej komfort odchodzenia w domu, na jej zasadach. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 21:08 Ja już widziałam że już czas gdy nie była w wtanie iść do kuwety a szła wczesniej nawet się zataczając, gdy musiałam ją karmić i poić bo nie chciała lub nie miała sily, gdy się położyła i miała ochoty wstać. Nigdy nie było widać by coś ją bolało, tylko d kilku lat już ja ją na lam i cz stałam, przycinalam pazurki bo płatała się w kocach i wykręcała łapki a nie miała siły " ostrzyć" sobie pazurków ale z tym się dało żyć. Skończyło się właśnie gdy straciła resztę chęci do życia Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 21:10 * gdy się położyła i nie chciała już wstawać Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 21:22 Natasza nadal ostrzy pazurki o nasze łóżko. Robi to od lat 😄 Tak zbieram wasze doswiadczenia ze zwierzetami w ich odchodzeniu i mam nadzieje ze dzieki temu bedzie mi łatwiej rozpoznac ze to juz czas. Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 21:41 jak juz kot: -przestaje jesc -nie pije albo pije nadmiernie albo chce pic 'wisi' nad miska ale pije -przestaje calkowicie dbac o futro -nie trafia do kuwety (sa wyjatki) -'rozjezdaja' mu sie lapy, tylne szczegolnie - zmienil rytualy - nie wskakuje na ulubione miejsca -szuka cichych, ciemnych kryjowek albo nie wstaje ze swojego ulubionego legowiska -jest 'bezwolny'/apatyczny/nie reaguje wzrokiem -miaukoli jak bierzesz go na rece -plytki oddech nie musza byc wszystkie powyzsze oznaki odchodzenia ale cokolwiek zaczyna odbiegac od ustalonych rytualow i zachowania, daje wskazowke Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Natasza odchodzi 💔 21.08.25, 15:35 Moja Kota od kilku lat już miała starcze zrosty w dolnym odcinku kręgosłupa i w prawym stawie biodrowym. No wyleczalne i nieoperowalne jak stwierdzili weci . Przy intensywnych ruchach i siadaniu biodro dawało jej się we znaki. Chodzić i skakać mogła ale ostrzenie pazurków wymaga wyciągania się i szarpania więc już prawie nie próbowała. Jeszcze tydzień przed śmiercią była w dobrym stanie jak na jej wiek normalnym ale potem poszło szybko, traciła formę z dnia na dzień , ma miałam miskę podstawiać jej po mordkę, później już karmić łyżeczką, nosić do kuwety gdzie chwiała się ale sikała aż się położyła chyba z postanowieniem że już tak zostanie . I zupełnie inaczej się do mnie odzywała , cicho i z rezygnacją Odpowiedz Link Zgłoś
smietankowa33 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 22:11 Ja wiedziałam, że mój kot odchodzi, kiedy przestał jeść pasty miamor. Wczesniej nigdy ich nie odmawiał Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 20.08.25, 22:25 Kicia.Yoda (*) w ostatnich dniach zaczela jesc tutki miamora i mleczko w kubeczkach animody, nigdy wczesniej nic ;mokrego' oprocz wody nie brala do pyska Odpowiedz Link Zgłoś
smietankowa33 Re: Natasza odchodzi 💔 21.08.25, 13:23 Czyli potwierdza się, że wspólnym mianownikiem jest zmiana zachowania… Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 16:35 Mały update! Pozytywny! Nataszka umyla dzis pyszczek i uwaga własny tyłek....😁😁😁 Kociary wiedza,ze czysty tylek u kota to podstawa 😉🖖 Dodatkowo wchodzi tez juz na sofe. Owszem, dalej meczy ją serduszko ale słabosc i zmiany po udarze zmniejszaja sie. Zostala tylko powiekszona prawa zrenica i obnizona miednica gdy chodzi,bo tylne łapki sa w gorszej formie. Ostatnio weszla do mojej sypialni w nocy, wdrapala sie na łozko by mnie pocieszyc gdy meczylam sie z bolem. Niespodziewalam sie,ze jeszcze bedzie lepiej z moja kotka. Jestem taka szczesliwa ❤️🥰 Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 17:00 Bardzo się cieszę, trzymam kciuki za Nataszę. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 17:00 Gratulacje i oby tak dalej! Na wzmocnienie łapek starszym osłabionym paniom bardzo dobrze robią rozgotowane chrząstki np kurze jeszcze ciepłe bo wtedy są bardziej miękkie i smaczniejsze. Moja Stara kota nie gardziła też chrząstkami z rozgoyowanych świńskich nosek lub golonki. Jej możliwość chodzenia i wskakiwania bardzo się poprawiła. Pomyśl o stopniu obok kanapy czy twojego łóżka by kotłowej łatwiej było wchodzić. Ja wykorzystałam dziuplę z byłego drapaka która przewidujący zostawiłam. Niektórzy kupują schodki lub pochylnie ale może też wystarczyć mały stabilny stołeczek Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 17:02 super! czyli, jak rozumiem byl udar a nie zjazd nerkowosercowy? coz, kochaj Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 18:07 Cieszę się bardzo, Abidja! <3 Będzie coraz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 17:05 za takie info powinnas dostac bana! post zreszta zglaszam jemiola jest jemiola jest TRUJACA! dla kotow! swojemu kundlowi mozesz podawac co ci do glowy wpadnie ale od kocich porad trzymaj sie z daleka! Odpowiedz Link Zgłoś
smietankowa33 Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 17:11 Ej, ale co zawinił jej pies? I tak ma ciezko z głupią panią, dlaczego źle mu życzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 17:16 bo tylko taki przekaz moze byc dla trolla, a nuż cos zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 19:08 Nie jestem trollem. Jestem Mamą Łaskotka. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 17:24 poza tym, piwonia/miauma i kilka innych nickow to wylacznie wymyslona kreacja forumowa, na dodatek mocno szkodliwa, psa tez zadnego nie ma, foty sciagniete z netu Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 18:03 Nie jestem głupia. Wyjaśniłam, że to błąd siewnika. A pies jest dobrze prowadzony. Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy [...] 28.08.25, 18:01 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 18:07 daruj sobie przeprosiny nieistniejacy bycie i laskawie od.... sie ode mnie, co juz nie raz pisalam i wypadnij z tego watku Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 18:08 Przestań w końcu pyerdolić, trollu. Zajmij się ekstazą przy żarciu surowej wieprzowiny. Dawno tu nie było tak chorego szkodnika. Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 18:14 Błąd poprawiłam od razu. Nie widzę powodu do wyzywania z Twojej strony. Zajmij się czymś konstruktywnym, zamiast ziać ogniem. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Natasza odchodzi 💔 28.08.25, 18:17 piwoniawpiwnicy napisała: > > Za błąd słownika przeprosiłam, jak tylko wróciłam z psem, Łaskotkiem, istniejąc > ym naprawdę. > On też Cię tuli i gładzi Twoją agresję. Dzizas 😳 Odpowiedz Link Zgłoś
piwoniawpiwnicy [...] 28.08.25, 17:58 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś