Dodaj do ulubionych

Beep test - koszmar dzieciatek

14.08.25, 08:31
Wczoraj się dowiedziałam, że dzieciaki w necie straszą się testem coopera? Tak się to nazywa?
I że ma być teraz już w 1-3 nawet.
I tak sobie myślę - po co to jest?
Czytam, że coś tam ma się w wf zmienić.
Dla mnie wf to był najbardziej znienawidzony przedmiot w szkole.
Przez kozła nie skoczyłam nigdy. Przez skrzynie może mi się z raz udało. Bokiem oczywiście. Stanie na głowie przy drabince i inne zwisy? Nigdy!
Do 6 klasy byłam tłustym dzieciakiem, o zerowej kondycji. W 7 wystrzeliłam, ale przy biegach na czas zdarzyło mi się zwymiotować. Koleżanki, które wywijały na trzepakach akrobacje i robiły najlepsze czasy i osiągi (skok w dal to mój koszmar) i wyśmiewały mój brak koordynacji ruchowej, dziś są ulanymi matronami. I tyle z tego wf było.

Dziecko mi powiedziało, bardzo mądrze uważam, że na wf powinno się cisnąć jak najwięcej spacerów / marszów na świeżym powietrzu. Raz, że to zdrowo, bo ile te dzieci dziś są na dworze. Dwa, że głowa wtedy odpoczywa, a jednocześnie można sobie powtarzać material na sprawdzian itd.

Tyle hałasu o religię, a dla mnie 4 godziny wf to jest dopiero absurd.

Tak się chciałam podzielić.
Obserwuj wątek
    • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:33
      A! Jeszcze siatkówka! Mimo, że byłam wysoka, zawsze ale to zawsze piłkę odbiłam na siatkę. Albo się uchyliłam, żeby mnie nie uderzyła.
      • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:34
        Jestem świetna w banbintona, lubię grać w tenisa, Ping ponga, porzucać do kosza. Ale gry zespołowe - grrrrrrrrrrr brrrrr i fuuuuj!
        • heca007 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:39
          Badmintona wink
          Zawsze nienawidziłam wszelkich sportów z użyciem piłki. Jakiejkolwiek tongue_out Lotka może być ale piłka odpada...
          • kk345 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:03
            Babingtona big_grin
            • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:27
              Whatever 😁
            • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:29
              Babinktona!!! Tam jest wyraźne "k"! 😜
              • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:00
                Male a cieszy co?
              • bywalec.hoteli Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:40
                trampki-w-kwiatki napisała:

                > Babinktona!!! Tam jest wyraźne "k"!

                Babiktąna 😂
            • homohominilupus Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:59
              Babinktona
              • runny.babbit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:39
                Po prostu paletki
              • bei Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:39
                Człowiek uczy się całe życie, mi utkwiło badminton.
                • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:05
                  Dobrze ci utkwiło, my tu hejeszkujemy, bo w użyciu było bardzo wiele przekrętasów smile
                  Nadal są!
              • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:19
                BabinGton - jak bing bing. :p
                • daniela34 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:21
                  My name is Babignton. Lord Babington.
                  • heca007 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 06:48
                    Kometka po prostu wink
    • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:36
      Nie dojdzie się do porozumienia w temacie wf-u, uważam. A już zwłaszcza w polskich warunkach, gdzie nawet kwestie prysznica po lekcji bywają wiadomo jakie.
      • anajustina Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:53
        No co, po co takie fanaberie jak prysznic.
        • runny.babbit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:41
          anajustina napisała:

          > No co, po co takie fanaberie jak prysznic.
          Nie ma co się oszukiwać, nawet gdyby był czas i miejsce na prysznic, to nikt się nie odważy go brać. Za duże ryzyko że ktoś zrobi zdjęcie, nakręci film, albo po prostu tradycyjnie wyśmieje.
      • backup_lady Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:06
        O to to, do dziś pamiętam jak nasza polonistka w liceum miała tego pecha, że na pierwszych dwóch lekcjach mieliśmy wf, a potem ten polski. 36 nastolatków po 2h wf. W końcu nie wytrzymała i nam rzuciła, żebyśmy się myli, bo dalej niż druga ławka ona nie ma odwagi wejść w klasę smile smile i na tym się skończyło, bo w podziemiach sali gimnastycznej były jakieś 3 zardzewiałe prysznice, nawet bez żadnej zasłonki.
        • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:08
          W końcu nie wytrzymała i nam rzuciła, żebyśmy się myli, bo dalej niż druga ławka ona nie ma odwagi wejść w klasę(...)

          Klasyka. Powinna to przede wszystkim rzucić do dyrekcji, żeby zapewniła uczniom normalne warunki na odświeżenie się po WF
      • afro.ninja Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 08:50
        U mnie w szkołach, prysznice były zamknięte na kłódkę. Zawsze nas zastanawiało w szatni, co.jesr za tymi drzwiami. W podstawówce to chyba byly zaspawane.
        • memphis90 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 22:59
          O, u mnie też za drzwiami z kłódką. Ale bez żalu, bo w szkole nie było ciepłej wody, więc wątpię, by znaleźli się amatorzy lodowatych kąpieli… Już nie wspomnę, że nie było czasu ani miejsca na przechowywanie ew ręczników klapek, muszącej, mydeł itd.
    • nangaparbat3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:36
      Spacery na świeżym powietrzu to uprawia moja mama, 95.
      Zwyczajne dzieci biegają, skaczą, grają w piłkę, robią fikołki - ot dla własnej przyjemności. Wystarczy im tego nie uniemożliwiać.
      • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:39
        Niektóre robią dla własnej przyjemności. Niektóre.
        • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:41
          Poza tym bierz pod uwagę że wf dotyczy też np. dorastających (w tym zaczynających miesiączkować) dziewcząt, dorastajacych chłopców zresztą też, i że oni wszyscy raczej nie będą robić fikołków i skakać dla własnej przyjemności na wfie po którym nawet nie można się umyć.
          • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:50
            Przeciez dziewczynką mająca okres moze być zwolniona z WFu. W dniu okresu zgłasza sama niedyspozycję, potem zwalnia juz rodzic.
            Zeby były mozliwe prysznice plan lekcji musiałby być inaczej ułożony, czyli godzina przerwy po Wfie.
            Tylko ze ktoś w tym czasie by musiał za te dzieciaki odpowiadać. A zeby była mozliwa ta przerwa trzeba by zmienić siatkę godzin bo w atkiej 7 klasie dodatkowa godzina w szkole też ez sensu (swoją drogą po wuj w tej 7 klasie np muzyka i plastyka, skodo dochodzi fizyka, chemia i więcej bilogiin czy geografii).
            I tak się okazuje, że zeby zapewnić te prysznice...trzeba zmienić całościowo wszystko w szkole. Co byłoby dobrym pomysłem ale nie u nas.
            • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:02
              No więc się nie dziwmy.
      • dreg13 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:06
        Niestety bzdura.
        Nie biegają, nie skaczą, nie grają itp w duzej mierze, gdyż przyjemnosc zapewniania im telefon.
        A spacery? Nie potrafià, gdyż to zapewnia im… hulajnoga! Wlasnie jestem na urlopie i widze - idzie mama, tata (szczupli!), a za nimi na elektrycznej hulajnodze ok 10letni grubasek. I takich grubaskow, którzy z nóg nie potrafią korzystać, jest coroaz więcej. Oni juz nie potrafią chodzic, a ty o bieganiu i skakaniu…
        • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:10
          Zaniedbane nie potrafią, zadbane jak najbardziej.
          • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:29
            Ja byłam grubym dzieckiem. Taka uroda.
            Czasem to też efekt choroby.
            • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:32
              Grube dziecko też nie musi non stop siedzieć z telefonem ani jeździć na hulajnodze elektrycznej
            • dreg13 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:45
              Tak, na pewno efekt choroby, a hulajnoga elektryczna to sprzęt rehabilitacyjny.
              Jest różnica mièdzy grubym dzieckiem kiedyś a młodym spaślątkiem teraz. Jako leki kupują tony syfu do żarcia. Widzę to codziennie.
              A przykład mam w sąsiadce 12letniej, która wczoraj po przejściu dwóch kilometrów była czerwona z wysiłku i prawie zawału dostała. Powrót to musiał być już meleks.

              I to nie jest jej wina, wiadomo, tylko durnych rodziców. Dziecku mogę serdecznie współczuć, bo ma przerąbane w przyszłosci (grube nogi wiadomo jak rosnà, tego sie nie zmieni). A durni rodzice… Jestem po rozmowie, brak mi słów.

              A piszę do Nangi, ze spacerki to jej stara matka. Młodzi nie potrafią w spacerki, bo nie chodzą, nie włóczą się. Dla mnie spacerki to było cos niezauważalnego. Dla nich to mega ruch uncertain
              • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:48
                grube nogi wiadomo jak rosnà

                Jak?
                • dreg13 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 14:36
                  Rosną w iksy.
                  Właśnie widuję codziennie sporo.

                  U dzieci z nadwagą lub otyłością, nadmierne obciążenie stawów kolanowych przyspiesza i pogłębia proces koślawości.
                  Konsekwencje w przyszłości:
                  Nieleczona koślawość kolan, zwłaszcza pogłębiona przez nadwagę, może prowadzić do problemów ze stawami w życiu dorosłym, w tym do zmian zwyrodnieniowych i konieczności protezowania stawów
                • 1matka-polka Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:13
                  35wcieniu napisał(a):

                  > grube nogi wiadomo jak rosnà
                  >
                  > Jak?
                  >

                  Kolana się koślawią. Potem endoprotezy w wieku 30 lat.
            • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:50
              No i właśnie rodzice dbający o rozwój dziecka zachęcą też to grubsze do ruchu, chociażby pograją razem w piłkę na plaży czy pójdą na spacer po lesie.
        • nangaparbat3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:31
          O to mi chodzi. Przeciętnie rozwijające się dziecko ma dużą potrzebę ruchu. Ale ostatnio często jest ona zablokowana przez dorosłych - bo się zmęczy, bo się spoci, bo stłucze kolano, bo się zada z nieodpowiednim dzieckiem - cały czas pod nadzorem, przestrzegane, hamowane.
          • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:34
            Nie, nie każde ma potrzebę ruchu takiego o jakim piszesz, zrozum wreszcie.
            • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:50
              Każde bo to element wałkoni przetrwanie. Tylko u niektórych jest skutecznie tłamszone aż rodzic osiągnie sukces
              • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:51
                *walki o przetrwanie
                • nangaparbat3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:27
                  ichi51e napisała:

                  > *walki o przetrwanie
                  >

                  Myślałam, że warunkuje 😂
              • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:52
                Jakiej walki o przetrwanie? Nie mam pojęcia o czym piszesz.
                Byłam dzieckiem z natury mało ruchliwym, nie musiałam robić fikołków żeby przetrwać.
                • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:02
                  Ja tak samo: wolałam układać klocki a nie siedzieć na trzepaku, nie byłam ruchliwym dzieckiem, gry zespołowe na wf to był koszmar.

                  Dziś jestem wysportowana, robię to z przyjemnością.
                  • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:09
                    Ja nadal bez przyjemności. Coś tam robię ale nieustannie jest to droga przez mękę.
            • nangaparbat3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:26
              35wcieniu napisał(a):

              > Nie, nie każde ma potrzebę ruchu takiego o jakim piszesz, zrozum wreszcie.
              >

              Zdrowe dziecko ma, mniejsza lub większa, jasne, pełne spektrum, ale ma. Zrozum - bezruch to dla ssaka śmierć.
              • pursuedbyabear Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:28
                A do czego ssakowi skoki przez kozła na ocenę, nanga?
                • nangaparbat3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 07:34
                  pursuedbyabear napisała:

                  > A do czego ssakowi skoki przez kozła na ocenę, nanga?
                  >

                  A zauważyłaś, że nie pisze o przymusowych skokach przez Kozioł, tylko u umożliwienie dzieciom swobodnej zabawy ruchowej, taka na jaką mają ochotę? Jak najwcześniej, żeby tej naturalnej ochoty nie straciły?
                  • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 07:54
                    No właśnie tak już mamy mózgi tym wf-em wyprane że człowiek nawet nie może sobie wyobrazić że z
                    siaty zbijaka czy kozła by nie bylo.
              • witamina_d_3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:30
                nangaparbat3 napisała:

                > 35wcieniu napisał(a):
                >
                > > Nie, nie każde ma potrzebę ruchu takiego o jakim piszesz, zrozum wreszcie
                > .
                > >
                >
                > Zdrowe dziecko ma, mniejsza lub większa, jasne, pełne spektrum, ale ma. Zrozum
                > - bezruch to dla ssaka śmierć.
                >
                >
                Dokladnie, mamy to w genach jako warunek prawidlowego rozwoju. Dzieci kazdego ssaka biegaja i bawia sie z innymi dziecmi, nawet cieleta (no offence, po prostu krowy sa dosc nieruchawe, ale jako cielaki potrafia urzadzac niezle galopady)
                • memphis90 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 23:04
                  Jeśli weźmiemy pod uwagę takich licealistów, to biologicznie to już nie są żadne małe ssaczątka brykające po łące…
              • memphis90 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 23:02
                Doprawdy…?
                https://static.prsa.pl/images/a9275a0b-b41b-4188-8840-2b4b8762cc7b.jpg?format=500
          • margaretta80 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 09:17
            Nie jest to prawda. Owszem większość ma, ale nie wszystkie. Syn ma obnizone napiecie i od urodzenia widzę, że odstaje od dzieci. Na placu zabaw większość skacze jak małpki a on woli spokojne zabawy i wszystko ostrożnie. Nie, nie mowie mu ciągle "uważaj bo się przewrócisz", wręcz muszę zachęcać go, mówiąc, że da radę. Oczywiście nie oznacza to, że mu odpuściliśmy i nic nie musi robić. Jeździmy rowerami, chodzi na plac zabaw, chodzimy spacerem w różne miejsca, ale mimo to wiem, że nie będzie jakoś super sprawny.
            • margaretta80 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 09:20
              Dodam, że jako dziecko też nie byłam ruchliwym dzieckiem a i teraz do intensywnego wysiłku muszę się zmuszać. Lubię spacery i rower ale na krótkich trasach. Jestem szczupła.
            • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 09:32
              Ale to jest wyjątek potwierdzający regułę tak naprawdę - ruchu nie lubią dzieci z zaburzeniami równowagi, zaburzeniami napięcia, te które ruszając się czują się niepewnie nie mogą nadążyć za resztą - to jest ważny znak którego nie należy lekceważyć a nie brać na klatę „moje dziecko nie lubi się ruszać” to ta sama półka co „moje dziecko nie lubi innych dzieci bo są dla niego za głupie a on taki dojrzaly”
              • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:54
                ichi51e napisała:

                > Ale to jest wyjątek potwierdzający regułę tak naprawdę - ruchu nie lubią dzieci
                > z zaburzeniami równowagi, zaburzeniami napięcia,

                czyli de facto każde ok 12-14 rż-bo okres przedpokwitaniowy i samo pokwitanie to problemy z koordynacją ruchową-kończyny się wydłużają, układ nerwowy jest na maksymalnych obrotach, często dochodzą kostno-stawowe bóle wzrostowe. Dziecko w tym okresie bywa "niezdarne", może coś strącać,przerwacać,upuszczać,zapominać. Czy to powinien być powód, żeby w tym trudnym okresie zaprzestać aktywności ruchowej ?
                >
            • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:55
              margaretta80 napisał(a):

              , ale mimo to
              > wiem, że nie będzie jakoś super sprawny.

              nie możesz tego wiedzieć. mam znajomych, którzy urodzili się jako wcześniaki, z onm -dziś są sportowcami i to takimi utytułowanymi
              • margaretta80 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 13:02
                Niby tak, ale mocno się zdziwię. To coś jak z dzieckiem, które przez kilka lat szkoły ledwo zdaje a nagle staje się mistrzem olimpiady. Pewnie możliwe, ale raczej nieczęste.
                • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 14:03
                  Pewnie możliwe, ale raczej nieczęste

                  Na emama to akurat standardowy przypadek 😉
                • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 19:01
                  margaretta80 napisał(a):

                  > Niby tak, ale mocno się zdziwię. To coś jak z dzieckiem, które przez kilka lat
                  > szkoły ledwo zdaje a nagle staje się mistrzem olimpiady. Pewnie możliwe, ale ra
                  > czej nieczęste.

                  Nie do końca trafne porównanie. Ty z góry nie zakładasz sukcesu. Przykre
        • paszczakowna1 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:07
          > Nie biegają, nie skaczą, nie grają itp w duzej mierze, gdyż przyjemnosc zapewniania im telefon.

          Ta, jasne. Pamiętam ostatnie lata podstawówki mojej córki. Na dwór na przerwie zabronione, bo spuszczone z oka trzynastolatki na pewno się pozabijają. Biegać po korytarzach zabronione, bo zrobią krzywdę sobie albo młodszym dzieciom. Nawet rzucanie się pluszakami (o piłkach już nie mówiąc) było tępione, no bo jak to wygląda... A potem biadolenie, że dzieci nie biegają, nie skaczą, nie grają...
        • mikams75 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:19
          A szczupłe to niby nie siedzą z telefonem?
      • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:14
        No właśnie dzieci są jeszcze na tym etapie że bieganie do utraty tchu w grupie zwyczajnie może być dla nich przyjemnością. Nie ma im co tego odbierac
        • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:14
          Może też nie być.
          • nangaparbat3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:34
            Jeśli dzieci mogą to robić z własnej woli, dla zabawy, to w szkole - o ile nie zostaną tam popełnione kardynalne błędy, niestety nie tak rzadkie - nie będą miały z. Bieganiem i w idole ruchem problemu.
            • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:36
              Czego nie rozumiesz w prostym fakcie że nie każde dziecko z własnej woli będzie skakało i robiło fikołki?
              Nigdy w całym swoim życiu ani w całym swoim dzieciństwie nie zrobiłam fikołka z własnej woli. Nie lubiłam ruchu, rozwijałam się normalnie. Rady jak to "wystarczy pozwolić" są o kant dudy rozbić bo nie są uniwersalne.
              • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:40
                No ale niestety ruch jest człowiekowi potrzebny, czy go lubi czy nie.
                • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:41
                  I dlatego zniechęcanie do niego od startu przymusowymi aktywnościami to średni pomysł.
                  • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:18
                    A zniechęcanie do nauki liczenia przymusową matematyką dopuszczasz, czy też nie?
        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:59
          Owszem, kiedy nikt za to nie ocenia, i biegasz z tymi, których lubisz i z którymi dobrze się bawisz.
          Na placyku przed blokiem i w okolicy potrafiliśmy szaleć, u babci na podwórzu tylko czekałam, aż dzieci się pojawią, w szkole wf był moją najokropniejszą lekcją, bo wiedziałam, że nałykam się upokorzeń i stresu.
          Nie umiałam skoczyć przez tego straszliwego kozła, ale umiałam wleźć na płot na przykład...
          • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:05
            No i to jest właśnie problem z naszym wf-em. Skutecznie zabija chęć jakiegokolwiek ruchu.
      • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:27
        Ale nanga, czym innym są swobodne i spontaniczne zabawy z rówieśnikami, bez gwizdka nad łbem, a czym innym ponure tresowanie na wuefie (takie było za moich czasów i takie wciąż częściowo jest - jeszcze nie spotkałam nauczyciela, który by potrafił zaproponować jakieś aktywności rozwijające sprawność dzieciakowi, który jest np. wyraźnie słabszy z wf na tle klasy - to jest znowu nieustający festiwal upokorzeń).
    • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:41
      Test Coopera to jest koszmar bo jakiś idiota wystawia za to oceny? Bo jeśli nie to nic w nim strasznego.
      Problemem nie jest liczba godzina wf tylko to że jest zwykle źle prowadzony. Na jakiekolwiek wyśmiewanie powinna być natychmiastowa reakcja nauczyciela.
      • asia_i_p1 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 17:17
        Jak ci nie dadzą złej oceny za najsłabszy wynik w klasie to nie ma żadnego problemu, prawda? Wyśmiewający nie są takimi idiotami, zeby robić to przy nauczycielu. Poza tym jest cholernie dużo zachowań wpadających w strefę "nie ma się o co przyczepić, a boli". Dlatego powinien być promowany ruch zróżniowany, wg wyboru dziecka, z opcjami nierywalizacyjnymi.

        Ja mam już trochę dość przekonania w społeczeństwie, że dzieci jak w "Oto jest Kasia" ustawiają się dookoła ofiary i skandują obraźliwe zdania. Najczęściej to jest szepnięcie czegoś na ucho najbliższej koleżance ze znaczącym spojrzeniem. Lekkie przewrócenie oczami. I to już boli, a zagadnięty agresor włącza jęk "Czy ja nic nie mogę do koleżanki powiedzieć?" "Czy ja muszę wszystkich lubić?"

        Tryb reaktywny tu nic nie da, trzeba dzieci doprowadzić do takiego stanu psychicznego, żeby się dobrze czuły same ze sobą, to wtedy nie jeżdżą po innych. A zajęcia rywalizacyjne i rankingujące nie sprzyjają temu..
        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:31
          Dokładnie.
          Moja córka przez całą podstawówkę nie miała w klasie ani jednej osoby wprost i wyraźnie agresywnej wobec niej, oprócz jednej dziwnej dziewczynki, która zresztą została po półtora roku "poproszona" o zmianę szkoły, bo bardzo odstawała takimi zachowaniami od reszty i była mega wulgarna i nieprzyjemna.
          Ale takie ciche, wykluczające zachowania i szepciki były, oj były... Nie tylko wobec niej. I nie da się nic zrobić, nic udowodnić, no bo w sumie co tu powiedzieć.
          Ja w szkole średniej u wariatki na wuefie czułam te kpiące spojrzenia dużo głupszych klasowych gwiazdeczek, które miały duży problem z wykazaniem się w nauce, no ale wcześniej trenowały jakieś sporty, to wf był chyba jedyną lekcją, gdzie mogły sobie zabłysnąć.
        • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:52
          Jeżdżą po innych bo część ludzi to po prostu bydlaki, różnią się wielkością, bydło trzeba trzymać za pysk a nie uglaskiwac bo to jedyna metoda.
          • asia_i_p1 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:14
            Co znaczy wziąć za pysk w przypadku, kiedy ludzie się tylko uśmiechają, jeśli ktoś zrobi coś nietypowego, nie wybierają do pracy grupowej i nie odzywają się na korytarzu? W sensie nie odzywają pierwsi, jak sie do nich odezwie (czego prawie nie robi, bo nie wie jak), to odpowiadają krótko i nie podtrzymują rozmowy. Formalnie, z regulaminem w ręku, nic mu nie robią. Jednak on cierpi i to dość dotkliwie.

            I, co początkowo mnie zdumiewało - dzeci wrażliwe i same depresyjne/ w trudnej sytuacji, są mniej tolerancyjne, bardziej skłonne do rozdrażnionego izolowania się, drastycznych oświadczeń w stylu "Ja jej nie mogę znieść, ja na niego nie mogę patrzeć.

            W ludziach trzeba wzbudzać empatię i dawać im szanse na samopoczucie na tyle dobre, żeby zachowanie autysty nie było tym piórkiem, które łamie grzbiet wielbłąda, tym ostatnim stresorem, który powoduje odpalenie. Bo za pysk da się wziąć tylko rzeczywistych bydlaków, a tych jest niedużo. Bardzo duża część nie tyle może prześladowania, co wykluczenia i dyskryminacji, to nie są bydlaki, tylko ludzie zbyt zmęczeni własnym bólem, żeby empatycznie podejść do cudzego.
            • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 21:38
              Nie możesz zmusić nikogo do lubienia wszystkich. Co ciekawe od dorosłych nikt tego nie wymaga, a od dzieci już niektórzy by chcieli
        • kobietazpolnocy Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 08:45
          asia_i_p1 napisał(a):

          > Ja mam już trochę dość przekonania w społeczeństwie, że dzieci jak w "Oto jest
          > Kasia" ustawiają się dookoła ofiary i skandują obraźliwe zdania. Najczęściej to
          > jest szepnięcie czegoś na ucho najbliższej koleżance ze znaczącym spojrzeniem.
          > Lekkie przewrócenie oczami. I to już boli, a zagadnięty agresor włącza jęk "Cz
          > y ja nic nie mogę do koleżanki powiedzieć?" "Czy ja muszę

          Oczywiście i ma się bardzo dobrze również wśród dorosłych, ba, wśród nas wszystkich.
          I to nie jest mechanizm zarezerwowany tylko dla dominujących neurotypowych.

          Nie bądźmy hipokrytami, wszyscy tak robiliśmy i robimy. Typowa ematka „dobra z polskiego i języków” jak widać nie mogła brylować na wuefie i akurat tam cierpiała. Nikt nie lubi jak się obnaża ich słabości, tak jak inni nie lubią jak im się przypomina, że mają problemy z pisaniem wypracowań bądź angielskim.
          Zaręczam że te same ofiary odrzucenia też potrafią wyśmiewać, odrzucać i wywracać oczami.
          Mobbing należy zwalczać, ale nie zamykajmy oczu na to, że ten mobbing zwalczać musimy też w sobie.
    • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:45
      Co za róznica co w wpiszą w rządzie jak wf zalezy od....tadam: wfisty.
      Jak dobry to najgłupsze pomysły nic złego dzieciom nie zrobią.
      Jak baran to zeby ie wiem jakie dobre były założenia, dzieci nie będą lubić WFu.
      To dotyczy całej szkoły. Dobry nauczyciel poradzi sobie z najgłupszym programem....o nauczycieli, dobrych trzeba dbać i takich ludzi ścigać do zawodu
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:06
        Większość tych wuefistòw to niespełnieni sportowcy, którzy nie odnieśli sukcesów w sporcie profesjonalnym. Swoje frustracje przelewają na dzieci, próbując z nich zrobić zawodowców. Nie rozumieją, że ktoś może być mniej sprawny i potrzebuje “zarazenia” sportem, bo nigdy wśród takich osób nie nie obracali. Całe ich otoczenie to zawsze były wysportowane osoby i taka miarą mierzą swoich uczniów.

        Są oczywiście wyjątki, ale to wyjątki.
        • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 14:57
          Nie wiem możliwe. Ja tam miałam durną wfistkę w LO i zadny z niej sportowiec wczesniej nie był. Za to chlopaki mieli fajnego nauczyciela WFu
          Moja starsza trafiła na tego gorszego w szkole. Drugi zwyczajnie uczestniczy w lekcji. Jak dzieci mają biegi...biega z nimi, jak grają, gra z nimi. Tłumaczy zasady, tak zeby dzieciak na meczu ręcznej wiedział o co chodzi...wiec chyba zwyczajnie zalezy od człowieka
    • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:45
      > Koleżanki, które wywijały na trzepakach akrobacje i robiły najlepsze czasy i osiągi (skok w dal to mój koszmar) i wyśmiewały mój brak koordynacji ruchowej, dziś są ulanymi matronami.

      Taaaaak, oczywiście....
      • witamina_d_3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:08
        "Według danych GUS z 2019 roku (Badanie EHIS), odsetek dorosłych z nadwagą lub otyłością w poszczególnych grupach wiekowych przedstawia się następująco
        40–49 lat: ok. 60 % osób miało nadwagę lub otyłość."

        Nie wiem ile lat ma autorka, ale statystycznie ponad polowa jej podstawowki to dzis ulane matrony, nie ma co sie dziwic.
        • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:27
          > statystycznie ponad polowa jej podstawowki to dzis ulane matrony,

          Tak, i na pewno wszystkie z nich to "Koleżanki, które wywijały na trzepakach akrobacje i robiły najlepsze czasy i osiągi"
          • caponata75 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:43
            Byłam łajzą na wfie, zwłasza że nienawidziłam biegać, gdy nauczycielka pilowała paznokcie.
            Teraz w wieku 50 lat jestem w formie życia, sport to moje hobby.
            Ze zwinnymi kolezankani ze szkoły różnie jest, noe wszystkie mają nadwagę, ale wiele tak. Jakieś 60 proc. to ulane matrony.
          • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:43
            Moje osobiste doświadczenia pokazują, że szczupłe koleżanki, które były dobre z wf i lubiły uprawiać sport, dziś, czyli po 40 stce, nadal są szczupłe i uprawiają sport. Próbuję przypomnieć sobie chociaż jedną nalaną matronę w tej grupie i nie jestem w stanie.
            • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:52
              Statystyka jest nieubłagana - dzieci które uprawiają sport kontynuują aktywność i są generalnie w lepszej formie.
              • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:01
                Sporo osób po zakończeniu WF nie uprawia żadnego sportu tak jak po zakończeniu lekcji polskiego nie czyta
                • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:02
                  W necie czytaja
                • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:03
                  Też miałam taką nadzieję niestety statystka pokazuje że jest prawidłowość
                  • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:11
                    Przecież kiedyś praktycznie nie było zwolnień z WF a mało kto dorosły uprawiał sport
                    • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:36
                      Ale ludzie dorosli ogolnie wiecej sie ruszali
                  • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:39
                    >Też miałam taką nadzieję niestety statystka pokazuje że jest prawidłowość

                    Ludzie czytaja mniej ksiazek ale ogolnie więcej czytaja bo ci co by w ogole nie czytali czytają costam w internecie.

                    Poza tym filmy, informacje wizualne staly sie bardziej popularne wypierając czytanie książek
                    • alicia033 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:46
                      princesswhitewolf napisała:

                      > bo ci co by w ogole nie
                      > czytali czytają costam w internecie.
                      >

                      Aha, tiktoka.
                      • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:13
                        Ee tam, nie tylko tiktoka uzywaja.
                • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:01
                  A sporo osób zaczyna coś ćwiczyć/regularnie trenować dopiero wtedy, kiedy z ulgą wyjdzie ze szkoły i zostawi wf za sobą...
                  • la_felicja Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:43
                    Właśnie ze mną tak było. Nienawidziłam biegania i skakania - i dalej nienawidzę, bo po prostu nie jestem do tego odpowiednio zbudowana - mam figurę jabłka, duży biust. Dużo lepiej wychodzi mi szybki marsz lub jazda na rowerze. Dopiero w dorosłym życiu odkryłam, że lubię ćwiczenia siłowe, hantle, pomki, wykroki, przysiady - wszystkie ćwiczenia, które mogę wykonywać we własnym tempie.

                    A co do ulanych matron, to się zgodzę - moje szczupłe koleżanki z podstawówki po opuszczeniu szkolnych murów przestały uprawiać sport - bo po co. Nie musiały. Ja miałam motywację, żeby schudnąć, a one nie i dla nich teraz podniesienie sztangi to jakiś kosmos.
                    • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:10
                      la_felicja napisała:

                      > Właśnie ze mną tak było. Nienawidziłam biegania i skakania - i dalej nienawidzę
                      > , bo po prostu nie jestem do tego odpowiednio zbudowana - mam figurę jabłka, du
                      > ży biust.

                      i tak było od 1 klasy szkoły podstawowej ?


                      Dużo lepiej wychodzi mi szybki marsz lub jazda na rowerze. Dopiero w
                      > dorosłym życiu odkryłam, że lubię ćwiczenia siłowe, hantle, pomki, wykroki, prz
                      > ysiady - wszystkie ćwiczenia, które mogę wykonywać we własnym tempie.

                      to ułomność systemu, który powinien proponowac różne rodzaje sportu.Nie miałaś na wf ćwiczeń siłowych?

                      >
                      > A co do ulanych matron, to się zgodzę - moje szczupłe koleżanki z podstawówki p
                      > o opuszczeniu szkolnych murów przestały uprawiać sport - bo po co. Nie musiały.

                      sportu nie uprawia się dlatego, ze się musi wink

                      > Ja miałam motywację, żeby schudnąć, a one nie i dla nich teraz podniesienie sz
                      > tangi to jakiś kosmos.
                      i tkwią w tej otyłości ? suspicious
                      • la_felicja Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 14:29
                        Nie, nie miałam na wf ćwiczeń z hantlami, sztangą. Przysiady jakieś były, ale dopiero po studiach odkryłam prawidłową technikę wykonywania tego typu ćwiczeń. Na nadwagę wszyscy polecali robić tzw brzuszki - znowu bez sensu.

                        W podstawówce byłam dość grubawa (jak patrzę na moje zdjecia z tamtego czasu, to wcale aż taka gruba nie byłam, ot zaokrąglona). Nie umiałam szybko biegać ani daleko skakać. W czasie zabaw z innymi dziećmi owszem, ganiałam, wspinałam się na płoty i inne takie, ale jak w wfie musiałam biec na czas - to zawsze miałam ten czas słaby.

                        A w ogóle, to dlaczego się mnie przyczepiłaś? Co mi chcesz udowodnić?

                        Ja akurat dlatego wykonuję ćwiczenia, bo muszę - bo chcę być sprawna na starość, nie roztyć się, móc nosić ciężkie przedmioty, szybko chodzić bez zadyszki itd

                        A te moje koleżanki są nie tyle otyłe, ale dość nalane - i sztywne. Jak coś muszą podnieść z podłogi, to nie wstają płynnym ruchem, tylko się gramolą - itd
                        • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:10
                          la_felicja napisała:

                          > Nie, nie miałam na wf ćwiczeń z hantlami, sztangą. Przysiady jakieś były, ale d
                          > opiero po studiach odkryłam prawidłową technikę wykonywania tego typu ćwiczeń.
                          > Na nadwagę wszyscy polecali robić tzw brzuszki - znowu bez sensu.

                          tak, te brzuszki to hit-mit ...najgorzej że nadal dobrze się trzyma
                          >
                          , ale jak w wfie musiałam biec na czas - to zawsze miałam
                          > ten czas słaby.
                          rozumiem- różni ludzie są dobrzy w różnych dyscyplinach

                          >
                          > A w ogóle, to dlaczego się mnie przyczepiłaś? Co mi chcesz udowodnić?

                          nie przyczepiłam się i nic nie chcę udowadniać-dlaczego tak odebrałaś mój post ?
                          >
                          > Ja akurat dlatego wykonuję ćwiczenia, bo muszę - bo chcę być sprawna na starość
                          > , nie roztyć się, móc nosić ciężkie przedmioty, szybko chodzić bez zadyszki itd

                          smile super
                          >
                          > A te moje koleżanki są nie tyle otyłe, ale dość nalane - i sztywne. Jak coś mus
                          > zą podnieść z podłogi, to nie wstają płynnym ruchem, tylko się gramolą - itd

                          czyli nie są otyłe - no i- tu się przyczepiam- masz kontakt tak ze wszystkimi koleżankami z lat szkolnych by móc okreslać że to efekt nieruchawości nadwagi braki ruchu itd ?
                          wiesz, to czasem może być złudne..
                          • la_felicja Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 19:38
                            Nie wiem, tak mi się jakoś wydało...
                            Ale masz rację, że nie jestem w kontakcie ze wszystkimi byłymi koleżankami, poza tym dla mnie nalana matrona to nie to samo, co otyła. Miałam tylko na myśli, że nie mam postaw, aby nie wierzyć pffpffpff
                            • pade Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 21:00
                              Z tą sztywnością to mogą być stawy a nie nadwaga. Tak, wiem, że nadwaga obciąża stawy, ale chodzi mi o specyficzną sztywność, która może pojawić się w menopauzie. No chyba, że koleżanki młodsze i wszystko jeszcze przed nimi😉
                              • kura17 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 21:15
                                > Z tą sztywnością to mogą być stawy a nie nadwaga. Tak, wiem, że nadwaga obciąża
                                > stawy, ale chodzi mi o specyficzną sztywność, która może pojawić się w
                                > menopauzie.

                                ja mialam taka sztywnosc, rano potrzebowalam moment, zeby wyjsc z lozka uncertain
                                zaczelam brac THZ i przeszlo bardzo szybko - co za ulga!
                                • pade Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 21:17
                                  Hej Kura😊 robiłaś badania? Masz wyniki?
                                  • kura17 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 22:41
                                    > Hej Kura😊 robiłaś badania? Masz wyniki?

                                    tak, wszystkie badania na insulinoopornosc w najlepszym porzadku - to nie to.
                                    'pod koniec wrzesnia postaram sie ogarnosc "endokrynologie" - czy mozesz mi na priva przyslac namiary na tego twojego polecanego lekarza? bardzo dziekuje!
                                    • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 16.08.25, 12:40
                                      kura17 napisała:

                                      > > Hej Kura😊 robiłaś badania? Masz wyniki?
                                      >
                                      > tak, wszystkie badania na insulinoopornosc w najlepszym porzadku - to nie to.
                                      > 'pod koniec wrzesnia postaram sie ogarnosc "endokrynologie" - czy mozesz mi na
                                      > priva przyslac namiary na tego twojego polecanego lekarza? bardzo dziekuje!
                                      >
                                      A robiłaś już panel tarczycowy od razu ?
                                      Dietetyk w pl zaliczony?
                                      • kura17 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 16.08.25, 16:25
                                        > A robiłaś już panel tarczycowy od razu ?
                                        > Dietetyk w pl zaliczony?

                                        tarczyca cala ok. w Polsce bylam 2 dni na urodzinach mamy, nie bylam u dietetyka.
                                        • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 16.08.25, 16:49
                                          kura17 napisała:

                                          > > A robiłaś już panel tarczycowy od razu ?
                                          > > Dietetyk w pl zaliczony?
                                          >
                                          > tarczyca cala ok.
                                          Super

                                          w Polsce bylam 2 dni na urodzinach mamy,
                                          2xsuper 🙃🙃

                                          nie bylam u dietetyk
                                          > a.
                                          Kurde szkoda (że czasu nie możesz po cernowsku potraktować i jakoś rozciągnąć)
                                          😉
                                          >
                                          >
                                          >
                                    • pade Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 10:59
                                      kura17 napisała:

                                      > > Hej Kura😊 robiłaś badania? Masz wyniki?
                                      >
                                      > tak, wszystkie badania na insulinoopornosc w najlepszym porzadku - to nie to.
                                      > 'pod koniec wrzesnia postaram sie ogarnosc "endokrynologie" - czy mozesz mi na
                                      > priva przyslac namiary na tego twojego polecanego lekarza? bardzo dziekuje!
                                      >
                                      >

                                      Oj, dopiero teraz zauważyłam odpowiedź.
                                      Oczywiście, podeślęsmile
                      • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 14:56
                        Nie miałaś na wf ćwiczeń siłowych?


                        Śmiem zaryzykować twierdzenie że ogromna większość osób nie miała na wf ćwiczeń siłowych.
                        Ja w każdym razie nie miałam nawet minuty ćwiczeń siłowych, chyba że liczyć np. przysiady jako ćwiczenie z własnym obciążeniem.
                        • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:13
                          35wcieniu napisał(a):


                          >
                          > Śmiem zaryzykować twierdzenie że ogromna większość osób nie miała na wf ćwiczeń
                          > siłowych.

                          może być- dlatego pytam
                          ja miałam od 2 lo 1x w tyg siłownię ( mała salka z podstawowym sprzętem)- średniej wielkości miasto powiatowe, połowa lat 90 tych

                          > Ja w każdym razie nie miałam nawet minuty ćwiczeń siłowych, chyba że liczyć np.
                          > przysiady jako ćwiczenie z własnym obciążeniem.
                          >
                          ćwiczenia z własnym obciążeniem to jak najbardziej ćwiczenia siłowe ( wolę takie od ćwiczeń z tzw.wolnymi ciężarami)
          • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:07
            maslova napisała:

            > Tak, i na pewno wszystkie z nich to "Koleżanki, które wywijały na trzepakach ak
            > robacje i robiły najlepsze czasy i osiągi"

            a ona była gruba przez tyle lat a teraz jest dżaga i to mimo menopauzy suspicious
        • little_fish Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:45
          Myślę że nie tyle statystykom się dziwią, co twierdzeniu, że to właśnie te co wywijały na trzepakach teraz są ulane.
          Mam dość systematyczny kontakt ze sporą częścią koleżanek z podstawówki i muszę przyznać, ze tylko jedna, która w podstawówce była drobna i szczuplutka, teraz ma widoczną otyłość. Reszta trzyma się w "trendach ". Te które były okrąglejsze w dzieciństwie miewają kilka zbędnych kg. Te które były szczupłe, nadal w większości takie są.
          • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:54
            > Myślę że nie tyle statystykom się dziwią, co twierdzeniu, że to właśnie te co wywijały na trzepakach teraz są ulane.

            Dokładnie o to mi chodziło.
          • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:02
            Naprawde otylosc nie zalezy od 4 godzin wfu w dziecinstwie. Jest conajmniej kilka czynnikow jesli nie kilkanascie jakie wplywaja na to
          • caponata75 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:36
            Nie miałam okąglejszych koleżanek w podstawówce. Pamiętam tylko jednego chłopaka, który miał lekką nadwagę.
            To nie o wagę w podstawówce chodzi, ale o bycie ocenianym pod kątem wąskich umiejętności: szybkiego biegania i udziału w grach zespołowych.
            Dorośli wychodzili z założenia, że jeśli nie cierpię biegania, to jako dorosła będę kaleką.

            Co do koleżanek, jeszcze raz, mam takie, które wygladają o 10 lat młodziej i wiele, które są zdecydowanie otyłe.
            Nie musicie oczywiście wierzyć.
      • asiairma Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:20
        A wiesz, że jak pogrzebię w pamięci to mnie się też tak złożyło. Nie wszystkie, ale sporo z tych co znam/kojarzę.
    • gris_gris Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:48
      Ale co jest nie tak z tym testem? Serio pytam; mój syn go robił mając jakieś 12-13 lat chyba. Pamiętam tylko dlatego, że jak mi o tym opowiadał, to myślałam, że to jest nazwisko jego nauczyciela smile
    • marooska Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 08:54
      Jesteś mną? Matko jedyna, najgorszy koszmar koszmarów i jeszcze jeden powód do wysmiewania dzieci, które w jakikolwiek sposób sobie nie radzą. Myślalam, ze takie wuefy z dominującymi uczniami, wyzywającymi się na słabszych i z porąbanymi na głowę nauczycielami to już pieśń przeszlosci. Nie śledzę na bieżąco, nie mam powodów, więc się łudziłam.
      Dzięki za podzielenie się wspomnieniem, widać, ze chociaż dostawałam od grupy to nie bylam jedyna na świecie.
      Na koniec HIT HITÓW GIER ZESPOLOWYCH w mojej wiejskiej klasie : Byłam słaba, więc nikt nie wybierał mnie do swojej drużyny, całe mecze spędzałam na ławeczce rezerwowych, po czym na siłę na 2 ostatnie minuty. Byłam wpuszczana na boisko do losowej, zwykle przegrywającej drużyny, po to, by drużyna mogla sie na mnie wyżyć, ze to przeze mnie przegrali, bo gdybym złapała/odbila/przejęła to na bank byłby inny finał. Czyli nie masz okazji ćwiczyć - jesteś słaba-nie wybierają cię, bo jesteś słaba- nie masz okazji ćwiczyć. 8 lat szkoły podstawowej! W mojej klasie 2 takie sieroty poza mną. I kolejny hit hitów: miałam słaba ocenę, najgorszą ze wszystkich ocen, więc wychowawczyni kazała mi iść na zajecia tzw. SKSu. Zostałam odesłana z kwitkiem przez wuefistkę, bo sks był dla orłów a nie takich ciamajd jak jasmile Na wsi mieliśmy tylko jakiś wiejski klub piłkarski, więc o podciągnięciu się z gier drużynowych mogłam marzyć. Gry drużynowe byly na każdym wuefie, na razy w semestrze - kozioł, skrzynia, przewroty. Od razu ocena bez ćwiczeń. Wyciągałam na koniec roku na dwóję/troje, pamiętam ten koszmar do dziś.
      • tiarav Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:48
        Nie, zdecydowanie nie bylas jedyna na swiecie. Moglabym Ci przybic piatke. Uraz do sportu pozostal na wieeeele lat. Radosc z ruchu (na moich zasadach) odkrylam po pierwszej ciazy. Dzis prowadze zajecia sportowe dla kobiet w ramach hobby - cos nie-do-pomyslenia przez wiekszosc mojego zycia.
      • caponata75 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:49
        Mam bardzo podobne wspomnienia że szkoły w średnim mieście. WF to koszmar mojego dzieciństwa. Byłam zawsze wysokim dzieckiem, potrafiłam robić szpagaty, przewroty i mostki, ale co z tego, g*wno to kogoś obchodziło, gdy trzeba było biegać dookoła szkoły i grać w koszykówkę do wyrzygu.
        • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:51
          Plus wieczne krwiaki na całym ciele od gry w dwa ognie. Niby oficjalnie "tylko w dolna połowę ciała" i "nie z całej siły", a w praktyce po każdej grze siniaki wszędzie.
          • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:54
            Dwa ognie to akurat była katastrofa, muszę przyznać. Najgłupsza zabawa wuefowa na świecie 🙄
            • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:57
              Mam nadzieję że już od tego odeszli
              • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:52
                Nie, skądże.
                Moja córka jeszcze miała dwa ognie na wufie w podstawówce, ale na szczęście koleżanki nieagresywne, więc nikt nikogo specjalnie tą piłką nie napierd...
                • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:14
                  gra wciąż funkcjonuje, mój młody lubi suspicious
                  lubi tez grac w piłkę nożną mimo że jest słaby i wybierany jest na końcu, głównie na bramkę - i nie, nie jest gruby tongue_out
                  ale- ma świetnego wf, byłego sportowca i zarazem nauczyciela z pasją, takiego który realizując program ( bo musi) kiedy tylko może robi...co może...takiego, który RR poprosił o kasę na zakup dodatkowych nietypowych sprzętów na wyposażenie sali gimnastycznej

                  także- zdarzają się tacy
              • greyorblue Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:44
                Nie odeszli niestety, ale na szczęście nauczycielka mojej córki pozwala jej nie uczestniczyć kiedy młoda odmawia, bo się boi dostać piłką w głowę. Grają całą klasą dziewczyny vs chłopaki 🤦🏻‍♀️ Niestety nic za darmo, ma obniżoną ocenę za to
                • greyorblue Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:47
                  Jeszcze dodam że obniżoną z 6 na 5 bo poza tym jest b wysportowana i te tytułowe testy np trzaska najlepiej w klasie. Tak że, ocena obniżona za rozsądek moim zdaniem 🙂
                  • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:58
                    Dwa ognie z chłopcami to już przedsionek piekła. Pamiętam z podstawówki jak taki wściekły grubas z równoległej klasy zawsze uparcie celował we mnie. Kiedyś strzelił mi w nos tak mocno, że myślałam, że został złamany. Mam od tego skrzywioną przegrodę. Innym razem uderzył mnie piłką z całej siły w piersi, bolało mnie przez kilka tygodni sad
                    • 1matka-polka Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:44
                      trampki-w-kwiatki napisała:

                      > Dwa ognie z chłopcami to już przedsionek piekła.

                      Czy ty nie jestes jedną z tych feministek, ktore twierdziły, ze nie ma zadmych roznic miedzy plciami?
                • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:51
                  Dziewczyny i chłopaki razem przy sportach zespołowych, takich bardziej agresywnych, to już w ogóle coś, co nie powinno zaistnieć.
                  • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:17
                    alex_vause35 napisała:

                    > Dziewczyny i chłopaki razem przy sportach zespołowych, takich bardziej agresywn
                    > ych, to już w ogóle coś, co nie powinno zaistnieć.
                    >
                    nie wiem jak w innych szkołach- u mojego młodego dziewczynki i chłopcy mają wf osobno ( tak samo jak wdż )
                    • greyorblue Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:36
                      Niby są podzieleni, ale często mają lekcję łączoną, bo jeden z nauczycieli jest nieobecny. I wtedy zawsze te nieszczęsne dwa ognie
                    • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 17:51
                      W szkole mojej córki klasy 1-3 mają wf łączony. A potem chyba osobno.
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:10
        Mam podobne wspomnienia, na szczęście dość szybko dorobiłam się zwolnienia z wf, a sport zaczęłam uprawiać poza szkołą. Nigdy nie byłam gruba, po prostu raczej typ naukowca plus - jak się potem okazało - wada wzroku, więc może dlatego nigdy w piłkę nie trafiałam wink

        Sportów zespołowych do dziś nie lubię, a indywidualne uprawiam z przyjemnością.
      • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:48
        TAK!
        W liceum było lepiej. Bo była fajna babka, która robiła nam np aerobik. I mieliśmy siłownie. Taka z pomocy dla powodzian, ale była.
        A i tak, kiedy po urazie kolana po wypadku, ortopeda zaproponował zwolnienie do końca roku z wf, odetchnęłam z ulgą.

        Koszmarem było również przebieranie się. To zaglądanie chłopaków do naszej szatni.

        Córka mówiła mi, że u nich z kolei zaglądał notorycznie wuefista.

        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:05
          No to wyobraź sobie, że byłam w LO super uczennicą, uwielbiałam mój profil i od początku zbierałam głaski za polski i języki, a szkoła była mega wymagająca (obecnie i wtedy tzw. topowa w moim mieście) - a to, co mnie najbardziej ucieszyło, to wykrycie wady serca po wycieczce szkolnej (zemdlałam) i zwolnienie z wf do końca szkoły. Babka od basenu była spoko, a wuefistka była koszmarem, wrzaskliwą, niezrównoważoną terrorystką, zmusiła dziewczynę do ćwiczeń niezgodnych z zakazem ortopedy, aż ta zwichnęła bark stając na rękach i chodziła w ortezie.
          W obecnych czasach jej rodzice by zrobili w szkole jesień średniowiecza, wtedy było jakoś inaczej.
          • la_felicja Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:47
            U nas chłopak doznał urazu kręgosłupa od stania na głowie - i przynajmniej dla reszty ten koszmar się skończył.
            Za to stanie na rękach było dalej obowiązkowe- i nie powiem, jak mi się wreszcie udało stanąć, poczułam dużą satysfakcję
            • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:50
              Laska miała silną elastopatię, więc jakie stanie na rękach bez przygotowania...
          • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:03
            Ha! Ja chodziłam na naukę pływania. Z bratem. To był koszmar! Każdej niedzieli dostawałam skrętu żołądka ze stresu.
            Jak wysłałam mojemu bratu filmiki z lekcji pływania mojego dziecka, to zapytał czy też go kijem popychają, jak nas.
            To byli sadyści.
            Pływać nauczył mnie w końcu wujek. Nie potrzebowałam do tego braku gruntu. Ani terrorystycznych metod i okazało się, że wode lubię. Na moich zasadach.
            • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:05
              Z tych lekcji basenowych właśnie mam ten uraz do skakania na główkę.
              • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:20
                kij nadal jest stosowany jako pomoc dydaktyczna...
    • bene_gesserit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:02
      WF w formie spaceru byłby idealny, ale czy jeden nauczyciel pilnowałby dzieciaki poza terenem szkoły? Bo przecież nowe chodziłoby o maszerowanie wokół boiska przez godzinę.

      W WF zawsze przeszkadzał mi brak higieny. To znaczy, jeśli trafił się nauczyciel, który czegokolwiek wymagał (bo przecież każdy miał takich, którzy rzucali piłkę i mowili to się tam pobawcie poczym znikali w kanciapie), to spocone musialysmy iść na kolejne lekcje. To mnie zawsze brzydzilo, brak możliwości umycia się w takiej sytuacji. 4 razy w tygodniu matma czy tam inny niemiecki w nieświeżej atmosferze? Nie, dziekuję.
      • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:06
        My mieliśmy w którejś tam klasie dwa wfy na dwóch pierwszych lekcjach w osmiolekcyjnym dniu. 🤣🤣
        Zupełnie nie do odgadnięcia dlaczego nikt nie chciał ćwiczyć.
        Polonista zaczynał lekcję od otwierania tych okien, które jeszcze nie zostały otwarte i informowania nas że nie da się tu wytrzymać.
        • turzyca Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:03
          >My mieliśmy w którejś tam klasie dwa wfy na dwóch pierwszych lekcjach w osmiolekcyjnym dniu. 🤣🤣
          Zupełnie nie do odgadnięcia dlaczego nikt nie chciał ćwiczyć.

          My też. Co dawało nam trzydzieści minut między końcem ćwiczeń a kolejną lekcją (bo 10 minut przerwy po drugiej plus doliczone 10 minut przerwy pomiędzy pierwszą i drugą plus 10 minut doliczone za brak biurokracji na drugiej lekcji), idealnie na porządny prysznic nawet z wysuszeniem włosów. Wuefiści też uwielbiali, bo mieli porządny blok treningowy, co najmniej 70 minut.
          • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:07
            W żaden z moich szkół nie było pryszniców i o ile mi wiadomo nie ma do dzisiaj.
            • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:08
              żadnej*
            • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:22
              35wcieniu napisał(a):

              > W żaden z moich szkół nie było pryszniców i o ile mi wiadomo nie ma do dzisiaj.
              >
              >
              ja w liceum miałam małą salkę-osobny budynek w ogóle - z szatniami, zapleczem sanitarnym itp
              i co z tego skoro nie było czasu by się umyc/wziąć prysznic
      • primula.alpicola Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:16
        bene_gesserit napisała:

        > WF w formie spaceru byłby idealny


        Przez sekundę miałam nadzieję żecto sarkazm, ale nie, Ty serio.

    • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:12
      Dla mnie powinna być normalna gimnastyka skłon przysiad podskok plank ustawianie miednicy - nie wyczynowa nie artystyczna normalna gimnastyka po prostu. Plus gry zespołowe nie są najgorsze aczkolwiek nienawidziłam ich podobnie jak basenu. Może jakiś podział zgodnie z poziomem zeby uniknąć obopólnej męki. Dzieci mniej sprawne na swoim poziomie bardziej sprawne w swoim gronie.
      • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:18
        Umknie w szkole (co prawda na 4 podstawówki tylko w jednej) było tak że na początku roku nauczyciel dawał nam jakieś testy sprawnościowe typu trzeba było przebiec 60 i 600 m skoczyć rzucić piłką lekarską itd wszystkich nie pamiętam ale było tego sporo (chyba też kozioł?) i potem co jakiś czas te testy się powtarzały i nauczyciel każdego na koniec oceniał na podstawie progresu - poprawiłaś o tyle to miałaś to 5 o tyle to 4. Wydaje się że nie było możliwości tego nie zdać bo już za samo wykonanie było 3.
        • jakornelia12345 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:50
          W moim liceum "ambitny" wuefista zarządził skoki przez skrzynię na ocenę. Ja od razu na dzień dobry odmówiłam, za co zostałam nagrodzona oceną niedostateczną. Koleżanka się przestraszyła, podjęła próbę i została nagrodzona na 2 miesiące kołnierzem ortopedycznym.
          • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:08
            Moja własna matka zachęcona przez wf site złamała obie ręce nie wiem tylko czy to była skrzynia czy Kozioł uncertain.
      • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:57
        Bardzo podobał się moim dzieciom wf w gimnazjach. Córka miała na Arenie Ursynów, szkoła syna na SGGW ( wożeni byli autokarami. Fakt obie szkoły prywatne.
        Przypominało to trochę wf na amerykańskich firmach. Na początku semestru wybierało się dyscyplinę i na nią się chodziło cały semestr. Potem można było zmienić lub kontynuować.
        U syna wyboru była siatkówka/koszykówka/basen/siłownia/aerobic/
        U córki zamiast basenu była piłka ręczna.
        WF był na ostatnich lekcjach i zawsze po 2h na raz.
        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:55
          U nas parę lat temu, bo teraz już "szkoły nie stać", mieli wejścia na siłownię, jechali parę minut tramwajem i jak wspominał mój kolega, wszyscy sobie coś ćwiczyli, lubili to.
          A teraz został normalny wf w salce, czasem w parku, na szczęście u nas nauczyciele nie gnębią, więc te dzieciaki nie uciekają z tych lekcji. Często na okienku potrafią iść na salę i grać w piłkę, zawsze tam jest nauczyciel do pilnowania.
        • malaperspektywa Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:16
          U syna w gimnazjum był bardzo fajny wf. Ponieważ mieli małą salę gimnastyczną wf był w formie fakultetów i każdy mógł wybrać co chciał. Z tym, że zajęcia były nawet wieczorami, a grupa turystyczna w weekendy. Ale można było wybrać całe spektrum aktywności. Była nawet grupa nazywająca się rekreacja i to była grupa gdzie spacerowano, kibicowano na wydarzenich. Chodziły tam dzieciaki, które w innych okolicznościach byłyby pewnie z wf zwolnione. Był też basen.
    • borsuczyca.klusek Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:15
      Za to ja byłam dobra w przewrotach, kozłach, zwisach i innych takich no i nikogo to nie obchodziło, bo liczyły się cholerne gry zespołowe.
      • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:24
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Za to ja byłam dobra w przewrotach, kozłach, zwisach i innych takich no i nikog
        > o to nie obchodziło, bo liczyły się cholerne gry zespołowe.
        >
        jesteś pewna ? wink czy może po prostu tak zapamiętałaś ?
        bo w programie jak najbardziej był przewrót w przód i przewrót w tył i inne elementy gimnastyki jak skok przez skrzynię czy przez kozła. I to się liczyło-miałaś pewnie 5/6 a że przyszło bez problemu to zapamiętałaś to, co było mniej fajne
        • ponis1990 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 16.08.25, 16:48
          Myslę, że jest pewna, bo ja mam te same odczucia. Ja tez byłam dobra z przewrotów, mostków, wymyków odmyków - miałam z tego szóstki i piatki, koleżanki z klasy były zdziwoone że tak dobrze mi idzie, ja tez byłam zdziwiona, a to dlaczego ? Bo miałam łatke łamagi bo nie umiałam przeserwować piłki przez siatke. Bałam sie jej. Tak wiec ja pamiętam te dobre oceny z gimnastyki, ale co z tego - dla klasy byłam beznadzieją bo nie umiałam grac w siatkówkę, a ta była praktycznie co lekcję. Przez lata wf to był dla mnie koszmar. W zwartej klasie trafił sie jakis nawiedzony wfista, którego sie bałam, a on na mnie wrzeszczał bo myślał, że ja nic nie umiem specjalnie. Chciał mi dać 1 na koniec roku, ale zainterweniowała wychowwczyni i nagle dostałam 4 (nie opuszczałam żadnej lekcji). WF polubiałam dopiero na studiach, gdzie mogłam wybrać sobie siłownie - to bardzo lubiłam.
    • rb_111222333 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:16
      Jak teraz patrzę na koleżanki córki i nią samą, to mam wrażenie, że teraz wszystkie dzieci potrafią robić salta i gwiazdy, są bardzo wysportowane. Moim zdaniem byłoby super, gdyby dzieci na 2 godzinach mogły robić to, co im pasuje, a na 2 ćwiczyć np. sporty zespołowe, ale też różne, żeby spróbować wszystkiego. Nie wiem tylko czy mój pomysł jest możliwy do realizacji, wymagałoby to na pewno zmian w podejściu i np łączenia roczników czy też zwiększenia liczby dostępnych sportów.
      • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:47
        W szkole mojego dziecka też przeważają dzieci, które uprawiają jakieś sporty. Króluje piłka nożna, gimnastyka artystyczna i karate, bo te są dostępne w pozalekcyjnej ofercie na naprawdę dobrym poziomie. Naprawdę mega cieszy widok pełnych sal gimnastycznych i pełnych boisk gdy odbieram dziecię ze szkoły.
    • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:21
      > Dziecko mi powiedziało, bardzo mądrze uważam, że na wf powinno się cisnąć jak najwięcej spacerów / marszów na świeżym powietrzu. Raz, że to zdrowo, bo ile te dzieci dziś są na dworze.

      I jesteś pewna, że ten rodzaj aktywności zadowoliłby wszystkich uczniów?

      > Dwa, że głowa wtedy odpoczywa, a jednocześnie można sobie powtarzać material na sprawdzian itd.
      No to odpoczywa ta głowa, czy jednak pracuje?

      > Tyle hałasu o religię, a dla mnie 4 godziny wf to jest dopiero absurd.
      O ile nad kształtem lekcji wf rzeczywiście można dyskutować, to nie ukrywam, że dziwi mnie podważanie sensu ich obowiązkowości. Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć tego, jak istotna jest aktywność fizyczna dla ogólnej sprawności i zdrowia.
      • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:25
        nikomu nie trzeba tłumaczyć tego, jak istotna jest aktywność fizyczna dla ogólnej sprawności i zdrowia

        Pytanie czy zmuszanie dzieci do nielubianej aktywnosci nie daje odwrotnego efektu.
        Podobne wątki są tu regularnie i całkiem spore grono, ze mną włącznie, odnosząc się do własnych doświadczeń opisuje że wf był taka traumą że później sportu nie tknęły przez lata.
        • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:29
          > Pytanie czy zmuszanie dzieci do nielubianej aktywnosci nie daje odwrotnego efektu.

          Dlatego napisałam, że, cyt. "nad kształtem lekcji wf rzeczywiście można dyskutować".
        • ichi51e Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:32
          Cały sęk w tym że aktywność nie musi być nielubiana i to właśnie te pierwsze lata decydują czy dziecko polubi czy nie. Nie ma na placu zabaw dzieci które mówią „nie chce wejść na drabinki” „nie chce się bawić w berka” „nie chce się bujać na huśtawce” Sęk w tym że lekcje wf skutecznie zabija chęć do jakiegokolwiek ruchu
          • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:35
            Powiedziałabym że szkoła jako taka zabija naturalną chęć rozwoju
            • malaperspektywa Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:20
              Niestety ze smutkiem się z tobą zgadzam.
          • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:37
            Nie ma na placu zabaw dzieci które mówią „nie chce wejść na drabinki” „nie chce się bawić w berka” „nie chce się bujać na huśtawce”

            Oczywiście że są. Naprawdę nigdy nie widziałaś na placu zabaw rodzica zachęcającego dziecko do wejścia gdzieś albo zrobienia czegos i dziecka broniącego się rękami i nogami?
            • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:02
              35wcieniu napisał(a):

              > Oczywiście że są. Naprawdę nigdy nie widziałaś na placu zabaw rodzica zachęcają
              > cego dziecko do wejścia gdzieś albo zrobienia czegos i dziecka broniącego się r
              > ękami i nogami?

              Na placu zabaw?? Nie, nigdy nie widzialam zeby rodzic zmuszal dziecko do aktywnosci na placu zabaw
              • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:06
                Nie napisałam o zmuszaniu tylko o zachęcaniu.
                Dziwne że nie widziałaś bo sytuacja kiedy dziecko np. boi się coś zrobić albo nie chce bo uważa że nie da rady, a rodzic tłumaczy "spróbuj, przecież cię złapie" albo "przynajmniej sprawdź czy na pewno nie lubisz" jest dość powszechna.

                A dzieci które totalnie, zupełnie nie lubią placu zabaw po prostu tam nie chodzą.
                • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:12
                  Gdy dziecko broni się rękami i nogami to nie mowimy o zachecaniu tylko o zmuszaniu.
                  Natomiast nie rozumiem co zlego jest w postawie "spróbuj, przecież cię złapie" albo "przynajmniej sprawdź czy na pewno nie lubisz"?? Przeciez na tym polega rozwoj dziecka: na probowaniu ciagle nowych rzeczy, ktore jeszcze niedawno wydawaly sie niemozliwe. I super jesli obok jest rodzic ktory to ulatwia i zacheca.
                  • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:15
                    A gdzie napisałam że w zachęcaniu jest coś złego?
                    Odniosłam się do postu że na placach zabaw nie ma dzieci które nie chcą czegoś zrobić. Jest od groma.

                    Gdy dziecko broni się rękami i nogami to nie mowimy o zachecaniu tylko o zmuszaniu.
                    Ze zmuszaniem się na szczęście nie spotykam
                    • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:27
                      35wcieniu napisał(a):

                      > A gdzie napisałam że w zachęcaniu jest coś złego?
                      > Odniosłam się do postu że na placach zabaw nie ma dzieci które nie chcą czegoś
                      > zrobić. Jest od groma.

                      OK, inaczej zrozumialam twoja wypowiedz bo wspomnialas o dzieciach broni się rękami i nogami .
                      A to tak nie wyglada, dzieci najczesciej chca, ale sie boja bo to cos nowego, bo nigdy nie probowaly, itd. I wtedy rodzic powinien byc obok i zachecic.
                      Moje dzieci w wieku 2 lat zaczynaly baby gym, ktore wlasnie na tym polegalo : troche zabawy z pilkami, jakies podskoki do muzyki, proby przewrotow, wspinanie sie na drabinki. I najczesciej na te drabnki wspinac sie nie chcialy bo nie potrafily. Wiec za kazdym razem rodzic byl obok, pokazywal, podtrzymywal i powoli dzieci zaczynaly sie wspinac (po 1 stopniu na kazdych zajeciach).
                      To nie znaczy ze te dzieci nie chcialy sie wspinac, tylko ze nie sadzily ze potrafia.
              • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:21
                Ja też nie. Ale znam dzieci które na plac zabaw nie pójdą, bo rodzic nie zabierze...sam 5 latek nie pójdzie
          • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:47
            Ale aby dziekco było aktywne moze zadbać też rodzic. Jak się dzieciak praktycznie nie rusza, wszedzie wozony jest samochodem to trudno aby jakikolwiek WF mu się podobał.
            • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:51
              Co więcej, to przede wszystkim rodzic powinien nauczyć dziecko ruchu. Chodzić z nim, pływać, jeździć na rowerze, zabierać na kajaki, biegać. Szkoła nie bardzo ma szansę nadrobić to, co rodzice spartolą 🙄
              • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:10
                Trenowałam pływanie w podstawówce - w 7 klasie byłam zwolniona z biegania, w 8 w ogóle byłam zwolniona z WF. Miałam wefistkę niespełnioną lekkoatletkę. Jak ja nienawidziłam wf.
                W liceum miałam fajny wf - załatwiłam tylko sobie zwolnienie z biegania - bo bieganie dookoła boiska to zawsze był koszmar. Ale siatkówka/koszykówka/siłownia/ping-pong były super - to mieliśmy do wyboru.
                Na studiach wybrałam siatkówkę - było fajnie. Chodziliśmy po zajęciach, graliśmy dla przyjemności. Zdarzało się zamiast o 18 zakończyć ( zaczynało sie na 16 ) to i do 20 graliśmy. Wuefista dawał nam piłkę, byliśmy dorośli - to grajcie. Potem zamknijcie salę i zostawcie klucz u dozorcy big_grin
                • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:14
                  I to jest to co piszę. Najwazniejszy czynnik ludzki, wfista...ale chyba przez nielubianą wfistkę nie przestałaś się ruszać. A tu są takie pomysły, ze dzieci się nie ruszają przez WF.
                  Ja rozumiem ze polska szkoła ma dużo za uszami...ale to akurat zasługa rodziców.
              • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:13
                Pływać powinna nauczyć szkoła...ale w polskich realiach wygląda to tak, ze od listopada do marca pół klasy zwolnione z basenu "bo zimno"
                Na basen jezdziła w 2 klasie ( bo basenu juz nie ma) moja córka i 4 innych...które i tak chodziły na basen jako na zajęcia dodatkowe.
                Na basenie nie było rywalizacji, wysmiewania...ale zimą na basen się nie chodzi
                • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:24
                  Mnie pływać w wieku 3 lat nauczyła ciotka - trenerka pływania. W drugiej klasie byłam zwolniona z basenu - bo to było bez sensu. Ja pływałam wtedy 5 razy w tygodniu na treningach z klasami sportowymi ciotki. Szkoła nie mogła mnie nic nauczyć.
                  Siatkówki nauczył mnie brat wujka - był trenerem siatkówki ( jako zawodnik zdobył mistrzostwo Polski juniorów), otworzył klub siatkarski. Pinda od wf wymagała a nic nie umiała nauczyć. Niewiele brakowało a znienawidziłabym siatkówkę.
                  A wystarczyły naprawdę 2-3 podpowiedzi, pokazanie jak ustawić ręce, jak pracować na nogach - i kocham siatkówkę. Mój syn też się u niego uczył, dzięki temu w liceum od razu wskoczył do drużyny szkolnej a potem na studiach w Anglii również był w drużynie ( Do dziś pamiętam jego telefon jak skończyły się testy i jego zdziwienie - wiesz, że w drużynie nie ma żadnego Anglika? To się tylko spytałam czy słyszał kiedyś o angielskiej drużynie siatkarskiej big_grin )
                  • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:32
                    Problem w tym, że ci nauczyciele NIC nie podpowiadają, rzucają piłkę albo każą wleźć do basenu i radź sobie.
                    Ja trafiłam dopiero na początku LO na panią, która pokazała, jak się utrzymać na wodzie, jak oddychać, tłumaczyła jak krowie na rowie.
                    W podstawówce bezczelne babsko (córka wicedyr.) powiedziała, że ona pływać nie umie, do wody nie wejdzie i mamy sobie radzić.
                    Ale podobnie było w SP i z pracą techniką, drutami, wyszywaniem itp. Jak nie miałaś z domu czy z otoczenia tego podpatrzonego, to było kiepsko, nikt niczego nie uczył.
                    • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:51
                      Ale dokładnie. A wystarczyło naprawdę stanąć nad kimś i kazać ustawić ręce do odbijania górą. I potem skorygować i dać prostą podpowiedź. P tych 5 minutach jakie poświęcił mi na korektę postawy - mogłam godzinę odbijać (taki durny test na zaliczenie - w kółku na boisku odbijać sposobem dolnym/górnym 150 razy - no wcześniej za chiny ludowe nie wychodziło mi - zawsze ta cholerna piłka uciekała znad głowy).
                      Mając 15-20 dziewczyn - kwestia 1-2 lekcji na poświęcenie KAŻDEJ - 5 minut.
                    • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:27
                      alex_vause35 napisała:

                      > Problem w tym, że ci nauczyciele NIC nie podpowiadają, rzucają piłkę albo każą
                      > wleźć do basenu i radź sobie.
                      > Ja trafiłam dopiero na początku LO na panią, która pokazała, jak się utrzymać n
                      > a wodzie, jak oddychać, tłumaczyła jak krowie na rowie.

                      bo nauczyciel wf nie jest/nie musi instruktorem poszczególnych sportów
                      na studiach owszem poznają każdy sport, musza zaliczyć, zdac egzamin , nauczyć sie pływac 4 stylami ale to nie oznacza, że będą dobrze uczyć innych...

                      > W podstawówce bezczelne babsko (córka wicedyr.) powiedziała, że ona pływać nie
                      > umie, do wody nie wejdzie i mamy sobie radzić.

                      i co robiliście ?
                      >
                      • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:02
                        To jest jakiś komos. Mam 42 lata. Na basen jezdziłam od zerówki i nauczycielka czy to zerówki (przedszkole) czy potem szkolny nauczyciel nie uczył nas pływać. Tam na basenie był od tego pracownik, instruktor.
                        Pływac nauczył mnie tata. Podszkoliłam się do 3 klasy na zajeciach włąsnie szkolnych potem już był SKS basenowy
                        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:40
                          U nas bezpośrednio w szkole był basen, mega hiper duper nowoczesna inwestycja schyłkowej komuny, budowany latami i oddany w 88 r. chyba, no ale kadra jakoś nie dowiozła wink.
                          • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:48
                            Ja chodziłam na taki basen od 5 klasy, bo był przy sąsiedzniej szkole...i tam też byli instruktorzy.
                            Tam mielismy sks pływacki, normalnie trenera...
                          • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 11:57
                            Jak miałaś w szkole basen - to musieliście mieć trenerów pływania. Moja ciocia pracowała w szkole z basenem. Była dyrektorem sportowym i trenerem pływania.
                      • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:38
                        1. No halo halo, to jest tak, jakby matematyk nie umiał wytłumaczyć dzieciom, jak mnożyć i dzielić - przecież to była podstawówka, proste sprawy, chyba powinien być wystarczająco przygotowany, żeby pokazywać prawidłowe wzorce ruchu przy rzucaniu piłką albo bieganiu.
                        O każdym nauczycielu można powiedzieć, że biedaczek nie umie uczyć innych - ciekawe, czy dla polonisty robiącego błędy i opowiadającego bzdety o treści lektur byłabyś też tak wyrozumiała. to są podstawy, nie umie uczyć ludzi sportu/mnożenia/słówek, niech wypierd... ze szkolnictwa.
                        2. Co robiliśmy, no "jakoś" sobie radziliśmy, mnie nauczyła prawidłowego pływania pani od basenu w LO, w tej podstawówce to tylko umiałam ciut podplynąć i się taplać. Co też było miłym zajęciem, ale oceny niestety były za przepłynięcie iluś basenów danym stylem.
                        Jak taka tępa sierota miała prawo oceniać innych, sama tego w ogóle nie umiejąc (i jak się uchowała na studiach w IKF nie pływając, tam chyba układy mamuni nie sięgały).
                        • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 21:28
                          alex_vause35 napisała:

                          > 1. No halo halo, to jest tak, jakby matematyk nie umiał wytłumaczyć dzieciom, j
                          > ak mnożyć i dzielić - przecież to była podstawówka, proste sprawy, chyba powini
                          > en być wystarczająco przygotowany, żeby pokazywać prawidłowe wzorce ruchu przy
                          > rzucaniu piłką albo bieganiu.

                          ale nie przy pływaniu-to zupełnie inna dyscyplina i ruch niż bieganie czy rzucanie piłką. Pomijam olbrzymią odpowiedzialnosc

                          > O każdym nauczycielu można powiedzieć, że biedaczek nie umie uczyć innych - cie
                          > kawe, czy dla polonisty robiącego błędy i opowiadającego bzdety o treści lektur
                          > byłabyś też tak wyrozumiała. to są podstawy, nie umie uczyć ludzi sportu/mnoże
                          > nia/słówek, niech wypierd... ze szkolnictwa.

                          Jesli wciąż mówisz o pływaniu-to...nie wieszo czym piszesz wink


                          > 2. Co robiliśmy, no "jakoś" sobie radziliśmy, mnie nauczyła prawidłowego pływan
                          > ia pani od basenu w LO, w tej podstawówce to tylko umiałam ciut podplynąć i się
                          > taplać. Co też było miłym zajęciem, ale oceny niestety były za przepłynięcie i
                          > luś basenów danym stylem.

                          no ale co-byliscie w wodzie sami sobie, robiliście co chcieliście czy nic nie robiliscie ?

                          > Jak taka tępa sierota miała prawo oceniać innych, sama tego w ogóle nie umiejąc
                          > (i jak się uchowała na studiach w IKF nie pływając, tam chyba układy mamuni ni
                          > e sięgał

                          wielu jest takich nauczycieli
                    • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:01
                      Na basenach zazwyczaj jest osobna kadra i są to instruktorzy pływania WFista odpowiada za opiekę nad dziećmi o czym ty piszesz?
                      • runny.babbit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:17
                        hanusinamama napisała:

                        > Na basenach zazwyczaj jest osobna kadra i są to instruktorzy pływania WFista od
                        > powiada za opiekę nad dziećmi o czym ty piszesz?
                        >
                        Pewnie o realiach wielu szkół, gdzie nie ma osobnej kadry tylko szkolny wf ista chodzi z dzieciakami na basen.
                        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:43
                          No do nas basen przyszedł sam, tzn. został wybudowany w szkole i z fanfarami oddany, tyle, że nie było kim robić wink.
                        • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 12:05
                          I żaden wuefista ( o ile nie jest trenerem/instruktorem pływania) nie będzie miał prawa uczyć dzieci na zewnętrznym basenie.
                          Moja ciocia jak była już na emeryturze - uczyła moje dzieci. Bo jak obserwowałam jak instruktorzy "uczą" na szkolnym basenie (zapisałam syna w zerówce - bo świetlica chodziła) - to się za głowę złapałam. No ale ja nie jestem trenerem, więc może czegoś nie wiedziałam - poprosiłam o obserwację fachowca. Ciocia po 5 minutach obserwacji tego co sie dzieje na basenie - wyłapała kilkanaście błędów. Panie instruktorki sobie gadały, grupa płynęła jak umiała. Zero poprawiania. A powinny iść wzdłuż basenu i każdemu dzieciakowi wyłapywać błędy i je na bieżąco poprawiać. Wypisałam z basenu - bo to była strata czasu i utrwalanie złych nawyków.
                          • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 17:48
                            arwena_111 napisała:


                            > Panie instruktorki sobie gadały, grupa płynęła jak umiała. Zero poprawiania. A
                            > powinny iść wzdłuż basenu i każdemu dzieciakowi wyłapywać błędy i je na bieżąc
                            > o poprawiać. Wypisałam z basenu - bo to była strata czasu i utrwalanie złych na
                            > wyków.

                            do bani były po prostu te instruktorki -i tyle
                            to nie oznacza, że każdy taki jest tongue_out
                            ja nie jestem suspicious
                            a na basenie wyrabiam kolejne tysiące kroków , poprawiam na bieżąco i instruuję+ nagrywam by zrobić videoanalizę tongue_out
                            • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 17:54
                              A gdzie ja napisałam, że wszyscy są do bani. Tylko za "moich" czasów na basenie byli trenerzy nie instruktorzy. W sumie myślałam nawet, że to synonimy. Ale jednak nie.
                              • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 19.08.25, 08:54
                                arwena_111 napisała:

                                > A gdzie ja napisałam, że wszyscy są do bani. Tylko za "moich" czasów na basenie
                                > byli trenerzy nie instruktorzy. W sumie myślałam nawet, że to synonimy. Ale je
                                > dnak nie.

                                tak zrozumiałam z tego co napisałaś- że instruktor nie ma takiej wiedzy jak trener i podałaś przykład, który tego dowodzi
                      • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:42
                        Nie wszystko jest jak u ciebie hanusina i jak w twoich anegdotycznych opowieściach na każdy temat, jak napisałam wyżej. Szkoła miała własny basen i zajęcia prowadzili nauczyciele. Koniec i kropka, nie mam potrzeby fantazjować w przeciwieństwie do niektórych...
                        • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 21:30
                          alex_vause35 napisała:

                          > Nie wszystko jest jak u ciebie hanusina i jak w twoich anegdotycznych opowieści
                          > ach na każdy temat, jak napisałam wyżej. Szkoła miała własny basen i zajęcia pr
                          > owadzili nauczyciele. Koniec i kropka, nie mam potrzeby fantazjować w przeciwie
                          > ństwie do niektórych...
                          >
                          ale ona nie napisała nic nieprawdziwego, nie mającego odzwierciedlenia w rzeczywistości
                          nauczyciel wf nie jest instruktorem pływania- na basenie zatrudnieni są instruktorzy trenerzy pływania i niektórzy z nich są wf stami. Tak było w moich szkołach/na basenie
                          • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:56
                            Dokładnie wapaha. U mnie na basenie pracuje kilku wfistów...ale oni są tez instruktorami pływania. Ale nie każdy wfista jest intruktorem pływania.
                            • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 11:07
                              hanusinamama napisała:

                              > Dokładnie wapaha. U mnie na basenie pracuje kilku wfistów...ale oni są tez inst
                              > ruktorami pływania.

                              no właśnie TEŻ

                              Ale nie każdy wfista jest intruktorem pływania.
                              >
                              otóż to

                              i nie każdy instruktor pływania ( np ja ) jest wfistą wink
                        • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:54
                          MOze w tych latach 80 tak...ale nie dzisiaj. WFista nie jest od nauki pływania, nawet jak dobrze umie pływać.
                          Trenowałam pływanie latami...i dzieci uczył mi instruktor bo nie umiem naiczyć, mimo ze dobrze pływam
                          POkaż mi na którym basenie dzisiaj nie ma instruktorów, sprawdzimy
                          • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 11:06
                            hanusinamama napisała:

                            > MOze w tych latach 80 tak...ale nie dzisiaj. WFista nie jest od nauki pływania,
                            > nawet jak dobrze umie pływać.
                            > Trenowałam pływanie latami...i dzieci uczył mi instruktor bo nie umiem naiczyć,
                            > mimo ze dobrze pływam
                            > POkaż mi na którym basenie dzisiaj nie ma instruktorów, sprawdzimy
                            >

                            chodziłam na basen w połowie lat 80 tych -miasto powiatowe średniej wielkości. na basenie uczył nas trener pływania. wf w szkole prowadził nauczyciel wf. Tak było od pierwszej klasy podstawówki, potem zmienił się trener pływania bo inne zajęcia były w klasach 1-3 ( klasa ogólna, niesportowa) a inne od 4 klasy (klasa sportowa)
                            Lily walnęła głupotkę- to co napisała może sie sprawdzać w przypadku nauczyciela wf, który jest zarazem trenerem/instruktorem pływania tudziez innego sportu. Ja miałam trenera pływania i nauczyciela wf -dwie różne osoby ( połowa lat 80 i 90 ) a moje dziecko w szkole sportowej miało trenera piłki nożnej i nauczyciela wf w szkole. Mam też znajomych, zatrudnionych w szkole na etacie nauczyciela wf, którzy zarazem trenują dzieciaki pływacko (ale nie prowadzą z nimi wf w szkole)

                            Lily przecenia też AWF/IKF , który zapoznaje z różnymi dyscyplinami sportu, wymaga nauczenia się ich i różnych sprawności (np gimnastyka artystyczna), umożliwia też nabycie uprawnien trenerskich w danej dyscyplinie (i jesli tą dyscyplina jest pływanie to będzie potrafił nauczyć tego pływania innych)

                            I taka ciekawostka jeszcze. Z racji zainteresowań obracam się w gronie ludzi pływających. Wśród nich jest może 10% instruktorów pływania. Bo umieć pływać nie oznacza automatycznie umieć nauczyć pływać wink
                            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 13:26
                              Też mi się nie chce wierzyć, moze jakiś pojedynczy przypadek. Mieszkałam wtedy ( i teraz tez bo wróciłam) w 70tysiecznym miasteczku, z jednym starym małym basenem i zbudowanym nowym przy szkole. Pływac uczyli instruktorzy.
                              Ja miałam świetnego trenera, żeśmy na zawody po całej PL jeździli. Co ciekawe bo się ostatnio z ekipą z tego sks zgadaliśmy....wtedy była kasa na autokar. Nie trzeba było kombinować (jak dzisiaj często) jak klub dojedzie na zawody do Poznania.
                              I uwaga tych sksów było wtedy więcej. Ja chodziłam na basen, ale był z nogą, była siatka, tenis stołowy....wtedy chyba więcej kasy na to szło od panstwa
                            • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 17:21
                              Znaczy co, kwestionujesz i uważasz że mijam się z prawdą, że w 1988 roku miałam na naszym własnym szkolnym basenie zajęcia z moją ówczesną wuefistką, która raczej nie mogła być instruktorką pływania, sądząc po jej wypowiedziach na ten temat i zerowym podejściu do uczenia pływania? Mieszkasz w Sz-nie, bez problemu mogę podać na priv szkołę i nazwisko tej babki (choć wątpię, żeby tam jeszcze pracowała i dalej miała nazwisko matki, no ale).
                              Gdzie wanęłam tę twoją niby głupotkę?
                              • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 19:01
                                Nie chce mi się wierzyć, ze to była norma w całym kraju.
                                Napisałam ze raczej jednostkowy przypadek.
                              • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 19:04
                                W miejscu,w którym pisałaś w czasie teraźniejszym -i do tego z hanusina się odnosilysmy a nie do kwestionowania tego co było w twojej szkole
                                • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 21:05
                                  Nie nie nie, opisałam mój przykład i podałam nawet, w jakich czasach to było...
                          • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 17:25
                            tak, to było bliżej końca lat 80-tych, pisałam, jak było w tamtych czasach i jak bardzo niekompetentna była ta nauczycielka. I jednocześnie, jak dobrze, że na początku liceum trafiłam na kogoś, kto się na tym znał i dzięki temu uważam pływanie za przyjemność. Nawet datę podałam ci - 1988. Nie odnosiłam się nigdzie do dzisiejszej nauki pływania w ramach zajęć szkolnych, bo nie mam o tym pojęcia.
                            Przy okazji, na moim przykładzie, widać, jak ważne są kompetencje nauczyciela tego przedmiotu i szacunek dla uczniów, kultura osobista - może i inne dyscypliny bym lubiła, gdyby ktoś uczył ich równie kompetentnie i cierpliwie jak moja pani od basenu w LO (znowu po prostu wicedyrektorka, nie mam pojęcia, czy instruktorka pływania).
                          • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 12:48
                            W latach 80 - byli to często trenerzy pływania. Instruktor ma dużo mniejsze uprawnienia i wiedzę.
                            • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 17:46
                              arwena_111 napisała:

                              > W latach 80 - byli to często trenerzy pływania. Instruktor ma dużo mniejsze upr
                              > awnienia i wiedzę.


                              przede wszystkim INNE uprawnienia i inną wiedzę
                              Instruktor ma nauczyć pływania i doskonalenia pływania a trener przygotować do zawodów.
                              Nie każdy trener zrobi robotę instruktora i nie każdy instruktor zrobi robotę trenera.
                  • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 14:59
                    MOje obie uczyły się pływac jako 4 latki...teraz jedna ma 13, druga 8 i nadal trenują.
                    Starsza w tej 2 klasie umiała już pływac dobrze a i tak chodziła na szkolny basen. Technikę szkoliła
                    Nie w siatkóce nie wystarczą 2-3 podpowiedzi....ale ok moze ty jesteś wyjątkowa.
                    • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:17
                      Do tego o bylo w podstawówce i zeby zaliczyć te odbijanie sposobem górnym czy dolnym. Wystarczą 2-3 wskazówki. Przecież nie.mowie o graniu wyczynowym.
                      • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:49
                        NIe wyczynowym tylko to sport drużynowy. Samo odpijanie i serwowanie to nie jest gra w siatkówkę...
                      • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 11:15
                        arwena_111 napisała:

                        >
                        Przecież nie.mowie o graniu wyczynowym.

                        jak to ja- nie mogę sie oprzeć by nie wtrącić pięciu groszy tongue_out wybacz wink
                        chciałabym uczulić na używanie pewnych sformułowań,które prowadzą do nieporozumien. pojawiały sie one przy różnych okazjach gdy pod adresem ( moim czy innej forumki) padał najczęściej "zarzut". Bo tyu uprawiasz sport wyczynowy. Sport wyczynowy zazwyczaj jest sportem zawodowym , charakteryzuje go przede wszystkim zinstytucjonalizowanie ( kluby), wynagrodzenie-sponsoring ( zawodowy) profesjonalizm i rywalizacja ( zawody, konkurencja, zdobywanie miejsc) intensywność (proces treningowy, regeneracyjny, dieta, opieka fizjoterapeuty itp)
                        WF szkolny nie jest sportem wyczynowym. Jest sportem rekreacyjnym , nie jest ukierunkowany na osiagnięcie jak najlepszych wyników ale zapoznanie z ruchem, jego specyfiką i zasadami i to co napisała hanusina- współdzialania w drużynie ( to bardzo wazna umiejetność która ze świata sportu przechodzi i przydaje się w codzienności)
                        • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 11:45
                          Tak, współdziałanie w drużynie to w siatkówce ważne. Ale tego nikt nie oceniał. A odpowiednie ustawienie rąk, żeby te cholerne podbijania zaliczyć - pozwalało na dobre wystawianie do ścięcia. Za niska jestem do wyskakiwania i ścinania - ale wystawiam bardzo dobrze tongue_out. Tylko właśnie dzięki temu, że ktoś poświęcił mi kilka minut i pokazał jak dobrze ustawić ręce.
            • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:04
              Można lubić ruch a nienawidzić wf, bo nauczyciele potrafią skutecznie zniechęcić
              • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:15
                No mozna ale nie piszmy ze przez wf ktoś całe życie się nie ruszał....To już zasługa domu
                • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:17
                  Nie, jak ktoś się przez całe dorosłe życie nie rusza to jest to jego decyzja, nie można do końca życia zwalać odpowiedzialności za swoje życie na rodziców
                  • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:19
                    Zgadzam się. Tu mowimy o wieku dziecięcym
                    Ktoś tu napisał ze jakby był sprawniejszy, umiał jako dziecko na rowerze jezdzić (szkoła nie nauczy) to by mu było łatwiej na wfie i dalej w zyciu
                    Oczywiscie ze mozna zmienić swoje życie jako dorosły ale przyznasz, ze jak dzieciak wyrosnie w domu w którym sport jest ważny, ruch jest ważny, jest elementem życia rodzinnego. Gdzie nabędzie zdrowe nawyki żywieniowe...ma łatwiej?
                  • pade Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:33
                    gru.u napisała:

                    > Nie, jak ktoś się przez całe dorosłe życie nie rusza to jest to jego decyzja, n
                    > ie można do końca życia zwalać odpowiedzialności za swoje życie na rodziców
                    Trochę można. To jest jak z tymi nawykami dotyczącymi odżywiania. Jak się ma to z domu, to się człowiek nawet nad tym nie zastanawia. To jest oczywista oczywistość.
                    Samemu wyrobić sobie nawyki, w dorosłości, jest dużo trudniej.
                    • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:39
                      Jak masz czterdzieści lat i żresz syf to naprawdę nie ma sensu się tłumaczyć tym, że 30 lat temu nie miałaś zdrowych obiadów w domu
              • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:12
                Dokładnie tak.
                Spędzałam godziny na dworze grając w „szukano”, banbintona, odbijając piłkę z kolegami od murka i skacząc przez nią, grając w gumę itd.
                Na ch. Mi było wtedy stanie na głowie albo zwisy z drabinki i podciąganie się w dziwnych pozycjach.
                I kozioł! Kozioł to fenomen.
                • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:03
                  Ale dzisiaj mało dzieci wychodzi na dwór. Poza tym co złego w tym ze dzieciaki nauczą się grać w kosza, w ręczną czy siatkę?
                  Młoda na obóz zabrała...piłkę do siatki. Obóz zwykły, młodziezowy ale zebrała sie grupka i tłukli tę siatę.
          • turzyca Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:46
            >Nie ma na placu zabaw dzieci które mówią „nie chce wejść na drabinki” „nie chce się bawić w berka” „nie chce się bujać na huśtawce”

            Ależ oczywiście że są!

            Tylko ich nie zauważasz, bo nie prowadzisz statystyk, jak każde dziecko spędza czas na placu zabaw (i czy w ogóle na ten plac zabaw chodzi). Dopóki nie zajmujesz się konkretnym dzieckiem, to nie zauważasz jego problemów. I te problemy wcale nie muszą wynikać z zaniedbań rodzicielskich, bo bardzo często są wrodzone.
            Bo dzieci mają problemy z napięciem mięśniowym i ruch je męczy.
            Bo dzieci mają problemy ze wzrokiem i problemy z poruszaniem się w przestrzeni.
            Bo dzieci mają problemy z uszami i utrzymaniem równowagi.
            • ritual2019 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:52
              Bo dzieci mają problemy z napięciem mięśniowym i ruch je męczy.


              Akurat ruch jest wskazany jesli dziecko ma takie problemy. Chyba ze to musi byc fizjoterapia za tysiace...

              Bo dzieci mają problemy ze wzrokiem i problemy z poruszaniem się w przestrzeni.

              ?? Problemy ze wzrokiem sie od dawna koryguje a medycyna jest w tym coraz lepsza.

              Bo dzieci mają problemy z uszami i utrzymaniem równowagi.

              Jak wyzej.


              Szukanie wymowek, jak zwykle.
            • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:13
              Place zabaw są puste. W tym roku mnie to uderzyło. Serio. Mamy e okolicy nowoczesne, doinwestowane place zabaw i stoją puste.
              Moich nigdy nie mogłam z placu ściągnąć.
              • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:32
                Gdzie? Przecież non stop są jatki, że na placach zabaw bachory się drą. Ty zdaje się mieszkasz poza miastem, jak ludzie mają domu z ogrodem to pewnie place zabaw mniej potrzebne, na osiedlach bloków są tłumy dzieci
              • runny.babbit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:47
                pffpffpff napisała:

                > Place zabaw są puste. W tym roku mnie to uderzyło. Serio. Mamy e okolicy nowocz
                > esne, doinwestowane place zabaw i stoją puste.
                > Moich nigdy nie mogłam z placu ściągnąć.
                Może po prostu nie ma wielu dzieci w okolicy albo plac jest rozgrzaną patelnią
              • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:31
                pffpffpff napisała:

                > Place zabaw są puste. W tym roku mnie to uderzyło. Serio. Mamy e okolicy nowocz
                > esne, doinwestowane place zabaw i stoją puste.
                > Moich nigdy nie mogłam z placu ściągnąć.

                1. Kwestia miejsca zamieszkania -u mnie długo były puste ale przez ostatnie lat kumulacja się zrobiła +nowy fajny plac zabaw i są dzieciaki, popisane chodniki, pozostawione na noc zabawki w piaskownicy wink

                2. Zwróc uwagę, że dzieci po prostu rodzi się coraz mniej...zamykane sa oddziały położnicze w szpitalach, grupy przedszkolne są coraz mniej liczne i jest ich mniej..to samo klasy w podstawówkach - 3 klasy w każdym roczniku ( a nie np.6 )
                • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:06
                  Ale prawda jest też taka ze dzieci dzisiaj mało wychodzą z domów. Na moim koncu ulicy jest w sumie dzieci przedszkolno-szkolnych 8 na stałe plus 3 często przychodząca do dziadka
                  Na ulicę, okoliczny plac zabaw, do ogródka wychodzi bawyć się 3 z tych stałych plus te do dziadka. Ludzie mają wielkie ogrody a dzieci całymi dniami w chałupie siedzą.
                  U mnie ślepa uliczka, nowy asfalt warunki świetne na rower, na rolki, deskorolkę, hulajnogę, mazanie kredą...ale 5 z tych dzieci siedzi w domach.
                  • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:17
                    mało, bo mają inne aktywności -w roku szkolnym często w postaci zajęć dodatkowych, których oferta jest tak bogata, że trudno wcisnąć jeszcze podwórko, dotyczy to również weekendów. sa rodzice którzy nawet w soboty "ciągają" dzieciaki na zajęcia ( a jak nie na zajęcia to właśnie w soboty odbywają się zawody, turnieje, wystawy itd)
                    kiedyś nie było tak szerokiej oferty komercyjnych podmiotów
                    • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:51
                      Nie to są akurat dzieci wracające ze szkoły zaraz po lekcjach, te mniejsze nie chodzą do przedszkola bo siedzą z mamą w domu. I nie wychodzą na dwór.
                      Te co wychodzą chodzą na basen, na angielki, karate, tance, konia (zebrałam aktywnosci całej 3 a nie jednego dziecka) a mimo to latają po dworze.
                      Tylko ze tam rodzice też nie są wychodzący...wszystko się zaczyna w domu. Jak rodzic nie wychodzi to jak dziecko ma wyjść
        • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:43
          35wcieniu napisał(a):

          > Podobne wątki są tu regularnie i całkiem spore grono, ze mną włącznie, odnosząc
          > się do własnych doświadczeń opisuje że wf był taka traumą że później sportu ni
          > e tknęły przez lata.
          >
          Jak najbardziej wierzę. Ja generalnie byłam zawsze bardzo słaba w ćwiczeniach lekkoatletycznych. Przewroty, skoki przez kozła, stanie na rękach to był dla mnie koszmar, również bardzo wolno biegałam, więc w sprintach zawsze byłam jedną z ostatnich. Ratowały mnie gry zespołowe, jakoś w miarę radziłam sobie w koszykówce czy ręcznej. Zawsze więc miałam się z straszą ciamajdę i miałam mnóstwo kompleksów z tym związanych. Choć przy tym wszystkim miałam szczęście do fajnych wuefistów, klasa też nie była wyśmiewna, więc kompleksy brały się raczej ze zwykłego porównywania się do innych.
          Przez wiele lat nie uprawiałam żadnych sportów, wzięłam się za siebie dopiero po czterdziestce, ale wybrałam aktywności, w których dobrze sobie radzę i sprawiają mi przyjemność. Szkoda, że nie miałam takich możliwości w szkole. Myślę, że gdyby ktokolwiek nauczył mnie chociażby pływać czy jeździć na rowerze (nauczyłam się też stosunkowo późno, a i tak nie miałam możliwości jeździć przez cały okres dziecięco-nastoletni), aktywność fizyczna sprawiałaby mi dużo przyjemności również w młodym wieku.
        • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:46
          Pewnie wsadzę kij w mrowisko ale serio to przez WF? Czy moze te same osoby i tak by ruchu nie lubiły?
          Dzieciaki mające w domu dużo ruchu jakoś z tego WFu nie uciekają.
          Zwalniane są takie, które i tak niczego nie trenują. W rodzinie nie spedza się aktywnie czasu.
          Awantura po wfie: dzieci na WFie posżły do lasu (jest obok) na marsz. 6 km (3 w jedną strone gdzie był odpoczynek). Dzieci podobno wróciły "wymęczone". Nie biegły, szły przez las....13 latki.
          • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:50
            Jeżeli i tak ruchu by nie lubiły to tym bardziej wf powinien dawać im jakąś korzyść a nie zniechęcać jeszcze bardziej.
            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:11
              Ale w klasie masz prawie 30 dzieci. Jak chcesz to rozwiązać?
              \Nawet te opisane tu spaceru połowie nie przypasują.
              Jak na WFie jest piłka nożna jest płącz dziewczyn, jak siatka płacz chłopaków, lekkoatletyka nie kazdemu pasuje, wyjscie marszem do lasu (rodzicom). Nie da się dopasować do wszystkich
              Moja młoda uwielbia siatkę ale nienawidzi kosza. Przyjdzie pomarudzi ze znowu był kosz...no trudno.
              Jak jest siatka to znowu innym nie pasuje.
              Jak byś rozwiązała sprawę aby wszystkim dogodzić?
              • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:13
                To może cały rocznik ma wf w jednym czasie i do wyboru kilka dyscyplin? Ale do tego trzeba zaangażowania ze strony szkoły i nauczycieli.
                • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:15
                  Na jednej sali gimnastycznej? Ilu byś musiała mieć do tego wfistów?
                  Policz
                  • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:28
                    W gimnazjach moich dzieci było chyba 5.
                    W obu szkołach były po 2 klasy w roczniku. Jakoś te roczniki były łączone.
                    U syna dodatkowo był trener z basenu.
          • borsuczyca.klusek Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:58
            Tak bardzo często właśnie przez WF i wariatów wfistów
            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:08
              Ok niech będzie.
              MOje dziekco ma słabego wfistę. I jakoś dzieci które z domu wyniosły ze ruch jest potrzebny i tak się spedza czas....nie przestały trenować. Ale to pewnie anegdotyczny przykład i wszedzie indziej przestają i nie lubią już ruchu
          • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:01
            > Pewnie wsadzę kij w mrowisko ale serio to przez WF? Czy moze te same osoby i tak by ruchu nie lubiły?

            Nie sądzę, a w każdym razie nie zawsze. Gdyby na lekcjach wf, na które chodziłam, nauczyciel skupiał sie jedynie na lekkoatletyce, to na 100 % wywalczyłabym u rodziców zwolnienie z zajęć. Nienawidziłam tego! Czy też dziewczyny, które piszą wyżej, że na lekcjach grały tylko w piłkę, czego nie cierpiały, jak najbardziej mogły się całkowicie zrazić do aktywności ruchowej.
          • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:06
            Robiłam wszystko żeby nie ćwiczyć na wf, bo durna pinda nauczycielka nie powinna się chomikami zajmować a co dopiero młodzieżą . Co mi zupełnie nie przeszkadzało w przyjechaniu w wakacje kilkuset km na rowerze czy chodzeniu z plecakiem po górach.
            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:08
              Podobno jako dziecko i młodzież byłaś nieruchawa (sama tak pisałaś) i dopiero jako dorosła polubiłaś ruch...
              • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:16
                Nie byłam, zapewne pomyliłaś mnie z kimś z setek swoich znajomych 🙄 W podstawówce chodziłam na tańce i jeździłam na obozy taneczne, od końca ósmej klasy każde wakacje miałam super aktywne: w liceum miewałam na liczniku rowerowym ponad 1000 km po wakacjach plus obóz wędrowny po górach.
                Jako młodsze dziecko jak byłam ciągle chora to istotnie, zapewne Twoje dziecko jak ma zapalenie oskrzeli to też nie trenuje
                • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:20
                  Ok nie chce mi się szukać. Pisałaś wielokrotnie ze masz lepszą kondycję niż jak byłaś nastolatką i ze wtedy ruchu prawie nie miałaś.
                  Moze zapisuj sobie co piszesz
                  • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:22
                    Mam lepszą bo mam przemyślany i zaplanowany trening. Natomiast ruch miałam, ale nie w formie treningi tylko na co dzień rower, rolki, dużo chodzenia, jakieś tam ćwiczenia w domu ale nie znałam się na tym zupełnie. W wakacje po kilka tygodni bardzo aktywnych
                  • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:33
                    hanusinamama napisała:

                    > Ok nie chce mi się szukać. Pisałaś wielokrotnie ze masz lepszą kondycję niż jak
                    > byłaś nastolatką i ze wtedy ruchu prawie nie miałaś.

                    to fogito pisała



                    >
                  • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:35
                    hanusinamama napisała:

                    Pisałaś wielokrotnie ze masz lepszą kondycję niż jak
                    > byłaś nastolatką i ze wtedy ruchu prawie nie miałaś.


                    btw, ja ruch miałam jako trenująca wyczynowo pływanie ( do 14 rz)
                    ale kondycję lepszą mam teraz - i nie jest to odczucie subiektywne ale obiektywne - spadła mi tylko szybkośc ( ale minimalne w stosunku do najmocniejszego okresu )
        • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:07
          35wcieniu napisał(a):

          > Pytanie czy zmuszanie dzieci do nielubianej aktywnosci nie daje odwrotnego efek
          > tu.
          > Podobne wątki są tu regularnie i całkiem spore grono, ze mną włącznie, odnosząc
          > się do własnych doświadczeń opisuje że wf był taka traumą że później sportu ni
          > e tknęły przez lata.

          Ale co proponujesz w takim razie? Zupelna rezygnacje z WF-u?
          Aktywnosc w mlodym wieku jest bardzo wazna, tym bardziej jesli spojrzymy na statystyki spedzania czasu przy ekranach i tycia.
          WF powinien byc prowadzony z glowa i pozbawiony wszelkiego elementu rywalizacji. Ale dzieci powinny sie ruszac, nawet te ktore tego nie lubia.
          • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:11
            Podpasowanie 25dzieciów w klasie jest raczej nierealne.
            • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:14
              Zgadzam sie i nigdzie nie twierdze ze wszystkie dzieci musza wszystko lubic. Ale uwazam ze ruszac sie musza.
              • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:17
                Ja mysle tak samo.
                MOja nie lubi kosza, nie musi. Jak na wfie była nożna to widzę po minie smile
                Młodsza za to kocha nogę miłoscią wielką. Gdyby okoliczny klub sportowy nie miał pierdolca pt "treningi 4 razy w tygodniu plus weekendy plus wyjazdowe mecze" tam by pewnie trenowała.
          • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:13
            Nie, skąd wniosek że proponuję całkowita rezygnację?
            Proponuję po prostu przyjąć do wiadomości ze nie każdy będzie miał z tego radość i jeśli można go dodatkowo nie zniechęcać to należy do robić.
            Pierwsze co jest to wy*ierdolenia na zbity pysk to wszelkie sporty gdzie dwie klasowe gwiazdy "wybierają drużyny" i mniej sprawni już na początku lekcji muszą się czuć jak ostatnie ofiary losu.
            Tego się nie da wyplenić od dekad, więc o jakich reformach mówimy jeśli coś tak prostego jest nie do ruszenia.
            O infrastrukturze, prysznicach itd. nawet nie wspomnę.
            • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:16
              35wcieniu napisał(a):

              > Pierwsze co jest to wy*ierdolenia na zbity pysk to wszelkie sporty gdzie dwie k
              > lasowe gwiazdy "wybierają drużyny" i mniej sprawni już na początku lekcji muszą
              > się czuć jak ostatnie ofiary losu.

              Pelna zgoda, dlatego pisalam o pozbyciu sie elementu rywalizacji. WF to nie zawody.
            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:18
              NO i znowu wracamy do tego nieszczęsnego wfisty...
              Dobry nauczyciel da rade z tym co jest w programie
          • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:26
            Gry zespołowe bez elementu rywalizacji nie mają najmniejszego sensu. Tak, kształtowanie charakteru to równie istotna część zajęć
            • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:31
              Zupelnie sie nie zgadzam, mozna grac nie rywalizujac. WF to nie jest miejsce na "ksztaltowanie charakteru" (cokolwiek to oznacza) tylko zadbanie o odpowiednia porcje ruchu.
              • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:56
                Nie można tworzyć zespołu, jeśli nie ma się wspólnego celu. Zespół nigdy nie jest prostą sumą umiejętności poszczególnych graczy, ale coś więcej lub mniej. I WF (i ogólnie - szkoła) jest jak najbardziej miejscem, żeby było "więcej".
                • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:01
                  droch napisał:

                  > Nie można tworzyć zespołu, jeśli nie ma się wspólnego celu.

                  LOL, nigdy nie zdarzylo ci sie grac ze znajomymi (w siatkowke, badmintona, cokolwiek) nie liczac punktow?
                  Celem moze byc wspolna zabawa luch nauka/doskonalenie umiejetnosci. Niekoniecznie zloty medal z wf-go ziemniaka.
                  • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:16
                    LOL, nigdy nie zdarzylo ci sie grac ze znajomymi (w siatkowke, badmintona, cokolwiek) nie liczac punktow?

                    W siatkówkę? Szczerze - nie pamiętam, zawsze punkty liczyło się, zmieniało strony po skończonym secie. I w żaden sposób nie przeszkadzało to w zabawie, wygrana/ przegrana nie wiązała się absolutnie z niczym.

                    Badminton to inna sprawa, po pierwsze, jest raczej indywidualny, a po drugie, nawet nie wiem, do ilu tam się gra 😂
                    • witamina_d_3 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:27
                      droch napisał:

                      > LOL, nigdy nie zdarzylo ci sie grac ze znajomymi (w siatkowke, badmintona, c
                      > okolwiek) nie liczac punktow?

                      >
                      > W siatkówkę? Szczerze - nie pamiętam, zawsze punkty liczyło się, zmieniało stro
                      > ny po skończonym secie. I w żaden sposób nie przeszkadzało to w zabawie, wygran
                      > a/ przegrana nie wiązała się absolutnie z niczym.
                      >
                      > Badminton to inna sprawa, po pierwsze, jest raczej indywidualny, a po drugie, n
                      > awet nie wiem, do ilu tam się gra 😂

                      A co za roznica do ilu? Jak idziesz na rower to obowiazkowo jezdzisz godzine i 20 minut bo tyle trwa regulowany przez UCI wyscig XCO?
                      • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:32
                        A to zależy, jeśli jest to w ramach ćwiczenia kondycji, to owszem, jakieś tempo i dystans staram się trzymać. My chyba nie rozumiemy się, bo jednak czym innym jest wyjazd z dziećmi nad jezioro, a czym innym szkolna lekcja, która w oczywisty sposób wiąże się z podnoszeniem poziomu, nabywaniem nowych umiejętności, słowem - rozwojem.
                        Oskar, że jakoś gremialnie nie ma porysowanego, że np. na matematyce nie maluje się szlaczków przez cały rok szkolny, tylko wprowadza nowe tematy, np. ułamki itd.
                        • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:36
                          Oskar, że jakoś gremialnie nie ma porysowanego, że (...) = Oraz, że jakoś gremialnie nie ma kontrowersji, że (...)
            • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:36
              Ale dopuszczasz, że są osoby, które mają w dudzie to, czy wygrają czy nie?
              • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:54
                Tak, dopuszczam. Tak jak dopuszczam, że są osoby, którym wisi, czy w zadaniu x=4 czy -1.
                • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:01
                  Kiepska analogia.
                  • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:25
                    Wpis mi wcięło, grrrr...
                    Moim zdaniem - całkiem niezła analogia. Zawsze w grupie osób, zwłaszcza dość przypadkowo dobranej, znajdą się osoby, którym nie zależy. Nie zależy, jak napisać "zasuwka", jak wyznaczyć "x", jak jest zbudowany pantofelek, jak w siatkówce prawidłowo przyjąć piłkę sposobnem górnym, czy zrobić krok i odebrać zagrywkę, czy spokojnie pozwolić piłce wpaść na boisko.
                    Ale szkoła ma prawo (ba, nawet powinna) pewnych rzeczy wymagać.
                    • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:31
                      Szkoła powinna najpierw tych rzeczy nauczyć.
                      I tak jak jest uczeń, który musi przećwiczyć ileś prostszych zadań z matmy, tak samo może komuś trzeba kilka razy pokazać, co to jest przyjęcie piłki "sposobem górnym". Jednemu trudniej jest opanować wiedzę, innemu wyuczyć się wzorców ruchowych (mój przypadek, więc rzucenie piłki i grajcie sobie to był sposób na udręczenie mnie przez 45 minut).
                      • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:34
                        Szkoła powinna najpierw tych rzeczy nauczyć

                        Masz 200% racji, przecież tego nie neguję. "Mata piłkę i grajta" to system, który nigdy nie powinien mieć w szkole miejsca.
                        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:44
                          No i probem w tym, że nie nadal przeważnie nie uczy, stąd ubolewanie nad 4 wuefami.
                          Ja tego nie ogarniam, mam np. ogólnie niektóre słabe klasy, to upraszczam przekaz, przynoszę dodatkowe karty pracy, zamiast rypać jedynki, a mogłabym, oj mogłabym.
                    • la_felicja Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:04
                      Dlatego dla tych, którym tak strasznie zależy na prawidłowej grze w kosza, powinny być zajęcia pozalekcyjne. Może nie od razu klub sportowy z ćwiczeniami cztery razy w tygodniu i w weekendy, ale taka jedna dodatkowa godzina. A na WFie powinna być różnorodność - wszystkiego po trochu, żeby się uczeń mógł zorientować, jaki rodzaj ruchu mu odpowiada
                      • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:08
                        Akurat przyjęcie piłki sposobem górnym jest podstawą podstaw siatkówki smile Wiadomo, jedni będą to robić lepiej, inni gorzej, ale nie róbmy z uczniów osób gremialnie niezdolnych do opanowania tęgo elementu, którym pozostaje wyłącznie szuranie liśćmi na szkolnym boisku.
                        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:12
                          Jesteś wuefistką/trenerem?
                          Bo ja nawet nie wiem, o czym ty do mnie rozmawiasz wink.
                    • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:36
                      > Moim zdaniem - całkiem niezła analogia. Zawsze w grupie osób, zwłaszcza dość przypadkowo dobranej, znajdą się osoby, którym nie zależy. Nie zależy, jak napisać "zasuwka", jak wyznaczyć "x", jak jest zbudowany pantofelek, jak w siatkówce prawidłowo przyjąć piłkę sposobnem górnym, czy zrobić krok i odebrać zagrywkę, czy spokojnie pozwolić piłce wpaść na boisko.
                      Ale szkoła ma prawo (ba, nawet powinna) pewnych rzeczy wymagać.

                      No ale Ty teraz piszesz o nabywaniu pewnych umiejętności, a tematem wyjściowym była chęć rywalizacji. Uczeń powinien opanować jakieś elementy programu, ale nie ma konieczności, aby starał się wykonywać zadania (z jakiegokolwiek przedmiotu) lepiej niż inni.
                      • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:48
                        (...)aby starał się wykonywać zadania (z jakiegokolwiek przedmiotu) lepiej niż inni

                        A to jest ciekawy i temat i... nie zgadzam się z tym stwierdzeniem na takim poziomie ogólności, jak przedstawiasz . System szkolny wymusza porównywanie ocen przy rekrutacji - żeby np. dostać się do liceum trzeba pokonać konkurencję, żeby dostać się na studia, trzeba... itd. Nie jest to obowiązkowe, można skończyć edukację na poziomie OHP, jednak wielu uczniów wybiera jakąś formę kształcenia ponadpodstawowego. I w naturalny sposób powinni być gotowi na rywalizację, porównywanie, radzenie sobie z wygrywaniem i przegrywaniem.
                        • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:49
                          droch napisał:

                          > (...)aby starał się wykonywać zadania (z jakiegokolwiek przedmiotu) lepiej n
                          > iż inni

                          >
                          > A to jest ciekawy i temat i... nie zgadzam się z tym stwierdzeniem na takim poz
                          > iomie ogólności, jak przedstawiasz . System szkolny wymusza porównywanie ocen p
                          > rzy rekrutacji - żeby np. dostać się do liceum trzeba pokonać konkurencję, żeby
                          > dostać się na studia, trzeba... itd.

                          Zacytuję Twój wpis, od którego zaczęła się ta odnoga dyskusji:
                          Gry zespołowe bez elementu rywalizacji nie mają najmniejszego sensu.

                          No więc nadal się nie zgadzam z Twoją tezą, również w świetle tego, co teraz napisałeś. Rywalizacja pojawia się wtedy, gdy osoba w niej uczestnicząca musi być lepsza od innej/innych, aby osiągnąć cel pt. wygrana. Są osoby, które nie mają takiej potrzeby, bo np. jest im wszystko jedno, czy ich drużyna wygra, a po prostu lubią grać w piłkę, bo po podstawówce wybierają się do szkoły, do której dostanie się bez względu na wyniki w nauce itd.itp. Sam zresztą piszesz, że
                          Nie jest to obowiązkowe, można skończyć e
                          > dukację na poziomie OHP, jednak wielu uczniów (czyli nie wszyscy) wybiera jakąś formę kształcenia p
                          > onadpodstawowego. I w naturalny sposób powinni być gotowi na rywalizację, porów
                          > nywanie, radzenie sobie z wygrywaniem i przegrywaniem.



                          Więc jeszcze raz: Gry zespołowe bez elementu rywalizacji nie mają najmniejszego sensu w pewnych okolicznościach, ale w innych (czyli np. spędzanie czasu z rówieśnikami, chęć zabawy, zabicie nudy) jak najbardziej sens mają.

                • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 13:29
                  Serio porównujesz to?
                  MOja starsza pływa swietnie. Na zawodach jest raz w roku. Bo tyle wymaga klub w którym trenuje
                  Z kazdych przywozi złoto. Jest wytrzymała i szybka. Czyli wygrywa...ale ją to nie bawi. Nie lubi zwyczajnie. Nie ma problemu ze stresem bo już w klubie próbowali rozgryźć. Zwyczajnie...nie lubi.
            • la_felicja Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:56
              droch napisał:

              > Gry zespołowe bez elementu rywalizacji nie mają najmniejszego sensu. Tak, kszta
              > łtowanie charakteru to równie istotna część zajęć

              Przecież może być rywalizacja bez wybierania drużyn przez dwie klasowe gwiazdy. Wystarczy, żeby nauczyciel podzielił klasę losowo na pół i owszem, niech te połowki rywalizują, ale tylko przez tę jedną lekcję, a na następnej już te składy drużyn będą inne.
              Poza tym nauczyciel powinien wszystkie próby wyśmiewania słabszych ucinać w zarodku


              • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:04
                No i też prawda, natomiast ja protestuje przeciwko pomysłowi, żeby, cytuję "WF pozbawić wszelkiego elementu rywalizacji". Wyśmiewanie innych nie mieści się w kanonie dopuszczalnych zachowań, absolutnie nie jest częścią rywalizacji i powinno być ucinane.
              • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:14
                ]i] Przecież może być rywalizacja bez wybierania drużyn przez dwie klasowe gwiazdy[/i]

                No ja się z tym w pełni zgadzam i w sumie nie wiem, czemu akurat mi odpowiadał w temacie smile
                Zespołu powinien wybierać nauczyciel, to jasne
            • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:57
              Może jakby za wyśmiewanie innych ponosiło się odpowiedzialność to by jakoś charakter kształtowało
            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 10:58
              MOja starsza chodzi raz w tygodniu na siatkę. Bez spiny, bez meczy. Ona lubi siatkę ale nie ma ani czasu na treningi 4 razy w tygodniu ani chęci na mecze wyjazdowe.
              Okazało sie na hali MOSIRu młodzierz wynajeła sobie boisko. Młoda nieco młodsza bo tam głownie licealisci plus 2 8klasistów było ale poszła i jest ok.
      • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:42
        U mnie starsza ma szkołę obok lasu. 2 WFy obok siebie i często idą na dłuższy marsz...alę są też ciągłe skargi rodziców, bo za zimno, bo wieje, bo zawieje...
        Nauczyciel daje znać librusem wczesniej i uprzedza dzieciaki: mają mieć coś cieplejszego na wf własnie na takie wyjscie. We wrzesniu co roku przypominają aby zaopatrzeć dziecko w odpowiendi strój na taką okazję
        Zawsze te same 3 matki robią awanturę.
      • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:39
        maslova napisała:

        Chyba nikomu nie trzeba tłumac
        > zyć tego, jak istotna jest aktywność fizyczna dla ogólnej sprawności i zdrowia.

        wpiszę się tutaj smile-pozdrawiam i napisz tylko czy wszystko ok smile
    • nena20 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:48
      Spacerów na wf serio, koniec świata. Że spacerów obśmiał mnie mój lekarz , jak to pięknie określił "Pani tu wyjeżdża o spacerach, Pani ma się spocić" dodam mam już więcej niż 40 lat. Moja córka lat 6 po drabinkach lata jak jaszczurka, biega , wspina się. Ale ileż rodziców siedzi w domu, pasie biedne dzieciaki, łatwo zwolnienie z wf.
      Jedyne co to bywały niebezpieczne ćwiczenia typu mostek ze stania na rękach itp. raczej tego już nie ma. Przynajmniej syn już tego nie praktykował.
      • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:13
        Kobieto, mam 46 lat. Przepłynęłam łodzią jezioro w tę i we wte. Potem cały dzień na supie, mało mi było, to wzięłam i rowerem wodnym okrążyłam całe jezioro. Jak wychodziłam na ląd po tym ostatnim, to szłam na kolanach jak z waty.
        A i tak uważam, że „musi się spocić” to głupota.
        Nic tak nie robi na mięśnie i zdrowie jak pilates. Jasne, spocisz się czasami, ale nie jest to warunek konieczny.

        W życiu żaden lekarz nie musiał mi mówić jak mam dbać o ruch, bo na dzień dobry widać, że potrafię o niego zadbać sama. Sama. Bez gwizdakacego mi nad uchem idioty.
        • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:40
          Na miesnie ciala pilates sa ok, ale nie na miesien pt serce, a takze na chudniecie.
        • grazyny Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:51
          pffpffpff napisała:

          > Kobieto, mam 46 lat. Przepłynęłam łodzią jezioro w tę i we wte.

          Motorówką?
        • nena20 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:11
          Serio rower wodny to taki wyczyn😵‍💫 chyba mniej mnie męczy niż zwykły rower. Mojemu lekarzowi chodziło o to aby masy mięśniowej nabrać przed menopauzą, a sport ma być wysiłkowy. W sumie nie muszę zrzucać wagi, dużo chodzę, ruszam ale ale totalnie nie widać tego w mojej figurze. Wisi tu i tam, mięśnie zrobiły się jakieś wiotkie (ważę 57 kg). Wymaga to naprawy poprzez wysiłek np. na siłowni.
          • runny.babbit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:52
            Niedouczony ten lekarz. Mam bardzo dobrze rozwinięte mięśnie, a na treningach się w ogóle nie pocę, co nie znaczy że nie pracuję. Na kardio wystarczy sobie rowerem pojeździć, a do rozbudowy mięśni dyszenie z wysiłku niepotrzebne.
            • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:29
              Przeciez cardio nie sluzy do rozbudowywania mięśni. Od tego jest trening silowy.
              Celem cardio jest cwiczenie ukladu krwionośnego i spadek wagi
              • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:30
                Bo sie doczepia z tym ukladem krwionosny - serca
        • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:40
          pffpffpff napisała:


          > Nic tak nie robi na mięśnie i zdrowie jak pilates.

          bzdura smile


        • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:10
          I ten pilates zalecasz 12latkom?? Zlituj się
          Ja nigdy nie miałam nadwagi, trenowałam od zawsze z przerwą na operację kolana....i tak nie lekarz ale rehabilitant mi zmienił podejscie do aktywności.
          Przekonał do siłki. Dzisiaj 2 razy w tygodniu mam trening, siłowy, 2 razy kardio ( jeden to basen), raz pilates...i sorry ale nie przeceniałbym tego pilatesu
          Chyba nie ma jednego rodzaju ruchu który jest dobry na wszystko. Pływałam 4-5 razy w tygodniu i to nie było dobre
          • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:19
            hanusinamama napisała:


            > Chyba nie ma jednego rodzaju ruchu który jest dobry na wszystko.
            oczywiście że nie. różnorodnośc jest wskazana i dla ciała i dla psyche

            Pływałam 4-5 r
            > azy w tygodniu i to nie było dobre

            to jest ok- jeżeli jest również uzupełniane innym ruchem lub realizowane w zmienny sposób ( treningowo-czyli ćwiczenia, sprzet,siła, szybkość itd)
            >
            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 11:03
              Wapaha chodziłam (nadal chodzę) dużo. Tzn codziennie po minim 8 km ( osobny trening nie całodniowe tuptanie), w wekendy wiecej. Ale dla to jednak było za mało własnie urozmaicone.
              Po roku ćwiczeń siłowych w tym roku pierwszy raz w górach nie bolało mnie kolano, a trasy były dużo trudniejsze niż rok temu (dostosowane do najmłodszej, która rok temu mniej dałaby rade przejść).
              A już pomijając to kolano to mam 42 lata, muszę zadbać o gęstość kości (szczególnie, ze przez całe obie ciąże brałam heparynę która niestety skutecznie obiniża)
              • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 11:19
                hanusinamama napisała:

                > Wapaha chodziłam (nadal chodzę) dużo. Tzn codziennie po minim 8 km ( osobny tre
                > ning nie całodniowe tuptanie), w wekendy wiecej. Ale dla to jednak było za mało
                > własnie urozmaicone.
                > Po roku ćwiczeń siłowych w tym roku pierwszy raz w górach nie bolało mnie kolan
                > o, a trasy były dużo trudniejsze niż rok temu (dostosowane do najmłodszej, któr
                > a rok temu mniej dałaby rade przejść).
                > A już pomijając to kolano to mam 42 lata, muszę zadbać o gęstość kości (szczegó
                > lnie, ze przez całe obie ciąże brałam heparynę która niestety skutecznie obiniż
                > a)
                >
                > jasne,ćwiczenia oporowe są ważne
                • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 13:30
                  Oporowe i rower wszedł.
        • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 18:35
          > Nic tak nie robi na mięśnie i zdrowie jak pilates.

          Ojp...
          ALERT na szkodliwe, głupie treści.
          • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 18:44
            A co? Lepszy jogging? 😁
            • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 19:05
              Dla kogoś kto unikał wuefu i do czterdziestu lat nie uprawiał żadnego sportu, poza odchudzaniem, to nie, jogging nie będzie lepszy.
              Ale taka osoba powinna też zdawać sobie sprawę, że pomimo zdolności przemieszczania się w jeziorze i jazdy na rowerze naokoło, nie ma kompetencji do nauczania dzieci w dziedzinie sportu. A wuefista, owszem.
      • la_felicja Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:07
        Na dobrym spacerze jak najbardziej można się spocić. Tylko to nie ma być spacer w stylu dziewiętnastowiecznej damy w parku, ale bardziej w stylu Korzeniowskiego. Żadnych pogawędek, tylko marsz do przodu, najlepiej nie po płaskim
        • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:51
          No i dlugi ten spacer
          • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:07
            Ale mowimy o dziaciach a nie emerytach
    • niemcyy Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:49
      I nawet jako dorosła nie widzisz związku między byciem tłustym dzieckiem o zerowej kondycji i brakiem ruchu?
      • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:08
        Moje dziecko jest zupelnie niechetne do wf. Kondycja ok ale z wfu jest moze nie najgorszy w swojej grupie ale tak 3 ci od konca na 16 chlopcow. W ogole nie ma nadwagi. Raczej ja dwoje sie i troje by go dokarmiac i by byl we wlasciwym przedziale wagowym.
        • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:15
          Z ciekawości, czemu dwoisz się i stroisz, żeby go dokarmiać? W sensie, że jest tak daleko poniżej normy, że masz takie zalecenia? Pytam, bo mam dziecko w 5 centylu jeśli chodzi o BMI ale wyniki ma ok, jest umięśniona jak gazela, więc lekarze nic nie mówią o dokarmianiu.
          • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:22
            Tez miałam dopytać. Moje dzieci na 10 centylu wagowym długo (starsza teraz troche wyzej ale masy miesniowej ma duzo) i nigdy nie dokarmiałam.
          • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:52
            No teraz nie jest ponizej normy ale byly momenty ze byl taki chudziak bo rosnie teraz bardzo w gore teraz
          • princesswhitewolf Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:53
            Ah i pod haslem " dokarmianie" nie man na mysli wciskania slodyczy tylko normalne posilki.
            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 11:04
              Chyba nikt tu nie uznałby dokarmiania jako podawania słodyczy...
    • ritual2019 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 09:51
      Wow, 12-minutowy bieg powoduje takie emocje?
      U mnie tzw wf (PE) odbywal sie (i odbywa) normalnie, jak inne przedmioty wg national curriculum. W tej lekcji fizycznego udzialu nie biora tylko uczniowie ktorzy maja powazne fizyczne przeciwskazania potwierdzone listem od lekarza, wiec nie, miesiaczka sie do tego nie kwalifikuje, pododbnie jak inne widzimisie uczniow i rodzicow.
      Jak wiadomo nie kazdy wszystko lubi, nic w tym dziwnego i dotyczy to innych przedmiotow takze, ale skoro ktos nie lubi ulamkow albo chemii nie oznacza ze bedzie w tym czasie spacerowac.
      • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:48
        ritual2019 napisał(a):

        > Wow, 12-minutowy bieg powoduje takie emocje?
        >

        12 minut trwa test coopera-i polega na pokonaniu jak najdłuższego dystansu jak najszybciej- czyli przez 12 min bieg na maxa. Ma na celu ocenę wytrzymałości tlenowej

        beep test-to test wahadłowy, na odcinku 20 m, które pokonuje się ze wzrastającym tempem-,takim jak narastający dźwięk ( beep)-to tempo się stopniowo zwiększa. Trwa on ok 20-25 min. Jego celem jest ocena wydolnosci

        Powoduje emocje bo jest robiony z dupy, bez przygotowania i obserwacji procesu/progresu/regresu
        Te testy nie są...komfortowe wink
        • ritual2019 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 14:34
          Wszak wszystko obecnie musi byc komfortowe 😉
          • runny.babbit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 14:50
            ritual2019 napisał(a):

            > Wszak wszystko obecnie musi byc komfortowe 😉
            Bez obaw, w polskiej szkole mało co jest komfortowe.
          • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:20
            ritual2019 napisał(a):

            > Wszak wszystko obecnie musi byc komfortowe 😉

            napisałam ci neutralny merytoryczny komentarz a ty musiałaś sie jednak przywalić
            straszna jestes
            • ritual2019 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:48
              W jaki sposob sie przywalilam? Nadwrazliwa jestes czy nie tylko przywalenia spodziewasz sie na tym forum?
              Jakbys nie zauwazyla emoji
              • zaneta_z_neta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:51
                ritual2019 napisał(a):

                > W jaki sposob sie przywalilam? Nadwrazliwa jestes czy nie tylko przywalenia sp
                > odziewasz sie na tym forum?
                > Jakbys nie zauwazyla emoji

                Hehe
    • furiatka_wariatka Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:03
      Również uważam 4 godz wf tygodniowo w szkole za absurd, szczególnie w polskich warunkach. Nie da się tak ułożyć planu lekcji, żeby dla każdej klasy była to np ostatnia godzina. 1 godz w tygodniu i to jako zwykła gimnastyka, w stylu skłony, skręty, szybki spacer czy po prostu zabawa na placu zupełnie wystarczy, lub nawet wcale.
      • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:23
        1 godzina w tygodniu??? TY wiesz ze dla masy dzieci to jest jedyny ruch?
        To nie emeryci zby były skłony i skręty...mamy najszybciej w Europie tyjące dzieci a ty chcesz obciąć wf?
        • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:31
          No kurczę, też mnie takie propozycje przerażają. Gimnastyka to wręcz powinna być codziennie...
        • furiatka_wariatka Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:57
          Nagle same entuzjastki wf sie odezwały, a pewnie większość z was miała zwolnienie w szkole. Takie się zawsze najwięcej wymądrzają.
          • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:17
            Nie miałam zwolnienia z wfu. Swojego dziecka też nie zwalniam.
            Młoda tez nie wszystkie dyscypliny lubi ale chodzi. Nie wiem czmeu miałabym ją zwolnić
        • furiatka_wariatka Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 16:21
          hanusinamama napisała:

          > 1 godzina w tygodniu??? TY wiesz ze dla masy dzieci to jest jedyny ruch?
          > To nie emeryci zby były skłony i skręty...mamy najszybciej w Europie tyjące dzi
          > eci a ty chcesz obciąć wf?
          >

          No i co z tego, że dla niektórych dzieci to jedyny ruch? Może to rodzice powinni dbać o ruch dzieci, a nie szkoła. W czasach jak ja chodziłam do szkoły, to w szkole odbywały się przeglądy lekarskie, szczepienia i przeglądy dentystyczne, teraz to wszystko we własnym zakresie robią (lub nie) rodzice. Czy było to takie znów super? I jakoś nikt nie rozpacza, że może dla niektych dzieci to była jedyna szansa, żeby pójść do lekarza czy dentysty. Ostatecznie to rodzice powinni dbać o zdrowie dzieci. Zawsze są tacy rodzice to nie dbają, oczywiście, ale czy katowanie wszystkich 4 godz wf w tygodniu jakoś to zmienia?
          • trampki-w-kwiatki Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 17:58
            Dzieci siedzą w ławkach, na tyłkach nawet po 8 godzin dziennie a ty chciałabyś, żeby jeszcze straciły te 45 minut ruchu w ciągu dnia? Toż to droga do kalectwa 🙄
            Jak siedzę 8 godzin w robocie, to mam poczucie, że umieram...
            • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 11:05
              Dokładnie. Poza tym nie kazdy rodzic zadba o odpowiednią ilość ssportu i ruchu ( co widać).
    • asiairma Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:13
      To samo może powiedzieć noga z matematyki- na co dzień większości wystarczy kalkulator i zrozumienie procentów.
      Jako wzorzec nogi wuefowej uważam, że 2-6 godziny w zależności od wieku jest ok. Dostosowanego do możliwości i w przyjemniejszej atmosferze, każdy może znaleźć jakiś ruch dla siebie czy to spacer czy elementy jogi czy gry zespołowe.
    • wena-suela Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:26
      4 godziny wf to już są od paru lat zdaje się. Całkowicie się z tobą zgadzam, nic, a w szczególności wf nie powinien być na siłę. Test coopera znam z opowieści syna, wielokrotnie go przechodził, ale był w klasie sportowej w podstawówce. Córka unika wuefu jak zarazy. Jest bardzo szczupła, zdrowa, wegetarianka. Ćwiczy w zaciszu własnego pokoju, chodzi na spacery.
      • wena-suela Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:36
        A co do głosów, żeby przymuszać do ćwiczeń tak jak przymusza się nauki innego nielubianego przedmiotu, to też jestem przeciw. Psu na budę jest 90% szkolnej wiedzy. Z nielubianych przedmiotów powinno być minimum. To nie znaczy, że młody człowiek straci jakąś szansę. Na każdym etapie życia można połknąć bakcyla wiedzy. To całe zakuwanie, odpytywanie, bierna, ulatująca wiedza nie jest warta wysiłku 35 godzin w tygodniu. Jeżeli ktoś kocha sport powinien mieć go po prostu więcej kosztem nielubianej matmy, historii czy polskiego. I na odwrót. Ale wiem, że polska szkoła jest niereformowalna, bo to co jest od dziesięcioleci odpowiada dorosłym. Rodzicom, bo dziecko jest skoszarowane i jeszcze sobie wyobrażają że czegoś cennego się uczy, a nauczycielom bo nie musza się wysilać i skupiają się na obronie śmiesznie niskiego (w porównaniu z liczbą lekcji uczniów) pensum.
        • asiairma Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:33
          wena-suela napisał(a):

          > A co do głosów, żeby przymuszać do ćwiczeń tak jak przymusza się nauki innego n
          > ielubianego przedmiotu, to też jestem przeciw. Psu na budę jest 90% szkolnej wi
          > edzy. Z nielubianych przedmiotów powinno być minimum.

          Ironizujesz czy serio?

          > Ale wiem,
          > że polska szkoła jest niereformowalna,

          A czym się różnią niepolskie?

          >bo to co jest od dziesięcioleci odpowiad
          > a dorosłym. Rodzicom, bo dziecko jest skoszarowane i jeszcze sobie wyobrażają ż
          > e czegoś cennego się uczy, a nauczycielom bo nie musza się wysilać i skupiają s
          > ię na obronie śmiesznie niskiego (w porównaniu z liczbą lekcji uczniów) pensum.

          "Rządzący" i śmietanka mówią lubię to! Ludźmi niedouczonymi łatwiej zarządzać.

          O ile twoje podejście mogłoby wyjść na plus osobom bardzo zdolnym i zdeterminowanym lub dzieciakom mądrze zaopiekowanym, to większość (moim zdaniem) przegrałaby.
      • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:20
        To ci powiem o wfie nie na siłę.
        Jak młoda poszła do szkoły w Łodzi był jakiś program z dodatkowymi godzinami WFu. Nie były obowiązkowe.
        Klasy 1-4: 1 dodatkowa godzina, 5-8 dwie.
        Na tych WFach nie było odgórnego praogramu, prawdził drugi wfista (bardzo fajny) i....chodziły dzieci, które aktywność sporotową i tak miały po szkole.
        Pozostałe zostały odgórnie wypisane po 3 lekcjach ( takie były zasady w tej szkole ze na 3 piwersze trzeba przyjsc zobaczyć co jest).
        Z basenu wypisali rodzice dzieci...które nie umiały pływac w listopadzie bo zimno, chodziły te które i tak na basen chodzą prywatnie
        Sami tym dzieciom robimy krzywdę.
    • pursuedbyabear Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:31
      Nienawidziłam wuefu w szkole. Nie cierpiałam tych zawodów organizowanych w ramach lekcji - a mój wuefista to uwielbiał i generalnie robił wszystko, żeby słabsze w biegach czy przewrotach dzieciaki czuły się jak ostatni nieudacznicy.
      Po liceum uprawiałam sztuki walki i robiłam bez trudu przewroty w powietrzu. Bo chciałam i lubiłam.

      Nie widzę, co złego w marszach, no ale po tym, jak przeczytałam na forum, że joga i taniec to nie sporty, to w sumie czemu się dziwić.
      • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:40
        > Nie widzę, co złego w marszach,

        Tu chyba padła propozycja, aby na zajęciach z wfu "jak najwięcej spacerować". Spacery czy marsze jako dominująca aktywność ludzi w młodym wieku - no chyba jednak nie...
        • ritual2019 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:43
          Marsze wzbudzilyby zbyt duzo kontrowersji 🤣
          • maslova Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:50
            O widzisz, przypomniały mi się marsze mojego dzieciństwa 1 maja każdego roku big_grin Z tego, co pamiętam, nie wzbudzały dużego entuzjazmu wśród moich rówieśników big_grin
      • nena20 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:15
        Wiesz w liceum syna są planszówki🤣🤣🤣 myślałam że to jakiś żart ale nie, jednostki anty sport czują się tam wyśmienicie. Synowi zakazałam tam chodzić. Wybrał siatkówkę.
    • tiffany_obolala Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:44
      Obok mamy wątek o odchudzaniu się i o tym, że każda z nas mogłaby wykroić pół godziny dziennie na aktywność fizyczną. Dzieciaki w szkole tego wf też mają faktycznie nie więcej niż pół godziny (bo przebrać się, bo administracja itd). Serio serio każda z Was potrzebuje prysznica po półgodzinnej aktywności fizycznej?

      Niemal każda pisze w tej dyskusji o własnych doświadczeniach z wuefu. Ale czasy się zmieniły! Test Coopera nie jest na ocenę, tak jak nie jest na ocenę test poziomujący z angielskiego albo diagnoza z matematyki. To narzędzie statystyczne. Postępy z Coopera też nie są już na ocenę. Na wf w ogóle teraz ocenia się bardziej chęć do ćwiczeń, niż jakiekolwiek osiągnięcia. I mniej jest, mam wrażenie, psychopatów w zawodzie, niż za naszych czasów.
      • tiffany_obolala Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:47
        Dodam tylko, że ja też nienawidziłam wuefu w szkole "macie piłkę i grajcie", bo nienawidziłam piłki, i że nagle był zonk, jak mieliśmy jakieś ćwiczenia gimnastyczne i test coopera, bo mi wychodziła "sprawność wybitna". Nauczyciel nie miał pojęcia, że trenowałam niepiłkową dyscyplinę poza szkołą big_grin No ale - czasy się zmieniły.
      • 35wcieniu Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:50
        Serio serio każda z Was potrzebuje prysznica po półgodzinnej aktywności fizycznej?

        Zależy jakiej. I pewnie nie każda, ale owszem, po 30 minutach aktywności typu bieganie, fitness, gra w piłkę, nawet bardziej intensywna gimnastyka, normalnym jest że człowiek się spoci, nie wiem co w tym dziwnego.
        • ritual2019 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:56
          Co nie znaczy ze konieczny jest prysznic. To kolejna wymowka.
          • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:43
            Spoceni ludzie mają nawyk śmierdzenia. Miło mi, że mogę pomóc.
            • ritual2019 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:50
              Nawyk to jest okreslone powatarzalne zachowanie. Smierdzenie nie jest czynnoscia. Regularnie cwicze, jestem spocona, jak wiekszosc w grupie i uwaga nie smierdze.
              Natomiast pot nastolatkow moze (nie musi, nie zawsze wystapuje itp) miec nieprzyjemny zapach, ale od tego sie nie umiera, w klasach mozna otworzyc okna.
              • droch Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:53
                Nawyk to jest okreslone powatarzalne zachowanie

                Coś podobnego, kto by pomyślał...

                Natomiast pot nastolatkow moze (nie musi, nie zawsze wystapuje itp) miec nieprzyjemny zapach, ale od tego sie nie umiera, w klasach mozna otworzyc okna.

                W cywilizacji preferowane jest mycie się, ale u nas woda "woda zabija" trzyma się mocno.
                • ritual2019 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:56
                  droch napisał:

                  > Nawyk to jest okreslone powatarzalne zachowanie
                  >
                  > Coś podobnego, kto by pomyślał...

                  Moze ty powinnas, widac nadal nie rozumiesz.
                  >

                  > W cywilizacji preferowane jest mycie się, ale u nas woda "woda zabija" trzyma s
                  > ię mocno.

                  Ludzie sie myja, wlasnie dlatego nie maja 'nawyku' 🤣 smierdzenia
      • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:01
        Jak się czasy zmieniły jak ta pinda co mnie uczyła odeszła na emeryturę dopiero cztery lata temu? To myślisz że oświecenie na nią spłynęło nagle? Dopóki będą fatalni nauczyciele to nic się nie zmienia
        • alex_vause35 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:16
          Agresywna i chamska pinda, która mnie uczyła, pracowała w moim LO jeszcze jakieś 2 lata temu, miała chyba z 70 lat i zapewne dobry wieloletni układzik z kolejnymi dyrekcjami.
          Nie chce mi się sprawdzać, czy uczy jeszcze teraz.
          Moja koleżanka, która na wfie była jeszcze większym cielakiem niż ja, odkąd wyszła za mąż za wuefistę, uważa, że to najważniejszy przedmiot i każdy powinien wszystko umieć, i radośnie chodzić wink. Panią M. uważa za bardzo sympatyczną osobę, nie wiem, z której strony wink.
          • arwena_111 Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:21
            Pinda z mojej podstawówki miała mocno partyjne plecy. Do lat 90 była nie do ruszenia. Po zmianach chyba jeszcze ze 2 lata pracowała.
            Ona potrafiła powiedzieć do dziewczyny z długimi kolczykami, że nadaje się tylko pod latarnię.
      • hanusinamama Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 15:22
        U młodej wf jest łączony w 2 lekcje. Mają ciurkiem i konczą troche wczęsniej
        U niej na szczęscie starsze klasy mają ten wf jako ostatni lub prawie ostatni...wyobraż sobie klasę 13latków po 1,5h wfu
    • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 10:55
      Ojp, odpalam popkorn i z radością poczytam, jak robicie z kolejnego pokolenia ofiary losu!
      • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 11:31
        Z takiej ofiary losu wyrosłam ja. Żyję, mam się dobrze. Wf do niczego w życiu mi się nie przydał. Podobnie jak robienie pączków albo kijków do robienia dołków w ziemi, żeby sadzić kwiaty.
        Albo podkładek pod garnki ze sklejki o określonych grubościach tych sklejek, z trudem zdobywanych w składnicy harcerskiej.

        Matma, fizyka czy chemia też nie były moimi ulubionymi przedmiotami, ale wiedza z tych przedmiotów faktycznie jest potrzebna. I mimo, że matma długo była moja zmora, to uważam że zdecydowanie lepiej byłoby ten wf zamienić na matematyke.
        • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:01
          Aktywność fizyczna jest bardzo ważna w rozwoju umiejętności matematycznych
          • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:21
            To prawda. Często mi się myli ile powtórzeń już zrobiłam.
        • runny.babbit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:55
          Zgłaszam się jako kolejna ofiara losu. Nienawidziłam WF, a jestem bardzo sprawna, wysportowana i lubię ruch. Taki cud 😉
          • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:59
            Ja też nie lubiłam wf-u.

            Ale bez tego wf-u nigdy bym się nie dowiedziała, jak gra się w siatkówkę/koszykówkę/ręczną, czy jestem dobra w biegach na krótkie dystanse, skoki przez płotki, czy raczej w gimnastyce.
            To jest podstawowa wiedza sportowa, z którą każde dziecko powinno mieć przynajmniej przez chwilę do czynienia.
            Miłość do sportu rodzi się zwykle w innych miejscach, ale też nie zawsze. Ja w ramach kary za podśmiechujki na lekcjach koszykówki (grałam fatalnie), musiałam poprowadzić rozciąganie, po którym to wfista wysłał mnie na sekcję AZSu - co mnie w dużej mierze ukształtowało w kontekście sportowym.
            • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 14:01
              Kontynuując, izolowanie dzieci od tego "strasznego wf-u", bo trzeba 12 minut przebiec w ramach testu, nie mieści mi się w pejzażu wewnętrznym i jest mega niepedagogiczne - właśnie takie podejście zrobi z dziecka ofiarę losu
              • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:59
                Na przykład w edukacji domowej nie ma wf i bynajmniej nie robi to z nikogo sportowej ofiary.
                • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:47
                  Dokładnie.
            • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:58
              A dlaczego podstawowa to akurat siatkówka, koszykówka i ręczna a nie judo, rugby i tenis? Kto określa te podstawy i dlaczego akurat tak?
              • bene_gesserit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:01
                Chodzi zapewne o koszta.
              • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:04
                judo - wymaga odpowiedniego stroju
                rugby - jest kontuzjogenne
                tenis - wymaga drogiego sprzetu
                • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:48
                  Proszę Cię! Zaczynałam od taniej rakiety z Decathlonu. Korty często za grosze są przy OSIRach
                • gru.u Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 23:48
                  Judo nie wymaga odpowiedniego stroju, można trenować w tym samym e czym na każdym innym wf. Siatkówka też jest kontuzjogena.
                  Natomiast tu jest mowa nie o koszcie tylko o sportowych podstawach - dlaczego podstawą ma być gra w siatkówkę? Na czym polega wyjątkowość tego sportu?
                  • kobietazpolnocy Re: Beep test - koszmar dzieciatek 15.08.25, 08:26
                    gru.u napisała:

                    > Judo nie wymaga odpowiedniego stroju, można trenować w tym samym e czym na każd
                    > ym innym wf. Siatkówka też jest kontuzjogena.
                    > Natomiast tu jest mowa nie o koszcie tylko o sportowych podstawach - dlaczego p
                    > odstawą ma być gra w siatkówkę? Na czym polega wyjątkowość tego sportu?

                    Siatkówka nie jest wyjątkowa, tak jak i judo i piłka nożna nie są wyjątkowe. To są oczywiście tradycje i to eurpejskie raczej.
                    Tym niemniej na plażach i kampingach jakoś wciąż dominują gry zespołowe typu siatka, koszykówka czy futbol, a nie sporty walki. Ot, potrzebna piłka i kawałek płaskiego, do koszykówki asfalt i tyle (w porównaniu z golfem), a na dodatek gramy razem w drużynie, a nie walczymy ze sobą fizycznie bezpośrednio.
                    Czy to jest siatkówka czy rugby ma mniejsze znaczenie. W przeciwieństwie do większości ematek, dużo dzieci i dorosłych lubi gry zespołowe, a na dodatek uczą współpracy, tego że wygrywa drużyna, a nie jednostka, itd.
                  • azalee Re: Beep test - koszmar dzieciatek 18.08.25, 11:10
                    Plazo prosze, siatkowka jednak nie polega na przewracaniu przeciwnika w biegu. W kilka osob naraz.
                    Przypomne, ze z lektury watku wynika ze juz skakanie przez kozla/skrzynie powoduje cala mase kontuzji.
                    Siatkowka czy kosz nie sa wyjatkowe, to sa po prostu gry zespolowe o w miare prostych zasadach, tanie do zorganizowania i z ktorymi wiekszosc dzieciakow miala jakas stycznosc poza szkola jednak.
              • runny.babbit Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:12
                gru.u napisała:

                > A dlaczego podstawowa to akurat siatkówka, koszykówka i ręczna a nie judo, rugb
                > y i tenis? Kto określa te podstawy i dlaczego akurat tak?
                Byle taniej i wygodniej. Dzielisz klasę na pół, rzucasz im piłkę i z głowy.
              • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:16
                gru.u napisała:

                > A dlaczego podstawowa to akurat siatkówka, koszykówka i ręczna a nie judo, rugb
                > y i tenis? Kto określa te podstawy i dlaczego akurat tak?


                Może inaczej.
                Gdybym miała edukację domową, zaznałabym truchtu przez las, łyżew, rolek, pływania, tańca, roweru, badmintona i tenisa.

                A tak dodatkowo zaznałam siatkówki, koszykówki, piłki ręcznej, skoków w zwyż, skoków w dal, biegów na czas, gimnastyki i jeszcze paru rzeczy, których nie pamiętam.

                Pointa: wf nie jest bezwartościowy, jak spora grupka próbuje tu przedstawić, choć pewnie mógłby być lepiej zorganizowany.
        • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:51
          pffpffpff napisała:

          > Z takiej ofiary losu wyrosłam ja. Żyję, mam się dobrze. Wf do niczego w życiu m
          > i się nie przydał. Podobnie jak robienie pączków albo kijków do robienia dołków
          > w ziemi, żeby sadzić kwiaty.
          > Albo podkładek pod garnki ze sklejki o określonych grubościach tych sklejek, z
          > trudem zdobywanych w składnicy harcerskiej.

          no widzisz, jestes tak zajebista MIMO tego koszmarnego wf. W niczym ci on nie zaszkodził suspicious


          >

          • pffpffpff Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:49
            Mam traumę.
            • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 19:50
              pffpffpff napisała:

              > Mam traumę.


              Tylko jedną? suspicious
      • wapaha Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 13:50
        piataziuta napisała:

        > Ojp, odpalam popkorn i z radością poczytam, jak robicie z kolejnego pokolenia o
        > fiary losu!

        w tym miejscu chciałam ci podziękować za polecajkę kiss
        czytam od góry i nie żałuję poświęconego czasu suspicious
        • piataziuta Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 18:23
          Wiedziałam! big_grin
    • geez_louise Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:13
      Dla mnie wf podstawowkowy to też był koszmar. Według jego założeń i testów byłam absolutnie niesprawna. Stres, upokorzenie (chociaż byłam zawsze w spokojnych klasach i dzieciaki mnie nie wyśmiewały).

      Dopiero w liceum miałam super nauczycielkę, która wiedziała, że nie każdy musi czuć się dobrze biegając, grając w siatkę i skacząc przez kozły. Pozwala nie ćwiczyć na lekcjach i odrabiać zajęcia na prowadzonym przez siebie popołudniami „aerobiku”. Tam sobie spokojnie pracowałyśmy nad mięśniami głębokimi, był dokładny stretching, trening funkcjonalny. Bardzo „bezpieczne” zajęcia dla zestresowanych łamag.

      Oceniała na koniec semestru na podstawie obecności i „zaangażowania” mało utalentowanych i według wyników tych wysportowanych. Każdy kto pokazał chęć do ćwiczeń na swoim poziomie mógł liczyć na dobre oceny.

      Rozcwiczylsm się w dorosłości. Okazało się że lubię np. narty, choć talentu zero, to zjadę z trudniejszych górek bez problemu. Lubię stretching, jogę, trening funkcjonalny, oporowy, wioślarstwo, bieganie (tego się w życiu nie spodziewałam, okazało się że potrzebowałam wspierającej trenerki która mozolnie wypracowała ze mną wytrzymałość).
    • bei Re: Beep test - koszmar dzieciatek 14.08.25, 12:41
      Wuefista powinien być dobrym pedagogiem, i tylko taki zrozumie dzieci, zachęci do lekcji, będzie wspierał i doceni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka