Dodaj do ulubionych

problem z nastolatkiem, help!

23.09.25, 09:09
coś się przestawiło dziecku mojemu, 13 latkowi.
mamy dwa główne problemy:

1. SEN - nie potrafi zasnąć. O 22 ma zabieraną wszelką elektronikę ( wyłącza się komputer, telefon) - ale skubany i tak nie chce spać. Chodzi, gada, wędruje po domu, bierze jakieś puzzle czy inne wręcz abstrakcyjne dla jego wieku zabawki - byleby tylko nie spać. Tłumaczy to tym, że po prostu nie chce mu sie spać, i faktycznie obserwując go nie wygląda na zmęczone dziecko. P o takim łażeniu i snuciu się po chałupie i pięćdziesiątej prośbie by poszedł spać - zasypia po północy, czasem o pierwszej.

Rano - jest nieprzytomny. To drugi problem. W sumie nieważne czy zaśnie cudem o 22 czy o 1 w nocy - o 7:00 nie jestem w stanie go dobudzić. i to nie jest tak, że marudzi, że jęczy, że prosi o minutkę snu, nie. On jest nieprzytomny, śpi kamiennym snem. Mogłabym mu wiadro wydy wylać na główę i powieka by mu nie drgnęła. Mogę go podnieść do pozycji siedzącej, budzić jakimikolwiek metodami - zero reakcji, śpi jak zabity. Mija pół godziny zanim on w ogóle otworzy oko.
Oczywiście na lekcjach - szczególnie tych pierwszych ledwo żyje.

Spać może do oporu. W weekendy go budzę koło 10.00 zeby coś zjeść i dom jakoś funkcjonował - ale raz musieliśmy coś poogarniać, wyjechaliśmy i za budzenie był odpowiedzialny brat, któremu się zapomniało i go nie obudził a potem wyszed. Syn spał prawie do 17.00. Nie pamiętam w ogóle by on wstawał sam z siebie.

2. GRY - powiązany z tym problem. Chciałby mieć elektronikę jeszcze dłużej niż ta 22.00 , bo gra z kolegami.
Mają jakaś gierkę - gdzie w trakcie gry rozmawiają na żywo na słuchawkach. Bez nich w ogóle mógłby nie grać, ewidentnie ta paczka ziomków to jego najlepsi kumple i niby grają ale tak na prawdę w większości czasu po prostu rozmawiają, te miejsce online to takie miejsce spotkań ( część jest z innego miasta)
I ci wszyscy koledzy grają do północy, do pierwszej a czasem i dłużej.

Mój oczywiście obrażony na śmieć i życie, że tylko ja wyrodna matka nie pozwalam. Jedną z matek znam, pytałam o to, czemu pozwala tak długo, wyjaśniła że syn robi lekcje, ma wszystko przygotowane do szkoły, popołudniu ma treningi więc ta noc to jedyny czas na kompa. No i młody to ranny ptaszek - po 6 już jest zwarty i gotowy do szkoły więc ona nie ma z nim problemu, więc pozwala. No i ok, rozumiem. Tłumaczyłam mojemu, ale on chciałby mieć ciasto i zjeść ciastko, uważa, że to nie jego wina, że nie potrafi zasnąć. Codziennie wie, że ci koledzy jeszcze dwie godziny sobie grają a on jest wykluczony.
W sumie - do tej północy i tak chodzi i nie śpi, a nie może grać, więc twierdzi, że bez sensu ma ograniczenie.

Jestem w kropce:

Budzienia rano
Poczucia, ze mu coś zabieram
Racjonalnego podejścia do jakiejś higieny snu
Dbania o jego zdrowie i balans pomiedzy rozrywkami a odpoczynkiem
Zabierania mu tego co uwielbia i poczucia że go izoluje społecznie od tych kolegów
Poczucia że to co robię jest bez sensu bo: i tak nie zasypia, i i tak rano jest padliną.

sad
Co robić droga ematko?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 09:17
      Głównie przeczekać i pogodziś się z tym, że dziecko rośnie. Ułoży się.
    • kanna Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 09:27
      Opisujesz typowego nastolatka smile

      One biologicznie stają się sowami (czyli wyrzut melatoniny jest po północy). Potem potrzebuje 8 h snu, czasem więcej (te zmiany w ciele, mózgu, hormony - to męczy).
      "Do życia" nastolatek robi się koło 9 - 10 rano. To biologia, nie przewalczysz.

      Posłuchaj trochę dr Karczmarzyka, to się uspokoisz.

      i - ma rację, niestety - zabierając mu elektronikę o 22 odcinasz go towarzysko od innych kolegów - sów.

      Przytulam, na pewno przeżyjecie. Pamiętaj, ze on się meczy i stresuje dużo bardziej niż Ty.
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:49
        Kiedy to minie? sad bo jak to ma tak wyglądać do 19 roku życia - zwariujemy wszyscy.

        • misiamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:26
          no tak, u nas u starszego zaobserwowałam poprawę po 19 rż. Młodszy skończył 18 lat i nadal czekamy. Nie zwariujecie, przyzwyczajenie drugą naturą rodzica
        • babcia47 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:43
          Zmartwień cię ale może nie minąć nawet po 19tym roku życia. Niektóre typy już tak to mają choć w wieku dorosłym łatwiej nie tyle się przełamać co dostosować do _ normalnego" rytmu dnia, powszechnego dla większości. Ja i mój starszy syn jesteśmy typowymi sowami. Mogę niby funkcjonować w normalnym rytmie ale gdy tylko mam taką możliwość momentalnie przestawiam się na nocny tryb życia . Moja mama też próbowała mnie " ratować" nawet w niedzielę zrywała mnie z łóżka o świcie " bo tak powinno być" ale tylko robiła mi krzywdę.
        • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:53
          amelti napisała:

          > Kiedy to minie? sad bo jak to ma tak wyglądać do 19 roku życia - zwariujemy wszy
          > scy.
          >
          Mi nie minęło nigdy. Nie pomogło wstawanie latami o wczesnej porze, jak tylko jest wolne to zaraz wracam do ustawień fabrycznych.
          • 152kk Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 09:43
            No właśnie.
            Mozna próbować różnych metod (odstawienie elektroniki, wyciszanie, medytacje itp). Ale nie u każdego zadziała. Niektórzy są bardziej elastyczni, inni nie są, to nie jest kwestia wyłącznie wyboru ( to tak jakby powiedzieć: robi to i to to na pewno nie zachorujesz bo niby są jakieś wskazówki, ale gwarancji nikt nie da i są tacy, którzy czego by nie zrobili, to w nieswoich godzinach się nie wyśpią). Zmiany mogą nastąpić z wiekiem (np.mnie zmieniło się około 30), wcześniej mimo że od dzieciństwa musiałam wstawać wcześnie, to zawsze był to dla mnie koszmar (nie mogłam zasnąć to czytałam książki, rodzicami zabraniali, a to i tak nic nie pomogło). Teraz budzę się nieraz sama gdy mam wolne.
            Mój brat jest nadal sową, ale on sam nie tryb pracy dostosował do siebie i od zakończenia szkoły problemu ze spaniem nie ma (tj.chodzi spać grubo po północy, wstaje późno, ale jest wyspany i problemów zdrowotnych nie ma)
            Moja najstarsza też ma rytm sowy. Jak jest zmęczona to odsypia w dzień. Odstawienie elektroniki nie pomogło.
    • amsterdama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 09:41
      Jeśli ma zasypiać o 22, to z elektroniką żegna się o 20.
      • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 09:57
        NO ale tą drogą gada z kumplami...
        • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:45
          Kumple do szkoły nie chodzą? Wprowadzić zakaz w tygodniu.
      • kanna Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:04
        Nie zaśnie o 22, nawet jak o 18 odstawisz elektronikę... :p
        • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:12
          kanna napisała:

          > Nie zaśnie o 22, nawet jak o 18 odstawisz elektronikę... :p
          >
          >

          no to musi rzucić szkołe, jeśli nie jest w stanie do niej wstac
          • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:46
            Zdecydowanie. Po co ma mu szkoła przeszkadzać w kontaktach towarzyskich.
            • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:01
              fogito napisała:

              > Zdecydowanie. Po co ma mu szkoła przeszkadzać w kontaktach towarzyskich.

              uderza to, jak są ustawione priorytety - najważniejsze są kontakty towarzyskie, potem dopiero szkoła, do której nie idzie wstać, a jak już się wstanie to się zasypia na lekcji a do 10.00 nie wie się co do człowieka mówią
              • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:16
                Tak. To porażające jak bardzo rodzic nie widzi sensu edukacji własnego dziecka. No ale może edukacja domowa załatwi problem. Dzieciak zamknie się w pokoju i będzie grał. A matka będzie tylko jedzenie donosić.
                • kanna Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:25
                  Chodzi o to, aby pogodzić potrzeby obydwu stron: edukacyjne rodzica i towarzyskie dziecka.
                  Robi się to na drodze negocjacji.
                  Zachęcam.
                  • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:28
                    Serio? Negocjacji. A te potrzeby edukacyjne to tylko rodzica? Bo mi się raczej wydawało, że jednak dziecka. Rozwiązanie jest proste. W tygodniu szkoła a w weekend koledzy.
                  • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:30
                    kanna napisała:

                    > Robi się to na drodze negocjacji.


                    tyle, że autorka wyraźnie napisała, że tu nie ma możliwości negocjacji
        • grey_delphinum Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:13
          A jak jest w weekendy ?

          Bo my, mając taki sam problem z synem, ustalilismy, ze w pt i w sb moze grać do polnocy.

          Poxa tym nie do koncs rozumiem, w jakim celu budzisz go np. o 10.00?

          Moj syn w weekendy mógł spać do oporu. Po prostu uznawalam, ze jego organizm tego snu potrzebuje i nie budzilam syna bez powodu.
        • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:21
          Mówimy o młodszym nastolatku. Już bez przesady by dziecko trzynastoletnie nie mogło iść spać o maksymalnie 22:30.
          • leyla76 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:33
            bmtm napisał(a):

            > Mówimy o młodszym nastolatku. Już bez przesady by dziecko trzynastoletnie nie m
            > ogło iść spać o maksymalnie 22:30.

            No jak to ktoś niżej napisał, nie można kontrolować jego melatoniny. No przecież to norma, że 13 sto letnie dzieci siedzą pół nocy grając. Melatonina górą.
            • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:58
              leyla76 napisała:

              > bmtm napisał(a):
              >
              > >

              > No jak to ktoś niżej napisał, nie można kontrolować jego melatoniny. No przecie
              > ż to norma, że 13 sto letnie dzieci siedzą pół nocy grając. Melatonina górą.
              Nie musi grać. Po prostu będzie przewracać się w łóżku z boku na bok, aż przyjdzie jego pora snu. Tego się nie da przyspieszyć, próbuję od kilkudziesięciu lat.
    • turzyca Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:12
      Podejście, na które burzy się wiele osób, z lekarzami na czele, to sen dwufazowy. Ale ludzie przez całe wieki tak funkcjonowali. Możesz to też ometkować jako sen hiszpański. Czyli po prostu długa drzemka po południu, pobudka na wspólną kolację (jeśli jecie), wszystkie obowiązki, nad którymi chcesz mieć nadzór, a potem granie i druga faza snu od tej pierwszej w nocy do siódmej.

      W sumie w tym rozwiązaniu powinien mieć więcej snu niż dotychczas.
      • eglantine Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:26
        O, ja tak funkcjonowałam w liceum. Po powrocie do domu szłam spać na dwie, trzy godziny, a dopiero potem jakiś relaks, kolacja, odrabianie lekcji czy nauka do północy. Pobudki o szóstej, siódmej to była dla mnie makabra i po prostu musiałam odespać.
      • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:14
        Przypominam, ze ten dzieciak jest pewnie w 7 klasie. Zawalony sprawdzianami
        Młoda konczy 15.15. Zajecia dodatkowe okrojone do 1 nagielskiego, konia raz w tygodniu i raz w tygodniu basenu ...i dzisiaj się zastanawiała rano czy isc na konia bo ma do konca tygodnia jeszcze 3 kartkówki i odpytkę
    • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:12
      Godzina 22-22:30 powinna być normalną porą snu dla młodszego jeszcze nastolatka.
      • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:47
        😀
        • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:51
          Co takie dziwne? Dziecko w wieku 13 lat nie może iść spać o 22:30? No tak, bo ma jakieś niby fizjologiczne potrzeby. Takimi argumentami można racjonalizować dosłownie wszystko. 16latek zacznie przyprowadzać na noc koleżanki bo też ma fizjologiczne potrzeby, albo pić alkohol bo nie może bez tego żyć, albo słuchać głośnej muzyki do rana bo to jego życiowy przymus. Poprzewracało się w głowach!!!!!!
          • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:56
            Niby moze iść spać ale jak go zmusisz, żeby zasnął skoro nie może?
            • leyla76 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:36
              milva24 napisała:

              > Niby moze iść spać ale jak go zmusisz, żeby zasnął skoro nie może?

              Nie może zasnąc, bo dalej o tych 👾 myśli. Jest pobudzony i pewnie rozgoryczony, ze inni grają, a on biedny traci cały nocny social life.
              Niech odłoży ten telefon o 19, wyciszy się, poczyta książkę przed snem , uwierz zaśnie i to szybko.
              • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:49
                Ze też na to nie wpadli 🤣
              • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:51

                > Niech odłoży ten telefon o 19, wyciszy się, poczyta książkę przed snem , uwierz
                > zaśnie i to szybko.

                Moja córka w tym wieku miewała czas, gdy dostępu do internetu nie miała wcale a noc potrafiła zarwać nad książką.
                • ib_k Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:59
                  milva24 napisała:

                  >
                  > > Niech odłoży ten telefon o 19, wyciszy się, poczyta książkę przed snem ,
                  > uwierz
                  > > zaśnie i to szybko.
                  >
                  > Moja córka w tym wieku miewała czas, gdy dostępu do internetu nie miała wcale
                  > a noc potrafiła zarwać nad książką.

                  Dokładnie tak, w tym wieku zaczęłam namiętnie czytać i potrafiłam tak do 1 czy 2 w nocy.
                  Taki wiek, oczywiście należy zwracać uwagę, pilnować być może zrobić badania ale też nie wpadać w panikę.
            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:47
              Niech czyta w swoim pokoju.
          • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:06
            Weź się nie wypowiadaj o rzeczach o których nie masz pojecia
            • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:08
              Zwolenniczka bezstresowego wychowania małych terrorystów się znalazła.
              • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:18
                No dobrze, podaj patent jak zmusisz dziecko, żeby zasnęło, skoro nie może.
                • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:41
                  Zgasić światło i spuścić lanie jak się miota 🙄
                  • pampelune Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:06
                    ichi51e napisała:

                    > Zgasić światło i spuścić lanie jak się miota 🙄

                    (❁´◡`❁)
                • akn82 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 06:58
                  Być może brak senności wynika z pobudzenia grami. Co dziennie gra. Kolegami i prowadzi życie towarzyskie w necie? Moja córka miała epizody gier i też ja to destabilizowało totalnie. Była nerwowa i wiecznie w stanie pobudzenia. Organizm syna też by nie ogarnął codziennej porcji gry w sieci. Gra z kolegami tylko ! W weekendy rano, do południa. Jeśli gra bo teraz ostanio cały czas spędza poza domem.
                  On sam mówi, że jak za długo pogra to go boli głowa i źle się czuje.

                  Mój syn lat 12, jest w łóżku o 21 max 21.30 bo potem nie wstanie do szkoły.

                  Więc da się zrobić to o czym piszecie “niemożliwe”. Z tym, że u nas w tygodniu nie ma raczej grania w grupie. Wyciszenia zaczyna się już na kilka godzin przed snem a nie o 22 gdzie o 22 należy już zasypiać.
              • kk345 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:22
                Ile lat ma twój nastolatek?
              • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:29
                Nie masz zielonego pojęcia czym jest bezstresowe wychowanie więc tym bardziej zamilknij.
                Nie wiem jakś żeś robił ten swój doktorat moze tam gdzie Nawrocki...
              • danaide2.0 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:33
                Chodziłeś spać o 22giej i nie terroryzujesz otoczenia do dziś?
                • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:57
                  Ciężko powiedzieć, czy chciałem. Wiedziałem po prostu, że lekcje w poniedziałem mam na 8.00 (podst) lub 7:15 (czesem w liceum) i miałem świadomść konieczności snu by wytrzymać na lekcjach. Inna sprawa, że nie było wówczas "pobudzaczy" w postaci smartfonów.
      • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:17
        Ty to musisz mieć z 60 lat. A jak nie to mentalnie masz
    • princy-mincy Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:17
      Dla mnie to typowy nastolatek. W tym wieku dzieci sa nieprzytomne rano, Po prostu biologia, nie wygrasz z tym.
    • 3-mamuska Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:17
      Po co go budziesz. Terrorystko? Musi stac nad toba zeby dom funkcjonował.
      Takie sa nastolatki.

      Za pozno przegsje grac mozg i cialo nie ma czasu na wyciszenie.
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:55
        Napisałam, że spał do 17:00 raz. Jasne, mogę mu dać spać - ale powiedzmy ze jest niedziala a on śpi, śpi śi i wstanie o 16.00. To jakim cudem i o której zaśnie żeby rano w poniedziałek wstać do szkoły? Po 6 godzinach na nogach?
        • azalee Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:59
          To go budz o 13 chociaz.
          10 rano to jest strasznie wczesnie!
          • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:20
            U niego dość duże znaczenie ma długość bycia na nogach. Jak z takim maluchem trzyletnim - jak padnie w aucie na drzemkę o 18:00 to nie ma co liczyć, że o 20 położysz spać, no nie? więc każdy rodzic "przetrzymuje" tą fazę bo jak nie to maluch będzie fikać do północy zregenerowany.

            U niego jest podobnie. Może spać do 13 ale faktycznie zmęczenie takie by zasnąć poczuje koło 3 nad ranem.
            Po prostu staram się nie rozregulować mu jakiegoś cyklu dobowego, bo po weekendzie jest poniedziałek i nie wstanie w ogóle.
            • azalee Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:06
              amelti napisała:

              > Jak z takim maluchem tr
              > zyletnim - jak padnie w aucie na drzemkę o 18:00 to nie ma co liczyć, że o 20 p
              > ołożysz spać, no nie?

              No nie. U moich maluchów akurat sprawdzało się "im więcej snu tym więcej snu". Im bardziej byli wypoczęci tym lepiej zasypiali, za to zmęczeni i "przetrzymani" spać nie chcieli.
              W zeszły czwartek mój 7-latek wrócił do domu o 18 i położył się spać. Nie budziłam go na kolację, wstał sam koło 20, zjadł, wykąpał się, odrobił zadania i poszedł z powrotem spać.
              Generalnie uważam że jeśli ktoś śpi to tego potrzebuje i nie budzę go jeśli nie ma potrzeby.
        • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:03
          amelti napisała:

          > Napisałam, że spał do 17:00 raz. Jasne, mogę mu dać spać - ale powiedzmy ze jes
          > t niedziala a on śpi, śpi śi i wstanie o 16.00. To jakim cudem i o której zaśni
          > e żeby rano w poniedziałek wstać do szkoły? Po 6 godzinach na nogach?
          Daj mu odespać w weekend, jak będzie musiał wstać do szkoły to i tak będzie niewyspany. Tego się nie da przeskoczyć, jak jesteś sową to nie będziesz wyspana rano i tyle. A przynajmniej jego organizm się zregeneruje przez dwa dni.
    • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:35
      Tuz po graniu, zirytowany, ze inni moga, a on nie = brak sennosci. Troche taka samonakrecajaca sie spirala z tym poznym graniem.
      Nie ma rozwiazania, w ktorym wszycy beda zadowoleni - to po pierwsze trzeba sobie uswiadomic.
      Higiena snu jest bardzo wazna, nie tylko ze wzgledu na szkole - to trudno jest mlodemu zrozumiec, ale dla rodzicow powinien byc to punkt wyjscia.
      Mozna sprobowac spytac, jak syn sobie wyobraza swoje funkcjonowanie, gdyby sam mogl decydowac - z uwzglednieniem szkoly, rannego wstawania, X godzin minimum snu, grania etc.
      Troszczysz sie o niego i on to wie. A czy wie, jak bardzo Tobie uprzykrza zycie jego poranne niewyspanie?
      Sprobowalabym poszukac jakiegos kompromisu np. 2 czy 3 dni (noce w zasadzie) z dlugim graniem, ale pozostale jak wczesniej.
      Mozna tez zrobic tydzien probny - zobaczyc jak dziala brak ograniczen. Ale to dla osob o mocnych nerwach wink
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:54
        Miał na wakacjach, na obozie tam co prawda nie miał kompa ale nie miał limitu na telefon. Siedział do 3/4 rano. Oczywiście rano był nie do obudzenia, w końcu wychowawcy pokonfiskowali telefony o 22 bo młodzież rano nie funkcjonowała. W domu byłoby to samo.
        W nocy psycha jest za słaba by pożegnać kolegów
        Rano ciałko odmawia posłuszeństwa.
        I mamy ten kocioł co mamy.

        • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:08
          A rozmawiacie o tym? Nie z pretensjami, ale bardziej zeby poszukac WSPOLNIE jakiegos rozwiazania? Ja moge byc i wyrodna matka, jesli uwazam, ze cos jest dla mojego dziecka niewlasciwe i sie na to nie zgadzam, ale nigdy nie jest tak, ze "nie, bo nie". Argumenty musza byc i byc przedyskutowane. Moze jak ktos proponowal - drzemka w ciagu dnia? (u mnie dziala, u mojego dziecka nie ma szans)
          • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:18
            Nie, on już po 14/15 działa na wysokich obrotach, nie padłby zmęczony na drzemkę.

            Nikt nie ma do nikogo pretensji. Poza tymi syna do mnie że nie może grać, ale napisałam skąd decyzja. Pewnie jakby wstawał jak kolega o 6 pełen wigoru to bym dała zielone światło na te nocne granie ale to się nie sprawdzi,

            Nie widzę wspólnych rozwiązań.

            Syn chce grać do 1 - ja się nie zgadzam, bo nie uśnie o takiej godzinie by spać te 7 czy 8 godzin.
            Szkoła jest tak, ze ma głównie na 8:00
            Rano jest nieprzytomny.
            On wie że ma problem ze wstawaniem, ale przecież nie ze swojej woli. Ma wielkie ambicje, nastawia budziki, chce wstać -ale nie potrafi.
            • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:25
              OK, no to nie ma za bardzo mozliwosci. Ja bym nie zmieniala ograniczen w takim razie. Pozwolila grac do polnocy w piatki i soboty. W weekendy pozwalala odespac do woli. W niedziele pewnie nie bedzie mogl zasnac, ale jesli ekrany beda po tej 20 niedostepne to bedzie musial czas zagospodarowac inaczej. Moze czyta? Moze cos uklada/skleja itp? Brak swiatla niebieskiego wieczorem powinien pomoc. Ja bym pozostala "ta zla" matka i czekala, az potrzeba snu sie zmniejszy (bo za jakis czas naturalnie bedzie potrzebowal mniej).

              A i znajac siebie poszlabym jeszcze sprawdzic mu poziom wit D i co tam by lekarz moze zaproponowal. Tak na wszelki wypadek, zeby wykluczyc jakies niedobory.
              • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:42
                racja, bo nie ukrywam, że myślałam ze może medycznie cos można pomóc. ale to chyba za wcześnie na jakieś wspomaganie poza naturalnymi metodami. w rodzinie parę osób cierpi na bezsennośc, ale tu dużo osób pisze że to normalne że nastolatek to sowa.
                • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:56
                  Jesssuuu kobieto. Weź się w głowę puknij. Co jest ważniejsze - sen i szkoła czy mocne pogaduchy z kolegami. Jesteś rodzicem więc zachowuj się jak rodzic. Wprowadź zakaz grania w tygodniu. Niech on się zacznie uczyć. Za chwilę egzaminy. Może kumple do szkół zawodowych pójdą i mają wywalone na naukę. Ale w sumie może twój też. I jeszcze mu chemię chcesz walić. Jprdl.
                  • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 08:01
                    Ale ze wieczorami zamiast grania ma czytać Balladynę?
                    • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 08:25
                      Nie mow, ze Ty nie czytalas? wink
                      Swoja droga piekna jest ta wiara niektorych, ze tylko te zajecia, ktore byly dostepne w czasach ich mlodosci sa czegos warte. Reszta to popierdolki wink
                      A jak wazna jest siec przyjaciol/ znajomych i umiejetnosc nawiazywania kontaktow niektorzy widac dowiaduja sie dopiero po skonczeniu doktoratu big_grin (a i tak nie dociera)
                      • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:24
                        W dzisiejszych czasach ludzie nie nawiazują normalnych kontaktów. Wszystko jest oparte na makymalenej interesowności.
                        • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:36
                          No tak, bo kiedys to wszyscy wszystko z dobroci serca big_grin
                          Ludzie nawiazuja kontakty tak jak umieja, maja takie relacje, jakie uda im sie stworzyc. Nie kupuje opowiesci "kiedys to bylo, a dzis..." - mam nadzieje, ze umre nim sie tak mentalnie zestarzeje wink
                          • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:40
                            Ale taka prawda. Makabra
                            • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:52
                              Skoro tak mowisz, to musi tak byc. Wlasnie tak.
                              Ten watek nie potrzebuje rozruchu big_grin
                              Mozesz spokojnie rozruszac inne wink
                    • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 09:36
                      Między innymi. Niech czyta cokolwiek.
                • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:29
                  Znasz Alicje Kost (mataja)? Madrze pisze oraz pisze w oparciu o badania naukowe, oraz z zyczliwoscia w kierunku dzieci i rodzicow.
                  Zobacz ten artykul:
                  mataja.pl/2024/12/jak-przekonac-nastolatka-i-starsze-dzieci-o-tym-ze-sen-jest-wazny-o-snie-jezykiem-nastolatka/

                  A jesli chodzi o to, czy to normalne - tak, byly badania tez w spolecznosciach "bezekranowych" - nastolatki chodza spac o innych porach niz dorosli. Sa hipotezy czemu, ale nie ma jednej pewnej odpowiedzi na razie.
                  Sen jest wazny, szkola jest wazna, zycie socjalne jest wazne.
                • akn82 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 07:03
                  To nie jest normalne że nastolatki to sowy.. moje to skowronki. I co z tego dla ciebie wybika? To że organizm twojego dziecka nie dojrzał do codziennych gier do 22 i z tym zacznijcie działać .
    • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:48
      Rady, ktore dostaniesz dobrze bedzie przefiltrowac przez charakter syna. Nie wiemy jaki jest... Czy zalezy mu na szkole? Czy ogolnie jest obowiazkowy? Czy docieraja do niego racjonalne argumenty, czy macie bliski kontakt?
      Gdy moje dziecko uznalo, ze jest juz "za duze" na ograniczenia, zrobilismy probe. Uzgodnilismy (wspolnie) ile czasu dziennie moze korzystac z ekranow (z podzialem na telefon i gry), samo uznalo, ze X godzin to juz bylaby przesada, wiec ustalilismy na okolo te X. Przez tydzien nie interweniowalismy, szkola nie ucierpiala. Ale zmeczenie bylo ogromne. Dziecko samo zauwazylo, ze brak ograniczen sprzyja niekontrolowanemu graniu/ ogladaniu. Trudno nad tym zapanowac, czas przecieka przez palce, pojawia sie nerwowosc zamiast oczekiwanego spokoju. Ograniczenia wrocily, choc w nieco innej formie. Sa rowniez dostosowywane do wieku. Raz na jakis czas mozna grac prawie do rana, ale widzac jak funkcjonuja znajomi, ktorzy moga grac ile chca, dziecko samo doszlo do wniosku, ze to nie jest dobre. Przynajmniej dla niego.
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:35
        Tak, jesteśmy bardzo blisko. I bardzo dużo rozmawiamy. Niestety syn nie bardzo panuje nad czasem grania tak by mu zostawić kontrolę.
        Kluczem jest tu to, że tam ma tych kolegów/przyjaciól. Serial, film czy gierkę gdzie jest sam ma w nosie, wyłącza w dwie sekundy.
        Ale w tym wirtulanym światku ma przyjaciół, śmieją się, gadają. To jest akurat silniejsze od niego a te ralacje priorytetowe,
        • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:46
          To przyjdzie z czasem - to dopiero 13 latek smile
          Fajnie, ze macie bliski kontakt, to naprawde potrzebne, zeby moc sie nawzajem zrozumiec. W sumie rad wiecej nie mam oprocz tego, co juz napisalam.
          Jeszcze tylko dodam, ze to wazne, ze widzisz dlaczego to granie jest wazne dla niego. Nasze pokolenie (o starszych nie wspomne) ma tendencje to bagatelizowania swiata wirtualnego. A to jest wazna czesc zycia mlodych ludzi teraz. W czasie lockdownu te dzieci, ktore mialy dobre znajomosci w sieci mialy troche lepiej. Dla niektorych kontakt w grze (nawet bez wielkich rozmow) byl ta nicia, ktora po powrocie do szkoly pozwolila na nowo nawiazac relacje.
          Trzymaj sie! (i tez wysypiaj - spanko wazne wink )
          • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:59
            Ona w szkole ma dużo znajomych, po lekcjach też się spotykają. Niemniej ta ekipka chłopaków to tacy przyjaciele. Niby są w tej grze ale jak patrzę co oni tam robią to tam się niewiele dzieje, coś tam budują, chodza tymi postaciami, ale z grubsza mega nudy. Za to non stop gadają. o wszystkim. więc to taka relacja z której trudno zrezygnowac. dzięki za rady ! kiss
        • kachaa17 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:47
          A nie mogą zacząć wcześniej sie spotykać, żeby do 22 byli już wszyscy nagrani?
          • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:57
            No nie bo tamci mają jakieś treningi, lekcje, kolacje, kąpiele i siadają do kompa o 21.00
            I wszyscy jakoś wstają o świcie.
            a syn o 22 już żegna towarzystwo sad a rano i tak nieprzytomny.
            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:03
              Znaczy ekipa w malym stopniu zaangażowana w edukację,
              • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 17:08
                Ojej. Już od 21 dzieci mają czas dla siebie, straszne.
                • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 17:13
                  Bo pewnie z treningów wracają. Myślisz, że się uczą…
                  • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 19:03
                    Tak, 7h trenują. A jeśli po szkole spędzają więcej niż 10 minut w toalecie, to lenie nieuczące się, bo na dwójkę powinni książkę ze sobą zabierać 🥱
                    • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 22:29
                      Gdybyś miała trenujące dziecko to byś wiedziała jak wygląda rozkład dnia.
                      • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 23:48
                        Wiem, jak wygląda. Sama trenowałam i mieszkałam z dziewczynami z SMS. Nie każdy nastolatek trenujący robi to w takiej intensywności, jak SMS i nie każdy klub młodzieżowy to akademia dużego klubu.
    • snakelilith Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 10:53
      Z całym szacunkiem, ale urodziłaś się od razu stara, że nie pamiętasz?
      Jak ci już dziewczyny napisały, w okresie dojrzewania przesuwają się mocno fazy snu i czuwania. U niektórych więcej, u niektórych mniej, ale on nie robi ci na złość, że nie śpi o 22. Także dłuższe odsypianie w weekendy to biologiczna potrzeba, bo zbiera mu się deficyt, jakoś musi się dopasować do naszego społeczeństwa, które funkcjonuje w innym rytmie. Traktowanie tego jako bunt, złą wolę, czy inną krnąbrność całkiem słusznie wywołuje u niego poczucie niesprawiedliwości i niezrozumienia. Po co go budzisz w weekendy o 10? W kasernie jest?
      Zacznij więc z nim rozmawiać o jego potrzebach, a nie twoich sztywno ułożonych planach dnia, które musi spełniać. On jest w wieku, w którym zaczyna być odrębną jednostką, a nie przedłużeniem twojego organizmu. Dojrzewanie to zresztą chyba najgorsza faza w życiu, rewolucja hormonów, burza w mózgu, jakoś trzeba przez nią przejść i nie byłoby źle, gdyby była tam odrobina zrozumienia biologicznych procesów ze strony rodziców. Co na to ojciec? Też nie pamięta, jak sam był młody?
      I nie porównuj go do innych dzieci, bo te mogą być w innej fazie dojrzewania i są też innymi ludźmi. Nie wszyscy jesteśmy przecież jednakowi.
      • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:01
        Snakelilith - to wszystko prawda, co napisalas. I zgadzam sie jesli chodzi o weekendy - dac odespac. ALE - rozmowe o potrzebach przeciwstawilas sztywnym planom autorki. A to nie ona ustalila, ze szkola zaczyna sie o 8.
        Idea zrozumienia, dopasowania jest bardzo fajna, tylko, gdy zderza sie z realnym swiatem to pojawia sie problem i to z tym problemem autorka sie tu pojawila. Zrozumienie - tak, jako punkt wyjscia, ale rozwiazanie dla zycia w swieci skowronkow trzeba znalezc juz, nim cala rodzina oszaleje wink
        • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:06

          > Idea zrozumienia, dopasowania jest bardzo fajna, tylko, gdy zderza sie z realny
          > m swiatem to pojawia sie problem i to z tym problemem autorka sie tu pojawila.
          >

          Zgadzam się jako osoba, która borykała się z podobnym problemem.
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:12
        W weekendy go budzę ponieważ mam obawy o totalne rozregulowanie jakiegoś rytmu dobowego. Jak pisałam, mógłby spać do 14,15 a i zdarzyło się że do 17:00
        Sobota to jeszcze pal licho, ale nie może mi spać w niedzielę do 16:00 bo po prostu nie zaśnie w nocy wcale a w poniedziałek wstaje o 7:00 do szkoły.

        Mam jeszcze dwoje dzieci, więc nie urodziłam się wczoraj, wszyscy nie są fanami porannych pobudek, ale jakoś reagują na budzenie, syn o którym pisze jest jak kamień.

        Fajnie ze rozmawiamy o potrzebach, możemy sobie pogawędzić, ale niezmienną potrzebą jest o ile mnie pamięć nie myli obowiązek szkolny i lekcje na 8:00. To jest jedyny sztywny plan dnia. Gdyby nie ograniczenie - grałby do 1 czy 2 w nocy a ma 13 lat a nie 19, więc to również są jakieś ramy które muszę narzucić.
        Wokół tego się toczy rozmowa.
        Nie musisz mi tłumaczyć truizmów na temat dojrzewania, bycia odrębną jednostką dojrzewania, smutku i niezrozumienia.

        Szukam rozwiązania jak mu pomóc - tak by rano był w stanie funkcjonować. Problemem nie jest weekend tylko np. wtorek rano, kiedy jest 7,00 a on wygląda tak, że anestezjolodzy mają żywszych pacjentów na stołach.

        JA to ROZUMIEM i nie robię mu na złość. Nie ja wymyśliłam lekcje na 8:00 na których wypada się pojawić.
        • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:28
          "W weekendy go budzę ponieważ mam obawy o totalne rozregulowanie jakiegoś rytmu dobowego. Jak pisałam, mógłby spać do 14,15 a i zdarzyło się że do 17:00 ". i tak jest rozregulowany bo szkołą nie współgra z jego zegarem biologiczny,
          Poza tym rozumiem, ze codziennie dociera do szkoły na czas? Masz jakies sygnały ze na lekcji jest nieprzytomny??
          Pytam bo moze to jest problem tylko twój?
          • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:38
            Dociera bo go zawożę.
            I problem jest w szkole, owszem. Zostałam dwa razy wzywana - raz zasnął na ławce, wiele razy wyglądał jakby był tylko ciałem obecny. Dwóch różnych nauczycieli to zgłosiło. A mamy ledwie wrzesień. Nauczyciele widzą ten problem. Mają trzy klasy siódme więc trudno mi argumentować, że każdy nastolatek tak ma....
            • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:43
              A badania zrobiłaś? MOze morfologię na start.
              Bo skoro niezaleznie o ktorej się połozy jest nieprzytomny rano moze cos mu dolega.
              • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:44
                I nie żartuje. Bo to moze być np anemia a moze być coś grubszego
                • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:55
                  racja, sprawdzę. lepiej dmuchać na zimne.
                  • ewaewa2002 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:36
                    zbadałabym poziom cukru
                    • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:03
                      Lekarz dobierze badania ale sprawdziłabym cukier, anemie, morfologię i tarczycę
              • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:57
                Przylaczam sie. Zasypianie na lawce, zmeczenie takie, ze nauczyciele reaguja (a tak jak piszesz, maja do czynienia z nastolatkami na co dzien), to troche za mocno. Moze wszedl w faze wzrostu, moze miec niedobory, a nocne granie jest dodatkowym skladnikiem, ale nie jedynym powodem.

                Sprawdz. Pogadaj z madrym lekarze i powiedz mu to co nam tutaj. (aha - mezczyzni tez choruja na choroby tarczycy, a bywaja pozno zdiagnozowani, bo to jednak sporo rzadsze)
        • gris_gris Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:29
          amelti napisała:

          >
          > Szukam rozwiązania jak mu pomóc - tak by rano był w stanie funkcjonować. Proble
          > mem nie jest weekend tylko np. wtorek rano, kiedy jest 7,00 a on wygląda tak, ż
          > e anestezjolodzy mają żywszych pacjentów na stołach.
          >
          > JA to ROZUMIEM i nie robię mu na złość. Nie ja wymyśliłam lekcje na 8:00 na któ
          > rych wypada się pojawić.

          Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem jest to, żeby przestał grać wcześniej, niż o 22. Ewidentnie nie jest w stanie się wyciszyć przez długi czas potem. Nie wiem jednak, jak miałabyś to wprowadzić w życie, mój 15-latek nie gra, więc nie mam żadnych porad.
        • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:04
          Wypisz go ze szkoły. Jedyne rozwiązanie to edukacja domowa. Będzie mógł siedzieć i grać non stop.
    • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:04
      Jak zawsze polecam metodę Jacobsona - zmieniła moje życie. Ale moje dziecko odmawia więc najwyraźniej nie każdemu pasuje. Szkoda bo to cenna umiejętność na całe życie.
      Niestety tak jest że w tym wieku szkoła i zegar bio się nie pokrywają. Nie ma opcji żeby wepchnąć na jakieś wieczorne pływanie/trening?
    • leyla76 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:11
      Ja to chyba z innego świata jestem. Czytam i nie wierze. Dziękuję Bogu, że mieszkam w Szwajcarii i tu jakiś do 15-16 roku życia rodzice mają jakaś kontrolę nad nastolatkami.

      Mój ma lat prawie 13 i oczywiście gra na telefonie itp, ale nigdy nie marudzi po 20h , bo w sumie, żaden z jego kolegów już o tej porze nie gra, za wyjątkiem soboty. W soboty może grać do max. 22:30 i nie ma zmiłuj się.

      W tygodniu, podczas szkoły ma telefon do 19:30. Chodzi spać o 21:30. Wstaje o 6:30.
      Ja tych godzin snu pilnuje, bo on jest później po prostu niewyspany i nieprzytomny, a potrzebuje być wyspanym i mieć energię.
      W szkole jest do 16h. Codziennie ma po 2h treningu (tenis 3x w tygodniu i piłka nożna 2x) do tego w soboty mecz piłki nożne, w niedziele turnieje tenisowe. Więc, sen jest niesamowicie ważny.
      Ze względu na treningi to właściwie gra na telefonie tylko pół godziny wieczorem, bo w sumie na wiecej nie ma czasu.

      Ja uważam, że elektronika non stop to zło, źle wpływa na dzieciaki, młodzież i dopóki mogę, to będę ograniczać i ustalać czas , kiedy może grać.
      Jak chce się socjalizować z kolegami, to mogą się spotkać na boisku, pojedźcie rowerami itp. Na szczęście jeszcze tutaj koledzy robią coś na zewnątrz i dziecko nie czuje się odizolowane społecznie, bo mama nie pozwala po 20h w gry grać.

      • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:19
        Masz do 16 roku zycia kontrole nad wydzielaniem melatoniny u dziecka??? NO to fakt, takie cuda tylko w Szwajcarii
        • leyla76 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:31
          hanusinamama napisała:

          > Masz do 16 roku zycia kontrole nad wydzielaniem melatoniny u dziecka??? NO to f
          > akt, takie cuda tylko w Szwajcarii
          >

          Widocznie nie tylko ja, cały system szkolnictwa też ma. No chyba, że sama masz gdzieś fakt, że dziecko musi rano wstać do szkoły i aby nie kontrolować za bardzo tej melatoniny, pozwalasz mu spać do woli, a szkołę nadrobi ewentualnie wieczorem w przerwie pomiędzy grami.
        • is-laura Re: problem z nastolatkiem, help! 28.09.25, 07:55
          Kontrolą wydzielania melatoniny jest też niepozwalanie na gapienie się w ekran wieczorami. Doucz się hanusina.
          Granie wieczorami wywołuje wyrzut adrenaliny i kortyzolu i od tego się nie zaśnie.

      • ib_k Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:22
        leyla76 napisała:

        > Ja to chyba z innego świata jestem. Czytam i nie wierze. Dziękuję Bogu, że mies
        > zkam w Szwajcarii i tu jakiś do 15-16 roku życia rodzice mają jakaś kontrolę na
        > d nastolatkami.

        Tak, tak a potem kradną samochód rodzicom i jeżdżą naćpane uciekając policji.
        • leyla76 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:28
          ib_k napisała:

          > leyla76 napisała:
          >
          > > Ja to chyba z innego świata jestem. Czytam i nie wierze. Dziękuję Bogu, ż
          > e mies
          > > zkam w Szwajcarii i tu jakiś do 15-16 roku życia rodzice mają jakaś kontr
          > olę na
          > > d nastolatkami.
          >
          > Tak, tak a potem kradną samochód rodzicom i jeżdżą naćpane uciekając policji.

          Wiedziałam, ze ktoś to wyciągnie.

          No ale uważasz, że to od kontroli nad wydzielaniem melatoniny?
          Czyli, że jakby mógł siedzieć po nocach i grać do woli toby mu głupi pomysł do łba nie wskoczył?
          No w sumie, może i tak. W końcu zajęty graniem nie brałby samochodu.
          • ib_k Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:57
            leyla76 napisała:

            > ib_k napisała:
            >
            > > leyla76 napisała:
            > >
            > > > Ja to chyba z innego świata jestem. Czytam i nie wierze. Dziękuję Bogu, że mies
            > > > zkam w Szwajcarii i tu jakiś do 15-16 roku życia rodzice mają jakaś kontrolę nad nastolatkami.

            > > Tak, tak a potem kradną samochód rodzicom i jeżdżą naćpane uciekając pol
            > icji.
            >
            > Wiedziałam, ze ktoś to wyciągnie.
            >
            > No ale uważasz, że to od kontroli nad wydzielaniem melatoniny?
            > Czyli, że jakby mógł siedzieć po nocach i grać do woli toby mu głupi pomysł do
            > łba nie wskoczył?
            > No w sumie, może i tak. W końcu zajęty graniem nie brałby samochodu.


            Nie, uderzył mnie twój wyższościowy ton " a u nas w Szwajcarii", śmieszny szczególnie w odniesieniu do twoich późnieszych problemów z synem
          • 152kk Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:12
            Skrajny bunt nieodpowiedzialność mogły się wziąć z nadmiernej kontroli.
            Rolą rodzica nie jest bowiem kontrolować tak długo, jak się da, ale jak najwcześniej odpuścić kontrolę tj. doprowadzić dziecko do momentu, kiedy będzie umiało kontrolować się samo i przyjąć konsekwencje swoich błędów. Oczywiste dzieci są różne i u jednych to jest wcześniej, u innych później. Ale 16 lat to już zdecydowanie jest ten moment, kiedy większość ludzi przejmuje kontrolę i odpowiedzialność nad swoimi sprawami (nauka, myślenie o przyszłości, relacje z ludźmi, finanse, oczywiście nie w sensie samodzielnego utrzymania się, tylko decydowanie o wydatkach na przyjemności, rozrywke w ramach dostępnego budżetu). Trudno mi sobie wyobrazić, że kontroluję świat szesnastoletniego dziecka, ustalam mu kiedy ma odrabiać lekcje, kiedy spotkać ze znajomymi, kiedy iść spac (i - co gorsze - młodzież się nie buntuje). Jeśli nadal w tym wieku młodzież nie umie zarządzać swoim życiem. (co do zasady, bo wpadki ma kazdy), to coś nie zadziałało wczesniej. Oczywiście rodzic ma prawo nadal "marudzić" (dawać dobre rady, przypominać itp), nieraz dobre rady się się i dorosłemu dziecku, ale to już musi być bardziej symetryczna relacja i to jednak samo "dziecko" ma ostatnie słowo.
        • alpepe Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:06
          Czyli dobrze pamiętam!!! Co za kocioł garnkowi, a sam smoli!
      • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:36
        A ja dodam jeszcze cos odnosnie kontroli i "calej wioski". Gdy dziecko bylo w mlodszych klasach (do 13 roku zycia) w szkole na pierwszym zebraniu rodzicow, rodzice sami dyskutowali zasady korzystania z ekranow/ gier/ SM/ godzin kontaktu. Udalo sie uzgodnic, ze np kontakt z kolegami/kolezankami jest w godzinach 7-20 w dni powszechne (niedziela max 20), ze poza tymi godzinami nie piszemy. W klasie mojego dziecka to dzialalo (w 90 %, wiadomo - zycie zyciem), ale wlasnie - to wymaga wspolnoty, checi dogadania sie i zrozumienia, ze ograniczenia nie sa zlem. To trudne.
        • danaide2.0 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:44
          Hahaha...
          Nie wiem, co tam rodzice ustalają, ale w pandemii na grupach dzieci można było zobaczyć godziny wpisów. Dziesięciolatki - druga, trzecia w nocy. "Ej, kto jeszcze nie śpi?" Chyba lepiej pogadać z kimś, niż dostawać na głowę?
          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:07
            Ustalenia byly przed pandemia. W niektorych klasach dzialaly. Szczerze? Watpie czy w kraju husarii by przeszly.
            Pandemii teraz nie ma.
            Tym dziesieciolatkom ktos dal telefon z nieograniczonym dostepem. Czy to madre? Moim zdaniem to szczyt glupoty. W dobie jest wiecej godzin niz te nocne.
      • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:01
        Głos rozsądku.
      • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:07
        W Polsce rodzice rzadko mają kontrolę nad swoimi dziećmi. Dzieci po nocach siedzą i grają. W większości. Ale sumie dlaczego nie. Konkurencja jest mniejsza.
        • ansziy80 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:36
          jaka znowu konkurencja.
          • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:38
            ansziy80 napisał(a):

            > jaka znowu konkurencja.

            na rynku pracy
            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:39
              No dokładnie. Ale niektórzy nie ogarniają 😉
              • ansziy80 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:42
                A co ma jedno wspólnego z drugim?
                • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:44
                  🫣
                • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:46
                  Nie wiesz? Bedzie gral -> nie bedzie sie uczyl -> trafi do zawodowki -> cale zycie jako brukarz (nie bedzie kontrkandydatem na lepsze stanowiska)
                  Za to Ci co nie graja to ooo pani - oni w uniwersytety pojda, kariery porobia, cala wioska bedzie dumna big_grin
                  (tak, tu byla ironia)
                  • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:49
                    Również nie widzę związku jednego z drugim.
                    • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:51
                      🫣🫣
                  • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:51
                    Widzę, że zaczynasz rozumieć…
                    • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:56
                      Toż to podobno wykształcenie nie ma już w Polsce żadnego znaczenia.
                      • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:02
                        Tylko niewykształceni tak twierdzą. Poza tym teraz myślimy o świecie a nie tylko o Polsce.
            • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:54
              po_godzinach_1 napisała:

              > ansziy80 napisał(a):
              >
              > > jaka znowu konkurencja.
              >
              > na rynku pracy
              Wyścig szczurów od najmłodszych lat, jakie wychowawcze, jakie dobre dla zdrowia psychicznego!
              • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:03
                Taaaa bo niby grające dzieci w depresję nie wpadają z całymi tego przykrymi konsekwencjami.
              • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:08
                runny.babbit napisał(a):


                > Wyścig szczurów od najmłodszych lat,

                serio nie ma obowiązku się uczyć, jest obowiązek chodzić do szkoły, do pewnego momentu
                • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:51
                  po_godzinach_1 napisała:

                  > runny.babbit napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Wyścig szczurów od najmłodszych lat,
                  >
                  > serio nie ma obowiązku się uczyć, jest obowiązek chodzić do szkoły, do pewnego
                  > momentu
                  Wskaż proszę gdzie postuluję, by nastolatek nie uczył się śni nie chodził do szkoły.
                  Albo ogarnij drzewko.
    • laluga Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:20
      Zasypiania można się nauczyć. Żołnierze mają specjalne techniki. Zasypianie wymaga pewnego rytuału. W tok fm była taka audycja "dobry sen - sami go sobie psujemy" warto posłuchać może ci pomoże.
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:23
        dzięki, spróbuje znaleźć.
        • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:28
          Patrz pod metoda Jacobsona - są specjalne audycje na yt. Zasadniczo to działa tak że uczysz się wymusza. relaks na swoim ciele a jak zauważył Jacobson nie może istnieć niespokojny umysł w spokojnym ciele. Po prostu odpływasz.
      • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:26
        Dziecko to nie żołnierz. Propnuję jeszcze sikać na komendę
        • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:28
          Ale techniki relaksu każdemu się w życiu przydadzą już nie dmeonizujmy
          • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:32
            Relaksu tak ale tresowanie mało da.
            Pytanie co da znajomośc technik relaksu jak on jest wkurzony ze inni grają a on juz nie moze
            Nie mowie zeby pozwalać na wszystko ale to co działa na e-matkę 40-50-60 latkę nie musi podziałać na 13latka...
            • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:44
              Ja się nauczyłam właśnie jako dziecko - miałam dużo stresów jako nastolatka bo moi rodzice dużo się przenosili i często zmieniałam szkoły. Uważam że była to cenna lekcja na całe życie - każdemu polecam. Niestety próg wejścia jest dość wysoki bo trzeba na medytacje zrobić w swoim życiu miejsce jest to dość niekomfortowe na początku (ten mechanizm jest dziwny nie wiem jak to opisać)
              • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:47
                Zgadzam się, cenna umiejętnośc tylko ze wypali jak osoba sama chce a nie jest zmuszana
    • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:25
      Jak jest wkurzony ze pozostali grają to nie zasnie łatwo.
      Ja bym porozmawiała zeby on miał tez pole do decyzji. Do któej by chciał w granicach rozsądku.
      Moze niech bedzie 22 w tygodniu ale w piatek i sobote nie ingerujesz. Zobaczyć czy dzała.
      Nie budzic o 10 w sobotę. Po co???
    • danaide2.0 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:41
      Tego dnia, kiedy spał do 17:00 dom się zawalił czy jakoś funkcjonował?

      Do szkoły budzisz. W weekend odpuszczasz. Masz wolne, zorganizuj sobie jakoś te weekendy na miejscu i "funkcjonowanie domu" bez dziecka.

      Co do snu/telefonu nie pomogę. Ty masz model grający, ja bardziej czytający, ale to kwestia osobniczo-wychowawcza. Czasem ja padnę wcześniej, czasem dziecko. Ale nie robię innym, co mnie niemiłe. Gdyby ktoś uznał, że mam się nudzić w nocy, kiedy nie mogę zasnąć i zamknął mi bibliotekę, zabrał kompa albo schował piloty, zaszlachtowałabym. Stres i samotność też zabijają.
      • danaide2.0 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:46
        A w ogóle wspaniały wątek, by po raz kolejny polecić genialny film o "grających nastolatkach".
        www.filmweb.pl/film/Wyjątkowe+życie+Ibelina-2024-10046106
        • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:49
          Obejrzalam do polowy, zalalam sie lzami. Bardzo chce dokonczyc, ale w jakis sloneczny dzien.
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:49
        No trochę nie funkcjonował.

        Pomijam że chcielibyśmy jednak spędzać czas jako rodzina, iść na rower czy na wycieczkę to jest to trudno jak ktoś prowadzi tryb życia kota.
        Poza tym dziecko chce z nami spędzać czas.

        Weekendy nie są dużym problemem, tylko szkoła.

        Dodatkowo nie wiem czy to wybrzmiało - to nie jest zwykłe budzenie. To jest półgodzinna walka z dzieckiem, które jest nieprzytomne jak kamień, nie reaguje na żadne bodźce, jest NIEDOBUDZALNE.

        Jakby nam ten dron co ostatnio ludziom wpadł przez dach tak wleciał do chałupy - syn spałby dalej. I on się męczy i ja - budzenie go to jest męczarnia, dla wszystkich.
        • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:54
          Ja to naprawdę rozumiem, znam z doświadczenia. Z propozycji, może w weekend niech gra dłużej a w tygodniu do 20 i wtedy na spacer się z nim przejdź? Pogadacie, dotleni się, trochę zmęczy i może łatwiej mu będzie zasnąć? Wiem, że teraz ciemno ale widzę po jednym z moich dzieci, że dawka ruchu wieczorem pomaga w zaśnięciu.
        • berdebul Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:29
          Ma budzik? Wiele osób nie reaguje na budzenie, ale reaguje na ustawiony budzik.
    • iberka Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:49
      Elektronika do 22, czyli od 22 wyciszenie ze 2h a Ty oczekujesz, że o 22 zaśnie?
      Zmieńcie higienę snu i dnia generalnie
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 11:52
        Napisałam, że mogę zmienić, ale mnie dziecko znienawidzi. Wyjaśniłam dlaczego. Wykluczę go całkowicie z grona znajomych, który i tak grają o niebo dłużej. Poza tym - on i tak nie zaśnie.
        Nie wiem ile trwa wyciszanie - niemniej pozostałe dzieci zasypiają w 3 min po dołożeniu komórki/ wyłączeniu TV. To nie zawsze jest dwugodzinny proces.

        Dodatkowo to co dziweczyny napisąły wyżej - zachodzi obawa, ze zły o zabranie już w ogóle grania - i odcięcia od przyjaciół - zamiast się wyciszać jeszcze będzie bardziej w emocjach. Pomijając że niczym obie nie zasłużył by tak go załatwić.
        • nena20 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:24
          serio 13 latek codziennie siedzi do 22 i gra ? uważacie to za normalne, świat zwariował. No ja nigdy się na to nie zgadzałam i jakoś mój syn przeżył, ma kolegów, teraz w liceum nawet takich mniej grających. Zjadło chyba mój wcześniejszy wpis, idź do poradni uzależnień , tam dogadacie się odnoście korzystania z elektroniki i zakresu czasowego.
          • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:36
            Przecież ten wątek nie ma na celu znalezienia odpowiedzi (bo wszystko nie da się - i racja nie da się bo nikomu się nie chce spróbować innych opcji które a. Wprowadziłyby kwasy b. Wymagałyby od wszystkich c. I tak nie wiadomo czy by pomogly) lepiej sie poklepać po plecach ze dzieci tak mają (bo mają) i ze system nie jest dopasowany do biozegara nastolatka (bo nie jest)
        • gris_gris Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:30
          amelti napisała:

          > Napisałam, że mogę zmienić, ale mnie dziecko znienawidzi. Wyjaśniłam dlaczego.
          > Wykluczę go całkowicie z grona znajomych, który i tak grają o niebo dłużej. Poz
          > a tym - on i tak nie zaśnie.
          > Nie wiem ile trwa wyciszanie - niemniej pozostałe dzieci zasypiają w 3 min po d
          > ołożeniu komórki/ wyłączeniu TV. To nie zawsze jest dwugodzinny proces.
          >
          > Dodatkowo to co dziweczyny napisąły wyżej - zachodzi obawa, ze zły o zabranie j
          > uż w ogóle grania - i odcięcia od przyjaciół - zamiast się wyciszać jeszcze będ
          > zie bardziej w emocjach. Pomijając że niczym obie nie zasłużył by tak go załatw
          > ić.


          No ale jakie masz wyjscie? On sie ewidentnie nie wycisza i spi za malo. Jestes miedzy mlotem i kowadlem, i musisz cos wybrac. Moim zdaniem ograniczenie grania w tygodniu i pozwolenie mu na granie w weekend jest jedynym mozliwym rozwiazaniem. On moze byc na ciebie zly, ale jako rodzic musisz postapic w jego najlepszym interesie. Przeciez nie odetniesz go calkowicie od tych znajomych.

          Piszesz, ze sie nie wyciszy i nie zasnie, ale nie wiesz tego, bo nie mialas jak sprobowac.
        • iberka Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:11
          Martwiące jest to, że codziennie gra, że gra do późna, że nie ma innej opcji spędzenia czasu ze znajomymi. Wykluczenie? Już jest wykluczony, bo żyje w wirtualnej rzeczywistości.
        • princesswhitewolf Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:16
          Zablokuj w DNS Minecraft i Roblox , Fortnite i spokoj.
          Albo wykup Qustodio i ustaw tam dostepnosc miedzy określonymi godzinami tak jak ja. I spokoj
    • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:17
      z tego, co piszesz wynika, że chłopiec zna zasady - że lekcje zaczynają się o ósmej i wie, że jego 13-letni organizm przy intensywnej nauce potrzebuje 7-8 godzin snu. I że zadne wasze działania nie pomagają.

      W tej sytuacji penie pozwoliłabym mu ponieść samemu konsekwencje i rano budziła go do szkoły tak, jak budzisz inne dzieci. Kilka razy zaśpi, będzie musiał sam się z tego tłumaczyć nauczycielom. Nic tak nie działa, jak zimny prysznic.
      • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:20
        Albo skonczy się tym, że zacznie unikać szkoły.
        • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:23
          milva24 napisała:

          > Albo skonczy się tym, że zacznie unikać szkoły.

          jest obowiązek szkolny, o czym na pewno wie
          • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:33
            Wiedza wiedzą a życie życiem.
            • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:41
              milva24 napisała:

              > Wiedza wiedzą a życie życiem.

              otóż to, może więc niech zmierzy się z zyciem, rodzicom łatwiej będzie negocjować dostęp do gier
          • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:39
            Tylko do 8 klasy więc wystarczy ze rok się jeszcze przemeczy
    • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:39
      Pytanie - czy w sumie poza twoim wewnętrznym przekonaniem że powinien spać lepiej i tym że masz dosyć codziennego użerania się dziecko funkcjonuje ok? Odrabia pracę domową w szkole ok w domu pomaga i w ogóle większych problemów z nim nie ma? Jeśli wszystko ok to nie ma się co kopać z koniem
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 12:55
        zdarzyło mu się zasnąć ne lekcji rano, były skargi nauczycieli że jest nieprzytomny.
        wnioskuję ze do 10 w ogóle nie rozumie o czym na tych lekcjach się uczą.

        problemów z zachowaniem jako tako brak. kochany jest - mówiąc ogólnie. Nie mogę nic mu zarzucić, do nauki nie pała jakaś miłością ale co ma zrobić zrobi. I w domu też - proszony - pomaga.
        • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:00
          amelti napisała:

          > zdarzyło mu się zasnąć ne lekcji rano, były skargi nauczycieli że jest nieprzyt
          > omny.
          > wnioskuję ze do 10 w ogóle nie rozumie o czym na tych lekcjach się uczą.

          trudno się dziwić, jeśli jest permanentnie niewyspany; wasz syn jest najpewniej uzależniony

          • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:22
            Bardzo odważna diagnoza jak na którki opis cudzego dziecka na forum.
            Rózniw dobrze moze mieć anemię, problemy z traczycą, okres szybkiego wzrostu albo inne poważne choroby. Znana mi licealistka okreslona jako leniwa i uzależniona od telefonu miała poczatki białaczki...podobne objawy
            • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:26
              hanusinamama napisała:

              > Bardzo odważna diagnoza jak na którki opis cudzego dziecka na forum.


              nie musisz sie z nią zgadzać
              • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:07
                I się nie zgadzam. Widze ze "zabrać telefon" to nowy Amol...działa na wszystko....
                • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:15
                  Metody prababci zawsze na propsie big_grin
                  Ale bym sobie powachala taki Amol teraz, powrot do dziecinstwa wink
                • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:15
                  hanusinamama napisała:

                  > I się nie zgadzam. Widze ze "zabrać telefon" to nowy Amol...działa na wszystko.
                  > ...
                  >
                  Co ciekawe nie działa na problemy dorosłych, którzy również często a gęsto są uzależnieni od ekranu.
                  • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:43
                    fanaberyje jakieś? Dorosli nie mają problemów smile
            • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:34
              Moja kolezanka w LO, w czasach jeszcze przedkomorkowych byla wlasnie taka "leniwa" i wiecznie niewyspana. Z malo obecnymi rodzicami. A gdy byli obecni - z ciaglymi pretensjami. Ledwo skonczyla szkole podstawowa. W LO ktos ja wyslal do lekarza - olbrzymia niedoczynnosc tarczycy. Leczona wreszcie odzyla, poszla na studia, zalozyla rodzine. Opowiadala, jak bardzo bylo jej ciezko w dziecinstwie, jaka sie czula slaba i glupia i jak starala sie "motywowac". Przykre bardzo.
              • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:38
                tiarav napisała:

                > Moja kolezanka w LO, w czasach jeszcze przedkomorkowych byla wlasnie taka "leni
                > wa" i wiecznie niewyspana.

                ale tu chłopiec jest niewyspany, ponieważ co dzień do późnej noce gra w gry
                • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:46
                  Byc moze tez dlatego, ze gra pozno.
                  Nie gra do poznej nocy, gra do 22.
                  Chodzi mi o to, zeby nie zrzucic wszystkich problemow na granie.
                  Wyroslam z bialo-czarnych ekspertyz wink bez znajomosci calego obrazu.
                  • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:57
                    tiarav napisała:


                    > Nie gra do poznej nocy, gra do 22.

                    Tak, to znaczy, że dziecko gra do późna, bo zanim jego młody organizm zejdzie na ziemię, mija dużo czasu i robi się po północy.

                    13-latek z problemami z zasypianiem powinien móc grac do 20.00, góra.
                • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:06
                  A ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem
                  Jak zasnie o 22 też wstać nie moze o 7 rano
                  Bez przesady 13 latek to nie niemowle zeby potrzebowało tyle snu...
            • ichi51e Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:48
              Zawieszenia też niepokojące niestety. Ja bym jakieś standardowe badani plus pod kątem anemii i tarczycy na pewno zrobiła.
            • is-laura Re: problem z nastolatkiem, help! 28.09.25, 08:08
              Przestań bredzić hanusina. Ostra białaczka ( a na taką głównie chorują dzieci) rozwija się w piorunującym tempie, nie daje objawów miesiącami
          • princesswhitewolf Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:14
            O tym czy uzalezniony mozna ocenic jak sie zachowuje w dniach gdy nie ma dostepu do komputera
            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:12
              Ma codziennie więc nie ma problemu. Matka ze strachu przed jego reakcją żadnych zasad nie wprowadzi.
    • dwa_kubki_herbaty Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:10
      Może yaki etap z dorastaniem, pozwolić siedzieć do rana a rano do szkoly normalnie, albo zejdzie na 3 dzień albo wróci do ustawień fabrycznych.przez 2 lata miałam takie jazdy z 4-5 latkiem, którego musiałam pilnować a chodził spać o 23-24h, mu to przeszlo po pierwszym miesiacu w zerówce, ale ja po 8 latach nadal funkcjonuje do 1h w nocy i wstaje o 6:30 - strasznie mi się przestawil sen, a w weekendy potrafię do 10h pospać.
    • makurokurosek Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 13:32
      Nadal twój syn spędza zbyt dużo czasu przed kompem/telefonem. Tak więc jedyne sensowne rozwiązanie to udostępnienie sprzętu na maks 1-1,5h i to najpóźniej do godziny 20.
    • amarantha Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:02
      Z opisu chłopak wygląda na ciężko uzależnionego, a matka boi się podjąć jakiekolwiek kroki, bo dzieciak ją "znienawidzi". Dodatkowo ci "koledzy z innego miasta" siedzący w grze po nocach, ty masz w ogóle pewność, co to są za ludzie i czy też 13-latki, a nie jakieś dorosłe chłopy?
      • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:11
        amarantha napisała:

        > Z opisu chłopak wygląda na ciężko uzależnionego, a matka boi się podjąć jakieko
        > lwiek kroki, bo dzieciak ją "znienawidzi". Dodatkowo ci "koledzy z innego miast
        > a" siedzący w grze po nocach, ty masz w ogóle pewność, co to są za ludzie i czy
        > też 13-latki, a nie jakieś dorosłe chłopy?

        w samo sedno
      • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:21
        Z opisu matka (autorka) wyglada na taka, ktora wie z kim gra jej syn. Z Twojej odpowiedzi brzmisz jak ktos, kto lubi szybkie diagnozy i jest slabo zorientowany, jak dzis wyglada zycie nastolatkow.
        Skad taka pewnosc - "ciezko uzalezniony" to jest mocny kaliber..
        • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:29
          tiarav napisała:

          > Z opisu matka (autorka) wyglada na taka, ktora wie z kim gra jej syn.

          myślisz, że zna tych współgraczy z innych miast?
          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:40
            Mysle, ze nie wiem i ze watpie. Ale napisala tak:

            "Niby są w tej grze ale jak patrzę co oni tam robią to tam się niewiele dzieje, coś tam budują, chodza tymi postaciami, ale z grubsza mega nudy. Za to non stop gadają. o wszystkim. więc to taka relacja z której trudno zrezygnowac."

            co sugeruje, ze syn nie siedzi i nie rozmawia w ukryciu z podejrzanymi typami. Pisala tez, ze maja bliska wiez i duzo rozmawiaja.

            I ja nie twierdze, ze mozna grac do oporu z kim sie chce i ile sie chce. Zwlaszcza nie w wieku 13 lat. Bo to jest prosta droga do uzaleznienia.
            Ale trzeba znalezc jakies rozwiazanie. Inne niz zaproponowalaby moja prababcia wink czy inne animujace forum osoby (wylacz, odetnij, twarde zasady, za moich czasow to...)
            • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:57
              nie twierdzę, że to podejrzane typy, niemniej jednak skłaniam sie ku temu, że matka raczej nie wie z kim jej syn spędza dużo czasu w sieci, przecież nie zna tych ludzi, którzy cos tam sobie przekładają a głównie gadają

              to jest ledwie 13-latek
              • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:13
                I z faktu, ze matka nie wie z kim gra jej syn wywnioskowalas, ze jest uzalezniony.
                Hm, innej logiki sie uczylam, ale spoko.
                Albo lubisz meandry dyskusji - tez spoko, co kto lubi wink
                • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:34
                  tiarav napisała:

                  > I z faktu, ze matka nie wie z kim gra jej syn wywnioskowalas, ze jest uzaleznio
                  > ny.


                  nie, ten wniosek wysnułam z czegoś całkiem innego
      • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:08
        Z opisu to nic nie wynika. Zwykły nastolatek, który moze mieć np cukrzycę ...
        • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:14
          Uczę kilku nastolatków z cukrzyca. I powiem tak. Gdyby miał to już by z pompą insulinową chodził.
          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:22
            Ty jestes nauczycielka? Wypalilas sie, czy co?
            Przeczytalam kilka komentarzy i juz wspolczuje autorce, gdy przyjdzie je przeczytac.
            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:29
              Ty jesteś rodzicem? Wypaliłaś się czy co? Współczuję synowi autorki, że ma taką słabą matkę.
              • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:42
                Jestem matka i staram sie miec zrozumienie dla innych matek.
                O wypalenie pytalam, bo w Twoich komentarzach nie widac troski, a jedynie obwinianie i szybkie rozwiazania. Takie wiesz - dla wszystkich to samo (Amol - amen). Oraz - kladziesz nacisk jak wazna jest edukacja, a jednoczesnie umniejszasz osobom wybierajacym sciezke inna niz akademicka.

                Ja nie widze slabej matki, widze taka, ktora szuka rozwiazania z zachowaniem szacunku dla dziecka. On ma ustawione granice, ale one nie dzialaja jak trzeba, stad potrzeba rewizji.
                • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:44
                  tiarav napisała:

                  > Jestem matka i staram sie miec zrozumienie dla innych matek.
                  > O wypalenie pytalam, bo w Twoich komentarzach nie widac troski, a jedynie obwin
                  > ianie i szybkie rozwiazania. Takie wiesz - dla wszystkich to samo (Amol - amen)
                  > . Oraz - kladziesz nacisk jak wazna jest edukacja, a jednoczesnie umniejszasz o
                  > sobom wybierajacym sciezke inna niz akademicka.


                  chciałam zauważyć, że fogito staje w obronie dziecka, bo dobrem dziecka jest edukacja (po pierwsze), jednocześnie nie proponuje rezygnować z życia towarzyskiego syna, tylko je unormowac tak, aby nie przeszkadzało w nauce
                  • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:48
                    Nie przetłumaczysz, ale dzięki za próbę.
                  • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:58
                    Forma, forma obrony sie liczy.
                    Chyba wiekszosc wypowiedzi w tym watku tego dotyczy - unormowania, poprawienia sytuacji. Ale sposob, w jaki to sie osiagnie, jest rownie wazny.

                    Po pierwsze dobrem dziecka jest jego dobrostan (ktorego skladowa jest m.in. edukacja)
                    • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:04
                      Śmiem twierdzić, że na tym etapie sen i edukacja są najważniejsze.
                      • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:13
                        To ja smiem sie nie zgodzic. Chce dla moich dzieci jednak wszechstronnego rozwoju.

                        Ale Cie rozumiem, miliony Azjatow maja podobne do Twojego zdanie, wiec nie jestes sama.
                        • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:22
                          Dla Azjatow sen się nie liczy.
                          Jeśli wszechstronny rozwój ma polegać na graniu po nocach i spaniu na lekcjach to ja dziękuję za taki rozwój z całym szacunkiem.
                          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:30
                            Nie musisz mi szacunkowac, wystarczyloby gdybys przeczytala, to co napisalam i sprobowala zrozumiec.

                            "Śmiem twierdzić, że na tym etapie sen i edukacja są najważniejsze." - ja sie z tym nie zgadzam, sa inne rownie wazne obszary zycia. Na przyklad rodzina, zdrowie, rozwijanie kompentencji spolecznych.

                            "Jeśli wszechstronny rozwój ma polegać na graniu po nocach i spaniu na lekcjach " - to juz twoja interpretacja, choc bardziej pasuje - manipulacja.

                            Tyle piszesz o edukacji, a jednak mam wrazenie, ze jakiegos elementu brakuje.
                            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:38
                              Piszesz o sprawach oczywistych. A jak widać najtrudniejsze dla rodzica są proste sprawy czyli np higiena snu właśnie.
                        • anek-dotka Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:24
                          Ja również. W dużej mierze. Dziecko to nie model językowy jak AI, żeby bez spełnienia warunków typu życie towarzyskie, czerpało efektywnie z edukacji. To kwestia balansu. Może tego grania za dużo, jeśli odbywa się to każdego dnia. Może 2- 3 razy w tygodniu do 22, w piątki i soboty pozwolić nawet i do północy i dać pospać do południa w sobotę, w niedzielę do 11 z zakończeniem gry o 22. Różnych modeli można spróbować, zdaje mi się, że trzeba by usiąść, porozmawiać. Jednocześnie cudów bym nie oczekiwała, bo bardzo możliwe, że to najtrudniejszy typ sowy - takiej, która w nocy poluje, a snu potrzebuje dużo. Pół biedy, jak się jest sową, której wystarczy 5 - 6 godzin i jak już się kładzie, to zasypia natychmiast.
                • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:46
                  Nie mam zrozumienia dla rodziców, którzy przyzwalają na uzależnianie się dzieci od gier. Bez pytania na forum sama powinna widzieć co robić. Litości jakby rodzice są teraz niewydolni wychowawczo.
                  • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:50
                    Jacy….
            • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:43
              Fogito nasza wanna be nauczycielka, które wielokrotnie wyłożyła się na wiedzy jak działa szkoła.
              Nie ona nie ejst nauczycielką. Taką ma forumową postać (nikt jej nie wierzy ale ciii)
              • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:46
                Oczywiscie, ze nie jestem. A ty nie jesteś matką, to też oczywiste.
              • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:50
                Uff... Serio mam taka nadzieje.
                Bo niestety znam wypalonych nauczycieli z podobnym podejsciem.
                • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:53
                  Hehehe a ja znam setki wypalonych rodziców, którzy pytają nauczycieli jak wyłączyć grę, bo się boją własnych dzieci.
                  • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:55
                    A ja nastolatki (15-16l) które nie mogą spać po nocach. Później się okazuje, że do drugiej w nocy scrollują social media, gadają z jakimiś studentami grubo po 20tce albo oglądają niezbyt właściwe treści.
                    • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:04
                      No niewątpliwie tak jest. A pseudo rodzice udają, że nie widzą.
                  • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:05
                    A wiesz skad sie to bierze? Ta niemoc? I ten strach przed egzekwowaniem swojego zdania, przed konfrontacja?
                    Bo tych rzeczy nie nauczyli sie w dziecinstwie. Nikt z ich zdaniem sie nie liczyl, bylo "nie, bo nie" i "nie dyskutuj" slyszane od starszego pokolenia. I nagle taka osoba, ktorej zawsze mowiono co i jak ma robic ma sama sobie ustalic swoje granice/ zasady i cele. I wtedy "d*pa blada" - mamy doroslych, ktorzy sami potrzebuja wskazowek, a ktorzy powinni pomagac swoim dzieciom w swiecie, ktory "troche" sie zmienil.
                    Chcesz silnych ludzi - daj im sie nauczyc byc silnymi nie tlamszac ich.
                    • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:24
                      Aha. Biedne rodzice takie bezradne i nienauczone. Masa jest szkoleń dla rodziców. Można korzystać do woli. Polecam family lab w duchu Jaspera Juula.
                      • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:33
                        Juul by sie tu usmial big_grin
                        Dobrze, ze Tobie z soba dobrze silna kobieto. Gorzej, ze innym moze byc nieprzyjemnie.
                        • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:40
                          Wątpię. Chłop był surowy w swoich ocenach. Przeczytałam wszystko co napisał a tobie polecam Rodzic jako przywódca stada.
                          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 17:01
                            Przede wszystkim stawial na szacunek. Nie potrzebuje odswiezenia lektury.
                            Nie dojdziemy do porozumienia, z innego punktu wychodza nasze argumenty.

                            Wiem, jak mozna osiagnac pozadane efekty. Zwracam tylko uwage na to, ze niektore sposoby, mimo, ze skuteczne, moga miec zbyt duza cene.

                            Widze tez, jak w praktyce realizuje sie filozofia Juula w jego ojczyznie. No nie tak, jak to sobie chyba wyobrazasz wink

                            Ode mnie tyle, wracam do reala.
                            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 17:08
                              Jasne jasne.
                • hanusinamama Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 21:10
                  A to ona by musiała być wypalona od poczatku kariery w szkole smile....
                  • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 23:04
                    I tak bywa…
    • peli81 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:02
      A czemu w weekendy nie dasz mu pospac do tej 12 - 13? Budzisz go o 10 bo raz spal do17? Sprobuj wyposrodkowac niech np. wstaje na obiad.
    • princesswhitewolf Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:13
      Moj prawie 13 latek to tez sowa. Witaj w klubie.
    • mikams75 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:21
      Moja nie gra po nocach a tez bardzo pozno chodzi spac i rano jest nieprzytomna. W weekend nie budze bez potrzeby. A jak jest potrzeba i w weekend nie moze odespac, to pozniej to odchorowuje. Coz, taki tryb nastoletni. Ciezko z tym walczyc. Rozmawiam, tlumacze, ze w swoim napietym grafiku musi miec czas na sen i regeneracje. Co ciekawe, na wyjezdzie z inna mlodzieza, gdzie w zasadzie mogli robic co chcieli sami sobie ostalili, kiedy baluja do nocy, kiedy tylko troche a kiedy o 21 sa w pokojach i szykuja sie do snu. W sumie to fajnie to sobie ustalili, bo mieli czas na odsypianie i na zabawe a przy tym nikomu nie bylo zal, ze cos traci.
      Ale to juz taka starsza mlodziez. Nie jestem pewna czy 13-latkowie dadza rade wspolnie podjac takie decyzje i ustalic sobie grafik, kiedy do ktorej graja. I czy serio musza codziennie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka