Dodaj do ulubionych

Pytanie o ptaki.

02.10.25, 07:31
Przylatują do mnie czasem synogarlice. Ładne, ale nie o to chodzi. Otóż siadają często w dziwnych i niewygodnych miejscach, mając do dyspozycji parapety, barierki balkonu itd. Ktoś wie czemu?
Tu dla przykładu usiadła /usiadł na termometrze zaokiennym. Nie, reszta balkonu nie była niczym zastawiona, najeżona kolcami i nic takiego. Czemu więc to-to siada tak niewygodnie?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 07:32
      Im jest wygodnie. Miejsca mają akurat.
    • nenia1 Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 07:49
      możliwe, że ma wyższy punkt widzenia niż siadając na parapecie. Dodatkowo ma specyficzny układ palców (tak samo jak inne gołębie, ale także ary, czy wróble) które daje bardzo silny chwyt i mają "zaczepy", więc jej jest tam dobrze.
    • kochamruskieileniwe Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 07:56
      Synogarlice to taki trochę udomowiony drób. smile
      Oprócz tego, co zostało wyjaśnione wyżej (chwyt), to nie widzisz, że z tej pozycji łatwiej zajrzeć w okno? Ona wyraźnie wypatruje Ciebie. A nuż coś tam podsypiesz do jedzenia.
      Mam taką parkę w ogrodzie. jak mnie zobaczy, zaraz przylatuje i tak niby od niechcenia kręci się w pobliżu, zerkając na mnie. Mówię im, żeby już nie były takimi leniuchami i same szukały jedzenia, którego jest mnóstwo. Ze jeszcze nie czas na dokarmianie. Chyba rozumieją, bo odlatują. Co nie zmienia faktu, że za każdym razem, gdy mnie widzą, próbują od nowa smile
      • marta.graca Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 08:06
        Bo te ptaki chyba lubią to żarcie od ludzi ( pewnie też z uwagi na łatwą dostępność). Ostatnio na wakacjach obserwowałam kaczki i łabędzie na jeziorze, było ich mnóstwo. Z całą pewnością miały pod dostatkiem jedzenia w tej wodzie ( glony, żyjątka wodne itd.), a wystarczyło, by ktoś rzucił bułę, to od razu była ich chmara.
      • kocynder Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 08:16
        "z tej pozycji łatwiej zajrzeć w okno"

        To one są podglądacze? surprised

        Te też są dwie (chyba, dwie razem widuję, więcej nie bywa). Faktycznie, jesienią słonecznik się pojawia - w sensie sypię ziarno słonecznika - no ale jeszcze nie pora! Ale może faktycznie, to próba "wysępienia" ziarenek? No, ale dopiero październik przecież! Inna kwestia, że lato było kiepskie i może trzeba zacząć dokarmiać wcześniej?
        • marta.graca Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 08:20
          We wszystkich poradach dotyczących dokarmiania ptaków piszą, że należy to robić, jak jest śnieg, mróz itd. Wcześniej sobie poradzą.
          wfos.gdansk.pl/dokarmianie-ptakow-kiedy-i-czym/
          • kocynder Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 09:06
            "Wcześniej sobie poradzą."

            Ale może by wolały dożywianie? wink
            • kochamruskieileniwe Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 09:14
              synogarlice są bardzo ciekawskie i towarzyskie (w sensie, jeżeli mają znajomego ludzia, o którym wiedzą, że krzywdy nim nie zrobi, to lubią kręcić się wokół niego)
              Ja mam do nich słabość.
              One łącza się w pary na całe życie. Są łagodne. Młodymi opiekują się wspólnie. Troszczą się o siebie. Jak jedno oddali sie gdzieś dalej - nawołuja się, by sprawdzić, czy wszystko w porządku...
            • marta.graca Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 09:22
              No raczej, po co się męczyć lataniem i szukaniem żarcia, jak można podfrunąć do paśnika? Ja też wolę pizzę i ciacha, niż jarmuż i jaglanki wink
              A potem się widzi gołębie grube jak baryłki i łabędzie chore od karmienia chlebem sad
              • kocynder Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 09:27
                Chlebem nie karmię wcale. Tylko słonecznik. Próbowałam ziarna pszenicy, ale nie powiem co ptaki na to. I zazwyczaj zaczynam dokarmianie w drugiej połowie listopada. Teraz się zastanawiam, bo lato było paskudne i w związku z tym może im być trudniej.
                • marta.graca Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 10:03
                  To nie był przytyk do Ciebie, tylko ogólna wzmianka smile
                  • kocynder Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 14:21
                    Nie odebrałam jako przytyk, tylko z góry uprzedziłam potencjalne zarzuty. smile
                • babcia47 Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 14:35
                  Lato było paskudne dla ludzkich wczasowiczów ale dla przyrody lepsze niż poprzednie. Było więcej wilgoci więc wszystko bujniej rosło zaczynając od traw które mają ziarenka po owoce na drzewach i krzewach. Ja u siebie widzę ogniki, berberysy, ligustr, pigwowce itd wręcz uginające się pod dojrzałymi owocami a w nich są też ziarenka. Tak że spokojnie z dokarmianiem można poczekać do mrozów a nawet do śniegu
                  • dolce-gabanana Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 15:17
                    Chyba zależy gdzie… u mnie (okolice Warszawy) sucho było bardzo. I jednak dość zimno, więc ani wczasowicze, ani przyroda nie byli specjalnie zadowoleni.
              • nenia1 Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 10:47
                marta.graca napisała:

                > No raczej, po co się męczyć lataniem i szukaniem żarcia, jak można podfrunąć do
                > paśnika? Ja też wolę pizzę i ciacha, niż jarmuż i jaglanki wink
                > A potem się widzi gołębie grube jak baryłki i łabędzie chore od karmienia chleb
                > em sad
                >
                tak, karmić pieczywem, szczególnie ptactwo wodne, absolutnie nie wolno. Ptak może nawet umrzeć przy dłuższym karmieniu (może dojść do zatrucia), albo rozwinie się bardzo przykra nieodwracalna deformacja skrzydeł zwłaszcza u młodych łabędzi czy kaczek, tzw. anielskie skrzydło. Niestety mimo tablic informacyjnych ludzie karmią. Jakiś czas temu zwróciłam uwagę dwóm panom karmiącym łabędzia bułką, a facet do mnie "ale to jest bułka z ziarnami!" Ręce opadają...
                • marta.graca Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 10:53
                  Dramat. Ludzie są niereformowalni. Ostatnio na wakacjach widziałam, jak dwójka dzieci karmiła łabędzia bułą- odrywały tak wielkie kawałki, że łabędź później chyba z 10 minut się dławił, bo mu ta bułka utknęła w dziobie. A ludzie jeszcze go nagrywali komórką uncertain
                  • palczak.madagaskarski Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 12:04
                    Dokarmianie ptaków to dość złożony temat. Zwykle mówi się o tym, żeby dokarmiać przy mrozach, i nie przerywać karmienia po jego rozpoczęciu aż do nastania wiosny. Ale pojawiają się zarówno opinie, że można/należy karmić cały rok (uzasadniane tym, że w obecnych czasach ptaki mają ciężko i trzeba je wspomagać), jak i takie, że karmienie w ogóle nie jest ptakom potrzebne, a służy raczej nam, ludziom, jako rozrywka oraz forma zacieśniania więzi z przyrodą. Ja się przychylam ku temu ostatniemu podejściu. Jakkolwiek ptaki obecnie mają ciężko z wielu względów, i jest w tym duża wina człowieka, to nie bardzo da się to naprawić całorocznym dokarmianiem. Jak sypanie słonecznika do karmnika ma pomóc na zanieczyszczenie środowiska, zmiany klimatu, kurczenie się dogodnych miejsc do gniazdowania czy odpoczynku, a nawet na zmniejszoną dostępność różnorodnego (!) pokarmu? Nawet wróbelki, zdeklarowane ziarnojady i popularni karmnikowi goście, swoje młode karmią owadami i innymi bezkręgowcami, i to wcale nie pierwszymi lepszymi, tylko niektóre gatunki owadów mogą być dla nich lepsze niż inne. Przy obecnych zimach nawet dokarmianie zimowe trochę traci sens (gdzie te wielkie i długotrwałe mrozy?). No i wreszcie, spośród wszystkich ptaków żyjących w Polsce przy karmnikach dokarmiamy garstkę gatunków, niekoniecznie tych najrzadszych i zagrożonych. Dokarmianie oczywiście jest przyjemne i wiele osób dalej będzie to robić, nawet jeśli nie uratują w ten sposób ptasich populacji. No i OK, ważne, żeby przy tym nie szkodzić smile Niestety karmienie chlebem i resztkami z obiadu trzyma się mocno, nie wszyscy pamiętają też na przykład o czyszczeniu czy odkażaniu karmników, żeby ze stołówki nie zrobić źródła ptasich epidemii.
                    • nenia1 Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 12:59
                      Tak, ja się nie kryję, po prostu lubię karmić. I wiem, że to robię głównie dla siebie. No może jak kaczorka z uszkodzonym dziobem karmiłam to czułam, że to faktycznie coś mu to daje. Bo był chudy dość mocno, ale ziarna umiał "wtrąbić" mimo uszkodzonego dzioba i wypadającego języka i faktycznie się podpasł, w końcu wydobrzał. Latem jednak staram się wcale nie karmić. Teraz zostawiam kawkom trochę orzechów, ale tak symbolicznie, zimą wieszam dzwonki dla wróbli w krzakach, bo słyszę, że tam buszują jak przechodzę. Nawet młode kurki czy łyski staram się już bardzo rzadko podsypywać ziarnem bo czytałam, że się przyzwyczajają i nie uczą "od starych" zdobywać samodzielnie pożywienia tylko czekają aż człowiek przyniesie.
                    • kocynder Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 14:26
                      Oczywiście, że karmię ptaszory dla własnej przyjemności. I wiem, że zapewne nie te najrzadsze/najcenniejsze. I wiem, że to moje karmienie nie poprawi klimatu, powietrza itd.
                      Dla jasności - karmnik czyszczę i odkażam regularnie, resztek z obiadu ani chleba nie daję. Głównie słonecznik. Ziarnem pszenicy ptaki gardzą, więc nie daję. Nie zapominam też o czystej wodzie do picia. Może to nic bardzo dobrego, ale i chyba nic drastycznie złego? Dokarmianie zaczynam zwykle w drugiej połowie listopada, jak już jest porządnie zimno i nie przerywam do wiosny. Chętnie bym urozmaiciła stołówkę, ale czym?
                      • babcia47 Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 14:52
                        Może zamiast pszenicy podsyp kaszę czyli połamane ziarna. Małym ptaszkom łatwiej będzie je dziobać i łykać. W Dino, niektórych marketach i sklepach zoologicznych widziałam mieszankę ziaren specjalnie do dokarmienia ptaków, za grosze. Chyba tzw kanar dla ptaków domowych też dobry dla dzikusów. Z moich obserwacji zima ptaki chętnie korzystają z owoców na rośliny bach ogrodowych i ja w ten sposób dokarmiam. Na sądziłam sporo krzewów owocujących, może Alan też kiedyś jarzębiny, lubią owoce blog szczu i winobluszczu a owocki potrafiły utrzymać się do niego uosny. Przy okazji mi rozsiewają krzewy i nie tylko ale to przeżyję
                        • palczak.madagaskarski Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 15:31
                          babcia47 napisała:

                          Z moich obserwacji zim
                          > a ptaki chętnie korzystają z owoców na rośliny bach ogrodowych i ja w ten sposó
                          > b dokarmiam. Na sądziłam sporo krzewów owocujących, może Alan też kiedyś jarzęb
                          > iny, lubią owoce blog szczu i winobluszczu a owocki potrafiły utrzymać się do n
                          > iego uosny. Przy okazji mi rozsiewają krzewy i nie tylko ale to przeżyję
                          >

                          I to jest bardzo dobry sposób na pomaganie ptakom. Nie tylko dlatego, że to naturalne i urozmaicone jedzenie, ale w tych krzewach też niektóre z nich mogą założyć gniazdo, ukryć się przed drapieżnikiem, no i mogą tam też żyć owady, które staną się pokarmem dla ptaków owadożernych smile
                          • kocynder Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 16:17
                            Na działce posadziłam rokitnik, głóg, jarzębinę. Ptaki je lubią i "urzędują" całe lato. Ale w mieście takie samowolki niezbyt... sad
                      • dolce-gabanana Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 15:28
                        Dla ptaków, które karmisz, nie jest to nic złego, ale w dłuższej perspektywie dla całego ekosystemu też nic dobrego. Ptaki dokarmiane mnożą są bardziej, nie ma naturalnej selekcji, więc to, co jedzą one w naturze później jest wytrzebione, a to, co żywi się tymi ptakami, mnoży się bardziej. Co prawda w mieście ptaki i tak bardziej polegają na jedzeniu od ludzi, ale na terenach niedawno zurbanizowanych jeszcze jest inaczej.
                        Wiem, że i tak ingerujemy w przyrodę bardzo i to trochę hipokryzja, ale mimo że bardzo lubię swoje ptaszki, staram się je karmić dopiero kiedy leży śnieg, albo jeśli zima jest wyjątkowo długa. Mieszkam w lesie, mam duży ogród, więc mają sporo naturalnego pokarmu typu owoce na krzakach, nasiona krzewów i chwastów itp.

                        U nas idą tylko kule tłuszczowe, słonina i słonecznik. Te gotowe mieszanki dla ptaków zawierają głównie proso i u nas nie cieszyły się powodzeniem. Leżały w karmniku bardzo długo, w końcu wysypalam w lesie, może coś się pożywiło.
                        • babcia47 Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 15:47
                          Nie dokarmiam ptaków poza okresem autentycznych mrozów i zalegającego śniegu który uniemożliwia samodzielne zdobywanie pokarmu. Moim sposobem są odpowiednie nasadzenia pozatym trawkin kosze trzy razy w roku więc same trawy i inne rośliny w nim też dostarczają nasion. Ja mieszkam w ciepłym regionie, nawet bardzo ciepłym jak na Polskę bo latem od lat mam prawie przez całe lato blisko 30 st a w styczniu po kilkanaście na plusie więc najczęściej wogole nie trzeba dokarmiać bo radzą sobie same. Tak bardzo sobie radzą że zima rzadko wogole przylatują do mycia astra mając dość pożywienia na pobliskich polach i w lesie. W okresach silniejszych mrozów wieszam kawałek słoninki na gałęzi dla sikorek bo tego w lesie nie znajdą a widziałam że sroki i wrony też się do niej próbowały dobrać. Przy okazji koty mają co oglądać przez okno
                      • palczak.madagaskarski Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 15:29
                        kocynder napisała:

                        > Oczywiście, że karmię ptaszory dla własnej przyjemności. I wiem, że zapewne nie
                        > te najrzadsze/najcenniejsze. I wiem, że to moje karmienie nie poprawi klimatu,
                        > powietrza itd.
                        > Dla jasności - karmnik czyszczę i odkażam regularnie, resztek z obiadu ani chle
                        > ba nie daję. Głównie słonecznik. Ziarnem pszenicy ptaki gardzą, więc nie daję.
                        > Nie zapominam też o czystej wodzie do picia. Może to nic bardzo dobrego, ale i
                        > chyba nic drastycznie złego? Dokarmianie zaczynam zwykle w drugiej połowie lis
                        > topada, jak już jest porządnie zimno i nie przerywam do wiosny.

                        To się rozumie samo przez się, że ematka dokarmia w sposób właściwy i odpowiedzialny big_grin Super, że dajesz wodę.

                        Chętnie bym uro
                        > zmaiciła stołówkę, ale czym?
                        >

                        Ptakom, w zależności od tego, kogo dokarmiamy, można dawać różne nasiona, orzechy, owoce, gotowane bez soli warzywa... Tutaj np są pomysły:
                        otop.org.pl/ptasie-porady/dokarmianie/czym-i-jak-dokarmiac/
                        Dla sierpówek możesz pokombinować z różnymi ziarnami, może coś im przypasuje bardziej niż pszenica. A jak masz też innych odwiedzających, to może się skuszą na coś z tego, co napisałam wyżej albo co jest w linku.
                        • kocynder Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 16:23
                          Głównie "wizytują" mnie bogatki, troszkę modrych i kowaliki. Z rzadka wróbliszony, czego żałuję, bo bardzo lubię te "miejskie pyskacze".
                          Nie wiem czy dokarmiam właściwie, ja laik. Tyle wiedzy, że lubią słonecznika. wink
                          Popróbuję innych, dzięki za pomysły. smile
    • elinborg Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 07:58
      Drapieżnikowi byłoby trudniej zgarnąć z takiego miejsca, a ptak ma dobre pole do obserwacji.
    • andaba Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 08:11
      Tak jej najwygodniej patrzeć ci w oczy i prosić o żarełko.
    • palczak.madagaskarski Re: Pytanie o ptaki. 02.10.25, 12:00
      Fajna smile Przychylam się do zdania poprzedniczek, że JEJ jest tu właśnie wygodnie big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka