Dodaj do ulubionych

Self- care

07.10.25, 21:15
Co dla siebie robicie w trudnych chwilach oprócz podstaw jak sen, dobre jedzenie, odpoczynek?
Obserwuj wątek
    • piataziuta Re: Self- care 07.10.25, 21:19
      Szukam ukojenia w rutynie - a rutyna u mnie jest tylko sportowa. W pracy nie mam rutyny - ale gdybym miała, taplałabym się w niej.
      • pepsi.only Re: Self- care 07.10.25, 21:37
        O tak. Rutyna, pomaga.
        I rytm,. Tygodniowy rytm w sumie najbardziej mi się sprawdza.

        Ja jestem chaosem i dużo rzeczy robię (i to często robię dużo na raz), dlatego potrzebuję ładu, uporządkowania i podświadomie szukam wyciszenia, gdzie się tylko da. Np. ważna jest uporządkowana przestrzeni wokół mnie, posprzątana, usuwam nadmiar bodźców dookoła. (przykład - telewizora, czy radia w tle nienawidzę!). Szukam oparcia w opanowanym mężu, wolę spokojnych współpracowników, niż z nadmiarem energii.
        Do tego spacery, ogród, jazda samochodem prostą drogą przed siebie, joga. GOTOWANIE I PIECZENIE- coś co mnie uspokaja , a też daje błyskawiczny efekt.
        W trudnej sytuacji jest u mnie dużo smacznego jedzenia big_grin
        • pepsi.only Re: Self- care 07.10.25, 21:38
          I jeszcze rozmowa. Duzo rozmów. Wygadać się, to pomaga.
        • tiarav Re: Self- care 09.10.25, 10:05
          Ja jestem chaosem smile Jest nas wiecej big_grin
          Zaakceptowalam ten stan, ma swoje zalety wink Druga polowka ma inne zalety. Czasem sie zastanawiam jak byloby zyc z druga taka jak ja big_grin
          A Twoje sposoby moglabym przepisac slowo w slowo + kiedys mialam jeszcze mozliwosc jazdy rowerem do/z pracy. Zwlaszcza ten powrot - troche sie zmeczyc, bezmyslnie pedalowac i fizycznie oddalac od pracy bardzo mi dobrze na glowe robil.
          Z jednej strony rutyna i rytm sa mi potrzebne, ale koniecznie przeplatajace sie z wieksza intensywnoscia.
      • taje Re: Self- care 09.10.25, 00:06
        W pracy rutyna przeszkadza. Przynajmniej mnie.
        • gris_gris Re: Self- care 09.10.25, 10:32
          taje napisała:

          > W pracy rutyna przeszkadza. Przynajmniej mnie.
          >
          Mam tak samo.

        • piataziuta Re: Self- care 09.10.25, 10:34
          > W pracy rutyna przeszkadza. Przynajmniej mnie.

          Nie rutyna w pracy, a praca jako rutyna - coś co jest stałe, w miarę przewidywalne, w miarę pewne i dające poczucie stabilności i bezpieczeństwa.



    • primula.alpicola Re: Self- care 07.10.25, 21:20
      Rozmowa z dobrymi ludźmi, co to pocieszą i opiedrolą jak trzeba
      Joga
      Serial
      Książka
      Seks
      Sauna
      Masaż
      Spacer
      Sen
      Muzyka
      Kąpiel
      Cholerny hammam

      Co jak co, ale self care to ja opanowałam na celującą
      • fandorina Re: Self- care 07.10.25, 21:22
        Zapisuję, może coś uda się wdrożyć.
      • marta.graca Re: Self- care 07.10.25, 21:24
        Masz podobne sposoby jak ja! Też opanowałam. Ale jakoś ciągle mi mało wink
      • ekstereso Re: Self- care 07.10.25, 21:27
        Robię to samo. Plus muza.
    • marta.graca Re: Self- care 07.10.25, 21:23
      Medytacja, joga, spacery lub inny ruch, spędzanie czasu w naturze, domowe spa, masaże, szczotkowanie ciała, porozmawianie z kimś życzliwym, przytulenie się.
    • dekoderka Re: Self- care 07.10.25, 21:29
      Uczymy się angielskiego i piszemy na forum 🤣
    • daniela34 Re: Self- care 07.10.25, 21:29
      Z niewymienionych - światło, w sezonie bleh...maniakalnie włączam ciepłe światło- lampki, światełka, nie ograniczam tego do okresu świątecznego.
      • dziunia.z.torunia Re: Self- care 08.10.25, 19:28
        O, też to mam - doświetlam się od jesieni do wiosny
      • trampki-w-kwiatki Re: Self- care 11.01.26, 11:59
        Ja też jestem lampkowa! Klimacik musi być 😁
    • mama-ola Re: Self- care 08.10.25, 15:05
      W trudnych chwilach - to znaczy? Smutek? Herbata, słodycze, kocyk, komórka, i niech nikt do mnie nie mówi (potrzeby zwierzania się komukolwiek nigdy nie odnotowałam). A może problem do rozwiązania? To rozwiązuję, działam, aby go nie było.
    • pffpffpff Re: Self- care 08.10.25, 15:22
      Spie. Dużo śpię, jak mam problem do przepracowania. Najpierw oczywiście nie mogę spać, a potem przychodzi takie odreagowanie i mogę spać kilkanaście godzin.

    • szmytka1 Re: Self- care 08.10.25, 16:34
      Potrzebuję bliskości fizycznej ukochanych osób, dotyku.
    • berdebul Re: Self- care 08.10.25, 16:35
      Rower. Jadę tak daleko jak starczy sił, a później muszę wrócić. Zrobiłam ostatnio setki kilometrów na rowerze, żeby rozładować stres.
    • eliksir_czarodziejski Re: Self- care 08.10.25, 16:51
      Spacer w naturze, najlepiej jak najdłuższy gdzieś w lesie.
    • nenia1 Re: Self- care 08.10.25, 17:36
      to jednak zależy od trudnych chwil. Po śmierci kotów spacer by mi nie pomógł, wtedy czas i bliscy...A tak na co dzień to pomaga robienie tego co lubię i co mnie wycisza, ładuje, uspokaja, czyli najczęściej właśnie spacer.
      Takie "bycie w drodze", pewien rodzaj medytowania w naturze, co wyrobiłam sobie dawno temu uprawiając lekkoatletykę a konkretniej biegając. Najlepiej jak to łączę z kontaktem ze zwierzętami, to może być nawet jakiś podlot sroki po drodze, albo obserwacja wron starających się rozbić orzechy o asfalt, spacery z psami, patrzenie co robi. Na szczęście mam sporo takich miejsc do obserwacji wokół domu i bardzo mnie to wycisza i pozytywnie ładuje. Ogólnie bardziej ruch niż bezruch. No i codzienność bez nadmiernych oczekiwań i z dużą dozą wyrozumiałości.
    • mocca25 Re: Self- care 08.10.25, 19:22
      To zależy na czym ta trudność polega. Ale sen jest dobry.

      Z tym, że moim zdaniem to jest jak witamina C - nie wystarczy brac kiedy się np przeziębiło tylko trzeba jej dostarczać cały czas a nie czekac na trudne chwile.
    • miaumia Re: Self- care 08.10.25, 19:22
      Marzę, bawię się z psem, jeżdżę bez celu losowo, słucham muzyki, przebywam na łonie natury, analizuję, medytuję, rozmawiam z ludźmi, idę do samotni bez światła o dźwięku na 3 dni, śpiewam, tańczę, wchodzę pod koc z książkami i słodyczami, postanawiam coś zrobić innego i realizuję cel, wyprawiam się na mosty, szukam opuszczonych miejsc, gdzie mogę medytować w innym otoczeniu, tworzę nowy projekt, pomagam innym( wtedy czuję radość z ich poprawy), tulę z Łaskotkiem i biegam z Nim, biorę oszałamiająco pachnącą, smaczną kąpiel, zaparzam czekoladę lub napój kawowy, poznaję nowe rzeczy, spaceruję, kupuję sobie jakiś miły drobiazg, a innym coś, co ich ucieszy, wymyślam nowy tekst, kompozycję, stylizację, rolkę na IG.

      Jem kiszonki, kefiry, jogurty, super food, orzechy, grzyby, musy, smoothie, połączenie musi i jogurtu, płatki owsiane, pomidory, sery, winogrona, używam ziół i przypraw.
      Idę do art-klubu spotkać się ze znajomymi, poznać też nowe osoby, jadę porozmawiać w myślach na cmentarz, a potem do lasu.
      Robię coś innego z cyklu DYI( rzecz), wymyślam nowy przepis i coś gotuję czy miksuję.
      wink
      • miaumia Re: Self- care 08.10.25, 19:24
        Musu*
    • dziunia.z.torunia Re: Self- care 08.10.25, 19:27
      Ćwiczę regularnie
      Doszłam do etapu, że gdy nie mam zajęć ruchowych, brakuje mi ich
      Doskonale się czuję choćby po marszu
      Z innych - ale rzadszych - przyjemności: masaże relaksacyjne i spektakle/koncerty, to mnie bardzo energetyzuje i uspokaja jednocześnie
    • hosta_73 Re: Self- care 08.10.25, 19:31
      Zależy ci się dzieje. Czasem potrzebuje spotkać się przy winie z koleżanką. I albo oglądać o problemie, albo wprost przeciwnie. Z reguły wystarczy to co wymieniłaś 🙂
      • hosta_73 Re: Self- care 08.10.25, 19:32
        *pogadać
    • princy-mincy Re: Self- care 09.10.25, 13:53
      Przeklejam co napisalam w watku o depresyjnej pogodzie.

      Jestem bardzo wrażliwa na brak światła, więc muszę się aktywizować.
      Na biurku mam lampę antydepresyjna, dwa razy dziennie się naświetlam (jeszcze nie odpalam).
      Na biurku mam też dyfuzor i używam olejków eterycznych, np pomarańcza, mandarynka - bardzo rześki zapach.
      Intensywny kolor- u mnie fuksja, róż. Niekoniecznie duża część ubioru, ale chociażby apaszka. Dla innych może to być czerwień, turkus.
      Nie lubię jesiennych kolorow- żółci, pomarańczy, brązu, dobijają mnie.
      No i ruch, najlepiej przy żywej muzyce.

      Do tego dodam, co robie w trudnych chwilach- przytulam sie do meza, tule dzieci, ide na jakies dobre, smaczne jedzenie lub masaz, robie sobie kapiel z babelkami i swiecami, ide na dlugi spacer po lesie- oczywiscie nie wszystko jednoczesnie.
      • marta.graca Re: Self- care 09.10.25, 13:56
        Jaki masz model lampy?
        • princy-mincy Re: Self- care 09.10.25, 17:25
          Baurer TL 70
    • jula_na_sportowo Re: Self- care 11.01.26, 11:52
      każdy sport pomaga, ale też trzeba się nauczyć odpoczywać - głowa - na to joga i medytacja polecam
    • trampki-w-kwiatki Re: Self- care 11.01.26, 12:01
      Miłe światło, dobre jedzenie, bliskość ukochanych osób, ciepły koc, sauna, rower, spacer po lesie, kojąca muzyka, gra na instrumencie, porządek w domu.
    • aqua48 Re: Self- care 11.01.26, 12:11
      Spaceruję, spotykam się z przyjaciółmi, czytam, w zależności czy potrzebuję towarzystwa czy nie. W najtrudniejszych momentach po prostu musiałam być poza domem, wśród ludzi..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka