Dodaj do ulubionych

Sara mała reporterka

13.10.25, 09:17
Chodzi o Sarę Małecką-Trzaskoś, tę od Kaczyńskiego i "wolność słowa nie jest dla dzieci" (ewidentnie popłynął z tym tekstem, ale co do zasady rozumiem, że nie chciał z 10latką dyskutować o zakazie aborcji). Na wyborczej duży artykuł o tym, ze Sara "buntuje dzieci" a jej rodzice nękają nauczycieli. Aktualny stan - dwa postępowania, jedno o ograniczenie praw rodzicielskich przeciwko rodzicom, drugie - o zniesławienie przeciwko dyrketorce szkoły i 50 innym osobom (chyba chodzi o rodziców innych dzieci). Rodzice kolegów z klasy żądają przeniesienia Sary do innej klasy, wychowawcy rezygnują, nauczyciele chcą odejść. Ojciec Sary zapewnia, że jej konta na SM prowadzi sam z żoną, dziecko nie ma tam wejścia. W tle - milionowe zasięgi. Z jednej strony dziecko ma prawo realizować swoje pasje, są dziecięcy aktorzy, piosenkarze, była Nela mała reporterka (chyba identyczny model biznesowy). Z drugiej strony - co tam się dzieje? Uprzedzam ematkę że na forum nie jest się anonimowym, a rodzice Sary nie wydają się skąpić na ochronę dobrego imienia smile
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 09:23
      Daj linka smile
      • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 09:24
        trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,32310538,rodzice-nastoletniej-reporterki-oskarzaja-50-osob-ze-szkoly.html?_gl=1*12w2er3*_gcl_au*MTk4MjAzMDQ4Ny4xNzU2NzQ5MjU2LjExNDgxMDkyOS4xNzYwMzM4NTg4LjE3NjAzMzg1ODg.#s=S.MT-K.C-B.2-L.1.duzy
        • heca007 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 09:46
          Dzięki. Warto poczytać komentarze, dużo ciekawych rzeczy można z nich wyczytać o tej rodzinie suspicious Osobiście się nie dziwię rodzicom pozostałych w klasie dzieci... i nauczycielom też. Każdy chce w spokoju się uczyć i pracować w normalnych warunkach. Jak ktoś napisał w komentarzach- sądy są przyzwyczajone do osób pozywających wszystkich za wszystko. I tutaj mamy taki przypadek.
      • taje Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:09
        Tu inny link wpolityce.pl/media/701229-mroczne-watki-historii-z-mala-reporterka-sejmowa
    • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 09:32
      Ojciec Sary zapewnia, że jej konta na SM prowadzi sam z żoną, dziecko nie ma tam wejścia. W tle - milionowe zasięgi....no czyli żadna z niej reporterka.
      Jakie pasje. Ojciec wymyślił sposób na biznes i zwyczajnie zarabia na dziecku
      • anajustina Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 15:57
        Jak ojciec Grety Thundenberg swego czasu.
        • m_incubo Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:03
          Thunberg.
          • anajustina Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 19:45
            Autokorekta. Ciekawe, co miała na myśli - aż sprawdzę.
        • vivi86 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 05:59
          Dokładnie. I cyk, 18stka i ucichło bo już nie ma taniego chwytu "dziecko przemówiło"
          • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 08:02
            Jak ucichło jak ona ciągle gdzieś działa?
            • vivi86 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 22:01
              Dobrze powiedziane-gdzieś. Medialnie jest to zupełnie nie to co kiedyś i to nie jest przypadek.
          • angazetka Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 23:31
            Sprawdzasz czasem wiadomości?
            • vivi86 Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 01:24
              Owszem.
              • angazetka Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 01:35
                To jakoś nieuważnie, bo w ostatnich miesiącach Greta była na świeczniku niemal cały czas.
                • vivi86 Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 06:30
                  Jak szukasz po jej danych to może znajdziesz. Ja przeglądam wiadomości ogólne.
                  • angazetka Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 07:29
                    LOL. Jedź lepiej na wakajki, a nie się głupio upierasz.
                    • vivi86 Re: Sara mała reporterka 16.10.25, 05:27
                      Wyjdź ze swojej banieczki i przewietrz głowę
                  • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 16.10.25, 07:21
                    I umknęła Ci akcja z Izraelem?
                    • vivi86 Re: Sara mała reporterka 17.10.25, 12:43
                      Krótka wzmianka nijak mająca się do niegdysiejszego wyskakiwania z każdej lodówki. Ciekawe czy popiera sama czy tak jej podpowiedzili inni by jeszcze troszkę rozgłosu uszczknąć. Bo i ona nie pisała sama twittow
    • alpepe Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 09:32
      Nie znam, mignęła mi gdzieś Nela, ale o tej nie słyszałam.
      • milva24 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:01
        Nelę to oglądała moja starsza jak była mała, dziewczyna jest już chyba dorosła. O Sarze nie słyszałam.
        • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:49
          Nela jest już na studiach, jedna z jej książek jest lekturą szkolną, lub była. Nela była całym biznesem i jakoś ludzie to łykali, podobnie jak dzieci-piosenkarzy czy dzieci - małych celebrytów (vide Henio Majdan, czyli praca w reklamie od noworodka).
          • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:11
            Nie wszyscy łykali. Wiele osób też było oburzonych.
            • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:27
              Ale książka podpisana przez "Nela mała reporterka" była na liście lektur szkolnych, spotkania autorskie z Nelą były w szkołach. Wydawnictwo "Nela Mała Reporterka" firmowane wizerunkiem dziecka było OK. "Impre Sara" czy jakoś tak Sp. z o.o. nie jest OK. A to jest wg mnie to samo, używanie dziecka do zrobienia popularności produktowi, który w wykonaniu dorosłego by się nie sprzedał.
              • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:33
                Wiesz lekturą była też Oto jest Kasia...
                Ale masz rację, Nela miała niezły PR.
                Z Nela było o tyle inaczej ze nie była znana z nazwiska.
                • 152kk Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 18:35
                  Ale wykorzystywanie dzieci dla robienia kasy/budowania pozycji rodziców (opiekunów) to nie jest wynalazek XXI w. przecież. Internet i sociale to tylko nowe narzędzia.
                  Dobrze jest jeszcze jeśli dziecko ma autentyczny talent i pasję do tego, do czego go opiekunowie hoduj,ą bo zwykle nie czuje się skrzywdzone i przynajmniej zarobi dobrze oraz jak dorośnie to też jeszcze może w tym kierunku się rozwijać. Gorzej, jeśli zostanie przez to okaleczone fizycznie lub psychicznie. Ale to trudno z góry przewidzieć, zanim rodzice w to pójdą i bo po czasie znamy głównie tych, którym się powiodło.
                  Przykład tego, któremu się powiodło kopiuję z wikipedii:
                  "Pierwszy raz Mozart wystąpił publicznie w wieku pięciu lat, we wrześniu 1761 roku biorąc udział w spektaklu (...)z siostrą, kiedy miała 11 lat, mały Wolfgang grywał duety klawesynowe na zasłoniętej jedwabistym materiałem klawiaturze. Ojciec – Leopold Mozart – woził ich po całej Europie, przez co Wolfgang zaczął chorować (...)
          • ichi51e Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 13:37
            Nela przynajmniej pojeździła po świecie za te wypracowania... Tutaj dziecku nawet dostęp do kompa rodzice reglamentują.
            • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 14:37
              Wiesz co akurat dostęp d sieci w tym wieku powinien być regulowany przez opiekuna. Natomiast nie gra tu zakąłdanie dziecku konta na SM przy jednoczesnym braku dostęu tego dziecko do tych tresci...ona się od rówiesników dowiaduje co jej tam wypisują
              • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:30
                A co 11-latki robią na TikToku? Zaniedbanie ze strony rodziców jak mają dostęp do tych treści
                • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:45
                  Grupy jakbyś z księżyca spadła. Masa dzieciaków ma dostęp mimo że nie powinny...
                  • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 21:49
                    Czyli jest masa zaniedbanych dzieci mających niewydolnych rodziców. Więc może powinni się skoncentrować bardziej na dbaniu o własne niż na ich koleżance z klasy
                    • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:54
                      NO zapewne..ale jakby ci...hejt i tak jest. Możesz tupać nogą.
                      Pisałam wielokrotnie - w klasie młodej na 16 dzieci dwoje (2!!!) ma ochronę rodzicielską.
                      Na tekst, że 12latkowie nie powinni mieć TikToka było przewracanie oczami.
                      Też uważam, że to jest rodzaj niedopilnowania dziecka. Ale tak jest. Taka jest rzeczywistość.
                      • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 03:55
                        Ale ja nie twierdzę, że patologia nie ma miejsca tylko nazywam rzecz po imieniu
                        • 152kk Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 08:26
                          Ok, rozumiem, że fajnie się jest poczuć lepiej wytykając innym patologię.
                          Ale akurat w tym wątku jest to kompletnie bez sensu i nie na temat, bo tutaj to szkoła zgłosiła sprawę zaniedbania (a nie rodzice kolegów). Hejtowanie w sieci przez rówieśników to być może jest element "linii obrony" rodziców Sary, idiotyczny moim zdaniem, no ale jak widać niektórzy się nabierają.
                          A twoja propozycja "może powinni się skoncentrować bardziej na dbaniu o własne niż na ich koleżance z klasy" może jest bardzo zgodna z "kto jest bez grzechu", ale jej praktyczne zastosowanie sparaliżowałoby wymiar sprawiedliwości, bo trudno byłoby znaleźć bezgrzesznego świadka (już nie mówiąc o policjantach, prokuratorach, sędziach, adwokatach 🤣🤣)
                          • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:00
                            Nie chodzi o hejtowanie - odniosłam się do tego, że Sara dowiaduje się o zawartości swoich social mediów od rówieśników. To zdecydowanie nie są miejsca w necie i treści dla jej rówieśników
                            • ichi51e Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 12:14
                              To że Sara się dowiaduje o zawartości swoich SM od rowniesnikow jest taka sama prawda jak to ze nie ma dostępu do komputera. Ich te 11latki które siedzą na profilach koleżanki z klasy o polityce
                        • milva24 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:13
                          analoga_niet napisała:

                          > Ale ja nie twierdzę, że patologia nie ma miejsca tylko nazywam rzecz po imieniu
                          >
                          >
                          Bardzo jesteś stanowcza w swoich sądach ale wyzwania rodzicielstwa gdy dzieci wejdą w okres dojrzewania jeszcze przed Tobą. Oczywiście, życzę żeby wszystko przebiegało tak jak się tego spodziewasz ale różnie to może być (moja starsza w wieku 14 lat sobie kontrolę rodzicielską usunęła).
                          • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:53
                            Czekalam na to „jeszcze zobaczysz” 😀 Ileż to już rzeczy miałam zobaczyć przez te ponad 8 lat i nadal nic.
                            A stanowczość w sądach to nic złego - to chyba normalne, że dojrzały człowiek ma pewne poglądy przemyślane i ugruntowane.
                            • milva24 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:02
                              analoga_niet napisała:

                              > Czekalam na to „jeszcze zobaczysz” 😀 Ileż to już rzeczy miałam zobaczyć przez
                              > te ponad 8 lat i nadal nic.
                              >

                              No cóż, mnie to też ktoś parę lat temu napisał i tez się oburzyłam big_grin Nie pamiętam, kto to był ale miał rację. Okres dojrzewania przeczołguje nie tylko dzieci ale pośrednio też rodziców.
                              • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:08
                                I tak szczerze - pomogło Ci jakoś to straszenie? Jaka ono ma funkcję?
                                Poza tym ja nie napisałam nigdzie, że moje dzieci tego na pewno nie zrobią. Napisałam tylko, że to zaniedbanie. A przecież mnie też się może zdarzyć dopuszczenie się zaniedbania. Tylko to nie zmienia istoty rzeczy. Nie każdy ma potrzebę mówienia, że u niego to zupełnie inna sytuacja.
                                • 152kk Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:27
                                  Ale my nie wiemy, czy te dzieci, które jej to przekazywały, to dowiedziały się bezpośrednio (bo wchodzą na te sociale do których nie powinny mieć dostępu), czy może po prostu przekazują to, czego dowiedziały się od dorosłych, starszego rodzeństwa, kolegów.
                                  Zresztą to, czy inne dzieci mają dostęp do nieodpowiednich treści, nie ma związku z tematem, którym jest Sara i jej rodzice oraz ich (zaistniałe lub nie) błędy wychowawcze/zaniedbania. Jaki zatem masz powód żeby wrzucać tu swoją opinię na temat innych błędów wychowawczych, jakie (być może) popełniają inni rodzice? Poza chęcią podkreślenia, że jesteś lepsza, nie to, co taka patologia?
                                  • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:35
                                    Odniosłam się do tego co napisała Hanusina „ ona się od rówiesników dowiaduje co jej tam wypisują”. Jeśli Hanusina pisze nieprawdę to już nie do mnie pretensje.
                                    A powód wrzucania opinii jest taki, że to forum, tu się dyskutuje i wyraża opinie.
                                    • 152kk Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 15:04
                                      I z tego fragmentu wpisanego przez hanusinę (która zapewne nie jest jej osobistym "kłamstwem", jak to życzliwie określasz, tylko cytatem lub odniesieniem się do jakieś treści z zlinkowanych artykułów) wywnioskowałaś, że rówieśnicy coś robią na tik toku, a ich rodzice to patologia? No to jest gruba nadinterpretacja jednak, chyba teraz to widzisz?
                                      Oczywiście że możesz wrzucać sobie dowolne opinie, ja ci tylko zwracam uwagę, że ta akurat jest od czapy (i wcale nie dlatego, że się z nią nie zgadzam, tylko dlatego - że jest nie na temat).
                                      • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 15:14
                                        Jeśli dwunastolatka dowiaduje się o treściach, które jej rodzice wrzucają na tiktoka od swoich rówieśników to znaczy, że ci rówieśnicy mają dostęp do treści do których nie powinni - to jest moja opinia i ją podtrzymuję. A to, że w wątkach pojawiają się tematy poboczne to nic dziwnego
                                        • 152kk Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 07:07
                                          Są, czyli nie wiedząc co konkretnie ci rówieśnicy mówili, skąd mieli wiedzę na ten temat (kto im ja przekazał, w jaki sposób) uważasz, że ok jest założenie, że te dzieciaki mają niekontrolowany dostęp do nieodpowiednich więc ich rodzice to patologia.
                                          Ja nie uważam, że wyrażanie takich opinii w sytuacji, gdy nic konkretnego nie wiemy, to stanowczość w poglądach. Moim zdaniem to niedojrzałe popisywanie się.
                                          • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 08:36
                                            To ciekawe, że akurat Ty piszesz, że wyrażanie opinii kiedy się nic konkretnego nie wie to niedojrzałe popisywanie się…
                                            Jakbyś nie zauważyła, użyłam w mojej wypowiedzi słowa „jeśli”, co wyraża warunkowość
                                            • 152kk Re: Sara mała reporterka 16.10.25, 09:28
                                              Zanim użyłaś słowa "jeśli" dużo wcześniej określilaś rodziców (czy rodziny) kolegów Sary jako patologię i tam "jeśli" nie było, zresztą "jeśli" w ogo9le nie odnosi się w twojej wypowiedzi do wątpliwości co do tego, na co ci rodzice pozwalają / dopuszczają (dostęp do nieodpowiednich treści), tylko znajduje się przed: "Sara dowiaduje się".
                                              Zatem - jeśli nadal twierdzisz, w porządku było nazywanie patologią ludzi l, o których nic nie wiesz, to po prostu nie potrafisz przyznać się do błędu lub takie twoje wpisy o "patologii" są po to, żeby zwrócić na siebie uwagę byciem kontrowersyjną.
                                              Ja ciebie nigdy nie nazwałam patologią ani żadnym innym obraźliwym określeniem, więc argument ad personam kompletnie nie trafiony.
                                              • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 16.10.25, 09:36
                                                Nie nazwałaś mnie patologią tylko bez żadnej wiedzy o sprawie napisałaś, że zostawiłam faceta bo mi się zachwiało poszukać kogoś atrakcyjniejszego do seksu. I jeszcze kilka innych równej miłych słów o moich kompleksach, samoocenie i wykorzystaniu partnera.
                                                I podtrzymuję moją opinię, że „jeśli Sara dowiaduje się o zawartości zawartości swoich social mediów” to te dzieci mają dostęp do treści, do których dostępu mieć nie powinny. Jeśli natomiast nie jest to prawda to oczywiście druga część zdania nie ma tu zastosowania
                              • trampki-w-kwiatki Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:30
                                Ja też nie mówię, że uda mi się utrzymać dziecko z dala od pewnych treści w internecie, gdy będzie nastolatką. Niemniej wychowuję córkę z dala od nadmiaru elektroniki. Przez 8 lat nie miała dostępu do tabletu czy telefonu w ogóle, dostała telefon gdy zaczęła sama wracać ze szkoły i spędzać sama czas w domu. W tej chwili w aplikacjach ma tylko tabliczkę mnożenia i język angielski). Dostęp do TV też ma dość mocno ograniczony (2-3 razy w tygodniu, krótko).
                                I odkąd skończyła rok słyszałam "zobaczysz jak skończy dwa lata/ jak pójdzie do przedszkola /jak pójdzie do szkoły". Słyszałam, że będzie wykluczona, bo nie zna popularnych bajek/seriali /postaci z gier.
                                Póki co jakoś jej to nie interesuje.
                                No i słyszę teraz "zobaczysz, jak będzie nastolatką". Fakt, zobaczę. Mam nadzieję, że będzie miała już do tego czasu wdrukowane inne formy spędzania czasu i inne źródła dopaminy.
                                • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 11:58
                                  trampki ale pójdzie do koleżanek i tam zobaczy tiktoka u koleżanek. I na to wpływu nie masz.
                                  Tu nie chodzi o to ze wy na pewno odpuscicie i dacie wszystko...tylko, to ze coś działa na latka nie znaczy ze zadziała na 13latka ( bo nie zadziała). A Gruu ma takie życzeniowe myślenie.
                                  Prawda jest taka ze dziecko do 12 roku życia jest bardzo łatwe w obsłudze smile
                                  • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 12:09
                                    Są środowiska, w których o dzieci się dba i koleżanki też nie mają tiktoka. Tak samo jak jest niewielkie ryzyko, że pójdzie do koleżanki i zastanie libację.
                            • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 11:54
                              Przez 8 lat?? MOwisz o dzieciach przedszkolnych i wczesnoszkonych? Co takiego miałaś zobaczyć?
                              • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 12:07
                                Ja miałam zobaczyć, że się nie da dziecka wychowywać bez tabletu i telefonu, a już na pewno więcej niż jednego, a już tak na pewno na pewno więcej niż jednego w czasie pandemii 😀 I miałam tak jak trampki zobaczyć biednego wykluczonego malucha, który nie zna bajek. Miałam też zobaczyć cyfrowego analfabetę, który w szkole będzie odstawał od rówieśników pod względem umiejętności. Byłam też straszona buntami, histeriami i licznymi problemami w każdej możliwej dziedzinie życia. Jak również miałam zobaczyć że mając dzieci i nie mając samochodu nigdy nie wyjadę poza osiedle i mogę zapomnieć o wakacjach. W zasadzie o większości moich planów zamiast życzliwego „powodzenia” słyszałam „jeszcze zobaczysz”. Czemu ma służyć takie podcinanie skrzydeł, to nie wiem.
                                • magdulecp Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 17:43
                                  Ty masz jeszcze małe dzieci. Dopóki są małe to jest lajcik. Ale dzieci rosną i no niestety, ale wpływ matki jest coraz mniejszy, a już wszelkie zakazy skutkuja buntem. Doskonale pamiętam jak mi matka zabraniała czytać brawo i jak bardzo źle się z tym czułam. Tak, odstawałam od rówieśników. I pamiętam też jak dostałam świetna książkę o nastolatkach Hanny Bakuły od kuzyna w prezencie, ale matka uznała, że to nie dla dzieci. Byłam zwyczajnie zacofana. Także owszem kontrola tak, ale ogłupienie nie.
                                  • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 17:50
                                    Ogłupiałym to trzeba być, żeby dawać dziesięciolatkom dostęp do tiktoka. I nie porównuj książki dla nastolatków do ścieku, w którym są naprawdę drastyczne treści
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 07:16
                                    magdulecp napisała:

                                    > . Także owszem kontrola
                                    > tak, ale ogłupienie nie.

                                    Brak dostępu do tik - toka to nie jest ogłupienie.
                                    Wręcz przeciwnie.
                                    • ewa.ewartxxxx Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 13:05
                                      trampki-w-kwiatki napisała:

                                      >
                                      >
                                      > Brak dostępu do tik - toka to nie jest ogłupienie.
                                      > Wręcz przeciwnie.
                                      teoretycznie masz racje ale corka niestety bedzie dziwadłem czy tego chcesz czy nie-dzisiaj praktycznie caly swiat przeniosl sie do neta (ty tez siedzisz dosc czesto na emamie xd ) wiec ludzie demonstracyjnie ignorujacy ten fakt miewaja przeyebane
                                      • trampki-w-kwiatki Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 13:35
                                        Ja nigdzie nie napisałam, że zabronię jej dostępu do internetu. Czasem szukamy informacji o jakichś zwierzętach, albo instrukcji jak coś się wykonuje. Natomiast tik tok to nie jest źródło informacji, a nie powinien stanowić rozrywki dla dziecka w jej wieku.
                                      • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 15.10.25, 14:07
                                        Są środowiska w których dominują rodzice myślący i zadbane dziecko bez dostępu do patologicznych treści nie odstaje.
    • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:06
      Nela mała reporterka była absolutnie niekontrowersyjna, nie mieszała się w politykę i mocno chroniono jej prywatność, więc to jednak zupełnie coś innego
      • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:55
        w jakim sensie chroniono prywatność? przecież jeździła na spotkania autorskie, udzielała wywiadów, publikowała filmy itp. Wizerunek Neli był absolutnie publiczny. Natomiast nie było konfliktu w szkole i tutaj jest dla mnie clou tej sprawy. Bo ile społeczeństwo i szkoły gładko przechodzą do porządku dziennego nad małą reporterką od zwierzątek i przyrody (bez kontrowersji klimatycznych), a tyle mała reporterka od polityki już nie. Dlaczego można eksploatować dziecko żeby promowało filmy przyrodnicze rodziców, ale nie można eksploatować dziecka, żeby promowało wywiady z politykami robione przez ojca? Czy to jest hipokryzja, czy istotna rożnica? Dla mnie hipokryzja, z tym że ja uważam, że albo zakazane powinno być równiez to, co robi Małgorzata Rozenek swoim dzieciom, albo Sara może sobie udawać dziennikarkę polityczną.
        • 35wcieniu Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:03
          Może sobie udawać ale chyba jest dość oczywiste że konflikty z całą klasą (z tego co czytam w komentarzach to już jest trzecia szkoła) nie są wynikiem tego że udaje dziennikarkę.
          Ma prostu totalnie toksycznych rodziców, taka patologia w białych rękawiczkach, którzy jej robią krzywdę konfliktując z otoczeniem.
        • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:10
          Tam szkoła zgłosiła sprawę do sądu rodzinnego niezależnie od "działaności politycznej tego dziecka", przecież to sprawdzono
          Dzieciak jest w 3 klasie i 3 razy szkołę zmieniał. Chyba za bardzo łykasz co mówi ten tatuś. Swoją drogą o swoim wykstzałceniu też chyba nakłamał bo matura zdana dopiero w 2022 roku a on już 2 kierunki ma pokonczone, w tym jeden na Sorbonie
          • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:29
            a to fakt, że wywiady z ojcem Sary jeżą włos na głowie. I fakt, że raczej nie zabawa w dziennikarkę jest źródłem konfliktu w szkole. Ale tak jest to prezentowane - że szkoła nie toleruje aktywności Sary, a zarzut wobec niej - że "buntuje dzieci".
            • 35wcieniu Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:34
              Może i buntuje, ale to i tak wynik pierdoln*ęcia rodziców. Pewnie się tyle w domu nasłucha że niespecjalnie jest w stanie wyjść poza to i przenosi to do kontaktów z rówieśnikami.
          • ichi51e Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 13:38
            Jak ma 12 lat to raczej nie jest w 3 klasie jak nie patrzec
            • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 14:37
              Ma 11
              • ichi51e Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:35
                Ur lipiec 2013 czyli obecnie ma 12.
            • asia_i_p1 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 21:05
              Jeżeli ma orzeczenie, mogła być rok odroczona i rok mieć przedłużony etap edukacyjny, to z dziewięciu zrobi ci się 11.
        • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:02
          Wizerunek tak, ale nie było chyba nawet informacji o jej nazwisku, nie było wiadomo gdzie mieszka sito. Też były trochę inne czasy pod względem poziomu rozwoju mediów.
          I jednak tematyka ma znaczenie, tak samo jak jest różnica czy mały piosenkarz śpiewa piosenki dla dzieci czy rapuje żeby wypuścili jego ojca z więzienia
        • 152kk Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:14
          Moim zdaniem, chociaż w ogóle jestem bardzo negatywnie nastawiona do pracy dzieci (a to wszystko uważam za pracę skoro przynosi dochód i to niemały), to jednak jest różnica.
          Nela zajmowała się ( czy też była popychana do tego przez rodziców) tematami, które była w stanie zrozumieć, zainteresować się nimi naprawdę bo były one skierowane i możliwe do zrozumienia dla jej kategorii wiekowej. Sara jest wpychana w środowisko polityki, które samo w sobie nie jest odpowiednie dla dzieci, bo jest pełne cynizmu i wątpliwych etycznie postaw i postępków. A żeby prościej napisać: w ogóle jestem przeciwna publikowaniu w sieci zdjęć dzieci bo dzieci nie mogą wyrazić świadomej zgody. Ale czym innym są zdjęcia z zawodów sportowych, imprez kulturalnych w których uczestniczy samo dziecko.lub jego rówiesnicy (lub przynajmniej są kibicami, widzami) itp, a czym innym zdjęcia z wieców politycznych. Czym innym reklamowanie zabawek dla dzieci czy ubranek produkowanych dla dzieci przez mamusię i tatusia, a czym innym promowanie przez dziecko (takich czy innych) poglądów politycznych rodziców.
          • trampki-w-kwiatki Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:32
            Też mi się działania jej rodziców wydają obrzydliwe. Zresztą, nie od dziś wiadomo, że polityka jest pełna psychopatów. Pchać w to szambo dziecko, to jest po prostu zbrodnia 🙄
    • alpepe Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:11
      Doczytałam, szkoda dziecka, "pierdolniętych rodziców ma, aaaa".
      • heca007 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:19
        Skoro tatuś pozwał w szkole kogo się dało to ten dzieciak jest zupełnie sam. Nie sądzę, żeby pozwani rodzice pozwalali się swoim dzieciom z nią spotykać tongue_out Nie sądzę też, że jakakolwiek inna klasa lub szkoła przyjmie do siebie tą dziewczynkę z otwartymi rekami tongue_out
        • lauren6 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:44
          Oby sąd rodzinny nie olał sprawy. Dziewczynka zasługuje na normalne dzieciństwo. Dziecko nie jest własnością rodziców.
          • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:57
            sprawa w sądzie potrwa niechby dwa lata (to chyba krótko). W tym wieku to jest kosmos i przepaść w rozwoju, więc z punktu widzenia Sary, to już jej można i należy współczuć.
        • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 10:54
          Tak szkoła wystąpiła do sądu rodzinnego. oby się dobrze rodzinie przyjrzeli
        • swinka-morska Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:08
          heca007 napisała:

          > Skoro tatuś pozwał w szkole kogo się dało to ten dzieciak jest zupełnie sam. N
          > ie sądzę, żeby pozwani rodzice pozwalali się swoim dzieciom z nią spotykać tongue_out N
          > ie sądzę też, że jakakolwiek inna klasa lub szkoła przyjmie do siebie tą dziewc
          > zynkę z otwartymi rekami tongue_out

          To jest ten moment kiedy na szkołę rejonową pada strach, bo będą musieli przyjąć...
      • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:00
        Dzieciak w 3 lata zmienił 3 razy szkołę. Prywatna rozwiązała z rodzicami umowe. Wczesniejsza zgłosiłą rodziców do sądu rodzinnego. Biorąc pod uwagę, że żeby szkoła zgłosiła coś takiego musi się dużo zadziać...t musiało być grubo
    • amarantha Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:03
      Od samego początku działalności tego dziecka i wypowiedzi rodziców było widać, że starzy są pierdol.nięci. A co się swego czasu emamunie pobrandzlowały oburzeniem, że Kaczyński nie chciał wchodzić w interakcje z manipulowaną przez tatusia "dziennikarką", to ich.
      • eulaliazdomu Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:17
        Kaczyński to stary wyjadacz. Nie będzie się certolił, nie będzie mizdrzył ani bawił w grzeczności. Jak trzeba, to przywali prosto w punkt, bez ceregieli. Tu nie ma miejsca na miękką grę — to jest polityka, nie przedszkole.
        • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:28
          Akurat wtedy odpowiedział jej dobrze. Aborcja to nie są tematy dla dzieci latających z mikrofonami. Takie tematy z dziećmi w jej wieku rodzice powinni poruszać z dzieckiem w domu.
          • sjanna Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 14:27
            Słusznie, słusznie.....Aborcja to również nie jest temat dla panów nie odróżniających polucji od owulacji, porodu od połogu, owulacji od menstruacji, ewolucji od ewaluacji... Dlaczego ah dlaczego uważają, że im wolno?
            • danaide2.0 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 14:42
              I libacji od kolacji!
              • 1matka-polka Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 15:10
                danaide2.0 napisała:

                > I libacji od kolacji!


                O!
        • bene_gesserit Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 07:01
          eulaliazdomu napisała:

          > Kaczyński to stary wyjadacz. Nie będzie się certolił, nie będzie mizdrzył ani b
          > awił w grzeczności. Jak trzeba, to przywali prosto w punkt, bez ceregieli. Tu n
          > ie ma miejsca na miękką grę — to jest polityka, nie przedszkole.

          Przywalenie, nawet metaforyczne, dziecku, to istotnie powód do chwały.

          Ci naiwniacy nadal ci placą? Jeśli także to nieziemscy z nich frajerzy
      • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:21
        Kaczyński powinien potrafić wejść w interakcje z dzieckiem, a nie okazywać mu pogardę.
        • 35wcieniu Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:42
          Dlaczego powinien potrafić?
          Przy całej niechęci do "jego osoby"- nie uważam że ktoś kto na co dzień nie ma styczności z dziećmi powinien potrafić wchodzić w interakcję.
          Przy czym nie bronie tego co powiedział, bo powiedział nonsens i to jest oczywiste.
          • iwoniaw Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:50
            35wcieniu napisał(a):

            > Dlaczego powinien potrafić?

            Bo jest doroslym prominentnym politykiem z ambicjami urządzania świata i życia nam wszystkim. Zatem owszem, powinien potrafić się znaleźć z dzieckiem, żulem, przeciwnikiem politycznym, drażliwym tematem, krewkim emerytem itd, a jeśli tego nie potrafi, to owszem, publika ma prawo wyrazic krytykę i to niekoniecznie łagodną.
            • tt-tka Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:59
              Nie zgadzam sie, dziecko do lat 13 - nieprzypadkowo psychologowie te wlasnie granice wieku ustalili i popieraja - to nie jest ktos, kto moze wystepowac w charakterze reportera. Zwlaszcza gdy jest czyims awatarem, nie samodzielnym rozmowca.
              • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:07
                Ale to nadal nie znaczy, że nie można czy nie należy wejść z nim w interakcję, tego zdaje się żaden psycholog nie zakazał.
                • tt-tka Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:19
                  cegehana napisała:

                  > Ale to nadal nie znaczy, że nie można czy nie należy wejść z nim w interakcję,
                  > tego zdaje się żaden psycholog nie zakazał.


                  Mozna. Ale NIE wtedy, gdy dziecko wyobraza sobie, ze pracuje i wyobraza sobie, ze jest dziennikarzem.
                  • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 19:41
                    A kto tak powiedział? Jakiś psycholog rozwojowy czy Jarosław Kaczyński?
                    • tt-tka Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:59
                      cegehana napisała:

                      > A kto tak powiedział? Jakiś psycholog rozwojowy czy Jarosław Kaczyński?



                      a zajrzyj moze do linkow w watku, co ? tak, psycholog rozwojowy i bynajmniej nie entuzjasta Kaczynskiego
            • ichi51e Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:59
              Po tych zdarzeniach zmieniono regulamin sejmu i obecnie na terenie tej szacownej instytucji z dzieckiem należy rozmawiać jak z człowiekiem adekwatnie do wieku 🤣
          • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:06
            Dlatego, ze jest posłem, sejm to jego praca, bierze za to pieniądze. Tak samo jak powinien umieć wejść w interakcje z przedstawicielami LGBT, Żydów, niepełnosprawnych i tak ogólnie to każdego niezależnie od tego co sobie prywatnie myśli o danej grupie. Pewnie najchętniej wybrałby sobie samych dziennikarzy, ze swojej bańki (jak to zresztą nieraz robił na spotkaniach z wyborcami).
            • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:47
              Wejść w interakcję z dzieckiem na na poziomie adekwatnym do wieku dziecka można umieć, ale obowiązku nie ma. Politycy rozmawiają z dorosłymi i z nimi powinni umieć rozmawiać. W szkołach nie można prowadzić działalności politycznej, więc kiedy i po co mieliby o polityce z dziećmi rozmawiać? I akurat o aborcji? Gdyby pytała jeszcze o coś, co dotyczy dzieci i poznawczo jest w zasiągu 11-latki. O potrzebach osób niepełnosprawnych też rozmawia się z ich opiekunami, a nie pyta dziecko z ZD jak ocenia dostęp do rehabilitacji.
              • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 19:45
                A kto powiedział, że rozmawiają z dorosłymi? Bo ja nieraz widzę jak ochoczo pozują z dziećmi kiedy mają kampanię, a rozmowa jest poniżej ich godności czy co? Tak, nawet dziecko ZD zasługuje na interakcję.
                • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:06
                  Rozmowa o aborcji z 11-lastolatką udającą dziennikarkę? No jednak nie. Między interakcją na poziomie dziecka a rozmawianiem o aborcji jest przepaść, dziecko w tym wieku nie ma zdania, może mieć wdrukowane zdanie rodziców, bo własna opinia ani na poziomie zdroworozsądkowym ani emocjonalnym jest nieosiągalna. Z dzieckiem z ZD też można wejść w interakcję, ale nie w dyskusję o opiece instytucjonalnej.
                  • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:15
                    No więc on nie chciał wejść nawet w interakcję na poziomie dziecka. W myśl zasady że ryby i dzieci głosu nie mają.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:51
                      Na poziomie dziecka o aborcji? On jest chamem, można ją było spławić kulturalniej, ale nadal spławić, bo nie jest partnerką do takiej rozmowy.
                      • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:59
                        No więc nie spławił jej kulturalniej, nie wyjaśnił też potem w rozmowie np. z jakimś dorosłym dziennikarzem albo w swoich mediach społecznościowych, jakie ma poglądy i czemu wzdryga się przed wygloszeniem ich przed dzieckiem. Miał naprawdę sporo możliwości między gwałceniem dziecka przez uszy a chamskim lekceważeniem.
                        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 21:22
                          No już bez przesady, nie powiedział jej przecież "spieprzaj, bachorze".
                        • taje Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 21:35
                          Kulturalny może nie był (ale czy w ogóle jest?), ale rozumiem niechęć do roztrząsania kwestii aborcji z jedenastolatką. Przecież jedenastoletnie dziecko to nie jest partner do rozmowy na taki temat.
                          • tt-tka Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 21:50
                            11-letnie dziecko przede wszystkim nie powinno byc traktowane jak dziennikarz, bo nim nie jest. Tak samo jak nie pozwolilabym prowadzic 11-latkowi, nawet gdyby uwazal, ze jest kierowca ani tropic przestepcy, chocby uwazal, ze jest urodzonym detektywem (i to mimo ze zaczytywalam sie Markiem Piegusem).
                            • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 21:57
                              Tylko, że tu nie chodzi o traktowanie jej jak dziennikarza tylko o interakcję w ogóle. Spektrum możliwych zachowań było spore.
                              • tt-tka Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:25
                                cegehana napisała:

                                > Tylko, że tu nie chodzi o traktowanie jej jak dziennikarza tylko o interakcję w
                                > ogóle. Spektrum możliwych zachowań było spore.

                                Nie toleruje dzieci w miejscu pracy. W interakcje z dziecmi moge wchodzic gdzie indziej.
                                • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:31
                                  Jesteś posłem?
                                  • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 00:03
                                    Poseł też może uważać, że w Sejmie nie jest po to, żeby zabawiać dzieci, a przecież wg ojca to zabawa i rozwijanie zainteresowań. Tak jak dzieci nie asystują na sali operacyjnej, bo chcą kiedyś być lekarzem, nie robią nalotów na dilerów narkotykowych, bo chcą być takimi policjantami jak w filmach, tak samo nie powinny łazić z mikrofonem po Sejmie.
                                  • tt-tka Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 08:24
                                    cegehana napisała:

                                    > Jesteś posłem?


                                    Jesli juz, to poslanka. Nie jestem. Dzieci w pracy nadal nie toleruje.
                                  • arwena_111 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:17
                                    Pokaż, który punkt w obowiązkach posła/senatora mówi, że ma obowiązek wchodzić w interakcje z dzieckiem?
                                    • ichi51e Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:24
                                      Sara miała oficjalną akredytację dziennikarską więc z punktu widzenia tam pracujących była dziennikarzem. Jej wiek nie ma tu nic do rzeczy. Sami dali jej prawo pytać (i sobie obowiązek odpowiadać) przyznając jej akredytację.
                                      • tt-tka Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:37
                                        ichi51e napisała:

                                        > Sara miała oficjalną akredytację dziennikarską więc z punktu widzenia tam pracu
                                        > jących była dziennikarzem. Jej wiek nie ma tu nic do rzeczy. Sami dali jej praw
                                        > o pytać (i sobie obowiązek odpowiadać) przyznając jej akredytację.
                                        >

                                        Wiesz, ze prawo zabrania pracy 12-latkow ?
                                        ten balwan, ktory dal akredytacje, powinien poleciec na zbity pysk

                                        a jezeli dal akredytacje na zasadzie "niech sie dziecko bawi/uprawia hobby" to powtarzam, niech sie idzie bawic/uprawiac hobby gdzie indziej
                                        • ichi51e Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:50
                                          Ale żeby mieć akredytację dziennikarską nie trzeba mieć działalności. Ona przecież nie pracuje w rozumieniu kodeksu pracy tylko ma hobby.

                                          Winny faktycznie gość który uznał że danie dziecku akredytacji jest urocze zabawne i nie będzie miało żadnych konsekwencji. Życie powiedziało sprawdzam. Akredytację cofnęli i dzieciak już w sejmie nikogo o nic nie zapyta.
                                      • arwena_111 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 11:39
                                        No jednak nie. Jak dasz akredytację małpie to też będzie dziennikarzem? Ten kto dał akredytacje temu dziecku, powinien wylecieć w trybie natychmiastowym.
                              • arwena_111 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:16
                                A wyjaśnisz mi po co? On tam nie jest (tak jak i inni posłowie) aby zabawiać 11 letnie dziecko. W życiu bym nie rozmawiała z obcym dzieckiem, które mnie zaczepia w pracy. A już na pewno nie tłumaczyłabym się nikomu dlaczego nie rozmawiam. Bo UWAGA - to nie wchodzi w zakres moich obowiązków.
                                Z posłami jest podobnie. To nie są niańki dla dzieci.
        • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 18:33
          To dziecko wogole nie powinno zostać wpuszczone do sejmu i latać jak rasowa dziennikarka. Od tego zacznijmy. Politycy w pracy to nie pani ma świetlicy.
          • milva24 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:03
            magdulecp napisała:

            > To dziecko wogole nie powinno zostać wpuszczone do sejmu i latać jak rasowa dzi
            > ennikarka.

            Zgadzam się.
            • misiamama Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 11:51
              owszem, tzn. jak najbardziej mogła dostać akredytację na Sejm Dzieci i Młodzieży. I z tego wydarzenia zrobić relacje, wywiady i co tak jeszcze. Ale jak doskonale wiemy, nie o to chodziło rodzicom, żeby się Sara obyła, czegoś nauczyła, czy pobawiła z mikrofonem i kamerą.
    • furiatka_wariatka Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:14
      Ktoś czytał ten artykuł i może streścić, co tam się wyprawia w tej szkole? Nie mam dostępu. Co to znaczy, że buntuje dzieci i dlaczego pozywają rodziców z klasy, i czemu ta nieszczęsną wychowawczyni się zwolniła? Może Sara olewa szkole, a rodzice oczekują, że szkoła wszystko zaliczy?
      Niech się przeniosą do szkoły w chmurze.
      Nela mała reporterka chyba chodziła do brytyjskiej szkoły, a teraz to już na studiach jest w Finlandii.
      • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:34
        nie wiadomo, co to znaczy "buntuje dzieci". Może chodzi o dyskusje na tematy polityczne, aczkolwiek wątpię, żeby dzieci 10-11 letnie były tym aż tak żywotnie zainteresowane. Nauczyciele nie chcą pracować z klasą, ponieważ rodzice zalewają ich skargami, pytaniami, wszystko kwestionują. Rodzice Sary pozywają innych rodziców o zniesławienie, polegające na skierowaniu pisma do kuratorium, podpisanego przez dyrekcję i własnie innych rodziców , w którym to piśmie znalazły się sformułowania nieprawdziwe i zniesławiające. O co dokładnie chodzi - nie wiadomo.
      • kochamruskieileniwe Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:54
        Tu masz z innego portalu.
        www.wirtualnemedia.pl/spor-wokol-12-latki-ktora-nadawala-z-sejmu-szkola-chce-ograniczenia-praw-rodzicielskich,7210335720520640a

        Onet równiez porusza ten temat
        www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/spor-wokol-12-letniej-dziennikarki-sary-wzajemne-pozwy-szkoly-i-rodzicow/f76pqk4,2b83378a
      • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:13
        Z tego, co udało mi się wywnioskować, to np. przekonuje dzieci o niekompetencji kadry w sposób inny niż nauczycieli oceniają dzieci. I ok, ja wiem, że nauczyciele są różni, wiem, że dzieci o nauczycielach rozmawiają między sobą, nie wiem tylko, czy 12-latka jest w stanie te kompetencje ocenić, zwłaszcza, że szkoły zmienia częściej niż niektórzy skarpetki. Poza tym, w normalnym układzie dzieci zazwyczaj wymieniają się opiniami, ale rzadko jedno próbuje narzucić swoja opinię o nauczycielu całej klasie.
    • majaa Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:22
      Tacy rodzice, a w tym przypadku szczególnie tatusiek, powinni słono zapłacić za to, co robią swojemu dziecku. Oczekuję, że prokuratura i sąd wreszcie skutecznie dobierze im się do doopy.
      Postawa tych KO-skich polityków też woła o pomstę do nieba. Goowno ich obchodzi dobro tego dziecka, najważniejsze, że mogą się przypierniczyć do Kaczyńskiego, bo mu się coś niefortunnie wyrwało. Ale za to nie mają najmniejszego problemu z tym, że sami wciągają tego dzieciaka w swoje brudne polityczne gierki i że ta dziewczynka może za to drogo zapłacić swoją psychiką, o czym już trąbią specjaliści.
      To jest zwyczajnie obrzydliwe i wręcz przerażające, że ludzie dla własnych interesów nie mają żadnych oporów moralnych już nawet i względem dziecka🤮
      • alpepe Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:33
        Przeceniasz intelekt tych ludzi. Oni nie zastanowili się, z kim mają do czynienia, nie analizują pod kątem pedagogicznym.
      • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 11:39
        ogarnij się, Kaczyński jest najmniej istotny w tej sprawie. Ojciec dziewczynki jest bardzo kontrowersyjny, możliwe że ma problemy psychiczne (nie wiem i tego nie insynuuję), a cały biznes wokół Sary jest wg mnie żywcem oparty na biznesie rodziców Neli Małej Reporterki. Ale tamci rodzice nie byli kontrowersyjni, Nela zajmowała się przyrodą i cichutko zarabiała pieniądze. Rodzice Sary robią głośny szum, albo dlatego że mają problemy w relacjach społecznych, albo dlatego że ten szum będzie miał konkretny wymiar finansowy.
        • majaa Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:33
          misiamama napisała:

          > ogarnij się, Kaczyński jest najmniej istotny w tej sprawie.

          😮Ja mam się ogarnąć??? Przeczytaj może jeszcze raz, tylko ze zrozumieniem, co napisałam. I skieruj ten apel do stosownych posłów, którzy kosztem tego dziecka próbują prowadzić swoje żałosne polityczne wojenki.
      • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:26
        Ale tu nie chodzi o Kaczyńskiego...
        • majaa Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:35
          Następna bystra inaczej...🤦‍♀️
    • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:17
      Nie wierzę, że Sara sama wybiera polityków i tematy. Sama bardzo wcześnie zainteresowałam się polityką i pamiętam, że to był wiek uczenia się, jak to działa, oglądania programów publicystycznych, pytań itp. Ok. teraz jest internet, można to zrobić szybciej, intensywniej, ale nadal 12-latka nie jest gotowa na takie rozmowy na tematy od Sasa do Lasa. I o ile nie uważam, że dzieci głosu nie mają, to jednak aborcja to jest jednak nie jest temat dla 11-latki
      • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:32
        Ależ oczywiście, że nie sama. Interesować się można, ale z niej się stała stara malutka. To już dawno przekroczyło zainteresowania jakie powinno mieć dziecko. Jeszcze ten wywiad z Braunem.
      • 152kk Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 19:03
        Zgadzam się, że to nie temat dla 11 latki, bo dziecko a tym wieku nie zrozumie, o co chodzi w dyskusji o aborcji. Zgadzam się, że o tym powinni dyskutować dorośli, a nie dzieci.
        Niestety - i to jest koszmarna prawda, z którą każdy dorosły powinien się zmierzyć, szczególnie jeśli jest rodzicem i ma córki - aborcja dotyczy też 11-latek, gdyż jest możliwe, że taka dziewczynka zajdzie w ciążę i będzie zmuszona do urodzenia, z powodu poglądów, które reprezentuje m.in. Kaczyński.
        • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:12
          Od tego, żeby rozmawiać o wypadkach 11-letnich ciąż nadal są dorośli. Każda ciąża dziecka w tym wieku pochodzi z przestępstwa i każda zagraża zdrowiu ciężarnej, więc usunąć się na szczęście przynajmniej w teorii da. Ale to nie 11-latka podejmuje decyzję, bo ona nie jest w stanie ocenić skutków tej ciąży, może mieć nawbijane o cudzie narodzin, obronie życia albo chcieć mieć dzidziusia, ale za tym nie idzie ani świadomość szans donoszenia, ani kwestie stanu psychicznego, ani wiedza, jak to jest w ciąży, ani opieka nad "chcianym" dzidziusiem.
          • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:17
            Byłabyś w stanie odbyć cały proces od testu ciążowego do aborcji 11-latki bez rozmowy z nią o tej ciąży?
            • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:41
              A jaka miałaby to być rozmowa? Dzidziuś i ciąża to nie lalka. 11latka ma zerowe pojęcie o ciąży, porodzie jak i opiece nad żywym dzieckiem. 11latka w ciąży to jest ofiara przestępstwa i na tym należy się skupić, na przestępstwie i wyciągnięciu jej z traumy.
              • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:59
                Serio 11 latka ma zerowie pojęcie o ciązy? Gdzie wy te dzieci chowacie?? Pod kamieniem?
                Tak 11 latka w ciązy to cięzka patologia...ale co zamierzasz zacząc rozmawiac o takich tematach jak dzieciak bedzie mieć 16? Powodzenia
                • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 23:18
                  A ty rozumiesz co czytasz? Tak, 11 latka ma zerowe pojęcie o ciąży, w której jest. Bo to czym jest ciąża, skąd się biorą dzieci zapewne wie. Ale nadal wie na swój wiek.
            • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 20:55
              Nie bez rozmowy, ale też nie na zasadzie "a co sądzie o...", dziecko dostałoby pomoc psychologa, ale to nie ona podejmowałaby decyzję. I jednak co innego jest działać w konkretnej sytuacji, a co innego prowadzić dyskusje światopoglądowe i prawne.
              • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 21:04
                No ok, ale napisałaś, że "od tego, żeby rozmawiać" są dorośli, a nie od tego żeby decydować i ponosić konsekwencje prawne. A ja uważam, że 11-latka w ciąży nawet bardzo zasługuje na rozmowę o tej ciąży i jest nawet lepszą partnerką do tej rozmowy niż dorosły Jarosław K.
                • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:38
                  No jaja jakieś. Wiesz co jak 11latka zostaje zgwałcona i jest w ciąży to jej o tej ciąży nawet się nie mówi, a skupia na zaopiekowaniu psychiki. Reszta, w tym aborcja jest zabiegiem medycznym i nawet nie musi o tym wiedzieć. I nie ośmieszaj się lepiej twierdząc, że 11letnia dziewczynka w ciąży jest jakimkolwiek partnerem do rozmowy o tej ciąży i aborcji.
                  • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:46
                    Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że mam w domu zgwałconą 11-latkę w ciąży i z nią o tym nie rozmawiam. Jak według ciebie wygląda zaopiekowanie jej psychiki? Ogluszasz ją żeby przypadkiem nie zadawała pytań? A może mówisz jej wprost "nie jesteś dla mnie jakimkolwiek partnerem do rozmowy"? Na pewno czułaby się zaopiekowana że hej.
                    • ichi51e Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:59
                      Tym bardziej że dzieci w tym wieku w większość są jednak pro-lajferami z przekonania do czarno-biało-szarego dochodzą jednak później…
                    • misiamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 23:10
                      A mnie trudno sobie wyobrazić, że miałabym obarczać dziecko, które i tak jest w cięzkiej traumie, dodatkowym ciężarem którego i tak nie byłaby w stanie unieść.
                      • cegehana Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 07:51
                        No dobra, to opowiedz jak opiekujesz się psychiką dziecka, które nie jest dla ciebie żadnym partnerem do rozmowy.
                    • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 23:20
                      A skąd ona ma wiedzieć, że jest w tej ciąży dopóki jej nie powiesz? Serio uważasz, że ciąże widać już od 1 dnia? Albo, że lekarz na fotelu mówi gratulacje, jesteś dziewczynko w ciąży.
                      • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 08:09
                        Dzieci nie zawsze informują o nadużyciach seksualnych pierwszego dnia
                    • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 00:14
                      Normalnie, ogarniam aborcję na takim etapie, że dziecko nie odczuwa jeszcze tego bycia w ciąży i nie mam oporów, żeby skłamać, że tabletki są po to, żeby nie była w ciąży, nie wnikam, czy technicznie już w niej jest, czy nie. I tyle, ciąża ma pozostać abstrakcją, koncentruję się na ograniczaniu szkód wyrządzonych przez zupełnie nie abstrakcyjny gwałt. Jeśli za 3-4 lata będzie o tym chciała rozmawiać, to ok, ale wtedy byłaby na tyle dojrzała, żeby wiedzieć, jakie to ryzyko i jakie miałoby konsekwencjjie dla 11-latki.
                      • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 08:10
                        O ile dowiesz się na takim etapie
                      • cegehana Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 08:11
                        I jak rozpoznajesz ciążę zanim dziecko odczuje objawy?
                        • misiamama Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 08:35
                          Upierasz się bez sensu. Serio przypuszczasz, że możliwe jest zgwałcenie 11 latki, o którym matka dowiaduje się po kilku miesiącach? nie matka ciężko patologiczna (głębokie upośledzenie umysłowe albo alkohol/narkotyki), tylko taka przeciętna ematka, bo o tym rozmawiamy. A następnie, serio myślisz, że po gwałcie ktokolwiek - nawet dorosła kobieta - czeka na pierwsze objawy ciąży? Pierwszą pomocą lekarską w takim przypadku jest badanie krwi w celu ustalenia ewentualnej ciąży. W przypadku gwałtu będącego przestępstwem na dziecku, tym bardziej pierwsza pomoc lekarska - zweryfikować potencjalną ciążę.
                          Nie wierzę, że w ogóle muszę pisać takie oczywiste rzeczy.
                          • cegehana Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 08:52
                            Rozmawiamy o wszystkim, bo teza wyjściowa jest taka że 11-latka nie jest żadną partnerką do rozmowy o ciąży w której jest a nie tylko 11-latka z dobrego domu. Tak, uważam że możliwy jest gwałt, o którym matka nie dowie się szybciej niż pojawią się objawy ciąży. Jest na to jakiś misterny plan? Może podawanie misoprostolu w kotletach?
                            • nick_z_desperacji Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 11:44
                              Nadal czym innym jest rozmowa z dzieckiem o tej konkretnej aborcji a czym innym dyskusje światopoglądowe. Jeśli są różne opcje leczenia dziecka to też wybierasz a potem z nim rozmawiasz, jak to będzie wyglądać.
                              • cegehana Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 12:17
                                Ale w ogóle jakąś rozmowę dopuszczasz?
                                • nick_z_desperacji Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 13:03
                                  Ile razy mam jeszcze napisać, że owszem, ale w ekstremalnej sytuacji i nie taką, jaką zyczyliby sobie rodzice tej dziewczynki,
                                  • cegehana Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 13:27
                                    Wystarczy jeden, żebym nie była tak osamotniona w tej opinii.
                              • tt-tka Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 14:50
                                nick_z_desperacji napisała:

                                > Nadal czym innym jest rozmowa z dzieckiem o tej konkretnej aborcji

                                przede wszystkim taka rozmowa, gdyby byla konieczna, nie odbywalaby sie przy kamerach, milrofonach i pod publike, jesli o mnie chodzi

                                >a czym innym
                                > dyskusje światopoglądowe.

                                a w dyskusje swiatopogladowe moge sie wdac, jak sie dziecko nabawi swiatopogladu tongue_out
                            • magdulecp Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 17:47
                              Jezeli aborcja będzie dopuszczalna to i te objawy nie będą jakieś wielkie. Bez przesady że 11letnia dziewczynka nawet w 10 tygodniu ciąży zakuma, że w tej ciąży jest. Poinformowanie dziecka, bo to jest dziecko skrzywdzonego gwałtem jeszcze o tym, że jest w ciąży i że będzie aborcja jest okrucieństwem wobec tego dziecka. Litości, nie mówimy o 16 latce.
                              • cegehana Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 17:57
                                Mogą nie być wielkie, wystarczy że będą zauwazalne dla pacjentki i "poinformują" ją bez pozwolenia rodziców. A to że coś się dzieje z jej ciałem zakuma jako pierwsza a nie ostatnia.
                          • analoga_niet Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 10:05
                            Dorosła kobieta po gwałcie, wie że doszło do gwałtu i wie, co może w tej sytuacji zrobić. 11-latka może nawet nie mieć aparatu pojęciowego do opisania tego, co się stało. Biorąc pod uwagę, że sprawcami nadużyć często są osoby bliskie dziecku, a dziecko jest zastraszone lub związane ze sprawcą emocjonalnie to jak najbardziej rodzice mogą się nie dowiedzieć od razu
                            • magdulecp Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 17:48
                              To się dowiedzą za miesiąc. To coś zmienia? Nadal ta 11latka nie będzie miała świadomości, że jest jakakolwiek ciąża.
                        • 152kk Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 09:00
                          Różnie to może być i ukrycie przed dzieckiem w takiej sytuacji, że jest w ciąży może niekiedy nie być mozliwe. Ale przeprowadzenie zabiegu przy okazji innych badań, które i tak dziecko musi przejść przy całym tym koszmarze, bez roztrząsania i dyskusji ( bo i tak rodzic musi wziąć na siebie decyzję a dodatkowe dyskusje tylko straumatyzują wtórnie) - tak, też uwazam za najlepsze rozwiązanie.
                          Co nie znaczy, że nie można z dzieckiem 11 letnim ogólnie porozmawiać o aborcji. Z moimi dziećmi (a akurat jedno jest teraz właśnie w tym wieku) ten temat poruszam, oczywiście z wyczuciem i kiedy samo o to jakoś tam zahaczy, m.in. po to, by nie miało wizji "zabójstwa dzieciątka", która to wizja jest bardzo agresywnie promowana przez oszolomów, również w przestrzeni publicznej dostępnej dzieciom. Podobnie jak powinno się porozmawiać o istnieniu zjawiska gwałtu czy molestowania. Takie rozmowy są bardzo trudne i wielu rodziców z tego powodu ich nie podejmuje, ale moim zdaniem potrzebne, a na pewno nie szkodliwe (to nie jest żadną seksualizacja jak oszołomy sugerują). Marzyłabym, żeby takie trudne tematy poruszali specjaliści na lekcjach (typu edukacja zdrowotna) ale w Polsce raczej nierealne.
                          Ale wysyłanie dziecka do rozmowy na taki temat z Kaczyńskim to koszmar jakiś. Dobrze nawet że chamsko ja spławił bo mógl przecież odpowiedzieć i to by dopiero była krzywda dla mlodej ☹️
        • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 22:58
          No nie wiem czy 11 moze nie zrozumieć o co chodzi w tej dyskusji.
          MOja młoda miała mniej wiecej tyle kiedy zapytała się o czarne protesty.
          Moze rok wiecej jak ze mną oglądała Z pamiętnika położnej...tam też były wątki o aborcji.
          • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 23:26
            Rozmawiała z tobą. Zapytała matkę, w domu. Nie kumasz różnicy? I teraz tak, ja bym wyjaśniła zwięźle i rzeczowo czym jest aborcja i czemu są protesty. Moja matka natomiast głosiłaby, że ona to by nigdy w życiu i Pan Bóg pomoże. Także masz dwoje dzieci, których spojrzenie w tej sprawie byłoby skrajnie różne. Nadal nie są to poglądy tych dzieci, a ich rodziców. 11latek nie ma możliwości wykształcić sobie swoich poglądów w tej kwestii, bo jest po prostu za młody.
            • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 11:59
              Kumam. I też uważam, ze jej tam wcale nie powinno być. Ani w rozmowach o aborcji ani z Braunem.
              Natomiast pisanie, że 11latka nie kuma czym jest aborcja jest przegięciem w drugą stronę.
              • nick_z_desperacji Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 15:03
                11-latka nie kuma z czym dla kobiety wiąże się opieką nad niepełnosprawny dzieckiem, ciąża z gwałtu, historii kobiet, które zmarły bo lekarze sybrali płód też raczej znać nie powinna. Znanie terminu to nie rozumienie konsekwencji jego dopuszczenia/zakazu.
                • magdulecp Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 17:53
                  Otóż to. Do tego wiele kosciolkowych nie kuma, bo Pan Bóg pomoże i ona nigdy. A w dodatku jej sąsiadka 40 lat się niepełnosprawnym synem opiekowała i płakała jak umarł, więc skoro płakała to znaczy, że miała łatwo. Dochodzą jeszcze twierdzenia, że oczywiste, że się ratuje dziecko, bo przecież uj tam te dzieci w domu co już są. I teraz pomyśleć, że taka moja matka wychowuje 11latke. Ten dzieciak ma wciskane do głowy jej poglądy i z nimi idzie w świat.
              • magdulecp Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 17:49
                A skąd ma wiedzieć jeżeli nikt jej o tym nie powiedział? Twoja zapytała, inna nie zapyta, a jeszcze innej rodzic odpowie nie interesuj się, a kolejnej, że to zło.
    • madame_edith Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 12:57
      Matko, dopiero ten wątek mi uświadomił, że to nie ta od podróży 🙈
      Ten czas to szybko leci, one są dwie i jedna już dorosła…
    • borsuczyca.klusek Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 13:03
      Takie sytuacje będą się powtarzać dopóki prawo nie zacznie nadążać za rzeczywistością i ktoś w końcu nie ukróci sharentingu i różnych form zarabianiu na dzieciach.
      • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 13:19
        Tylko trzeba to zrobić rozsądnie, jakoś uwzględniając działalność sportową i artystyczną.
      • abria Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 13:20
        to nie żaden sharenting tylko normalna praca, jak dziecięcych aktorów w serialach i filmach i nikt tego nie ukróci
      • backup_lady Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 13:27
        No niestety, obecna powszechność social mediów pozwala na wykorzystywanie wizerunku dziecka na prawo i lewo.
        Kalifornia wprowadziła / uaktualniła prawo, które zakłada, że część pieniędzy zarobionych przez / na dzieciach w sieci musi być odprowadzona na specjalny rachunek bankowy, do którego nieletni otrzymają dostęp po osiągnięciu pełnoletności. Zakłada to, że min 15% zarobków idzie na to konto. I co się działo na tiktoku? Ano znaleźli się rodzice, którzy postanowili zmienić stan zamieszkania.
        Ocieplanie wizerunku kosztem dziecka tez jest powszechne, wystarczy spojrzeć tylko na nasze polityczne podwórko.
        • ichi51e Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:05
          W stanach to kiedyś w ogóle było tak że rodzice mogli wszystko - np rodzice chłopczyka który grał w filmie Brzdąc z Charlie Chaplinem (czy też mam wrażenie rodzice Shirley Temple) przehulali całą kasę. On pozwał tych rodziców (którzy puścili z dymem odpowiednik kilkudziesięciu milionów dolarów) i właśnie dzięki niemu w Kaloforni jest to 15%. W sumie dziwne że tak mało jest blokowane.
          • stara_pingwinica Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 18:15
            Dla mnie to niepojęte, że w ogóle rodzice mają aż taki dostęp do tych pieniędzy. Co prawda pełnią obowiązkową rolę opiekunów na planie, co czasem wymaga ograniczenia pracy zawodowej ale powinni mieć dostęp do max 25%.
            • ichi51e Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 18:20
              Tym bardziej że mają obowiązek utrzymywać a tu de facto dziecko utrzymuje….
      • cegehana Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:27
        Prawo tego nie ukróci, bo na dzieciach można po prostu dobrze zarobić zwlaszcza w mediach - gdzie liczą się ładne buzie i ciepłe emocje.
    • ichi51e Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 13:33
      Moim zdaniem szkoda bo potencjał był. Gdyby Sara się skoncentrowała na sprawach dotyczących dzieci (przeładowane klasy, podejście dzieci głosu nie mają, integracja na siłę, etc) to miałoby to sens. A tak to wygląda że rodzice mieli parcie na szkło i dziecku podsuwali chodliwe tematy. Szkoda.
      • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 14:38
        Ona nie była na niczym skoncentrowana to pomysł ojca. W ten sposób zarabia. Przeciez to dziecko ma wielkie zasiegi w SM a jednoczesnie nie ma do nich dostęu...czyli ojciec to wszystko tworzy. Jaki potencjał...tatuś sobie avatara z własnego dzieciaka zrobił
        • heca007 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 15:08
          To dziecko nie ma dostępu do swoich SM, ani telefonu czy laptopa. A z tableta korzysta pod nadzorem rodziców. Ma 12 lat... Więc niby jak to ona jest reporterką? Jak dla mnie to jest konto tatusia z imieniem córki. A ona jest nauczona co ma mówić i o co ma pytać. Świat widzi oczami rodziców. Ponieważ (co wynika z artykułów) agituje swoich kolegów w klasie uważam, że tworzy z rodzicami swego rodzaju mini-sektę.
          • nick_z_desperacji2 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 15:58
            Dziecko, które nie ma dostępu do internetu ma swoje przemyślenia i swoje pytania do polityków, dobre big_grin ciekawe, skąd bierze wiedzę, kto który polityk powiedział, bo przecież nie żeby szedł przekaz dnia od tatusia, na skąd 🙄
          • hanusinamama Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:47
            Mówię takie żywy awatar. Ojciec reporter niczym by się nie wybijał, dziecko wybija się wiekiem.
            • vivi86 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 05:38
              I tylko wiekiem. Do czasu.
        • vivi86 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 05:37
          No cóż, dorosłych fscetow w branży na pęczki. Podobny model przerobili w Szwecji.
    • heca007 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 13:34
      Mam wrażenie, że ta rodzina zmierza w kierunku podobnym do rodziny Kościuszko tongue_out(tylko politycznie). Miejmy nadzieję, że instytucje zajmą się tą sprawą wcześniej zanim dojdzie do różnych indukowanych zaburzeń psychicznych.
      • alpepe Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 14:53
        To ci od stalkowania sąsiadki?
        • heca007 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 15:05
          Tak, powinnam w sumie napisać - rodzina Kościuszków (o ile się nie mylę).
          • anajustina Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 16:02
            Mam nadzieję, ze nie są spokrewnieni z Tadeuszem.
    • greyorblue Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 15:58
      Rodzice coraz mocniej się rzucają bo dziecko już spore, za chwilę przestanie być małą dziewczynką rozmawiającą z politykami i zostanie nikim, dorosłych czy nawet nastoletnich reporterów politycznych jest od groma, a wiek to jedyne co dzieciaka wyróżnia.
      • vivi86 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 05:34
        Druga Greta
    • majenkirr Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:18
      Jak taka z niej gwiazda to nie powinna być w szkoke domowej?
    • zosia_1 Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 17:43
      Za Onetem, istotnie zdanie "W sierpniu zeszłego roku Kancelaria Sejmu odebrała Sarze akredytację, tłumacząc decyzję "ochroną małoletnich w budynkach sejmowych".". Wcale się nue dziwię, tam tyłu pijanych posłów....
      • magdulecp Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 18:37
        Prawidłowo. Nigdy nie powinna jej dostać.
    • samawsnach Re: Sara mała reporterka 13.10.25, 23:17
      Biedne dziecko bez dzieciństwa. Ciekawe, czy ktoś z klasy odważył się zaprosić ją do siebie czy na urodziny.
    • vivi86 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 05:33
      Ojciec Sary zapewnia, że jej konta na SM prowadzi sam z żoną, dziecko nie ma tam wejścia

      Taka z niej reporterka?
      • nick_z_desperacji Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 15:05
        Zapętlił się w zeznaniach, biedny.
        • vivi86 Re: Sara mała reporterka 14.10.25, 22:02
          Nie, żeby nikt się nie domyślał...choć są pewnie i tacy co wierzyli, że dzieciak content tworzył sam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka