Dodaj do ulubionych

menu obiadowe

27.10.25, 18:40
Dobra, kończę zwolnienie, końcówka mojego spamowania.
W sobotę wydaję obiad na 8 osób. Chciałabym maksymalnie proste dania podać, bo popołudnie piątkowe spędzam na saunowej imprezie.
Pomysł 1: zupa paprykowa, kluski śląskie (kupne), kaczka (6 osób mięsnych- 2 kaczki), buraczki, sałata z cykori, lazania szpinakowa lub tarta szpinakowa z serem pleśniowym.
Owszem, dań mało, ale to rodzina, nie chcę sobie roboty dorabiać.
Pomysł 2. Rosół węgle, wołowina po burgundzku i pyzy lub kluski, reszta taka sama.
1?2? Lepsze pomysły?







Obserwuj wątek
    • lalkaika Re: menu obiadowe 27.10.25, 18:48
      Fajne ale smile
      Osoby w formie?
      Mój wiek i wątroba wybrały Zestaw 2
    • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 19:19
      moje modyfikacje
      zupa paprykowa - szybsza niz rosol
      wolowina po burgundzku - sama sie robi
      kluski, surowka
      zamiast tarty, spinakopita ( ciasto filo oczywiscie gotowe) - bedzie lzejsze niz tarta czy lazania


      a tak w ogole to bym zapakowala lososia do pieca, do tego pieczone zielone szparagi i pieczone ziemniaki - wszystko sie samo zrobi
      surowka i jakies zawijance z gotowego francuskiego - moze nawet gotowe?
      • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 19:31
        Dzięki za modyfikację.
        Łososia to za często podawałam ostatnio.szparagi to ja tylko w sezonie podawałam…ale pieczone ziemniaki do przemyslenia
      • mava12 Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:01
        >zupa paprykowa - szybsza niz rosol

        naprawde szybsza? wszak rosół gotuje sie sam. Wystarczy wrzucić miecho i włoszczyznę do gara a potem spokojnie mozna zając się wołowiną.
        • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:55
          Tez tak sądzę. Czy do zupy paprykowej nie trzeba uprzednio papryki upiec, a następnie obrać ze skórki?
          • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:58
            No tak, ale cóż to jest upiec, obierze mąż, w sumie to latwe.
            • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:09
              łatwe, ale nie szybkie. A przynajmniej mnie wkurza zawsze (robie czasem makaron z sosem paprykowym).
              • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:14
                pieczenie i obieranie papryki? w miare szybkie i latwe (pieczenie w piekarniku z opcja grilla to kilka minut) z pieczonej oprocz zupy, robie tez leczo i dodaje do sosow i innych zup, wole to niz snujacy sie oblepiajacy wszystko zapach rosolu
                • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:16
                  Na pewno zupa paprykowa jest smaczna, ale moim zdaniem na pewno nie wymaga mniej roboty niż rosół.
                  • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:21
                    jeszcze raz - chodzi o czas, tego wlasnie wymaga rosol - czasu
                    • taje Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:25
                      No ale rosół się sam gotuje i w tym czasie można sobie odpoczywać czy na przykład książkę czytać. Papryka się sama nie obierze i jak dla mnie z zupą paprykową jest duuużo więcej mojej pracy. Natomiast, jeśli chodzi o smak to oczywiście głosuje na paprykową.
                      • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:30
                        niby sam ale jednak czasowo wymagajacy , wole troche wiecej pracy niz rosolowy zapaszek w domu 😉
                        • mava12 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:36
                          >niz rosolowy zapaszek w domu 😉

                          a to wiesz... zalezy jaki, i czy w ogóle, kto ma okap nad kuchenką. I czy kuchnia zamknieta i z oknem, czy otwarta na salon = smród kuchenny w całym domu.
                          • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:39
                            kuchnia otwarta, okap nad plyta, wyciag blatowy, dwa okna w kuchni a i tak smrodek rosolowy sie snuje, wrazliwiec zapachowy jestem a kilka zapachow kuchennow jest dla mnie szczegolnie uciazliwych

                            tak wiec rosolowi mowie stanowcze nie, ale nikomu nie zabraniam gotowac
                            • mava12 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:57
                              niestety, w kuchni otwartej nie da sie uniknac zapaszków "snujacych"...
                              Mam doswiadczanie z kuchni otwartej i zamknietej (drzwiami).
                            • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 23:01
                              mysiulek08 napisała:

                              > kuchnia otwarta, okap nad plyta, wyciag blatowy, dwa okna w kuchni a i tak smro
                              > dek rosolowy sie snuje, wrazliwiec zapachowy jestem a kilka zapachow kuchennow
                              > jest dla mnie szczegolnie uciazliwych

                              Jesli nie lubisz zapachu rosołu, to ten zapach będzie dla ciebie nieprzyjemny. Moge sobie wyobrazić, że innej osobie pieczona papryka może śmierdzieć.
                              >

                            • kamin Re: menu obiadowe 28.10.25, 09:28
                              No taki jest minus otwartej kuchni. Ja mam niby w osobnym pomieszczeniu, ale bez drzwi i też mnie wkurzają zapachy roznoszące się po całym domu.
                              Ale tak samo jak rosół będzie czuć pieczoną kaczkę czy duszoną wołowinę.
                              • mysiulek08 Re: menu obiadowe 28.10.25, 18:53
                                jakos mniej mi przeszkadza chocby smazona ryba czy placki
                        • kocynder Re: menu obiadowe 28.10.25, 18:23
                          A jak ktoś LUBI zapach rosołku? Ja na przykład lubię.
                          • mysiulek08 Re: menu obiadowe 28.10.25, 18:52
                            alez nie zabraniam Ci lubic zapach rosolu smile lub sobie do wypeku

                            zawsze mialam problemy z zapachami (glownie perfum), czesc kuchenno-przyprawowych jest dla mnie do przejscia a otwarta kuchnia to tylko spotegowala
                            najgorzej bylo, w czasie choroby Kici.Yody (*) musialam spac na dole, czyli - jakby nie bylo- w kuchni tongue_out

                            ale juz za chwileczke, juz za momencik to sie zmieni smile
                            nigdy wiecej otwartej kuchni!
                            • kocynder Re: menu obiadowe 28.10.25, 19:02
                              "alez nie zabraniam Ci lubic zapach rosolu smile lub sobie do wypeku"
                              Lubię.

                              "zawsze mialam problemy z zapachami"
                              A ja nigdy, mogę tylko ci współczuć.
                              Jednakowoż nie wiemy czy wątkodawczyni ma problem z aromatami - a wykluczając kolidujący tobie zapaszek rosołu - zasadniczo rosół to taaka klasya, że trudno coś mówić. smile

                              "nigdy wiecej otwartej kuchni!"
                              I tu się w pełni zgadzamy! Miałam nieprzyjemność mieć takową w czasowym mieszkaniu (3 lata) i nie będę powtarzać co na temat otwartej kuchni myślę, bo mnie moderacja wytnie i dostanę bana. W dodatku tam to była nawet nie otwarta kuchnia, tylko koszmar koszmarów czyli tzw. "aneks kuchenny w salonie"... Brrr...
                            • taje Re: menu obiadowe 31.10.25, 20:21
                              O, przeprowadzasz się??
                    • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:59
                      mysiulek08 napisała:

                      > jeszcze raz - chodzi o czas, tego wlasnie wymaga rosol - czasu
                      >

                      Ale nastawienie rosołu nie zajmuje dużo czasu. W czasie, kiedy sie gotuje, mozna zrobić cos innego, nie trzeba nad nim stać.
                • volta2 Re: menu obiadowe 28.10.25, 21:55
                  paprykę pieczesz/grilujesz w 10 minut? zawsze po wątkach kulinarnych lepiej rozumiem, czemu mój stary nie uciekł i czemu syn zapowiada się na singla...
                • conena Re: menu obiadowe 29.10.25, 14:49
                  mysiulek08 napisała:


                  > snujacy sie oblepiajacy wszystko zapach r
                  > osolu
                  >


                  kolejny poziom ematkizmu odblokowany.
          • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:02
            piecze sie mieso to i papryki sie upieka i tak, bedzie paprykowa szybciej niz rosol - w sensie czasowym, gdyz nie wymaga powolnego gotowania, ale co kto lubi, ja akurat nie przepadam za rosolem
            • mava12 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:17
              >ale co kto lubi, ja akurat nie przepadam za rosole

              to oczywiste...Ja akurat lubie rosół.. A juz szególnie te potrwy, których nie trzeba jakos szczególnie pilnować i mogą sie gotować 1 godz. lub 3 godz a nawet dłużej. A do tych należy rosół właśnie.
      • kk345 Re: menu obiadowe 28.10.25, 08:26
        Szparagi w listopadzie? W ilości dla 8 osób?
    • mia_mia Re: menu obiadowe 27.10.25, 19:22
      Z kaczką mniej roboty, tylko wzięłabym same udka, łatwiej się robi, buraczki kupne puree z hortexu, u mnie do tego zestawu zawsze jest mix sałat z vinegretem. Zupy paprykowej nigdy nie jadłam, więc ja bym zrobiła krem z dynii, ale paprykowa pewnie też jest dobra. Jak zupełnie nie będzie ci się chciało nic robić to zamiast lazanii i tarty może być makaron ze szpinakiem i pomidorkami, ale Twoje propozycje są smaczniejsze.
      • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 19:34
        Ale jednak kaczka w całości lepsza niż udka…niestety
        • mia_mia Re: menu obiadowe 27.10.25, 19:51
          U nas jak jest cała kaczka to i tak wszyscy walczą o udka😀 A tak w ogóle to jest sezon na gęsinę, też można rozważyć jeśli lubicie
          • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 20:09
            Jak dostanę gęsinę to będzie najlepsze.
            • mia_mia Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:10
              Chyba powinna być łatwo dostępna, bo zbliża się 11.11
        • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:56
          Ale mięsa mniej konkretnego na całej kaczce. Na gęsi też zresztą.
          • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:58
            Tak, ale jakos mniej tluste, co?
            • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:10
              No może? Ja jednak najczęściej pieke udka, bo wszyscy najbardziej lubią tę część.
        • alfa36 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:16
          Kaczka w całości to jak? Bo ja piekę zwykłe udka i pierś z kaczki, reszta do rosołu.
          • mia_mia Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:55
            Ja jej wsadzam w tyłek jabłka i/lub pomarancze, czasem żurawinę i w całości do pieca, tylko potem trzeba się bawić z krojeniem i są tylko dwa udka, a wszyscy je chcą.
            • kamin Re: menu obiadowe 28.10.25, 09:29
              Bo na reszcie kaczki nie ma mięsa wink
    • lauren6 Re: menu obiadowe 27.10.25, 19:31
      Nie podawałabym kupnych pyz lub klusek śląskich. Już lepiej podać zwykłe ziemniaki.
      Tarta czy lazania szpinakowa jest ryzykowna, bo mało osób jada szpinak.
      Wołowina po burgundzku lub kaczka brzmią ok. Możesz zrobić i wołowinę, i upiec kacze nogi, zamiast tej nieszczęsnej lazani.
      Jeśli chcesz iść w śląskie klimaty to czerwona kapusta.
      • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 19:33
        .Pyzy to akurat robię,Nie, no te osoby to córki z mężem/narzeczonym, syn i teść, no i ja z mężem, więc wiem, że lubią. Dziewczyny są wege
      • kamin Re: menu obiadowe 28.10.25, 09:30
        Znam mnóstwo ludzki lubiących szpinak i nikogo, kto by lubił czerwoną kapustę.
        • elinborg Re: menu obiadowe 28.10.25, 17:09
          kamin napisał(a):

          > Znam mnóstwo ludzki lubiących szpinak i nikogo, kto by lubił czerwoną kapustę.

          Ja tam na odwrót😉😉
          • kurt.wallander Re: menu obiadowe 28.10.25, 22:50
            A ja lubię i to, i to. Kapustę nie w każdym wydaniu. Poznańska na ciepło mi nie leży.
        • konsta-is-me Re: menu obiadowe 30.10.25, 01:04
          Lubię szpinak i czerwoną kapustę,ze wskazaniem na kapustę.
        • vanderthiessen Re: menu obiadowe 31.10.25, 09:51
          bardzo lubię czerwoną smile kapustę
      • mandre_polo Re: menu obiadowe 30.10.25, 07:30
        Też nie lubimy kapusty modrej
      • kocynder Re: menu obiadowe 30.10.25, 09:01
        Serio? Zrezygnować z jednego dania wege zapraszając co najmniej dwoje wegetarian? Doprawdy, klasa!
        Ja szpinaku nie lubię, ale zakładam, że wątkodawczyni zna swoich gości i wie, że lubią.
    • niemcyy Re: menu obiadowe 27.10.25, 19:40
      ekstereso napisała:

      > Owszem, dań mało, ale to rodzina

      big_grin
      Brak szacunku! Niech no tu przyjdzie 152k z wątku o sukience wink
    • nastarana Re: menu obiadowe 27.10.25, 20:01
      Wybieram zestaw numer 2. Co to w ogóle za wynalazek - zupa paprykowa. Nikt o czymś takim nie słyszał.
    • nenia1 Re: menu obiadowe 27.10.25, 20:16
      U mnie w rodzinie nikt kaczki prócz mnie nie ruszy. Kaczkę trzeba umieć zrobić, mało kto potrafi. Wołowinę po burgundzku lubią wszyscy. Buraczki tak samo. Ostatnio do "proszonego obiadu" robiłam właśnie buraczki z jabłkami i cebulą. Zupę dyniową z krewetkami. Ale nie każdy lubi dyniową. W rodzinie najczęściej się wie, co kto lubi.
      • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 20:21
        Znam oczywiście gusty mojej bazalnej rodziny, narzeczonego córki - nie aż tak bardzo, bywają u nas na obiadach rzadko, na herbatach, kieliszku wina czy na gofrach- często. Już częściej jadamy z nimi na mieście. No to może ta wołowina będzie lepsza lub gęś.
        • mia_mia Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:17
          Nie idź tą drogą, nie ma dań, które wszyscy lubią, dla mnie wołowina po burgundzku to danie, które zjadłabym tylko z grzeczności. Zrób to co ci dobrze wychodzi i najmniej się przy tym narobisz, co by to nie było i tak nie wszystkim będzie smakować.
        • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:58
          Nie wiem, skąd pomysł, że wołowina "bezpieczniejsza" niż kaczka. Ja np. wołowiny nie lubię, a kaczkę owszem, bardzo. Mnie sie bardziej, zdecydowanie, podoba wersja z zupą paprykową.

          Nie ma takich dań, które lubi każdy.
          • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:59
            No to wiem, że narzeczony corki lubi lazanię ze szpinakiem, bo jadl i chwalil, a on chwali tylko to, co mu smakuje. Więc najwyzej to sobie zje, bo coz mogę…
            • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:13
              Lazania spoko. Nie wiem dlaczego miałaby to być wersja "gorsza", chyba tylko dla mięsożercy takiego, który wszelkie dania nie-mięsne uważa za gorsze.

              Mnie zresztą robienie lazanii tez zabiera sporo czasu (choc ja robię przeważnie z warstwą mięsną też), i nie jest to u mnie zdecydowanie danie z rodzaju szybkich i łatwych.

              Szybki to jest np. ten makaron, ale pewnie za mało wykwintny:

              www.servingdumplings.com/pl/przepis/pikantny-makaron-po-chinsku-z-grzybami-shiitake/
              • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:16
                Ja w lazaniach mam dużą wprawę, więc to pójdzie sprawnie.
                • taje Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:22
                  A nie możesz wszystkim podać lazanii? Mięsożercy przecież też jadają kluchy bez mięsa. Dla mnie lazania ze szpinakiem jest absolutnie pełnoprawnym daniem. A jeżeli w lazaniach masz dużą wprawę to oszczędziłoby ci to dużo pracy z przygotowywanie dwóch obiadów.
                  • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:23
                    Że względu na teścia chcę coś tradycyjnego, żeby się poczuł dostrzeżony spożywczo.
              • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:33
                pewnie zabrzmi to po ematkowemu ale zrobienie lazanii ( platy robione wlasnorecznie, sos na bazie drobiu) zajmuje mi cos okolo 2,5 z pieczeniem ( nie robie z beszamelem) uwazam to za dobry czas
          • nenia1 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:38
            kurt.wallander napisała:

            > Nie wiem, skąd pomysł, że wołowina "bezpieczniejsza" niż kaczka. Ja np. wołowin
            > y nie lubię, a kaczkę owszem, bardzo. Mnie sie bardziej, zdecydowanie, podoba w
            > ersja z zupą paprykową.
            >
            > Nie ma takich dań, które lubi każdy.

            no przecież piszę dość wyraźnie w pierwszym i ostatnim zdaniu o mojej rodzinie. U mnie kaczki nikt nie ruszy. Jem tylko ja. Poniekąd dlatego pytanie na forum o menu dla rodziny uważam ze nieco bezsensowne. Bo faktycznie, nie ma dań, które lubi każdy, a rodzinę i jej preferencje na ogół się jednak zna. Co z tego, że ktoś mi napisze halibut, krewetki tygrysie czy ruskie pierogi. Albo właśnie kaczka, u mnie nikt kaczki nie zje. I odwrotnie. U kogoś innego w rodzinie może być rarytasem.
            • ekstereso Re: menu obiadowe 28.10.25, 17:19
              A ja z wątku skorzystałam.
              • mocca25 Re: menu obiadowe 28.10.25, 18:02
                off top. Też zauważyłam, że pieczony cały ptak jest smaczniejszy niż "elementy". Tzn udka i piersi są lepsze niż pieczone samodzielnie.
                • paspartua Re: menu obiadowe 28.10.25, 21:10
                  Dlatego polecam "Kaczkę z sześcioma nogami", pieczoną razem z dodatkowymi kończynami w jednym rękawie, taki mutant sprawdza się na rodzinne obiady idealnie
                • taje Re: menu obiadowe 31.10.25, 20:30
                  mocca25 napisała:

                  > off top. Też zauważyłam, że pieczony cały ptak jest smaczniejszy niż "elementy"
                  > . Tzn udka i piersi są lepsze niż pieczone samodzielnie.

                  A dla mnie na odwrót. Piersi z kaczki wychodzą mi i smakują perfekcyjnie, a cała kaczka nigdy mi szczególnie nie smakowała. Może dlatego, że piersi z kaczki można tak przygotować, żeby skórka była przypieczona, a środek był różowy, ale tak idealnie, a z całą kaczką nie za bardzo to wychodzi. W kurczaku za to wolę same pałki albo udka, ale też pieczone osobno.
      • mava12 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:40
        >Kaczkę trzeba umieć zrobić, mało kto potrafi.

        to prawda. Raz jeden próbowałam zrobić i wyszedł suchy wiór. Nie ponawiam bo i mięso raczej to droższe więc szkoda marnować na kiepski obiad.
        • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 23:03
          Naprawdę? No to chyba mam rekę do kaczki (udek), bo całość rzeczywiście trudniej tak upiec, żeby góra nie była wysuszona, a jednocześnie udka dopieczone na mięciutko.
          • mava12 Re: menu obiadowe 28.10.25, 09:11
            ja to zwykle piersi obrabiam, w drobiu, bo u mnie nie ma chętnych na obgryzanie kości.
            A piersi sa trudniejsze w "użytkowaniu" i tu trzeba umieć.
            mam dobry przepis na pieczone piersi z kurczaka, kaczka mi sie udała.
            • mava12 Re: menu obiadowe 29.10.25, 14:12
              >kaczka mi sie udała.

              nie udała, oczywiście
    • mava12 Re: menu obiadowe 27.10.25, 20:58
      podziwiam...szczerze.
      Bo mnie by sie nie chciało robić kilku dań dla 8 osób, i to z rodziny.
      Ja bym zrobiła "pomysł 2" i juz bez reszty. Po obiedzie deser z kawą.
    • ciri_77 Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:04
      Uwielbiam kaczkę. Ja faszeruje pęczakiem mieszanym z grzybami i mięsem mielonym, wtedy jedna kaczka na 6 osób wystarcza - ja z z córką pożeramy farsz wink jak się to wrzuci w żeliwną brytfanke, obłoży kwaśnym jabłkiem ech rozmarzylam się . Zdecydowanie team kaczka
    • lodomeria Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:16
      Jako wegetarianka/weganka - tarta czy nawet lazania są dla mnie z innego rejestru niż kaczka czy wołowina.
      Albo tarta czy lazania dla wszystkich, albo jakies potrawki czy cos upieczonego dla wegetarian, tak, żeby jednak talerze wyglądały podobnie i żeby goscie mogli te same dodatki jesc.
      • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:57
        Ok, to poradź mi cos upieczonego? Dzieczynom często robie zupę z soczewicy, ryz z warzywami i tofu, sosy warzywne z jakimś białkiem, no i rzeczy typu spaghetti, naleśniki, lazanie właśnie. Ale bardzo chętnie wyprobuję cos nowego. Słaba w tym jestem, bo jak mieszkały w domu to w większości sobie we dwie gotowały, raz jedna, raz druga.
        • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:04
          jakbys robila kaczke/ ges to tu jest wersja wege, czesto robie w chlodnej porze roku

          www.wegannerd.com/2017/11/daj-spokoj-gesi-fasola-pieczona-z.html
          • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:14
            Jaka fajna fasolowa gęś! Super pomysl
            • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:15
              jak trafi sie dobry jas, duzy i maslany to jest to naprawde super danie
              • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:16
                smile
          • lodomeria Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:16
            Super!
            • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:19
              a jak zostanie fasola to jestw sam raz dobra baza pod smarowidlo ( bez ziemniakow wtedy ale u nas predzej zostanie fasola a nie pyry i jablka)
              • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:22
                A pasta jak?
                • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:26
                  miksuje z sosem, ktory zostal, dodaje troche zurawiny i zmiksowanych orzechow caju i pasta gotowa

                  a jak ma byc zapiekane to dodaje jajko ( w domu jest jarosz ale nie weganin)
                  • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:29
                    Dzieki. Sprobuje z łyżka masła orzechowego i zurawiną
                    • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:36
                      tez bedzie dobre ( maslo nie musi byc gladkie)
        • lodomeria Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:07
          Zamiast kaczki - tofu zmieniające życie z Jadłonomii. Dobrze się komponuje z tradycyjnymi surówkami i ziemniakami, mylę, że z kluskami sląskimi też będzie ok. Ja robię 2-3 razy tyle sosu, co w przepisie i wsypuję resztę mąki ziemniaczanej, która zostaje po obtoczeniu tofu. Robi się fajny sos.

          Zamiast wołowiny po burgundzku - zrobiłabym po prostu podobną potrawkę, ale np z grzybami.
          • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:11
            wege 'wolowina po burgundzku' fajnie wychodzi wlasnie z tofu z jadlonomi i praktycznie tum tofu kazdy wariacje gulaszowa da sie wymyslic
            • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:15
              No dzięki, bardzo mi pomoglyscie
          • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:14
            Długo się smaży to tofu i najlepsze jest świezo po usmażeniu. ewentualnie jako przystawka, w małej ilości.
            • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:17
              ale wymyslasz 🤣
              • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:22
                No wymyślam - każdy kawałek trzeba usmażyć z każdej strony, w jednej warstwie , nie wrzucisz dużej porcji na raz, bo ci sie posklejają. A jak dłużej poleży to juz traci na chrupkości. Ja to tofu robię nawet dość często, bo lubimy, ale na pewno nie mieści sie ono w mojej definicji dania szybkiego i bezobsługowego.
                • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:24
                  ale tu akurat ani ja ani lodomeria nie mowimy, ze to szybkie, a duzo lepsze niz zwykle marynowane
                  • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 23:06
                    mysiulek08 napisała:

                    > ale tu akurat ani ja ani lodomeria nie mowimy, ze to szybkie, a duzo lepsze niz
                    > zwykle marynowane
                    >
                    No to może ja nieprawidłowo zinterpretowałam "maksymalnie proste dania" z postu extereso, jako dania również szybkie do przygotowania. Bo to tofu faktycznie skomplikowane nie jest, tylko się stoi i smaży, i smaży.
                    • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 23:08
                      a w tym samym czasie rosol 'pyrka' wiec czas mozna wykorzystac 😉
            • lodomeria Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:21
              A mi idzie smigiem-migiem. W zależnosci od tego, z czym komponuję, robię mniejsze albo większe kawałki, czasem kostki, czasem paski... Czasem bardziej odparuję sos, czasem mniej...
              I zawsze sporo więcej, żeby było na 2-3 dni.
              • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:22
                jak juz sie zabiore, to robie hurt i mroze, zreszta tofu bardzo zyskuje na mrozeniu i mam zapas
              • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:23
                To powiedz, jak to robisz, skoro kawałki trzeba smażyć po jednej warstwie, żeby sie nie posklejały, i co najmniej z dwóch stron.
                • mysiulek08 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:28
                  duza patelnia i dobrze otrzasniety nadmiar mąki
                • lodomeria Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:49
                  Tofu (przeważnie 0.5kg) kroję na kawałki pożądanej wielkosci, czasem nawet całkiem spore. Najlepiej nie za wysokie, żeby wystarczyło smażyć z dwóch stron.
                  Do pojemniczka do przechowywania żywnoci wsypuję trochę mąki ziemniaczanej/kukurydzianej. Na to porcja tofu i na wierzch znów trochę mąki. Zamykam pokrywkę i mieszam.
                  W międzyczasie nagrzewam sredniej wielkosci patelnię i olej. Oleju daję całkiem sporo, ale bez przesady, żeby potem nie musieć się martwić o wylewanie.
                  Na nagrzany olej wkładam tofu, tyle, żeby wykorzystać przestrzeń, ale żeby kawałki się nie stykały. Do pudełka dokładam resztę tofu dodaję mąki i znów mieszam.
                  Szykuję sobie blender.
                  Przekładam tofu szczypcami na drugą stronę.
                  Obieram czosnek i imbir. Wrzucam do blendera.
                  Wykładam tofu z patelni na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.
                  Wykładam na patelnię resztę tofu.
                  Dokładam resztę składników sosu.
                  Przewracam tofu.
                  Miksuję sos.
                  Wykładam resztę tofu na talerz.
                  Na patelnię, bez odlewania tłuszczu, wylewam sos, wysypuję resztę mąki z pojemniczka (nie mam jej tam więcej niż łyżkę-dwie i zagotowuję.
                  Przesypuję tofu i dokładnie obtaczam w sosie.
                  Jak chcę rzadszy sos, to szybko zdejmuję a jak gęstszy, to trzymam na ogniu jeszcze z minutę lub dwie.
                  Całosc to około 15 minut.

                  Jest to u nas w domu danie awaryjne, jak nie ma czasu, późno wracamy, nie było czasu na zakupy - tofu i resztę składników zawsze mamy w spiżarce. Imbir czasem kupuję większy kawałek i sobie kroję w plasterki i zamrażam.
                  • kurt.wallander Re: menu obiadowe 27.10.25, 23:08
                    No to mnie to zajmuje duzo więcej czasu (samo smażenie), bo sos robie nieco inaczej, więc tutaj juz nie porównuję. Robię zazwyczaj z nieco większej ilości tofu (ok. 600 g), ale nie aż tak. Może faktycznie twoja patelnia jest dużo większa?
                    • lodomeria Re: menu obiadowe 27.10.25, 23:19
                      Używam patelni 20cm. Wysoka temperatura i nie za długo, tak do chrupkosci.
                      Może Ty czekasz aż się zezłoci? Skrobia długo zostaje biała, nie tak jak panierka ze zwykłej mąki czy bułki tartej.
                      • kurt.wallander Re: menu obiadowe 28.10.25, 22:52
                        Tak, staram sie smażyć do zezłocenia, jak w przepisie każą.

                        Aż mi sie zachciało tofu i sobie dzisiaj kupiłam świeże w sklepie azjatyckim smile

                        Jutro będzie zupa doenjang z tofu i smażone zmieniające zycie smile
                • trampkoss1 Re: menu obiadowe 28.10.25, 14:50
                  można upiec piekarniku:
                  www.rozkoszny.pl/pieczone-tofu-zmieniajace-zycie/
                  też dobre wychodzi i nie stoisz nad patelnią z olejem
                  A w ogóle godne polecenia jest też to:
                  www.rozkoszny.pl/halloumi-butter-masala/
                  • kurt.wallander Re: menu obiadowe 28.10.25, 22:53
                    Zrobię to halloumi, ale zamiast halloumi wolałabym paneer.
                    • trampkoss1 Re: menu obiadowe 29.10.25, 01:34
                      Halloumi łatwiej dostępne. Tylko nie mam pojęcia po jakiego grzyba miksować ten sos, ja lubię jak ma taką różnorodną strukturę i nie miksuję.
                    • mandre_polo Re: menu obiadowe 30.10.25, 19:39
                      kurt.wallander napisała:

                      > Zrobię to halloumi, ale zamiast halloumi wolałabym paneer.

                      Team paneer. Hallumi twarde jak dłużej położy
            • konsta-is-me Re: menu obiadowe 30.10.25, 11:23
              Polecam to tofu w wersji rozkosznego - zamiast smażenia, piecze się w piekarniku i jest dużo lepsze, bo dodaje się trochę octu.
              Dla mnie wersja z jadłonomii jest niedobra, mdła, nie lubię słodko-słonych smakow.
    • pepsi.only Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:45
      A jak robisz kaczkę? Poproszę krok po kroku wink I gdzie kupić taki drób?
      Bo przyznaję nigdy nie robiłam, a zjeść (u kogoś) to nawet lubię.
      • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 21:54
        Ja wszystko na oko. Nacieram przyprawami, daję poleżeć na noc. Kolejnego dnia faszeruję jabłkami, polewam stopionym masłem i piekę chyba b długo, bo w sumie ok 4 g, czasem 3,5 jak trochę mniejsza, w 170-180 St, na koniec odkryta i temp ok 200, ale krotko, z 20 min. Ale wszystko robię tak na oko.
        • alfa36 Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:18
          Faszerujesz jabłkami, czyli po prostu obrane jablka do kaczki ?
          • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:20
            Akurat teraz mam z własnego drzewka, nieduże, co cale powsadzam, tak, do środka. Pewno jeszcze żurawiny sypne z garść czy dwie
          • elinborg Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:52
            Lidl ma akurat promocję na kaczkę, chyba Pekin to jest- one są tłustsze,ale smaczne, tłuszcz się wytopi zresztą.
            Są w Kauflandzie tuszki często, w Auchan. Mrożone to już "wszędzie".
        • pepsi.only Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:19
          Wystarczy okryć folia aluminiową?
          (kilka dni temu mąż popsuł mi naczynie do zapiekania uncertain no i aktualnie nie mam )
          • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:22
            Tego nie wiem, bo mam kilka brytfanek, więc ich do tego używam, ale może tak?
          • kk345 Re: menu obiadowe 28.10.25, 08:36
            Ja piekę na blasze, tylko temperatura 160, bez folii i przykrywania, nic się nie wysusza.
        • elinborg Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:23
          Nie wysusza się?
          Ja piekę w w 150 st., też na oko, ale raczej krócej,w zasadzie duszę w naczyniu żaroodpornym zamkniętym. Jak już miękka przekładam na blaszkę z kratką i grilluję z obu stron po kilka minut. Tym sposobem mam mięciutką kaczkę z chrupiącą skórką.
          Nadziewam jabłkami rzecz jasna, a z przypraw lubię rozmaryn albo majeranek.
          Przyprawy zawszeieszam z olejem, taką papką smaruję kaczkę dzień przed pieczeniem.
          • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:25
            Ja oblewam wytopionym tłuszczykiem, piekę zazwyczaj równolegle 2, jakoś się nie wysusza.
        • volta2 Re: menu obiadowe 28.10.25, 22:07
          do tłustej kaczki jeszcze masło? po co?
    • taje Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:12
      Zdecydowanie nr 1
      • ekstereso Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:21
        Na razie stawiam na gęś, chyba, że nie uda się dostać
    • mandre_polo Re: menu obiadowe 27.10.25, 22:42
      Lasania ze szpinakiem, kalafiorem i fasolka szparagowa będzie mieć lepszą strukturę. O niebo
    • kamin Re: menu obiadowe 28.10.25, 09:37
      Z proponowanych dań wybrałabym tartę szpinakową, ewentualnie zjadłabym kilka klusek śląskich z samym sosem z wołowiny. Więc jakbym już musiała, to opcja 2, ale to w ostateczności.
    • wybitniemondry Re: menu obiadowe 28.10.25, 10:57
      ekstereso napisała:

      > 1?2? Lepsze pomysły?


      Fasolka po bretońsku.
      • kocynder Re: menu obiadowe 28.10.25, 18:45
        Apage Satanas! Ostatnio była mini - jatka o fasolkę! Lepiej nie ryzykować i nie wywoływać wilka z lasu!
    • andallthat_jazz Re: menu obiadowe 28.10.25, 12:05
      Znasz preferencje, diete gosci? Z zestawu pierwszego zostalaby mi lazania lub tarta. Kaczki nie jadam bo tlusta, klusek sliaskich nie cierpie, cykorii nie tkne. Po duzej ilosci papryki boli mnie zoladek. 🙄 O! Buraczki bym zjadla. Z drugiego rosol i buraczki. Ale jak tak lubicie wszyscy to ok.

      Ja zrobilabym a sama nie wiem, bo chora jestem i na kupnym rosole jade. Ale w ta pogode to ucieszylabym sie z knedli ze skwarkami lub ostatecznie miesem i biala zasmazana kapusta. Rosolu (sic!) i kaiserschmarrn ze sliwkowymi powidlami. Z bigosu (jak zaczniesz jutro to w sobote masz genialny). Z lasagnie z kaszanka i serami (wiem nie kazdy lubi kaszanke. Z roladek w sosie z modra kapusta na cieplo i puree ziemniaczano-groszkowym. Wszystko proste a knedle kupne tu w Austrii przynajmniej sa super dobre. Wszystko co da sie z polproduktow (oczywiscie bigos nie). Ewentualnie cos z dziczyzny z puree, zurawina, pomarancza i ziemniaczanymi krokietami. Dobry gulasz tez nie bylby zly.
    • kocynder Re: menu obiadowe 28.10.25, 18:43
      Czyli masz 6 sztuk mięsożerców + 2 wege?

      1 Zupy:
      - rosół - czas zajmuje tylko gotowanie,ale udział człowieka w tym jest zbędny.
      - paprykowa - dla mnie obieranie papryki jest upierdliwe (w związku z powyższym nie robię, więc i nie wiem, czy może być w wersji wege, dopuszczam, że tak), ale poza tym - ok.
      - pomidorowa - w sumie nie znam nikogo, kto by pomidorowej nie lubił, ponadto można ją zrobić na wywarze warzywnym - jadalna dla osób wege! Ustalić tylko z góry czy z ryżem czy z makaronem, bo konflikt na lata gwarantowany. wink
      - pieczarkowa - bardziej pracochłonna, ale tez nie aż tak, żeby ją z góry wykluczać

      2 Dania
      - wołowina po burgundzku - pycha! Ale nie dla wege (wiem, dla wege jest lazania szpinakowa)
      - kaczka - niby wiem, że uchodzi za cymes, ale ja jakoś nie przepadam. Zdecydowanie wolałabym np golonki indycze, pieczone z miodem to cymes.
      - warto rozważyć pozycje typu gulasz/chilli con carne - część z mięsem, część np z fasolą, ciecierzycą lub soczewicą.
      Jako dodatek postawiłabym na kluski śląskie, pieczone kartofelki, ryż.
      Pomyślałabym jednak również o jakimś deserze, choćby lekkim (nabytym drogą kupna) cieście, albo galaretce. smile
      • ekstereso Re: menu obiadowe 28.10.25, 18:58
        Dziekuje.
        Będzie paprykowa, gęś itd (indycze mięso podaję ze 2 razy w tyg, a mąż moje obiady wozi też teściowi).
        Co do deseru- no jasne, że będzie. Ciasto ze śliwkami i sernik. Pewno zostanie,ale dam dziewczynom do domu.
        • volta2 Re: menu obiadowe 28.10.25, 22:11
          no i wybrałaś paprykową-pracochłonną i gęś, do której trzeba nieco talentu, no chyba że tradycje w rodzinie są. najlepszy zestaw to oczywiście rosół+kaczka, na vege się nie znam, rozumiem,że ta paprykowa to ukłon też w ich stronę.
          • kurt.wallander Re: menu obiadowe 28.10.25, 22:56
            Bez przesady z ta trudnością pieczenia gęsi.
      • paspartua Re: menu obiadowe 28.10.25, 22:31

        „Zdecydowanie wolałabym np golonki indycze, pieczone z miodem to cymes.” – mogę się uśmiechnąć o przepis? Niekoniecznie szczegółowy, google mnie nie boli, ale ten najpopularniejszy od „Ani” wydaje mi się trochę dziwny bez soli / sosu sojowego ani musztardy, żeby trochę słodycz przełamać
        • kocynder Re: menu obiadowe 29.10.25, 07:34
          Nie znam przepisu "od Ani". Ja robię "na oko" więc dokładnych proporcji nie podam.
          W rondlu roztapiam miód, dodaję albo potarty, albo przeciśnięty przez praskę czosnek, sos sojowy, sól i pieprz, wszystko "do smaku" i w zależności ile mam indyka. Całość chwilę stoi sobie na ogniu, można pomieszać, ale bez specjalnego nabożeństwa. Gotową marynatą polewam mięso i wstawiam do lodówki na najmniej 2 godziny, a lepiej całą noc. Potem mięso do żaroodpornego garnka (marynatę zachować!) na około 180 - 200 st C, na półtorej godziny. W trakcie pieczenia co jakiś czas podlewam pozostałą marynatą. Świetnie pasuje do pieczonych "łódeczek" z ziemniaków, albo do klusek śląskich - do ryżu słabiej. Podaję zwykle z buraczkami "na słodko" na gorąco (w sensie nie ćwikła z chrzanem) albo z zasmażaną kapustą.
          • paspartua Re: menu obiadowe 30.10.25, 00:30
            Bardzo dziękuję, testuję w sobotę smile
            • kocynder Re: menu obiadowe 30.10.25, 09:02
              Daj znać jak wyszło! smile
    • wena-suela Re: menu obiadowe 29.10.25, 12:28
      Opcja 1, bo lubię kaczkę i rosół nie jest dla mnie daniem dla gości. Zamieniłabym buraczki na jabłka podduszone na patelni w kaczym tłuszczu i posypane majerankiem. Kaczka u nas wystarcza na 6 mięsnych osób, ale robię nadziewaną (wątróbka, zielenina, bułka jajko). Z lazanią chyba mniej roboty niż z tartą, więc poszłabym w niąwink
    • bene_gesserit Re: menu obiadowe 29.10.25, 13:05
      "Mało"?

      Lazania zupełnie niepotrzebna, jeśli już to pieczony kalafior, o wiele mniej roboty. O ile w ogóle, bo po co?
      • kurt.wallander Re: menu obiadowe 29.10.25, 13:13
        Dla wegetarian
        • bene_gesserit Re: menu obiadowe 29.10.25, 15:02
          No tak, to mi umknęło.
          Jedna zupa dla wszystkich, bez mięsa, zamiast lazanii pieczone plastry kalafiora. Samo się robi, a jest pyszne.
          • ekstereso Re: menu obiadowe 29.10.25, 19:07
            Czyli kalafior w plastry- 2cm? Grubsze? Jak zamarynowany?
            • bene_gesserit Re: menu obiadowe 29.10.25, 19:33
              Tak, z jednego kalafiora wyjdą ci średnio 2 - 3 plastry, resztę możesz podzielić w różyczki, doprawić jak plastry i upiec osobno (pieką się szybciej). I podać dla nie wegeterian do spróbowania albo dla wegetarian jaki dokładkę. Wersji jest tysiąc pięćset, mi najbardziej odpowiada ta, że względu na obecność kruszonki z parmezanem. Taka kruszonką to boski pomysł albo diabelski, zależy jak patrzeć wink

              Ta wersja jest z fasolką, spokojnie można ją pominąć. A, blachę naturalnie należy wyłożyć papierem do pieczenia.
              youtu.be/X6yNMf8U9xM?si=z_uh7KRzJE_CxUsP
              • ekstereso Re: menu obiadowe 29.10.25, 20:53
                Dzieki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka