Dodaj do ulubionych

Mam dylemat.

08.10.12, 08:16
Zastanawiamy się z żoną nad kupnem drugiego psiaka. Żona rozpoczyna pracę, i tak myślimy, czy zamiast psicę samą zostawiac na godziny nie lepiej było by dokoptować nowego członka do stada ;). Mała ma 5 lat i praktycznie zawsze ktoś jest w domu (wyłączając wypad na zakupy, kino i takie tam). Tak sobie myślę, że jesli ma leżeć 8 godzin i czekac dzieńw dzień czy rzeczywiście nie byłoby lepszym rozwiązaniem kupić szczeniaka. I tu powstaje wyżej wspomniany dylemat. Otóż, psica nasza jest bardzo strachliwa. Boi się nawet szczeniaków. Kiedys została pogryziona przez foksterierkę i od tego czasu koniec, zero kontaktow z psami. Tzn widzę, że chciałaby, machnie ogonem, wyciąga nos, próbuje się powąchać i wtedy się blokuje, ogon w dół i próbuje uciekać. Myśle, że gdyby psiaki zostawic same w domu to wcześniej czy później oswoiły by się ze sobą, ustaliłyby hierarchię i problem rozwiązałby się sam. Ona jeszcze nigdy tak naprawdę nie bawiła sie z innym psem stąd obawa, czy to nie będzie dla niej zbyt dużym stresem. Z drugiej strony, gdyby się oswoiła z nowym towarzyszem(ką) to może by jej trochę raźniej było a przy okazji jakis szczeniak zyskałby przyjazny dom. Dylemat nr 2 to gdzie kupić? Jestem absolutnie przeciwny dzikim hodowlom, z drugiej strony nie zamierzam psa wystawiać, chcemy po prostu nowego kompana. Tu potrzebowałbym sugestii kogoś kto posiada zarejestrowaną hodowlę. Inna sprawa nie jestem do końca zdecydowany czy kupić pieska czy suczkę? Czy ktoś ma dwie suczki albo parkę mieszaną? Jak sie zachowują wobec siebie? Psica nie jest wysterylizowana więc jeśli piesek to chyba byśmy byli zmuszeni poddać go zabiegowi, jeśli inna suczka to w zasadzie niebezpieczeństwo niechcianego potomstwa nijako z automatu samo się wyklucza. Ot i zagwozdka...
Obserwuj wątek
    • an3czka2 Re: Mam dylemat. 08.10.12, 10:34
      No masz dylemat, ale do rozwiązania:). W sumie fajnie było by aby mała miała towarzystwo. Ja mam dwie, ale matkę i córkę. Dziewczynki żyją w zgodzie, bawią się fajnie i nie nudzą na pewno:). Musicie jednak brać pod uwagę że wydatki wzrosną dwukrotnie, pielęgnacja też podwójna. Ja jednak przyznam w życiu bym nie zrezygnowała z drugiej, czyli Fabi. Są dziewczyny i inne co mają po dwa pieski, i nie zarzekają. Twojej małej chyba wręcz przydało by się towarzystwo w ramach terapii, ale powinien to być szczeniaczek z porządnej hodowli, socjalizowany odpowiednio. Taką niestety ciężko trafić, nawet wśród rasowych hodowli. Moje maluszki, właściwie Lili były odpowiednio przygotowane do kontaktu z innymi psami i dziś jest super. Bawią się z innymi niezależnie od rasy, są szczęśliwymi psiakami. Życzę i wam abyście trafili na taką hodowlę i dobrali cudne towarzystwo małej. Myślę że sunia była by chyba lepsza, są spokojniejsze, trudna decyzja. Pozdrawiam Ania z małpeczkami:).
      • obywatel_korowiow Re: Mam dylemat. 08.10.12, 12:35
        Dzięki. W zasadzie również myślimy o drugie suczce kłopot w tym, że kiepsko z hodowlami. Mieszkamy na Dolnym Śląsku niedaleko Legnicy no i druga rzecz więc chyba pozostaje mi się uzbroić w cierpliwość.
    • maby-baby Re: Mam dylemat. 08.10.12, 11:25
      Witam serdecznie!
      Ot i dylemat :) Też przez taki przechodziliśmy z mężem dokładnie 2,5 roku temu.
      Wtedy nasza Tosia kończyła 2 lata i też wydawało nam się,że jest jej smutno, więc nastąpiły poszukiwania drugiej suni. Miała być koniecznie czarna, toteż trwało to dosyć długo i w końcu znalazła się czarna Mamba.
      Zaprzyjaźniły się błyskawicznie i teraz są nierozłączne :) Wszystko razem. Chociaż Tosia to taka nasza pani dyrektor, a Mamba gapciulka - misiulka. Dwa różne charaktery :) Może dlatego tak idealnie do soebie pasują.
      Rok temu Tosia miała pierwszy raz szczenięta. Pewnie jest tu na forum jeszcze mój ówczesny wątek Z resztą dziewczyny pamiętają te czasy. Szczenięta były tak piękne i wyjątkowe,że teraz co jakiś czas ktoś znajomy pyta, czy jest jeszcze szansa.
      Pewna sytacja właściwie sama zdecydowała,że jeszcze raz zdecydowałyśmy się na maluszki. Otóż jeden z poprzednich niedawno zginął zagryziony przez wielkiego, obcego psa i rozpacza cała rodzina, więc obiecałam im,że postaram się jeszcze o podobnego. Nie chcieli nawet słyszeć o zakupie gdzie indziej.
      Także pojechałam z moimi pannami na randkę do dwóch przystojniaków z papierami. Pani bardzo uprzejma i też zachwycona moimi suniami. Potraktowałam to na luzie i po dwóch dniach wycieczek efekt jest taki,że Mamba nie zakochała się w żadnym, a Tosia od razu w Rockim i.... chyba jest w ciąży. Zobaczymy :) Gdyby tak było, to maluszki pojawiłyby się na świecie ok. 15 listopada.
      Oczywiście mam hodowlę zarejestrowaną w SWKiPR. Różne są opinie na temat tego stowarzyszenia, ja jestem zadowolona ze współpracy, opieki itd. A jestem bardzo wymagająca i konkretna. Moje sunie mają świetną opiekę. Mogę się nawet pochwalić,że zaczęłam naukę w studium weterynaryjnym. Tak jestem pozytywnie zakręcona.

      A wracając do dylematu: kupiłabym sunię. Żadnego pisionka, bo wtedy tylko problem z dominacją, znaczeniem i oczywiście cieczką.

      Pozdrawiam!
      Justyna
      • obywatel_korowiow Re: Mam dylemat. 08.10.12, 12:49
        Żona ma tak samo, koniecznie chce czarnego psiaka ew, ciemnego jednolicie umaszczonego. Zobaczymy. Trochę obaw budzi w nas strach przed innymi psami ale to chyba kwestia czasu i psica mając kompana wczesniej czy później się przełamie.
        • adzikkkkk Re: Mam dylemat. 08.10.12, 13:07
          Ja mam dwie suczki, obie adoptowane jako dorosłe Misia miała rok, Tosia około 3-4 lata. Nie znały się zupełnie. Przez pierwszy tydzień było ciężko, Misia była zazdrosna a Tosia nic nie umiała więc trzeba było od podstaw uczyć ją życia jak szczeniaka. No generalnie u mnie początki były takie sobie. Mineło już 9 miesięcy i dziewczyny się uwielbiają. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad adoptowaniem już starszej suczki. Teraz jest ich sporo bo ludzie się ich pozbywają. Mniejsze ryzyko, że coś sie stanie w przypadku ewentualnej zazdrości. W końcu szczeniak będzie znacznie mniejszy i słabszy od pierwszej suni.
          • maria0511 Re: Mam dylemat. 08.10.12, 13:44
            U nas w domu są same dziewczynki czasami są cztery odwiedza nas pan pies York ma osiem miesięcy syn naszej Yoreczki Kimi ostatnio przez trzy dni chodził za dziewczynami nie dawał im spokoju upatrzył sobie małą Abi-Maltańczyk nie wiedziała gdzie się przed nim chować ach te chłopaki ha.ha. jak ma być to piesek do kochania to lepiej dwie dziewczynki[lub dwa psy]
            Chociaż moją pannicę po cieczce też odbija próbuje gwałcić kotkę. Pozdrawiam Maria
          • obywatel_korowiow Re: Mam dylemat. 08.10.12, 18:50
            Rozmyślałem również nad adopcją jednak budzi to moje (i nie tylko) obawy. Psica się wystraszy (a strachajło z niej przeokrutne) wejdzie pod kanapę i pozamiatane. Myślę, że szczeniak niepeny w nowym środowisku będzie łatwiejszym kandydatem do przełamania lodów. Inna suczka może rywalizować a chciałbym uniknąc sytuacji gdy psy nie będą się tolerowały bo co wtedy...? Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby nasza psica zrobiła krzywdę szczenięciu choć pewnie nie należy takiego zachowania wykluczać. Do czasy zadomowienia się i akceptacji psy będą pod stałym nadzorem
      • an3czka2 Re: Mam dylemat. 17.10.12, 13:04
        Justyna jesteś niesamowita:), ja bym się drugi raz nie odważyła. Przeszłam piekło, nerwy(horror z Maxiem) i nie przespane nocki, o nie:). Nie żałuję tego jednego razu, ale dość. Kocham maluchy ale zostawiam to takim odważnym i odpowiedzialnym jak ty:). Oby wszystko było okey jak poprzednio i napisz jak tam studia?.
        Pozdrawiam z dziewczynami, Ania.
    • kami_aicha Re: Mam dylemat. 08.10.12, 13:59
      u mnie było z sunią podobnie, też się bała i nie chciała się bawić z innymi psami, tyle co pozwoliła się obwąchać i koniec :/ ale drugi pies to świetne rozwiązanie, my maleństwo rzuciliśmy na głęboką wodę, bo towarzyszem zabaw stał się terrier. początki były baaaardzo trudne, bo Aicha uciekała, próbowała się bronić a on ją zaczepiał i zachęcał do zabawy machając łapkami jakby składał jej hołd :) jednak nie ingerowaliśmy w ich zachowanie i psiaki w ciągu 2 dni dogadały się same :) co do hodowli... osobiście trafiłam na "dobrą" dziką hodowlę ale jeśli chodzi o zarejestrowane, to można znaleźć adresy na stronie Związku.
      • obywatel_korowiow Re: Mam dylemat. 09.10.12, 08:47
        Napisałem Ci "dwa słowa" na @
    • freespirit27 Re: Mam dylemat. 08.10.12, 14:32
      Witaj. W Twoim przypadku polecałabym drugą suczkę , szczeniaka , łatwiej się zaadoptują do siebie i nowej sytuacji , z psem będzie kłopot gdy dorośnie -wiadomo . Ja osobiście mam w domu mieszane towarzystwo ale to potrzeba trochę energii , cierpliwości by nie dopuścić do niechcianego krycia . Jeśli ma być rasowy to tylko z hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym w Polsce bo wtedy masz gwarancję czystości rasy , zresztą sam piszesz ,że jesteś przeciwny "dzikim hodowlom" . I wcale nie musisz takiego psa wystawiać , a cena nie koniecznie będzie specjalnie wygórowana. Ja mam hodowlę zarejestrowaną w ZKwP i ewentualnie służę radą.
    • obywatel_korowiow Dzięki 08.10.12, 18:54
      Ze wszystkich sugestii wynika jasno, że pomysł dołączenia do stada nowej psiuty jest dobry :). Dziękuję za podpowiedzi i oczywiście gdy juz się stanie co ma się stać opiszę na forum jak to sie wszystko odbyło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka