Dodaj do ulubionych

Praca że zwlokami

28.10.25, 12:52
Bliska mi osoba kobieta chce rozpocząć pracę w prosektorium nie chce tu zdradzać szczegółów ale będzie to pomoc przy sekcjach .
Większość rodziny odradza jej te prace z powodu że ponoć ? Ludzie źle odbierają takich ludzi w sensie że będą się jej brzydzić czy cos brzydzić podawać rękę.
Zastanowił mnie ten temat
Jak odbieracie znajomych pracujących w tej branży pogrzebowej o ile znacie emamy takie osoby?
Obserwuj wątek
    • kropkaa Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 12:57
      Matko i córko, my naprawdę mamy XXi wiek?
      • bazia_morska Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:03
        U Kingi przełom XVI i XVII.
      • bezmiesny_jez Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:20
        Ta forumka zawsze zadaje jakieś idiotyczne pytania.
        • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:23
          Robi rozruch na forum i rozdziawia paszczę ze zdumienia. Nieustannie.
        • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:38
          bezmiesny_jez napisała:

          > Ta forumka zawsze zadaje jakieś idiotyczne pytania.

          A ty Jeżu zawsze jesteś wredna kiedy nie masz co powiedzieć konkretnego na temat.
          • bezmiesny_jez Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 07:14
            Nie zawsze, tylko jak ktoś jest głupi.
    • dziunia.z.torunia Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 12:58
      Poznałam dziesiątki osób pracujących w branży funeralnej, także mających bezpośredni kontakt ze zwłokami - nie mam z tym najmniejszego problemu
      Ale też nie spotkałam się z zachowaniami, o których piszesz w stosunku do tych ludzi
      A ginekologowi albo proktologowi nie brzydzą się podawać ręki? Lub śmieciarzowi?
      • 3-mamuska Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 00:00
        Poznałam dziesiątki osób pracujących w branży funeralnej, także mających bezpośredni kontakt ze zwłokami -

        Kontakt ze zwłokami to co innego niz grzebanie w nich.
        O ile na rozum kazdy wie ze sekcje sa potrzebne ,to niestety to ciezki temat i nieoswojony.
        Dla niektorych jest to swego rodzaju profanacja zwłok.
        • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 06:40
          No tego jeszcze nie słyszałam. Profanacja zwłok. Bo ustalano przyczynę zgonu.
        • paskudek1 Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 10:20
          Wydawało mi się że sekcję robi się w rękawiczkach. Ale widać się myliłam 😁😁
    • szmytka1 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:00
      Po prostu szanuję, jak każdego uczciwie pracującego człowieka. Gratuluję silnego charakteru tej osobie, raz że względu na pracę że zwłokami, dwa że względu na to, że ma wyj...e na to, co kto pomyśli.

      Co do kwestii stereotypu, cos innego niz sekcje, ale np u mnie kiedyś w zakładach pogrzebowych bardzo często pracowali specyficzni ludzie, mężczyźni z problemem alkoholowym, którzy byli już skreśleni we wszystkich innych okolicznych pracach i to było jedyne miejsce, gdzie mogli znaleźć robotę. Wnioskuje, że wielu chętnych nie ma do tak trudniej pracy. O odrzuceniu społecznym z tego powodu nie słyszałam.
      • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:10
        Do kopania dołów i niesienia trumny potrzeba tylko trochę siły fizycznej, nic więcej.
        Bo chyba nie sądzisz, że ci alkoholicy byli tam zatrudniani na jakichś innych stanowiskach?
        • szmytka1 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:10
          Ci alkoholicy nadal tam pracują. Myślisz, że po zwłoki mego ojca, zabrać z domu, to kto przyjechał? Lekarz tylko stwierdza zgon i ciało magicznie znajduje się w zakładzie pogrzebowym? Mycie i ubieranie ciał, przełożenie do trumny ciała, transport do kaplicy, czy na kremacjez to wszystko ich działka. Trumny od lat się nie niesie. Jeździ na podobnym sprzęciku jak żywy czlowiekmpdczas transportu medycznego, takie składane a la nosze na kółkach
          • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:12
            To dobrze, że już się nie niesie, niedobre dla kręgosłupa.
            • szmytka1 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:19
              To jest tak jak w karetce, że wyciągają te platformę na kółkach wprost z karawanu i te noszę się rozkładają i wiozą trumnę. Pewnie są sytuacje, gdzie tym nie wjedziesz, ale od lat nie widziałam już, by niesli, a niestety dużo bywam na pogrzebach.
              • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:20
                Ja ostatnio na pogrzebie byłam wiele lat temu, wtedy jeszcze nosili i kopali ręcznie, a teraz wiem, że miewają takie fajne, małe kopareczki :p
                • szmytka1 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:28
                  Jak kopią, to nie wiem, ale pewnie słuszni podejrzewasz mechanizację. Ja w tym roku byłam na 6 pogrzebach, ostatnio w lipcu. Jak mogę, to idę pożegnać.
                • mikams75 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:45
                  jak jest miejsce na kopareczke to z nij korzystaja ale nie zawsze jest.
          • pleszkazlasu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:15
            Jacy alkoholicy, litości… normalni ludzie tam pracują. Nikt nie zatrudni alkoholika do pracy z ludźmi, żeby kogoś obraził czy coś pomylił. Wbrew pozorom to dość odpowiedzialna robota, żadnego menela nikt do niej nie weźmie.
            • szmytka1 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:24
              Alkoholik to osoba także już nie pijaca. Tobie się wydaje, że alkoholik to tylko ten, co jest w fazie ciągu i menel? A wiesz, że alkoholicy są także wśród lekarzy na przykład? Zupełnie niemeneli, czynnie pracujących w zawodzie. Po prostu uruchomił Ci się tryb stereotypu alkoholik-menel. A tymczasem nie każdy kończy jako.menel. niektórzy przestają pić, ale jakmpili to popalili mosty w okolicznym firmach, nie mają też super wąskiej specjalizacji, za to determinację do pracy.
              Jak żyjesz w małej społeczności, to znasz wielu jej członków i ich życiorys z grubsza też, czy chcesz, czy nie, tak się składa po prostu. Może u ciebie było więcej chętnych do takiej pracy i po prostu nie miałaś z tym stycznosci.
              • pleszkazlasu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:37
                Ale wcześniej napisałaś, że to byli ludzie, którzy nie mogli znaleźć zatrudnienia, więc tak, do głowy przychodzi mi menel, gdyż alkoholik już niepijący lub wysokofunkcjonujacy, tym bardziej lekarz, nie ma raczej większych problemów ze znalezieniem pracy niż inny człowiek.
                A takich typowych pijaków-meneli nie chce już zatrudniać nikt, włącznie z zakładami pogrzebowymi.
                • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:41
                  Ja takich meneli na cmentarzu pamiętam, ale właśnie kopali groby albo coś tam grabili itp. Z tym, że to było dawno temu, lat pewnie ze 20.
              • kachaa17 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 19:34
                szmytka1 napisała:

                > Alkoholik to osoba także już nie pijaca. Tobie się wydaje, że alkoholik to tylk
                > o ten, co jest w fazie ciągu i menel? A wiesz, że alkoholicy są także wśród lek
                > arzy na przykład? Zupełnie niemeneli, czynnie pracujących w zawodzie. Po prostu
                > uruchomił Ci się tryb stereotypu alkoholik-menel. A tymczasem nie każdy kończy
                > jako.menel. niektórzy przestają pić

                No jakoś tak napisałaś, że ja też pomyślałam o menelami a akurat znam trochę niepijących alkoholików i jakoś oni mi akurat do głowy nie przyszli.
        • babcia47 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 23:42
          Do każdego panią grobów od dawna używa się takich malutkich koparek a żeby zimą nie przemarzła ziemia na jej powierzchni ustawia się worki z liśćmi zebranymi w starej części cmentarza, przynajmniej u nas . Męskie ramię potrzebne jest przy wielu innych pracach i jednak czasem trzeba przy nich użyć szarych komórek i zachować równowagę. Fakt, doktorat do tego nie jest potrzebny ale bywali i tacy z doktoratem , życie
      • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:36
        szmytka1 napisała:
        > Co do kwestii stereotypu, cos innego niz sekcje, ale np u mnie kiedyś w zakład
        > ach pogrzebowych bardzo często pracowali specyficzni ludzie, mężczyźni z proble
        > mem alkoholowym, którzy byli już skreśleni we wszystkich innych okolicznych pra
        > cach i to było jedyne miejsce, gdzie mogli znaleźć robotę. Wnioskuje, że wielu
        > chętnych nie ma do tak trudniej pracy. O odrzuceniu społecznym z tego powodu ni
        > e słyszałam.

        W dzisiejszych czasach tak branża taką kasę kasuje że już im się nie opłaca takich meneli zatrudniać tak mi się wydaje.
        Osobiście nie znam nikogo z takiej branży oprócz tej chętnej osoby o której pisze a z niej jest schludna poważna kobieta.

        Dlatego w sumie się zdziwiłam że rodzina jej jest tak bardzo na nie ale czy bym chciała żeby moja córka pomagała przy sekcji no chyba też nie...i teraz pytanie dlaczego?
        • kachaa17 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 19:35
          Bo to jest ciężki zawód i może źle wypływać na psychikę. Poza tym chyba jednak przeciętny, zdrowy na umyśle człowiek wybierze inny zawód.
          • miurielamirsa Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 20:25
            Ciekawe czy tak samo byś mówiła, gdyby u kogoś z Twoich bliskich zmarł nagle i byłaby potrzeba sekcja.
            • kachaa17 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 21:21
              miurielamirsa napisała:

              > Ciekawe czy tak samo byś mówiła, gdyby u kogoś z Twoich bliskich zmarł nagle i
              > byłaby potrzeba sekcja.


              Ale ja nie twierdzę, że jest to zawód niepotrzebny
          • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 20:28
            Cóż, gdyby nie różne świry, które lubiły sobie pogrzebać w trupach byłoby ciężko o rozwój medycyny, więc całe szczęście, że ci mało zdrowi na umyśle są wśród nas.
    • lauren6 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:01
      2/10
    • borsuczyca.klusek Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:04
      Halo tu dzwoni 2025 🙄
      • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:49
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Halo tu dzwoni 2025 🙄
        >
        >
        >

        Tak mamy 2025 a mimo to większość społeczeństwa chodzi do kościoła i twierdzi że pije krew i je ciało faceta który narodził się z dziewicy .
        • wegekotlecik Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 17:48
          Jaka większość? Na szybko znalazłam takie dane: 29% chodzi co niedzielę do kościoła, a 14% przyjmuje komunię. Masz nieaktualne dane, dotyczące odbioru osób pracujących w zakładach pogrzebowych i religijności Polaków.
          wiadomosci.onet.pl/kraj/ilu-katolikow-chodzi-do-kosciola-episkopat-pokazal-nowe-dane/tzzrv2m
    • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:06
      Jak byłam nastolatką chodziliśmy na cmentarz kupować trawę od grabarza 😅

      Nie znam nikogo z podobnej branży, ale na pewno nie zachowywała bym się jak dzikus.
      • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:25
        Byli wielofunkcyjni. Studenci medycyny kupowali u nich czaszki, ale trzeba było mieć zaufanego. big_grin
        I DOTYKALI ICH RĘKOMA a teraz można na nich trafić w gabinecie i trzeba się ich brzydzić. big_grin
        • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:26
          Do trawy też trzeba było mieć zaufanego , nie każdy miał 😂
          • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:28
            Ano. A czaszkę miał każdy ale nie każdy chciał się podzielić. big_grin Niby grabarz, a pies ogrodnika. big_grin
            • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:33
              Lol 😂
        • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:58
          Słuchaj, a tak z ciekawości, ile brali za czaszkę, wiesz może? suspicious
          • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 17:23
            Co łaska xD
            A tak serio to nie był to żaden intratny biznes, znajomy na medycynie sobie taką czaszkę u grabarzy załatwił za flaszkę i jakieś nieduże pieniądze. Pamiętam tylko że musiał czekać aż będą likwidować jakieś stare groby bo tak to pozyskiwano.
            W sumie nie wiem czy oni tego naprawdę do nauki potrzebowali czy to był bardziej szpan żeby mieć. Pamiętam że jak pokazywał zdjęcia z domówki to ta czaszka zawsze była w tle na regale big_grin
            • wegekotlecik Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 18:20
              Dobra, jak grabarzy się nie brzydzę, to jednak taka nielegalnie pozyskana czaszka zabrana z czyjegoś grobu mną wstrząsnęła. Nie chciałabym trzymać w domu i dziwnie bym się czuła u takiego znajomego 😬
              • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 08:12
                Ale to nie była jakaś jednostkowa niesamowitość. Wielu studentów medycyny miało. Teraz mają wierne modele, pewnie też jakieś druki 3d i tak dalej, a kiedyś uczyli się normalnie na rzeczywistych kościach. Jeszcze jakieś 20 lat temu to nie było nic rzadkiego albo niespotykanego. O ile mi wiadomo ten znajomy oddał później tę czaszkę komuś z rodziny, kto też poszedł na medycynę.
                • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 08:19
                  noizz.pl/spoleczenstwo/studenci-kupuja-ludzkie-czaszki-od-grabarza-lub-z-internetu/h9y9q5g

                  Łap artykuł sprzed niespełna dekady.
                • wegekotlecik Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 20:05
                  35wcieniu napisał(a):

                  > Ale to nie była jakaś jednostkowa niesamowitość. Wielu studentów medycyny miało

                  Wiesz, ja rozumiem, że niejednostkowe, ale mnie ten fakt, że to czaszki pozyskane na lewo, bez zgody tej osoby zmarłej czy jej rodziny jakoś zmierził. Co innego jak ktoś oddaje swoje ciało uniwersytetowi, ale taka wykopana z grobu... brrr
                  • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 30.10.25, 09:29
                    No ale przecież nie rozkopywał i przypadkowych grobów pod osłoną nocy w celu wydłużania czaszki za flaszkę, byłoby to bardzo nieopłacalne :p
                    Czaszki były pozyskiwane ze starych, likwidowanych grobów i to też pewnie nie w ilościach hurtowych, bo ktoś by się pokapowal, że kości dużo a głów brak.
                  • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 30.10.25, 12:20
                    Jaka rodzina? To było z likwidowanych grobów, z których kości (o ile są, bo często to tylko jakieś resztki) są składane do jednego dołu.
                    Dawno już nie ma żadnych rodzin, które miałyby coś do powiedzenia - nikt za te groby nie płaci od dekad, więc są likwidowane. Na każdym cmentarzu się tak postępuje.
            • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 19:41
              Czad xD że też mi do głowy wtedy nie przyszło, ten od trawy pewnie by załatwił :p
      • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:50
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Jak byłam nastolatką chodziliśmy na cmentarz kupować trawę od grabarza 😅
        >
        > Nie znam nikogo z podobnej branży, ale na pewno nie zachowywała bym się jak dzi
        > kus.

        Yyy w sensie taka do palenia?
        • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:55
          A co, podejrzewasz, że jestem królikiem? 😉
    • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:07
      Sekcji noee przeprowadza się w zakładach pogrzebowych.
      Twoja rodzina wymyślą.
      • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:12
        Ona pisze o prosektorium, nie o zakładzie pogrzebowym.
        • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:14
          Jak się dowie że zwłok dotykają też np. lekarze i strażacy przestanie wychodzić z domu żeby nie spotkać i nie dotknąć.
          • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:18
            Takie zwłoki, to zanim co, są dotykane przez całą masę ludzi... A potem ci ludzie tymi recyma po bułeczke w Lidlu 😂
            • borsuczyca.klusek Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:21
              szarmszejk123 napisał(a):

              > .. A potem ci ludzie tymi recyma po bułeczke w Lidlu 😂


              😂😂😭
            • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:22
              Biedna, teraz nie dość że z domu nie wyjdzie to jeszcze nie zje.
              • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:25
                Niech kupuje pakowane wink
                Ale to nie daje żadnej gwarancji, że nocny pakowacz bułek nie pracuje na drugą zmianę w prosektorium 😉
                • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:26
                  Znikąd nadziei.
            • m_incubo Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 18:27
              Bez woreczka, bo eko.
        • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:55
          Ona pisze o branży pogrzebowej na końcu. Pojęciia nie mam, co ta osoba miałby robić, ani gdzie.
          • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:57
            A na początku pisze o prosektorium 🤷
            • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:02
              A w prosektorium. To ot tak, każdy może? Ja bym chciała...
              • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:05
                Nie mam pojęcia 🤷
                • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:16
                  Uwielbiam.programy o zimnych lekarzach.
                  • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:00
                    gryzelda71 napisała:

                    > Uwielbiam.programy o zimnych lekarzach.

                    Zimnych??? Ja pierdziele tego i mnie w TV nie ma raczej bym nie ominęła 🤣
                    • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:38
                      To zależy jakie masz TV.
          • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:58
            gryzelda71 napisała:

            > Ona pisze o branży pogrzebowej na końcu. Pojęciia nie mam, co ta osoba miałby r
            > obić, ani gdzie.

            Pomagać lekarzowi przy sekcji pewnie od wyciągania zbędnych szpitalnych welfronow przez mycie do robienia różnych próbek pod mikroskop.
            W sumie to i tak nie ma znaczenia w moim pytaniu nawet jak by ubierała czy rozbierała zmarłych ludzi napisałam branża pogrzebowa to powino wystarczyć do zrozumienia.
            • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:36
              Jest kolosalna roznica między pracą w prosektorium, a zakładzie pogrzebowym.
      • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:53
        gryzelda71 napisała:

        > Sekcji noee przeprowadza się w zakładach pogrzebowych.
        > Twoja rodzina wymyślą.


        Oczywiście że nie , ale nie chce pisać konkretnie gdzie ta osoba będzie pracowała.
        Sens pytania jest taki czy osoba pracująca dotykająca zwłok ,faktycznie w Polsce będzie stygmatyzowania w sensie czy będzie innaczej gorzej odbierana niż pani w żabce i czy to odczuje.
        • bazia_morska Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:17
          Oczywiscie, że bedzie stygmatyzowana i się sflustruje, wiesz, tutaj na forum nikt glosno tego nie powie, same paniusie, ąę, ale sama wiesz jak jest. Włącz myslenie.


        • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:39
          Oczywiście że nie , ale nie chce pisać konkretnie gdzie ta osoba będzie pracowała.

          A co myślisz, że forumkinprzestana ci odpisywać?😀
        • m_incubo Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 18:29
          Oczywiście że nie , ale nie chce pisać konkretnie gdzie ta osoba będzie pracowała.

          A co, znamy ją i boi się, że przestaniemy się do niej odzywać?
    • 35wcieniu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:07
      Normalnie odbieramy, mamy tu XXI wiek.
      • m_incubo Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 18:29
        Tu może i tak, ale czy tam też już się przyjął..?
    • e-zybi Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:20
      Każdy robi to co lubi.
    • arthwen Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:34
      Nie znam akurat nikogo pracującego w tej branży, ale nie wiem czemu miałabym źle odbierać. Praca, jak praca.
    • aandzia43 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:46
      W Egipcie mocno starożytnym paraszyta był zawodem ciut społecznie problematycznym, no ale to było dość dawno temu big_grin Tak jakoś ze trzy tysiące lat.
    • asiairma Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 13:51
      pytajacakinga napisał(a):

      > Ludzie źle odbierają
      > takich ludzi w sensie że będą się jej brzydzić czy cos brzydzić podawać rękę.

      Nie widzę problemu, o ile zdejmie rękawiczki i umyje dłonie.

      A tak na serio, to nie wpadłabym na to, aby jakoś inaczej traktować osobę pracującą w prosektorium czy w zakładzie pogrzebowym niż np. w przychodniu czy w sklepie.
    • pleszkazlasu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:00
      Kiedyś chciałam pracować w zakładzie pogrzebowym. Wiem, że to dla większości ludzi dziwne, ale ta obecność m śmierci, ten spokój, ta ostateczność wszystkiego… jakoś mnie to fascynuje (sorry za słowo, nie umiem tego inaczej ująć w tej chwili).
      Ale jakoś się nie złożyło, a później wspomniałam o tym mężowi, który trochę mnie sprowadził na ziemię tym, że fizjologia śmierci jest często dosc „obrzydliwa”, a on akurat wiele razy się ze śmiercią zetknął jako były policjant.
      Myślę, że dałabym radę, ale jakoś porzuciłam ten temat.
      • apallosa Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:08
        Weźcie, szanowne koleżanki i koledzy, bo się jeszcze kompleksów nabawie...
        Wykonywałam tzw. toaletę pośmiertna nie zliczę ile razy, na paliatywie i w domu opieki był to po prostu jeden z dodatkowych obowiązków ( tak jest w UK, pojęcia nie mam, jak w Polsce). Robi sie to przecież nie ,,golymi recami", a w fartuchu, rekawicach, maseczce - zmienia się to kilka razy, a na koniec się myje ręce po.lokcie i ewentualnie zmienia uniform.
        Co w tym strasznego? Zaręczam, że 95% z nas ma domy , współmałżonków, dzieci i jakos nikomu nikt wstretow nie czyni.
        • pleszkazlasu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:23
          Ale ty do mnie konkretnie piszesz…? Coś nie tak napisałam, że opisujesz te czynności akurat mnie?
          Ja też w Uk jako opiekunka parę razy właśnie zajmowałam się zmarłą osoba, robiłam to co opisujesz.
          Ale w prosektorium i zakładzie pogrzebowym są też ludzie po wypadkach, topielcy, samobójcy znalezieni późno, i to już często jest wyzwanie, to już nie jest czysta robota.
          • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:44
            Oj, kiedyś znalazłam topielca na plaży i to był widok niezapomniany. Dotykać sobie nie wyobrażam.
        • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:44
          O Anna tez może się wpisze.
          • bazia_morska Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:20
            😀
          • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:28
            gryzelda71 napisała:

            > O Anna tez może się wpisze.

            Anna to tu na forum była wyśmiewana że tylki starszym podciera więc na jej przykładzie tym bardziej wierzę że może nie być lekko ,,chwalić,, się taka praca.
            • szarmszejk123 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:40
              Nie, zupełnie nie dlatego.
            • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:41
              No bo Anna była wyśmiewa za opiekę nad seniorami. Właśnie tak jest, nie klamiesz.
      • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:03
        pleszkazlasu napisała:

        > Kiedyś chciałam pracować w zakładzie pogrzebowym. Wiem, że to dla większości lu
        > dzi dziwne, ale ta obecność m śmierci, ten spokój, ta ostateczność wszystkiego…
        > jakoś mnie to fascynuje (sorry za słowo, nie umiem tego inaczej ująć w tej chw
        > ili).
        > Ale jakoś się nie złożyło, a później wspomniałam o tym mężowi, który trochę mni
        > e sprowadził na ziemię tym, że fizjologia śmierci jest często dosc „obrzydliwa”
        > , a on akurat wiele razy się ze śmiercią zetknął jako były policjant.
        > Myślę, że dałabym radę, ale jakoś porzuciłam ten temat.


        Mąż miał rację że jednak większość śmierci nie wygląda spokojnie a raczej to drastyczny horror.
    • voyah3 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:09
      Ja mam kilku znajomych, których się odrobinę brzydzę ale żaden nie pracuje w prosektorium.
      Jeden zbiera puszki na zlom, duzo pije i wysyła obcym kobietom zdjęcia stop i nie tylko. Drugi miał na sobie płyny ustrojowe każdej kurtyzany w Warszawie i nie tylko. Ponoć nawet jakis karzeł mu sie przytrafil. Trzeci nosi ufajdane na żółtobrązowo majty po nieboszczyku. Czwarty jest niezborny i patologicznie oszczedny, na pewno nie myje rąk po wc zeby zmniejszyć zuzycie wody i mydla 🤢
      • aandzia43 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:15
        "Trzeci nosi ufajdane na żółtobrązowo majty po nieboszczyku"

        Ale dlaczego po nieboszczyku? surprised
        • beneficia Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:19
          Lolo kiedyś pisał o tym 😁
        • voyah3 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:19
          aandzia43 napisała:

          > "Trzeci nosi ufajdane na żółtobrązowo majty po nieboszczyku"
          >
          > Ale dlaczego po nieboszczyku? surprised
          >


          Twierdził że dostał je po zmarlym szwagrze
        • nastarana Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:20
          Coś tam lolo pisał, że odziedziczył ubrania po martwym szwagrze i nie mogli z żoną doprać majtek. Pytał się nas jak sobie radzimy z tymi smugami i nie chciał wierzyć, że żadna z ematek, ani mężów ematek nie miewa zabrudzonych majtek po kupie.
          • voyah3 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:23
            Dziekuje że to za mnie tak szczególowo wyjasnilas, ja sie brzydzilam
          • aandzia43 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:24
            Ok, dzięki wszystkim, już czaję big_grin
            • miurielamirsa Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:50
              Hm, w sumie ja mam taką pracę.
              Ktoś pisał o satysfakcji taką tematyką, tak coś w tym jest.
              Mam kontakt z różnymi zwłokami, tymi z ekshumacji też.
              Skończyłam kurs tanatokosmetyki.
              Praca raczej dla osób odpornych psychicznie, bo są sytuacje, że najwięksi twardziele wymiękają.
              Reakcje otoczenia? Nie żyjemy w średniowieczu. Praca jak każda inna.
          • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:46
            Co??????
            • nastarana Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:47
              Co co?
            • mikams75 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:51
              byl taki watek, nie pamietam ktory to opisywal, ale tez mnie wtedy to zszokowalo.
              • eglantine Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:54
                Tylko dla ludzi o mocnych nerwach:
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,172519046,172519046,w_jakiej_temperaturze_pierzecie.html?so=0
                • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:45
                  O JESU......
                  Ze tez ta zona gacie wybrała....
      • pytajacakinga Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:04
        voyah3 napisała:

        > Ja mam kilku znajomych, których się odrobinę brzydzę ale żaden nie pracuje w pr
        > osektorium.
        > Jeden zbiera puszki na zlom, duzo pije i wysyła obcym kobietom zdjęcia stop i n
        > ie tylko. Drugi miał na sobie płyny ustrojowe każdej kurtyzany w Warszawie i ni
        > e tylko. Ponoć nawet jakis karzeł mu sie przytrafil. Trzeci nosi ufajdane na żó
        > łtobrązowo majty po nieboszczyku. Czwarty jest niezborny i patologicznie oszcz
        > edny, na pewno nie myje rąk po wc zeby zmniejszyć zuzycie wody i mydla 🤢


        Ło matko 😨😨😨
      • pleszkazlasu Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:50
        Spoko, wszyscy mamy takich znajomych.
        A nie, czekaj…
        • voyah3 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 17:23
          pleszkazlasu napisała:

          > Spoko, wszyscy mamy takich znajomych.
          > A nie, czekaj…


          Każda ematka takich zna
    • abria Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:40
      jeżeli to dziewczyna to jeszcze ok - tak czy siak kogoś znajdzie, bo jakiś chłop połasi się na wszystko co nie ucieknie na drzewo

      ale chłopak? żadna go nie zechce jak usłyszy że pracuje w prosektorium
      • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:46
        Takiego lekarza też nie?
        • abria Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:12
          nie no, lekarz to wiadomo, co innego
          • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:46
            No wiadomo....
            • abria Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 17:37
              nie bądź hipokrytka, wiadomo ze bys nie chciała zyc z jakims creepem np. wsadzajacym zwloki do pieca, ale juz lekarz to inna inszość
              • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 18:11
                Nie chxe cię martwić, ale lekarz rodzinny nie raz i nie dwa dotykał zwłok
                Także.........
                Ale widomo, lekarz to lekarz.
                • abria Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 18:17
                  no o tym pisze: lekarz to lekarz
    • maly_fiolek Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 14:53
      Wuj pracował w zakładzie pogrzebowym. Nie jest miło wyciągać zwłoki z robakami z samochodu, albo ochłapy mięsa po wypadku. Brał najgorsze roboty.
      Chlał. Tłukł żonę, z dziećmi nie ma kontaktu.
      I kochał psy, bardziej niż ludzi, nigdy żadnego nie uderzył. Ale musiały być to owczarki niemieckie.
      Dziwny typ...
      jakoś pasujący do tego zawodu.
    • palacinka2020 Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 15:39
      Lekarze także dotykają zwłok.
    • m_incubo Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:05
      Praca marzenie, piszę serio.
      Najlepszy możliwy rodzaj klienta.
      • primula.alpicola Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 17:52
        m_incubo napisała:


        > Najlepszy możliwy rodzaj klienta.
        >
        Taki "mniej awanturujący się" wink
        • m_incubo Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 07:40
          Najmniej!
    • cegehana Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:33
      Miejskie legendy to bardziej słyszałam o tym, że praca przy zwłokach rzuca się na psychikę (nekrofilia te sprawy). Ale nadal gorzej odbierane z
      są osoby bezrobotne.
    • zerlinda Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 16:55
      Niech się zatrudni w tym prosektorium ale nikomu nie mówi, gdzie pracuje. Kobieta będzie miała pracę a nieświadome formy zatrudnienia otoczenie będzie jej podawać rękę na powitanie. Ba, może jakiś nieświadomy pan nawet złoży na jej dłoni pocałunek? Więc niech koniecznie zachowa dyskrecję i milczenie!
    • qrka Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 17:17
      Rozumiem, że jak w w tej rodzinie ktoś jest umierający (w domu np. ale w szpitalu też niewykluczone), to wszyscy wychodzą z domu i wracają do niego tak ze 3 dni po pogrzebie?
      • 3-mamuska Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 00:05
        qrka napisała:

        > Rozumiem, że jak w w tej rodzinie ktoś jest umierający (w domu np. ale w szpita
        > lu też niewykluczone), to wszyscy wychodzą z domu i wracają do niego tak ze 3 d
        > ni po pogrzebie?
        >


        Serio ematka jak zwykle nie zawodzi w przeinaczeniu faktów.
    • 71tosia Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 22:07
      Lekarzowi patomorfologowi też ktos reki obawia się podać?
    • miaumia Re: Praca że zwlokami 28.10.25, 22:08
      Wprost przeciwnie, ludzie pracujący tam nabierają głębi i stają się przez to doświadczenie wielowymiarowi i magnetyczni.
    • 3-mamuska Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 00:04
      Mam kolezanke która pracowała i odbierała zwkloki z domu/miejsc wypadkow.
      Jak i zajmowała sie myciem/obieraniem.
      Nie miałam problemów z nia zadnych.
      Pracowała dość krótko odeszla po odebraniu zwlok w znacznym stanie rozkładu.
      Uwazam ze firma za szybko ją wysłała do tak ekstremalnego przypadku.

      Ale nie wiem jakbym sie czuła , gdyby w nich grzebała.
      • paspartua Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 01:38
        „Ale nie wiem jakbym sie czuła , gdyby w nich grzebała.”

        Po pierwsze kolejny raz w tym wątku piszesz o „grzebaniu w zwłokach”, pewnie jednocześnie uznając się za osobę wysoce wrażliwą – popracuj nad tą wrażliwością. Po drugie takie podejście w XXI wieku nie mieści mi się w głowie, wolę wziąć i OP-kę, i ciebie za trollice, a jeżeli jestem w błędzie, to nie wiem czy śmiać się, czy płakać. Wybiorę pierwszą opcję, posiłkując się cytatem z „Ludwiczka”:

        „Andy: A więc powiadasz, Jensen, że jesteś ptakologiem, tak? Łapiesz ptaki i rozkładasz je na czynniki pierwsze?
        Jensen: Otóż nie, jestem patologiem, badam przyczyny zgonu.
        Andy: Hę. Obracasz sztywniaków, co?
        Jensen: Otóż do pewnego stopnia masz rację.
        Andy: Możesz popilnować mięsa?
        Jensen: Chętnie.
        Andy: Ej, chyba nie przyszedłeś prosto z pracy?
        Jensen: Nie, nie, nie.
        Andy: To dobrze, bo nie chcę tu mieć żadnych patologicznych hamburgerów.”.
      • iwles Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 06:02
        3-mamuska napisała:

        > Ale nie wiem jakbym sie czuła , gdyby w nich grzebała.


        Nie pomyliło ci się z patologiem sądowym?
        Tyle że patolog nie jest pracownikiem zakładu pogrzebowego.

        • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 07:21
          Tu w ogóle jakieś dziwaczne wpisy o sekcjach w zestawieniu z zakładami pogrzebowymi. Sekcje przeprowadza lekarz i nie na terenie zakładu pogrzebowego. Ze nie każdego zmarłego to chyba oczywiste.
          • iwles Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 07:46
            Może stąd, że 3-mamuska napisała o OBIERANIU zwłok?
            Nie starcza mi wyobrazni, co miała na myśli 🥺
            • gryzelda71 Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 07:51
              Nie masz tej wrażliwości po prostu...😀
            • miurielamirsa Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 08:34
              Myślę, że to jest jakaś nowa forma pracy pracownika zakładu pogrzebowego. Muszę podpytać znajomych 🫣
            • miaumia Re: Praca że zwlokami 29.10.25, 18:22
              Mnie też się to rzuciło w oczy i było tak drastyczno- komiczne, że nie skomentowałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka