Dodaj do ulubionych

Krok następny

02.12.25, 13:39
No więc słyszałam, że dwaj panowie, Polacy mieszkający w Austrii, zainspirowani sukcesem bojowników o uznanie małżeństw jednopłciowych w Polsce, postanowili powalczyć o zwiększenie limitu alkoholu dla kierowców. Gdyż w większości państw europejskich można prowadzić mając 0,5 promila alko we krwi, a w Polsce tylko 0,2 promila.

Czy ematka uważa taką walkę za słuszną i czy wróży tym panom sukces?
Obserwuj wątek
    • szmytka1 Re: Krok następny 02.12.25, 13:55
      Ja jestem z opcji 0 promili
      • demodee Re: Krok następny 02.12.25, 14:06
        Ale tak całkowicie 0 to mają tylko 4 kraje i to dawne demoludy. W krajach z ugruntowaną demokracją dla większości kierowców (czyli niezawodowców i nieświeżaków) jest 0,5.

        Bo to chyba jest dyskryminacja, że jeśli taki np. Francuz ma u siebie prawo, że do 0,5 promila może prowadzić samochód, to dlaczego w Polsce miałby za to dostać mandat, jeśli zostanie przyłapany?
        • szmytka1 Re: Krok następny 02.12.25, 14:09
          A co mnie to obchodzi, takie jest moje zdanie i już. Jak prowadzę to nie pije, jak ktoś prowadzący ma problem z powstrzymaniem się, to powinien udać się do specjalisty. A i leczenie alkoholików powinno być przymusowe, wyłapywać i doprowadzać do ośrodków zamkniętych i reedukacją poprzez pracę. Stary dobry zamordyzm powinien wrócić.
          • demodee Re: Krok następny 02.12.25, 14:22
            > Jak prowadzę to nie pije,

            Ci dwaj panowie tak samo tłumaczą - nie będzie obowiązku picia alkoholu przed zajęciem miejsca za kierownicą, osoby, które będą miały 0 promili, nie będą penalizowane.

            Ale polskie prawo trzeba dostosować do standardów europejskich, wszak nie każdy z 0,5 promila we krwi powoduje wypadek...
            • szmytka1 Re: Krok następny 02.12.25, 17:01
              A dlaczego trzeba, bo kto tak powoedzial, jest jakiś obowiązek? To standardy powinny iść w górę A nie w dół 😁
        • asia.sthm Re: Krok następny 02.12.25, 14:12
          Taa, dyskryminacja pijackiej mordy 😄
          Pijacka morda niech się dowie zanim wjedzie
          • lauren6 Re: Krok następny 03.12.25, 09:55
            Akurat prawdziwi pijacy kompletnie nie interesują się wysokością limitu i jeżdżą z kilkoma promilami.
      • arthwen Re: Krok następny 03.12.25, 18:31
        Ja też.
        Naprawdę picie alkoholu nie jest obowiązkowe, prowadzenie samochodu też nie. A jak ktoś ma problem żeby tych rzeczy nie łączyć, to nie powinien ani pić, ani prowadzić.
    • mia_mia Re: Krok następny 02.12.25, 14:05
      Nie wiem, wkurza mnie łapanie „wczorajszych” kierowców dla wyrobienia statystyk o 10 w niedzielę i na tej samej drodze zero patroli jak kilka godzin wcześniej przejeżdżało nią pełno samochodów z porządnie naprutymi imprezowiczami. Akcji nie wróżę sukcesu, raczej będzie obniżanie dozwolonej ilości w innych krajach, to 0,8 to już gruba przesada.
      • demodee Re: Krok następny 02.12.25, 14:07
        > Akcji nie wróżę sukcesu, raczej będzie obniżanie dozwolonej ilości w innych krajach,

        Czyli myślisz, że polskie prawo wprowadzone zostanie w reszcie Unii?
    • majenkirr Re: Krok następny 02.12.25, 14:44
      Jestem za. Nikt po drinku czy lampce wina nie jest pijany,
      • nick_z_desperacji2 Re: Krok następny 02.12.25, 14:48
        Ani drink, ani lampka wina nie są obowiązkowe w żadnej sytuacji. Jeżdżenie samochodem też nie jest. Albo jedno, albo drugie.
        • majenkirr Re: Krok następny 02.12.25, 15:20
          NIgdzie nie napisałam, ze jest obowiązkowe. Takie jest moje zdanie i tyle.
          U mnie limit jest 0.8 promila.
      • pleszkazlasu Re: Krok następny 04.12.25, 13:24
        majenkirr napisała:

        > Jestem za. Nikt po drinku czy lampce wina nie jest pijany,
        >
        Ja jestem. I dlatego nie piję, nawet jeśli nie jadę.
        Ale niestety nie wszyscy mają taki wewnętrzny mechanizm autokontroli.
    • nick_z_desperacji2 Re: Krok następny 02.12.25, 14:45
      I Ty i panowie macie zerową wiedzę prawną, jeśli porównujecie te dwie sytuacje.
      • demodee Re: Krok następny 02.12.25, 15:05
        CO do mnie to zgoda, natomiast panów nie znam zbyt dobrze.

        Czyli uważasz, że polscy obywatele nie mogą domagać się zmiany prawa w Polsce? (W tym przypadku prawa o ruchu drogowym)
        • nick_z_desperacji2 Re: Krok następny 02.12.25, 15:12
          Mogą się domagać i obowiązkowego czekoladowego mikołaja dla każdego, ale to nie ma żadnego związku z kwestią uznawalności małżeństw. Między tymi sprawami nie ma żadnej analogii.
          • alpepe Re: Krok następny 02.12.25, 15:17
            Niemniej, przekaz dnia dla trolli brzmi, jak brzmi, inkovinka,czy jak jej tam, nie może się wysunąć na prowadzenie, żanetka jest zajęta psieckami, padło na demodee.
          • demodee Re: Krok następny 02.12.25, 15:31
            > ale to nie ma żadnego związku z kwestią uznawalności małżeństw.

            Ma bardzo wiele. I tu, i tu obywatele Polski chcieli/będą chcieli zmian w przepisach. Co jest oczywiście ich prawem obywatelskim. I tu, i tu powoływali/powoływali będą się na prawa obowiązujące w innych krajach Unii. Naprawdę nie widzisz analogii?
            • po_godzinach_1 Re: Krok następny 02.12.25, 15:50
              demodee napisała:

              Naprawdę nie widzisz
              > analogii?

              ja nie widzę, widzę tylko twoją prowokację, dośc głupią
              • demodee Re: Krok następny 02.12.25, 16:09
                > widzę tylko twoją prowokację, dośc głupią

                Ten pomysł nie pochodzi ode mnie, tylko od dwóch facetów, którzy uważają, że skoro w Austrii coś wolno, to powinno być wolno także w Polsce.

                A dlaczego uważasz, że to jest głupie? Czy wszystkie zmiany w polskim prawodawstwie uważasz za głupie?
                • nick_z_desperacji2 Re: Krok następny 02.12.25, 17:09
                  Ta akurat jest głupia. Ale skoro chcesz szukać analogią to byłaby ona taka:
                  Jan Kowalski w Polsce jest karany za jazdę pod wpływem - 0.47 promila. Następnie wyjeżdża do Francji, gdzie do pracy potrzebuje zaświadczenia o niekaralności. Nie dostaje go, pomimo, że we Francji taka ilość alkoholu byłaby legalna, ale Francja akceptuje skutki prawne zdarzenia, które miało miejsce w Polsce na warunkach przepisów polskich. Tak samo Polska ma obowiązek akceptować skutki prawne zdarzenia, które miało miejsce we Francji na warunkach francuskich, czyli uznać zawarte małżeństwo, pomimo, że w Polsce jego zawarcie nie byłoby możliwe.
                  To jest twoja alkoholowa analogia, a nie to, że ktoś chciałby jeździć po pijaku więc ma prawo.
                  • demodee Re: Krok następny 03.12.25, 09:30
                    > Francja akceptuje skutki prawne zdarzenia, które miało miejsce w Polsce na warunkach przepisów polskich.

                    Ale Kowalskiemu i jego polskim kumplom z pracy od kieliszka zależy na tym, żeby w Polsce był taki sam limit jak we Francji. Wtedy mogliby w Polsce przed wyruszeniem w drogę pić więcej i nie być karani, ergo mieliby robotę we Francji.

                    Czy w tej sytuacji powinni domagać się zmiany prawa, a jeśli polskie sądy im odmówią, zwrócić się do sądów pozapolskich?
                    • nick_z_desperacji2 Re: Krok następny 03.12.25, 15:02
                      Widzę, że nie ogarniesz, choćby ci to narysować.
            • iwles Re: Krok następny 03.12.25, 09:51
              demodee napisała:

              > Naprawdę nie widzisz
              > analogii?


              Tej analogii, że ślub osób homoseksualnych stanowi realne zagrożenie dla twojego życia, tak jak kierowca pod wpływem alkoholu?
              No nie wiedziałam!

              • demodee Re: Krok następny 03.12.25, 09:57
                > że ślub osób homoseksualnych stanowi realne zagrożenie dla twojego życia

                Tu raczej chodzi o to, że zmiany prawa w Polsce powinny być wynikiem woli większości Polaków a nie woli większości obywateli innych krajów, a tak się stało w przypadku ślubów jednopłciowych.

                I nie pisz, droga iwles, o osobach homoseksualnych w kontekście ślubów cywilnych, bo w USC nikt nie zajmuje się orientacją seksualną przyszłych małżonków. Osoby homoseksualne też biorą śluby.
                • iwles Re: Krok następny 03.12.25, 10:32

                  No to realnie - JAKIE zagrożenie, porównywalne do kierowcy po alkoholu, na TWOJE życie i zdrowie, ma ślub JEDNOPŁCIOWY?
                  • demodee Re: Krok następny 03.12.25, 10:44
                    > No to realnie - JAKIE zagrożenie, porównywalne do kierowcy po alkoholu, na TWOJE życie i zdrowie, ma ślub JEDNOPŁCIOWY?

                    Żadnego, ale w wątku w ogóle nie chodzi o to, czy małżonkowie jednopłciowi stanowią zagrożenie dla czyjegoś życia lub zdrowia.
                    • iwles Re: Krok następny 03.12.25, 10:49

                      Skoro zestawiłaś śluby jednopłciowe z kierowcami po alkoholu - to jednak chodziło.
                      • demodee Re: Krok następny 03.12.25, 11:08
                        > to jednak chodziło.

                        Podziwiam, droga iwles, Twoją pewność siebie. Żeby tak lepiej wiedzieć niż ja sama, o co mi chodziło w mojej wypowiedzi...
                        • iwles Re: Krok następny 03.12.25, 11:32
                          demodee napisała:

                          > Podziwiam, droga iwles, Twoją pewność siebie. Żeby tak lepiej wiedzieć niż ja s
                          > ama, o co mi chodziło w mojej wypowiedzi...


                          Przyjmij wobec tego do wiadomości, że powszechny odbiór twoich argumentów jest właśnie taki, jak mój. Najwidoczniej nie umiesz logicznie wyrażać swoich myśli, albo (co bardziej prawdopodobne) twoja logika w ogóle nie istnieje.



                          • demodee Re: Krok następny 03.12.25, 11:41
                            > Przyjmij wobec tego do wiadomości, że powszechny odbiór twoich argumentów jest właśnie taki, jak mój.

                            A skąd przekonanie o tej "powszechności"? Robiłaś wśród ematek jakąś sondę lub ankietę na ten temat?
                            • iwles Re: Krok następny 03.12.25, 12:17

                              Przeczytałam TEN wątek. A ty nie?
                              • demodee Re: Krok następny 03.12.25, 12:42
                                No dobrze, iwles, wywalę kawę na ławę, o co chodzi z tymi zmianami w prawie.

                                Otóż, ja nie z mam problemu z małżeństwami jednopłciowymi lub zmianą limitu alkoholu u kierowców.
                                • nick_z_desperacji2 Re: Krok następny 03.12.25, 15:03
                                  demodee napisała:


                                  > Otóż, ja nie z mam problemu z małżeństwami jednopłciowymi
                                  🤣🤣🤣
                                • iwles Re: Krok następny 03.12.25, 15:32

                                  No i było tak mówić od razu!
                                  🤣
                                  • demodee Re: Krok następny 04.12.25, 12:14
                                    > Otóż, ja nie z mam problemu z małżeństwami jednopłciowymi lub zmianą limitu alkoholu u kierowców.

                                    I uważam, ze jeśli Polacy będą chcieli, to mogą sobie wprowadzać prawa, jakie chcą. Ale nie zgadzam się na sytuację, w której, jeśli wola większości narodu jest inna niż mniejszości, to ta mniejszość może, wbrew zasadom demokracji, wprowadzić swoją wolę poprzez sądy pozapolskie. Którym zresztą furtkę otworzył sąd polski.
                                    • asia.sthm Re: Krok następny 04.12.25, 12:18
                                      Ha ha ha, lawirujesz aż cię zemdli 😆
                                      • demodee Re: Krok następny 04.12.25, 12:50
                                        Ale rozumiesz, Asiu, że sytuacja, w której dwóch Polaków mieszkających w Austrii chce wprowadzić w Polsce zmianę, żeby im było wygodnie, kiedy do Polski przyjadą, jest absurdalna?
                                        • asia.sthm Re: Krok następny 04.12.25, 13:16
                                          Nie jest absurdalna. Albo Polska jest w EU albo jej nie ma. Małżeństwa zawarte w innym EU kraju majà być respektowane i kropka
                                          • demodee Re: Krok następny 04.12.25, 14:16
                                            > Małżeństwa zawarte w innym EU kraju majà być respektowane

                                            Nie rozumiem, dlaczego małżeństwa zagraniczne niezgodne z polskim systemem prawnym mają być respektowane.

                                            > i kropka

                                            A ja myślę, że to dopiero początek zmian, które funduje nam TSUE. Obstawiam, że następne będą limity alkoholu dla kierowców.
                                            • iwles Re: Krok następny 04.12.25, 14:27
                                              demodee napisała:

                                              > Nie rozumiem, dlaczego małżeństwa zagraniczne niezgodne z polskim systemem praw
                                              > nym mają być respektowane.


                                              Bo jako członek UE podpisaliśmy się pod tym przepisem. I nie tylko tym.
                                              I to małżeństwo ma być respektowane na terenie Unii Europejskiej. A że Polska leży na tym terenie, no cóż, musisz z tym żyć.

                                              • demodee Re: Krok następny 04.12.25, 14:32
                                                Ale polski system prawny jest emanacją woli społeczeństwa polskiego. A zagraniczny system prawny jest emanacją społeczeństw zagranicznych. No jakoś mi się to nie klei z zasadą demokracji.

                                                I nie jestem przeciwna małżeństwom jednopłciowym ani innym zmianom w prawie.
                                            • asia.sthm Re: Krok następny 04.12.25, 15:20
                                              > że następne będą limity alkoholu dla kierowców.

                                              I bardzo słusznie 👍
                                              Im prędzej to zaakceptujesz tym krócej złościć.
                                              A złość piękności szkodzi i krogulczy nos wyrasta
                                              • demodee Re: Krok następny 05.12.25, 08:15
                                                > A złość piękności szkodzi i krogulczy nos wyrasta

                                                Mój nos jest nieważny wobec uwiądu polskiej demokracji.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Krok następny 02.12.25, 15:50
      Mam nadzieję, że sukcesu nie będzie.
      Cichą nadzieję.
      Ja bym wolała, żeby walczyli w drugą stronę, bo nawet, jak po ostrym piciu zawartość alkoholu spadnie już do 0,2, to taki skacowany delikwent nie nadaje się do prowadzenia żadnego pojazdu, chyba że wózka na zakupy.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Krok następny 02.12.25, 15:56
      Wiadomo, że wszyscy alkoholicy będą za, a alkoholików Polsce niestety mrowie, więc może to przejść.
      Ja jestem za zerem alkoholu we krwi.
    • lajtova Re: Krok następny 02.12.25, 16:09
      Zwiększenie do 0,5 promila byłoby dobrym posunięciem.
    • maly_fiolek Re: Krok następny 02.12.25, 16:12
      Czy ematka uważa taką walkę za słuszną i czy wróży tym panom sukces?

      Walka słuszna, ale nie wróżę sukcesu...
    • cegehana Re: Krok następny 02.12.25, 17:18
      Moja opinia zależałaby od innych elementów tego pomysłu, tzn. uważam, że większa skuteczność i konsekwencja w karaniu tych z 0,5 mogłaby przynieść więcej pożytku niż tworzenie zatrważających statystyk z osób, które w istocie stwarzają dużo mniejsze zagrożenie (a zarazem latami trwa znalezienie np. Majtczaka). Zmniejszenie limitu i zostawienie wszystkich innych aspektów jak jest nic dobrego raczej nie wniesie. Sukcesu nie wróżę.
      • nick_z_desperacji2 Re: Krok następny 02.12.25, 17:25
        Dla mnie z kolei to byłaby zachęta do jeżdżenia pod wpływem. Bo niby nie można i alkohol wpływa, ale potem zmieniamy i jednak wpływa mniej, czyli w sumie, można dwa piwka, ale umówmy się, dwa a trzy to nie różnica i po trzech też będzie dobrze. Przeciąganie liny. Powinno być 0.0 i żadnych negocjacji, na odróżnienie cukierka, odświeżacza czy płynu do ust od picia są skuteczne i szybkie sposoby.
        • cegehana Re: Krok następny 02.12.25, 18:44
          Tylko że ta zachęta i tak już jest bo wystarczy wyjechac za granicę i parametry magicznie się zmieniają, a przecież alkohol na każdego obywatela UE wpływa tak samo.
    • yenna_m Re: Krok następny 03.12.25, 10:47
      Nie.
    • kropkacom Re: Krok następny 03.12.25, 10:52
      Co ma piernik do wiatraka? Nie możesz normalnie podejść do tematu? Nie możesz.

      Tu gdzie mieszkam jest zerowa tolerancja. Nie ma kombinowania. Piłeś alko? Nie jedziesz. Dzień po nadal jesteś pod wpływem. Nie jedziesz. Samodyscyplina jest jak najbardziej wskazana dla kierowców.
    • pani.asma Re: Krok następny 03.12.25, 15:06
      Myślę że Donek i jego piraci przykłasnom wszystkiemu co powoduje poluzowanie reguł na drodze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka