Dodaj do ulubionych

Zastępstwa

14.12.25, 11:10
Jest po sąsiedzku wątek, ale nie udzielam się, bo problem specyficzny. No i, tradycyjnie, własny mam, nie gorszy i niezgorszy!

Moje dziecko ma plan lekcji w librisie od pewnego już czasu mocno czerwono-różowy (tak oznaczamy zastępstwa). Tak od 3 do 6 godzin dziennie. Jeden nauczyciel od początku roku jest zastępowany przez innego. Inny chyba miał operację. Jakieś choroby, wycieczki, wyjścia i diabli wiedzą co jeszcze.

Reagować? Nie reagować? Przejmować się prośbami szkoły, by traktować zastępstwa jak normalne lekcje, skoro bardzo często to nie są normalne lekcje?
Wspierać zdemotywowane dziecko, to jasne. Jak mądrze?

I jak u was?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Zastępstwa 14.12.25, 11:13
      Możesz reagować, pytanie, co chcesz osiągnąć? Bo jeśli fizyczkę zastępuje polonistka, to sorry, fizyki nie będzie, no ale powinien być normalny polski.
      • danaide2.0 Re: Zastępstwa 14.12.25, 11:27
        Nie ukrywam, że ja nie chcę reagować, bo ryba psuje się od głowy, system od środka, a ja nie jestem od tego, by to naprawiać. Zresztą powinnam zacząć od własnego życia, prawda big_grin Mam wrażenie, że sytuacja niebezpiecznie wymknęła się spod kontroli, ale czy akurat mnie?

        W sumie najbardziej zależy mi na wsparciu dziecka, które patrzy w plan i mówi: po co mam iść do szkoły, nic nie będzie się działo. Dzieciaki na zastępstwach czasem szykują do jakiegoś sprawdzianu, czasem odrabiają lekcje, ale często po prostu zajmują się swoimi sprawami. Czasem są sensowne lekcje, ale nie zawsze wiadomo, czy akurat dziś.
        • pepsi.only Re: Zastępstwa 14.12.25, 11:30
          danaide2.0 napisała:

          > Dzieciaki na zastępstwach c
          > zasem szykują do jakiegoś sprawdzianu, czasem odrabiają lekcje, ale często po p
          > rostu zajmują się swoimi sprawami. Czasem są sensowne lekcje, ale nie zawsze wi
          > adomo, czy akurat dziś.
          >

          Na to powinnaś zareagować.
          Bo, że zastępstwa się zdarzają to jedno, ale że w tym czasie nie odbywają się lekcje (jakiekolwiek, niechby i fizyka zamiast polskiego, ale zawsze), to już nie jest ok.
          • primula.alpicola Re: Zastępstwa 14.12.25, 11:37
            To powinny być normalne lekcje, a nie bezczynne siedzenie!
            Plus, jeśli fizyczki nie ma przez pół roku, i ta fizyka się nie odbywa, bo nie ma nauczyciela, to nie jest zrealizowana podstawa programowa, a za to jest odpowiedzialna dyrekcja szkoły.
            Jeśli chcesz, to zapytaj o to dyrekcję, na piśmie
            • danaide2.0 Re: Zastępstwa 14.12.25, 14:37
              Nie, akurat pół roku to nie ma jednego nauczyciela i tu aż za porządnie zastępuje go inny. Za to innego nauczyciela nie ma już parę tygodni i na razie nie wraca. Jest też trochę takich w kratkę.

              A w ogóle to już muszę sprostować. Dziecko mi wyjaśniło, że te zapisy w librusie dotyczą całej szkoły. Po co mi ta wiedza w jego planie - nie mam pojęcia. Czyli dziennie ma średnio jednak od zera do trzech zastępstw (bo czasem jest bloczek, więc i zastępstw więcej).

              Już widzę, że mi tu głowę znów zmyją, ale wolę przyznać się do błędu w ocenie sytuacji. Mam jednak porównanie z moją szkołą, a i w podstawówce dziecka nie było aż tak źle, teraz jednak w codziennych raportach dziecka słowo "zastępstwo" pojawia się zdecydowanie zbyt często, a skoro pojawiło się też w komunikacji dyrekcji z rodzicami, znaczy problem realnie jest.
      • zanetka.x Re: Zastępstwa 14.12.25, 13:20
        A dlaczego ma nie być fizyki z polonistą? Wystarczy że polonista ma książkę z fizyki, może ją przeczytać uczniom i lekcja zaliczona. Są szkoły w których jeden nauczyciel uczy 4 roznych przedmiotow. Raczej na wszystkim się nie zna.
        • jakornelia12345 Re: Zastępstwa 14.12.25, 13:31
          "Wystarczy że polonista ma książkę z fizyki, może ją przeczytać uczniom"

          Uczniowie, którzy uczą się fizyki, powinni już umieć czytać, więc mogą przeczytać sobie sami.
      • asia.sthm Re: Zastępstwa 14.12.25, 13:29
        primula.alpicola napisała:

        > Możesz reagować, pytanie, co chcesz osiągnąć? Bo jeśli fizyczkę zastępuje polon
        > istka, to sorry, fizyki nie będzie, no ale powinien być normalny polski.

        Ale dlaczego aż tak drastycznie oceniasz? To zależy na jakim poziomie, przecież polonistka mogła też być dobra z fizyki, mogła mieć same piàtki.
        • primula.alpicola Re: Zastępstwa 14.12.25, 14:09
          Że żanetka jest głupie to wiadomo, ale Ty przecież nie?
          Czy to szydera, bo może nie łapię?
          Jeśli polonistka nie ma uprawnień do nauczania fizyki, to nawet jeśli zrobi tę fizykę, to lekcja nie będzie uznana za realizowanie PP
          • katriel Re: Zastępstwa 14.12.25, 14:34
            Może - nie musi, ale może - zrobić lekcję fizyki nie wprowadzającą kolejnego tematu z podstawy programowej. Powtórzenie, rozwiązywanie zadań, jakieś zagadnienie uzupełniające, doświadczenie itp.
            Na ogół lepiej, żeby zrobiła polski. Ale sytuacje są różne.
          • asia.sthm Re: Zastępstwa 14.12.25, 14:44
            > Czy to szydera, bo może nie łapię?

            Chyba nie łapiesz. Z konieczności lepiej wstawić polonistkę w zastępstwo niż puścić dzieciaki na żywioł przez 45 min.
            A że ta lekcja nie będzie uznana to już problem w sztywności uznawania, ja nie o tym.
            Wybujała biurokracja ponad zwykły rozsàdek, czy co to ma być?
            • primula.alpicola Re: Zastępstwa 14.12.25, 15:04
              Co znaczy, puścić na żywioł? Że siedzą same w sali? Nie, to niemożliwe.
              Oczywiście że polonistka lepsza, o ile przeprowadzi lekcję, a nie że dzieci siedzą z telefonami.
              Tak, biurokracja istnieje w szkołach, oraz kontrole z kuratorium.
              • volta2 Re: Zastępstwa 14.12.25, 17:26
                polonistki nikt nie zmusi do zrobienia lekcji, jeśli swoich ma wystarczająco dużo w danym dniu, a wpada jej klasa której nie uczy. wystarczy jak z nimi posiedzi, przypilnuje by się nie zabili. tyle wystarczy ze te 20 zeta na godzinę netto. jak ją ktoś będzie zmuszał do prowadzenia lekcji to nie przyjmei zastępstwa i tyle
                • kamin Re: Zastępstwa 16.12.25, 15:34
                  Sķąd wzięłaś 20 zł za godzinę netto?
                  • volta2 Re: Zastępstwa 17.12.25, 15:48
                    mówisz, że kwota po podwyżkach wzrosła znacząco i bardzo mocno się pomyliłam? hmm, parę lat poza krajem i proszę, jakie zmiany. proszę, skoryguj
    • ciri_77 Re: Zastępstwa 14.12.25, 11:17
      W klasie najmłodszej nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej miała jakiś zabieg, w sumie 6-7 tygodni nieobecności - po pierwszym tygodniu załatwiono stałe zastepstwo. Dość często nie ma również anglistki, najczęściej odbywają się inne zajęcia. W sumie niewiele można z tym zrobić, przecież kolejnego nauczyciela nie ogarną ( mloda uczy się języka prywatnie)
      • raczek47 Re: Zastępstwa 14.12.25, 11:25
        Polscy nauczyciele to w większości panie 50+ , cóż dziwnego, że chorują.
        A młodych nie przybywa.
        • mikams75 Re: Zastępstwa 14.12.25, 11:58
          jak obserwuje u siebie w pracy, to mlodzi ludzie sa o wiele bardziej chorowici niz osoby po 50tce.
          Fakt, ze pozniej, juz blizej emerytury jak ktos zachoruje, to go nie ma dluzej, bo cos powazniejszego, jakis zabieg, ale to rzadko. Natomiast mlodym to mam wrazenie, ze ciagle cos dolega, troche jak niektore przedszkolaki, co sie musza wychorowac, zeby nabrac odpornosci.
          • ophelia78 Re: Zastępstwa 14.12.25, 19:43
            Młodzi nie tyle sa bardzoek chorowicie, co bardzoej dbają o siebie; są chorzu to się leczą i zostają w domu a nie robią za siłaczki ktore myślą ze bez nich ich zakład pracy przesłanie istnieć.
            • grey_delphinum Re: Zastępstwa 14.12.25, 21:47
              ophelia78 napisała:

              > Młodzi nie tyle sa bardzoek chorowicie, co bardzoej dbają o siebie; są chorzu t
              > o się leczą i zostają w domu a nie robią za siłaczki ktore myślą ze bez nich ic
              > h zakład pracy przesłanie istnieć.

              W punkt!
    • palacinka2020 Re: Zastępstwa 14.12.25, 12:00
      Kolezanka w takiej sytuacji nieodbywających sie lekcji przepisala dziecko do prywatnej szkoly. Dzieciak odzyl i nagle chce do szkoly chodzic. Tam przez kilka miesiecy nie bylo ani jednej lekcji np historii, bo ciagle zastepstwa.

      U mnie ok, zastepstwa ogarnia zazwyczaj anglistka wiec mi nie przeszkadza ze maja wiecej angielskiego.
    • mikams75 Re: Zastępstwa 14.12.25, 12:00
      Wymagalabym od szkoly, zeby zastepstwa byly sensownymi lekcjami.
      To nie szkola ma wystosowywac prosby, szkola ma zorganizowac normalne lekcje.
      • palacinka2020 Re: Zastępstwa 14.12.25, 21:20
        Ciekawe jak sie "wymaga" od szkoly. Jest olbrzymi problem z nauczycielami w duzych miastach, a szkola nie lamie zadnej ustawy organizujac zastepstwa.
        • m_incubo Re: Zastępstwa 14.12.25, 22:14
          Szkoła musi zapewnić zrealizowanie podstawy programowej.
          Nie może być tak, że nie ma historii/fizyki pół roku, bo jest "zastępstwo" i rozwiązujemy sudoku.
    • nick_z_desperacji2 Re: Zastępstwa 14.12.25, 12:59

      > wycieczki, wyjścia i diabli wiedzą co jeszcze.
      >
      To jest ta sekcja, na którą warto zwrócić uwagę dyrekcji. Zwłaszcza w sezonie chorobowym, kiedy zastępstw jest dużo, integracyjne wyjścia do kina, sali zabaw i gdzie popadnie powinny zostać zawieszone.
      • little_fish Re: Zastępstwa 14.12.25, 13:40
        Z zastrzeżeniem, że zawieszenie nie dotyczy klas dzieci ematek, oczywiście 😁
        • nick_z_desperacji2 Re: Zastępstwa 14.12.25, 16:51
          Oczywiście. Szanująca sie ematka potrafi jednocześnie narzekać, że nauczyciele wychodzą, lekcje przepadają i że w szkole za mało się dzieje wink
          • little_fish Re: Zastępstwa 14.12.25, 17:21
            Dokładnie tak. U mnie w szkole była taka afera 😁 . Przy czym dodam, że lekcje nie przepadały, bo u nas nie bardzo jest taka możliwość. A zastępstwa były prowadzone przez osoby z właściwymi kwalifikacjami4
            • nick_z_desperacji2 Re: Zastępstwa 14.12.25, 18:32
              Nie wiem, z jak bardzo niepełnosprawnymi dziećmi pracujesz, ale serio w szkole specjalnej rodzice narzekają na przepadające lekcje, bo dzieci gdzieś idą? Nie znam się, ale chyba w wypadku NI głębszej niż lekka te wyjścia dają dzieciom więcej niż kolejna lekcja dodawania i odejmowania.
              • little_fish Re: Zastępstwa 14.12.25, 20:20
                Co mam ci powiedzieć?
                W szkole mamy cały przekrój - od lekkiej do głębokiej niepełnosprawności. Awanturowali się rodzice dzieciaków w umiarkowaną niepełnosprawnością. Mieli pretensje ze ich dzieci mają zastępstwa bo nauczyciele wychodzą/wyjeżdżają z innymi dziećmi oraz że ich dzieci za mało wyjeżdżają. Uprzedzając - te konkretne dzieci akurat bardzo dużo wyjeżdżają/wychodzą .
                No i powtórzę - lekcje nie przepadały, były realizowane z innym pedagogiem specjalnym, bo tylko tacy u nas pracują 😁
              • little_fish Re: Zastępstwa 14.12.25, 21:49
                A, no i oni nie narzekali na to, ze ich dzieciom przepadają lekcje, bo gdzieś idą . Tylko na to, ze ich dzieci mają zastępstwo, bo nauczyciel wyszedł gdzieś z innymi uczniami. Przy czym jednocześnie domagali się większej liczby wyjść dla własnych dzieci, nie rozumiejąc, że tym samym inne klasy będą miały zastępstwa 😁
      • ga-ti Re: Zastępstwa 14.12.25, 14:40
        Pieniądze zebrane, bilety kupione, autokar zarazerwowany...
        • nick_z_desperacji2 Re: Zastępstwa 14.12.25, 16:50
          Wystarczy nie planować nowych wyjść.
          • asia_i_p Re: Zastępstwa 16.12.25, 15:46
            No ale akurat na ten miesiąc poszła ta akcja rządkowa wyjścia z klasą. Nie wiem, czy tego nie trzeba było zrealizować do końca roku.
    • b.bujak Re: Zastępstwa 14.12.25, 14:26
      u nas [kij w mrowisko] syn zdecydował, że mu szkoda czasu na takie szkolnictwo i przechodzi do szkoły w chmurze smile
      zapewniliśmy go pełnym poparciu tej decyzji i wsparciu w przypadku ewentualnych problemów
    • ga-ti Re: Zastępstwa 14.12.25, 19:33
      U mojego dziecka w podstawówce wpisują do Librusa kto zastępuje i co będzie robił. Wpisany konkretny przedmiot -trzeba przynieść zeszyt i książkę, będzie lekcja. Jeśli jest zapis "godzina wychowawcza" to lekcji nie będzie, może być film, mogą być zabawy z tablicą interaktywną, pogadanka wychowawcza albo nic, na przeczekanie.
      Pewnie trudno zastępstwa ustawiać, zwłaszcza gdy jeden nauczyciel obrabia 1,5 albo i 2 etaty, po prostu nie ma wolnych nauczycieli.

      W liceum się nie certolą, pierwsze i ostatnie lekcje odwołują, środkowe zwykle jakąś lekcję robią.
      • grey_delphinum Re: Zastępstwa 14.12.25, 21:53
        U syna i córki w podstawówce zastępstwa byly bardzo sensownie ogarnięte. W lo u syna masakra, bo nie bylo zastępstw tylko głównie okienka, czyli puste przebiegi. Szczególnie bylo to wkurzające w klasie maturalnej z przedmiotów rozszerzanych. U corki chyba bylo ok pod tym względem, bo nie kojarzę w ogole tematu.
        Niestety, nauczyciele tez ludzie i chorują 😉
      • asia_i_p Re: Zastępstwa 16.12.25, 15:48
        Ja pracuję w liceum i u nas też wpisują, tylko co z tego.

        Dzisiaj mam zastępstwo angielski za angielski, nikt nie ma książki. Cudem mi z poprzedniego dnia z zastępstwa, na które nikt nie przyszedł, została sterta kart pracy z zadaniami maturalnymi i robilismy, ale wychodzi na to, że żeby zrealizować efektywne zastępstwo, to trzeba się bardziej przygotować niż na lekcję ze swojego planu.
        • primula.alpicola Re: Zastępstwa 17.12.25, 07:39
          W sp jest łatwiej, zrobię ten angielski bez podręczników i bez przygotowania, jak trzeba. Powtórka czasów czy słownictwa, albo napisanie
          e-maila zawsze się przyda
    • cegehana Re: Zastępstwa 16.12.25, 17:35
      Starałabym się z dzieckiem rozmawiać o celach procesu edukacyjnego na jego poziomie. Tak, by wzbudzić w nim sprawczośc i motywację własną do tej nauki. Może pokazalabym różne przykłady nauki w trudnych warunkach, np. tajne nauczanie w czasie wojny, nauczanie zdalne w czasie covidu, dzieci z Bullerbyn chodzące kilometry pod górkę - różne przykłady, które prowadzą do jednego celu. Ty akurat nie dorastasz w okresie braków kadrowych w szkołach i to jest twoje utrudnienie, jak mu zaradzić korzystając z dostępnych zasobów.
      • danaide2.0 Re: Zastępstwa 16.12.25, 19:43
        Nauczanie zdalne w czasie covidu akurat było utrudnieniem, które dla mojego dziecka było cudownym ułatwieniem. Najlepsze lata szkoły.

        Ostatnio rozmawiałam z moim bratankiem i wyszło na to, że on i moje dziecko mają bardzo podobny model uczenia się. Szkoła jak cię mogę, ale sami z siebie będą się uczyć tego, co ich interesuje. Ja byłam ich odwrotnością i co z tego? big_grin

        Nie cisnę, akceptuję trzy razy Z, ale mimo to szkoła zrobiła się... problematyczna. A brak dyscypliny (rozumianej jako systematyczność, nie klęczenie na grochu) wszystko psuje.
        Byle do przerwy.
        • cegehana Re: Zastępstwa 16.12.25, 20:34
          Myślę, że to piękny przykład jak można losowe wydarzenia przekuć na swoją korzyść.
        • primula.alpicola Re: Zastępstwa 17.12.25, 07:40
          Ile lat obowiązkowej edukacji jeszcze zostało Twojej córce? Pocieszam- szybko zleci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka