Dodaj do ulubionych

Moja mama miała udar

16.12.25, 23:01
Nie wiem co będzie dalej, w szpitalu mówią że nie jest źle. Karetka wezwana w ciągu kilku minut, podane leki i bardzo szybki zabieg usunięcia zakrzepu. Chyba nie ma niedowładu.
Pocieszcie proszę. Jestem przerażona, bardzo się martwię. Przepraszam za chaos.
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Moja mama miała udar 16.12.25, 23:03
      Żyje i niedowładu nie ma - to grunt.
    • aankaa Re: Moja mama miała udar 16.12.25, 23:04
      w ramach ematkowych czarów rozpalam pod pierwszym kotłem. Będzie dobrze, musi być!
    • daniela34 Re: Moja mama miała udar 16.12.25, 23:09
      Pocieszam.
      W 2014 roku moja mama miała udar - podobnie jak Twoja nie miała niedowładów, objawem byly zaburzenia równowagi. Od tego czasu żadnych problemów neurologicznych (tfu, tfu, odpukać).
      Skoro lekarze mowią, że nie jest źle to tego się trzymaj.
      A ja poczaruję.
    • cegehana Re: Moja mama miała udar 16.12.25, 23:10
      Jeśli nie ma niedowładu teraz, tuż po udarze to jest ogromna szansa że wróci do sprawności. Rokowania przy udarze zależą w dużej części od tego, jak szybko udzielono pomocy. Są osoby, które po udarze normalnie żyją i pracują i po prostu muszą bardziej dbać o zdrowie, wiedząc, że są w grupie ryzyka. Mam nadzieję, że taki scenariusz czeka Twoją mamę.
    • tanebo0001 Re: Moja mama miała udar 16.12.25, 23:13
      Pocieszam. Wiem co przeżywasz. Będzie dobrze.
      • nika_1985 Re: Moja mama miała udar 16.12.25, 23:17
        Sciskam. Bardzo dobrze się stało,że szybko była w szpitalu pod opieką lekarzy. W udarze liczy się czas.
        Bądź dobrej myśli. My też jesteśmy!
    • memphis90 Re: Moja mama miała udar 16.12.25, 23:15
      Zareagowaliście szybko - będzie dobrze!
      • grey_delphinum Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 04:55
        Spokojnie, najwazniejsze, ze lekarze mówią, ze jest ok. To specjaliści, zaufaj im.
        Mialam udar niedokrwienny we wrześniu, szybko wrocilam do pracy (tego akurat nie polecam), fizycznie i intelektualnie nie jest najgorzej, choc nie uniknełam roznych powikłań.
        Wazne, by określono przyczynę udaru i wdrożono leczenie zapobiegawcze kolejnym udarom (ryzyko, niestety, jest duzo wyzsze).
        • pyra_w_kraku Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 07:28
          grey_delphinum napisał(a):

          > Wazne, by określono przyczynę udaru i wdrożono leczenie zapobiegawcze kolejnym
          > udarom (ryzyko, niestety, jest duzo wyzsze).

          To prawda, przyczyna jest bardzo ważna.
          U mnie okazało się, że przyczyną moich mikroudarów jest choroba autoimmunologiczna. Sprawa reumatologa.



        • barbibarbi Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 09:06
          Sprawdź czy to nie PFO było przyczyną udaru, w mojej rodzinie miałam taki właśnie przypadek
    • primula.alpicola Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 06:06
      Trzymam kciuki!
    • kocynder Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 06:13
      Będzie dobrze! Najważniejsze, że na serio szybko wezwaliście pomoc! W neurologii mówi się o kluczowej "złotej godzinie", w której udzielona pomoc ma najważniejsze znaczenie - pierwszej godzinie po wystąpieniu objawów. Ale to nie znaczy, że później jest już bez szans! Kilka dni temu słuchałam akurat bardzo mądrego wywiadu z prof. Bartoszem Karaszewskim (neurolog) i właśnie o udarach mówił. I że często udaje się wyprowadzić pacjenta nawet ze stanu, w którym kiedyś nie miałby szans. Neurologia jest na coraz wyższym poziomie. Bardzo, bardzo trzymam kciuki za mamę i wspieram całym serduchem ciebie.
      • filutek.von.glutek Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 06:24
        Dziękuję za słowa otuchy. Karetka była w ciągu 25 minut od objawów - mama poczuła się słabo i zaczęła bełkotliwie mowić. Dostała leki, najpierw pojechała do jednego szpitala a później do drugiego na trombektomię. Od objawów do zabiegu upłynęło jakieś 5 godzin, z tego co wyczytałam to kluczowe sa pierwsze 6 godzin.
        Byliśmy na chwilę po zabiegu, mama była przytomna, ale ma kłopoty z mówieniem - część jest zrozumiała, część zupełnie nie.
        Co będzie dalej? Jak szybko może poprawić się mowa? Gdzie szukać rehabilitacji?
        • kocynder Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 06:33
          Gdzie szukać rehabilitacji to nie powiem, bo nie mam pojęcia skąd jesteś, najlepiej zapytaj o to na oddziale "udarowym", na którym mama leży. Przy udarze kluczowy jest CZAS - a tu zrobiliście wszystko co w waszej mocy - i super. Jeśli mama nie ma niedowładu, mówiła "sensownie" (niezrozumiałość wynikała z "technicznych" problemów, a nie z np problemów ze świadomością, rozpoznawała z kim rozmawia itd) to perspektywa jest optymistyczna. smile Słuchać lekarzy i do przodu.
          A, upewnij się, bo coś mi się obiło o uszy, ale możliwe, że przepisy się zmieniły, że przysługiwało na NFZ 80 dni rehabilitacji domowej po udarze. Może warto się zorientować? I lepiej posprawdzać od razu, bo na takie rzeczy się czeka, a w przypadku "udarków" (czyli ludzi po udarze, to określenie absolutnie nie obraźliwe!) czas ma ogromne znaczenie.
        • iwles Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 06:43

          W znanych mi przypadkach z bliskiego otoczenia, szpital sam kierował na rehabilitację do konkretnego specjalistycznego ośrodka rehabilitacyjnego.
          • filutek.von.glutek Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 06:57
            Sprawdziłam sobie teraz terminy na NFZ i wygląda na to że jest szansa na bardzo szybką rehabilitacje. Jak nie to zacznę szukać czegoś prywatnie.
            Mama nas poznała, wiedziała że to my, problemy z mową były raczej „techniczne”, tak mi się przynajmniej wydaje.
            • nick_z_desperacji2 Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 22:38
              Powinni sami dać, ale jeśli nie, to proś o skierowanie na oddział rehabilitacji neurologicznej.
    • la_mujer75 Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 06:17
      Będzie dobrze.
      Podobnie było u matki mojej przyjaciółki. Szybka pomoc, brak niedowładu. Ona udaru dostała przed 60. Teraz to pani po 70,. Ostatnio nawet zapisała się na Uniwersytet III wiekuj, zaczęła się uczyć hiszpańskiego.
    • jeste_m_sobie Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 06:31
      Lekarze zwykle są ostrożni w rokowaniach, wolą niepotrzebnie ostrzegać niż pocieszać. Więc jeśli Ci powiedzieli, że nie jest źle, to już powód do radości. Mózg się przebudowuje w każdym wieku - co prawda u osoby starszej wolniej, ale jednak.
    • feniks_z_popiolu Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 07:15
      Skoro mówią, że nieźle to już jest dobrze. Mąż miał udar parę lat temu a rehabilitacja była już na oddziale. Dostał wskazówki jakie ćwiczenia robić samodzielnie w domu. I robił je rzeczywiście rzetelnie. Szybko, 2-3 miesiące wrócił do sprawności. Po jakimś pół roku był jeszcze miesiąc w sanatorium. I też starannie ćwiczył. Oczywiście leki na stałe .

    • malaperspektywa Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 12:48
      Będzie tylko lepiej, bo najgorsze co miało się wydarzyć to już za nią. Jeżeli nie ma skutków to już nie będzie. Teraz warto się skupić na znalezieniu przyczyny żeby zapobiegać. Mama miała dużo szczęścia. Musi się pilnować i dbać
      o siebie. Być pod opieką lekarza w zależności od przyczyny udaru. Miała szczęście, że szybko dostała pomoc.
    • niezwykladziewczyna Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 12:52
      Będzie dobrze, trzymam kciuki.
    • filutek.von.glutek Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 17:15
      Dziękuję Wam za wsparcie, dziś z mamą jest dużo lepiej. Rozmawiałam ze znajomą lekarką, powiedziała że bardzo duże znaczenie miał ten zabieg, bo sam lek rozrzedzający skrzep działa dużo wolniej no i przede wszystkim to że od razu wezwana była karetka.
      Będzie dobrze.
      • kocynder Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 17:18
        No i super. Nadal trzymam kciuki, ale już trochę słabiej. wink A serio - udar to nie koniec świata - jeśli, jak w przypadku twojej mamy, pomoc przyjdzie szybko są ogromne szanse na dalsze długie w pełni normalne życie. smile
      • iwles Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 17:28
        No i super!
        Dobrze, że lekarka cie uspokoiła 🥰
      • aankaa Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 17:31
        uff
      • niezwykladziewczyna Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 17:41
        super
    • bazia_morska Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 17:32
      Pocieszę Cię: mój tata przeżył 4 udary, zmarł 24 lata po pierwszym na inną chorobę.
      Będzie dobrze!
    • k.messi Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 20:09
      Filutku, pracowałam w rehabilitacji.

      W dniu wyjścia ze szpitala z oddziału udarowego mama powinna dostać wypis ze skierowaniem na oddział rehabilitacji neurologicznej. Takie skierowanie wraz z wypisem należy złożyć NIEZWŁOCZNIE w placówce rehabilitacyjnej - na przykład w szpitalu rehabilitacyjnym. Mają obowiązek przyjąć pacjentkę na oddział całodobowy w ciągu kilku(nastu) dni. Na takim oddziale pobyt trwać może nawet 16 tygodni.

      I nawet jeśli mama nie ma faktycznie żadnych deficytów widocznych gołym okiem, to taki pobyt może jej dać bardzo dużo, bo niektóre zmiany neurologiczne - nawet drobne - pojawiają się czasami z kilkudniowym opóźnieniem.

      We Wrocławiu mogę wskazać dwie placówki z oddziałem stacjonarnym, w innych miastach niestety nie mam informacji.
      • filutek.von.glutek Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 21:09
        Dziękuję, każda wskazówka jest ważna.
      • filutek.von.glutek Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 21:11
        Czy pobyt musi być całodobowy? Do szpitala z oddziałem rehabilitacyjnym mamy 10 minut samochodem, będziemy mogli mamę wozić codziennie na rehabilitację a później odbierać.
        • k.messi Re: Moja mama miała udar 17.12.25, 22:29
          To zależy od stanu pacjenta smile

          Ja pracowałam na oddziale stacjonarnym i do nas przyjeżdżały zarówno bardzo ciężkie przypadki (afazja czyli zanik mowy, częściowy lub całościowy, paraliże, przykurcze), jak i ludzie w dobrym stanie, którzy mieli lekkie deficyty typu brak czucia w kciuku albo delikatnie opadający kącik ust. Oddział był to jednak całodobowy - pacjent przyjmowany był na max 16 tygodni czyli 4 miesiące (te cięższe przypadki).

          Rehabilitacja dzienna jest równie skuteczna, jeśli regularna.
          Zajęcia ruchowe, terapia zajęciowa (trochę jak przedszkole - rysowanki, wyklejanki, puzzle, trening motoryki smile ), zajęcia z logopedą i z psychologiem, fizjoterapia. W tym oddziale 24h bardziej chodziło o to, że pacjenci w cięższym stanie nie byli w stanie być zaopiekowani w domu w taki sam sposób, jak w szpitalu - tu jednak jest opieka lekarska, pielęgniarska itd.

          Gdyby chodziło o moją mamę, za wszelką cenę wsadziłabym ją na oddział całodobowy - kosztem świąt, wakacji i innych okazji. Wystarczająco się napatrzyłam przez dwa lata pracy na to, jak wredny może być udar i jego następstwa. Ale jeśli Twoja mama jest w dobrym stanie - możecie próbować i na oddział dzienny.

          Tylko pamiętaj: terminy!!!
          Dzień wypisu ze szpitala ratunkowego - masz dostać do ręki wypis mamy i skierowanie na oddział rehabilitacji neurologicznej, potem składasz oba papiery w placówce.

          Skąd jesteście?
          • filutek.von.glutek Re: Moja mama miała udar 18.12.25, 08:09
            Z Łodzi. A co jeżeli lekarze powiedzą że nie jest potrzebna rehabilitacja skoro mama nie ma żadnych niedowładów i nie dadzą skierowania? Upierać się czy odpuścić i załatwiać prywatnie? Czy mogą dać skierowanie tylko do logopedy?
            Pytam o ten pobyt dzienny bo do szpitala mamy naprawdę blisko i może lepiej dla mamy (psychicznie) byłoby wracać na noc do domu i spać w swoim łóżku?
            • k.messi Re: Moja mama miała udar 18.12.25, 22:05
              Znowu z mojej perspektywy: upierałabym się przy skierowaniu do szpitala.
              Mózg to niezbadany narząd. Nie ryzykowałabym, za dużo widziałam.

              Nie zdecyduję za Was, mogę tylko podzielić się swoim doświadczeniem smile
              • filutek.von.glutek Re: Moja mama miała udar 19.12.25, 07:03
                Jeszcze raz, żebyśmy się dobrze zrozumiały: nawet jeżeli nie dostaniemy skierowania do szpitala na rehabilitację to ja i tak zorganizuję ją prywatnie. Ty piszesz o szpitalu - czyli Twoim zdaniem najlepiej byłoby żeby to jednak była rehabilitacja na oddziale całodobowym, tak?
                Bardzo Ci dziękuję za pomoc, ja nie wiem jak się w tym wszystkim poruszać.
                Z mamą jest dużo lepiej, wynik tomografu jest dobry. Mama jest świadoma, w kontakcie, bez niedowładów. Mialą mnóstwo szczęścia, wszystko bedzie dobrze.
                • iwles Re: Moja mama miała udar 19.12.25, 07:47

                  Tak, też myślę, po tym co piszesz, że wszystko będzie dobrze ❤️
                • gatito_z_kato Re: Moja mama miała udar 19.12.25, 09:07
                  Cześć, temat mi bliski więc specjalnie założyłam konto, żeby Ci odpisać (od kilku lat podczytuję forum, ale siedzę po cichutku w krzakach). Sama rozpaczliwie szukałam jakichkolwiek informacji na ten temat, więc wiem, co teraz przeżywasz. Po udarze ważna jest oczywiście diagnostyka (u mnie trwała niestety kilka miesięcy, teoretycznie byłam zdrowa jak koń), ale także Wasza uważność na wszelkie drobne deficyty, których nie wyłapie od razu neurolog. Ważne też jest miejsce, w którym było niedokrwienie - u mnie akurat pień. Generalnie objawem udaru był m.in. całkowity niedowład jednej strony, głęboka afazja, a wyszłam ze szpitala po 2 tygodniach na własnych nogach, więc teoretycznie było super. Nie załapałam się na rehabilitację, bo te podstawowe testy neurologiczne zaliczyłam śpiewająco. Potem dopiero wyszły problemy ze wzrokiem, z pamięcią, kącik ust nie jest idealny itp smile no i po jakimś czasie przyszedł też megadół, dlaczego ja itp...- domyślam się, że byłam wtedy szczególnie trudna dla otoczenia wink Ale zasadniczo życie wróciło do normy, więc obstawiam, że u Was też tak będzie. Życzę bardzo dużo zdrowia i cierpliwości smile Uszy do góry!
                • pursuedbyabear Re: Moja mama miała udar 19.12.25, 09:37
                  No i super, że będzie dobrze. Kciukasy za mamę!
    • princy-mincy Re: Moja mama miała udar 19.12.25, 09:09
      Zdrowia dla mamy. Daj znac jak sie czuje.
    • wena-suela Re: Moja mama miała udar 19.12.25, 09:11
      No ale to przecież wiadomo dość wcześnie. Mój partner miał udar i następnego dnia badano go pod kątem niedowładów. Nie było żadnych. Nie miał więc nawet rehabilitacji. Najgorsze jest to, że diagnostyka przyczyn leży zupełnie. Każdy przy wypisie dostaje te same leki, mam wrażenie. A u nas akurat przyczyną był bezdech senny, kompletnie pomijany przez lekarzy. Nie martw się na wyrost.
    • miaumia Re: Moja mama miała udar 19.12.25, 09:43
      Współczuję ogromnie i tulę najmocniej.
      Moja Mama miała mikroudar, o którym nawet nie miała pojęcia.
      Mnóstwo zdrowia i mocy dla Twojej Mamy.
      Będzie z Nią coraz lepiej.
      ❤️

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka