marzenka12 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 15:24 Serio to dla was świetna figura? Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 15:36 Serio, dla mnie to swietna figura. Co wg ciebie jest z nia nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 18:40 Jest zwalistą, wielka babom, dupsko jej sie zaczyna kolo lokcia a konczy w kolanach Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 18:56 Może i zwalista, ale tak oceniając po zdjęciu więcej niż rozmiaru 40 nie ma. Niedościgłe marzenie wielu forumek stąd. A właśnie tu wygląda dobrze. Owszem, to styl kołchoźniczki, bo ona nie jest Anją Rubik z sylwetki, ale wygląda dobrze. Niesamowicie otyła matka iluśtam dzieci wyglądała zawsze źle, taka kolubryna, ale naśmiewać nie nie można było, tylko je mąż sobie mógł ulżyć wyzywając kogoś tam od wielorybów, a sam otyły. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 19:19 No trudno, moze ktos marzy o takiej figurze ale ja jednak podziękuje, wole te co mam Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 18:50 To jest bardzo przeciętna sylwetka, do świetnej jej daleko. Przypominam, że Nawrocka nie ma nawet 40-tki. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 18:54 Nie, to jest bardzo dobra sylwetka. Jestes uprzedzona bo to Nawrocka, ale gdyby powyzsze zdjecie (bez glowy) wkleila ktoras z forumek jako siebie, zebralaby na forum same (sluszne) komplementy. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 18:56 Forumce w zyciu bysmy nie napisaly wprost ze wyglada jak pal Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 12:11 marzenka12 napisała: > Forumce w zyciu bysmy nie napisaly wprost ze wyglada jak pal jak to nie : kołek, zwalisty kołek, toporna, męskie nogi ( to o mnie ) + tania i tandetna ( o sukience) Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 19:26 > Nie, to jest bardzo dobra sylwetka. Jestes uprzedzona bo to Nawrocka Jedno nie wyklucza drugiego. Już pisałam, dobrą sylwetkę ma Dudowa, Nawrocka jest grubo ciosana, bez talii. Nie twierdzę, ze to jest tragiczna sylwetka - jest przeciętna i pianie nad nią jest zaskakujące. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 20:08 Na zdjęciu talia jest, gruba, ale jest. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 20:10 alpepe napisała: > Na zdjęciu talia jest, gruba, ale jest. > To nie jest talia, to opona z fałdu tluszczu zgromadzonego na dolnej partii brzucha Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 19:20 To jest normalna figura. Czy dobra, to kwestia gustu po prostu, ale widać że ma prawidłową masę ciała, wygląda ok. Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 19:35 Właśnie, przeciętna sylwetka. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 20:09 Chciałabym więcej takiej przeciętności na polskich plażach i basenach i ulicach widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:03 A pani nie wykonuje żadnej pracy wymagającej nieprzeciętnej sylwetki. Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 09:23 Nie twierdzę, że musi lub powinna. Odniosłam się do komentarzy okreslajacych jej sylwetkę jako świetną. Chociaż nazywanie urody Nawrockiej dziewczęcą jest chyba jeszcze bardziej nieadekwatne. Odpowiedz Link Zgłoś
kloacznymysliwy Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 20:33 To jest moja figura, tzn. bardzo podobna. Doskonale wiem, w czym wyglądam dobrze, a w czym fatalnie. Są fasony, w których wyglądam świetnie, a są i takie, w których jestem jak klocek. Jeszcze nie widziałam Nawrockiej w czymkolwiek, co bym sobie od niej wzięła. Ani razu. Absolutnie każdy jej strój jest na "nie", również w tym przypadku. Wiem, że na wieszaku ta sukienka (z lepszych materiałów itp) mogłaby mnie nawet zachwycić, a po założeniu... Ja przede wszystkim sama od razu czułabym się w tym fatalnie. Nawrocka ma przepiękne ramiona i gdyby tę kreację jakoś poprawić, to na nich można się było skupić. A tak jest niestety mocne obciążenie w okolicach talii i jeszcze te rękawy... Też mam taką talię i nawet jak byłam wychudzona, to takie sukienki nie wyglądały na mnie dobrze. Moją figurę uważam za dosyć łatwą i sukienkową, zresztą sukienki bardzo lubię, równiez długie. Jest jednak jedno ale - albo mam sukienkę do kolan, z zakryta górą, albo sukienkę długą, ale bardzo oszczędną w ramionach, tzn. zupełnie letnia wygląda ok. Jedno i drugie, czyli zakryta góra i długa suknia wygląda u mnie fatalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 20:43 > ta sukienka (z lepszych materiałów Co jest złego w tym materiale (poza kolorem)? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 20:48 pewnie to, że to welur poliestrowy, a nie bawełniany aksamit, przynajmniej z wyglądu. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:01 > przynajmniej z wyglądu. A jak na zdjęciu wygląda welur poliestrowy w porównaniu z bawełnianym aksamitem? Są jakieś zdjęcia w internecie? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:09 Wiem, że ci za to płacą, by rżnąć dudę, ale z mojej strony pas. Odpowiedz Link Zgłoś
kloacznymysliwy Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:13 Ok, to może ja wyjaśnię. 25-30 lat temu na studniówki szyło się sukienki. Miałam dobrą krawcową obok, moją sukienkę też szyła. Wymyślałyśmy z dziewczynami projekty, czasem naprawdę odjechane, i to było uszyte bardzo poprawnie, ale własnie - poprawnie. Z materiałów dostępnych w sklepie obok, czasem właśnie z takimi prześwitami, koronkami. Swoją sukienkę mam do dzisiaj i chociaż jest ładna, to doskonale widzę, jak brakuje jej finezji. Czasem sukienki z sieciówek, z gorszych materiałów (!) są uszyte jakoś inaczej nawet jak wychodzą im nitki itp. Nie mam pojęcia, od czego to zależy, bo sama nawet guzika nie potrafię przyszyć, ale widzę to nawet na zdjęciach, bo stroje Nawrockiej niesamowicie przypominają mi dokładnie te sukienki i kompleciki (sama taki miałam na maturze) od małomiasteczkowej krawcowej. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 07:29 Ale wiesz, że ematka w większości miała maturę 20-30’lat temu, więc pamięta te okoliczności z własnego doświadczenia…? I nie, 20 lat temu nie „szyło się sukienek u krawcowej” tj zakazu nie było i do dzisiaj nie ma, więc jakaś część pewnie korzystała z usług, ale naprawdę nie było to normą i większość kupowała sukienkę normalnie w sklepie. 20 lat temu to 2006 był… Natomiast zgodzę się, że taka sukienka byłaby bardzo w stylu maturzystek lat 90… Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:23 Miałam studniówkę w 2002 i NIKT nie miał zamówionej szytej sukienki, to przecież droga usługa. Uszytą miała jedną dziewczyna ale to dlatego, że szyła jej ciocia - i sukienka była piękna, choć w stylu wtedy modnym, czyli gorsetowa góra i rozszerzany dół Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:35 > Miałam studniówkę w 2002 i NIKT nie miał zamówionej szytej sukienki, to > przecież droga usługa. ja mialam studniowke w 1991 i bylo tak samo. ja miala "uszyta sukienke" - ale przez moja mame (dla siebie szyla, akurat na mnie tez wtedy dobrze pasowala). Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:51 analoga_niet napisała: > Miałam studniówkę w 2002 i NIKT nie miał zamówionej szytej sukienki, to przecie > ż droga usługa. Uszytą miała jedną dziewczyna ale to dlatego, że szyła jej cioc > ia - i sukienka była piękna, choć w stylu wtedy modnym, czyli gorsetowa góra i > rozszerzany dół > Ona nie twierdzi ze cala Polska szyla sukienki na studniówki. Uzyla "szylo sie" tak jak wspominajac swoją mlodosc mowi sie "wtedy to robilo się rozne rzeczy" Odpowiedz Link Zgłoś
kloacznymysliwy Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:52 Między 1998 a 2002 była przepaść (w modzie i w dostępności ubrań). Była tez przepaść między dużym miastem a małym miastem. I jeszcze większa przepaść tam, gdzie pewne usługi były na wyciągnięcie ręki, gdy w innych były kompletnie niedostępne. Usługi krawieckie nie były wcale droższe niż kupno gotowej sukienki (tu trzeba było doliczyć transport do większego miasta i cały dzień na poszukiwania). W MOIM mieście większość sukienek była szyta u krawcowej. Zaszokuję jeszcze - w MOIM mieście było technikum fryzjerskie, więc strzygłyśmy się w domach koleżanek, było technikum gastronomiczne, więc jedzenie na imprezy przygotowywali uczniowie, było technikum samochodowe, czyli było to miasto szrotów, było technikum elektryczne, z czego radośnie korzystało miasto (darmowe "praktyki"), technikum budowlane i technikum stolarskie. Co roku szkoła wypuszczała absolwentów. Zapewne trudno to porównać do miasta, w którym takiej szkoły nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 12:37 analoga_niet napisała: > Miałam studniówkę w 2002 i NIKT nie miał zamówionej szytej sukienki, to przecie > ż droga usługa. Uszytą miała jedną dziewczyna ale to dlatego, że szyła jej cioc > ia - i sukienka była piękna, choć w stylu wtedy modnym, czyli gorsetowa góra i > rozszerzany dół > miałam maturę parę lat wcześniej. miałam szytą sukienkę na studniówkę ( i szytą sukienkę na komunię a raczej przerabianą ze ślubnej sukni mamy). - tak było taniej.. Odpowiedz Link Zgłoś
kloacznymysliwy Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:37 U MNIE szyło się sukienki. Może gdzie indziej, gdzie były większe możliwości kupna, to się kupowało. U MNIE w mieście było technikum krawieckie i po tym technikum krawieckim było sporo krawcowych, więc wszyscy z tego korzystali. To było naturalne, że szło się do krawcowej. I tak, to było bardziej 30 niż 20 lat temu, a to robi pewnie olbrzymią różnicę. To było jeszcze przed modą na komplety z gorsetem, które zalały cały kraj. W dodatku U MNIE w liceum obowiązywały "zasady", czyli żadnych cienkich ramiączek czy sukienek za krótkich. Królował kolor czarny, pojedyncze sukienki były innego koloru. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:49 w pierwszym swoim poscie napisalas "25-30 lat temu na studniówki szyło się sukienki." - to brzmi troche inaczej, niz stwierdzenie, ze "U MNIE szyło się sukienki. [...] U MNIE w mieście było technikum krawieckie i po tym technikum krawieckim było sporo krawcowych, więc wszyscy z tego korzystali. To było naturalne, że szło się do krawcowej." Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:54 Co za roznica, skoro w tym calym JEJ szyciu chodzi o to, ze majac doswiadczenie ONA potrafi odroznic dobry kroj i wykonanie od zlego i wcale nie twierdzi, ze ty i gruu tez potraficie Odpowiedz Link Zgłoś
kloacznymysliwy Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 09:04 Dokładnie o to mi chodziło. Ja widziałam kilkadziesiąt takich sukienek (z różnych roczników), sama jeszcze swoje posiadam (tzn. oddałam już córce) i to się czuje ze zdjęcia. U mnie w klasie jedna dziewczyna była bogatsza i miała sukienkę kupioną - zapewne nie odróżniłaby się zupełnie, gdyby przyszła w niej 3-4 lata później, ale wtedy odróżniała się niesamowicie - materiał, krój, kolor, detale. A te szyte miały właśnie takie udziwnienia, jak u Nawrockiej - wszystkie za dużo, materiał często dziwnie się układał, czasem maszyna nie dawała rady, krawcowa nie potrafiła ładnie tego wykończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kloacznymysliwy Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 09:15 I jeszcze dodam - w całym szyciu był jeden problem, tzn. nie wiedziało się, jaki będzie efekt ostateczny. Coś przepięknie wyglądało na papierze, każda z nas widziała siebie jako ten ideał z gazety, a wychodziło, jak wychodziło. Niejeden raz każda z tu obecnych przymierzyła coś w sklepie i natychmiast zdjęła - nie ten kolor, nie ten fason, nie ten materiał. A w szyciu tak nie ma i pamiętam te dramaty i płacze. Ba - na obronę uszyłam sobie kostium a'la chanel... Dawno śladu po nim nie ma, to był koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
kloacznymysliwy Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:58 To jest czepialstwo i chodziło mi zupełnie o coś innego, ale jak ktoś chce się czepiać... Chodziło mi o to, że sukienka Nawrockiej przypomina mi właśnie to, co wtedy projektowałyśmy i szyłyśmy. Nie mam pojęcia, jak wyglądała dostępność sukienek 30 lat temu w całej Polsce, gdyż mieszkałam w jednym miejscu, a nie we wszystkich. Nie było internetu, żebym sobie sprawdziła, że 300 km dalej nie ma krawcowej, tylko sukienki się kupuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 12:39 kloacznymysliwy napisała: > To jest czepialstwo i chodziło mi zupełnie o coś innego, ale jak ktoś chce się > czepiać... > Chodziło mi o to, że sukienka Nawrockiej przypomina mi właśnie to, co wtedy pro > jektowałyśmy i szyłyśmy. Nie mam pojęcia, jak wyglądała dostępność sukienek 30 > lat temu w całej Polsce, gdyż mieszkałam w jednym miejscu, a nie we wszystkich. > Nie było internetu, żebym sobie sprawdziła, że 300 km dalej nie ma krawcowej, > tylko sukienki się kupuje. ja cię rozumiem, mamy bardzo podobne doświadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 12:33 kloacznymysliwy napisała: > To jest moja figura, tzn. bardzo podobna. ja też mogę się tu wpisać-gdybym zrobiła sobie zdjęcie w tej sukience, wyglądałabym bardzo podobnie ( mam tylko ciut inne proporcje) Jedno i drugie, czyli zakryta góra i długa suknia wygląda u mnie > fatalnie. zdjęcie ku przestrodze ( żaden inny obuw by nie pomógł ani kozaki ani czółenka ani glany ) Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 13:42 Tutaj chyba tylko szpilki by poprawiły proporcje dołu. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 13:52 nie...... przymierzałam, byłam skłonna sie poświęcić ( zima,lód itp) Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 13:57 Jeszcze bym spróbowała czarne rajstopy. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxyhitchhiker Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 13:58 Nie, ta kiecka ma niefartowną długość. Gdyby ją wydłużyć, puścić prosto od połowy uda i bez rozpierdaka, albo skrócić do kolana (tylko wtedy zdecydowanie inne buty) i byłoby fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 14:13 galaxyhitchhiker napisała: > Nie, ta kiecka ma niefartowną długość. Gdyby ją wydłużyć, puścić prosto od poło > wy uda i bez rozpierdaka, albo skrócić do kolana (tylko wtedy zdecydowanie inne > buty) i byłoby fajnie. prosto do dołu dałaby efekt tuby a skrócona do kolana efekt kloca ( bez względu na buty ) Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:45 To jest w najlepszym razie bardzo przeciętna figura, ale akurat wpływ na typ figury ma się bliski zeru. W przeciwieństwie do wyboru sukienki. Odpowiedz Link Zgłoś
alexis1121 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 15:26 Bleh. Za to bardzo podoba mi się styl wyjściowy dentystki, żony Kosiniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 15:38 Ja wyglądam bardzo podobnie, jak zapomnę zdjąć z nadgarstków scrunchie… Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 16:19 Przy kibolu i sutenerze każda kreacja błyszczy Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:08 Że też nie da się go nauczyć stać jak człowiek, a nie kibol. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 14:19 Lata na bramce jako wykidajło, trzeba stać tak stabilnie żeby się nie wywalić jak ktoś znienacka przyp....li. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 17:07 Podoba mi sie Nawrocka, jej sukienka, a takze jej rece - normalne rece pracujacej kobiety. Zgrabna, szczupla sylewtka, ksztaltna glowa, ladna twarz i ladny usmiech. Super babka. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 07:32 Jak konkretnie wyglądają ręce po pracy polegającej na umarzaniu długów kolesiom..? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 09:58 Spójrz na ręce Batyrowej, jak chcesz się dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
blahblah2 Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 17:46 Tu wygląda najlepiej jak do tej pory w tych ciasnych garsonkach Odpowiedz Link Zgłoś
lucadimontezemolo Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 18:35 Projekt-rysunek wyglądał o wiele lepiej niż finalny produkt. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 18:44 Sądzę, ze czerń niekoniecznie pasuje Pierwszej Obywatelce. Gdyby sukienka miała kolor szmaragdowy byłoby lepiej. Brak biżuterii wynika z tego, że, jak rozumiem, ozdobą mają być bufki na nadgarstkach i prześwit na górze. Je bym z prześwitu zrezygnowała, normalnie dokończyła górę materiałem i założyła jakiś wisiorek. Białe paznokcie są OK, pasują do czarnego. Jakby sukienka miała inny kolor, to by prawdopodobnie nie pasowały. Pierwsza Obywatelka chyba nie lubi nosić biżuterii? Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 18:57 Białe paznokcie, długie w szpic nie są ok, nie ma taka okoliczność, powinny być krótkie i naturalnym kolorze, w ostateczności ciemniejsza i stonowana czerwień. Takie pazy to prezydentowa może mieć na dożynki, ale nie ma spotkanie korpusu dyplomatycznego - to są zasady protokołu dyplomatycznego i jej stylistka powinna znać je na pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:24 > w ostateczności ciemniejsza i stonowana czerwień. Tak się nosiło, gdy lakiery istniały tylko w odcieniach czerwieni lub bezbarwne. Od tego czasu chemia poszła daleko naprzód i mamy dziś różne kolory i odcienie lakierów. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:35 Ale protokół dyplomatyczny się nie zmienił, białe długie sztuczne paznokcie to brak znajomości reguł i dress code, żona prezydenta nie musi tego znać, ale jej doradcy i styliści już powinni takie rzeczy wiedzieć i dopilnować żeby wyglądała odpowiednio do okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 10:42 Tak się nosi tam, gdzie panuje elegancja a nie dresiarski blichtr. Te pazy pasują właśnie takim karynom, ale w kręgach w jakich występuje para prezydencka zdecydowanie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:14 Nie, białe paznokcie nie są ok. Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:39 kropkaa napisała: > Nie, białe paznokcie nie są ok. O fuj dopiero teraz je zobaczyłam. No naprawdę szkoda słów Odpowiedz Link Zgłoś
malaperspektywa Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:05 Tragedii nie ma. Może być, chociaż welur zawsze jedzie mi trochę tandetą. Jednak od żony prezydenta, bądź co bądź, wymagam więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:10 > Jednak od żony prezydenta, bądź co bądź, wymagam więcej. Płacisz podatki w Polsce? Ja tam wolę, żeby Pierwsza Obywatelka miała suknię z weluru za 40 PLN/m niż z aksamitu za 200 PLN/m. Bo to z moich pieniędzy idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:13 Gust masz widać podobny do wyborców i wybranych pissowców. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:21 Ale dlaczego gust "pissowców" ma być gorszy od gustu "kaowców"? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 11:00 Jak widać po paniach Szydło, Kempie, Dudzie czy teraz Nawrockiej jest to specyficzny rodzaj podejścia do ubioru. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 11:31 Nie wiem, jak ci się udało włożyć do jednego worka Szydło, Kempę, Dudę i Nawrocką. Dwie pierwsze miały styl pod wezwaniem niechlujne poliestrowa garsonka, tj nie było żadnego myślenia o modzie. Duda nosiła ubrania dużo lepszej jakości i świetnie dobrane do figury, miała wiele ciekawych kreacji i ogólnie prezentowała się bardzo elegancko, tyle że całość wpisywała się, głównie przez nieudane fryzury, w styl nobliwa zadbana emerytka (a ma tylko 54 lata). Nawrocka natomiast próbuje się bawić modą, czasem jej to nie wychodzi, ale eksperymentuje i mnie się to u niej podoba, choć styl nie mój. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 11:35 Specyficzne umiłowanie dziwacznych garsonek we wszelkich odmianach. Właśnie żeby przypodobać się emerytom ze wsi i małych miejscowości. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:17 Chociaż welur welurowi nierówny. Ten na przykład jest nietani: www.tkaninyflorentine.pl/Welur-z-jedwabiem-Butelkowy-szmaragd-p10131/?ref=Google+Merchant+Center&gad_source=1&gad_campaignid=21309939730&gclid=EAIaIQobChMI4aXYmu-QkgMVlan9BR0WfTQ0EAQYBiABEgKvQPD_BwE Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Pani Nawrocka i moda 16.01.26, 21:27 Prezydent moglby schowac ten zegarek, bo wyglada, jak by go reklamowal. Odpowiedz Link Zgłoś
senin1 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 07:57 No wlasnie reklamuje ten zegarek ze wzgledu na to, ze jest to zegarek polskiej firmy Blonie. Poprzedni byl tez tej marki tylko inny model. Mowil o tym w jakims wywiadzie, ze zalezy mu na promowaniu polskich marek. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 10:57 Wspieranie polskich marek a świecenie zegarkiem to jednak nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:05 Tandetnie jak zawsze….klasy nie kupisz…. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:21 Nie wiem czy to kwestia klasy. Ona ma świetną figurę - nie tylko jest szczupła, ale i ma ładne proporcje. Widać też, że się stara, bardzo jej zależy na dobrym wyglądzie, i że ma jakiś pomysł na siebie. Ale zawsze, moim zdaniem, coś jest nie tak, zawsze wygląda gorzej niż powinna, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej warunki i ilość włożonych starań. Jest coś takiego, jak wrodzona elegancja. Jedna z moich krewnych mogłaby się owinąć kawalkiem papieru pakowego i wyglądałaby, jakby właśnie zeszła z wybiegu, chociaż nie ma figury modelki, bo jest niska. Czegokolwiek by nie założyła, wygląda fantastycznie, tak zupełnie i po prostu. Z Nawrocką jest chyba odwrotny problem. Starania są, fachowa pomoc także, a efekt w najlepszym przypadku nie powala. Ile razy ja widzę, tyle razy myślę no tak, ale jednak nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:27 Mam dokładnie to samo a dresiarą nie jestem Myślę że to kombinacja kilku czynników: brak zainteresowania ciuchami i stylizacjami, brak talentu plastycznego (to się często przekłada na brak wyczucia łączenia kolorów itp.) i stres, który powoduje natychmiastowe usztywnienie w sytuacjach publicznych. To przecież nie jest kobieta, która ma za sobą drogę bycia na świeczniku, tylko anonimowa babka zza biurka. Ciekawa jestem jak odnalazłaby się w roli pierwszej damy przeciętna ematka. Ps. Piszę wyłącznie o wyglądzie, całkowicie abstrahuje tu od kwestii politycznych, Nawrockiego jako prezydenta czy przeszłości tej pary Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:44 > Ciekawa jestem jak odnalazłaby się w roli pierwszej damy przeciętna ematka. ja bym sie zupelnie nie odnalazla. bycie "kobieta elegancka" to dla mnie totalny kosmos, wiec albo ubieralabym sie po swojemu i bylabym krytykowana za nieodpowiedni stroj, albo ubieralabym sie "poprawnie, stosownie do okazji" i wygladalabym totalnie jak przebrana. juz nie wspominajac, ze figure mam duzo gorsza (i trudniejsza do ubrania "z klasa"). jedyne co bym na pewno zrobila, to sprawila sobie drogie ciuchy we wlasnym stylu ze swietnej jakosci jedwabiu, luzne spodnie, koszule, garnitury, sukienki i spodnice Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 09:12 O proszę, już się fantazjuje o przewalaniu kasy podatnika 😉 Ja sobie przez pięć minut pofantazjowałam o byciu pierwszą damą i doszłam do wniosku, że po pierwsze postawiłabym na konsekwentne „mam pięć sukienek i wszędzie w nich chodzę bo jestem normalną kobietą a poza tym Polska potrzebuje czołgów a nie sukienek” a po drugie zatrudniłabym prywatnego terapeutę żeby znieść uwagi na temat moich dłoni, rozstawu oczu, przylizanych włosów, kształtu nosa, nadmiernych mięśni, krótkich nóg i innych defektów o których pewnie nawet nie wiem 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 09:19 ja bym tez wszedzie chodzila w moich nowych pieknych jedwabnych ciuchach to by byla jednorazowa inwestycja w image pierwszej damy tralalala ... co do terapii masz swieta racje! Odpowiedz Link Zgłoś
campari.spritz Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 10:24 > Ciekawa jestem jak odnalazłaby się w roli pierwszej damy przeciętna ematka. Ja pewnie wcale, ale posiadanie stylistki z którą mogłabym zbudować spójną garderobę (a ostatnio mam potrzebę zrobienia sobie szafy kapsułowej, tak od zera, nawet bez szczególnej zmiany stylu) byłoby spoko opcją. I piszę to jako osoba, która raczej umie się ubrać i wie w czym wygląda dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 11:21 O tak, zabrałabym do pałacu prezydenckiego Shellerke 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 10:56 > Ciekawa jestem jak odnalazłaby się w roli pierwszej damy przeciętna ematka. Przede wszystkim patrzyłabym w lustro. Jednak jak w domu tu się ciągnie, tam marszczy, widać podszewkę i jeszcze odstaje, to poza domem będzie dokładnie tak samo. Szlachetne materiały. Nawet prosta sukienka z pięknej wełny lepiej wygąlda niż jakieś cuda ze sztucznego aksamitu. Chyba jednak gotowe stroje i ew. dopasowanie niż te dziwne pracownie, które szyły dla poprzedniej milczącej damy czy aktualnej zapowiadającej się na milczącą damy. Życie poza kieckami i garsonkami. Osoba, która coś robi, angażuje się, ma jakieś zajęcie, poglądy nie jest oceniana przez pryzmat fryzury i stroju aż tak, jak pani, która tylko takie powodu do komentowania ofiaruje społeczeństwu. Z pomocą ematki poznałam kilka namiarów na sklepy z pięknymi ubraniami, nie wierzę, że ludzie ze świata dyplomatycznego nie mają "swoich" marek. Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 11:19 „ Życie poza kieckami i garsonkami. Osoba, która coś robi, angażuje się, ma jakieś zajęcie, poglądy nie jest oceniana przez pryzmat fryzury i stroju aż tak, jak pani, która tylko takie powodu do komentowania ofiaruje społeczeństwu” - to niestety nie jest prawda. Oceniany jest wygląd mistrzyń sportu, dziennikarek, publicystek, pisarek i działaczek społecznych. W zasadzie każda kobieta podejmująca aktywność publiczną jest oceniana za wygląd. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 12:15 Jest oceniany, zgadzam się, ale nie jest to jedyna rzecz związana z daną osobą. Jednak ktoś też słucha, co mówi Olejnik a nie tylko skupia się na awangardowych strojach. Trudno zaś było komentować coś poza strojem pani niemowy. Odpowiedz Link Zgłoś
analoga_niet Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 12:22 Ale komentowany jest nie strój tylko jej wygląd, długość nóg, dłonie, rozstaw oczu Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 13:05 Komisja ze szkoły baletowej przyszła na ematkę Zgadzam się, że momentami idzie to za daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 13:51 To jest właśnie słabe. Sylwetka, długość nóg, uroda, talia - nie mają kompletnie znaczenia na "stanowisku" żony prezydenta. Natomiast elegancja, klasa, znajomość protokołu dyplomatycznego mają ogromne. Tej stylizacji oraz ogólnie batyrowej jako osobie brak wszystkiego tego. Odpowiedz Link Zgłoś
damartyn Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 08:11 Bardzo dobra suknia i ona w niej dobrze wygladała. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 14:09 Musiałam szukać co to "money pieces" Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Pani Nawrocka i moda 17.01.26, 14:25 Nie mogę! Jak ktoś (nie ja!) kiedyś krytycznie napisał na ematce o makijażu i fryzurze Nawrockiej na zaprzysiężeniu to przeczytalam, że skąd ona miała tak rano wziąć termin u kosmetyczki. Teraz by było, że skąd miała wziąć fryzjera wieczorem czy kiedy tam ta impreza była. Odpowiedz Link Zgłoś