mysiulek08 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 14:13 musialam dzisiaj dosc wczesnie wstac ale jakos poszlo po 3dniach mocnego slonca, pogoda sie ustabilizowala i mamy cudne patagoskoie lato, czyli lazur nieba, chmury i lekko chlodna bryza - ok czasami mocniej zawieje co na obiad to jeszcze nie wiem, jutro bedzie pizza z nowego piekarnika dzisiaj mleczny piatek wiec zaraz jade po mleko, miecho dla kociastych i warzywniak w temacie kominkowym - Kicia.Yoda (*) i jej koza Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:06 Mysiulek, uwielbiam takie "dramatyczne" niebo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:26 ja tez i czesto takie jest, nawet czasami bardziej dramatyczne Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:15 Pokaż bluzkę! Ja wczoraj na ciuchach kupiłam łabędzia. Dopiero teraz wstałam😅, moja Żabcia towarzyszy mi przy pierwszej kawie. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:38 Łabędź trochę psychodeliczny 😉, a sunia śliczna ! 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:53 Może nic super specjalnego, ale po prostu mi się spodobała. I ciągle mnie cieszy, że mogę normalnie wejść do sklepu i kupić coś "z wieszaka", nie kombinując, nie typu kapa na słonia, a tak po prostu. Nie zrozumie nikt, kto nie walczył z otyłością. Odpowiedz Link Zgłoś
mabel_mora Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 15:34 przegladam nominacja do Oscarów...i chyba, nikomu nie kibicuje, nic mnie nie urzekło, a juz te 16 nominacji dla "Sinners" przemilcze.... z tych wszystkich Oscarowych filmów chcetnie obejrze tylko Wartość sentymentalna/Affeksjonsverdi Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:25 Zimno i bez słońca, fuj. Na obiad dorsz pieczony na warzywach. Właśnie wróciłam od fryzjerki, wypiję herbatę i jadę na trening. Weekend stacjonarnie, nigdzie nie muszę jechać, popracuję, poćwiczę jogę, poczytam i pojadę do sauny, o! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:47 niespodziewane l4, szczepienie mnie pozamiatało zdjęcie z moją "Deptułą" , na obiad rosół i nadziewane muszle, smakują lepiej niż wyglądają ( "mięso"roslinne mielone, indyk,szpinak,feta, czosnek zapieczone z cheddarem) Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:48 A czemu te muszle w B&W? Nie widać czym nadziane :p Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:53 No faktycznie, ciężko określić:p więc może po prostu powiedz co tam jest :p lubię takie :p Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:56 szarmszejk123 napisał(a): > No faktycznie, ciężko określić:p więc może po prostu powiedz co tam jest :p lub > ię takie :p przeca napisałam ? moje zle samopoczucie przeszło na ciebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 16:59 Omg chyba tak! Jakoś mój mózg to zupełnie pominął! 😅😅😅 Z opisu bym jadła ;p mam ostatnio fazę na zapiekaną fetę:p Odpowiedz Link Zgłoś
alterego72 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 17:06 Przepis na serek z ogórkiem i papryką brzmi pysznie, ale czy nie ma przy tym połączeniu biletu do toalety gratis? Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 17:20 Na mnie nie działa. W sensie biletu do WC nadprogramowego. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:16 A co niby tam ma gonić? Całkiem neutralny zestaw Odpowiedz Link Zgłoś
alterego72 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 17:09 A, i nie wiem jeszcze co jutro na obiad (dziś była zupa brokułowa i jajka w sosie chrzanowym z ziemniakami), ale za to kupiłam sobie nowy garnek Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:09 Byłam dzisiaj na terapii manualnej. Jest mi baaaaaardzo dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:19 Terapia manualna? To coś lepszego niż masaż. To znaczy w trakcie może byc tak sobie, ale po czujesz się jak młody bóg. www.doz.pl/czytelnia/a15025-Terapia_manualna__na_czym_polega_i_komu_moze_pomoc_ta_metoda_fizjoterapii Własnymi słowami - fizjoterapeta naciska różne punkty ( w miarę potrzeb - wie gdzie naciskać). Naciska i nie puszcza - najpiewr jest ból a potem stopniowo znika Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:25 Aaa, to! Miałam - pod kątem kolana. Nie ma nic lepszego dla człowieka, niż być pacjentem dobrego fizjo. ❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
umbraluna Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:32 Jeszcze lepiej nie musieć być niczyim pacjentem Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:37 Imho nie trzeba mieć żadnego urazu, żeby korzystać (chociaż ja poznałam tę metode kilka lat temu przy okajzi urazu). Wystarcze napięcie mięsniowe powodowane codziennym stresem, zła postawa itp itd. Ja podobno nawet przeponę miałam super napiętą. Oczywiście lepiej byc całe życie 100% zen ale (1) to chyba niemożliwe (2) nie wiem czy bym chciała Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:28 umbraluna napisał(a): > Jeszcze lepiej nie musieć być niczyim pacjentem Nie, dobry fizjo jest dobry nawet dla zdrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:51 piataziuta napisała: > Aaa, to! > Miałam - pod kątem kolana. > Nie ma nic lepszego dla człowieka, niż być pacjentem dobrego fizjo. ❤️ 100/100!! Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 18:30 Piątek zmierza ku wieczorowi - dzień oceniam jako połowicznie udany: obskoczyłam kilka sklepów i przekonałam się na żywo, że moja przerwa od zakupów (i z wyprzedaży i z nowych kolekcji) jest w pełni uzasadniona. Nic mi się nie podoba na razie. Ale za to chyba znalazłam prezent urodzinowy dla przyjaciółki (trafił mi się Boleslawiec ze zbieranym przez nią wzorem) i kupilam bilety na "Cyganerię" na przyszły piątek. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:09 ja sie dzisiaj wywalilam na rowerze wracajaca do domu - najechalam na zakamuflowany kawalek lodu w mini-sekundzie stracilam jakakolwiek kotrole nad rowerem i moglam tylko probowac upasc "rozsadnie" na szczescie nie uszkodzilam za bardzo ani siebie, ani auta zaparkowanego na mojej niespodziewanej trasie (mam tylko mnostwo siniakow). poszlam od razu na zaplanowana silownie - gdybym usiadla choc na chwile, juz bym sie nie ruszyla ... teraz na kolacje Cobb salad z mezem Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 10:38 Zakamuflowany lód jest najgorszy! No chyba, że się ma oponę z kolcami. Dzisiaj przetestowałam! W czwórki wejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:14 Zimno. Obudziłam się o 4.00, więc jestem nieco zdechła Z pracy pojechałam na pracowy wyjazd- ogólnie atmosfera bardzo fajna, całkiem dobrze odnajduję się w takich sytuacjach, jak się okazuje, i jeszcze zapłacą mi za udział w tym przedsięwzięciu, więc super Na śniadanie grahamka, serek kremowy, wędlina, papryka i ogórek a na dojedzenie sałatka owocowa- jabłko+gruszka+banan. Teraz robię listę b. pilnych spraw na ten weekend, i na cały kolejny tydzień. Cały kalendarz na kolejne dni prawie zapisany, tak tego jest dużo a wszystko bardzo ważne. Na obiad makaron z polędwiczkami w sosie musztardowo-śmietanowym, maż przygotował, pyszne było i nie wybrzydzałam A ogólnie to WOŚP , i imprezy, koncerty, licytacje itd ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 19:28 Wczoraj mnie rozłożyło jakieś choróbsko. Już wieczorem w środę nie czułam się dobrze, a rano nie mogłam zwlec się z łóżka. Cały dzień miałam dreszcze (gorączki brak), na zmianę gorąco i zimno, pociłam się z wysiłku przy przejściu do kuchni po herbatę. Przeleżałam dzień na witaminach i różnych prochach przeciwprzeziębieniowych. Bałam się, co będzie dziś, bo musiałam być w robocie. A dziś jak gdyby nigdy nic, wstałam niemal zdrowa. Został mi tylko suchy kaszel. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej, bo mam urlop i zamierzam trochę się poszwędać z dziećmi. Na obiad dziś pierogi ruskie własnej roboty (znaczy głównie roboty męża, razem kleiliśmy, ja gotowałam). Jutro dzieci planują robić krewetki, w szczegóły nie wnikam,bo nie bardzo lubię. Udanego weekendu! U nas niby ciepłej, ale szaro I wilgotno, więc różnicy w tempereturze nie czuć. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.lolo Re: Wońtek na piońtek 23.01.26, 21:25 Wygląda na to, że będę "zmuszony" znowu zagłosować na niemieckie katolstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 00:54 La Boheme z Gabrielą Legun i Piotrem Buszewskim w TW-ON. Wspaniały duet, młodzieńczy vibe, głos Gabrieli niesamowity. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 12:54 A ja właśnie kupilam (a raczej mnie kupiono) bilet do Londynu na La Boheme Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 15:26 Jestem pod wrażeniem! U nas nie Londyn, ale dziś rolę Mimi diva nad divy Aleksandra Kurzak śpiewa. Oczywiście nie muszę nic więcej dodawać Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 15:33 Oczywiście że nie Mnie moje przeszywane dziecko, chwilowo wyemigrowane do UK, a będące fanem opery, zaprosiło. Stąd ten Londyn. Baw się dobrze i zdaj relację z warszawskiej wersji. Ja obiecuję fotorelację z Londynu (oczywiście nie w trakcie spektaklu) Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 11:54 Zdjęcie z dzisiaj. Dziki w Józefowie pod Warszawą przechodzą grzecznie przez przejście dla pieszych Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 14:30 Takich dzików to bym się bała jakbym była na piechotę😨 Odpowiedz Link Zgłoś
heca007 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 15:11 Nie ma się czego bać One jak tak idą to starają się zająć wyłącznie sobą, wystarczy zejść im z drogi i nie straszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 13:25 Urwa! W nocy rąbnęło ogrzewanie. W administracji gdy ktoś w końcu odebrał telefon usłyszałam, że, oczywiście, to jest pewna niedogodność i zaraz w poniedziałek z rana fachowcy zajmą się naprawą. No, zajefajnie! A do poniedziałku mamy siedzieć w kurtkach!?!?!?! Szlag by to.... Impreza wczoraj była super udana. Dziś na obiad kurze biusty smażone w cieście naleśnikowym, do tego makaron świderki i surówką z selera. Mózg mi się wyłącza z zimna... Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 14:08 Słodzę sobie zimę endorfinami! Szkoda, że mam w poniedziałek badania kortyzolu i takie tam bo bym jeździła cały weekend, ale nie mogę 😭 Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 14:09 Ale fajnie ja nie potrafię, nogi mi się rozjeżdżają:p Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 14:15 Każdemu się na początku rozjeżdżają 😁 Ja dwadzieścia lat nie jeździłam, ale uznałam, że to był duży błąd, który naprawiam od 1 stycznia 😜 Ciało niczego niestety nie pamięta, tylko głowa jeszcze coś tam kuma jak to powinno wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Wońtek na piońtek 24.01.26, 14:32 Całe dzieciństwo próbowałam się nauczyć (mieszkałam obok lodowiska!), no nie dało rady🤣 Odpowiedz Link Zgłoś