Dodaj do ulubionych

Dej, mam horom curke

09.03.26, 09:21
Tadaaam! Trafiło i na mnie. Napisała do mnie pani na fejsbuczku. Nie znamy się, ale ona mnie widziała, nie tyle mnie co moje suki. Otóż zapewne nie będę miała nic przeciwko podarować szczeniaczka jej córeczce na komunię. Córeczka marzy, po prostu marzy o takiej suczce, a pieniążków - wiadomo, nie ma. Córeczka ma alergię oraz dwóch młodszych braci. Pani nawet przyjedzie w maju po szczenię, tylko prosi aby je " ubrać na prezent".
Po prostu w to nie wierzę. Ale wchodzimy na messen. I ta wiadomość naprawdę tam jest.
Nigdy nie miałam, nie mam i nie planuje szczeniąt po moich sukach. Kobiety nie znam. Mąż twierdzi, że baba pewnie pisze do różnych ludzi , typuje po zdjęciach psów. A może się uda.
Dziewczyny, co odpisać? Mam ochotę panią podenerwowac
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 09:29
      Block. Do mnie kiedyś napisała babka z Koszalina, żebym jej kasę posłała,bo jej brak na żwirek, a było to po tym, jak posłałam kasę fundacji, chyba na kastrację kotki,i im też napisałam informacyjnie na ich stronie. Potem widziałam, jak jakaś właścicielka hodowli kotów pisała, że do niej też się ta pani zgłosiła, też po żwirek, ale jak ta jej chciała posłać, to było kręcenie noskiem, że jednak kasa lepsza. Aha, i jeszcze, jak nie odpisałam, to pani wirtualnie tupnęła nóżką, gdzie ta kasa. I ja wtedy block.
    • eliszka25 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 09:37
      Szkoda mi nerwów na takie zabawy. Nic bym nie odpisała, tylko zablokowała panią i koniec sprawy.
      • furiatka_wariatka Re: Dej, mam horom curke 10.03.26, 10:15
        No dokładnie, po prostu bym zablokowała i zapomniała o sprawie. Po co się szarpać. Tymbardziej, że to może być po prostu jakiś bot lub dziwaczna próba oszustwa, potem ci wyślę jakiś link, różne już rzeczy ludzie wymyślają. Po co w ogóle się tym zajmować.
    • mizantropka65 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 09:42
      Zapytaj, czy panią będzie stać na prowadzanie szczeniaczka po kawiarniach na poranną kawkę
    • pytajacakinga Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 09:42
      Jesteś pewna że pisaala że chce za darmo? A może używała sformułowania adopcja ? Bo są też adopcje płatne.
      Teraz jak kupujesz psa czy kota z hodowli to dosłownie musisz opisać swoje życie a wręcz błagać żeby w ogóle sprzedali o cenę w pierwszej wiadomości broń boże nie możesz zapytać bo to się nie godzi.
      Nie każdy wie jak do tego podejść zapytasz o cenę źle nie zapytasz też źle.
      • alpepe Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:16
        Ale ona przecież żadnych szczeniaków nie ma i nie oferuje.
      • szarmszejk123 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:18
        Nawet jak nie za darmo, to co, ma na biegu kryć suki żeby mieć szczeniaka dla pani? Ona szczeniąt w tym momencie nie ma i nie planuje ich mieć również w przyszłości.
    • marileskrzys Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 09:45
      Poważnie są tacy ludzie? Dobrze, że nie mam z takimi kontaktu.
      • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:00
        Są.
    • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 09:47
      Oj, znamy to xD

      Kiedyś jednej podarowałam przecudnej urody, przewspaniałą młodziutką koteczkę.
      Bardzo szybko ja odbierałam umierającą, bo pani, gdy tylko skończył się ponad miesięczny zapas dobrego żarcia od nas, kupiła najtańsze g... z biedry, więc kot postanowił nie jeść tego g i się zaglodzić...

      Pani trafiła do weta, wet powiedział pani, ze kilku ma temperaturę 38 stopni (normalna u kota) wiec pani w dobrej wierze zaczęła podawać kitku dzieciecy nurofenik w syropku, aby po taniości zbić urojoną gorączkę.

      Ibuprofen jest dla kotów silnie toksyczny, wiec kot momentalnie się posypał na grubo, pani kłamała, ze leczyła kota, po 3 dniach dziwnych uników mąż pojechał na 2 koniec PL i zabrał kota. Poprosił tez weta o wyciąg z dokumentacji leczenia. W dokumentacji adnotacja, ze leczenie ograniczone z uwagi na koszty.

      Kot przyjechał na skraju śmieci, Uratowaliśmy go stosując nowoczesną terapię z komórek macierzystych i dobroczynnosc kosztowała nas cenę 2-3 takich kitku.
      Kitku zostało wyadoptowane fo bardzo dobrego domu po oim półrocznym szukaniu mu domów i wybrzydzaniu na każdego kolejnego kandydata (zrobiłam mega mocny casting na dom) i żyło potem z 10 dobrych lat, i umarło ze starości.

      Jeśli kogoś nie stać na kupno kota, to nie będzie go stać na utrzymanie kota.
      Dlatego dom z horom curkom to najgorszy z możliwych domów.

      Odmów, napisz, ze jesli jej nie stać na kupno psa, to nie będzie jej stać na leczenie zwierzaka, jesli cos sie wydarzy, bo koszty pomocy weterynaryjnej są obecnie hormonalnie wysokie.
      I niestety boisz się powierzyć swoje ukochane psie dziecko takim ludziom.

      Dla mnie to była nauczka, aby brać od ludzi kase bo ludzie szanują tylko to, za co zapłacą odczuwalny pieniądz.
      Smutne...
      • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:05
        Córka hora na mukowiscydozę. Marzyła o kitku. Koleżanka znala panią, polecała domek, co hora cureczka i w ogóle.
        Kot poszedł za darmo z ogromną wyprawką na 2 duże torby z IKEA.

        Ile łez wypłakałam, ile mnie kosztowało emocji, gdy kota stawiałam na nogi - to moje.
        • marileskrzys Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:08
          Dobre serce, ale błędy robisz straszne.
          • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:12
            marileskrzys napisał(a):

            > Dobre serce, ale błędy robisz straszne.

            Uroki pisania z telefonu.
            Oraz wzrok nie ten.
            • kk345 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:17
              Ona chyba komentuje "horom curkem"...
              • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:20
                Aaaaa..
        • arwena_111 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 16:28
          Jak to szło? Jak chcesz mieć miękkie serce, to musisz mieć twardą d..pę.
          na
          Mnie się raz na śmieciarce trafiła pani roszczeniowa. Wystawiałam rzeczy po córce. Napisałam, że worek ciuchów dla nastolatki, rozmiar XS/S, markowe i nie robię zdjęć bo nie mam czasu. Jak nie znajdzie się chętny - to wywalam do śmieci. Pani najpierw zaczęła na priv, żeby zrobić zdjęcia, potem że może bym przywiozła do śródmieścia, bo ona z drugiego końca Warszawy i byśmy się spotkały w połowie drogi itd. Zablokowałam. W końcu już miałam wynosić do śmieci jak napisała babka spod Warszawy, czy jeszcze aktualne. Przyjechała na drugi dzień, wzięła wszystko, potem jeszcze kilka razy dziękowała, że wszystko dobre, córka zachwycona itd.
          Ze trzy razy później mi się zdarzyło, jej zapytać czy chce jakieś ciuchy, bo robię kolejne porządki. Za trzecim razem podziękowała i powiedziała, że córka już się nie zmieści.
        • ardzuna Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 21:32
          yenna_m napisała:

          > Córka hora na mukowiscydozę. Marzyła o kitku. Koleżanka znala panią, polecała d
          > omek, co hora cureczka i w ogóle.

          Straszna historia.
          Dlatego nigdy nie uwzględniałam poleceń znajomych, sama też bym nie poleciła nikogo nikomu - ewentualnie zawsze z komentarzem "musisz go normalnie przepytać". Tyle razy rozmawiałam z pozornie fajnymi ludźmi, którzy, jak się poskrobało, opowiadali zasmucające historie o tym, jak traktowali swoje zwierzęta.
      • borsuczyca.klusek Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:11
        Ale w zasadzie to po co ona ma się tłumaczyć obcej babie? Zwłaszcza, że nie prowadzi hodowli i nie ma żadnych szczeniąt na sprzedaż.
        • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:13
          To niech zablokuje i niech babsko spada.
          • agniesia331 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 21:08
            Napisz,ze jak nue ma na zakup to nie bedzie miec na utrzymanie. Szkoda zwuerzaka do takich ludzi,
      • hanusinamama Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:47
        Czekaj kot był zagłodzony...i ratowaliscie go komórkami macierzystymi?
        • szarmszejk123 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:59
          Kot był otruty toksycznym dla kotów ibuprofenem.
          • hanusinamama Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 11:11
            I to się leczy komórkami macierzystymi?
            • szarmszejk123 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 11:12
              A tego nie wiem, nie mam podobnych doświadczeń.
              • hanusinamama Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 13:29
                Dlatego pytam. Cała historia mocno nierealistyczna smile
                • ardzuna Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 21:36
                  Podawanie kotom toksycznych ludzkich środków przeciwbólowych zdarza się.
      • bujakajamajka Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 17:59
        yenna_m napisała:

        > Pani trafiła do weta, wet powiedział pani, ze kilku ma temperaturę 38 stopni (n
        > ormalna u kota) wiec pani w dobrej wierze zaczęła podawać kitku dzieciecy nurof
        > enik w syropku, aby po taniości zbić urojoną gorączkę.
        >

        Łomatko, grubo! Czy ta pani była w normie intelektualnej? Bo ja (wg ematek) niby nie jestem i nawet mi by coś takiego w życiu nie przyszło do głowy! Nawet jako kilkuletnie dziecko pewnie bym na to nie wpadła...
      • aandzia43 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:23
        "Dla mnie to była nauczka, aby brać od ludzi kase bo ludzie szanują tylko to, za co zapłacą odczuwalny pieniądz.
        Smutne..."

        No niekoniecznie. Nigdy nie kupiłam żadnego kota a wydałam na ich dobre żarcie i leczenie tak grubą kasę że nawet nie chce mi się liczyć. Wszystkie przygarnięte.
        • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:29
          aandzia43 napisała:

          > "Dla mnie to była nauczka, aby brać od ludzi kase bo ludzie szanują tylko to, z
          > a co zapłacą odczuwalny pieniądz.
          > Smutne..."
          >
          > No niekoniecznie. Nigdy nie kupiłam żadnego kota a wydałam na ich dobre żarcie
          > i leczenie tak grubą kasę że nawet nie chce mi się liczyć. Wszystkie przygarnię
          > te.
          >
          Bo masz dobrze poukładane pod sufitem.
          Nie wszyscy mają.
          Dla wielu ludzi kot rasowy to dodatek do pięknej kanapy.
          • aandzia43 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 19:20
            "Bo masz dobrze poukładane pod sufitem.
            Nie wszyscy mają.
            Dla wielu ludzi kot rasowy to dodatek do pięknej kanapy. "

            No niestety, dodatek do kanapy. To jest niebezpieczeństwo czyhające na zwierzaki rasowe lub wyglądające na rasowe. Stąd pseudohodowle. Masz rację, jak pańcia chce kotka z wyglądem to niech płaci, to jest jakaś gwarancja że będzie miała i na opiekę (karma i leczenie). Nawet jak kotek będzie tylko dodatkiem do kanapy.
            • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 21:26
              aandzia43 napisała:

              > "Bo masz dobrze poukładane pod sufitem.
              > Nie wszyscy mają.
              > Dla wielu ludzi kot rasowy to dodatek do pięknej kanapy. "
              >
              > No niestety, dodatek do kanapy. To jest niebezpieczeństwo czyhające na zwierzak
              > i rasowe lub wyglądające na rasowe. Stąd pseudohodowle. Masz rację, jak pańcia
              > chce kotka z wyglądem to niech płaci, to jest jakaś gwarancja że będzie miała i
              > na opiekę (karma i leczenie). Nawet jak kotek będzie tylko dodatkiem do kanapy
              > .
              >
              Powiem Ci, ze jak ludzie bogaci i mają przewrócone w głowie, to nawet cena kota nie chroni...
              Dlatego rozmowy z kandydatami na nowe domki są potwornie obciążające i trzeba być bardzo wyczulonym.
              Cieszę się, że ten stres już mnie nie dotyczy.
              • ardzuna Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 21:38
                Szukanie domu jest bardzo obciążające, a szukanie domu istocie, którą się samodzielnie sprowadziło na świat musi być podwójnym stresem.
    • a74-7 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 09:59
      " tylko prosi aby je " ubrać na prezent"."
      Samo ubranie na prezent wlacza czerwone swiatlo .
      Odpisz grzecznie ,ze nie jestes zainteresowana .Denerwowanie takiej osoby zupelnie bez sensu , odpowiedz negatywna wystarczajaco ja zdenerwuje .
    • borsuczyca.klusek Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:08
      Zablokuj i zapomnij
      • pasquda77 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:16
        Zgódź się ochoczo, ustal termin i miejsce odbioru tak, żeby pani musiała przejechać całą Polskę (oczywiście nie Twoje miejsce zamieszkania) a gdy pani wyruszy w podróż po psa zablokuj.
        Po takiej wycieczce odechce jej się piesków dla horej curki.
        • chicarica Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:39
          Dokładnie tak bym zrobiła, ustawiła się na rzekomy odbiór pieska w jakimś kompletnie od czapy miejscu i jak będzie już prawie na miejscu to zablokować w cholerę.
        • czekamnawiatr Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 11:10
          Podoba mi się ten pomysł. Nie mam litości dla kogoś, kto chce " psa ubranego na prezent"
          • bujakajamajka Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:14
            Ja nawet nie wiem co to znaczy "pies ubrany na prezent". Kokardę ma mu wiązać na głowie, w ozdobne pudełko zapakować, czy jak?
    • demodee Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 10:48
      Skoro pani pisze w sprawie szczeniąt, a Ty nie masz szczeniąt, to po prostu odpisz jej, że doszło do jakiejś pomyłki.

      Jak do mnie ktoś by zadzwonił w sprawie szczeniąt, to bym wyjaśniła, ze to nieporozumienie, a nie wymyślałabym jakichś piętrowych kombinacji, żeby kobieta przyjechała po odbiór na końcu świata i tych szczeniąt jej nie przywiozła.
    • 35wcieniu Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 11:28
      Nie odpisywać. Zrobić screena z widocznymi danymi i powysyłać na grupy/serwisy/spotted itd.
      Miejskie i "psie".
    • czarna_kita Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 12:50
      Ja bym olała. Ale najpierw porobiła screeny, co by sie moc śmiać jeszcze długo z tego.
    • czarne_porzeczki Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 16:05
      Hej,
      bardzo Ci się w życiu nudzi, że chcesz się zajmować randomową osobą?
      Ja bym sobie zrobiła herbatę i poszła na spacer z mężemsmile
    • m_incubo Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 16:16
      Dziewczyny, co odpisać? Mam ochotę panią podenerwowac

      Po co cokolwiek odpisywać?
      Po co panią denerwować?
      Po co tracić na to czas?
      To już stary dobry ignor jest niemodny?
    • marzenka12 Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 16:26
      Ludzie piszą takie wiadomosci dla memów
    • dwa_kubki_herbaty Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 16:34
      Nic, po co chcesz z takimi ludźmi rozmawiać?
    • hersyliaa Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:16
      Proponuję takie coś:
      Ty: Oczywiście! Chętnie sprzedam Pani pieska!
      Pani: A kiedy po niego przyjechać?
      Ty: Jak wrócę z Radomia.
      Pani: A kiedy wracasz?
      Ty: Narazie się nie wybieram smile
      • bujakajamajka Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:51
        Świetne! big_grin
      • qrka Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 19:09
        Na takie dictum nie odpisze, bo ona nie chce kupić, więc wątek z Radomiem się nie odliczy.
        • hersyliaa Re: Dej, mam horom curke 10.03.26, 18:34
          To można ,,sprzedam" zamienić na ,,oddam"
    • terazkasia Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:22
      Baba ma niezły tupet, ale cóż, są tacy ludzie - zignoruj.
      Nie wyobrażam sobie za to jakiegoś zwodzenia (nawet takiej idiotki), wysyłania jej na drugi koniec Polski itp. Zreszta ona i tak by nie pojechała, szkoda by jej było kasy nawet po darmowego psa big_grin
    • cegehana Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:41
      Licz się z tym że to może być zwykle wyłudzanie danych/kontaktów. W lepszym razie trolling z nudów. W internecie naprawdę nie warto wierzyć we wszystko.
    • nieobiektywnie Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 18:51
      Właśnie dlatego moje konto na Facebooku jest martwe, nic nie pisze, apka odinstalowana. Od czasu do czasu wchodzilam gdy szukalam czegoś konkretnego albo mialam pytanie na grupie, ale teraz o większość rzeczy lepiej zapytać AI 🙈. Ze wszystkich sm została mi tylko ematka.
    • bujakajamajka Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 19:02
      Też mnie czeka za niedługo nowy pies, ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy żebrać w stylu "dej, bo jezdem hora". Co prawda zaczepiłam panią z podobną suczką, czy nie będzie miała szczeniąt, ale nie zamierzałam tego psa brać za darmo, tylko jeśli już raczej kupić.
    • qrka Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 19:07
      Napisz, że nie masz "ubrania na prezent", więc sama ci musi podesłać. Najlepiej teraz, żebyś mogła do rozmiaru ubrania dopasować wielkość szczeniaczka.
      • bujakajamajka Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 19:15
        Co to w ogóle znaczy "ubranie psa na prezent"? Kokardę na głowie ma psu zawiązać? A może do ozdobnego pudełka włożyć?
        • qrka Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 19:17
          Jak jej madka horej curki wyśle - będzie wiedziała smile
    • princy-mincy Re: Dej, mam horom curke 09.03.26, 22:17
      Nic bym nie odpisała, szkoda mojego czasu.
      Zablokowałabym i po sprawie.
    • bei Re: Dej, mam horom curke 10.03.26, 18:38
      Napisz, że się spóźniła, że już są bezpłodne.
    • czekamnawiatr Re: Dej, mam horom curke 10.03.26, 20:52
      Odpisałam pani. Otóż tydzień temu obiecałam szczeniaczka za darmo innej pani. Bardzo mi przykro, ubolewam. Będę się smażyć w piekle.
      • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 11.03.26, 08:23
        Tak ci odpowiedziała?
        • czekamnawiatr Re: Dej, mam horom curke 11.03.26, 08:27
          Nie. Jeszcze nic nie odpisała. Ale za taką wielką złośliwość na pewno tam trafię😃
          • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 11.03.26, 08:31
            Nie. Po prostu zapamięta sobie, ze rozdajesz szczeniaki i będzie Cie nombardować co jakiś czas pytaniami.
            Najgorsza odpowiedź z możliwych.
            Bo daje nadzieję, ze jak poczeka, to dostanie
            • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 11.03.26, 08:31
              Bombardować*
            • czekamnawiatr Re: Dej, mam horom curke 11.03.26, 08:36
              O tym nie pomyślałam. Rzeczywiście, idiotycznie to wyszło. Zablokuje ja i tyle.
              • yenna_m Re: Dej, mam horom curke 11.03.26, 08:41
                Zablokuj i zapomnij.
                • ophelia78 Re: Dej, mam horom curke 14.03.26, 15:26
                  Ej, no jak już zaczęła zabawę to jedziemy dalej!
                  Jak sie upomni za jakis czas to sie z nią umow na odbiór o jako adres odbioru podaj jej jakos szpital psychiatryczny (jak sie bezdzie rzucać to jej napisz ze to miejsce dla niej bo tam lokują niespelnych rozumu) albo lokalny mops (bo to miejsce dla "dejów")
      • pytajacakinga Re: Dej, mam horom curke 14.03.26, 09:49
        czekamnawiatr napisała:

        > Odpisałam pani. Otóż tydzień temu obiecałam szczeniaczka za darmo innej pani. B
        > ardzo mi przykro, ubolewam. Będę się smażyć w piekle.


        Mogłaś dodać że ubranko specjalnie na zamówienie mu szylas
        Teraz dostaniesz więcej wiadomości jak bardzo jej corka jest chora

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka