yenna_m
14.03.26, 01:00
Syn wczoraj miał niewielki wypadek w strefie zabudowanej. Na szczęście jechał wolno, bo bardzo źle by się to skończyło dla wszystkich.
Syn cały, auto lekko stuknięta, sarenka, która mu nagle wyskoczyła na maskę - uciekła do lasu, służby powiadomione.
I tak cały dzień siedzę i myślę o tym biednym Bambim. I się martwię.
Mam nadzieję, ze zwierzakowi nic nie jest a jak jest to otrzyma pomoc.