karmelek83 19.03.26, 15:31 Czy u Was też taki problem w szkole, że dziecko po nieobecności nie może lekcji dostać od kolegów? U nas permamentnie. Koleżanki zwyczajnie nie odpowiadają, nie wysyłają informacji. O co tu chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malaperspektywa Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 15:54 My mamy to za sobą, ale było tak samo. Pamiętam sławetne boję o uzyskanie notatek i odpowiedź kolegi: nie chciało.mi się pisać, drugiego: i tak nie rozczytasz i najlepszej uczennicy: akurat na tej lekcji nie uważałam. Tak, były z tym problemy, a dowidziałam się tego jak zaczęłam ciosać kołki dziecku: no jak to nie możesz dowiedzieć się co było na lekcji. Pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
partytura2026 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 16:51 Potwierdzam Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 17:16 Od zawsze był z tym problem. Bo to nie powinno się w ogóle tak odbywać, że dziecko prosi kolegów. Informacje co było przerabiane i co trzeba nadrobić, uczeń powinien otrzymywać bezpośrednio od nauczyciela, czy to przez Librusa czy w szkole, kiedy pojawi się po nieobecności. Odpowiedz Link Zgłoś
partytura2026 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 17:58 Dokładnie. Ja też nie rozumiem, dlaczego nauczyciel nie może w librusa wpisywać tematów lekcji. Kiedyś zdaje się, za czasów dzienników papierowych, to była norma. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 11:32 Nauczyciel MUSI do librusa wpisać tematy lekcji. Jeśli ich nie widzisz, to prawdopodobnie szkoła nie udostępnia. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 19:13 Kiedyś, to się brało lekcje od kolegów. Miałam kolegę, który się nie uczył, ale kiedy mnie nie było skrupulatnie WSZYSTKO pisał, żebym mogła wziąć od niego notatki. Zawsze mógł też na mnie liczyć w kwestii lekcjii i zadań. Ale się starał i to zawsze było miłe Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 19:15 W dodatku chodził na spotkania klasowe, nawet gdy nie miał ochoty na nie iść, bo później musiałam wracać do domu przez las i on mnie zawsze odprowadzał Odpowiedz Link Zgłoś
india-mia21 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 18:06 Pewnie to nie ten przypadek, ale moja córka z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego dostaje wszystkie notatki z lekcji, na których była nieobecna od swojego nauczyciela wspomagającego, część materiału nadrabiamy w domu a część ona z nauczycielem na dodatkowych zajęciach. Jest to bardzo pomocny system. Odpowiedz Link Zgłoś
partytura2026 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 18:08 Nam wystarczyłyby tematy lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 12:48 Serio? Niewykonalne- wyobraż sobie że uczysz 15 różnych klas 4- 8. Uczniowie nie mają notatek bo sporo ich po prostu nie robi. Bo przecież wszystko jest w podręczniku....Nie piszą bo im się nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:23 brzoza100 napisał(a): > Serio? Niewykonalne- wyobraż sobie że uczysz 15 różnych klas 4- 8. Uczniowie ni > e mają notatek bo sporo ich po prostu nie robi. Bo przecież wszystko jest w pod > ręczniku....Nie piszą bo im się nie chcę. Serio. Jakoś w innych krajach jest wykonalne. Tylko u nas "niedasie". Wystarczy po każdej/na koniec lekcji wprowadzić krótką notatkę do librusa, jakie zagadnienia były realizowane. To oczywiste, że takie rzeczy należą do nauczyciela. A jeśli nauczyciel nie jest w stanie przekazać uczniom zakresu materiału do nadrobienia, to nie powinien wymagać jego opanowania. Zwłaszcza że jak sama piszesz, uczniowie nie robią notatek. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:29 Ale dlaczego zwalniać uczniów z jakichkolwiek obowiązków? Ja tam jestem już starej daty, ale robienie notatek było psim uczniowskim obowiązkiem, a nawet w czasach, gdy moja córka chodziła do szkoły też. Niech się bombelki postarają ociupinkę, a nie oni i ich rodzice będą oczekiwać od wszystkich podania na tacy, aby tylko bombelka nie zmęczyć napisanianiem killku zdań. Bo przecież na lekcji można robić ciekawsze rzeczy, czyli zajmować się najnowszym modelem smartfona. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:14 jakornelia12345 napisała: > Ale dlaczego zwalniać uczniów z jakichkolwiek obowiązków? Ale jakich "jakichkolwiek" obowiązków? Obowiązkiem ucznia jest nadrobić materiał, a informacje co ma nadrobić powinien dostać u źródła, czyli od nauczyciela przedmiotu.. Nie ma żadnej gwarancji, że kolega przekaże wszystko co trzeba i że w ogóle będzie chciał to zrobić. > Ja tam jestem już starej daty, ale robienie notatek było psim uczniowskim obowiązkiem, a nawet w cza > sach, gdy moja córka chodziła do szkoły też. > Niech się bombelki postarają ociupinkę, a nie oni i ich rodzice będą oczekiwać > od wszystkich podania na tacy, aby tylko bombelka nie zmęczyć napisanianiem killku zdań. Ale o to właśnie chodzi i o tym jest w tym wątku, że to podawanie lekcji miedzy kolegami nie sprawdza się. "Notatki" z lekcji, to nie musi być "kilka zdań", czasem mogą to być jakieś ważne informacje, których w notatkach nie ma. Uważam że od takich rzeczy jest nauczyciel, że to powinno być w jego powinnościach wobec ucznia i rozwiązane na stałe organizacyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:31 Podawanie notatek z lekcji się przez lata sprawdzało. A dowiedzenie się u źródła wymaga dotarcie do tego źródła, czyli do nauczyciela. Więc niech bombelek oderwie się na chwilę od smartfonika i pójdzie do tego nauczyciela i zapyta. A nie będzie oczekiwał, że ktoś będzie za każdym jednym leniwym bombelkiem latał. Boże, jakżem niewierząca, tak dziękuję od uchronienia mnie od losu nauczycielki. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:50 jakornelia12345 napisała: > Podawanie notatek z lekcji się przez lata sprawdzało. Nie sprawdzało. > A dowiedzenie się u źródła wymaga dotarcie do tego źródła, czyli do nauczyciela Dlatego ja napisałam jak to widzę. Nauczyciel zapisuje krótką hasłową notatkę po każdej lekcji. Tak jest w innych systemach edukacyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:10 Jak się nie sprawdzo? Zapewne jesteś młodą roszczeniową mamunią bombelka, która wymaga od wszystkich, tylko nie od siebie, a już szczególnie od bombelka. Ja z czasów, gdy jeszcze dinozaury chodziły po świecie, a notatki od kolegów, nawet mieszkających w miejscowościach dość odległych, dawało się ogarnąć. Czasy przedtelefonowe nawet stacjonarne, że o komuterze i o internecie nie wspomnę. Dało się? Dało. Tylko wtedy wychowywane były ogarnięte dzieci, a nie upośledzone społecznie bombelki, którym trzeba wszystko na tacce podawać i każdy pyłek sprzed stópek zmiatać, bo się załamią psychicznie. Sorki. Jeżeli ucznia nie ma na lekcji, to nie nauczyciel ma za nim gonić, a to on ma ogarnąć swoje braki. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 20:42 Kornelia, pewnie nie byłaś w niedawnym wątku o tabliczce mnożenia (z kartkówką w tytule). Działo się i w połączeniu z tym wątkiem wynika z niego wg pewnej opcji, że uczeń może nie pisać, nie powtarzać i nie ćwiczyć nic po lekcjach, a nauczyciela powinnością jest nałożyć mu wszystko szuflą do głowy, odczekać, aż uczeń niezdolny do robienia notatek mu zgłosi gotowość zaliczania jakiejś partii materiału w dowolnym, wybranym przez każdą taką gwiazdę samodzielnie momencie, a nie jak jest sprawdzian, no i wtedy postawić dobrą ocenę. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:50 jakornelia12345 napisała: > Jak się nie sprawdzo? Zapewne jesteś młodą roszczeniową mamunią bombelka, która > wymaga od wszystkich, tylko nie od siebie, a już szczególnie od bombelka. A o czym jest ten wątek niby? To że ty się z czymś nie spotkałaś, nie znaczy że nie istnieje. Tyle samo jest warte twoje doświadczenie, co moje czy kogokolwiek innego. Ja piszę jak według mnie takie takie kwestie powinny wyglądać, z korzyścią dla obu stron. Skoro nauczyciel musi wpisywać temat do librusa i wypełniać inne dokumenty to tak tak samo może wpisać krótką notatkę w punktach czy słowach-kluczach z przerabianego materiału (czasem podane tylko strony ćwiczeń, zależnie jaki przedmiot). To że kiedyś było byle jak i przeżyliśmy to nie znaczy że dzisiaj nie może być lepiej. > Sorki. Jeżeli ucznia nie ma na lekcji, to nie nauczyciel ma za nim gonić, a to on ma ogarnąć swoje braki. Tylko że ja tego nie napisałam. Ale widzę że dyskusja z własnym chochołem jest lepsza. Trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 05:37 Czyli, Natalia, jakie obowiązki ma uczeń? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:18 >Dało się? Dało. Tylko wtedy >wychowywane były ogarnięte dzieci, a >nie upośledzone społecznie bombelki, G..no prawda. Na mnie próbowano wymusić zanoszenie lekcji koleżance - 5km pieszo w jedną stronę od ostatniego przystanku komunikacji miejskiej, miało być to dzien w dzień i trwać pol roku. Byłam leniwą, nieogarniętą społecznie larwą, więc się twardo nie zgodziłam na ten absolutnie dobrowolny (tja…) wolontariat. Koleżanka miała pół roku nauczanie domowe i to NAUCZYCIEL do niej dojeżdżał raz w tygodniu w ramach swojej odpłatnej pracy, a nie ja jako uczeń pieszo codziennie i za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:23 Ale to nie ty miałaś uprawiać wolontariat, tylko koleżanka miała popylać do ciebie. W końcu to ona potrzebowała tych notatek. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:18 > koleżanka miała popylać do ciebie. Koleżanka z jakiegoś powodu nie chodziła do szkoły: była chora / po wypadku / po operacji / przykuta do łóżka (dziś najprawdopodobniejszą przyczyną byłaby depresja czy fobia szkolna, ale dzieciństwo memphis to nie te czasy). Ta sama przyczyna mogła jej uniemożliwiać popylanie do memphis. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:20 > NAUCZYCIEL do niej dojeżdżał raz w tygodniu w ramach swojej odpłatnej pracy Anienie. NAUCZAŁ ją w ramach odpłatnej pracy. Za DOJAZD na miejsce nauczania indywidualnego się nie płaci i nie płaciło, to nauczyciele robią za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:24 Do pracy się dojeżdża za darmo, taki los. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 18:33 No, pamiętam takie dojeżdżanie. "Pani Joanno, to ja to pani dam, pani mieszka we Wrocławiu i ma po drodze". Po drodze: wysiadam z autobusu w wiosce, stamtąd idę dwa kilometry przez pola, odbywam lekcję, z powrotem tylko kilometr, ale trzeba utrafić w odpowiednią godzinę, bo autobus jest właśnie raz na godzinę. Trzy lata takiej przyjemności, jedno popołudnie tygodniowo z głowy (a mogło być dwa, ale rodzice uczennicy byli mili i zgodzili się na połączenie dwóch lekcji). No ale to jest takie frycowe, który każdy młody nauczyciel musi odpykać. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:37 A to zależy. Jeśli uczeń mieszka w innej miejscowości niż szkoła, to owszem, płaci się Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 18:34 To może teraz. Dwadzieścia lat temu nie miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
laluga Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:54 Po co kłamiesz. Nauczyciele mają zwrot kosztów dojazdu do ucznia na nauczaniu indywidualnym. Rozliczali kilometrówki. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:55 laluga napisała: > Po co kłamiesz. Nauczyciele mają zwrot kosztów dojazdu do ucznia na nauczaniu i > ndywidualnym. Rozliczali kilometrówki. Skąd wiesz, że kłamie? Może nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 07:48 Ale jeśli mieszka w tej samej miejscowości/mieście co szkoła, to nie ma zwrotu... Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:49 No właśnie nie robią bo uważają że nic nie muszą. Nauczyciel ma w sposób atrakcyjny poprowadzić lekcję i niczego nie wymagać, za byle co stawiać 6. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:20 brzoza100 napisał(a): > No właśnie nie robią bo uważają że nic nie muszą. Bo faktycznie nie muszą. Notatki są dla uczniów, jeśli ich potrzebują. > Nauczyciel ma w sposób atrakcyjny poprowadzić lekcję i niczego nie wymagać, za byle co stawiać 6. Tak powinno być, ale w praktyce to wygląda inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:38 Znaczy uważasz, że samo pojawienie się bombelka na lekcji, z której 20 minut spędził w toalecie, powinno być 6? Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:00 jakornelia12345 napisała: > Znaczy uważasz, że samo pojawienie się bombelka na lekcji, z której 20 minut sp > ędził w toalecie, powinno być 6? A gdzie coś takiego napisałam? Chodziło mi raczej o system edukacji, gdzie jest wysoka jakość nauczania i gdzie metody nauczania są tak dostosowane i zindywidualizowane, aby każdy mógł osiągnąć dobre rezultaty na swoim poziomie, gdzie szkoła jest dla ucznia a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:13 Jsk rozumiesz sformułowanie "szkoła dla ucznia"? Czyli zero wymagań? Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:52 Zwłaszcza jak masz klasę 26 uczniów w tym 5 z orzeczeniami i jeden z upośledzeniem w stopniu lekkim. Zwykła klasa żadna integracyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 00:50 brzoza100 napisał(a): > Zwłaszcza jak masz klasę 26 uczniów w tym 5 z orzeczeniami i jeden z upośledzen > iem w stopniu lekkim. Zwykła klasa żadna integracyjna. Ten z upośledzeniem to szósty czy jeden z tych pięciu? Odpowiedz Link Zgłoś
greyorblue Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 18:44 Nauczyciele wpisują tematy ale na librusie rodzina tego nie widać. Nie wiem czemu, ale nauczyciel niewinny. A jeśli chodzi o kolegów z klasy, to u mojej pierworodnej dzieci wysyłają zdjęcia zeszytów, ostrzeżenia (pani z biologii była zła że gadamy, pewnie będzie kartkówka). Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 13:13 Jedna wiadomość do kuratorium, że szkoła ukrywa tematy lekcji cudownie rozwiązuje problem. Bardzo często wystarczy zresztą wiadomość do dyrektora z informacją, że jeśli tematy będą niewidoczne, trzeba będzie powiadomić kuratorium Odpowiedz Link Zgłoś
forestgate Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 20:05 Znam to. Myślę, że chodzi o konkurencję i coraz większy egoizm dzieci oraz rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 12:45 Tak, chodzi o konkurencję i zaczęło się od rodziców, przekonujących dzieci, że kolega z klasy to rywal, a ktoś kto pomaga to jeleń. Wynika to wprost z tego, że e8, a przedtem egzamin gimnazjalny w ostatniej jego formie nie różnicuje uczniów dobrych i bardzo dobrych. Gdyby oceny nie były decydujące, to nie byłoby powodu to wojen podjazdowych wśród uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
marileskrzys Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 13:00 jprdl. I po co to robić tym dzieciom w perspektywie 5-10-15 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:02 Gdyby oceny nie były decydujące(…) To co miałoby być decydujące? Losowanie? Aukcja? Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:42 Wystarczy, żeby egzamin był taki, jak na początku gimnazjum, czyli ze wszystkiego w dwóch blokach mat-przyr i pol-hum. Ciężko nauczyć się wszystkiego nie ucząc się w miarę systematycznie. Progi były niższe, ale za to różnice punktowe między uczniami bardzo dobrymi i dobrymi większe. Teraz wystarczy pół roku intensywnych korepetycji i przeciętny uczeń ma wyniki >90% Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:58 Ale w dalszym ciągu o wyniku decydowałyby oceny czy inne procenty, prawda? Natomiast, który model jest lepszy- można dyskutować. Bo w sumie czy nauka systematyczna różnych „michałków” jest aż tak istotna w szkole średniej? Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:32 Przedmioty przyrodnicze i historia to takie michałki w sp? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:55 Z mojego punktu widzenia, czyli jednak trochę "skrzywionego" profilem mat.-fiz., to tak, bitwa pod Kannami i budowa pierwotniaka to michałki... i sens weryfikacji tej wiedzy przy rektutacji do LO jest wątpliwy. Ale to mój punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 13:06 droch napisał: > Z mojego punktu widzenia, czyli jednak trochę "skrzywionego" profilem mat.-fiz. > , to tak, bitwa pod Kannami i budowa pierwotniaka to michałki... i sens weryfik > acji tej wiedzy przy rektutacji do LO jest wątpliwy. > Ale to mój punkt widzenia. Bardzo krótkowzroczny punkt widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 15:57 Z pewnością umiesz uzasadnić tak kategoryczną opinię? Mój rocznik do LO zdawał egzaminy w polskiego i matematyki, w czym to jest gorsze od egzaminu "ze wszystkiego" - nie mam pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 13:09 Tylko twoja działka jest godna uwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 16:00 Well, chyba klikamy na forum dyskusyjnym. Czy wg ciebie oznacza to, że nie należy wyrażać swojej opinii, bo nie bardzo rozumiem, co chciałaś przekazać tym komentarzem? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 13:57 LO jak sama nazwa wskazuje jest ogólnokształcące. Jak po maturze bombel pójdzie studiować na politechnice to nie będzie miał historii. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 16:01 A mat.-fiz. oznacza, że prawdopodobnie nie wiąże swojej przyszłości z socjologią czy inną archeologią. Głowa ma jakby ograniczoną pojemność. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:07 Na pewno dziubdziuś dostanie się do lepszego liceum dzięki temu, że zachował dla siebie tajemną wiedzę o tym, że do zrobienia zadania nr. 4-6 i że nauczyciel zapowiedział kartkówkę Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:43 Nie je to wymyśliłam. Dzieci też nie wzięły tego z powietrza, a nawiedzonych rodziców akurat nie brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:22 Smiej się ale cześć dzieci ma takie podejscie. Odpowiedz Link Zgłoś
karmelek83 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 17:03 To jest chore...rywalizacja była zawsze ale innego typu mam wrażenie. Jak chodziłam do szkoły to takich akcji nie było. Chyba pokolenie rodziców zawaliło. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 17:52 Za naszych czasów zainteresowany sam szedł do kolegi, brał zeszyt, odpisywał i sam odnosił zeszyt. Teraz osoba obecna na lekcji ma latać za nieobecnym i mu skanować? Odpowiedz Link Zgłoś
3flora Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:12 Można zdjęcia telefonem porobić i wysłać np Messengerem lub Whattsap Odpowiedz Link Zgłoś
magnoliaa50_50 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:21 To niech mamusia lub tatuś ucznia przyjdzie i sobie porobi. Ja osobiście uważam, że przekazanie informacji dot. przerobionych lekcji powinno należeć do nauczyciela w ramach jego 40-godzinnego tygodnia pracy a nie obciążać tym uczniów, bo nawet sytuacja kiedy rodzic nieobecnego ucznia przychodzi do czyjegoś domu porobić zdjęcia, może być problemem dla gospodarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:25 Kieeeedyś działałało to na zasadzie: raz ja pomogę tobie, później ty pomożesz mi. Ja osobiście uważam, że jak mamusia ma do mnie przychodzić porobić zdjęcia to mniej upierdliwe jest samodzielne zrobienie tych paru zdjęć i wysłanie ich w pięć minut, które akurat mi pasują, niż przyjmowanie w domu jakichś ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
magnoliaa50_50 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:38 niemcyy napisał(a): > Kieeeedyś działałało to na zasadzie: raz ja pomogę tobie, później ty pomożesz m > i. > Kiedyś tak, bo nie było internetu. Teraz jest i to powinno być obowiązkiem nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:46 Ale memphis ma akurat rację. Kiedyś obowiązek ogarnięcia notatek był po stronie nieobecnego. Teraz nieobecny oczekuje, że ktoś mu pod nos podstawi zdjęcia notatek. szczerze mówiąc, sama mogłabym to zrobić raz czy dwa, ale jeśli nieobecności by się powtarzały, to miałabym dość. Przyjdziesz po zeszyt, to pożyczę, nie chce ci się tyłka ruszyć, to widocznie aż tak tych notatek nie potrzebujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
partytura2026 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:52 To nie do końca tak. Pewnie inaczej jest na małych osiedlach, z rejonowymi szkołami na każdym z nich. Dzieciak ma kolegów w bloku obok, najwyżej dwie uliczki dalej. Na przedmieściach i w szkołach prywatnych, dzieciaki dowożone są z różnych części miejscowości, do siebie mają daleko i komunikują się głównie przez tel. I widzę, że problemem jest właśnie przesyłanie tych notatek przez głupie fotki. Na grupie nikt się nie odzywa. Faktycznie lepiej napisać do jednej osoby. Ale nadal, nie ma tak jak kiedyś. To raczej wdupiemanie, niż złośliwość. Aczkolwiek na etapie liceum moje dziecko miało w klasie koleżankę, która otwarcie odmawiała pomocy w takich sytuacjach, bo nie chciała innym niczego ułatwiać. Ale to już pod zaburzenie podchodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
partytura2026 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:54 A, później jest tak, że jeden nie odbiera, drugi nie odpisuje, trzeci nie wziął ze szkoły zeszytów, czwartego też nie było. W 1-3 pisałam do wychowawcy prośby o podanie zakresu stron w ćwiczeniach i odpuszczałam młodemu przepisywanie zeszytu. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:57 nick_z_desperacji2 napisała: > Teraz nieobecny oczekuje, że ktoś mu pod nos podstawi zdjęcia not > atek Trochę nie ten przypadek. W poście startowym i kilku kolejnych "koledzy nie odpowiadają", więc to nieobecny się z nimi kontaktował. Każdemu jego porno, ale gdyby do mnie ktoś miał przychodzić robić zdjęcia zeszytu mojego dziecka albo moje jeśli mam te 15 lat to mniej upierdliwe moim zdaniem jest, jak sama te zdjęcia zrobię i wyślę, bo tak czy owak biorę zeszyt do ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:16 Nie latać za nieobecnym, bo nieobecny sam się zgłosił z prośbą. Pożyczenie komuś zeszytu było jednak bardziej upierdliwe niż zrobienie i wysłanie telefonem paru zdjęć, bo jak akurat człowieka naszła wena do nauki/odrabiania pisemnych zadań to zeszyt u kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
magnoliaa50_50 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:23 niemcyy napisał(a): > bo jak akurat człowieka naszła wena do nauki/odrab > iania pisemnych zadań to zeszyt u kolegi. Tak. Dlatego to powinno być zadanie dla nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:27 Umówmy się, że jednak nigdy tak nie było, że człowiek, który chciał, nie odrobił lekcji, bo zeszyt był u kolegi. Tym bardziej w czasach aparatów fot. w telefonie żaden problem to ogarnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:28 Zanim wyskoczysz z dowodem anegdotycznym: dobra, w 40 milionowym kraju paru osobom się zdarzyło, że nie przyniosły pracy domowej, bo pies zeżarł im zeszyt. Odpowiedz Link Zgłoś
magnoliaa50_50 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:49 niemcyy napisał(a): > Zanim wyskoczysz z dowodem anegdotycznym: dobra, w 40 milionowym kraju paru oso > bom się zdarzyło, że nie przyniosły pracy domowej, bo pies zeżarł im zeszyt. Jeśli to było do mnie, to informuję że nie mam zwyczaju wyskakiwać z mało mądrymi dowodami anegdotycznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 20:52 Ależ oczywiście że się zdarzało że kolega pożyczył zeszyt, miał przynieść kolejnego dnia do szkoły, po czym do tej szkoły nie przychodził. Odpowiedz Link Zgłoś
magda_konopka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:30 Jasne... Nauczyciele nie mają co robić, więc będą analizować, kogo nie było na której lekcji i co powinien uzupełnić . Odpowiedz Link Zgłoś
magnoliaa50_50 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:47 magda_konopka napisała: > Jasne... Nauczyciele nie mają co robić, więc będą analizować, kogo nie było > na której lekcji i co powinien uzupełnić . Bywają też inteligentni nauczyciele, którzy zamieściliby notatkę w pdf-ie po każdej lekcji, tam gdzie zazwyczaj wrzucają wszelkie informacje dla rodziców. I tym sposobem każdy, kto miałby taką potrzebę mógłby ją sobie ściągnąć. Nauczyciel ma 3-4 godziny dziennie. Wrzucenie 4 pdf-ów zajmuje chwilę, a dany nauczyciel uczy latami jednego i tego samego. Czyli wrzuca te same notatki, co najwyżej lekko je modyfikuje. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 12:54 Tak I wtedy nikt by nie musiał robić notatek na lekcji bo przecież nauczyciel potem sam wrzuci. I najlepiej jeszcze nic nie robić na lekcji bo po co. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:30 brzoza100 napisał(a): > Tak I wtedy nikt by nie musiał robić notatek na lekcji bo przecież nauczyciel p > otem sam wrzuci. I najlepiej jeszcze nic nie robić na lekcji bo po co. Ale to byłaby krótka hasłowa notatka o przerobionym materiale. Raczej nie do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:40 A bombelek nie może zadzwonić do kolegi? Albo zajrzeć do podręcznika? Nawet jeżeli przeczyta kilka tematów do przodu? Ale, wiem, nadmiar wiedzy bombelka zabije. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:24 jakornelia12345 napisała: > A bombelek nie może zadzwonić do kolegi? Albo zajrzeć do podręcznika? Nawet jeż > eli przeczyta kilka tematów do przodu? Ale, wiem, nadmiar wiedzy bombelka zabije. No i robi to, a jakie ma inne wyjście. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:33 I wielka krzywda mu się stanie? Bo się czegoś więcej nauczy i moze być przed klasą do przodu? Ja tam bym się cieszyła. Odpowiedz Link Zgłoś
ekstereso Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 20:18 Hmm u nas nie bylo problemu, a mógł być: syn trochę żerował na notatkach innych. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 20:25 U nas rodzice na grupie podają skriny Odpowiedz Link Zgłoś
migafka357 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 20:46 U nas też jest problem, ale to nie jest zlośliwość czy zła wola, tylko jeden nie uważał, drugi nie wie, trzeci pamięta, że coś tam było, ale niedokładnie, kota można dostać. Oczywiście, że dostęp do tematów lekcji na Librusie byłby prostym rozwiązaniem dużego problemu, ale pewnie niedasię, jak to zwykle w polskiej szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 20:55 U nas podobnie. Część tak pisze, że nie da się odczytać, część akurat nie uważała i nie zapisała wszystkiego. Ci co uważali i zapisali akurat nie zajrzeli na grupę bo są na zajęciach pozalekcyjnych Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 20:59 kamin napisała: > U nas podobnie. Część tak pisze, że nie da się odczytać Dys- czy prozaiczne bazgranie (motoryka mała)? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:50 migafka357 napisała: > U nas też jest problem, ale to nie jest zlośliwość czy zła wola, tylko jeden ni > e uważał, drugi nie wie, trzeci pamięta, że coś tam było Ale wszyscy trzej dzielnie scrollowali w smartfonach, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
blahblah2 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 22:23 To się bardzo często zdarza. Nie chce im się, zapominają, nie lubią kogoś. Jest wyjście, wychowawca przydziela ten obowiązek dyżurnym w danym tygodniu, jeśli sa. Jeśli z jakiegoś powodu są nieobecni to przejmuje to przewodniczący lub zastępca. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 10:26 Fajne rozwiązanie systemowe. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 09:27 Bardzo fajne! Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 19.03.26, 22:27 Która klasa? Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 11:58 U mojego dziecka nie ma problemu teraz w LO, dzielą się chętnie materiałami na grupie, w podstawówce natomiast w starszych klasach, jak się zaczął problem, to wychowawczyni rozwiązała go systemowo - odpowiedzialnymi za przekazanie notatek nieobecnym byli dyżurni. Do tego w SP był dostęp do tematów lekcji z Librusa, teraz to nawet nie wiem, bo na poziomie liceum to jednak dzieciątko ogarnia już samo takie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 08:56 > w starszych klasach, jak się zaczął problem, to wychowawczyni rozwiązała go systemowo - odpowiedzialnymi za przekazanie notatek nieobecnym byli dyżurni. Ale jak wychowawczyni mogła dysponować wolnym czasem uczniów? Bo taki dyżurny, to chyba musiał iść z zeszytami do chorego i go odwiedzić. A jak jakiś dyżurny nie lubił chorego? Albo w tygodniu dyżuru musiał wracać do domu zaraz po szkole? Bo takie odwiedziny to się chyba nie odbywały w czasie lekcji? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 09:27 Na WhatsApp, jak wszędzie. Pod kamieniem żyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:48 Ale kiedy ten dyżurny przekazywał internetowo notatki? Po szkole, czy na przerwie, która służy uczniowi do biegania po boisku/korytarzu, a nie do ślepienia w smartfon? I dlaczego nauczyciel nie przekazał notatek choremu w swoim wolnym czasie, tylko zlecił wykonanie tego uczniowi? No chyba, że przekazywanie lekcji smartfonem odbywało się na lekcji, ale jako rodzic nie zgodziłabym się na to. Lekcja jest od uważania, przerwa od korzystania z WC/biegania, nawiązywania relacji społecznych, a po lekcjach, to już nie ma mowy, żeby dziecko pełniło jakieś dyżury. Teraz będzie gorzej, bo w szkole nie będzie wolno mieć smartfonów. Więc przekazywanie lekcji drogą elektroniczną będzie niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 13:14 Nie było problemu, pod warunkiem że dziecko poprosiło konkretną osobę. Pytanie na grupie klasowej było nieskuteczne Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 17:38 Nigdy syn nie chciał notarek, są lekcje na youtube, mozna oszacować co było, a zadania domowe czy spr. są wisane w librus. Przewaznie i tak ktos wyskoczy z kartkówką z ostatniej lekcji. W dzisiejszych czasach jest wiele możliwosci, tylko należy się przestawić, a plus z lekcji na youtubie jest taki, ze np. omówienie rozdziału trwa 9-14 min. już z ciekawostkami, jak dziecko sobie jeszcze przeczyta samo tonie zdarzyla nam się nizsza ocena niż 4+, mimo nieobecnosci na np. 3 lekcjach fizyki czy chemii, bym powiedziała, że będąc na lekcji potrafi dostać 3. Szukałam rozwiazan juz w 4 klasie, bo moje dziecko nie chce się bo pytać nikogo, no czasem tylko który temat przerobili najlepszego kolegi zapyta. Odpowiedz Link Zgłoś
partytura2026 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 08:34 Ale jak to działa? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:19 Ale nie chodzi o mozliwosci a o zachowania społęczne Chore jak dzieciaki nie chcą sobie takich informacji przekazywać...dziwne też ze syn nie chce takich informacji uzyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 18:57 Klasówki są wpisane w librusa więc można się przygotować. Brakujących tematów w zeszycie nie uzupełniamy, bo nie ma takiej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:24 Moi bardzo rzadko są nieobecni, ale chyba nigdy nie przepisali żadnej notatki z zeszytu. Przed sprawdzianem sami opracowują brakujący temat na podstawie podręcznika. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 20.03.26, 21:08 Nie ma tego problemu. W podstawowce byly narzucone kto komu ma przekazywac, w mlodszych klasach dzieci mialy w swoich obowiazkach dostarczenie nieobecnemu koledze zadan do domu. W szkole sreniej natomiast wszystko jest online i tez problemu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 09:19 > w mlodszych klasach dzieci mialy w swoich obowiazkach dostarczenie nieobecnemu koledze zadan do domu Chyba żart. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:07 Obawiam się, że nie. „Jasiu, piszesz niestarannie i przez ciebie Małgosia słabo napisała sprawdzian” 🤨 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:15 I zdziwienie, że następnym razem Jaś nie da lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 09:38 > w mlodszych klasach dzieci mialy w swoich obowiazkach dostarczenie nieobecnemu koledze zadan do domu Czyli w praktyce - rodzice tych dzieci mieli. To może raczej nauczycielka? Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:33 > w mlodszych klasach dzieci mialy w swoich obowiazkach dostarczenie nieobecnemu koledze zadan do domu. To było wpisane w statucie szkoły?! Odpowiedz Link Zgłoś
nick_z_desperacji2 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 11:50 Jakaś parodia. To nieobecnemu powinno zależeć, a nie "robisz ładne notatki, więc za karę masz z nimi lecieć do kolegi". Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 09:17 Moje dziecko chętnie dzieliło się notatkami i w pewnym momencie non stop były prośby o zdjęcia. Od każdego, nawet od tych, z którymi w szkole zdanie zamienili ostatnio 3 lata wcześniej. No i doszło do tego, że uczeń, który kompletnie nic nie robił przez całe miesiące z każdego chyba przedmiotu, nagle zapragnął wrócić do obowiązków. I zaczęło się. Błaganie mnie przez matkę bąbelka. Moje dziecko mówi: ok, niech przyjdzie, powie, czego chce, umówimy się, zrobi sobie zdjęcia. Nie, to by było za proste. Najlepiej żeby cały rok sfotografowany przez autora został przesłany do mnie, ode mnie do matki lasera i leser, któremu nawet na lekcje on line nie chciało się logować, ma komplecik. No nie, tak to nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:26 Szczególnie, że można ściągnąć gotowe notatki z danych działów z netu, np na knowunity. One wszystkie są zasadniczo identyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:12 Problem może polegać na tym, że tych notatek nie ma. Z moich uczniów jeżeli notowanie nie będzie zaplanowanym przeze mnie elementem lekcji, na który przeznaczę odpowiedni czas i, niestety, zapewnię wzór na tablicy, notatkę zrobi dwóch do trzech na piętnastoosobową grupę. Tyle samo nie zrobi notatki przy zapewnieniu czasu i wzoru i wymaga dodatkowego promptowania - wyciągnij zeszyt (wyciągają zazwyczaj kartkę) i długopis (pożyczają). Uczę w liceum i w tej chwili od drugiej klasy wzwyż. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:33 A ja ostanio walczę z pier.. tą nauczycielką, która 18-19l zasadniczo dorosłym ludziom każe robić notatki z chmurami i strzałeczkami. I nie, nie mogą być schludne czytelne podpunkty, bo mapa myśli jest jedyną akceptowalną formą i koniecznie mają być obrazeczki i chmurki. Długopisem na kartce. Każda kartka osobno w foliowej koszulce. A moje dziecko ma notatki zbiorcze (lekcja, podręcznik, dodatkowe źródła) przepisane na kompie, schludne, z podpunktami i absolutnie bez żadnych plastikowych koszulek (nie będziemy produkować ton zbędnych śmieci, poza tym z karki w folii gorzej się uczy, bo się światło odbija) - wiec dla nauczyciela ich nie ma. Nie istnieją. 🤦♀️🤦♀️🤦♀️ Normalnie cyrk na kołach, a dyrekcja tylko dziamga, że „nauczyciel może ustalać swoje zasady”. Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:50 I jeszcze nie uciełaś dziamgania "swoich zasad" w kuratorium? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 16:14 Jeżeli tak przez cały rok, to walcz. Jeżeli przez miesiąc dwa odpuść i namawiają syna, żeby spróbował. Dobrze zrobiona mapa myśli nie polega na chmurkach i strzałkach, tylko na rozbieraniu treści na kawałki, selekcjonowaniu i hierarchizowaniu. To warto ćwiczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:19 U nas powód jest prozaiczny, syn nie przesyła notatek, bo nie nosi książek i zeszytów, które zresztą nie wyglądają dobrze. Mnie bardziej dziwi to, że o notatki proszą rodzice, nadal się to zdarza, a to 7 klasa Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:21 Z ciekawosci tylko pytam jak sobie radzi bez skiazek i zeszytow? U mojej młodej nie ma tygodnia bez sprawdzianu lub kilku, kartkówek Ksiazki, zeszyty nosi bo tez są zadawane prace domowe. Zeszyt do polskiego ma chyba 3 lub 4 ( B5 gruby) Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 20:35 mia_mia napisał(a): > U nas powód jest prozaiczny, syn nie przesyła notatek, bo nie nosi książek i ze > szytów 1. A dlaczego? 2. Co zatem robi na lekcjach? Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 20:57 Zapewne zostawia książki i zeszyty w szafce w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 20:58 kamin napisała: > Zapewne zostawia książki i zeszyty w szafce w szkole. Ale właściwie dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:26 > Ale właściwie dlaczego? Dla wygody? Dla zdrowia kręgosłupa? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:31 katriel napisała: > > Ale właściwie dlaczego? > > Dla wygody? Dla zdrowia kręgosłupa? I z czego uczy się w domu - jeśli musi? Na jakiej podstawie odrabia zadania domowe? Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:44 Przecież nie ma zadań domowych. Jak jest zapowiedziana klasówka to dzieciaki biorą podręcznik z tego przedmiotu do domu, ale na co dzień nikt nie lata z książkami w plecaku w tę i z powrotem. Więc w jednym tygodniu będzie mieć np podręcznik do matematyki i biologii w domu, a w kolejnym do geografii. Oczywiście ci co się uczą z podręczników, a nie z fimów np na pistacji. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:48 kamin napisała: > Przecież nie ma zadań domowych. Są - dla chętnych. > Jak jest zapowiedziana klasówka to dzieci A na co dzień nie używają podręcznikówi/lub nie robią notatek, a te, które nie chcą nie odbrabiają zadań. Ale ewentualnej ignorancji bombelka zawsze winna jest SZKOŁA. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:52 Zadanie domowe można zrobić bez korzystania z podręcznika - są jeszcze inne źródła informacji Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:53 little_fish napisała: > Zadanie domowe można zrobić bez korzystania z podręcznika - są jeszcze inne źr > ódła informacji Których bombelek sam nie wyszukuje, bo nie umie - robi to forum ematka. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 07:49 A to już zależy od bombelka. Moje dawały radę. Twoje nie? A sorry, dla ciebie dzieci to chyba tylko teoria, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 10:32 A to nie można zrobić tak, że rodzice chorego dzwonią do nauczyciela i pytają, co dziecko ma przerobić do końca miesiąca, bo na tyle ma zwolnienie? A nauczyciel odpowiada: twierdzenie Pitagorasa. I odpowiedzialnością rodziców chorego jest, żeby po przyjściu do szkoły, gdy klasa ma klasówkę z owegoż twierdzenia, dziecko klasówkę przynajmniej zaliczyło. Mieszanie do choroby kolegów chorego lub rodziców kolegów chorego wydaje mi się jakąś pomyłką. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 12:37 A gdzie niby mają dzwonić, do sekretariatu? Nauczyciel służbowego telefonu nie posiada. Najprostsza opcja do udostępnić ( z poziomu szkoły/administratora dziennika) wpisy tematów. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 12:42 Czy nauczyciel ma teleon służbowy? Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 12:56 Z tego co wiem to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:02 I to załatwia sprawę roszczeń niektórych odklejonych rodziców. Bombelek niech się sam postara. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:05 Oczywiście, ze do sekretariatu. Sekretarka umawia calla między rodzicem a nauczycielem i już. Albo umawiają się przez dziennik elektroniczny (rodzice chyba mogą się tam wpisywać, czy nie, bo nie jestem w temacie?) Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:11 Oczywiście w godzinach pracy nauczyciela i nie w momencie, gdy ma lekcję albo dyżur. Niech się rodzic dostosuje. Albo zdyscyplinuje bombelka, ewentualnie zamiast ninwestować w nowy smartfon zadba o wykszatłcenoie u niego kompetencji społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:23 > ninwestować w nowy smartfon zadba o wykszatłcenoie u niego kompetencji społecznych. Ja bym nie ryzykowała spisywania lekcji od koleżanek. Wolałabym, żeby wszystko powiedziała mi nauczycielka. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:27 Zwłaszcza, że ja, jako rodzic nie muszę mieć kompetencji cyfrowych i obsługiwać dziennika cyfrowego. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:34 No faktycznie, zalogowanie się do dziennika to rocket science. Ale tacy rodzice to potem na forum posiadają odpowiednie umiejętności cyfrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:38 No ale rodzic może nie umieć tego. I co wtedy? Wkracza MOPS? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:45 Może też nie umieć zadzwonić... Nie znać się na zegarku... Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:49 Wytedy rodzic, który jest na utrzymaniu MOPSu rusza tylną część ciała i osobiście udaje się do szkoły w godzinach pracy nauczyciela i otwiera paszczę ze stosownym pytaniem. A najlepiej, gdyby nie zastępował bombelka, tylko bombelka wychował i zaopatrzył w kompetencje społeczne. I najlepiej byłoby, gdyby bombelek, który chce się czegoś dowiedzieć, a jakimś cudem funkcjonuje w dziwnym, wręcz patologicznym, środowisku rówieśniczym, podszedł do tego nauczyciela i po prostu zapytał. Coś w stylu. Proszę pani / pana, przez dwa tygodnie byłem / byłam chory / chora, co mam do uzupełnienia? Takie trudne te interakcje teraz z ludźmi? Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:57 Dokładnie, przecież gdyby mnie uczeń poprosił o materiał do uzupełnienia bo nikt mu nie przekazał to przecież bym mu pomogła. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:17 Nie rozumiecie ematki. Janek mieszka w takiej bańce, że nie ma w domu komputera. Więc jego matka nie może się zalogować do dziennika elektronicznego, nawet gdyby umiała to zrobić. Poza tym jego ojciec siedzi w więzieniu za niepłacenie alimentów na przyrodnie rodzeństwo i ogólnie pieniędzy jest mało. Janek nie jest lubiany w klasie, a jedynym jego bliższym kolegą jest drugoroczny Ziutek. Na początku marca Janek zachorował na chorobę, która wyłączyła go ze szkoły na 4 tygodnie, z czego 1 tydzień to rekonwalescencja. Matka Janka idzie więc do sekretariatu szkoły, wyłuszcza problem, dyrekcja/sekretarka organizuje spotkanie matki Janka z nauczycielami, oni przekazują, czego Janek ma się nauczyć na pierwszy (ty)dzień po powrocie, matka ogarnia naukę zaległości przy pomocy studentek/tów pedagogiki, którzy mają na Janku praktyki studenckie. Kurtyna. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:24 No i w czym problem? Przynajmniej matka Janka normalna. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:36 To jest historia dla CIebie, jakornelio, bo to Ty stoisz na stanowisku, że wszyscy dorośli mają urządzenia i kompetencje cyfrowe, a w ogóle, to niech chorowici uczniowie nabierają kompetencji społecznych, to nie bedą mieli zaległości w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:58 Nie, nie o to chodzi. Chorowici w jakim sensie? Fizycznym? Bo ci to jak najbardziej mogą mieć umiejętności społeczne. Nawet wyższe od niektórych całkowicie zdrowych. I jak najbardziej nie będą mieć zaległości w nauce, nawet, kiedy po pobycie w szpitalu będą nadrabiać zaległości. Przerobiłam lata temu na sobie. Żeby było śmieszniej, byłam miesiąc na okulistyce. A jednak te podręczniki przerabiałam. Łatwo nie było, ale dało się. Więc bez przesady, że tygodniowa choroba bombelka to taki niesamowity problem. A jeżeli rodzic nie ma dostępu do internetu i nie posiada podstawowych kompetencji cyfrowych to rusza stacjonarnie do szkoły i pyta. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 15:02 Demodee, a tak bez teoretyzowania - ile znasz takich domów, w których nie ma komputera/smartfona/osoby potrafiący obsługiwać te urządzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 15:07 Znam jeden. A skoro istnieje jedno takie gospodarstwo, to znaczy, że może istnieć i drugie. A także trzecie, czwarte itd. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 15:40 Może. Ale to są na tyle jednostkowe przypadki że spokojnie można to rozwiązać w inny sposób - na przykład idąc do kolegi i pożyczając zeszyt. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 10:26 > można to rozwiązać w inny sposób - na przykład idąc do kolegi i pożyczając zeszyt. Ma pójść to chore dziecko, czy jego matka? I do jakiego kolegi? Drugorocznego Ziutka? Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 10:35 "Ma pójść to chore dziecko, czy jego matka? I do jakiego kolegi? Drugorocznego Ziutka?" Może pójść matka i to nie koniecznie do drugorocznego Ziutka, tylko do całkiem dobrego Tomka lub Zosi. Kto chce, szuka sposobów, kto nie chce szuka powodów. Ale niedasię, no niedasię i już. Krucjata w obronie leniwych bombelków i olewających rodziców rozwinięta w pełni.🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 10:55 > tylko do całkiem dobrego Tomka lub Zosi. Ale do domu Tomka lub Zosi ma pójść matka Janka? Czy może nagabywać ich na przerwie? Może prościej będzie, jak matka Janka zwróci się do nauczycielki? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:04 A kiedy się do niej zwróci? Rozumiem że matka nie pracuje i będzie wizytować po kolei nauczycieli uczących jej dziecko? Zamiast podejść do kolegi i pożyczyć od razu wszystkie zeszyty... Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:31 > Rozumiem że matka nie pracuje i będzie wizytować po kolei nauczycieli uczących jej dziecko? Najlepiej, jakby matka Janka porozmawiała z dyrekcją, która zbierze od nauczycieli tematy lekcji wraz z numerami zadań/ćwiczeń do przerobienia i zostawi w kopercie u ochrony szkoły. Wtedy matka Janka odbierze ją sobie o 7.10, kiedy będzie wracać z nocnej zmiany. > Zamiast podejść do kolegi i pożyczyć od razu wszystkie zeszyty... Ale który kolega pożyczy wszystkie zeszyty choremu Jankowi? Chyba tylko drugoroczny Ziutek, żeby mieć pretekst do nieodrabiania prac domowych... Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:25 U ochrony powiadasz... Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:11 No to niech się zwróci, ale niech nie oczekuje, że nauczycielka da gotowe notatki, przygotowane specjalnie dla Janka, bo Janek nie potrafi przeczytać kilku rozdziałów z podręcznika. Tylko pytanie, dlaczego to matka Janka ma się zwracać do nauczycielki, a nie sam Janek? Czyżby Janek był upośledzony psychicznie? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:25 To już sprawa między Jankiem a jego matką. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:37 "To już sprawa między Jankiem a jego matką." Pozwolę sobie się nie zgodzić. Czego Janek się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. A potem mamy sytuacje na uczelni, że w imieniu dorosłego chłopa, czy baby przychodzi zatroskana mamunia i pyta, co synuś, albo córunia ma zrobić, bo kolokwium oblał/a. I kiedyś myślałam, że to urban legend, ale kiedy moja osobista młoda, egzaminując studentów, spotkała się z takimi przypadkami, to już wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:14 Nie będzie umiał to dostanie pałę/wyleci ze studiów i tyle. Nie każdy musi skończyć studia. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:18 Ale gdzie w relacji student - uczelnia jest miejsce dla zatroskanej mamuni? Po co one w ogóle przyłażą? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:22 Nigdzie oczywiście, ale skoro budynek uczelni jest otwarty to każdy może wejść, matka czy akwizytor. Osobom nieuprawnionym nie udziela się informacji i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:33 > Tylko pytanie, dlaczego to matka Janka ma się zwracać do nauczycielki, a nie sam Janek? Bo Janek jest chory i leży w łóżeczku. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:13 "Bo Janek jest chory i leży w łóżeczku." A Janek, gdy już gorączkę zwalczy i będzie w fazie rekowalescencji, odpali sobie grę na kompie, ale na dzienniku do nauczycielki z zapytaniem, co ma uzupełnić, to nie da rady, bo on taki chory, że niedasie, no niedasie i już, chorowitek jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:18 Dużo w tobie niechęci do innych, pogardy. Odpowiedz Link Zgłoś
pocieszka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:34 angazetka napisała: > Dużo w tobie niechęci do innych, pogardy. > Brzmi jak ktoś, kto serdecznie nie znosi dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:01 "Brzmi jak ktoś, kto serdecznie nie znosi dzieci." Ależ ja bardzo lubię wychowane dzieci, natomiast nie znoszę bombelków i ich porąbanych rodzicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:39 Tak, mam dużo niechęci do roszczeniowych ludzi, niezależnie od wieku, którzy będą wymagać od innych, ale oni zawsze niewinni. Im się należy. Otóż nie. W życie trzeba włożyć trochę wysiłku. Możesz mieć o mnie opinię, jaką chcesz, a ja o leniwych bombelkach i ich roszczeniowych mamuniach też. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:42 Ale ta roszczeniowość jest tu w twojej głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 16:25 > odpali sobie grę na kompie, Nie odpali, bo nie ma w domu komputera. I dlatego nie może się zalogować do dziennika elektronicznego. Bo leży w domu i jest chory. A matka Janka chce, żeby, gdy Janek pojdzie do szkoły po chorobie, nie był na matematyce kompletnie zielony, tylko żeby nadrobił trochę, jak mu już gorączka spadnie, bo jak będzie się dowiadywał od kolegów lub nauczyciela, co na lekcjach robili po powrocie do szkoły, to będzie bez sensu. Dlatego matka Janka chce wiedzieć, jaki materiał był/będzie przerabiany przez marzec, bo Janek wraca do szkoły po chorobie w kwietniu. Czy to tak trudno zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:38 Ale twierdzenie Pitagorasa już wyjaśni? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:23 A co mi albo mojemu dziecku da zalogowanie? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:41 Można się skontaktować z nauczycielem - chyba o to chodzi. Ewentualnie sprawdzić tematy lekcji, o ile są udostępnione Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 13:40 "Można się skontaktować z nauczycielem - chyba o to chodzi. Ewentualnie sprawdzić tematy lekcji, o ile są udostępnione. A podręcznika dziecko nie ma i nie może sobie policzyć, ile mniej więcej, w czasie jego nieobecności było przerobionych tematów? Noż ludzie. A jeżeli nadrobi materiał, to tylko zysk, nieprawdaż? Będzie potem łatwiej. Ja naprawdę nie rozumiem rodziców bombelków. Jakoś wychowałam córkę, a nie bombelka. A ta egzaminowała na uczelni te wrażliwe bombelki, a potem mamunie przychodziły z pytaniem, co "dziecko" może zrobić, aby zdać. Odpowiedź: ma się nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:02 Proponuję zwolnić nauczycieli ze wszelkich obowiązków, skoro nawet podanie tematu lekcji ich przerasta. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:15 "Proponuję zwolnić nauczycieli ze wszelkich obowiązków, skoro nawet podanie tematu lekcji ich przerasta." A to nie ma dostępu do tematów lekcji? Od kiedy? Bo za czasów szkoły młodej taki dostęp był. A nawet, gdyby tego dostępu z jakichś niezrozumiałych dla mnie powodów, by nie bylo, to chyba normalny uczeń wie, że był ostatnio na temacie xyz z dowolnego przedmiotu, potem przez dwa tygodnie go nie było, bo chorował, a tego przedmiotu ma dwie godziny w tygodniu, to sobie weźmie podręcznik i policzy dwa razy dwa i chyba ogarnie? A jeżeli z jakiegoś powodu nastąpiło opóźnienie, a on akurat nadrobi materiał, to chyba dobrze? Chyba, że ty z opcji "nadmiar wiedzy bombelka zabije". Mam wrażenie, że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:40 Nie wszystkie szkoły udostępniają tematy. Moim zdaniem powinny i to rozwiązuje większość problemu Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 16:25 > A to nie ma dostępu do tematów lekcji? Potężna część tego wątku jest o tym, że nie ma. > Chyba, że ty z opcji "nadmiar wiedzy bombelka zabije". Mam wrażenie, że tak. Nie wyciągaj już więcej wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:27 Obowiązkiem nauczyciela jest prowadzić lekcje, a nie gonić za bombelkami, które na nie nie przyszły. Jak bombelek zapyta, co było, to mało który nauczyciel odpowie: nie podam ci tematu lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 16:27 > A podręcznika dziecko nie ma Nie wiemy, czy ma, bo w szkole nie realizuje się podręczników, tylko program. Niektórzy nauczyciele podręczniki uważają za pomoce naukowe, jak np. globus. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:25 "Nie wiemy, czy ma, bo w szkole nie realizuje się podręczników, tylko program. Niektórzy nauczyciele podręczniki uważają za pomoce naukowe, jak np. globus." To na co poszło osiemset plus i trzysta plus? Nie na pomoce naukowe dla dziecka? Czyżby na kosmetyczkę dla mamci? I zaopatrzenie w niezbędne płyny dla tatka? Wiadomo, niektórzy mają priorytety i nie są nimi potrzeby edukacyjne dzieci. Ale potem się dzieje, bo dzieciaczka i biednego rodziciela nie stać, a te podręczniki i globusy takie drogie, że panie dziejku, jak tu żyć??? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:38 W sensie jak umawia tego calla? Na przykład w szkole gdzie jest 1500 uczniów. W sezonie chorobowym to może być kilkaset osób nieobecnych. Razy średnio 8 przedmiotów na ucznia 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:40 Ale jak jest dużo osób w klasie nieobecnych, to chyba dyrekcja wydaje zarządzenie, zeby nie brać nowego materiału, tylko robić powtórki? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:44 Nie. Dyrekcja nie wydaje takich zarządzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:53 Jak jest 50% nieobecnych to wtedy nie wprowadza się nowego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.nat Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 00:49 demodee napisała: > Oczywiście, ze do sekretariatu. > > Sekretarka umawia calla między rodzicem a nauczycielem i już. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 13:53 Podzielenie sie notatkami, czy zrobienie zdjecia zeszytu cwiczen, na szczescie jest dla moich dzieci oczywiste. Nikt nie narzeka, ze olaboga zajmuje to 10minut wolnego czasu albo ze to obowiazek nauczyciela. Notabene u nas znane sa tematy lekcji, ale przydaj sie tez infomacja ktore strony z cwiczen przerobili. Moje dziecie czesto te zeszyyy zanosi, bo kolegow ma na tej same ulicy. Inny problem to krancowe „nieogarnięcie” dzieci. Kiedys mi dzieciak przez dwa tygodnie plakal ze chce jakas gumke jak kolezanka. Akurat ta kolezanka szla wiec pytam, czy moze pokazac o co chodzi? Nie moze, ma te gumke w domu. Czy moze sfotografowac? Tak. Dobrze, daj kartke, zapisze ci numer. Nie ma kartki. Nie ma zeszytu. Nie ma olowka . A przeciez wraca ze szkoly. Ma na plecak wielki i ciezki plecak, ma w nim… dwa segregatory z pokemonami i niezjedzone sniadanie. Gumki nie kupilismy. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:03 Teraz to nawet jak się robi niezapowiedzianą kartkówkę to uczniowie mają problem bo nie mają kartek. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:21 Ale jak kartkówka niezapowiedziana, to chyba normalne? A jak biologica zachoruje i na zastępstwo przychodzi pan od plastyki, to też ma pretensje, że dzieci pędzli i farb nie mają? Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:27 Ale, że nie mają zeszytów, z których można kartkę na kartówkę wyrwać? Bez jaj. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:36 Żeby uniknąć wyrywania i jeszcze wyrywania dla innych, miałam przygotowane kartki na kartkówki i klasówki - na maszynie do pisania pisałam imię nazwisko, klasa, grupa i data do uzupełnienia. Bardzo nie lubiłam takich zdekompletowanych zeszytów. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:47 Ale robiłaś to kropkoo, jako nauczycielka? Przygotowywałaś na kartkówki kartkę dla każdego ucznia? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:29 Dla siebie. W sp i lo. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 15:01 "Żeby uniknąć wyrywania i jeszcze wyrywania dla innych, miałam przygotowane kartki na kartkówki i klasówki - na maszynie do pisania pisałam imię nazwisko, klasa, grupa i data do uzupełnienia. Bardzo nie lubiłam takich zdekompletowanych zeszytów." A płaciłaś z własnej kieszeni? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:30 Tak Przecież to było dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:34 Oczywiście. 😥😠 Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 16:03 Nie maja. Maja tylko zeszyty cwiczen. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 18:18 "Nie maja. Maja tylko zeszyty cwiczen." No to szkoła zeszła na psy. Uczniowie nie mają kartek na kartkówkę. A długopisy chociaż mają? Czy 800plus nie wystarcza na zeszyt i długopis? Rodziciela nie stać na tak podstawowe rzeczy? Na co w takim razie idą moje podatki? Na to, aby jedna mamunia z drugą mamunią sobie metrowe pazy zrobiłyy za kasę, któta z założenia miała iść na dzieci? I to nie na ich jedzenie, ubranie i rzeczy potrzebne do szkoły? Bo zapewnienie tego to zas...y obowiązek rodzica. Ta kasa miała być na rozwój młodego człowieka. Zlikwidować wszystkie plusy na dzieci w postaci gotówki do rączek rodziców. Najwyżej bon z przeznaczeniem na konkretne cele. I nie na realizację w spożywczym, czy ubraniowym. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:37 Matko bosko, kobieto, melisy jakiejś się napij, bo jeszcze udaru dostaniesz z furii… Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:24 Gdzie tak jest? Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:10 W podstawowce mego dziecka. Moze w liceum robi sie notatki, nie wiem. Tu tylko zeszyt cwiczen i maly notatnik do zapisywania pracy domowej. Przy czym ta praca domowa to znowu wypelnienie kartki, ktora nauczycielka wydrukowala i dala, przepisywania nie ma. Dzieci bazgrza tak ze sami nie moga sie rozczytac, bo nie pisza. Odpowiedz Link Zgłoś
pyza-wedrowniczka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 10:46 Masakra taki system. Potem dziecko ma 15 lat i nie umie robić notatek, zapisywać ważnych rzeczy itp. Poza tym jest udowodnione, że jak jest wykład/tłumaczenie czegoś to osoby, które robią z etgo notatki (nawet byle jakie) zapamiętują kilkukrotnie więcej. Podobno nawet rysowanie kwiatków w zeszycie jest lepsze niż siedzenie bez niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 20:33 palacinka2020 napisała: > Nie maja. Maja tylko zeszyty cwiczen. A w czym robią notatki? Aha, nie robią. No to nic dziwnego, że potem nic nie u... przepraszam, oficjalnie nazywa to się "mają problemy z nauką". Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:11 Nie robia, maja zeszyty cwiczen gdzie jest caly material, wiec nie ma potrzeby robic notatek. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:15 palacinka2020 napisała: > Nie robia, maja zeszyty cwiczen gdzie jest caly material, wiec nie ma potrzeby > robic notatek. Tak, w książce też jest cały materiał, a jednak notatki się robiło. Ciekawe po co? Później okazuje się, że biedny bombelek nie potrafi uczyć się z podręcznika, na lekcji też nie potrafi (brak notatek, siedzenie w smartfonie) i dopiero ematka musi mu znaleźć youtubera, który W SPOSÓB ATRAKCYJNY wytłumaczy mu, że 2+2=4. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 14:57 > Nie maja. Maja tylko zeszyty cwiczen. Niektórzy nawet zeszytów ćwiczeń nie mają, tylko stroje sportowe (chłopcy) i kosmetyki (dziewczęta). Jak od jednej takiej panny zażądałam zapisania zadania, to jedyny przybór do pisania, jaki znalazła w torbie, to była kredka do brwi. Muszę jej przyznać - z kamienną twarzą pożyczyła od koleżanki kartkę i zapisała zadanie kredką do brwi. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:36 katriel napisała: > > Nie maja. Maja tylko zeszyty cwiczen. > > Niektórzy nawet zeszytów ćwiczeń nie mają, tylko stroje sportowe (chłopcy) i ko > smetyki (dziewczęta). No cóż, powtórzę za tobą - dla wygody? dla zdrowia kręgosłupa? Jak od jednej takiej panny zażądałam zapisania zadania, t > o jedyny przybór do pisania, jaki znalazła w torbie, to była kredka do brwi. Mu > szę jej przyznać - z kamienną twarzą pożyczyła od koleżanki kartkę i zapisała z > adanie kredką do brwi. Nie wiem - śmiać się czy płakać. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza100 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:33 Zastępstwa są zazwyczaj zapowiedziane przynajmniej dzień wcześniej. A i tak nikt nie rozlicza wtedy dzieci czy przyniosły zeszyty i książki na dany przedmiot. Uczniowie w szkole powinni mieć do dyspozycji kartkę i długopis. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:16 > Uczniowie w szkole powinni mieć do dyspozycji kartkę i długopis. Tak do matury? Czy na studiach może też? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:18 taki-sobie-nick napisała: > > > Uczniowie w szkole powinni mieć do dyspozycji kartkę i długopis. Ależ po co. Nauczyciel powinien sam robić dla nich zindywidualizowane notatki, wiedząc, co jest ważne dla Basi, a co dla Jasia. [sarkazm] Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 22:03 loool pretensje do kogoś, bo nie był przygotowany na twoje wymagania. To jak ogarnięte masz dziecko, że nie potrafiło opisać jaką chce gumkę? W internecie nie mogliście poszukać? A gdzie ty miałaś kartkę i długopis? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 22:46 junebug napisał(a): > loool pretensje do kogoś, bo nie był przygotowany na twoje wymagania. Jej wymagania (posiadanie kartki i ołówka/długopisu) to jakieś niebywałe wyzwanie dla bombelka? Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:13 Jezuuu, pretensje? Obserwacja. Juz mialam dosc tego miedolenia o gumce to spytalam dziecko. Bylismy w jednym sklepie i tego przedmiotu pozadania nie bylo. Nie mialam dlugopisu bo szlam do paczkomatu a nie ze szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:17 I nie, moje wlasne dziecko zupelnie nie ogarnia opisywania rzeczywistosci. Nie sklada dobrze zdan i zbyt czesto uzywa „ten” i „on” a ja nie mam pojecia jaki ten i ktory on. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 23:19 palacinka2020 napisała: > I nie, moje wlasne dziecko zupelnie nie ogarnia opisywania rzeczywistosci. Nie > sklada dobrze zdan i zbyt czesto uzywa „ten” i „on” a ja nie mam pojecia jaki t > en i ktory on. W jakim wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 09:17 9 lat. Mowi fatalnie jesli chodzi o skladnie. Czyta duzo ksiazek, internet ma tylko w weekend (piatek, sobota, niedziela), nie ma wlasnej komorki. I nie potrafi sklecic „okraglego zdania”. Odpowiedz Link Zgłoś
vessss Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:28 Jest problem dla nielubianych (na własne życzenie), wtedy rodzic prosi na grupie rodziców. Moje wymienia się notatkami z 2 innymi osobami i nie ma problemu. Trochę czasu zajęło zorientowanie się, że niektórzy chętnie proszą i dostają, a w drugą stronę to nie dziala. Po olaniu kilku takich próśb, tak jak naszych wcześniej, zapanował spokój, biorą od innych albo jak wyżej załatwiają rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 14:33 O tempora, o mores. Odpowiedz Link Zgłoś
tylko.przelotem Re: Problem z lekcjami po nieobecności 21.03.26, 19:17 Tak - u nas też totalna masakra Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 09:26 Może kwestia informowania nieobecnych uczniów o przebiegu lekcji i ewentualnych klasówkach powinna być zapisana w statucie szkoły? Bo nie wyobrażam sobie, że nauczycielka każe mi (uczniowi) się tym po lekcjach albo na przerwie zajmować. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 09:48 Tak. Uczeń sobie radośnie na wagary poszedł, a nauczyciel ma za nim latać i informować i broń boże nie zajmować mu czasu po lekcjach albo na przerwie, bo się bombelek załamie, jeżeli nie będzie mógł skorzystać ze srajfona. Porąbało cię chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 10:38 > Uczeń sobie radośnie na wagary poszedł, a nauczyciel ma za nim latać i informować Uściślam - "uczniów nieobecnych z nieobecnością usprawiedliwioną". Ale co wtedy z nieobecnością usprawiedliwioną przez rodziców z powodu rodzinnych wakacji w terminie zajęć szkolnych? Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 10:52 Za moich szkolnych czasów, kiedy jeszcze dinozaury chodziły po ziemi, rodzic mógł usprawiedliwić najwyżej dwa dni. Na dłuższą nieobecność potrzebne było zaświadczenie lekarskie. A już robienie sobie wakacji, kiedy dzieciak ma realizować obowiązek szkolny, to skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 10:58 > Na dłuższą nieobecność potrzebne było zaświadczenie lekarskie. Ale jest w prawie oświatowym jakaś liczba dni, w których rodzic może usprawiedliwić nieobecność ucznia w szkole? I co z przypadkiem, gdy rodzic jest lekarzem i wystawia dziecku zwolnienie lekarskie ze szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:07 Nie ma żadnych ograniczeń. Rodzic może usprawiedliwić dowolną liczbę godzin. Lekarz nie ma obowiązku wystawić usprawiedliwienia/zwolnienia, zatem szkoła nie ma prawa go oczekiwać. Czyli co, nauczyciel ma mieć obowiązek dbania o to by treści z lekcji dotarły do wagarowiczów? Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:15 I to jest błąd systemu. W takiej sytuacji każde "plusy" na wagarowicza powinny być zabierane. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:41 Gdzie wy w tym wątku widzicie wagarowiczów? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:40 Bo oczywicie jak ucznia nie ma, to jest na wagarach. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:30 Oczywiście że nie tylko na wagarach. Ale w części szkół średnich to całkiem istotny problem. Ale nie o tym wątek. Moim zdaniem opcją wystarczającą byłoby udostępnienie przez librusa (czy tam inny dziennik) informacji o zrealizowanych tematach. A jak ktoś będzie dociekliwy to reszty się dowie od kolegów. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 11:40 >najwyżej dwa dni. Na dłuższą >nieobecność potrzebne było >zaświadczenie lekarskie. Nigdy tak nie było, bo to niezgodne z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 12:15 Chodziłaś do szkoły w latach osiemdziesiątych? Jesteś chyba bardzo młoda. Odpowiedz Link Zgłoś
pyza-wedrowniczka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 10:50 Tak się zastanawiam, czy nie wynika to ogólnie z relacji między dziećmi w szkole. Że dziei nie mają teraz przyjaciół w klasie, swojej paczki, z którą spędzają czas. Kiedy jest dla dzieciaka naturalne, że gada codziennie z Kasią, Bartkiem czy Kubą, może do niego wpaść po południu się pobawić/pograć w coś, to jest też naturalne, że wpadnie do Kuby zobaczyć zeszyt albo dopyta co było w szkole i usłyszy nie tylko, że Maciek ma nową kartę Pokemonów, ale pani z matmy zapowiedziała klasówkę. Znam dużo rodziców mojego syna ze szkoły i jak mama jego kolegi pisała "Czy X może wpaść z zeszytem" to syn szedł, zaniósł zeszyt i się nawet ucieszył, bo przy okazji się spotkali. Teraz w siódmej klasie już sami ogarniają i zdarza się, że idą sami bandą po lekcjach do kolegi, który nie był w szkole (o ile nie zaraża). Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 16:32 Ale wiesz, że są, i zawsze były, dzieci, które nie miały paczki ani nawet bliższej koleżanki/kolegi. I tu był problem z lekcjami w czasie choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:37 Jeżeli nie zostały wyposażone w kompetencje społeczne przez rodziców, bo wychowane w stylu "jestem księciem / księżniczką i każdy jest poniżej nich i oni z plebsem się nie będą zadawać, to zapewne tak. Więc w takiej sytuacji to durni rodzice powinni ruszyć pewną część ciała i uderzyć do tego plebsu, przemyśleć swój styl wychowania potomstwa. Chce się mieć książątko na piedestale? To niech ma. Samotne. Jakoś normalne dzieci normalne dzieci normalnych ludzi nie mają problemów z relacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 19:40 Jakoś normalne dzieci normalne dzieci normalnych ludzi nie mają problemów z relacjami Nie waham się napisać: wyjątkowo obrzydliwa opinia, która wprost sugeruje, że dzieci np. dręczone przez rówieśników są nienormalne. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Problem z lekcjami po nieobecności 22.03.26, 22:27 Albo dzieci, które cierpią na fobię społeczną. Rodzice są "normalni" i nie cierpią, a dzieci cierpią. Albo dzieci są biedne i rodziców nie stać na kupno smartfona. Albo wolą rodzice 800+ wydać na rower zamiast na smartfona. Albo dzieci, które mają jakąś deformację twarzy i mówią niewyraźnie, one też nie mają swojej paczki, bo trudno się dogadać z kimś, kto mówi niewyraźnie i czasami ślina mu z ust wycieka. Albo dzieci, które nie godzą się na przemocowe relacje stosowane przez większość wobec jakiejś jednostki, więc nie uczestniczą w życiu klasowym. Itd. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 07:09 jakornelia12345 napisała: > Jakoś normalne dzieci normalne dzieci normalnych ludzi nie mają problemów z rel > acjami. Powiedz to wprost dzieciom nieneuronormatywnym, że są nienormalnymi książętami swoich nienormalnych rodziców 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 07:37 > Jakoś normalne dzieci normalne dzieci normalnych ludzi nie mają problemów z relacjami. Udław się swoją normalnością. Która oznacza zero zrozumienia dla sytuacji innej niż idealna własna. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 08:04 Odpowiadam: nie piszę o osobach ze spektrum autyzmu, tylko o księżniczkach i książętach walniętych rodziców. Bo i takie się w szkole zdarzały. Zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
jakornelia12345 Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 08:23 A ponieważ jestem wredną osobą, co już zostało mi zarzucone, a do tego pamiętliwą, to przytoczę historyjkę, jak została potrakowana moja córka. Otóż na okrągłe 10 urodziny postanowiliśmy zrobić wypasistą imprezę, dwudniową. Jeden dzień - rodzina, drugi dzien - cała klasa. Mamy odpowiednią przestrzeń. Młoda osobiście pisała zaproszenia dla koleżanek i kolegów. Większość przyszła i się bawiła. Wśród nich była osoba specyficzna, teraz już wiem, że prawdopodobnie ze spektrum. Natomiast od takiej księżniczuni, która uważała się za bóg wie co i jej przydup...sek usłyszała, że one nie będą przychodzić do byle kogo, bo to poniżej ich godności. Więc tyle o poniżaniu dziecka przez kolegów. Walnięci rodzice to walnięte dzieci, przekonywane przez nich o swojej księciuniowości. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Problem z lekcjami po nieobecności 23.03.26, 16:37 angazetka napisała: > > Jakoś normalne dzieci normalne dzieci normalnych ludzi nie mają problemów > z relacjami. > > Udław się swoją normalnością. Która oznacza zero zrozumienia dla sytuacji innej > niż idealna własna. Jeśli ktoś oczekuje specjalnego traktowania i zrozumienia dla sytuacji innej niż normalna (taaaaak, co jest normalne, a co nie jest, bla bla) to należy najpierw to wyartykułować albo zadbać, żeby inne osoby o tym wiedziały, a nie wyskakiwać z "udław się", swoją drogą niezwykle przyjaznym jak na osobę wymagającą zrozumienia Odpowiedz Link Zgłoś