Dodaj do ulubionych

Dziecko-niedziecko

17.04.26, 16:44
tytuł wyjaśnia sprawę...ale opowiem wam

wczoraj do gabinetu przyszła pacjentka, sama - pierwszorazowa, wizyta prywatna - z wózkiem, takim głębokim dla niemowlaka, bywa to rzadko, ale wówczas kóraś z asystentek pomoże, ogarnie..
tym razem też asystentka pomogła wjechac z wózkiem, dziecko spało, jak powiedziała matka.
pacjentka przyszła z rozszczelnieniem korony, wiec to procedura dłuższa, dlatego pytam, czy robimy dziś, TAK ROBIMY, MAŁA BEDZIE SPAĆ
rtg, itd...wiec czas mija, w wozku cisza, asystentka zerka do wozka i widzę szok w jej oczach, okazlo sie, że to lalka reborn
trochę się wkurzyłam, ze pacjentka w swoje fantazje wplata pracę innych osób, nie skomentowałam tego, ale pani zapisała się na kolejną wizytę i nie chcę aby asystentka uczestniczyła w tym cyrku
czy wypada zaproponować aby wozek został w poczekalni?
Obserwuj wątek
    • homohominilupus Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 16:53
      Oesu....

      Nie wiem, chyba nie wypada

      Oesu...
    • alicia033 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 16:55
      A czy ten wózek w gabinecie jakoś przeszkadza w pracy? Bo jak nie, to odpowiedź na twoje pytanie u mnie brzmi: nie, nie wypada. Natomiast jeżeli przeszkadza, to odpowiedź brzmi: tak, wypada. Ale nie z uwagi na rodzaj lokatora w wózku a przeszkadzanie w pracy. Btw. wolałabym pracować z lalką pod bokiem, niż z prawdziwym dzieckiem, przynajmniej wiadomo, że można się nie stresować, że przeszkodzi w pracy.
    • iwoniaw Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 16:55
      A właściwie w czym przeszkadza ten wózek, skoro jest dopuszczalne wprowadzenie do gabinetu wózka z dzieckiem? Przynajmniej wiadomo, że lalka nie bedzie wymagala interakcji, a pacjentka będzie spokojna. Nie komentowałabym tego w ogóle nie będąc psychiatrą, asystentka rozumiem normatywna umyslowo i psychicznie, wiec po przypomnieniu, ze to ta pacjentka z wózkiem chyba potrafi zachować spokój i skupic sie na pracy, nie boi się lalek?
    • alexis1121 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:03
      Grałabym w jej grę i nie udowadniała na siłę, że w wózku jest lalka, a nie dziecko.
    • alpepe Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:06
      No to musisz działać jak biskup: księżę proboszczu, proszę przygotować kota do komunii.
      Nie chciałaś zajrzeć rebornowi do paszczy i sprawdzić, czy nie trzeba już czegoś zalakować?
      • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:11
        w tym wypadku to mogłam zdiagnozowac tylko całkwita agenezję
    • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:07
      nikt nie wyprosi pacjenta z niemowlakiem, bo to zwykle wizyta konieczna, pacjent bólowy, i wszyscy starają sie pomóc

      tutaj nie było to jakoś szczegolnie kłopotliwe, w zasadzie w ogóle nie przeszkadzał wózek z lalką, tylko dlaczego mamy grać w teatrze tej pani?
      następny moze byc pacjent uważający się za królika i wszyscy mamy kicać?
      • iwoniaw Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:11
        mabel_mora napisała:

        > tutaj nie było to jakoś szczegolnie kłopotliwe, w zasadzie w ogóle nie przeszka
        > dzał wózek z lalką, tylko dlaczego mamy grać w teatrze tej pani?

        Co na tym tracicie?


        > następny moze byc pacjent uważający się za królika i wszyscy mamy kicać?

        Nie, skąd w ogóle ten pomysł? Wtedy możecie odesłać do weta, bo przeciez jestescie przychodnią tylko dla ludzi chyba?
        • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:13
          ....zdrowy rozsądek?
          • iwoniaw Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:19
            mabel_mora napisała:

            > ....zdrowy rozsądek?

            Wy tracicie zdrowy rozsądek, bo nie próbujecie triggerowac pacjentki, która ewidentnie ma jakiś problem (byc moze, jak zauważa słusznie alpepe, calkiem poważną traumę), o której nie wiecie, czy sie leczy, czy jej zachowanie jest wynikiem zaostrzenia czy przeciwnie - wyciszania niepożądanych zachowań? I musicie, bo się udusicie, korygować coś, co nie przeszkadza wam w pracy, bo "kto to widział, pani, takie rzeczy" czy co? No przyznam, ze nie rozumiem, o co wam chodzi. Rozumiem, ze w pierwszej chwili sie zdziwiliscie, ze to lalka - ale reszta historii?
            • yenna_m Re: Dziecko-niedziecko 19.04.26, 15:54
              Cieszę sie, ze jestes cala i zdrowa.
              Straszne plotki krążyły na privach.
      • alpepe Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:11
        Nie, ale możesz przegryźć marchewkę. To może być kobieta po stracie dziecka, która w ten sposób usiłuje się utrzymać na powierzchni.
        • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:14
          pacjentka rocznik 1972
          • alpepe Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:28
            Może ma przedłużoną żałobę.
          • kanna Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 21:34
            Więc na bank ma traumę związaną z dentystami ... chyba lepiej, żeby lalkę wsparcia emocjonalnego przywiozła, niż zwierzę typu York.

            W innej branży robię, ale coraz więcej mam pacjentów z psami. "Nie lubi sama w domu zostawać". Taa... mi zwierzaki nie przeszkadzają, ale wiadomo, ze to człowiek potrzebuje zabezpieczenia emocjonalnego.
            • kanna Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 09:59
              Btw, jak kobieta ma 55 lat, to Cię nie zadziwia, że przywozi swojego niemowlaka?
      • memphis90 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:12
        >tylko dlaczego mamy grać w teatrze tej pani?
        Bo albo jest się profesjonalistą, albo nie... Więc albo się dziamga brednie o "teatrzykach" i "uważaniu się za królika" albo ma wiedze, że istnieją różne zaburzenia psychiczne i niekoniecznie pomoc dentystyczna jest osobą, która powinna dyskutować z niegroźnymi urojeniami czy depresją.
      • bi_scotti Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:13
        mabel_mora napisała:

        > następny moze byc pacjent uważający się za królika i wszyscy mamy kicać?

        Demagogia suspicious
        Skoro jako dentist musisz sobie radzic z pacjentami, ktorzy np. nie przelkneli ostatniego gryzu jajecznicy ze szczypiorkiem & przyszli do Ciebie nieumywszy/nieprzeplukawszy ust koralowych, to honestly - wozek z lalka to really maly pikus. W nic nie musisz grac - Ty robisz swoje a wozek stoi i czeka na koniec Twojej roboty. Simple. Life.
        • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:17
          to częste: wizyta godz. 14..."a pani nie myła zębów?" myłam rano...
          • alpepe Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:30
            U ciebie w toalecie są szczoteczki jednorazowe, pasta i płukanka?
            Ja się spotkałam u dentystów, nie, żebym musiała, ale wiem na pewno, że u córki ortodontki widziałam, ale tam jest głównie młodzież szkolna pacjenctwem.
            • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:33
              w gabinecie - jak najbardziej
              w poradni akademickoej - nie, tam nawet odświeżacz ktoś ukradł big_grin
        • bezmiesny_jez Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 08:33
          Ona nie jest dentist, tylko jakąś asystentką. Wyraźnie z kompleksami na temat tego, ze nie jest jednak dentist.
      • asia.sthm Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:02
        > następny moze byc pacjent uważający się za królika i wszyscy mamy kicać?

        I marchewki chrupać.
        Z twojà logikà to ja się boję polemizować, no ale im głupszy wàyek to ładniej zażre.

        A serio, to ja bym do takiej dentystki w życiu nie poszła. Oschła, bezwzględna i pozbawiona współczucia.
      • szarmszejk123 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:28
        Nie musisz, ale tak po ludzku, nie wiedząc, jaki jest powód lalki w wózku, która generalnie nie przeszkadza, dlaczego nie możecie się nagiąć i tego wózka " popilnowac"? W pracy wam nie przeszkodzi.
        • 35wcieniu Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:40
          Pracowałam jako higienistka, krótko ale jednak, i nawet w tej krótkiej pracy się spotkałam z różnymi dziwnymi sytuacjami, ale nigdy nikt z personelu ich nie komentował.
          Wątek jest obliczony na gownoburzę. Każdy praktykujący lekarz wie że trafiają się pacjenci zupełnie odklejeni albo po prostu chorzy psychicznie, w tym dzieci i nie jest jego rolą to komentować ani reagować, dopóki nie przeszkadza to w leczeniu zębów- a tu nie przeszkadza.
      • beata985 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 19:16
        Ale jakie grać?
        Wy robicie swoją robotę...co was interesuje zawartość wózka? Kazał ktoś karmić czy pieluchy zmienic w międzyczasie?
      • mikams75 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 19:43
        ale dlaczego uwazasz, ze macie grac w teatrze? Pani przychodzi z wozkiem, stawia go w rogu, wy ignorujecie wozek, nie pdoejmujecie tematu czy w nim dziecko spi czy nie. Rownie dobrze moglby przyjsc ktos z wozkiem wyladowanym zakupami i tez z uprzejmosci bys przytrzymala drzwi, zeby pacjentka mogla wjechac i postawic gdzies z boku bez wnikania czy ma kalafiory czy ziemniaki.
        Jak przyjdzie pacjent uwazajacy sie za krolika, to nie ty masz kicac tylko pacjent. I jeszcze na powaznie mozesz mu chrupanie marchwi zalecic, powinno mu sie spodobac.
      • miss.dronio77 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 21:52
        >następny moze byc pacjent uważający się za królika i wszyscy mamy kicać?

        Zupełnie chybiona analogia. W tej analogii kicałaby tylko ona i zupełnie nie rozumiem, w czym JEJ kicanie ci przeszkadza?
      • pani_tau Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 22:07
        mabel_mora napisała:


        > tutaj nie było to jakoś szczegolnie kłopotliwe, w zasadzie w ogóle nie przeszka
        > dzał wózek z lalką, tylko dlaczego mamy grać w teatrze tej pani?
        > następny moze byc pacjent uważający się za królika i wszyscy mamy kicać?

        Koniecznie pokaż jej, kto tu rządzi.

        Co do królika, to twoja logika idealnie pokrywa się z logiką mojej kuzynki, która na luźną uwagę swojej córki "Chciałabym obciąć włosy" wrzasnela "I nie myj się!".

    • mama-ola Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:42
      > trochę się wkurzyłam, ze pacjentka w swoje fantazje wplata pracę innych osób,

      A w jaki sposób wplotła? Postawiła wózek, którym nie trzeba było się zajmować, bo lokator nie płakał.
      Asystentka do dziecka zajrzała z własnej inicjatywy. Pracy jej to nie przysporzyło.

      No chyba że miała iść wcześniej do domu, a została ze względu na dziecko - to wtedy faktycznie wplotła.
      Tylko czy była tego świadoma? (że ktoś został dłużej z jej powodu)
      • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:55
        przytrzymała jej drzwi, przesunela krzesło, zadbała o komfort dla wózka, była gotowa pomóc przy dziecku, nic wielkiego, ale nie musiała tego robić dla lalki w wozku
        • azalee Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:57
          No wiec przy nastepnej wizycie ograniczy sie do przytrzymania drzwi i przesuniecia krzesla.
        • bene_gesserit Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:02
          ...ale korona jej z głowy przy tym nie spadła. Całkiem mozliwe, że ta pani w swojej głowie jest matką. Tj lalki, swojego zmarłego dziecka albo dziecka, które się nigdy nie urodziło. Co wam do tego?
        • mikams75 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 19:45
          ok, byla uprzejma i tyle. Nastepnym razem juz bedzie wiedziec, ze nie trzeba oferowac pomocy przy dziecku. Rozumiem zaskoczenie ale nie ma co robic dramatu.
        • beata985 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 20:25
          mabel_mora napisała:

          > przytrzymała jej drzwi, przesunela krzesło, zadbała o komfort dla wózka, była
          > gotowa pomóc przy dziecku, nic wielkiego
          Byla uprzejma i pomocna, każdy by tak postąpił


          , ale nie musiała tego robić dla lalki
          > w wozku

          Nie musiała i nawet nie byla o to poproszona...wręcz pacjentka zapewniała, ze córka śpi i się nie obudzi/ płakać nie będzie..

          To po co tam asystentka zaglądała...ciekawość pierwszy stopień do piekła
        • la_felicja Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 11:59
          mabel_mora napisała:

          > przytrzymała jej drzwi, przesunela krzesło, zadbała o komfort dla wózka, była
          > gotowa pomóc przy dziecku, nic wielkiego, ale nie musiała tego robić dla lalki
          > w wozku

          I nie musiała się po tym wszystkim położyć na pół godziny? Bohaterka...

          A jakby wszedł pacjent z wielką walizą, to nie przytrzymałaby mu drzwi? Przecież to zwykły ludzki odruch.
          Powinnyście obie odetchnąć z ulgą, że w wózku jest lalka, a nie dziecko - mogłaś się skupić na zabiegu, bez myśłi z tyłu głowy, że to dziecko w każdej chwili może się obudzić i zacząć płakać.
          A pacjentka była bardziej zrelaksowana, niż gdyby miała się martwić, że ktoś może w każdej chwili ukraść jej ten wózek z poczekalni
    • furiatka_wariatka Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 17:47
      A cóż to za wielka pracę musiała wykonać owa asystentka przy lalce? Musiała ja przewijac, karmić mlekiem czy co niby robić? Z punktu widzenia asystentki to chyba lepiej,że przyszła z lalka a nie prawdziwym niemowlakiem? Może kobieta straciła dziecko i tak przeżywa żałobę, więc żadna to dla niej zabawa.
    • afro.ninja Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:03
      Liczyłam na chomika w śpioszkach.
      • klementynka1974 Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 00:17
        ja na pieska
        • memphis90 Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 07:03
          Nie możesz pisać „na pieska” bez oznaczania [18+]! To może przeczytać jakiś nastolatek!
          • trampki-w-kwiatki Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 08:05
            🤣
    • afro.ninja Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:05
      Przecież asystentka musi podawać sprzęt, zeby bylo sterylnie, a ty jej chcesz cyrku.oszczedzic? Za co ta babka z reporter płaci?
    • cegehana Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:19
      Tak na serio mniej szokuje mnie lalka w wózku niż pomysł, żeby asystentka stomatologiczna ogarniała niemowlaka w czasie, gdy pacjentka ma zabieg. Serio, to się praktykuje?
      • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:27
        asystentek jest więcej, nie zawsze prcujemy na 4 ręce, często robi tylko zmianę i ogarnia papiery i komp
        • cegehana Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:33
          I to zgodne z BHP?
          • 35wcieniu Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:41
            Zgodne, czemu nie. W ogóle nie ma obowiązku pracy z asystentką.
            • afro.ninja Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 19:07
              A powinno.
      • mikams75 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 19:53
        iles lat temu sie praktykowalo i jestem za to wdzieczna, raz musialam skorzystac, bo sie dziecko zbudzilo, asystentka chwilke zagadala, pomachala zabawka, dziecko mnie widzialo, spokojnie dokonczono zabieg.
        • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 20:44
          tak się nadal robi, kiedyś dziecku tak sie spodobało, że oddane na ręce mamy darło się i wyciągało rączki do asystentki
    • pytajacakinga Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:24
      Myślałam że miała pieska który zrobił dihad a taka lalka co wam przeszkadza, ja bym robiła swoje najwyżej bym po cichu współczuła babce że ma takie problemy w głowie.
    • szarmszejk123 Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:25
      Nie.
      Mnie by ulżyło, że to nie jest prawdziwy niemowlak który może zacząć się drżeć i trzeba będzie przerwać robotę w połowie... Bo wyobrażam sobie, że byłoby to problematyczne :p
    • mabel_mora Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 18:34
      ....a przy okazji - bo własnie mi sie przypomniał niemiecki dokument Im Keller, tam też był wątek z lalką reborn

      tego samego rezysera co trylogia Raj: mIłośc....itd...swietny dokument o dziwactwach i obsesjach
    • niemcyy Re: Dziecko-niedziecko 17.04.26, 21:59
      Niezła pacjentka.
      Ciesz się, że jej problemy psychiczne ograniczają się do lalki i nie włożyła do wózka sprzętu generującego bobasowe odgłosy.
      Ewentualnie następnym razem możesz jej powiedzieć, że nie masz wolnych terminów i odezwiesz się, jak będziesz miała.
      • bezmiesny_jez Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 08:37
        Ale przecież ona nie jest lekarką, ma tam do gadania tyle co Anna na psychiatrii.
      • la_felicja Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 12:01
        Naprawdę? Pozbyć się pacjentki tylko dlatego, że przyprowadziła do gabinetu wózek?
    • andaba Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 08:09
      No ale w jaką grę, czy ona wam każe bawić tę lalkę?
      Nie wiem co ci przeszkadza, chyba że boisz się że jest niezrównoważona psychicznie i będzie agresywna, ale chyba nic na to nie wskazuje? Każdy może być, taki bez lalki też.
    • bujakajamajka Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 08:23
      Ciesz się, że nie przyjechała z psieckiem lub kocórką w wózku, jak to niektórzy mają obecnie w zwyczaju.
      • mama-ola Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 11:59
        bujakajamajka napisała:

        > Ciesz się, że nie przyjechała z psieckiem lub kocórką w wózku, jak to niektórzy
        > mają obecnie w zwyczaju.

        Naprawdę jest takie zjawisko? Częste?
      • angazetka Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 12:42
        Ile takich osób spotkałaś?
    • m_incubo Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 09:37
      itd...wiec czas mija, w wozku cisza, asystentka zerka do wozka i widzę szok w jej oczach, okazlo sie, że to lalka reborn

      Uff. Szczerze mówiąc, spodziewałam się, że to jakaś wariatka z psieckiem.
    • m_incubo Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 09:42
      A całkiem serio, zignorowałabym całkowicie. Niech wózkowa przychodzi z lalką, jeśli chce, asystentka naprawdę nie musi przy niej stać i grzechotać, stwarzasz problem, gdzie go (jeszcze) nie ma.
      Dopóki babka nie wstaje z fotela, żeby lalkę przewinąć czy nakarmić, to miałabym jej reborna centralnie w de.
    • marzenka12 Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 10:06
      zjedz rano grochówkę albo brukselkę i jak przyjdzie znow z wózkiem, a tobie sie przytrafi akurat prukniecie, to powiedz "ojej chyba pieluszka pełna, zrobimy przerwę na przewiniecie". A potem koniecznie wroc i nam zrelacjonuj co kobita zrobiła big_grin

      a tak serio to nie wiem, moze zaburzona, moze sobie leczy jakies traumy a moze jest influenserką a to kolejne idiotyczne instagramowe wyzwanie
    • aguar Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 12:39
      Mi by raczej przeszkadzało ładowanie się do gabinetu z prawdziwym dzieckiem. Akurat będzie spało!
      Owszem, też potrzebowałam wizyt u dentysty krótko po porodzie, ale jednak przychodziłam tam z jeszcze jedną osobą dorosłą, która zostawała z dzieckiem w poczekalni.
      A taki "gadżet", to o ile gabinet nie ciasny, nie będzie przeszkadzał.
    • kaki11 Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 12:50
      No ja bym się martwiła o stan psychiczny tej pani. Tylko, że brak leczenia dentystycznego nie pomoże, a lalka w wózku wcale nie przeszkadza bardziej niż dziecko w wózku, potencjalnie raczej mniej (ona się na pewno nie obudzi), więc chyba sensowniej zrobić wizytę niż ingerować.
    • kk345 Re: Dziecko-niedziecko 18.04.26, 19:16
      Forum zgodne, jak rzadko. Super!
    • yenna_m Re: Dziecko-niedziecko 19.04.26, 15:55
      Myślę, że warto taktownie przymknąć oko na postępowanie pacjentki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka