Dodaj do ulubionych

sypię się

23.04.26, 09:00
50 lat, wciąż miesiączkuję ale perimeno w trakcie (badania hormonów wykazały), od 2 tyg zwiększona dawka antydepresantów.
- brak energii, ciągłe zmęczenie mimo że biorę żelazo (mam zawsze niski poziom ferrytyny i niskie/średnie ciśnienie)
- tycie, apetyt na słodycze
- częste bóle głowy, ostatnio budzą mnie w nocy.

do jakiego lekarza się udać? jakie badania zrobić?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 09:03
      A te objawy to nie z powodu zwiękzenia dawki antydepresantów?
      • lauren6 Re: sypię się 23.04.26, 09:14
        Przyczynę tycia zawsze warto sprawdzić. Z własnych doświadczeń wiem, że lekarze lubią ignorować takie sygnały: ŻM i schudniesz. Tymczasem przyczyny wzrostu wagi mogą być różne i ZAWSZE warto je wykluczyć.
        • raczek47 Re: sypię się 23.04.26, 09:16
          Jeśli je więcej słodyczy, to tyje. Brak energii wynika że zaburzonego rytmu snu, organizm rozregulowany, stąd również ochota na słodycze.
          • swiezynka77 Re: sypię się 23.04.26, 09:21
            śpię łącznie dużo, ponad 8h
            co do tycia to całe życie kontroluję wagę żeby utrzymać ją w normie więc nie jest to dla mnie nowość. niestety ostatnio sprawdzone sposoby nie działają.
            • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 09:24
              Masz zmiany hormonalne, zmienia się metabolozm tłuszczów i glukozy. Plus, może ta zwiększona dawka leku?
              • swiezynka77 Re: sypię się 23.04.26, 09:58
                lek nie powinien powodować tycia, na początku brania nawet zmniejszył się apetyt ale już tak nie działa
                • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 11:26
                  swiezynka77 napisał:

                  > lek nie powinien powodować tycia, na początku brania nawet zmniejszył się apety
                  > t ale już tak nie działa

                  Wiele leków antydepresyjnych pobudza apetyt.
                  • jeste_m_sobie Re: sypię się 23.04.26, 18:42
                    Oprócz tego mogą wpływać niekorzystnie na metabolizm. Oba efekty często się sumują.
                • niemcyy Re: sypię się 23.04.26, 20:36
                  Skoro zaczęłaś jeść więcej słodyczy- szacun, że się przyznałaś zamiast pociskać, że dodatkowo zjadasz dziennie pęczek rzodkiewek- to nie lek powoduje tycie, tylko kalorie, które zjadasz dodatkowo, jeśli zwiększony ruch nie jest rzędu pół godzinny b i e g u dziennie co drugi dzień.
          • 18lipcowa3 Re: sypię się 23.04.26, 09:38
            Oczywiście ze tak. Tycie jest tylko z jednego powodu.
          • tania.dorada Re: sypię się 23.04.26, 20:23
            Jeśli bierze antydepresanty, to może zatrzymywać więcej wody.
        • ritual2019 Re: sypię się 23.04.26, 09:46
          Tycie wszak nigdy nie jest wynikiem diety
          • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 09:51
            Jeżeli diety nie zmieniła i w krótkim czasie przybrał dużego warto to sprawdzić. Tak samo jak nagły spadek masy ciała
            • marta.graca Re: sypię się 23.04.26, 10:10
              Skoro pisze o apetycie na słodycze, to może po prostu więcej ich jadła?
              • swiezynka77 Re: sypię się 23.04.26, 10:25
                owszem, per saldo pewnie jem za dużo. problem w tym że nie mogę się powstrzymać.
                ruch mam, ostatnio nawet więcej niż zwykle co też wpływa na apetyt.
                • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 10:28
                  Ale jako „nie możesz się powstrzymać”? Nie umiesz świadomie podjąć decyzji „nie robię tego bo mi to szkodzi”? Może po prostu zero słodyczy w domu
                  • angazetka Re: sypię się 23.04.26, 10:44
                    Gdyby to tak działało, nie byłoby nałogów.
                  • trampki-w-kwiatki Re: sypię się 23.04.26, 10:49
                    Myślę, że ma ataki głodu po prostu. Ja mam wywalony w kosmos kortyzol, przez co miewam takie ataki na słodkie, podczas których czuję, że jak nie zeżrę zaraz jeżyka albo lodów to nie dam rady, po prostu nie mogę się skupić, nie mogę wykonać mojej pracy, jak narkoman. Tak to działa. Żaden brak w domu nie załatwi sprawy, po prostu nie zrobię kroku dalej, wychodzę z biura, idę po lody, wracam do biura.
                    • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 10:51
                      No dobra, narkomani się leczą. To się jako leczy?
                      • trampki-w-kwiatki Re: sypię się 23.04.26, 12:07
                        analoga_niet napisała:

                        > No dobra, narkomani się leczą. To się jako leczy?
                        >

                        No i mnie to jest kwestia nowotworu, który wywołuje taki efekt. U kogoś innego może być inny powód, różnie bywa. I nie zawsze leczenie jest takie proste.
                        • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 12:45
                          To dobrze że znasz przyczynę i masz to pod kontrolą lekarza
                        • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 12:48
                          trampki-w-kwiatki napisała:


                          >
                          > No i mnie to jest kwestia nowotworu, który wywołuje taki efekt.

                          Co?! Ty masz nowotwór??
                          • trampki-w-kwiatki Re: sypię się 23.04.26, 13:17
                            No niestety tak. Mam też dużą wiarę w to, że jest to wróg niezagrażający mojemu życiu, więc możemy uspokoić tę interpunkcję 🙂
                            • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 13:20
                              Okkk, dobrze, zdrówka!
                            • homohominilupus Re: sypię się 23.04.26, 14:10
                              O rany, zdrowia trampek!
                  • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 11:29
                    analoga_niet napisała:

                    > Ale jako „nie możesz się powstrzymać”? Nie umiesz świadomie podjąć decyzji „nie
                    > robię tego bo mi to szkodzi”? Może po prostu zero słodyczy w domu
                    >


                    Jezu, gruu, tak to.
                    Zwyczajnie, homo sapiensom zdarza się że nie mogą się od czegoś tam powstrzymać. Może to błąd ewolucji, nie wiem.
                    • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:37
                      Jak nic bezstresowe wychowanie 😀 (musialam,..)
                      • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 11:38
                        analoga_niet napisała:

                        > Jak nic bezstresowe wychowanie 😀 (musialam,..)
                        >

                        Ahhhahaa, nobig_grin
                      • swiezynka77 Re: sypię się 23.04.26, 11:42
                        moje wychowanie było dalekie od bezstresowego. przeciwnie, mam tendencję do pocieszania się jedzeniem.
                        • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:44
                          To był żart, jakbyś nie zauważyła. Odnoszący się do tego że niektórzy każde zachowanie impulsywne u dziecka tak kwitują.
                          • swiezynka77 Re: sypię się 23.04.26, 11:48
                            nie zauważyłam a nastrój mi zjechał jeszcze bardziej od tych uwag.
                            całe życie się kontroluję żeby utrzymać wagę w normie, nigdy nie miałam promocji "jem wszystko a nie tyję". obecnie już nie mam siły się kontrolować
                            • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:51
                              Na wypadek braku czytelności była tam emotka. I było to naśmiewanie się z autorek tych głupich komentarzy a nie z Ciebie.
                        • partytura2026 Re: sypię się 23.04.26, 13:23
                          Cukier uzależnia tak samo, jak alkohol.
                          • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 13:26
                            partytura2026 napisała:

                            > Cukier uzależnia tak samo, jak alkohol.


                            No nie, to nieprawda.
                            • partytura2026 Re: sypię się 23.04.26, 13:47
                              Stymuluje wydzielanie dopaminy i endorfin.
                              Bardzo często ludzie, którzy znajdują sobie wystarczająco dużo siły woli, żeby sobie zrobić detoks na jakiś czas, później już nigdy nie wracają do słodzenia kawy czy herbaty.
                              Jak widzę ile ludzie potrafią łyżeczek wrzucić do napoju, to mnie mdli.
                              Kwestia obniżenia tolerancji. Oni już nie czują słodkiego i im nie wystarcza.
                              Jak to nie jest jeden z mechanizow uzależnienia, to co to wg ciebie jest?
                              • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 13:52
                                To samo masz ze wszystkim, na przykład z przyprawami. Jak je
                              • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 15:31
                                Dopamina i przyzwyczajenie to jeszcze nie uzależnienie. Gdyby było inaczej, nfz leczyłby "cukroholizm", a ZUS przyznawałby renty.
                                • tania.dorada Re: sypię się 23.04.26, 20:35
                                  primula.alpicola napisała:

                                  > Dopamina i przyzwyczajenie to jeszcze nie uzależnienie. Gdyby było inaczej, nfz
                                  > leczyłby "cukroholizm", a ZUS przyznawałby renty.

                                  E nie. To znaczy, owszem, hormon/neuroprzekaźnik to nie to samo co zachowanie/choroba, ale one są bezpośrednio związane. Nie chce mi się wdawać w szczegóły, ale jak jesteś zainteresowana zweryfikowaniem tego, to jest książka o uzależnieniach tłumacząca te mechanizmy "Dopamine Nation", napisana przez psychiatrkę, która leczy uzależnienia (Annę Lembke).

                                  Co do logiki "gdyby było inaczej, ZUS przyznawałby renty" - są uzależnienia psychiczne i fizyczne, alkohol jest fizyczny, można człowiekowi przetoczyć krew, wymienić wątrobę, odciąć od alkoholu, słodycze tak nie działają. Gdyby ZUS przyznawał renty na każde uzależnienie, można by było dostać rentę na uzależnienie od hazardu, jedzenia, seksu lub gier.
                                  • primula.alpicola Re: sypię się 23.04.26, 20:43
                                    No otóż to. Jednak to INNY rodzaj uzależnienia
                                • thank_you Re: sypię się 23.04.26, 20:56
                                  A na jakie uzależnienia ZUS przyznaje renty?
                                  • marta.graca Re: sypię się 23.04.26, 21:05
                                    Na żadne.
                  • jakis.login Re: sypię się 23.04.26, 11:46
                    analoga_niet napisała:

                    > Ale jako „nie możesz się powstrzymać”? Nie umiesz świadomie podjąć decyzji „nie
                    > robię tego bo mi to szkodzi”?

                    Zdumiewające słowa ze strony osoby, która ma za sobą historię zaburzeń odżywiania. Jak to nie mogłaś się powstrzymać? Nie umiałaś świadomie podjąć decyzji?
                    • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:48
                      Jak sama zauważyłaś był to stan chorobowy i byłam poddana leczeniu. Dlatego jak ktoś u siebie stwierdza objawy chorobowe to może też powinien
                      • jakis.login Re: sypię się 23.04.26, 11:54
                        analoga_niet napisała:

                        > Dlatego jak ktoś u siebie stwierdza objawy chorobowe to może też powinien

                        Dziękujemy, kapitanie Obwiesiu, całe szczęście autorka wątku z tych bystrzejszych i w poście startowym pyta: "do jakiego lekarza się udać? jakie badania zrobić?".
                        • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:55
                          To raczej wymaga terapeuty a nie lekarza
                      • angazetka Re: sypię się 23.04.26, 11:55
                        Nie sugerujesz leczenia, tylko "przestań i już".
                        • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:55
                          A jak nie może przestać to terapia
                          • trampki-w-kwiatki Re: sypię się 23.04.26, 12:10
                            analoga_niet napisała:

                            > A jak nie może przestać to terapia
                            >

                            Przyczyny mogą być głęboko ukryte. Ja też myślałam, że to kwestia kompulsywności, że to jakiś behawioralny nawyk, dopóki nie wyszedł mi syf w rezonansie. Całe lata lekarze mówili "to kwestia powstrzymania się". Aż w końcu po nitce do kłębka, przy okazji diagnostyki czegoś zupełnie innego, natrafiłam na prawdopodobne przyczyny obiektywne swoich ataków na cukier.
                            • infinitypool Re: sypię się 23.04.26, 12:54
                              trampki-w-kwiatki napisała:

                              > analoga_niet napisała:
                              >
                              > > A jak nie może przestać to terapia
                              > >
                              >
                              > Przyczyny mogą być głęboko ukryte. Ja też myślałam, że to kwestia kompulsywnośc
                              > i, że to jakiś behawioralny nawyk, dopóki nie wyszedł mi syf w rezonansie.

                              Czy moglabys napisac cos wiecej? Moze wiedza w ktora strone pokierowac diagnostyke sie przyda tym z nas ktore walcza z napadami glodu na slodycze
                              • trampki-w-kwiatki Re: sypię się 23.04.26, 13:00
                                U mnie wskazówki do źródła problemu wyszły przy MRI głowy, potem dalsza diagnostyka i tak znalazłam najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie. Ale ja zdiagnozowałam coś zupełnie innego, badałam przyczyny moich migren, reszta zaczęła wyłazić "przy okazji".
                              • alpepe Re: sypię się 23.04.26, 15:03
                                A to pewnie proste, wyhodowała dwa żołądki na ciasto, zamiast jak wszyscy Polacy, jeden big_grin
                            • alex.vause.is.back Re: sypię się 23.04.26, 13:43
                              tak samo myślałam, że to behawioralne i dawałam się gnoić takimi "dobrymi radami," a na ataki głodu i zjazdy cukru pomogła mi dopiero metformina ze wskazań lekarskich.
                              Już nie będę pisać, ile lat biczowalam się wewnętrznie i jak to na mnie wpływało.
                              • alex.vause.is.back Re: sypię się 23.04.26, 13:49
                                co do przyczyn - ciąża najprawdopodobniej załatwiła mi zdrowie, nigdy wcześniej nie miałam tak dzikiego głodu ani pędu do słodyczy. lubiłam zjeść, ale jestem wysoka i najwięcej ważyłam 62 kg przy 175 cm tuż przed samą ciążą.
                                zawsze jednak źle mi robił brak sztywnych godzin posiłków, brak spokoju, pośpiech i konieczność zjedzenia obiadu po 14-15.
                          • homohominilupus Re: sypię się 23.04.26, 12:16
                            Druga lipowa normalnie 🤦‍♀️
                            Gru, jak juz koniecznie musisz odreagować wszystkie bęcki jakie tu dostałaś to skup sie moze na nickach ktore ci dosrywaly a nie kąsasz jak wściekła kogo sie nawinie
                            • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 12:46
                              Czekaj, bo teraz nie wiem czy Ty mnie zniesławiłaś porównaniem do Lipcowej, znieważyłaś, naruszyłaś moje dobra osobiste czy prawo do prywatności. Odpisze po konsultacji z prawnikiem
                      • tania.dorada Re: sypię się 23.04.26, 20:38
                        analoga_niet napisała:

                        > Jak sama zauważyłaś był to stan chorobowy i byłam poddana leczeniu. Dlatego jak
                        > ktoś u siebie stwierdza objawy chorobowe to może też powinien
                        >
                        To cudownie, ale wiele osób z zaburzeniami odżywiania jak najbardziej udaje się do lekarza, poddaje się leczeniu, a i tak umiera, co byś im powiedziała?
                        • niemcyy Re: sypię się 23.04.26, 20:56
                          Co to ma wspólnego? Autorka wątku póki co szybko zorientowała się w korelacji, że je więcej słodyczy i tyje i ma zamiar/chce coś z tym zrobić, więc raczej można zakładać, że jest na drodze dobrej, a nie do śmierci.
                  • lauren6 Re: sypię się 23.04.26, 12:58
                    > Ale jako „nie możesz się powstrzymać”? Nie umiesz świadomie podjąć decyzji „nie robię tego bo mi to szkodzi”?

                    Zabawne, że w odnodze o tyciu najwięcej mają do powiedzenia ematku, których ten problem nigdy nie dotyczył.

                    > Może po prostu zero słodyczy w domu

                    To pójdzie je kupić, jak złapie ją cukrowy głód 🙄
                    • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 13:21
                      Cóż, ja muszę żyć z tym że najwięcej do powiedzenia o mojej sytuacji mają wieloletnie szczęśliwe mężatki 😀
                      • alex.vause.is.back Re: sypię się 23.04.26, 13:45
                        a ona też Cię atakowała?
                        czy jej się dostało za te mężatki?
                        zresztą nawet jakby, podejście oko za oko to żadna metoda na dyskusję, tylko raczej powód do wejrzenia w przyczyny swojej agresywnej postawy
                        • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 13:53
                          A ja kogoś zaatakowałam? Akurat oko za oko to najlepsza metoda
                          • alex.vause.is.back Re: sypię się 23.04.26, 14:14
                            patolska taka trochę, no ale jak uważasz, ja tam po prostu niektórych ludzi wykluczam jednostronnie z dyskusji ze sobą. odkąd skończyłam szkołę i wyszłam z narzuconego mi zbiorczego środowiska, to staram się unikać ludzi, którzy by mi mogli psuć życie. nawet bardzo problemową klasę udało mi się komuś innemu wcisnąć, kto twierdził, że mu pasuje użeranie się z uczniami i co to za problem. no to teraz użera się z patusiakami różnych narodowości...
                            • homohominilupus Re: sypię się 23.04.26, 15:39
                              Bardzo jesteś niepoprawna politycznie, zaraz Cię tu naprostują 🤪
                              • alex.vause.is.back Re: sypię się 23.04.26, 20:41
                                Who cares?
                    • nick_z_desperacji2 Re: sypię się 23.04.26, 18:55
                      lauren6 napisała:
                      > Zabawne, że w odnodze o tyciu najwięcej mają do powiedzenia ematku, których ten
                      > problem nigdy nie dotyczył.
                      A jeszcze zabawniejsze, że sama zdrowego podejścia do jedzenia nie miała. "Jak to, nie możesz po prostu..." rzuca osoba, która miał zaburzenia odżywiania. Jakby nie mogła po prostu normalnie jeść 🙄
                  • niemcyy Re: sypię się 23.04.26, 20:40
                    Widocznie nie umie opanować ochoty na słodycze. Na plus, że napisała przytomnie, że właśnie nie umie, bo- jak znowu widać, klasyka w wątkach o chudnięciu albo tyciu- minimum połowa forum nie łączy tycia/nietycia z połykanym jedzeniem.
                    • marta.graca Re: sypię się 23.04.26, 21:04
                      W realu tak samo. Koleżanka z pracy, ma stan przedcukrzycowy, od czego zaczyna dzień? Od chleba z dżemem, czekoladowej muffinki, a w ciągu dnia tiramisu.
        • kamkaklamka Re: sypię się 23.04.26, 11:20
          Ale co sprawdzić tak już jest że w okresie perimenopauzy się tyje, trzeba by się głodzić żeby nie przytyć, śmiech mnie ogarnia jak słyszę że wszystko jest twoja winą coś robisz źle bo ja w życiu byłam po dwóch stronach, w młodości jadłam wszystko w każdej ilości i nie tyłam wszyscy zazdrościli mi figury, na starość jem mało i tyje. Musiałabym jeden posiłek dziennie wciągać albo ciągle posty przerywane i są kobiety które tak żyją ale co to za życie.
          • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:27
            Nagle w okresie perimenopauzy masz zapotrzebowanie kaloryczne dzienne na poziomie 500 kcal?
            • kamkaklamka Re: sypię się 23.04.26, 11:34
              tak tyję z powietrza więc stwierdzam że te wszystkie opinie dobre rady i surowa ocena innych propos wagi potwierdza tylko to że ludzka percepcja konczy się wraz z doświadczeniem, jeśli masz kilkadziesiąt lat ustawienia jem a nie tyje ( tak niektórzy są przekonani że to nie istnieje ale istnieje)przecierasz oczy ze zdumnienia jak ci ludzie żyją? na dietach, tak się męczą z tą walka o wagę, jak to możliwe że są takie problemy, że to ogóle istnieje.
              • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:38
                Co to znaczy „jem a nie tyje”? Każdy je, bo inaczej by umarł. Chodzi o adekwatność jedzenia do spalania. Stąd moje pytanie, czy w perimenopauzie to zapotrzebowanie jest faktycznie na jeden posiłek dziennie? Dorosła kobieta potrzebuje 500 kcal? Czy po prostu nie może żreć jak kulturysta leżąc na kanapie?
                • kamkaklamka Re: sypię się 23.04.26, 11:44
                  Wróć do tego wątku za 10 lat ok? Choć może akurat u ciebie to nie będzie to tak drastyczne doświadczenie, bo ty jesteś chyba osobą która zawsze musiała jakoś walczyć o dobra figurę tzn nie było tak że nie musiałaś nic robić jeść co chcesz nie ćwiczyć żeby dobrze wyglądać.
                  • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 11:46
                    Całe dorosle życie byłam szczupła, pomijając okresy ciąży oczywiście, nie muszę o nic walczyć.
                  • snakelilith Re: sypię się 23.04.26, 15:55
                    kamkaklamka napisała:

                    > Wróć do tego wątku za 10 lat ok? Choć może akurat u ciebie to nie będzie to tak
                    > drastyczne doświadczenie,

                    Oj, jeszcze się może bardzo zdziwić, skoro już teraz w co drugim wątku pisze o "pilnowanie michy". big_grin
                    • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 18:47
                      Nie wiem, co ma mnie zdziwić - że jak będę jeść tyle samo a mniej się ruszać to przytyję? Jest to tak samo zaskakujące, że jak będę wydawać tyle samo a mniej zarabiać to będę mieć mniej kasy 😀
                      • nick_z_desperacji2 Re: sypię się 23.04.26, 18:58
                        Nie. Będziesz jeść tyle samo, ale metabolizm zwolni.
                        • analoga_niet Re: sypię się 23.04.26, 19:04
                          To albo dostosuję podaż do zmienionego zapotrzebowania albo przytyje - nadal nie wiem co ma mnie zaskoczyć
          • andaba Re: sypię się 23.04.26, 11:45
            Są dwie panie.
            Wiek zbliżony, żadna nie ma cukrzycy, żadna nie ma nadmiaru chorób, wyniki ok, obie leżą w łozkach, stan świadomości ok, unieruchomienie spowodowane urazami, z ktorych "nie wyszły". Jako że nie wychodzą i są pod stałym "monitoringiem" wiadomo co i ile przyjmują.
            Pani A jest chuda jak szczapa. Wszystkie posiłki wymiata. Rodzina przychodzi codziennie, przynoszą tony słodyczy, które pani A zjada.
            Pani B zajmuje wszerz całe łóżko. Przy jedzeniu grymasi, to niedobre, to paskudne, tego nie zje. Nikt do niej nie przychodzi, nikt nic nie przynosi.

            Faktycznie MŻ załatwia wszystko jak widać.
            • lauren6 Re: sypię się 23.04.26, 12:59
              Brakuje tylko mądrości typu, że w Oświęcimiu nie było otyłych osób.
              • ritual2019 Re: sypię się 23.04.26, 13:48
                lauren6 napisała:

                > Brakuje tylko mądrości typu, że w Oświęcimiu nie było otyłych osób.

                A byly?
            • thank_you Re: sypię się 23.04.26, 13:14
              Kluczem jest zapotrzebowanie kaloryczne, a ono wcale nie jest identyczne u osób o tych samych parametrach.
              • wapaha Re: sypię się 23.04.26, 18:31
                thank_you napisała:

                > Kluczem jest zapotrzebowanie kaloryczne, a ono wcale nie jest identyczne u osób
                > o tych samych parametrach.

                kluczem jest indywidualizm- każdy organizm jest inną maszyną i każdy funkcjonuje inaczej. I tak gru, można tyc z powietrza. Uczestniczyłam w takim procesie- próbując pomóc na różne sposoby koleżance, która tyła z tygodnia na tydzień. Nawet na wodzie i liściu sałaty raz na dwa dni-i to nie jest metafora. Potem dołozyła do tego ruch-chodziła codziennie po kilka km ( do pracy i z powrotem). I tyła.
                Była osłabiona, załamana i gruba
                ( guz tarczycy)
                • thank_you Re: sypię się 23.04.26, 19:58
                  Jasne, że nie jest, ale pomijając jakiś tam % ludzi z zaburzeniami i w konsekwencji „tyciem z powietrza”, to u ludzi z nieodpowiednimi dietami w przeszłością zachodzą adaptacje metaboliczne i w efekcie mamy osoby o tych samych parametrach, ale te bez historii np.glodowkowej mogą zjeść np. 600 kcal więcej, aby utrzymać te sama masę ciała co osoba po epizodach z odchudzaniem. uncertain
    • lauren6 Re: sypię się 23.04.26, 09:10
      Endokrynolog
    • alpepe Re: sypię się 23.04.26, 09:21
      Do żadnego, kup sobie kozę i z nią zamieszkaj na miesiąc.
      • princesswhitewolf Re: sypię się 23.04.26, 10:34
        Podkresl ze ma z nia spac w jednym pokoju. Bo jesli ona ma duzy dom to sie wycwani moze gdzies na podworku umiescic i ta " terapia" zmieniajaca perspektywe nie zadziala.
      • majenkirr Re: sypię się 23.04.26, 19:32
        Po miesiàcu to ja bym miała stado kóz i alpakę🙃
    • ritual2019 Re: sypię się 23.04.26, 09:47
      Do zadnego. Ruch, duzo, zwlaszcza teraz kiedy pogoda jest dobra. MZ.
    • cegehana Re: sypię się 23.04.26, 10:37
      Przede wszystkim do rodzinnego. Jeśli przyczyną objawów jest perimenopauza to są na to sposoby. A tak poza tym to ruch i zdrowa dieta - banał, ale w wieku 50 plus to podstawa podstaw, żeby jakiejkolwiek leczenie działało.
    • princesswhitewolf Re: sypię się 23.04.26, 10:42
      Bardzo duzo kobiet w okresie menopauzalnym tyje. W zasadzie wiekszosc. Przemiana materii zwalnia.

      Zelazo jest lepiej przyswajalne jesli sie przyjmuje tez wit C. A w ogole najlepiej naturalne zrodla zelaza np Spatone ale sa i inne..

      To ostatnie moze miec charakter hormonalny
      • kamkaklamka Re: sypię się 23.04.26, 11:12
        Nie znoszę diety keto i to nie jest coś co chciałabym wprowadzać w życie a jednak niestety wykluczenie węglowodanów albo choć dieta niskowęglowodanowa pomaga najbardziej w tym okresie. generalnie mało jesz ograniczasz węglowodany w ciągu dnia odzyskujesz energię, trudne ale warto.
        • swiezynka77 Re: sypię się 23.04.26, 11:24
          to prawda, mam to wielokroć przetestowane. problem w tym że obecnie mam tak mało energii że nie mam siły wdrażać. nie jem dużo, raczej zdrowo (+słodycze ale też nie dużo i nie codziennie).
        • princesswhitewolf Re: sypię się 23.04.26, 14:10
          A co ma moj wpis do diety keto?
          • kamkaklamka Re: sypię się 23.04.26, 14:52
            To bez związku z twoim wpisem, żadnego odkrycie że jak ktoś chce mieć więcej energii w tym okresie trzeba rezygnować z węglowodanów, w perimenopauzie zachodzi tyle różnych procesów związanych z metabolizmem dosyć że zwalnia to jest np wrazliwość komórek na insulinę że można sobie wychodować insulinooporność, cukrzycę. Dużo się w tym okresie życia zmienia a jak ktoś całe życie musiał się pilnować żeby nie przytyć to w perimeno będzie jeszcze trudniej a nakładające się inne problemy mogą powodować że nie starczy zasobów psychicznych by się brać za siebie, czasami potrzeba drastycznych ograniczeń bo można być szczupłym jedząc np raz dziennie, ale uważam że to nie jest życie.
            • princesswhitewolf Re: sypię się 23.04.26, 15:18
              Rozumiem ale wpisalas sie pod moim wpisem i sie zastanawiałam czy to jakos w zwiazku z tym co ja pisze.


              By wpisac sie w odpowiedzi bezposrednio do autora watku klikasz odpowiedz na pierwszy post i wtedy laduje to na koncu.
              Nigdy nie odpowiada sie na ostatni wpis bo to wtedy jest w drzwku tak jakbys do ostatniej osoby pisala. Chyba ze masz taka intencje
      • chlodne_dlonie Re: sypię się 23.04.26, 11:32
        princesswhitewolf napisała:

        > Bardzo duzo kobiet w okresie menopauzalnym tyje. W zasadzie wiekszosc. Przemian
        > a materii zwalnia.

        Z obserwacji wnosząc - fakt.
        Ale jednostkowo jednak różnie to wygląda.
        Tobie udało się przytycia uniknąć, Princess..?
        Bo ja od jakiś dwóch lat zimą przybieram ok 2 kg, po czym wiosną/latem bez żadnych zmian w diecie, przy nieco większym ruchu, tracę je i wracam do wagi wyjściowej. Ale liczę się z tym, że mogą one pozostać w którymś momencie.
        I tak bmi mam w okolicy 18.5 więc w sumie luz.
        Ale jeszcze niedawno tak nie miałam hmmm..
        • princesswhitewolf Re: sypię się 23.04.26, 14:11
          Nie, ale jakim kosztem....
          • kamkaklamka Re: sypię się 23.04.26, 15:06
            Jeśli ja miałabym określić co jest najbardziej problematyczne i bardzo pogarsza samopoczucie w okresie okołomenopauzalnym to za dużo węglowodanów w diecie, powodują senność, jak ktoś je na noc węglowodany to może tak nie odczuje tego znużenia, senności, spadków ale w dzień zabierają energię. Druga rzecz to histamina, kołatania, bóle głowy, opuchlizna często przez nadmiar histaminy warto sprawdzić.
            • czyscicka Re: sypię się 23.04.26, 15:47
              W okresie okołomenopauzalnym problematyczny jest spadek hormonów, który powoduje, że zwiększa się aktywność galaniny biorącej udział w kontrolowaniu pobierania tłuszczu przez kobietę przy równoczesnym zmniejszeniu aktywności neuropeptydu Y odpowiedzialnego za chęć spożywania produktów węglowodanowych. Organizm w ten sposób próbuje sobie zrównoważyć niedobór hormonów płciowych. Szczególnie estrogen wpływa na kobietę przeciwzapalnie i ma ogromny udział w zarządzaniu jej metabolizmem.
            • snakelilith Re: sypię się 23.04.26, 16:01
              kamkaklamka napisała:

              > Jeśli ja miałabym określić co jest najbardziej problematyczne

              Przede wszystkim i z tego wiele mądrzących się nie zdaje sobie najwyraźniej sprawy, organizm bardzo dużo kalorii zużywa na produkcję hormonów. W chwili gdy ta spada, spada też gwałtownie zapotrzebowanie na kalorie.
              To nie jest więc tylko sprawa pilnowania michy, mięśni i ruchu. Także sportowe kobiety mogą zacząć tyć i do tego w miejscu, gdzie wcześniej nigdy nie tyły, jak np. na brzuchu.
    • czyscicka Re: sypię się 23.04.26, 14:15
      Ginekolog, niech ci przepisze HTZ jeśli nie masz przeciwskazań do jej brania.
      Po terapii odstawiłam antydepresanty, przestałam się wybudzać w nocy i nawet ból odcinka lędźwiowego przeszedł... HTZ jest także dla kobiet miesiączkujących.
      • alpepe Re: sypię się 23.04.26, 15:00
        No widzisz, a mnie ginekolog powiedziała, że nie. Jakaś chyba niedouczona. Tylko dała mi minipigułki na zahamowanie krwawień, po których miałam krwawienia.
        • czyscicka Re: sypię się 23.04.26, 15:18
          Jak masz jeszcze miesiączki to stosuje się terapię sekwencyjną - u mnie 14 dni estrogenu i 14 progestagenu. Dobiera ją indywidualnie lekarz.Co pół roku robimy badania. Po trzech miesiącach przyjmowania HTZ zaczęłam się czuć jakbym znów miała 25 lat. A przeszłam chyba wszystkie możliwe objawy perimenopauzy od zamrożonego barku, po stany lekowo - depresyjne. Nie miałam jedynie uderzeń gorącasmile
        • snakelilith Re: sypię się 23.04.26, 16:05
          alpepe napisała:

          > No widzisz, a mnie ginekolog powiedziała, że nie.

          Ale co nie?
          Każda kobieta przechodzi perimenopauzę inaczej. Jeżeli ty masz silne krwawienia, to twoim problemem jest raczej tzw estrogenowa dominacja. U ciebie estrogeny strzelają fazowo w drugą stronę, co daje inne objawy. Nie potrzebujesz HTZ z estrogenami, a co najwyżej progesteronu/gestagenu do zredukowania krwawień.
    • jeste_m_sobie Re: sypię się 23.04.26, 18:46
      A może miesiączki stały sie bardziej obfite? Stąd może pochodzić niedokrwistość, która z kolei daje większe zmęczenie. Zmęczenie powoduje apetyt na słodycze, bo o chwilowo daje energię do działania. Tak tylko gdybam poszłabym do ogarniętego rodzinnego, który daje skierowanie na sensowne badania krwi. Endykrynologa chyba tez bym odwiedziła, a najlepiej ginekokoga-endykronologa - są tacy o dwóch specjalnościach, w tym wieku to się bardzo zazębia. Bóle głowy to częsty skutek uboczny antydepresantów.
    • majenkirr Re: sypię się 23.04.26, 19:34
      Może od tych depresantów tyjesz? Moja koleżanka kiedyś bardzo przytyła (młoda jeszcze wtedy była), mówiła, ze to od nich.
      • majenkirr Re: sypię się 23.04.26, 19:34
        +anty
        • moni_485 Re: sypię się 23.04.26, 20:27
          Od antydepresantów jak najbardziej się tyje i puchnie. Dodatkowo człowiek jest senny. No i też się więcej je.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka