Dodaj do ulubionych

UJ i praca seksualna

12.05.26, 00:40
„Każda kobieta powinna trochę popracować seksualnie, żeby zobaczyć, jak się zachowują normalni mężczyźni"

Będzie skandal czy przejdzie bokiem?

Organizacja studencka Uniwersytetu Jagiellońskiego All In Uj zrealizowała cykl spotkań na temat edukacji seksualnej. Na jedno z nich zaproszono przedstawicielkę kolektywu wspierającego ideę „pracy seksualnej”. Nasza członkini i wolontariuszka skorzystały z okazji, by posłuchać, jakie informacje przekazywane są zainteresowanym. Uważamy za znaczące, że w kryzysie bezrobocia uczelnia zaprasza społeczność studencką na prelekcję o prostytucji jako „pracy”. Przyjrzyjmy się najbardziej problematycznym wypowiedziom z prelekcji, które osoba zdesperowana mogła przyjąć bezkrytycznie

Tu całość:

www.facebook.com/stowarzyszenie.bez/posts/pfbid0pt74NLpAn4DMCaRz9ej3MAeB6szLQAYG4DTDYb8PaP3gWk3BUwfMjDGaDXuGhqhfl
Obserwuj wątek
    • ingaki Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 00:57
      Tragedia, a czemu nie dodali, że każdy mężczyzna również powinien w ten sposób popracować.
    • princesswhitewolf Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 01:20
      Tak tak, normalny mezczyzna to ten ktory musi realizowac swoja seksualnosc za pieniadze. 🤦🙈
    • nangaparbat3 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 04:19
      Nic nie rozumiem. Facebookowa wypowiedź stowarzyszenia, która rozpętuje aferę, to jakiś bełkot. Momentami nie wiadomo, co jest przytaczaniem wypowiedzi prelegentki, a co opinią stowarzyszenia.
      Fraza „każda kobieta powinna popracować” jest czysto retoryczna, nie jest w najmniejszym stopniu zachętą do prostytucji, na odwrót, znaczy tyle, że w kontakcie z prostytutka tak zwani normalni mężczyźni odsłaniają swoją najpaskudniejszą twarz, na co dzień ukrytą. Tylko tyle.
      Stowarzyszenie Bez pozwoliło sobie na manipulacyjny, niejasno napisany tekst i oskarżenie UJ za domniemane czyny innego studenckiego stowarzyszenia. I to jest skandal.
      • alicia033 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 06:27
        nangaparbat3 napisała:

        > Nic nie rozumiem.


        Jak zwykle.
        A skandalem to jest twoja tradycyjna obrona każdej patologii.
      • kochamruskieileniwe Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 06:45
        nangaparbat3 napisała:

        > Nic nie rozumiem. Facebookowa wypowiedź stowarzyszenia, która rozpętuje aferę,
        > to jakiś bełkot. Momentami nie wiadomo, co jest przytaczaniem wypowiedzi preleg
        > entki, a co opinią stowarzyszenia.
        > Fraza „każda kobieta powinna popracować” jest czysto retoryczna, nie jest w naj
        > mniejszym stopniu zachętą do prostytucji, na odwrót, znaczy tyle, że w kontakci
        > e z prostytutka tak zwani normalni mężczyźni odsłaniają swoją najpaskudniejszą
        > twarz, na co dzień ukrytą. Tylko tyle.
        > Stowarzyszenie Bez pozwoliło sobie na manipulacyjny, niejasno napisany tekst i
        > oskarżenie UJ za domniemane czyny innego studenckiego stowarzyszenia. I to jest
        > skandal.
        >
        Jeżeli chodzi o manipulację - to niestety, ale jesteś mistrzynią.
        Wytłuszczona przeze mnie fraza w rzeczywistości zawierała jeszcze jeden wyraz. Całkowicie zmieniający sens frazy.
        Pominęłaś seksualnie
        • nangaparbat3 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 06:49
          To wyłącznie przez nieuwagę, z kontekstu to chyba jasno wynika, że przeoczenie. Memphis napisała to samo, tylko jaśniej.
    • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 06:25
      1) nie widzę niczego złego w samej prelekcji nt pracownic seksualnych
      2) przytoczone zdanie brzmi jak zabieg stylistyczny, mający wskazać podłą naturę „normalnych mężczyzn” i stanowić ostrzenienie dla kobiet, a nie zachętę, ale brakuje mi kontekstu
      • anglofillka Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 08:19
        Zgadzam sie z tą wypowiedzią. Zupełnie nie odbieram cytatu z prelekcji jako zachęty do pracy seksualnej, lecz jako podkreślenie zachowań tzn. normalnych mężczyzn, pokazujących swoje ukryte oblicze w kontaktach z pracownikami seksualnymi.
        • marusia_ogoniok_102 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 10:06
          Ja też to tak rozumiem.
      • zaguba Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 08:24
        Zabieg stylistyczny?

        „Każda kobieta powinna zostać zgwałcona, żeby zrozumieć ofiary”.
        „Każda kobieta powinna stracić dziecko, żeby docenic za życie.”

        Może być?
        • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 13:42
          Możesz ocenić dobór słów jako niefortunny, ale nijak nie oznacza on zachęcania do zostania seksworkerką 🤷‍♀️
      • beataj1 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 09:08
        Dokładnie tak samo to zrozumiałam.
        Jakiś czas temu przeczytałam zdanie z którym się zgadzam: praca seksualna jest niesłychanie ważna dla społeczeństwa. Stanowi działalność sanitarną. Pracownice seksualne muszą brać na siebie cały ten syf, który faceci maja we łbach.
        To czego: nie zrobią z żoną bo tymi ustami całuje ich wspólne dzieci. A prostytutki nie muszą traktować jak człowieka.

        Często mamy tendencję do umniejszania skali tego syfu (bo tak się łatwiej żyje). Prostytutki są po prostu odarte ze złudzeń i lepiej dla wszystkich by było gdybyśmy tych złudzeń mieli mniej.
        Dla facetów też.
        • riki_i Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 10:11
          Ja nie wiem, o jakich złudzeniach może być mowa w przypadku prostytucji?! Dla faceta seks jest zarówno dopełnieniem miłości, jak i czynnością czysto fizjologiczną. W stałych związkach odgrywa rolę i jedno i drugie. Do prostytutki idzie się natomiast wyłącznie w tym drugim celu, aby "spuścić sobie z krzyża". No to czego te pracownice seksualne się spodziewają? Pretty Woman bis???
          • beataj1 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 10:29
            Proszę cię, gdyby to było spuszczenie z krzyża to nikt by nie marudził. Ot niedogodność dla tych kobiet, żadna przyjemność, ale da się żyć.
            Problem polega na tym, że te kobiety są bite, krzywdzone fizycznie, obrażane, niejednokrotnie trafiają do szpitali z różnymi obrażeniami czy w inny sposób są nadużywane.

            A karmieni syfiastym porno faceci czują, że mają prawo "spróbować" wszystkiego i prostytutka ma obowiązek im wszystko zapewnić bo oni płacą.
            • riki_i Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 11:41
              Ok, beataj1, ja tylko nieśmiało chciałbym zauważyć, że gdy kiedyś napisałem na tym forum , że scenariusze filmików porno są nierealistyczne i nie mają związku z prawdziwym spółkowaniem, to odezwał się od razu caly chór pań, które na wyprzódki zaczęły zapewniać , że one to hohohoho! co za kazdym razem w alkowie wyprawiają. I dworowania sobie z Rikiego nie było końca. Taka mała uwaga na marginesie. Ofc fakt istnienia masy zboczeńców też dostrzegam.
              • beataj1 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 11:46
                ojtam. tutaj każda jest takim zwierzęciem w łóżku że klękajcie narody..

                Już kiedyś tu pisałam: jesteśmy pokoleniem kobiet wychowanym na tych wszystkich "masz prawo do orgazmu" dla wielu kobiet z mojego pokolenia bycie super otwartą, wyuzdaną czy mega sprawną w łóżku to kwestia podnoszenia samooceny.
                Seksu nie można po prostu lubić: trzeba być najlepszą wersją seksualnej siebie.
                • borsuczyca.klusek Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 11:56
                  beataj1 napisała:

                  >
                  > Seksu nie można po prostu lubić: trzeba być najlepszą wersją seksualnej siebie.
                  >

                  A napisz, że to nie jest twój żywioł, to cię rozdziobią jak stado indyków
                  • riki_i Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 12:17
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > beataj1 napisała:
                    >
                    > >
                    > > Seksu nie można po prostu lubić: trzeba być najlepszą wersją seksualnej s
                    > iebie.
                    > >
                    >
                    > A napisz, że to nie jest twój żywioł, to cię rozdziobią jak stado indyków

                    Za to Riki zachrumka z zadowolenia na potwierdzenie swoich poglądów. 😉
              • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 13:45
                Szczerze wątpię, by jakakolwiek kobieta oceniła scenariusze pornosów jako „realistyczne”, więc zapewne znów nie zrozumiałeś. 🤔 Natomiast pewne technikalia są jak najbardziej możliwe do wykonania i mają miejsce w życiu realnym np zmiana pozycji w trakcie albo przyjemność odczuwana przez kobietę. 🤷‍♀️
                • angazetka Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 14:03
                  Nie ujęłabym tego lepiej.
          • semihora Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 14:52
            riki_i napisał:

            > Ja nie wiem, o jakich złudzeniach może być mowa w przypadku prostytucji?! Dla f
            > aceta seks jest zarówno dopełnieniem miłości, jak i czynnością czysto fizjolo
            > giczną. W stałych związkach odgrywa rolę i jedno i drugie. Do prostytutki idzi
            > e się natomiast wyłącznie w tym drugim celu, aby "spuścić sobie z krzyża". No t
            > o czego te pracownice seksualne się spodziewają? Pretty Woman bis???

            Idealizujesz facetów. Popracuj seksualnie.
    • mocca26 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 06:30
      Szczerze? Nie rozumiem tego tekstu i kto co powiedział. Oczywiście oburza mnie cytat z początku twojego postu, ale trudno mi coś powiedzieć o całości sprawy. Ktoś powinien przeredagowac ten tekst bo jest straszny - nie tylko brzydko napisany, ale totalnie niezrozumiały.
      • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:07
        Chcielibyśmy ustosunkować się do treści posta.
        Naszym celem podczas wydarzenia było stworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której będziemy mogli poruszyć temat pracy seksualnej i skonfrontować się z krążącymi mitami z nią związanymi, także przez to, że jest to temat tak rzadko podnoszony publicznie. Zostało to zakomunikowane na samym początku wydarzenia. Na wstępie nakreśliliśmy też jaka jest sytuacja prawna osób pracujących seksualnie w Polsce, dosadnie wspominając o zagrożeniach z nią związanych. Całe wydarzenie było prowadzone w taki sposób, aby skupić się przede wszystkim na doświadczeniach osób wykonujących ten zawód. Nie uważamy, że uciszenie ich głosu jest rozwiązaniem właściwym. Nigdy nie było zamysłem przekonywanie kogokolwiek, że praca seksualna to łatwa i dostępna forma zarobku - samo wydarzenie miało odwrotny wydźwięk. Zarzuty o „promowaniu pracy seksualnej” są nieprawdziwe i mocno zakrzywiają fakty. Prelegentka w swoich wypowiedziach nie namawiała nikogo do podjęcia pracy seksualnej - nawet użyła słów „ Jeśli ktoś z was zastanawia się, czy podjąć pracę seksualną - niech tego nie robi”. Dodatkowo, odmówiła udzielania rad, dotyczących wchodzenia w branżę. Próba przekręcenia osobistych doświadczeń prelegentki i dodania kontekstu kryzysu na rynku pracy jest według nas zabiegiem daleko krzywdzącym. Odnosząc się do wspomnianego w poście cytatu ,,Każda kobieta powinna powinna trochę popracować seksualnie, żeby zobaczyć, jak zachowują się mężczyźni. Nam pokazują tą najgorszą twarz i jest to przykre. Wynika to chyba z tego, że nie traktują nas jak ludzi.” - wypowiedziane słowa były przytoczone w kontekście zagrożeń, z którymi spotyka się osoba pracująca seksualnie. Uważamy, że użycie samej pierwszej części wypowiedzi do nagłówka posta jest przemyślanym zabiegiem marketingowym, który znacząco zmienia wydźwięk całości.
        Zależało nam na stworzeniu przestrzeni na swobodną wymianę zdań, tak aby wydarzenie było dla osób o każdym poglądzie. Nikomu głos nie był zabierany podczas dyskusji z publicznością. Jedyne co nas ograniczało to czas wynajmu sali.
        Jest nam przykro, że wydarzenie mające na celu wysłuchanie osoby pracującej seksualnie zostało obrócone w próbę stworzenia skandalu, tam gdzie go po prostu nie ma. Dodatkowo pragniemy zaznaczyć, że jako Stowarzyszenie All In UJ jesteśmy osobnym bytem prawnym, niezwiązanym z Uniwersytetem Jagiellońskim.
        • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:08
          Sorry, chciałam fragment z całym cytatem, a wrzuciło mi przypadkiem całą odpowiedź Stoewrzyszenia…

          „Każda kobieta powinna powinna trochę popracować seksualnie, żeby zobaczyć, jak zachowują się mężczyźni. Nam pokazują tą najgorszą twarz i jest to przykre. Wynika to chyba z tego, że nie traktują nas jak ludzi.”
          Oraz
          „ Jeśli ktoś z was zastanawia się, czy podjąć pracę seksualną - niech tego nie robi”.
          • nangaparbat3 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:17
            To ja jeszcze dorzucę ten tekst stowarzyszenia Bez - mająk na pewno dobre intencje, no ale tu się raczej pogubiono:

            „Każda kobieta powinna trochę popracować seksualnie” – można było usłyszeć 21. kwietnia w Bibliotece Jagiellońskiej.

            Organizacja studencka Uniwersytetu Jagiellońskiego All In Uj zrealizowała cykl spotkań na temat edukacji seksualnej. Na jedno z nich zaproszono przedstawicielkę kolektywu wspierającego ideę „pracy seksualnej”. Nasza członkini i wolontariuszka skorzystały z okazji, by posłuchać, jakie informacje przekazywane są zainteresowanym. Uważamy za znaczące, że w kryzysie bezrobocia uczelnia zaprasza społeczność studencką na prelekcję o prostytucji jako „pracy”. Przyjrzyjmy się najbardziej problematycznym wypowiedziom z prelekcji, które osoba zdesperowana mogła przyjąć bezkrytycznie.

            „Każda kobieta powinna trochę popracować seksualnie, żeby zobaczyć, jak się zachowują normalni mężczyźni […] Nam pokazują tę najgorszą twarz i jest to przykre. Wynika to chyba z tego, że nie traktują nas jak ludzi” – twierdzi prelegentka. Nie przedstawia jednak przemocy ze strony klientów jako głównego zagrożenia. Jako czynniki obniżające bezpieczeństwo kobiet w seksbiznesie wskazuje policję, model nordycki i abolicjonizm. W rzeczywistości żaden model prawny nie jest w stanie zmienić tego, że mężczyźni kupujący seks są zwyczajnie niebezpieczni.¹

            Przemilczenie tego faktu i uciekanie od statystyk podczas publicznych debat kreuje obraz seksbiznesu jako systemu pozwalającego kobietom wywalczyć autonomię, pomijając przy tym skalę niebezpieczeństwa, z którą nieuchronnie się wiąże.

            Prelegentka twierdzi, że uwikłanie osób uzależnionych od narkotyków w przemysł seksualny jest nieuniknione – „Takie osoby muszą zarobić na utrzymanie rodziny i na dawkę substancji, by przeżyć”. Kobiety w prostytucji często sięgają po używki – alkohol lub narkotyki. Obcowanie z przemocowymi mężczyznami, ostracyzm społeczny czy problemy finansowe mogą być czynnikami, które wpływają na rozwój uzależnień. Substancje mogą być im podawane przez stręczycieli lub klientów, aby łatwiej przejąć nad nimi kontrolę. Nasuwa się pytanie: czy będąc stale pod wpływem narkotyków, można wyrazić świadomą zgodę na świadczenie „usługi seksualnej"?

            „Próg wejścia do eskortingu jest zerowy. Każde z was mogłoby od razu po wyjściu z tego spotkania zostać eskortką” – sądzi mówczyni. W kolejnych wypowiedziach maluje obraz wyzysku seksualnego jako metody zarobku lepiej przystosowanej do potrzeb osób neuroatypowych lub niedyspozycyjnych w godzinach 8-16. Mówczyni pogardliwie wypowiada się o konwencjonalnych sposobach zarobku, takich jak praca biurowa.

            W tym momencie patrzymy na aulę wypełnioną po brzegi studentkami i studentami. Większość z nich dopiero wchodzi w dorosłość. Spotyka się z nieprzyjaznym rynkiem pracy w czasie rosnącego bezrobocia. Jeśli uda im się znaleźć zatrudnienie, z trudem łączą je z nauką. Coraz więcej młodych dorosłych otrzymuje diagnozę spektrum autyzmu lub ADHD, w związku z czym szukają sposobu zarobku, który będzie odpowiadał ich potrzebom. Brak adekwatnego wsparcia socjalnego dla osób zmuszonych łączyć studia dzienne z pracą był wielokrotnie nagłaśniany przez Krakowskie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej. Niewykluczone, że dla studentek rozważających ucieczkę w przemysł seksualny, to spotkanie było ostatecznym impulsem.

            Przetrwanki, które zgłaszają się do nas po pomoc, często zmagają się z kryzysem zdrowia psychicznego i są niedostępne w standardowych godzinach pracy (np. wychowują dzieci jako samotne matki). Prostytucja nie wymaga „siedzenia za biurkiem” w określonym przedziale godzin, dlatego może wydawać się szybkim rozwiązaniem problemów materialnych. W rzeczywistości sprowadza zagrożenia, z którymi zazwyczaj nie spotykamy się w „standardowej” pracy: ryzyko chorób wenerycznych, gwałt, stalking, pobicia, obcowanie z agresywnymi mężczyznami bez odpowiedniej ochrony i wiele innych.

            Spotkanie, podczas którego przez około godzinę widownia słucha wypowiedzi na temat seksbiznesu, niepopartych badaniami naukowymi, nie jest odpowiednim miejscem do czerpania wiedzy o seksbiznesie. Pół godziny przeznaczone dla publiczności, gdzie osoba zadająca pytanie nie dostaje szansy na doprecyzowanie czy podważenie wypowiedzi z uwagi na ograniczenie czasowe, jest rozwiązaniem ograniczającym dyskusję. To bardzo znaczące w przypadku tak trudnego, wzbudzającego skrajne emocje tematu.

            Fact-checking ogranicza się do: nie wiem, nie znam badań, nie pamiętam statystyk. Odnosimy wrażenie, że nie liczy się dążenie do prawdy i przyjrzenie się zjawisku, jakim jest prostytucja, a jedynie powielanie haseł głoszonych przez media. Tytuł spotkania brzmi „praca seksualna od podszewki”, nie przyglądamy się jednak dokładnie motywacjom, którymi kierują się kobiety podejmujące decyzje o właśnie takiej formie zarobku. Nie rozmawiamy o szerokiej skali prób samobójczych, fetyszyzacji i przemocy, które pociąga za sobą spieniężanie seksu.

            Modele takie jak nordycki czy abolicjonizm, które prelegentka przedstawia jako główne zagrożenia dla osób w seksbiznesie, nie są dokładnie omawiane. Zamiast tego słyszymy, że abolicjonizm – czyli model, w którym karane są osoby trzecie biorące udział w sprzedawaniu usług seksualnych (sutenerzy) – jest szkodliwy, bo konsekwencje może ponieść, chociażby nieświadomy taksówkarz, który zawozi kobietę na spotkanie z klientem. Ignoruje się fakt, że taki model znacznie zmniejsza zjawisko prostytucji i zapewnia ścieżki wyjścia z niej.

            W rzeczywistości, w której uczelnie przedstawiają wyzysk seksualny jako ścieżkę kariery, pamiętajmy, że 9 na 10 kobiet uwikłanych w prostytucję deklaruje chęć opuszczenia jej.² Przemysł seksualny nie jest łatwym i luksusowym wyjściem z sytuacji kryzysowej.

            ¹ Violence Towards Sex Workers. Analysis Based on Research into the Field of Indoor Sex Work in Poland. Ślęzak-Niedbalska, 2017
            ² Prostitution and Trafficking in Nine Countries: Update on Violence and Posttraumatic Stress Disorder. Farley i in., 2003
          • mocca26 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:30
            Pozostaję przy swoim zdaniu - mam nadzieję, że autorzy ani nie studiują dziennikarstwa ani nie będą się nim zajmować w przyszłości.
            • nangaparbat3 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:45
              mocca26 napisała:

              > Pozostaję przy swoim zdaniu - mam nadzieję, że autorzy ani nie studiują dzienni
              > karstwa ani nie będą się nim zajmować w przyszłości.

              No właśnie ten tekst autorstwa osoby studiującej na UJ jest po prostu wstrząsający, pomijam meritum, ale je językowo i logicznie to - masakra.
              I nie, ja nie mam takiej jak Ty nadziei. W sumie jedyne, co mi pozostaje, to mieć w dupie, ale temperament na to nie pozwala 😱
            • nangaparbat3 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:46
              mocca26 napisała:

              > Pozostaję przy swoim zdaniu - mam nadzieję, że autorzy ani nie studiują dzienni
              > karstwa ani nie będą się nim zajmować w przyszłości.

              No właśnie ten tekst autorstwa osoby studiującej na UJ jest po prostu wstrząsający, pomijam meritum, ale je językowo i logicznie to - masakra.
              I nie, ja nie mam takiej jak Ty nadziei. W sumie jedyne, co mi pozostaje, to mieć w de, ale temperament na to nie pozwala 😱
          • zaguba Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 08:26
            memphis90 napisała:

            > „ Jeśli ktoś z was zastanawia się, czy podjąć pracę seksualną - niech tego nie
            > robi”.
            >
            Dobra, zmieniam zdanie.
            Oni po prostu słabo mówią po polsku 😂
    • heniek.8 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:24
      w tym twoim cytacie raz jest że organizacja studencka zaprosiła, a drugi raz - że uczelnia. to w końcu kto zaprosił?
      bo jest różnica

      a ten kto zaprosił niech poda swój cennik z listą usług
      • nangaparbat3 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:46
        Organizacja.
    • aguha Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:34
      zaproszono przedstawicielkę kolektywu wspierającego ideę „pracy seksualnej” - czym ta osoba się zajmuje? Czy to może nowe określenie osób zajmujących się stręczycielstwem? Zwrot "wspierająca" mówi wszystko. 🫢💩Cóż takiego miała istotnego do przekazania osoba zajmująca się - dosadnie mówiąc -prostytucją?
      • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 07:48
        >Cóż takiego miała istotnego do przekazania
        „ Jeśli ktoś z was zastanawia się, czy podjąć pracę seksualną - niech tego nie robi”.
        Oraz
        „ mężczyźni. Nam pokazują tą najgorszą twarz i jest to przykre.nie traktują nas jak ludzi.”

        >osoba zajmująca się - dosadnie mówiąc ->prostytucją
        A dlaczego zakładasz, że osoba zajmująca się prostytucja nie ma prawa mieć niczego do przekazania? 🤔 Skąd ta pogarda?
        • aguha Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 08:01
          Pogarda? Gdzieżbym śmiała. Czy to brzmi jako ostrzeżenie, czy jako zachęta?
          Zapraszamy na spotkanie, na którym zamiast domysłów porozmawiamy o realiach i codzienności osób pracujących seksualnie. To okazja, żeby usłyszeć o branży z pierwszej ręki, czyli bez oceniania i uszczypliwych komentarzy. Poruszymy temat bezpieczeństwa, prawa i osobistych doświadczeń.
          • glanaber Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 09:27
            “Oddamy głos osobą” - o matko i córko!
            • mocca26 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 10:46
              glanaber napisała:

              > “Oddamy głos osobą” - o matko i córko!


              No właśnie - jeszcze i to. Nie chce mi się czytac omentarzy, ale ciekawe czy ktos zwrócił im uwagę, zeby usuneli całości i jak sami nie potrafią to niech ktos im te posty pisze
          • lauren6 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 09:42
            Dlaczego słowo seksualna zostało wygwiazdkowane?

            Chcą odczarowywać seks za pieniądze, a jednocześnie wstydzą się słowa seks 🤷‍♀️
            • ruta_tannenbaum Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 10:36
              Prawdopodobnie w obawie przed algorytmami, które tną zasięgi. (Nie przesądzam, czy to skuteczne).
          • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 13:48
            >Pogarda? Gdzieżbym śmiała
            „Cóż takiego miała istotnego do przekazania osoba zajmująca się - dosadnie mówiąc -prostytucją”
            To nie Ty napisałaś…? 🤔
            • aguha Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 14:11
              Gdzieś tam zapodział się sarkazm. 🤫
    • bywalec.hoteli [...] 12.05.26, 08:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • angazetka Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 08:59
        A jak ty pracujesz nad swoją seksualnością i oddaniem żonie?
        • riki_i [...] 12.05.26, 09:40
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • angazetka Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 09:46
            Wiesz, pierwsze zdanie twojej wypowiedzi dokładnie pokazuje, dlaczego kobietom związanym z takimi typami zwyczajnie nie chce się nad niczym tu pracować. Bo po co? Dla kogo? Typa, który uważa, ze posiadanie seksualności wystarczy?
    • afro.ninja Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 09:31
      To jest zastanawiające, ze od lat wprowadza się próby normalizacji tych usług. Serio, trzeba teraz młodym ludziom tłumaczyć, co jest dobre co złe? Argument o neuroatypowych jest poniżej poziomu. Kto ma na tym korzystać?
      • beataj1 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 10:49
        Musze powiedzieć że mnie to zastanowiło. Czy to jest normalizacja czy raczej uczłowieczenie. Co próbuje powiedzieć to, to że do tej pory prostytutka to była tylko prostytutka. Nie człowiek, ale funkcja, ciało z dziurą do wypełnienia. Coś co należy potępić (czego nie neguje), nazwać złem i być zniesmaczonym.
        Klienci znikali bo jak wiadomo mają swoje potrzeby a prostytutka to upadek i zło.
        Tymczasem prostytutki to kobiety, mają swoje emocje, powody dla których to robią, powody dla których nie mogą czy nie potrafią przestać.
        W większości sytuacji są zniszczone, fizycznie, emocjonalnie itd. \Ja bym właśnie chciała byśmy o tym rozmawiali, nie chowali tego w brudzie rynsztoka. Zastanowili się jak pomóc, jak zadbać o bezpieczeństwo, jak pokazać że to żla droga. Bo historia ludzkości pokazuje, że samo mówienie że to zło nie działa. Bo jakby działało to powinno juz po tych kilku tysiącach lat zadziałać.
        Dopóki nie spojrzymy na to właśnie jak na konkretną pracę nie będziemy w stanie tego zmienić.
        I bardzo ważne jest zajecie się drugą stroną tego równania: bycie klientami powinno być piętnowane. Ktoś kto korzysta z prostytucji powinien być wprost traktowany jak ktoś kto korzysta z pracy niewolniczej (bo nigdy nie wiadomo czy dana kobieta nie jest właśnie niewolnicą seksualną).
        Udawanie że to jest jakiś margines, że te kobiety są tylko godne pogardy, zapominanie o klientach tylko pomnaża nieszczęście. I przyczynia się do trwania tego procederu.
        • heniek.8 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 11:04
          jakiej pracy niewolniczej?
          kiedyś rozmawiałem z pewną przedstawicielką tego zawodu, przyjechała z Ukrainy (jeszcze przed wojną)
          mówiła że najpierw pracowała w jakichś sadach czy gdzieś tam, zbierała jakieś owoce
          i żałowała że od razu nie zajęła się masażami, bo robota lżejsza, w ciepełku i o wiele lepiej płatna
          a tam w polu raz gorąco, raz deszcz, gó...ane zarobki i jeszcze kręgosłup chory po kilku latach

          to nie te czasy że w piwnicy pod jakąś speluną są klatki, a w nich niewolnice przykute łańcuchami
          • beataj1 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 11:11
            A myślisz, że np kobiety stojące przy drogach to robią to hobbystycznie. Część z nich jest tam bo są szantażowane, zmuszane i odpracowują swoje "długi".

            Handel ludźmi to właśnie głownie handel pracownikami seksualnymi. I oni nie robią tego bo "tak lubią seks".
            Nie twierdze, że wszystkie prostytutki sa zmuszane. Problem polega na ty że nigdy nie masz pewności czy akurat ta konkretna kobieta nie jest tam bo wie że jak się zbuntuje to np zginie jej dziecko.
            • heniek.8 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 11:18
              tak samo jak kryptowaluty, stoją za tym mafie, skorumpowani politycy, przestępczy półświatek, a na końcu uciekają do Izraela
              może i tak jest ale ja się z tym nie spotkałem
        • riki_i Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 11:52
          beataj1 napisała:

          > ą, powody dla których nie mogą czy nie potrafią przestać.
          > W większości sytuacji są zniszczone, fizycznie, emocjonalnie itd.

          Oczywiście! Ale w przekazie medialnym góruje info, że obleśna Lena Polański zarabia miliony dolarów (widziałem jeden jej porno filmik, obrzydlistwo!), a Fagata kosi 200 tys zł miesięcznie z only fansa . O tym, że zajmowanie się tą profesją ryje banię i powoduje uzależnienia od używek ani słowa.

          \Ja bym właśn
          > ie chciała byśmy o tym rozmawiali, nie chowali tego w brudzie rynsztoka. Zastan
          > owili się jak pomóc, jak zadbać o bezpieczeństwo, jak pokazać że to żla droga.
          > Bo historia ludzkości pokazuje, że samo mówienie że to zło nie działa. Bo jakby
          > działało to powinno juz po tych kilku tysiącach lat zadziałać.

          Roboty humanoidalne może kiedyś załatwią sprawę. Na razie jest to wciąż "najstarszy zawód świata".

          > Dopóki nie spojrzymy na to właśnie jak na konkretną pracę nie będziemy w stanie
          > tego zmienić.

          Spoglądanie "jak na konkretną pracę" , czyli legalizacja i odprowadzanie podatków kończy się źle. Wcale nie jest lepiej.

          > I bardzo ważne jest zajecie się drugą stroną tego równania: bycie klientami pow
          > inno być piętnowane. Ktoś kto korzysta z prostytucji powinien być wprost trakto
          > wany jak ktoś kto korzysta z pracy niewolniczej (bo nigdy nie wiadomo czy dana
          > kobieta nie jest właśnie niewolnicą seksualną).

          Możesz ustawić figurantkę przy drodze i wsadzać do więzienia każdego kierowcę, który się zatrzyma i zacznie negocjować cenę. Tylko, że prostytucja jednak coś tam załatwia - facet, który sobie ulżył z prosytutką nie będzie zazwyczaj gwałcił, nie będzie też agresywny w takim stopniu jak gościu, który ma problem z długotrwałym brakiem seksu.

          • borsuczyca.klusek Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 11:59
            riki_i napisał:


            > Oczywiście! Ale w przekazie medialnym góruje info, że obleśna Lena Polański zar
            > abia miliony dolarów (widziałem jeden jej porno filmik, obrzydlistwo!)

            Wyświetlił ci się jak szukałeś wiadomości giełdowych?
            • riki_i Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 12:12
              Wrzuciłem ją w Google, gdy artykuł o tej nieznanej mi personie wyświetlił mi się na głównej. Film był od razu w wynikach (ofc przy wyłączonym filtrze, mam w guglu na stałe wyłączony)
          • homohominilupus Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 15:53
            Aha, nie wiedzialam ze jak facet nie uprawia seksu przez czas jakis to staje sie gwalcicielem
            • tanebo0001 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 01:16
              No ba! A co ja mam powiedzieć?
        • afro.ninja Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 12:01
          Przecież od lat pojawiają się głosy sexworking jest ok, jest to praca jak każda inna, należy o tym mówić, bo jest to praca potrzebna. Pojawialy sie glosy kobiet, które mówiły otwarcie, ze nikt ich do tego nie zmuszał. To jest normalizacja prostytucji!
          Biorąc pod uwagę skalę nadużyć w tym biznesie, mozna powiedzieć, ze tego typu argumenty mogą właśnie normalizować proceder handlu ludzmi, uzależnienia, sutenerstwo.

          Co do klientów. Przecież ci ludzie trz jak najbardziej sa pietnowani i pozostają w ukryciu. Czy ktoś w waszym otoczeniu chwali sobie usługi prostytutek?


          • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 19:32
            > To jest normalizacja prostytucji!
            Gdzie problem? Skoro prostytucja istnieje od początków istnienia człowieka, to może należy uznać, że to jest normalne dla homo sapiens, zamiast stosować brak regulacji jako element kontroli i karania kobiet przez grupę uprzywilejowaną? Czemu macie zawsze taki ból d… o to, że prostytutki przestaną być społecznie pogardzane i będą miały różne formy ochrony oraz prawo do samostanowienia? 🤔 Dlaczego dyskusja nigdy nie dotyczy klientów..? 🤔

            >mozna powiedzieć, ze tego typu >argumenty mogą właśnie normalizować >proceder handlu ludzmi, uzależnienia, >sutenerstwo.
            Nie, kotuś. To zepchnięcie pracy seksualnej do szarej strefy i penalizacja tudzież ostracyzm społeczny wyłącznie wobec pracownic/pracowników seksualnych powoduje brak ochrony prawnej, nadużycia, przestępstwa, a wreszcie lek samych poszkodowanych przed zgłoszeniem przemocy i przestepstw przeciw nim.

            >Co do klientów. Przecież ci ludzie trz jak >najbardziej sa pietnowani i pozostają w >ukryciu
            W swoich wypowiedziach ani razu sloweczkiem nie napiętnowałaś klientów, za to pieklisz się, że pracownice/cy przestaną być poddawani ostracyzmowi społecznemu i lolaboga co to będzie.
            • afro.ninja Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 00:49
              Czy ci "wszyscy" sa teraz z toba w pokoju?
              To ty piszesz o prostytutkach, ja pisałam o prostytucji i o tym jak przedstawiana jest w mediach w ostatnich latach.
              A do prostytucji potrzeba osoby świadczącej usługi i klientów.

              O nich napisalam w drugim poście. Sa piętnowani w społeczeństwie, nikt się nie przyzna otwarcie do korzystania z tego typu usług.




              • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:07
                >To ty piszesz o prostytutkach, ja >pisałam o prostytucji i o tym jak >przedstawiana jest w mediach
                Już przystań wykręcać tego biednego kota ogonem 🤦‍♀️

                Przecież od lat pojawiają się głosy sexworking jest ok, jest to praca jak każda inna, należy o tym mówić, bo jest to praca potrzebna. Pojawialy sie glosy kobiet, które mówiły otwarcie, ze nikt ich do tego nie zmuszał. To jest normalizacja prostytucji!
            • tania.dorada Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 02:21
              memphis90 napisała:

              > > To jest normalizacja prostytucji!
              > Gdzie problem? Skoro prostytucja istnieje od początków istnienia człowieka, to
              > może należy uznać, że to jest normalne dla homo sapiens,

              Jakaś forma wymiany zasobów gdzie seks jest waluta jest od zarania dziejów. Zorganizowana forma prostytucji z całą tą siecią alfonsów i burdelmam to jest dość nowy wynalazek, który się wykluł z takiego a nie innego systemu ekonomicznego, w którym konkretne grupy mają nadwyżki a konkretne grupy mają obcięty dostęp do zarabiania na pewnym poziomie.

              zamiast stosować brak
              > regulacji jako element kontroli i karania kobiet przez grupę uprzywilejowaną? C
              > zemu macie zawsze taki ból d… o to, że prostytutki przestaną być społecznie pog
              > ardzane i będą miały różne formy ochrony oraz prawo do samostanowienia? 🤔

              Ale ty mylisz ocenę zjawiska z oceną ludzi.

              > zego dyskusja nigdy nie dotyczy klientów..? 🤔

              No a co właściwie chciałabyś przedyskutować? Dajesz.

              > Nie, kotuś. To zepchnięcie pracy seksualnej do szarej strefy i penalizacja tudz
              > ież ostracyzm społeczny wyłącznie wobec pracownic/pracowników seksualnych pow
              > oduje brak ochrony prawnej, nadużycia, przestępstwa, a wreszcie lek samych posz
              > kodowanych przed zgłoszeniem przemocy i przestepstw przeciw nim.

              Nie, kotuś, w jakimś stopniu i w niektórych zakresach tak, ale to nadal jest patologia.
              orgs.law.harvard.edu/lids/2014/06/12/does-legalized-prostitution-increase-human-trafficking/

              Przecież i w legalnych gałęziach gospodarki regularnie spotyka się nadużycia wobec najsłabszych ekonomicznie pracowników, więc nie wiem skąd przedziwny pomysł ze prostytucji by to nie dotyczyło. Zwłaszcza teraz, w dobie konfliktów, wojen, zmian klimatycznych, które zaowocują zapewne kolejnymi falami migrantów, czyli ludzi na kulawej pozycji (brak języka, wykształcenia z danego kraju, sieci znajomości, podatność na oszustwa i manipulacje).
              • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:15
                >Ale ty mylisz ocenę zjawiska z oceną >ludzi
                Nie, nie mylę. Albo dziwnym trafem krytyka „zjawiska” zawsze skupia się na ofiarach tego „zjawiska” 🤔

                >No a co właściwie chciałabyś >przedyskutować ,
                Ja niczego nie chce przedyskutować, natomiast oczekiwałabym, żeby krytyka „zjawiska” skupiła się na klientach oraz nadzorcach, a nie kierowana była w kierunku pracownic/ow 🤷‍♀️

                >Przecież i w legalnych gałęziach >gospodarki regularnie spotyka się >nadużycia wobec najsłabszych >ekonomicznie pracowników,
                I to jest argument za tym, żeby odlegalnic taką gałąź gospodarki, pozbawić ludzi ochrony prawnej, zbudować armosfere ostracyzmu społecznego wobec pracowników - a nie, sorry, ostracyzmu wobec „zjawiska”, wyrażanego względem pracowników - a nadzór nad tą szarą strefą przekazać w ręce grup przestępczych..? 🤔
      • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 13:53
        >Serio, trzeba teraz młodym ludziom tłumaczyć, >co jest dobre co złe?
        A co jest złe i dlaczego znów bycie kobietą..? 🤔 Bo piszesz o pracownicach, nie o ich klientach…

        >Argument o neuroatypowych jest poniżej >poziomu.
        Nie było „argumentu”, było zauważenie zjawiska i wyjaśnienie jego przyczyn.
        • afro.ninja Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 14:27
          Osoby, które trudnią się nierządem, albo są do tego zmuszane, to nie tylko kobiety w młodym wieku.


          Czemu nie bylo nic o neurotypowych, oni nie trudnią się nierządem?! Bo wybierają pracę od 8 do 16?
          • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 19:14
            A kto mówił, że to tylko osoby w młodym wieku…? Z jakim chocholem teraz walczysz? Natomiast zdanie, którego się wyjściowo czepiasz, dotyczyło konkretnie kobiet. Ergo - to kobietom które - jak sama piszesz, że bywają zmuszone - przyklejasz łatkę „ble, ble, nie widzą co dobre, a co złe”, a do klientów się już dziwnym trafem nie odnosisz ani radu… I celowo powielasz przeinaczania godzące w kobiety 🤷‍♀️
          • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 19:22
            >Czemu nie bylo nic o neurotypowych,
            Ale ty juz sama nie wiesz do czego się przyczepić co..? 🤔

            Jeśli na wykładach stwierdzono, że wśród osób pracujących seksualnie jest zwiększona reprezentacja np osób neuroatypowych, ponieważ jest im trudniej znaleźć, a potem utrzymać inną pracę z powodu ich wrodzonego zaburzenia, to jakiej natychmiastowej symetrycznej analizy osób neurotypowych oczekujesz w tym kontekście? 🤔 Tak, osobom neurotypowym, białym, lokalsom, hetero, cis, płci męskiej oraz pełnosprawnym łatwiej jest znaleźć i utrzymać pracę. Taką bezpieczną pracę od 8 do 16 z podatkami, ubezpieczeniem itd. Zaskoczona…? 🤔

            To, że padło kilka zdań konkretnie o osobach ze spektrum nie przekreśla też tego, że większość informacji i analiz podczas prelekcji odnosiła się na równi do osób neurotypowych.
      • abria Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 15:51
        bardzo dobrze, ze normalizujemy: w krajach gdzie karzemy i ograniczamy, ilość gwałtów albo od razu wzrasta (Szwecja) albo jest na kosmicznym poziomie (Indie)

      • maly_fiolek Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:18
        Serio, trzeba teraz młodym ludziom tłumaczyć, co jest dobre co złe?
        No... prostytucja jest akurat dobra.
        Miałam znajomą, po domu dziecka, nikt jej niczego w życiu nie nauczył.
        Dorabiała prostucją właśnie, dzięki temu miała szansę jako tako żyć.
        Zaczęła po tym jak została bez środków do życia, gdy jej partner trafił do więzienia, za handel trawką czy czymś tam.
    • ansziy80 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 10:00
      A faceci to nie?
    • cranberries1983 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 12:58
      to chyba pod KK podlega
      • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 13:54
        Co konkretnie?
    • hailey_bieber2003 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 14:23
      Rozumiem to tak, że w kontakcie z pracownicą seksualną mężczyznom puszczają wszelkie hamulce.
      Również tym spod znaku „mój mąż to by nigdy”.
      W ogóle - gdzieś mignęły mi statystyki, że wśród użytkowników onlyfansa - gdzie realizuje się fantazje dalekie od waniliowych, blisko 90% mężczyzn jest w stałym związku. A jest to miliardowy biznes.
      A zatem czysto statystycznie jest wysoce prawdopodobne, że któryś z bliskich emotkom mężczyzn korzysta z pracy seksualnej i zachowuje się przy tym jak zdziczały knur.
      • afro.ninja Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 14:41
        I gadka jaka jest prostytucja jest ok, ma naganiać kolejne osoby, zeby robiły dobrze tym facetom?
        • hailey_bieber2003 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 14:55
          Nie wiem, spytaj u źródła.
        • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 12.05.26, 19:10
          A dlaczego zakładasz, że prelekcje to były „gadki, jaka to prostytucja jest ok”? 🤔
          • nieobiektywnie Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 00:16
            memphis90 napisała:

            > A dlaczego zakładasz, że prelekcje to były „gadki, jaka to prostytucja jest ok”
            > ? 🤔
            >
            A myślisz że mówili że prostytucja jest bardzo niefajna i trzeba się od tego trzymać z daleka? Poczytałam na ten temat i oni chcą normalizować prostytucję.
            • memphis90 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:03
              Wklejałam linki powyżej odnośnie tego, co mówili. Poczytaj, to pogadamy.
      • maly_fiolek Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:11
        blisko 90% mężczyzn jest w stałym związku.
        Jak to świadczy o partnerkach?

        A zatem czysto statystycznie jest wysoce prawdopodobne, że któryś z bliskich emotkom mężczyzn korzysta z pracy seksualnej i zachowuje się przy tym jak zdziczały knur.

        Ale właśnie prelekcja wskazuje (a oni się chyba znają) że jest dokładnie odwrotnie. Że mężczyźni są w porządku, a policja nie.
        • alex.vause.is.back Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 08:19
          A skąd do k... nędzy ta partnerka ma wiedzieć, że mężuś wsadza również prostytutkom?
        • semihora Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 15:01
          O partnerkach nijak nie świadczy, bo to nie one chodzą na boki.
    • nieobiektywnie Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 00:13
      Dla mnie w ogóle jest niepojęte że istnieje coś takiego jak kolektyw wspierający pracę seksualną. Oni podobno nawet jeszcze granty za to dostają. Rozumiem organizacje pomagające osobom uprawiającym prostytucję wyjście z tego zamkniętego kręgu i zdobycie innej normalnej pracy, ale żeby wspierać prostytucję popierać, normować? Ktoś chyba ma nierówno pod sufitem.
      • hailey_bieber2003 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 01:37
        No ale ktoś zjawisko musi badać i do pracowników docierać - i kto ma to robić? Ksiądz, oburzona ematka, profesor w gronostajach? Czy może jednak raczej streetworkerzy?
      • nunia01 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:53
        Zasadniczo z grantami jest tak, że nie dostaje ich się za coś a na coś.
    • maly_fiolek Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:07
      Wniosek, organizacje zawodowo zajmujące się badaniem prostytucji pokazują że największym problemem dla dziewczyn są policja i opresyjne państwo.
      A mężczyźni są w porządku big_grin. O niedźwiedziu ani słowa big_grin.

      W sumie może to przesłanie było skierowane do młodych dziewczyn - strach przed seksami jest bezsensowny.

      Oto co rzekła konfa.

      Prelegentka reprezentująca środowisko promujące prostytucję powiedziała im wprost: 'Każda kobieta powinna trochę popracować seksualnie, żeby zobaczyć, jak się zachowują normalni mężczyźni'" - napisał Usiądek.
      "Przemoc ze strony klientów nie była przedstawiana jako główne zagrożenie - za to jako zagrożenia wskazano policję i model nordycki penalizujący kupowanie seksu'"


      • tanebo0001 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:13
        A co mają do tego mężczyźni? Oczywiście poza sutenerami i handlarzami żywym towarem ale przecież i w tych profesjach występują kobiety. To raz. Dwa - można też powiedzieć że mężczyźni są winni bo dają kasę za seks. Ale są też biedni mężczyźni - dlaczego oni się nie prostytują?
        • maly_fiolek Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:24
          A co mają do tego mężczyźni?

          Nooo są clou wypowiedzi.

          Każda kobieta powinna trochę popracować seksualnie, żeby zobaczyć, jak się zachowują normalni mężczyźni

          I to powiedziała w pozytywnym znaczeniu, w przeciwieństwie do jej opini o policji. (ma u mnie plusa).
          Mam takie wręcz poczucie że chciała powiedzieć:

          'Jeśli dziewczyny boicie się mężczyzn, uważacie ich za gorszych od niedzwiedzi, popracujcie jako prostytutki - wtedy zmienicie zdanie'.
          • tanebo0001 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:27
            Czyli jak się zachowują? Czyżby realizowali swoją NATURALNĄ potrzebę seksu? Można wręcz powiedzieć że zarówno kobiety jak i mężczyźni uczestniczący w tym procederze są poszkodowani.
        • angazetka Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 09:46
          > Ale są też biedni mężczyźni - dlaczego oni się nie prostytują?

          A skąd pomysł, że nie?
        • semihora Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 15:03
          >>>Ale są też biedni mężczyźni - dlaczego oni się nie prostytują?

          Powiedz, że nie masz o niczym pojęcia, nie mówiąc, że nie masz pojęcia.
    • alex.vause.is.back Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 07:11
      Zmorą naszych czasów jest wyłapywanie pojedynczych zdań z kontekstu.
      Pani miała niestety 100% racji w tym, co powiedziała.
      • nangaparbat3 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 15:20
        alex.vause.is.back napisała:

        > Zmorą naszych czasów jest wyłapywanie pojedynczych zdań z kontekstu.

        A bo nie chodzi o to żeby rozmówcę zrozumieć, tylko żeby go zagiąć. Zawsze nienawidzilam szermierki słownej i tylko się w tym utwierdzam, w miarę jak w coraz większym stopniu zastępuje dialog, w dodatku coraz częściej chwytając się niegodnych sposobów.
    • nieobiektywnie Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 08:56
      Oczywiście prostytucja to absolutnie normalny pożyteczny i dobry zawód. W związku z tym osoby świadczące usługi seksualne powinny mieć pełen pakiet przywilejów zawodowych: wcześniejsze emerytury, emerytury pomostowe, dodatki branżowe, dodatki za pracę w warunkach szczególnych i szkodliwych, świadczenia kompensacyjne, trzynastki, czternastki, obniżony ZUS, preferencyjne kredyty oraz szczególną ochronę zatrudnienia.

      Dodatkowo postuluję wprowadzenie urlopu regeneracyjnego, dodatku za obsługę trudnego klienta, państwowych grantów rozwojowych oraz immunitetu zawodowego. A najbardziej zasłużonym przedstawicielkom branży powinny przysługiwać odznaczenia państwowe za wieloletnią służbę społeczną.

      A dzieci sex workerów powinny mieć pierwszeństwo w żłobkach i przedszkolach.
      • tanebo0001 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 08:58
        Czy zatem oferty pracy w tej branży powinny wisieć w urzędach pracy? A nie przyjęcie takowej powinno skutkować odebraniem zasiłku? I dlaczego osoby pracujące w tym zawodzie nie płacą podatku?
        • angazetka Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 09:45
          Bo nie mają takiej możliwości. Nie mogą też odkładać składek emerytalnych ani zarejestrować jdg.
      • beataj1 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 09:54
        nieobiektywnie napisała:

        > Oczywiście prostytucja to absolutnie normalny pożyteczny i dobry zawód.
        Cóż, chyba jest pożyteczny skoro padają argumenty, że jak nie będzie dostępu do prostytutek to zdziczali faceci zaczną gwałcić. Dla spokoju "normalnych" kobiet lepiej by były prostytutki.


        W związ> ku z tym osoby świadczące usługi seksualne powinny mieć pełen pakiet przywilejó
        > w zawodowych: wcześniejsze emerytury, emerytury pomostowe, dodatki branżowe, do
        > datki za pracę w warunkach szczególnych i szkodliwych, świadczenia kompensacyjn
        > e, trzynastki, czternastki, obniżony ZUS, preferencyjne kredyty oraz szczególną
        > ochronę zatrudnienia.


        Osoby wykonujące tą pracę powinny mieć cokolwiek, choćby możliwość zgłoszenia napaści bez szyderczego rechotu że "prostytutki nie można zgwałcić". Tak, dobrze by było by płaciły ZUS - państwo czerpie zyski choćby ze sprzedaży alkoholu, wiec nie straci na godności biorąc podatek od nierządu. Dobrze, by liczyły im się lata do emerytury i miały choćby szczątkowe prawa związane z pracą.

        >
        > Dodatkowo postuluję wprowadzenie urlopu regeneracyjnego, dodatku za obsługę tru
        > dnego klienta, państwowych grantów rozwojowych oraz immunitetu zawodowego. A na
        > jbardziej zasłużonym przedstawicielkom branży powinny przysługiwać odznaczenia
        > państwowe za wieloletnią służbę społeczną.


        Zacznijmy od nietraktowania osób wykonujących pracę seksualną jak podludzi.
        >
        > A dzieci sex workerów powinny mieć pierwszeństwo w żłobkach i przedszkolach.
        Nie wystarczy by miały normalne miejsca.
        >
        • nieobiektywnie Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 10:16
          beataj1 napisała:


          > Osoby wykonujące tą pracę powinny mieć cokolwiek, choćby możliwość zgłoszenia n
          > apaści bez szyderczego rechotu że "prostytutki nie można zgwałcić".

          Nikt normalny nie powie, że przemoc wobec prostytutki jest okej. Problem zaczyna się wtedy, gdy pod hasłem ochrony przed przemocą próbuje się społecznie przepchnąć tezę, że prostytucja to po prostu kolejny zawód jak fryzjer czy księgowa.

          Tak, dobrze
          > by było by płaciły ZUS - państwo czerpie zyski choćby ze sprzedaży alkoholu, w
          > iec nie straci na godności biorąc podatek od nierządu. Dobrze, by liczyły im si
          > ę lata do emerytury i miały choćby szczątkowe prawa związane z pracą.



          Okej, tylko z chwilą gdy wjeżdża argument składek ZUS natychmiast pojawia się narracja o latach pracy do emerytury, świadczeniach, prawach branżowych i pełnym uznaniu prostytucji za normalny zawód. Czy państwo naprawdę chce oficjalnie uznać prostytucję za ścieżkę kariery zawodowej?
          Bo jeśli tak, to logiczną konsekwencją jest cały system: rejestracja działalności, staż pracy, składki, może jeszcze kursy zawodowe i oferty w urzędzie pracy.

          Czy chciałabyś aby twoje dziecko poszło do urzędu pracy i dowiedziało się że jedyną pracę jaką moga jej zaoferować to jest praca prostytutki i jak nie weźmie to nie przysługuje jej zasiłek dla bezrobotnych?
          • hailey_bieber2003 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 12:31
            Ten argument z urzędem pracy jest już nudny.
            W hipotetycznej sytuacji, gdy rzeczywiście byłaby to j e d y n a oferta w UP - to państwo i gospodarka znajdowałyby się w stadium rozkładu gorszym niż wczesne lata 90te, a moralny oburz to promil problemów obywateli.


            Do meritum:
            Nie sądzę, że w dyskusji o pracę seksualną chodzi o promowanie.
            Chodzi o przyznanie, że w stadium kapitalizmu, w którym żyjemy, będzie zawsze istnieć grupa, która zawodowo może wybrać jedynie poza jedną formą wyzysku a drugą.
            I część z nich spośród wyniszczających prac wybierze tę lepiej płatną, być może z ich perspektywy dającą większą sprawczość, niezależność czy większe szanse odbicia.
            Skoro zatem zakładamy, że taka grupa zawsze będzie istnieć - to może warto zastanowić się jak im pomóc, zamiast atrybuować do marginesu, którym należy gardzić i nie zaglądać, niech się kisi w swoim sosie. Ale pom pomóc nie z perspektywy „co mi się wydaje, że powinny chcieć” - ale czego chcą naprawdę.


            Dla mnie jednak w „nic o nas bez nas” pojawia się pewien problem. Pracownice/y seksualne/i to niejednorodna grupa. Od zmuszanej imigrantki po luksusową panią do towarzystwa z gatunku „bez torebki Gucci nie podchodź”. Pytanie, które z pracownic mają większą siłę przebicia w organizacjach zrzeszających/reprezentujących interesy.
            Oraz druga kwestia - kto jest de facto pracownikiem seksualnym - bo o ile wiem - być może ktoś mnie poprawi - organizacje typu Sex Work Polska zrzeszają wszystkie ogniwa biznesowe - również alfonsow i innych „menedżerów”.
            I tu już zaczyna się imo grząski grunt.
            • tanebo0001 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 13:24
              Z tym urzędem pracy to nie teoria. Pamiętam taki przypadek - pani dostała skierowanie do agencji towarzyskiej. Jako sprzątaczka. Agencja była legalnie zarejestrowaną firmą. Pni odmówiła więc skreślili ją z listy. Trochę racji miała - wyobraź sobie jak by to wyglądało w CV...
              • hailey_bieber2003 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 13:43
                Tak, na pewno agencja, która pewnie raczej nosi nazwę „Lux management sp. z o.o.” niż „Burdel-pol” będzie wyglądać gorzej niż przetwórstwo drobiu czy inna ubojnia.

                I w ogóle, tak, pani na pewno odmówiła z uwagi na walor późniejszej zawodowej autoprezentacji. Nie dlatego, że wszelkie wyszynki i imprezownie to koszmarne miejsca do sprzątania - szkło, pety, materiał biologiczny 🚽🤢, w przeciwieństwie do przychodni, uczelni, sklepów, biurowców.
                Dajże spokój.
                • tanebo0001 Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 14:28
                  forum.gazeta.pl/forum/w,29,147793042,147793042,Urzad_pracy_zatrudnial_do_burdelu_.html#p147793126

                  szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,19443663,wlasciciele-agencji-towarzyskiej-rejestrowali-prostytutki-w.html
    • tt-tka Re: UJ i praca seksualna 13.05.26, 15:14
      borsuczyca.klusek napisała:

      > „Każda kobieta powinna trochę popracować seksualnie, żeby zobaczyć, jak się
      > zachowują normalni mężczyźni"


      Absolutnie nie ma takiej powinnosci. Jak kto ciekaw, moze popracowac z osobami pracujacymi seksualnie, np jako streetworker ("uliczny pracownik socjalny", tak to chyba mozna przetlumaczyc), dowie sie wystarczajaco duzo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka