myszka221 17.11.04, 15:20 czy mogłby mi ktos pomoc i podac jakies informacje na temat hotelu gołębiewskiego? oprocz tych ktore są podane na stronie internetowej? z gory serdecznie dziekuje. Czy ktos moze byl w ktoryms z tych hoteli? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kuba Re: Hotel gołębiewski IP: *.chello.pl 17.11.04, 21:06 Dwa wielkie molochy uwielbiane przez kilka charakterystycznych grup klientów: - rodziny z dziećmi - bycze karki z panienkami - niemieckich emerytów Odpowiedz Link Zgłoś
mojito Hotel Golebiewski v. Hotel Amax w Mikolajkach. 18.11.04, 05:40 Tak jak wspomniano wyzej. Moloch. Przejscie przez lobby moze zmeczyc. W wiekszosci dnia kociol niesamowity. Hotel wymaga tez odswiezenia. Pokoje sie "strzepia". No i te tlumy wszedzie. Mieszkalem tam cztery razy. Ostatnio przenioslem sie do nowego hotelu "Amax". Spokojniejszy, z uwazna obsluga i dobra kuchnia. I tanszy niz Golebiewski. Przyjemne miejsce. Sama zreszta zobacz i zadecyduj: www.hotel-amax.pl. Pozdrowienia, mojito. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka221 Re: Hotel Golebiewski v. Hotel Amax w Mikolajkach 18.11.04, 11:13 Dziekuje wam bardzo tylko mnie wlasciwie te informacje sa potrzebne do pracy ktora musze napisac. Moim tematem pracy jest opisanie m.in tej sieci hotelowej. Poniewaz jestem studentka hotelarstwa i niestety narzucono mi poniekat ta siec hoteli hmm rozumiem ze nie jest to moze hotel marzen ale jesli mozecie interesuja mnie nawet takie bzdetne informacje czyli np. ile kosztuja roznego rodzaju przyjemnosci w tym hotelu czyli basen, kuchnia cale posilki jakie dania serwuja ile to kosztuje? o takie nawet informacje mi chodzi jak rowniez o takie np jakiego koloru sa reczniki hehe wiem ze to wydaje sie byc smieszne ale hmm to nie moj wymysl. Z gory serdecznie dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacko Re: Hotel Golebiewski v. Hotel Amax w Mikolajkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 13:34 ręczniki są białe ale... w święta wielkanocne farbują na żółto - to tak żeby było milej - fajna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gogo Re: Hotel gołębiewski IP: 193.146.11.* 22.11.04, 19:58 Ja nie bylam w Mikolajkach ale w Wisle przez 3 dni i bardzo mi sie podobalo. Hotel owszem ogromny, ale ludzi wcale nie widac, sa gdzies rozproszeni a hotel byl wypelniony w 100%. Jesli chodzi o park wodny ktory sie tam znajduje, to goscie hotelowi moga z niego korzystac za darmo ile chca. Przy wejsciu dostaje sie reczniki, chyba biale, ktore potem sie oddaje. Jesli chodzi o jedzenie jest wysmienite. Sa tam chyba 4 rozne restauracje. Ja jak bylam to wszystko na sniadanie bylo serwowane w formie stolu szwedzkiego. Wybor niesamowity. Nie wiem czy komus w domu chce sie szykowac tyle potraw, na pewno nie. Mozna sobie zjesc swiezo usmazone jajka w roznej postaci oraz inne rzeczy. Kucharze stoja i sa gotowi zrobic co chcesz, w miare ich mozliwosci. Oczywisice mnostwo dan, salatek, ktore sa juz zrobione i tylko mozna sie delektowac. Zawsze mnostwo napojow, rozne soki, herbaty, mleko, desery po sniadaniu. Kiedys jak mielismy zamowiona kolacje- wybieralismy sposrod 3 dan jedno i przynoszono nam do stolika to tez byla dobre, ale nie bylo tego za duzo. Slyszalam ze w Mikolajkach jest duzo gorzej. Ale nie bylam wiec nie moge porownac. Ja bylam zadowolona. Przestronne pokoje, ogromne szafy, wszystko robi dobre wrazenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulha Re: Hotel gołębiewski IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.04, 02:49 Hej. Ja byłam kilka razy służbowo w hotelu Gołębiewski w Białymstoku. Ogólnie jest OK. W odróżnieniu od Cristalu (jedyna sensowna białostocka konkurencja) w pokoju jest przyzwoite biurko z krzesłem i lampką. Czyli jak się chce, można popracować. W Cristalu przewidują tylko picie alkoholu, bo stolik nie pasuje do fotelika, do kontaktu żeby sięgnąć, trzeba przesunąć, za to są 3 pary różnych kieliszków. Tropicana jest OK (o ile tylko wszystko działa). Basen do pływania, zjeżdżalnie, basen rekreacyjny, duże jacuzzi, dwie sauny. Wszystko to dostępne dla gościa hotelowego za darmo. Z gości daje się zauważyć dużo Rosjan, widać zresztą, że hotel się na nich nastawia (napisy także po rosyjsku), ale mnie to w niczym nie przeszkadzało. Jedzenie w miarę OK, tylko ciasteczka i inne słodycze do śniadania są wyłącznie z innej rodzinnej firmy Gołębiewskich (Tago) i są moim zdaniem paskudne, gliniaste. Odpowiedz Link Zgłoś