Dodaj do ulubionych

Kobieca matematyka

12.05.26, 17:32
Że względu na różne względy mam dostęp do luksusowych kosmetyków bardzo tanio. Sa one na bank oryginalne i nie "spadły nikomu z tira". Ot, znam osoby ktore maja dostęp do źródła.
I o ile nigdy mi nawet przez myśl nie przeszło by kupić krem za 300 zł to jak kupuje za taką kwotę krem La Prairie czy za ułamek ceny serum Chanel to nagle się okazuje ze ma to głęboki sens i przecież wcale nie przesadzam.
A normalnie 80 zł za krem to dla mnie wywalanie kasy bez sensu.
No i smaruje sie drogimi smarowidłami w przekonaniu ze to na bank zrobi robotę.

Miewacie takie sytuacje ze złotówka ma inną wartość gdy wychodzi sie z innej półki cenowej?
Obserwuj wątek
    • minivini Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 17:40
      Nie. W przeciwieństwie do 99% ematek kupuję kosmetyki w supermarkecie, a nie sprowadzam indywidualnie z księżyca super specyfików.
    • 35wcieniu Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 17:43
      Nie do końca rozumiem, ale jeśli chodzi Ci o to czy używam drogich rzeczy bo z jakiegoś powodu mam do nich dostęp, ale sama bym ich nie kupiła to tak, owszem, czemu by nie.
      • 35wcieniu Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 17:44
        Natomiast czy kupiłabym coś droższego po okazyjnej cenie ale nadal wyższej niż odpowiednik, którego używam to nie.
        • chatgris01 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 20:23
          35wcieniu napisał(a):

          > Natomiast czy kupiłabym coś droższego po okazyjnej cenie ale nadal wyższej niż
          > odpowiednik, którego używam to nie.
          >

          Ja tak samo.
    • analoga_niet Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:07
      Cena ma być adekwatna do jakości więc oczywiście są rzeczy za które mogę zapłacić 300 zł i takie, za które nie zapłacę. Ale akurat w przypadku kremów nie widzę żadnego powodu żeby kupować te drogich marek
    • marta.graca Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:12
      Nie, nie wierzę w smarowidła. Wolę wydać 600 zł na botoks niż 300 zł na krem.
      • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:31
        Ale w ogóle niczym się nie smarujesz?
        • marta.graca Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:44
          Smaruję, ale takimi za stówkę.
          • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:53
            To i tak drogo jak na "niewierzącą w smarowidła".
      • zerlinda Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 15:29
        O, to ja mam tak samo.
    • asia.sthm Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:18
      Ale co, ten krem za trzysta kupiłaś za trzydzieści i teraz się dopiero smarujesz z całym przekonaniem o skuteczności?
      Dla mnie ta niska cena u źrodła byłaby dyskwalifikujàca produkt jako dobry.
      • katriel Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 09:37
        > krem za trzysta kupiłaś za trzydzieści

        Ja zrozumiałam, że ona kupiła za 300 krem normalnie kosztujący kilka razy więcej. I teraz się zastanawia, dlaczego wydaje jej się to rozsądne, skoro kupienie kremu z ciut niższej półki, który 300 zł kosztuje normalnie, nigdy się jej rozsądne nie wydawało.
        • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 09:41
          Magia marketingu i luksusu
    • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:22
      Czy skład i formulacja uzasadnia tę cenę? Czy płacimy za Chanel i doświadczenie luksusu?
      Kiedyś oglądałam jakiś krem Chanel, miał alcohol zaraz po wodzie, potem dimethicone, skwalan, masło shea, dalej nie czytałam, bo się zniechęciłam
      • daniela34 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:43
        A ialuset?
        • taje Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:14
          Akurat ialuset ma sens, ma zastosowanie także w medycynie (ja akurat nie lubię, bo moja skóra nieszczególnie przepada za czystym kwasem hialuronowym). Natomiast kremy Chanel są bardzo średnie, płaci się za markę.
        • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:54
          daniela34 napisała:

          > A ialuset?

          Najpierw on, potem skwalan, pamiętaj!
          • daniela34 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:54
            Tak jest!
            • taje Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 20:30
              A co macie przeciwko skwalanowi i kwasowi hialuronowemu? Oprócz nazwy oczywiście.
              • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 20:34
                Ja? Nic!
                Daniela też nic, sądzę, tylko chyba jeszcze się nie otrząsnęła z szoku sprzed kilku lat, pewnie rzadko jej się zdarza, że nie rozumie, co czytabig_grin
              • daniela34 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 20:37
                taje napisała:

                > A co macie przeciwko skwalanowi i kwasowi hialuronowemu? Oprócz nazwy oczywiści
                > e.

                Nic!!! Ja nawet nie wiem co to jest 🤷‍♀️zresztą nie wiem też co to ialuset i jak primula słusznie pisze ja po prostu nadal jestem w stanie szoku po pamiętnym wątku sprzed kilku lat, w którym jakaś forumka pytała czy można stosować skwalan na ialuset, a ja nie miałam pojęcia czy to o czym pisze to sie stosuje na ściany, na podłogi, na rośliny, czy na co innego.
                • memphis90 Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 07:32
                  Skwalen to jest coś, czym się wykłada taras. Na 100%.
                  • taje Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 10:12
                    A tapetę kładzie się na twarz, też na 100%!
    • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:24
      A, jeszcze słowo o.mojrj osobistej matematyce kobiecej. Za każdym razem, kiedy policja mnie chce karać za 62 km/h w obszarze zabudowanym, i uda mi się uniknąć tego mandatu, to za zaoszczędzone pieniądze kupuję sobie butywink
      • analoga_niet Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:26
        Czyli jak potrzebujesz butów to łamiesz przepisy? wink
        • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:27
          analoga_niet napisała:

          > Czyli jak potrzebujesz butów to łamiesz przepisy? wink
          >
          A nie, nie, na takie normalne buty mam oddzielny budżet, te policyjne to takie ekstraski, które Los zesłałbig_grin
          • analoga_niet Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:55
            Mnie też los zsyła policyjne ekstraski ale chociaż nie muszę do tego łamać prawa 😀
            • primula.alpicola Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:54
              Błagam, nie zamień tego wątku na Wątek o Życiu Seksualnym Ggruu big_grin
              • simply_z Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 21:57
                🤣🤣🤣🤣
    • nenia1 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 18:33
      Z Chanel kupuję tylko szminki, bo są naprawdę dobre. Mogę i płacę za jakość. Ale nie za markę, logo i luksusowy słoiczek. Po co mi jakiś niby "tani" krem za 300 zł, który wyjściowo może kosztować tysiąc i lepiej, skoro jakość tego kremu nie dorównuje dobrym dermokosmetykom?
      Mogę dać 300 zł za krem z Medik8, bo widzę realne efekty na skórze.
      Z drugiej strony nie mam też takiego przekonania jak ty, że 80 zł za krem to wywalanie kasy bez sensu. Zależy po prostu za jaki krem. Nie raz i nie dwa kupowałam tańsze cuda polecane przez ematkę i no cóż...jednak jakość, badania i technologia musi kosztować. Niewielu włoży najnowsze technologie i stabilne składniki aktywne w tani krem, no niestety.
      • chatgris01 Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 15:20
        nenia1 napisała:

        > Z Chanel kupuję tylko szminki, bo są naprawdę dobre. Mogę i płacę za jakość.


        Ich jakość niestety nie obejmuje niestosowania szkodliwych (m. in. kancerogennych) składników jak polybuten, hydrogenizowany poliizobutylen, syntetyczny wosk (zabronionych w żywności, a szminki wszak zawsze się trochę zjada)
        www.quechoisir.org/comparatif-ingredients-indesirables-n941/liste/?search-pi=chanel+rouge+levres
        • chatgris01 Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 15:22
          .
    • mikams75 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:00
      > Miewacie takie sytuacje ze złotówka ma inną wartość gdy wychodzi sie z innej półki cenowej?

      Nie lubie placic za marke, wiec jesli produkt sam w sobie jest warty wiecej, to jestem sklonna zaplacic wiecej.
      I oczywiscie, ze wartosc pieniedzy jest inna w zaleznosci od punktu wyjscia i w pewnych sytuacjach jestem w stanie zaplacic wiecej za produkt a w innej nie za podobny produkt. Jak mam wydac np. 500zl to kupujac np. cos przecenionego (np. jakis sprzet) z 1 tys. uznam za okazje i nie bedzie mi szkoda wydac tej kasy ale nie kupie za te kwote codziennego kosmetyku, bo sa rownie dobre i tansze odpowiedniki i byloby mi szkoda tyle wydawac, choc bym nie zbiedniala. Wartosc 500zl wiec zmienia sie w zaleznosci od tego na co mam je wydac.
    • memphis90 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:03
      >dostęp do luksusowych kosmetyków bardzo >tanio
      Albo luksus albo bardzo tanio, trzeciej opcji nie widzę 🤔 Tzn jest trzecia - cały ten luksus to napis na pudełeczku, a w środku najtańsze składniki takie same jak w Ziaji…

      >Ot, znam osoby ktore maja dostęp do źródła.
      Znaczy się ktoś z rodziny robi na zakładzie w Szwajcarii czy Francji i wynosi z fabryki..? 🤔

      >Miewacie takie sytuacje ze złotówka ma inną >wartość gdy wychodzi sie z innej półki cenowej
      Nie, w opisanej sytuacji absolutnie nie.
      • azalee Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:07
        Niekoniecznie wynosza z fabryki. Pracownicy marek haute couture maja stale duze znizki na produkty ich marek, nie mowiac juz o zamknietych wewnetrznych wyprzedazach, na ktorych moga kupic te rzeczy za naprawde male pieniadze (male w porownaniu do ceny wyjsciowej oczywiscie).
        • memphis90 Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 07:34
          Ale to wracamy do punktu pierwszego - skoro koszt wyprodukowania to koszt kremu ziai, to po co kupować coś innego niż ziaja?
          • azalee Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 08:52
            Literatura na ten temat jest bardzo bogata 🙃
          • alicia033 Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 08:54
            A może zastanów się, memphis, jaki w takim razie jest koszt wyprodukowania tej ziaji, skoro ma cenę sklepową taką, jak Chanel dla przyjaciół i znajomych królika?
            • memphis90 Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 14:16
              Myślę, że Ziaja jednak nie narzuca takiej marży jak producenci dóbr „luksusowych” za swoje logo na wieczku czy metce.
    • mocca26 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 19:21
      To zależy. Mam parę ulubionych perfum Toma Forda - za pełną cenę (1000-1400 pln) nigdy ich bym nie kupiła. Za 200-300 jak najbardziej a miewam takie okazje
      • mocca26 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 20:41
        p.s. dodam - w tym roku nie było tych zapachów, które mi się podobały i nie kupiłam sobie nic (oferta 200 pln zamiast 1000+ za coś co mi się specjalnie jakoś nie podoba nie jest dla mnie interesująca)
    • healios Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 20:32
      Wiekszosc tzw luksusowych kosmetykow kosztuje duzo wlasnie po to zeby przyciagnac ludzi ktorzy chca sie poczuc luksusowo. Tak samo z tymi co pachna oszalamiajaco. Kosmetyki ktore naprawde dzialaja nie musza miec ceny wywalonej w kosmos bo I tak sie sprzedadza I klienci beda wracac.
    • miss.dronio77 Re: Kobieca matematyka 12.05.26, 22:26
      Myślałam, ze będzie o Emmie Noether, Marjam Mirzachani albo Katherine Johnson...
    • nowel1 Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 08:02
      Ale dlaczego "kobieca"?
      • marta.graca Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 08:51
        Osobiście nie spotkałam mężczyzny, który kupiłby krem za 300 zł i uważał to za okazję wink
        • memphis90 Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 14:18
          Wszyscy przecież wiedzą, że kobiety to takie hihihi głupiutkie, nie to co rozsądni mężczyźni.
          • marta.graca Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 14:21
            Nic takiego nie napisałam.
            • memphis90 Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 15:17
              Nie literalnie..
    • klaramara33 Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 09:17
      W przypadku kosmetyków nie zwracam uwagi ani na cenę ani na markę(pod zwględem luskusowych nbo nie otzebuję lusksusów do szcęścia.) ale na skład przede wszystkim zwacam uwagę.Wychodzi na to,że mam dobre serum za kilka stów ale za krem nigdy nie wydałam więcej niż sto złotych. Pielegnacja wlosów to nigdy drogich mi nie tzreba ,żeby skłąd i działanie było zadowalające. Drogie marki mają zwykle słabe składy lub przeciętne.
    • princy-mincy Re: Kobieca matematyka 13.05.26, 19:07
      Mężczyźni też tak mają, to nie jest tylko domena kobiet.
    • princesswhitewolf Re: Kobieca matematyka 14.05.26, 09:52
      Mam znajoma ktorej corka pracuje na stoisku Chanel i ma bardzo duze znizki w okolicach swiat BN. Ale jesli cos przez nia kupuje to raczej do makijazu: kredki, mascara, roz itd a nie skincare. A to dlatego ze dla mnie wazne sa sklady kremow a Chanel nie ma tych skladow oszalamiajacych. W zwiazku z tym nawet przy 60 proc znizce nie kupuje

      Ale juz Patyka, Madara itd to pewno ze bym kupila ze znizka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka