Dodaj do ulubionych

Stracone pokolenie: ani ani

10.06.26, 20:42
Bardzo ciekawa rozmowa w Newsweeku o gen Z

przytoczę fragment:

Mamy coraz więcej ludzi, którzy nigdy nie stworzyli poważnego związku, brakuje im chęci zrealizowania w życiu czegokolwiek ponad minimum, posiadanie dzieci jest bardzo daleko na liście priorytetów. Nie widzą nic złego w tym, by mieszkać i być obsługiwanymi przez rodziców, mimo że sami są już dorośli. Dlaczego przybywa młodych, których można opisać jako pokolenie ani-ani?

"Newsweek": Pokolenie ani-ani. Jak je opisać?
Dr Katarzyna Szumlewicz, pedagożka: W dużym skrócie to osoby, które rezygnują z tradycyjnych ambicji: nie podejmują pracy, nie uczą się, nie zakładają rodzin, nie uniezależniają się od rodziców. Nie próbują wyrwać się z domu, raczej nie wchodzą w głębsze relacje, nie chcą albo nie potrafią wejść w tradycyjnie rozumianą dorosłość. Takie osoby zdarzały się w każdym pokoleniu, natomiast badacze społeczni uważają, że dziś — w pokoleniu Z — jest to powszechniejsze.

Dlaczego?
— Możemy pospekulować. Ten brak woli może wynikać z kilku rzeczy: na przykład z zatonięcia w internecie, któremu sprzyjała m.in. pandemia. Młodzi ludzie zamknęli się przed światem zewnętrznym i teraz trudno im do niego wrócić. Do tego dochodzi brak wiary we własne siły, utrwalanie różnych przekonań. "Nie znajdziesz dziewczyny, bo dziewczyny są okropne" i tak dalej. Niechęć do wychodzenia z internetu wynika także z faktu, że w sieci można zaspokajać różne potrzeby: pornografia zamiast relacji z ludźmi, fejkowa bliskość na forach i w mediach społecznościowych. To wszystko wydaje się bezpieczniejsze od realnych doświadczeń. Wśród takich osób jest znacznie więcej mężczyzn. Żyją obsługiwani przez rodziców nawet do czterdziestki. Ale ci rodzice muszą się na to zgodzić, więc w pewnym sensie wynika to także z wychowania.

Można nie szukać pracy, nie edukować się, być trochę obrażonym na świat, ale jakoś tam żyć. To postawa unikowa, lękowa. Nie było dotąd pokolenia, dla którego posiadanie dzieci byłoby tak daleko na liście priorytetów jak u zetek. A tu mamy coraz więcej ludzi, którzy nigdy nie stworzyli związku na tyle poważnego, by w ogóle rozważać posiadanie dzieci. Może nie chcieli albo bali się zaangażować. Albo brakuje im chęci zrealizowania w życiu czegokolwiek ponad minimum. Wielu młodym osobom obce jest poczucie, które mieli starsi, że mieszkać u rodziców do 35. czy nawet 40. roku życia to porażka


Więcej tu:
www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/pokolenie-ani-ani-na-skraju-doroslosci-nie-chce-im-sie-nic/rr7zfh7
I co ematka na to? Dla mnie to stracone pokolenie, nie spłodzą dzieci, większość nigdy nie wyprowadzi się z domu rodzinnego, nie założy rodziny.
I kto tu jest winien? Moim zdaniem, dużą odpowiedzialność ponoszą niestety rodzice, którzy usuwali dziecku każdy pyłek spod nóżek i chronili przed światem. I potem takie 18letnie bobo nic kompletnie nie potrafi. Gdy sobie porównam to z życiem chociażby takiego Leszka z "Daleko od szosy", który był już jako 18.latek zupełnie dojrzałym, samodzielnym człowiekiem, to zupełnie dwa światy.

Co ematka myśli? Czy da się jeszcze zawrócić z tej drogi? Czy to pokolenie jest stracone dla świata?
Obserwuj wątek
    • cegehana Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 20:46
      Brzmi trochę, jak konsylium starych mężczyzn na temat praw kobiet. Bez głosu pokolenia z nie da się mówić rzetelnie o ich problemach i rozwiązaniach.
    • alpepe Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 20:50
      Mam w domu osiemnastolatkę.Tzn. teraz jej nie ma, bo pracuje. Studiuje dziennie, dorabia sobie. Wątpię, by była stracona dla świata.
    • galaxyhitchhiker Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 20:52
      >Czy to pokolenie jest stracone dla świata?

      Tak. Zupełnie jak pokolenie przed nim, i przed pokoleniem przed nim, i jeszcze przed, i przed, i przed, i tak do dinozaurów.
      • mo_cuishle_26 Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 20:54
        A dzietność zawsze była na poziomie 1,08?
        • alpepe Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 20:54
          A co za różnica, jak dziecka padały jak muchy na koklusz i odrę i co tam jeszcze?
        • galaxyhitchhiker Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:11
          A jak była wyższa a szalały różne kryzysy, to pokolenia nie były stracone?
      • alpepe Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 20:54
        dito
    • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 20:57
      Takie pitolenie medialne… „coraz więcej” to konkretnie ile? I w jakim wieku? Bo zetki mają od 14 do trzydziestu lat. Nic nie wskazuje na to, żeby większość tej grupy miała się nigdy nie wyprowadzić od rodziców czy nigdy nie podjąć pracy. Co ciekawe, większość tego co pisze się o zetkach około 2012 roku pisało się o millenialsach, dosłownie te same kalki że tylko latają po świecie, nie mogą iść do pracy bo rano jedzą śniadanie z przyjaciółki, a związki to mają poliamoryczne. I co? Nagle teraz pokolenie millenialsow to to, które miało czasy bo jak wiadomo teraz to czasów nie ma.
      • baenzai Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:11
        analoga_niet napisała:

        > większość tego co pisze się o zetkach około 2012 roku pisało się o
        > millenialsach, dosłownie te same kalki że tylko latają po świecie, nie mogą iś
        > ć do pracy bo rano jedzą śniadanie z przyjaciółki
        >

        W 2012 roku to młodzi ludzie walczyli o robotę za 2K miesięcznie a nie wybrzydzali. smile
        • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:17
          Jest rzeczywistość i rzeczywistość medialna. Opisy „pokolenia” najczęściej są tworzone na bazie bananowych dzieciaków, a tymczasem praktycznie w każdej Żabce zasuwają zetki.
          • baenzai Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:25
            Na pewno kilkanaście lat temu nie było powszechnego narzekania, że młodym millenialsom nie chce się pracować. Mówiono i pisano raczej o tym, że na rynku pracy jest dość ciężko, że za dużo osób wybiera mało praktyczne kierunki studiów oraz że sporo młodych emigruje albo rozważa emigrację.
            • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:29
              No... nie. Narzekano dokładnie tak samo jak dzisiaj na zetki.
              Oraz przypominam uprzejmie, że w dwudziestoleciu międzywojennym prasa warszawska narzekała, że młodzież to stracone pokolenie, bez patriotyzmu, bez ideałów, bez pomysłu na siebie. Jak to się sprawdziło - wiemy.
            • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:46
              Pierwszy z brzegu przykład: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,156046,17713620,pokolenie-y-nie-zyje-po-to-by-pracowac-postawa-roszczeniowa.html
            • tania.dorada Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 16:31
              Oczywiście że było. Były filmiki YouTube o tym jak millennials szuka pracy ale nie może przychodzić przed dziesiątą bo rano ma jogę, musi wychodzić przed szesnastą bo po południu ma pilatesy czy jakieś inne prywatne zajęcia a kasę na starcie chce jak dyrektor.
              • po_godzinach_1 Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 18:07
                tania.dorada napisał(a):

                > Oczywiście że było. Były filmiki YouTube o tym jak millennials szuka pracy ale
                > nie może przychodzić przed dziesiątą bo rano ma jogę, musi wychodzić przed szes
                > nastą bo po południu ma pilatesy czy jakieś inne prywatne zajęcia a kasę na sta
                > rcie chce jak dyrektor.

                sorry natalia.nat, ty znasz osobiście brata fogito, że takie rzeczy o nim wiesz?
          • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:51
            Ukrainskie dodajmy...
          • evening.vibes Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:37
            analoga_niet napisała:
            > a tymczasem praktycznie w każdej Żabce
            > zasuwają zetki.

            Raczej Ukrainki.
            • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:16
              Zetki to określenie pokolenia bez względu na narodowość. Poza tym Polacy też pracują w sklepach
        • cegehana Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:21
          Może walczyli, a potem czytali o sobie, że są roszczeniowi, rozpuszczeni i nie nadają się do pracy, a firmy cierpią na brak pracowników. Brzmi znajomo?
        • ponis1990 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:33
          O pani, moja pierwsza wypłata w 2015 roku wynosila 1250 na rękę, 2 koła to by było dużo. I żyłam
      • asiairma Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:40
        analoga_niet napisała:

        > Takie pitolenie medialne… „coraz więcej” to konkretnie ile? I w jakim wieku?

        No chyba takie nasz, niewiele mniej niż średnia ematki, jeśli obsługiwane przez rodziców do 40-tki big_grin
        • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:42
          Nic nie zrozumiałam z tego co napisałaś 🙄
          • asiairma Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:36
            Pytasz w jakim wieku jest to pokolenie, to Ci odpisałam, że w naszym - wnioskując z tekstu: "Żyją obsługiwani przez rodziców nawet do czterdziestki." Cały ten tekst to zbiór półpraw, bzdur i narzekactwa.
      • zla.m Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:08
        Olaboga! Wszyscy zginiemy!!!

        Na świecie jest 8 miliardów ludzi. Serio, nie zabraknie, jeszcze długo.
    • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:05
      Szumlewicz? Nie, dzięki.
    • eliszka25 Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:07
      Kiedyś to były czasy, dzisiaj nie ma czasów. Bla bla bla bla

      Mam w domu dwóch przedstawicieli pokolenia z. Jeden i drugi uczy się i pracuje. Starszy aktualnie jest na tygodniowym wyjeździe wakacyjnym w Hiszpanii, za który zapłacił z własnoręcznie zarobionych pieniędzy. Pojechał z paczką przyjaciół, zdecydowanie nie wirtualnych.
    • asia_i_p Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:08
      Ludzie się nie wyprowadzają od rodziców, bo do kredytów w tej chwili potrzeba wysokiego wkładu własnego, a wynajem kawalerki kosztuję od 70 do 100% minimalnej krajowej. Dorabianie do tego pseudogłębokich psychologicznych wyjaśnień jest obraźliwe. Kiedy ja brałam kredyt, nie musiałam mieć żadnego wkładu własnego, a zdolność kredytową bank liczył bardzo optymistycznie.
      • kloacznymysliwy Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:27
        Taa, i każdy tak miał i zawsze tak było, na pewno.
        Kiedy moi rodzice brali kredyt, to przyszedł Balcerowicz. Doskonale to pamiętam. To były tak fantastyczne i łatwe kredyty, że ludzie przez nie popełniali samobójstwa.
        Kiedy ja brałam kredyt, to cóż... Miałam już prawie 30 lat, w kredycie był mój mąż i jego rodzice, a jedyne co nam oferowano to franki. Wzięliśmy z pocałowaniem ręki, na apartament w wielkiej płycie o powierzchni takiej, że sporo ma salon w domu większy.

        Rynek mieszkaniowy nie wyglądał tak, że było cudownie, cudownie, cudownie i nagle BACH. Rynek odkąd pamiętam miał wzloty i upadki, niektórzy kupowali na górce, niektóry w dołku. Niektórym udało się dostac dopłaty takie, siakie, owakie, a niektórzy, jak ja, tkwili w tych frankach całe lata i jeszcze słyszeli "widziały gały co brały".

        Wynajem? W 1999 r. wynajem "kawalerki" ok. 25 metrowej kosztował 1000 zł - bez pralki, na parterze, praktycznie bez mebli. Minimalne wynagrodzenie wynosiło wtedy ok. 650 zł brutto. Nie, nie żyłam na dnie jeziora, ale jak słyszę te jęki, że kiedyś to było, kiedyś to kobiety nie pracowały, kiedyś to mieszkania rozdawali za darmo, to myślę, że cóż - szkoda, że nie żyłam w tamtych czasach. W sumie chyba nikt z moich znajomych w nich nie żył.
        • mo_cuishle_26 Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:46
          Nigdy nie było łatwo, ale jakoś się żyło. Moja pierwsza pensja w 2000 r. to było 1800 zł netto, a pokój w Warszawie kosztował jakieś 450 zeta. Parę lat później brałam już kredyt na pierwsze mieszkanie, jak najbardziej w złotówkach. Pierwsze raty to było nawet 70% pensji, zanim nie uprawomocnił się wpis w księdze wieczystej.
          No i jakoś się żyło, bo trzeba było być dorosłym i odpowiedzialnym. Teraz rzekomo dorośli ludzie nie potrafią nawet ugotować zupy ani nie wiedzą, co to odsetki przy kredycie.
          Mam dużo więcej szacunku do takiego Leszka, który wszystko zdobył własnymi rękami, niż do obecnych dużych nieodpieluchowanych dzieciuchów.
          • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:50
            Ale wiesz, że Leszek to postać fikcyjna o określonym pochodzeniu społecznym? I że w każdym pokoleniu ludzie są różni?
            • mo_cuishle_26 Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:58
              Ależ skąd, Leszek nie jest postacią fikcyjną, serial wiernie odzwierciedla losy prawdziwego Leszka, Ani i i ich rodziny. Zresztą, bohater wciąż żyje
              dzienniklodzki.pl/prawdziwy-bohater-daleko-od-szosy-to-on-byl-pierwowzorem-leszka/ar/c1p2-28830543
              • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:01
                Nawet dokumenty nie odzwierciedlają niczego wiernie.
          • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:57
            A co powiesz o ich rodzicach? Tacy mądrzy, tacy dorośli, tacy wspaniali a nie umieli nauczyć samodzielności?
          • moni_485 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 17:54
            mo_cuishle_26 napisała:

            > Nigdy nie było łatwo, ale jakoś się żyło. Moja pierwsza pensja w 2000 r. to był
            > o 1800 zł netto, a pokój w Warszawie kosztował jakieś 450 zeta. Parę lat późnie
            > j brałam już kredyt na pierwsze mieszkanie, jak najbardziej w złotówkach. Pierw
            > sze raty to było nawet 70% pensji, zanim nie uprawomocnił się wpis w księdze wi
            > eczystej.
            > No i jakoś się żyło, bo trzeba było być dorosłym i odpowiedzialnym.

            W 2000 roku bezrobocie w Polsce wynosiło średnio 20%, tzn. np. w W-wie 10% a w Zamościu 40%. Jakoś się żyło jeśli miało się pracę. Często się nie miało nawet jeśli było się bardzo odpowiedzialnym. Moja pierwsza pensja w 2004 roku wynosiła 650 zł netto. Był to Urząd Miasta w mieście wojewódzkim, praca zdobyta po znajomości ponieważ inaczej nie było szans na pracę.
        • asia_i_p Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 15:00
          Też tkwiłam we frankach, też kupiłam za nie małe mieszkanie w wielkiej płycie.

          Tym niemniej, dostałam kredyt z bardzo niedużym wkładem własnym, jakieś 5% i nominalnie mając po odliczeniu raty kredytu jakieś 200 zł na osobę na miesiąc. Ja wiedziałam, że wracam do pracy i będę miała więcej pieniędzy, bank tego nie wiedział i kredyt dał. Co oczywiście było nieodpowiedzialne ze strony banku bardzo, ale jednak umożliwiało start.
      • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:55
        Ceny mieszkan w sporych osrodkach miejskich sa chore.
      • brenya78 Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:04
        Jak ja zaczynałam prace po studiach to mieszkałyśmy we cztery w dwupokojowym mieszkanku. Czemu młodzi już tak nie potrafią tylko muszą miec ta kawalerkę na wyłączność?
        • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:39
          Kiedys te pokoje byly tansze...
        • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:06
          Bo młodzi przyzwyczajeni do komfortu od dziecka nie chcą doświadczać niewygody. Znam kilkoro takich prawie dorosłych dzieci 22+ mieszkających u rodziców, bo tak im wygodniej. Rachunki opłacone, jedzenie mama ugotuje przynajmniej w weekend. Można coś tam studiować i jeszcze sobie dorobić na wydatki własne. Na dłużą metę jest to męczące dla obu stron, bo nie mieszkają w dużych domach tylko w mieszkaniach w blokach.
          • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:14
            Niw tyle wygodniej, ile kogo stać na wyprowadzkę.
            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:21
              Jak wyżej. Można wynająć mieszkanie razem z kolegami/kolezankami. Taniej wyjdzie. Robiłam tak na studiach.
              • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:45
                Syn ma uczelnie w miescie zamieszkania. Po co ma wynajmować? Ale stac by go bylo.
                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:51
                  Żeby wydorośleć…
                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:02
                    Pracuje, studiuje ale zeby być dorosłym ma zamieszkać w składkowym mieszkaniu z kumplami? Po co. Musi wydać kase zarobioną?
                    • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:31
                      Nic nie musi. Może mieszkać z rodzicami jak długo chce.
                      • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:35
                        Musi bardzo dużo. Ale nie musi zarobione kasy wywalać na wynajęcie mieszkania, bo pani z forum uznała, ze to oznaka ogarnięcia.
                        • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:46
                          Mnóstwo ludzi w poprzednich pokoleniach też mieszkało w domu rodzinnym, z rodzicami, nieraz do ich śmierci. Brat fogito mieszkał z ich matką w jej domu, o czym wiele razy pisała (i wtedy przedstawiała tę okoliczność w pozytywnym kontekście - że mama mogła, mimo choroby, mieszkać u siebie, miała wszystko swoje i bliskich obok itd).
                          No więc - jak zwykle - fakty są przez fogito wybierane tak, żeby pasowały do tezy, którą akurat chce fogito wygłosić i zawsze w celu pokazania, że ona i jej rodzina najlepsza jest. Nic nowego.
                          • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:55
                            Mój brat wrócił ze Stanów, żeby właśnie zamieszkać z Mamą i żeby nie była sama na starość w wielkim domu. Nie założył rodziny więc może to nie była najlepsza decyzja…
                            • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:59
                              Czy bratu nie wyszło na innym kontynencie i wrócił do matki, do domu.
                              • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:03
                                Hehehe. Mój brat zwiedził całą Amerykę i stwierdził, że wszystko już tam widział. A potem wrócił. On nawet na wakacje nie lubi jeździć. Taki ma charakter. Poza tym nie pojechał tam szukać pracy bynajmniej, bo już był zatrudniony w Polsce. Niektórzy jego koledzy zostali po tym wyjeździe w US albo w Kanadzie.
                                • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:11
                                  Slowem....wrócił.dk mamusi.
                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:25
                                    No wrócił do Mamusi w dużym skrócie. I rozumiem, że zazdrościcie. Moja koleżanka też się przeprowadziła z dużego miasta do miejscowości Star dających się rodziców. Tak to jest w naszej bańce.
                                    • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:28
                                      Starzejących…
                                    • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:28
                                      Ale czego mam zazdroscic? Ze opieka nad matka stała sie fajnym wytłumaczeniem, ze cos nie poszło?
                                      • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:08
                                        Bo dla ciebie powrót ze Stanów do Polski to informacja, że coś nie poszło? Mój mąż rodowity Amerykanin woli pracować w Polsce i mój brat też wolał. Tym bardziej, że już wtedy został wysłany do tych Stanów przez swoją firmę. Mógł wrócić lub zostać.. Wybrał powrót z wielu względów. A wówczas Mama opieki nie wymagała.
                                        Ja wiem, że u ciebie ciężko z wyobraźnią, ale serio nie każdy ma tak jak ty,
                                        • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:55
                                          Tak powrót dorosłego syna do matki to zawsze wybor syna hahaha. Nie koniecznosc.
                                          • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:20
                                            No nie wiem jak u ciebie to jest, ale taki był wybór mojego brata.
                                            • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:52
                                              Nie on pierwszy, nie on ostatni wraca do rodzicow bo w życiu nie wyszło. Bywa.
                        • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:53
                          Samodzielne utrzymywanie się to zawsze oznaka ogarnięcia. Niezależnie od tego co pani z forum myśli.
                          • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:56
                            Dlatego kasę dzieciakowi wysyłasz, bo sie sam nie utrzyma?
                            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:00
                              Kasę mu wysyłam na ekstrasy. Bo mam go jednego i lubię rozpieszczać. Gorzej, że on te kasę lokuje w akcjach, bo jest obrzydliwie oszczędny po matce.
                              • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:13
                                Ty rozpieszczasz kasa ja luksusem mieszania w domu rodzinnym. Obaj zaoszczędzona kase maja na cos innego. Jaka różnica?
                                • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:23
                                  Różnica taka, że tu to twój syn, a tam ryneczek fogito😅
                                  A swoją drogą to moja mama ma wielokrotnie więcej wnucząt niż mama fogito. Ale nie napiszę, bo nie jestem fogito i nie mam w zwyczaju patrzeć z wyższością na innych tylko dlatego, że żyją inaczej niż ja i moja rodzina.
                                  • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:37
                                    I co z tego, ze ma wiecej?
                                  • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:10
                                    Wysłało mi się za szybko:
                                    "syneczek" a nie "ryneczek"
                                    "Ale nie napiszę nic więcej, bo nie jestem fogito i nie mam w zwyczaju patrzeć z wyższością na innych tylko dlatego, że żyją inaczej niż ja i moja rodzina."
                                    I jeszcze miało być ostatnie zdanie:
                                    Obecne twierdzenie fogito, że brat wrócił, żeby "nie była sama na starość w wielkim domu." też jest pod tezę, bo poprzednio fogito pisała, że brat mieszkał z mamą od wielu lat, zanim zaczęła wymagać opieki.
                                    • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:36
                                      No bo to jest skrót. Ja nie będę przecież opisywać po kolei wszystkich jego decyzji w życiu.
                                      • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:19
                                        Możesz opisywać co chcesz. Ale jeśli odpisujesz tylko to i tak, żeby zawsze pasowało do tezy, a później wychodzi, że gdzie indziej pisałaś co innego, bo ci pasowało do innej tezy, to ja mogę to pokazać.
                                        "Moja koleżanka też się przeprowadziła z dużego miasta do miejscowości Star dających się rodziców. Tak to jest w naszej bańce."
                                        A w mojej bańce jest tak, że ludzie dostosowują się nie do jakichś wymyślonych reguł, tylko do okoliczności tak, aby wszystkim stronom (i dzieciom i rodzicom) było najlepiej, jak się da.
                                        A starzejący się rodzice nieraz ani nie chcą ani nie potrzebują, żeby dzieci się do nich wprowadzały. Np.moja mama 70+, moje ciotki, teściowie itd z tego samego pokolenia mieszkają sami lub z partnerami i do głowy im nie przyjdzie, żeby im się dzieci zwalały na stałe.
                                        A ile lat miała twoja mama, kiedy się synek znów do niej wprowadził, żeby "nie zostać sama na stare lata"? Bo że była samodzielna i opieki wtedy nie potrzebowała, to pisałaś już, więc nie dopytuję.
                                        • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:22
                                          To, ze czegoś nie ogarniasz to nie mój problem. Spowiadać się nie zamierzam.
                                          A krótko odpowiadając była już na emeryturze.
                                          • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:37
                                            fogito napisała:


                                            > To, ze czegoś nie ogarniasz to nie mój problem. Spowiadać się nie zamierzam.
                                            > A krótko odpowiadając była już na emeryturze.

                                            Też nie spotykam się z tym, żeby dzieci przeprowadzały się do starzejących się rodziców. Owszem, pomagają, robią zakupy, kontrolują wizyty u lekarzy, odwiedzają z większą może częstotliwością w zależności od potrzeb i zdrowia seniorów, ale żyją u siebie. Nie przemeblowują życia, bo tak naprawdę coś takiego nie służy żadnej ze stron. Poza jakimiś specjalnymi wyjątkami. Wiadomo.
                                            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:10
                                              W mojej bańce są to częste przypadki. Mój szwagier przeprowadził się do miasteczka, gdzie teściowie mieszkali jak już potrzebowali więcej pomocy. Sprzedał dom w Waszyngtonie i kupił dom 10 minut od nich,
                                              • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 14:59
                                                fogito napisała:


                                                > W mojej bańce są to częste przypadki. Mój szwagier przeprowadził się do miaste
                                                > czka, gdzie teściowie mieszkali jak już potrzebowali więcej pomocy. Sprzedał do
                                                > m w Waszyngtonie i kupił dom 10 minut od nich

                                                W twojej bańce jest zawsze inaczej i tak jak pasuje do twojej tezy. Ale twoja bańka nie jest ogółem i powszechnością. Starzy ludzie, poza wyjątkowymi przypadkami i sytuacjami, nie potrzebują niańki 24h/dobę i też potrzebują prywatności.
                                                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:21
                                                  Nigdy nie twierdziłam, że to powszechne. Tu na forum pierwszy raz zetknęłam się z tak drastycznymi sytuacjami jak walka z rodzicami o majątek i pieniądze. U mnie w realu takich sytuacji nie ma.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:53
                                                    fogito napisała:


                                                    > Nigdy nie twierdziłam, że to powszechne. Tu na forum pierwszy raz zetknęłam si
                                                    > ę z tak drastycznymi sytuacjami jak walka z rodzicami o majątek i pieniądze. U
                                                    > mnie w realu takich sytuacji nie ma.

                                                    Po pierwsze, co to za zasługa i gest w kierunku starzejących się rodziców, skoro twój brat zamieszkał u nich, ponieważ po powrocie ze Stanów nie miał gdzie się podziać.
                                                    Po drugie, dla ciebie istnieją tylko dwie opcje: albo opieka nad starszymi rodzicami z zamieszkaniem u nich w domu albo walka z nimi o majątek i pieniądze? Nie ma nic pośrodku? Po co podnosisz ten argument? Dochodzący opiekun swoich rodziców wcale nie jest w niczym gorszy.


                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:06
                                                    Ty nie masz się gdzie podziać, że swoje doświadczenia projektujesz? My mamy olbrzymi dom i on chciał do niego wrócić po kilku latach bycia w różnych miejscach. Mógł mieszkać gdzie chciał i wynająć lub kupić, bo kasy miał jak lodu. Ale tego też nie zrozumiesz, bo to dla ciebie niepojęte.
                                                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:16
                                                    🤣🤣🤣🤣🤣
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:27
                                                    Dla ciebie też nie. Bo to z tych, co się z rodziną o kasę będą w sądach szarpać.
                                                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:31
                                                    😀😀😀
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:35
                                                    Jak to leciało…poznać…g… po śmiechu jego.
                                                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:47
                                                    Tak ci mówili? Okej...
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:54
                                                    Do takich jak ty się to odnosi.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 23:27
                                                    fogito napisała:


                                                    > Ty nie masz się gdzie podziać, że swoje doświadczenia projektujesz? My mamy olb
                                                    > rzymi dom i on chciał do niego wrócić po kilku latach bycia w różnych miejscach
                                                    > . Mógł mieszkać gdzie chciał i wynająć lub kupić, bo kasy miał jak lodu. Ale t
                                                    > ego też nie zrozumiesz, bo to dla ciebie niepojęte.

                                                    Skończyły się merytoryczne argumenty i nie spina się narracja, że trzeba obrażać? Daruj sobie, nie masz chyba 5 lat? Ja bazuję na twoich "zeznaniach". Przecież sama to wszystko tutaj napisałaś. Co z tego, że dom waszych rodziców jest duży? Moi rodzice też mają duży dom a u nich nie mieszkam, mam swój własny, też duży. Tak samo mój syn nie mieszka z nami. Z reguły dzieci się usamodzielniają i odcinają pępowinę a podstawą jest właśnie to że z nimi nie mieszkają. Tym bardziej jeśli ktoś ma "kasy jak lodu i może mieszkać gdzie chce". big_grin Albo brat mocno zaburzony albo siostra tutaj kłamie, że aż się jej kurzy z nosa.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 23:30
                                                    Ty jesteś chyba zaburzona, że nie ogarniasz tego co ja piszę. Ale nie oczekuję. Nie każdy dorosły nienawidzi swoich rodziców.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 23:44
                                                    fogito napisała: ...


                                                    I vice versa. smile
                                                    No cóż. Mam nadzieję, że nauczyłaś się już, że zarówno kłamstwo jak i kategoryczne oceny wyborów życiowych innych ludzi mają krótkie nogi?
                                                    Krytykowałaś, że młodzi teraz nie chcą się usamodzielnić i mieszkają u rodziców (choć tak naprawdę mają jeszcze czas albo brak im na to funduszy) a tu się okazuje, że twój brat robi dokładnie to samo (mimo że stary koń i ma kasę). Pięknie.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 06:01
                                                    No jednak jesteś zaburzona, bo nie rozumiesz niuansów.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 10:22
                                                    fogito napisała: ...


                                                    Ale tu nie ma tu żadnych niuansów. Są czyste fakty sytuacyjne. A jeśli ktokolwiek jest tutaj zaburzony, to ty i twoja rodzina.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:05
                                                    Albo masz spektrum, ale nie ogarniasz tego co piszę. Albo jedno i drugie. Sama musisz mieć patologiczną i zaburzoną rodzinę, skoro moja ci się taka jawi. Zapewne kontrast jest ogromny i nie do udźwignięcia. Pozostaje współczuć.
                                                  • pade Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:35
                                                    fogito napisała:

                                                    > Albo masz spektrum, ale nie ogarniasz tego co piszę. Albo jedno i drugie. Sama
                                                    > musisz mieć patologiczną i zaburzoną rodzinę, skoro moja ci się taka jawi. Zape
                                                    > wne kontrast jest ogromny i nie do udźwignięcia. Pozostaje współczuć.

                                                    Osoby, które miały dobrych rodziców w ogóle nie mają potrzeby tego nagłaśniać, udowadniać czegokolwiek ani wmawiać innym, że na pewno tak było. Taka postawa jak Twoja pokazuje, że na bank Ci czegoś zabrakło. Najpewniej akceptacji a zamiast tego oceniano Cię i porównywano z innymi.
                                                    Pokazując zewnętrze Twojej rodziny, niechcący pokazałaś swoje wnętrze.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:38
                                                    Niechcący? Oj moja droga ja nie muszę się kryć z tym kim jestem za kilkoma nickami, albo kłamstwami. Nie ma rodzin idealnych i moja też nie jest, ale w porównaniu z tymi przypadkami opisywanymi na forum, to dochodzę do wniosku, że miałam szczęście w życiu.
                                                  • pade Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:46
                                                    fogito napisała:

                                                    > Niechcący? Oj moja droga ja nie muszę się kryć z tym kim jestem za kilkoma nick
                                                    > ami, albo kłamstwami. Nie ma rodzin idealnych i moja też nie jest, ale w porówn
                                                    > aniu z tymi przypadkami opisywanymi na forum, to dochodzę do wniosku, że miałam
                                                    > szczęście w życiu.

                                                    To ciesz się tym szczęściem zamiast udowadniać je innym i sobie.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:57
                                                    Cieszę się, ale nie zamierzam siedzieć jak mysz pod miotłą tylko dlatego, ze ktoś się niekomfortowo czuje czytając. Bo generalnie czytać nie musi.
                                                  • wapaha Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:19
                                                    pade napisała:


                                                    >
                                                    > Osoby, które miały dobrych rodziców w ogóle nie mają potrzeby tego nagłaśniać,
                                                    > udowadniać czegokolwiek ani wmawiać innym, że na pewno tak było. Taka postawa j
                                                    > ak Twoja pokazuje, że na bank Ci czegoś zabrakło. Najpewniej akceptacji a zamia
                                                    > st tego oceniano Cię i porównywano z innymi.
                                                    > Pokazując zewnętrze Twojej rodziny, niechcący pokazałaś swoje wnętrze.

                                                    pade, fogito jest w żałobie
                                                    abstrahując od tego jaka jest "zawsze" na forum , myslę że warto byłoby się powstrzymać od ocen jej postawy i tego co co i jak miała w rodzinie. przynajmniej przez jakiś czas.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:25
                                                    Ale po co mają się powstrzymywać. Hieny potrzebują krwi. Jak mnie taka obłuda wkurza. Większość tu własnych matek nienawidzi a do mnie będą pisać, że ja miałam problem w rodzinie. Tak miałam. Kochałam Mamę za bardzo i mój brat też. Bo w naszej bańce tak to właśnie wygląda.
                                                  • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:54
                                                    To dlaczego masz taki problem jak ktoś ma dobre relacje rodzinne i studiujące dziecko mieszka z rodzicami? Dlaczego w ogóle budzi to Twoje emocje?
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:07
                                                    To nie budzi żadnych emocji u mnie. Niech sobie robi co chce. Jednakże ja zawsze wolałabym, żeby młody człowiek, na początku drogi oddzielił się od rodziców i studiował w innym mieście. To dobrze robi dla obu stron, bo to moment kiedy młodzi nie lubią kontroli. Gorzej jest jak dziecko nadal po studiach jest na garnuszku rodziców jak ta 27 latka, co to pracy znaleźć nie umie.
                                                  • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:16
                                                    A jedna budzi… dlaczego masz w ogóle jakiekolwiek preferencje odnośnie do życia obcych ludzi? Chyba że masz na myśli młodego człowieka we własnej rodzinie, ale co ma do tego cudze życie? Ktoś na przykład wolałby żeby dziecko samo zarabiało na przyjemności ale ty wolisz dawać dziecku dorosłemu kasę i twoja sprawa
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:20
                                                    A dlaczego nie mogę mieć? Bo ty uważasz ze nie powinnam? No błagam.
                                                  • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:27
                                                    Możesz tylko mając preferencje odnośnie do życia obcych ludzi pokazujesz że masz coś nie po kolei w głowie
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:29
                                                    Nie po kolei w głowie to ty masz. Od zawsze lubisz walić epitety więc nie krępuj się.
                                                  • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:31
                                                    Ja nie mam preferencji dotyczących tego, jak mają sobie obcy ludzie życie układać. Popraw sobie poduszkę na parapecie
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 16:16
                                                    Ty sobie coś popraw, bo coś cię boli. Od zawsze krytykujesz mnie, mojego męża i syna. A teraz będziesz mi tu pisać, że ja nie mogę mieć zdania na temat życia innych ludzi. Hipokryzja jakich mało.
                                                    Jak na młodą mężatkę, to znów niepokojąco długo na forum siedzisz. Może jednak to co tu piszesz nie jest prawdą.
                                                  • pade Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:23
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ale po co mają się powstrzymywać. Hieny potrzebują krwi. Jak mnie taka obłuda w
                                                    > kurza. Większość tu własnych matek nienawidzi a do mnie będą pisać, że ja miała
                                                    > m problem w rodzinie. Tak miałam. Kochałam Mamę za bardzo i mój brat też. Bo w
                                                    > naszej bańce tak to właśnie wygląda.

                                                    Ani to zdrowe, ani lepsze.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:25
                                                    W twojej bańce zapewne nie do pojęcia.
                                                  • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:18
                                                    A dlaczego? Czy ona kiedykolwiek miała szacunek dla cudzych uczuć i trudnych emocji i powstrzymywała się przed ocenami? Co zasiała to zbiera
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:22
                                                    Ja nic nie zbieram, bo mnie zwisa opinia hejterek takich jak ty na przykład. Wiele razy się do mnie przy..lałaś. Teraz od jakiegoś czasu po zmianie nicku udajesz dziewicę orleańska. Nie wiem kogo chcesz oszukać. Bo na pewno nie kogoś kto pamięta wszystkie twoje wcielenia.
                                                  • pade Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:27
                                                    Wapaha, z tego co kojarzę to mama Fogito zmarła ze dwa lata temu albo lepiej. Ale może źle kojarzę.
                                                    Tak czy siak bycie w żałobie nie uprawnia do braku hamulców.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:29
                                                    Widzisz jak mało o mnie wiesz.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:28
                                                    wapaha napisała: ...


                                                    Litości. Nie tylko ona jest w żałobie. Pomijam że to żadne usprawiedliwianie chamskiego obrażania ludzi i ich hejtowania. Ja nie widzę powodu nie oceniać postawy kogoś, kto sam bezpardonowo ocenia innych i ma się za wyrocznię i jeszcze zmyśla wyzywając cudzych bliskich, o których nie ma pojęcia.
                                                    Nigdy nie wiemy, czy ktoś nie jest w żałobie, traumie i z jakimi problemami się zmaga.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:30
                                                    Ty obrażasz i hejtujesz bardzo często na forum w różnych wątkach i różne osoby.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:54
                                                    fogito napisała: ...


                                                    Ty to robisz i udowadniasz to tym właśnie komentarzem. Moje wpisy jakoś nie są wycinane w przeciwieństwie do twoich. smile
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 16:17
                                                    To o niczym nie stanowi. Wiele razy powinny być wycięte, ale tu nie ma moderacji z prawdziwego zdarzenia. No za darmo to wiadomo, że nie ma czego oczekiwać.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 16:31
                                                    fogito napisała:


                                                    > To o niczym nie stanowi. Wiele razy powinny być wycięte, ale tu nie ma moderacj
                                                    > i z prawdziwego zdarzenia. No za darmo to wiadomo, że nie ma czego oczekiwać.

                                                    Oczywiście że stanowi. I nie porównuj swoich ścieków do moich wpisów.
                                                    I wskaż co "wiele razy powinny być wycięte".
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 17:52
                                                    Po co mam to robić. Bo ty tak robisz? Wiesz co do mnie piszesz. I to już jest ściek.
                                                  • runny.babbit Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 16:19
                                                    A daj spokój, pluje jadem i umniejsza każdemu, a sama ma być pod parasolem ochronnym? A niby czemu? Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 16:20
                                                    Ja nie muszę być pod parasolem, bo mnie te hieny forumowe bawią. Nudzę się, bo mam morze czasu na głupoty aktualnie.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:55
                                                    fogito napisała: ...


                                                    Chamskie obrażanie kogoś i prymitywne odwracanie kota ogonem naprawdę nie sprawią, że będziesz miała rację. I to ty zaczęłaś wyzywać. Sama to WSZYSTKO napisałaś o bracie i swojej rodzinie, co do jednego zwrotu, a ja to tylko podsumowałam. Wyszło nieciekawie? No więc to ty i twój brat macie problem. I weź to na klatę. Czemu mieszasz do tego mnie i moja rodzinę, o której tutaj nie było ani słowa? Ja piszę na podstawie tego co sama napisałaś a ty w kontrze sobie coż zmyślasz. I jak to wygląda i jak o tobie świadczy?
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:00
                                                    Chamska to jest większość osób wypowiadających się tutaj i obrazajacyh mojego brata i mnie. Ja nie mam problemów, ani brat też. Ale to jak interpretujesz fakty ewidentnie pokazuje, że sama masz problem z nienawiścią, do ludzi, którzy nie mieszczą się w twojej bańce. Musisz być bardzo skrzywdzona przez los skoro czyjeś słowa za każdym razem hejtujesz.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:14
                                                    fogito napisała: ...


                                                    Tyle że ja niczego nie interpretuję a jedynie podsumowałam twoje własne bajkopisarstwo:
                                                    "Mam nadzieję, że nauczyłaś się już, że zarówno kłamstwo jak i kategoryczne oceny wyborów życiowych innych ludzi mają krótkie nogi? Krytykowałaś, że młodzi teraz nie chcą się usamodzielnić i mieszkają u rodziców (choć tak naprawdę mają jeszcze czas albo brak im na to funduszy) a tu się okazuje, że twój brat robi dokładnie to samo (mimo że stary koń i ma kasę)."
                                                    Co ci się nie zgadza? Twoja histeryczna reakcja ewidentnie pokazuje, że sama masz problem z nienawiścią, do ludzi, którzy nie mieszczą się w twojej bańce. Musisz być bardzo skrzywdzona przez los, skoro czyjeś słowa za każdym razem hejtujesz.

                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:22
                                                    Ty jesteś skrzywdzona i ty hejtujesz. Nie pierwszy raz się do mnie przy… alasz.
                                                    Nie rozróżniasz dwóch różnych sytuacji, bo nie chcesz? bo jesteś ze spektrum? Czym innym jest sytuacja kiedy młody człowiek nie wyprowadza się przez lata z domu rodzinnego, nie zarabia na siebie i może nawet się nie uczy, a czym innym sytuacja kiedy wraca do tego domu, żeby zamieszkać ze starzejącym się rodzicem dorosły człowiek, który wiele lat spędził poza rodzinna miejscowościa. Bo najpierw studiował w innym mieście, potem mieszkał za granicą, potem w stolicy. Czy coś nadal jest dla ciebie niezrozumiałe?
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:23
                                                    fogito napisała: ...


                                                    NIE. To ty hejtujesz, chamsko wyzywasz bez powodu i się przy… alasz do wszystkich, którzy mają inne niż ty poglądy na życie. I to tobie jest wygodnie rozróżniać sytuacje czy wybory innych ludzi o których gó..wiesz od sytuacji i wyborów w twoje rodzinie, gdzie wszystko zawsze jest usprawiedliwione, cacy i idealnie, a syfiasto to jest zawsze u innych.
                                                    O jakim młodym człowieku konkretnie piszesz, przecież ty sobie wszystko zmyśliłaś i generalizujesz. Pokolenie Z to są jeszcze często uczący się i bardzo młodzi ludzie, tacy którzy mogą być w trakcie szukania tej najlepszej pracy, testowania różnych opcji, dokształcania się, może na tym etapie jest im wygodniej mieszkać z rodzicami, może nie stać ich na kupno i wynajęcie własnego lokum, może wolą na to odkładać i słusznie zresztą. Nie wiesz o nich niczego a z góry oceniasz. I właśnie w tym kontekście nijak nie wygląda lepiej dorosły stary koń po przejściach, który decyduje się zwalić na głowę swoim starszym rodzicom, bo wrócił z innego kraju gdzie mu nie wyszło. Żeby się nimi opiekować nie musi z nimi mieszkać. Chyba że nie odciął nadal pępowiny. Jak to w ogóle wygląda w kwestii jego związków? Przecież to jest niepoważne. Czy coś nadal jest dla ciebie niezrozumiałe?
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:27
                                                    Dla mnie zrozumiałe, że masz problem, bo z uporem maniakia próbujesz cos udowodnić. Znudziłaś mnie, bo z wariatami trudno się rozmawia.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:44
                                                    fogito napisała:


                                                    > Dla mnie zrozumiałe, że masz problem, bo z uporem maniakia próbujesz cos udowod
                                                    > nić. Znudziłaś mnie, bo z wariatami trudno się rozmawia.

                                                    To ty próbujesz coś udowodnić z uporem maniaka. Ja bazuję tylko na tym, co sama napisałaś.
                                                    Gdyby historia twojego brata była przedstawiona tutaj przez kogoś innego, pierwsza byłabyś do wieszania psów, krytykowania, że staremu chłopu nie wyszło zagranicą, że wrócił z podkulonym ogonem i zwalił się biednym rodzicom na głowę, że nie odciął pępowiny, jest nieudacznikiem i nie rokuje. Od zawsze to tutaj robisz.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 16:19
                                                    Nie dorastasz do pięt mojemu bratu. Więc nie wysilaj się. Nigdy żadna z obecnych osób na forum nie napisała o swoim rodzeństwie nic, co byłoby warte uwagi. No może tylko te szarpaniny o kasę są śmieszne.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 16:36
                                                    fogito napisała:


                                                    > Nie dorastasz do pięt mojemu bratu. Więc nie wysilaj się. Nigdy żadna z obecnyc
                                                    > h osób na forum nie napisała o swoim rodzeństwie nic, co byłoby warte uwagi. No
                                                    > może tylko te szarpaniny o kasę są śmieszne.

                                                    I chwała bogu, że nie dorastam. Nie ja jestem starym koniem, któremu w życiu nie wyszło, nie ja siedzę na garnuszku rodziców i żeruje na nich, nie ja nie mam związku, partnera i dzieci oraz własnego życia. Więc nie wysilaj się. I po co ktoś miałby pisać o swoim rodzeństwie na forum.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 17:54
                                                    Tobie w życiu nie wyszło, bo jedyną rozrywkę jaką masz to obrażanie ludzi na forum. Resztę bełkotu pominę, bo szkoda czasu.
                                                  • pursuedbyabear Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 18:11
                                                    Pani nauczycielka i taka po polskiemu składnia? Ajaj, fogito... Może jednak trzeba było pozostać przy karierze w sztukach plastycznych.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 18:28
                                                    Purystka językowa się znalazła. 🙄
                                                  • pursuedbyabear Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 18:35
                                                    No ba. Jeśli uważasz się za najlepszą z najlepszych, to powinnaś raczej świecić przykładem, a nie walić ordynarne byki.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 22:27
                                                    Sama jesteś ordynarna.
                                                  • pursuedbyabear Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 09:04
                                                    Cenię twoje wysmakowane riposty, fogito. Musisz być urocza w realu.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 09:45
                                                    Riposty są takie jak teksty, które do mnie walisz. W realu nie spotykam takich chamskich ludzi jak ty.
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 20:32
                                                    fogito napisała: ...


                                                    Obrażanie ludzi to akurat twoja rozrywka, a ten "bełkot" to ty sama tutaj napisałaś o swoim bracie.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 22:29
                                                    Bełkot to tylko ty prezentujesz.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 18:08
                                                    natalia.nat napisała:


                                                    > I chwała bogu, że nie dorastam. Nie ja jestem starym koniem, któremu w życiu ni
                                                    > e wyszło, nie ja siedzę na garnuszku rodziców i żeruje na nich, nie ja nie mam
                                                    > związku, partnera i dzieci oraz własnego życia. Więc nie wysilaj się. I po co k
                                                    > toś miałby pisać o swoim rodzeństwie na forum.

                                                    sorry natalia.nat, ty znasz osobiście brata fogito, że takie rzeczy o nim wiesz?
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 18:29
                                                    Ona swoje doświadczenia projektuje. Gdyby mój brat znał taką jak ona, to bym się załamała 😵‍💫
                                                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 20:41
                                                    po_godzinach_1 napisała: ...


                                                    Znam z wpisów jego siostry. W tym wątku i innych wcześniejszych. Przecież możesz sama przeczytać.
                                                    Za to ona zna moją rodzinę, chociaż nic o niej nie pisałam i na pewno nie zna ich osobiście. Też możesz sama przeczytać. smile
                                                  • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 18:16
                                                    "Nigdy żadna z obecnych osób na forum nie napisała o swoim rodzeństwie nic, co byłoby warte uwagi. No może tylko te szarpaniny o kasę są śmieszne."
                                                    Twoje życie, twojego brata, męza i syna też nie są szczególnie interesujące. Nikt cię o nie nie pyta ani nie namawia do opowiadania, sama o tym ciągle nadajesz niepytana, zawsze w kontekście, że jesteście lepsi od innych. A później jesteś obrażona, że inni pamiętają co pisałaś i interpretują podawane przez ciebie fakty inaczej niz chciałaś. I nazywasz inne forumki hejterkami, bo - wbrew twoim intencjom - te przechwałki i wyzszosciowy ton powodują, zamiast podziwu i zazdrości, niechęć do ciebie i przekonanie, że ty i twoja rodzina jesteście odpychającymi bufonami.
                                                  • chatgris01 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 18:44
                                                    152kk napisała:

                                                    > "Nigdy żadna z obecnych osób na forum nie napisała o swoim rodzeństwie nic, co
                                                    > byłoby warte uwagi. No może tylko te szarpaniny o kasę są śmieszne."
                                                    > Twoje życie, twojego brata, męza i syna też nie są szczególnie interesujące. Ni
                                                    > kt cię o nie nie pyta ani nie namawia do opowiadania, sama o tym ciągle nadajes
                                                    > z niepytana, zawsze w kontekście, że jesteście lepsi od innych. A później jeste
                                                    > ś obrażona, że inni pamiętają co pisałaś i interpretują podawane przez ciebie f
                                                    > akty inaczej niz chciałaś. I nazywasz inne forumki hejterkami, bo - wbrew twoim
                                                    > intencjom - te przechwałki i wyzszosciowy ton powodują, zamiast podziwu i zazd
                                                    > rości, niechęć do ciebie i przekonanie, że ty i twoja rodzina jesteście odpycha
                                                    > jącymi bufonami.


                                                    100/100
                                                  • runny.babbit Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:19
                                                    Jak zawsze u fogito. Ona i jej rodzina są zajebiści, a inni nie ( choćby robili dokładnie to samo, nie ma to znaczenia).
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:36
                                                    Inni? Mówisz o tych innych, którzy mi do gardła non stop doskakuja, bo im się coś w głowie nie mieści? Ci inni na pewno nie zrobią nic nawet o milimetr podobnego do tego co ja robię.
                                          • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:17
                                            Może i nie śledzę wszystkiego co się dzieje na forum, ale akurat co ty piszesz to ogarniam bardziej, niż byś chciała. Bo wszystko piszesz na jedno kopyto, właściwie zanim coś napiszesz, to już wiadomo, co to będzie🤣
                                            A na emeryturze można być mając 45 lat, a i 60 to żadna starość w dzisiejszych czasach.
                                            Krótko mówiac: oczywiste jest, że twój brat przeprowadził się do mamy bo im było tak wygodniej, bo chcieli mieszkać z kimś bliskim, a nie z obcymi lub sami. I tak było praktyczniej - taniej, wygodniej. Czyli z dokładnie z tych samych powodów, dla których inni mieszkają z rodzicami. Tylko innych za to krytykujesz, a brata nie, bo i tobie było wygodnie, że brat mieszkał z mamą.
                                            I nie obchodziło cię wtedy, czy on robi dobrze dla siebie i dla mamy, czy przez to nie staną się zbyt zależni od siebie emocjonalnie i że to utrudni im samodzielne życie i znalezienie sobie partnerów życiowych. Tak, tak - osoby w wieku emerytalnym, w tym wdowy i wdowcy, również znajdują sobie partnerów życiowych, jeśli tego potrzebują bo np. czują się samotne i nie mają zastępstwa w postaci dzieci.
                                            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:40
                                              Niby śledzisz niby czytasz a dalej nie ogarniasz. Czym innym jest siedzenie od zawsze z rodzicami a czym innym powrót do rodzinnego domu w późniejszym wieku. I jeśli chodzi o mnie to ja wolałabym, żeby brat założył rodzinę, bo może byłabym ciocią.
                                              I oczywiście chce, aby syn sam sobie układał życie bez oglądania się na mnie. Ale co zrobi to jego sprawa.
                                              • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 16:20
                                                Tak, oczywiście, że są rózne sytuacje.
                                                Tylko to ty nie ogarniasz.
                                                "pokolenie Z" nie "siedzi od zawsze z rodzicami" w takim sensie, że mieszka z nimi długo jako dorośli bo to może dotyczyć tylko częsci tego pokolenia, skoro najstarsi obecnie mają 31 lat, najmłodsi 14.
                                                Mieszkanie z rodzicami nie oznacza automatycznie niesamodzielności, ci ludzie zakładają własne rodziny, mają dzieci, pracę itp
                                                Mieszkanie oddzielnie nie oznacza samodzielności - nawet na forum mamy Alexis, która finansowo i życiowo jest zależna od tatusia, choć ma własny apartament i męża (ponoćwink
                                                A Twojego brata nie oceniam, może tak chciał, może mu się tak ułożyło, a może ma jakiegoś partnera, tylko nie chcą tworzyć tradycyjnego związku typu wspólne mieszkanie i dzieci? To tylko on sam wie i mam nadzieję, ze względu na niego, że mu nie powiedziałaś tego co tu piszesz - co sądzisz o jego wyborach życiowych. Bo to byłaby już podłość - z jednej strony skorzystałas na tym, że mieszkał z mamą, a z drugiej - byś mu wypominała, jak to sobie życia nie ulozył.
                                                A to co piszesz na końcu to się nie spina z tym, że ciagle innych oceniasz negatywnie za ich wybory życiowe :
                                                chce, aby syn sam sobie układał życie bez oglądania się na mnie. Ale co zrobi to jego sprawa.
                                                No to w końcu - jest jakiś wzorzec idealnego życia (żyj jak fogito), czy każdy może sam sobie życie układać jak uważa?
                                                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:25
                                                  Rozczaruje cię. Mój brat nie jest gejem. Ma dziewczynę. Zresztą kolejna. Za to mój szwagier ma męża poślubionego w kościele.
                                                  Nie ma wzorca idealnego życia. Skąd ci przyszło do głowy, że jest. Ja mam zasadę, żeby nie krzywdzić z nikogo. Ani rodziców ani własnych dzieci.
                                                  • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 20:50
                                                    Ale nie martw się, czemu związek twojego brata miałby mnie rozczarować? To raczej ty sugerowałaś, że coś cię martwi w związku z życiem osobistym twojego brata.
                                                    Dobrze, że zrozumiałaś, że to właśnie chciałam ci przekazać - że nie ma wzorca idealnego życia, nie ma idealnych rozwiazań w każdej sytuacji, nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest wyprowadzka młodego dorosłego od rodziców jak najszybciej, bo to zależy od wielu czynników i nie zawsze jest wyrazem dojrzałości czy szansą. I to, jak zrobiłaś ty, twój brat, twój mąż, twój syn, twoja matka itd nie jest żadną wytyczną, jak powinni postępowac inni.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:09
                                                    Martwi mnie, że nie zostałam ciocią. Ale może niedługo zostanę babcią.
                                                    Oczywiscie, że moje życie nie jest wytyczna dla nikogo. Ludzie w większości, co widać też tu na forum, żyją na bardzo byle jakim poziomie. Źle się odżywiają, nie dbają ani o siebie ani o swoje dzieci, szarpią się z rodzicami albo partnerami. No serio. Niech robią co chcą, ale może warto wiedzieć, że nie każdy tak ma.
                                                  • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:12
                                                    A skąd ci się wziął taki wniosek ???
                                                    "Ludzie w większości, co widać też tu na forum, żyją na bardzo byle jakim poziomie. Źle się odżywiają, nie dbają ani o siebie ani o swoje dzieci, szarpią się z rodzicami albo partnerami."
                                                    Bo ja tu na forum nie identyfikuję żadnej osoby, która spelnialaby łącznie te wszystkie elementy. Wiele forumek, tak sądzę, nie spełnia ani jednego.
                                                    To, że niekiedy i niektórym zdarzają się tego typu problemy też zresztą nie uprawnia do wyższościowego tonu, który tu prezentujesz. Po co właściwie tak ludzi negatywnie podsumowujesz, oceniasz? Skąd u ciebie taka potrzeba umniejszania innym? Zastanawiałas się na tym, bo to jest wręcz przykre to czytać.
                                                    I na pewno nie jest to typowy objaw żałoby, zresztą od kiedy pamiętam pisałaś w tym tonie.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:19
                                                    Przykro się czyta, ale jednak czytasz.
                                                    Jestem ponad 20 lat na forum i może nie wstawiam cytatów, ani linków do wypowiedzi sprzed lat, ale znam wiele osób, które wiele razy już nicki zmieniały. Ich życie dalekie jest od wzorcowego, ale jedyne co potrafią robić to hejtować.
                                                  • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 14.06.26, 16:29
                                                    "znam wiele osób, które wiele razy już nicki zmieniały. Ich życie dalekie jest od wzorcowego, ale jedyne co potrafią robić to hejtować."
                                                    Po pierwsze - zmiana nicka nie oznacza, że ktoś chce się ukrywać. Wiele forumek zmieniając nick same podaje jaki był ich poprzedni.
                                                    Po drugie - sama napisałaś, że nie ma idealnego wzorca życia, a teraz nagle "daleko od wzorcowego". To jednak jest jakiś wzorzec, do którego należy się dostosować, czy jednak każdy może żyć jak chce?
                                                    Po trzecie - to, że jesteś hejtowana, to twoje wymysły. To, że odbiorcy nie podobają się twoje poglądy, a tym bardziej - sposób ich wygłaszania (bufonowaty i nienawistny) i daje temu wyraz, to nie jest hejt.
                                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:29
                                  A taka, że mój mieszka bez rodzica, sam sobie gotuje i ogarnia swoje sprawy,
                              • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:17
                                Na ekstrasy też można samemu zarabiać
                                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:38
                                  Mozna, ale co szkodzą ekstrasy od rodziców?
                          • cegehana Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:19
                            Z kilkoma kolegami na spółkę to nie jest samodzielnie.
                            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:39
                              Według mnie jest dla nich wszystkich.
                              • cegehana Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:50
                                Tym sposobem mieszkanie z rodzicami też jest samodzielne dla wszystkich, w tym dla rodziców.
                        • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:06
                          Pani z forum nastolatka wysłała do szkoły z internatem...
                          • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:20
                            Sam się wysłał, bo taki miał pęd do samodzielności.
                            • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:29
                              Ahahahha dokładnie tak bylo, nie kłamiesz.
                              • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:31
                                Moj maz tez byl w internacie. Ale nie dlatego, ze chcial byc samodzielny, tylko szkoły na miejscu takiej nie bylo. I jaka to samodzielność w internacie?.?
                                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:13
                                  Dla 16 latka szkoła z internatem w UK to wstęp do dorosłosci. Chciał to pojechał. Po maturze zdecydował się na gap year na innym kontynencie i pojechał. A potem zachcialo mu się studiować w Stanach i też pojechał.
                                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 14:55
                                    Moj bosze tak miał ciebie dość?
                                    • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:25
                                      Tak. Miał nas dość. Tak to sobie tłumacz.
                                      • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:53
                                        Bywa.😆
                                        • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:10
                                          Weź może te leki, bo coraz bardziej odlatujesz ostatnio.
                                          • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:16
                                            Jakie???
                                            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:27
                                              Te na depresję. Coś mi się wydaje, że jednak niezaleczona.
                                              • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:31
                                                Masz racje wydaje ci sie.
                                                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:35
                                                  Może jednak skonsultuj się z kimś. Tyle jadu może źle wpływać na twoje nadwyrężone zdrowie. Ewidentnie masz coś nieprzepracowanego w życiu. Do szału Cię doprowadza, że nie nie wszyscy żyją w takiej mizerii.
                                                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:46
                                                    Jak miło.poczytac szczęśliwe osoby jak ty.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:55
                                                    Wiem. Więc przepracuj swoje traumy i uporządkuj życie rodzinne. Da się.
                                                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 06:56
                                                    Szkoda mi ciebie, tak po ludzku. Dobrze, ze masz forum i tu możesz odgrywać szczęśliwa i spełniona.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 09:33
                                                    A mnie ciebie. I dobrze, że tu możesz swoją złość wylać, bo ciężko z tym bólem doopy żyć zapewne.
                                                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 12:13
                                                    CO ZA KLASA.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:06
                                                    Nie podoba ci się zejście do twojego poziomu? Staram się jak mogę, żebyś w końcu zrozumiała.
                                                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:22
                                                    Znow zła ocena. Na moj poziom musiałbyś sie wspiąć.
                                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 13:39
                                                    Taaa. Gryzelda tak to sobie tłumacz. Nick przynajmniej wybrałaś pasujący, bo reszta się kupy nie trzyma.
                              • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:11
                                Ty ciągle piszesz, że ja kłamie, bo ty nawet sobie tego wyobrazić nie potrafisz. Daleko jesteś od mojego stylu życia. Oj daleko.
                                • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:30
                                  A ktokolwiek z forum chciałby mieć taki styl życia jak ty, fogito? Bo nie zauważyłam 🤣
                                  Ale przecież możesz sobie żyć jak chcesz i nikt tu by się nawet nie zająknął na ten temat, gdyby nie to, że ty gdzie się nie wpiszesz, tam jesteś pierwsza do krytykowania cudzych wyborów i cudzego stylu życia.
                                  • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:42
                                    Myślę, że wielu. Stabilne zaplecze finansowe. Dobre zdrowie i całkiem niezły wygląd bez botoksu i sztucznych cyckow. Praca, w której mam morze wolnego. No i super syn, który jest już dorosły i wystarczająco ambitny, żeby iść własną drogą.
                                    • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 14:47
                                      No że ty sama siebie podziwiasz, to wiemy, wiemy, to widać, słychać i czuć 🤣
                                      Ja spytałam, czy ktoś na forum już wyraził chęć naśladowania i jakoś się chętne drzwiami i oknami nie pchają🤣
                                      Ale napisalas dziś coś nowego, co mnie zaskoczyło, może nie że zazdroszczę, ale jednak uważam za wyjątkowe, interesujące w twojej rodzinie.
                                      Twój mąz to "rodowity Amerykanin", czyli rdzenny, native, tak? A z jakiego plemienia? Bo tu faktycznie jestem igmorantką i chętnie się czegoś dowiem np. jak on się w Polsce czuje, co jest podobnie jak w jego kulturze, co inaczej (czasami tylko oglądam reportaże np. ostatnio o ludziach pielęgnujacych tradycje Cree, ale to w Kanadzie, tragiczna historia dzieci tego ludu, swoją drogą nawet nie zdawałam sobie sprawy jak to niedawno się dzialo sad Szkoda że dotąd nic nie pisałaś więcej o pochodzeniu męża, bo tu widzę naprawdę interesujące historie. Pewnie napiszesz, że masz to w nosie, jak cię postrzegają na forum. Ale fajne ciekawostki z innej kultury na pewno moglyby wzbudzić duża większą sympatię i podziw niż to co wyżej piszesz o kasie, i wyglądzie i pracy ( te twoje opowieści o uczennicach i koleżankach z pracy to tez, rzeczywiście, robiły wrażenie, ale niestety nie pozytywne)
                                      • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:27
                                        Oczywiscie, ze Indianin z plemienia Siuksów. 😜
                                        • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 21:00
                                          Czyli sobie z nas jaja robiłaś, pisząc o rodowitym Amerykaninie? Szkoda
                                          • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:11
                                            Oh moje ty biedactwo. Jak trudno ci cokolwiek zrozumiec. 🤭
                                            • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:56
                                              Chyba tobie kim są natywni Amerykanie...
              • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:54
                2000 za pokój.
                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:33
                  No to lepiej mieszkanie za 3000 i podzieli się na pół. Wyjdzie taniej,
        • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:05
          Twoja matka rodziła bez znieczulenia, a prababka nie w szpitalu a w domu ( i kobiety często wtedy umierały w połodu), czemu kobiety dzisiaj wydziwiają i chcą czystej sali szpitalnej, wsparcia i znieczulenia?
    • zanetka.x Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:11
      Dożyliśmy też czasów, w których dla młodych par priorytetem jest posiadanie psiecka zamiast dziecka. Psiecko jest teraz członkiem rodziny zastępującym dziecko.
      • lajtova Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:13
        Lepsze psiecko niż radziecko.
      • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:15
        Udowodnij to.
        • alina460 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 00:31
          Taka prawda. Mieszkam na nowym osiedlu. Dzieci jak na lekarstwo, ale za to psów od koloru do wyboru. Niektórzy mają po 2-3 psy. W mieszkaniach.
          • arthwen Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 01:50
            To to nawet dowód anegdotyczny nie jest. To tylko "wydajemisie".
          • primula.alpicola Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:48
            alina460 napisała:

            > Taka prawda. Mieszkam na nowym osiedlu. Dzieci jak na lekarstwo

            Przecież Ty też nie masz dzieci?

            N/t narzekanie starych na młode pokolenia trwa od zawsze. Już Sokrates narzekał. Ogarną się i pociągną ten świat, jestem pewna.
            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:51
              Byle nie do kolejnej wojny.
              • kropkacom Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:17
                Jak na razie wojny prowadzą starzy ludzie.
                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:34
                  U nas już młoda konfederacja zaciera ręce.
                  • kropkacom Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:39
                    I na tym się kończy.
                    • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:55
                      Zobaczymy i oby.
              • primula.alpicola Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:18
                fogito napisała:

                > Byle nie do kolejnej wojny.

                Tym akurat zajmują się starzy.
          • kropkacom Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:16
            Pies to nie dziecko. Jest członkiem rodziny ale to inna odpowiedzialność, inne wydatki. Jeśli dzisiaj tak dużo ludzi ma zwierzęta w domu to oznacza, ze nadal jest potrzeba opieki, odpowiedzialności za kogoś. To pokolenie ma opcje a dziecko jest jedną z opcji a nie jedyną opcją.
          • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:38
            alina460 napisała:


            > Taka prawda. Mieszkam na nowym osiedlu. Dzieci jak na lekarstwo, ale za to psów
            > od koloru do wyboru. Niektórzy mają po 2-3 psy. W mieszkaniach.

            I skąd wiesz że psy zastępują dzieci, że gdyby nie było tych zwierząt to byłyby w to miejsce dzieci?
            • la_felicja Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:02
              natalia.nat napisała:

              > I skąd wiesz że psy zastępują dzieci, że gdyby nie było tych zwierząt to byłyby
              > w to miejsce dzieci?

              Też to zawsze powtarzam. Poza tym jest też dużo rodzin, w których są i dzieci, i pies/kot. Ale zaślepionych nienawiścią do zwierząt to i tak nie przekona.

              • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:42
                la_felicja napisała:


                > Też to zawsze powtarzam. Poza tym jest też dużo rodzin, w których są i dzieci,
                > i pies/kot. Ale zaślepionych nienawiścią do zwierząt to i tak nie przekona.

                Dokładnie. Mam wrażenie, że to są ludzie którzy nie rozumieją jak ogromną wartością dodaną jest zwierzę w domu. Sama żałuję, że stosunkowo późno w życiu dorobiłam się kota. Nie wyobrażamy sobie życia bez niego.

      • marianna1960 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:59
        Urodziny dla psiecka prezenty dla psiecka, psiecko w restauracji,
    • dwa_kubki_herbaty Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 21:17
      A niech sobie robią co chcą, a straconym pokoleniem które umrze gdy tylko dorośnie i pojawią się pierwsze życiowe problemy, to miałam być ja, a patrz panie mam 47 lat, i żyję.
      Piep.... starych pierdzieli jaka ta mlodzież nieogarnięta.
      Ludzi za duzo na świecie, i to my trzepiemy porami, bo kto nas będzie utrzymywał za 40 lat - powiem ci, wprowadza eutanazje i jak tylko będziesz miał dość tego świata to dostaniesz "zestaw ratunkowy", potem do pieca i zasilisz ziemię w "ostatnim ogrodzie".
      Nie wiem po co dorabiać do tej prawdy jakieś ideologie.
      Na pewno ktos te dzieci będzie chciałmieć i wychowywać a że będzie to jedna para na 10 to co nam do tego.
    • brenya78 Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:01
      Ja myślę ze to jednak wpływ internetu i dopaminy jaka obcowanie z nim daje. Wytepia jakiekolwiek inne motywacje, dążenia do nagrody. Ani praca, ani relacje, ani nawet tak podstawowa biologicznie potrzeba jak posiadanie dzieci nie wygrają z TikTokiem czy innymi rolkami. Dopóki nie nastąpi rewolucja w social mediach, choc nawet nie wiem co to by miało byc, to nic sie nie zmieni.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:37
        Zgadzam się. Owszem zawsze było narzekanie, zawsze młode pokolenie czuło sie niezrozumiane przez ich rodziców, nie mówiąc o dziadkach, ale nigdy w historii ludzkości nei było takiej przepaści międzypokoleniowej jak teraz. To tak jakby obok siebie egyzstowały dwa różne gatunki ludzi. I, tak, uważam, tak jak ty, że jest to w dużej mierze wpływ SM (a od niedawna AI). NIgdy nikt się nie mierzył z tym zjawiskiem, więc nie wiemy jakie będą jego długofalowe skutki. Ale nie wygląda to dobrze. Wojny, głód, bieda, choroby towarzyszyły ludziom od zawsze i ludzkość sobie z tym lepiej lub gorzej radziła, i rozwijała się, i parła do przodu. A z SM i z życiem w internecie jest ten problem, że nie jest to zjawisko z gruntu złe (jak choroba/wojna), a jednak ich negatywnym skutkom nie można zaprzeczyć i jednoczesnie nie wiadomo, jak sobie z nimi radzić. Obecnie mamy armie psychologów, psychoterapeutów, psychiatrów, co druga osoba szuka pomocy u specjalistów, a wydaje się, że jest coraz gorzej z kondycją psychiczną młodych ludzi. Czemu? Przecież żyją w najlepszych i najbezpieczniejszych czasach w historii ludzkości. Czemu ejst tak źle, skoro jest tak dobrze?
        • chatgris01 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:11
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          > ale nigdy w historii ludzkości nei było takiej przepaści międzypokoleniowej jak teraz.


          A rok 1968? Przecież to była rewolucja.
        • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:40
          Bo nasz mozg to mozg zbieracza sprzed 10 tys .lat, nie jest przystosowany do odbierania takiej ilosci bodzcow jak obecnie i jest to powszechnie znany fakt.
    • andaba Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:05
      Ja myślę że jest w tym dużo racji, zwłaszcza jak chodzi o młodzież poniżej 20 roku życia.
      Oczywiście że nie dotyczy wszystkich, ale wielu, na pewno więcej niż wśród 30-latkow, nie mówiąc o pokoleniach starszych.
      Są jeszcze dzieciaki którym się chce, ale jest nadmiarowo dużo takich którym się nie chce lub mają jakieś psychiczne problemy.
      • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:12
        To nic dziwnego że ludzie poniżej 20 roku życia nie są w związkach, mieszkają z rodzicami i nie pracują
        • andaba Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:06
          Ale u nich się to niekoniecznie zmieni.
          Może znajdą pracę, ale nic poza tym.
          • healios Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:38
            A skad wiesz sie nie zmieni? Wrozka?
            • andaba Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:21
              Nigdy nie było tyle młodzieży z problemami psychicznymi.
              Co gorsza - mających w tym wymówkę, żeby się wycofywać z życia.
              • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 21:08
                Zawsze było sporo ludzi z problemami psychicznymi. Tylko kiedyś dużo mniej się diagnozowało, a "leczenie" - to były nałogi i agresja - wobec siebie i bliskich.
                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:12
                  Aha. 🙄
                  • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:20
                    No przecież wiem, że nie w twojej bańce 🤣
                    Oczywiste jest, że nikt z krewnych ani znajomych fogito do 100 pokolenia nie był alkoholikiem, nie popełnił samobójstwa, nie uderzył żony ani dziecka, nie uczestniczył w bójkach, nigdy nie zastosował przemocy itd Ba, nawet papierosa nikt nie zapalił.
                    No ale ja piszę o świecie realnym, o którym można nawet przeczytać w książkach do historii.
                • nikki30 Re: Stracone pokolenie: ani ani 15.06.26, 13:02
                  >Zawsze było sporo ludzi z problemami psychicznymi.

                  Nie.
                  Polecam przeczytać ten raport od deski do deski. Dowiesz się sporo o ludziach z pokolenia Z i dlaczego kondycja psychiczna ludzi pokolenia Z jest gorsza niż w innych pokoleniach. Nie wynika ona z lepszej diagnostyki (diagnostyka jest akurat gorsza i trudniej dostępna niż kiedyś).

                  www.bankier.pl/wiadomosc/Zetki-rezygnuja-ze-zwiazkow-i-dzieci-Niepokojacy-raport-o-mlodych-Polakach-9097132.html
          • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:57
            A co poza tym świadczy o chceniu i sukcesie?
    • afro.ninja Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:12
      Przy takich cenach mieszkań nic dziwnego, ze ludzie mieszkają z rodzicami. Gdzie oni sie mana wyprowadzić? Ja bym wolała mieskzac z rodzicami niz z obcymi ludzmi w mieszkaniu. Oczywiście tu jest emama i 90 pricent juz ma przyszykowane mieszkania dla bombelkow, ale rzeczywistość jest inna.
      Trudno ludziom poznać partnerów, zwlaszxzq mlodym mężczyznom.
      Tak, wiem emama poznaje w każdym wieku bardzo przystojnego faceta, ktory jest spełnieniem marzeń kazdej kobiety. wink
      • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:22
        Emama przede wszystkim ma dzieci zetki a te dzieci mają znajomych. A do tego ma też oczy, więc widzi, że medialne bajki niespecjalnie mają związek z rzeczywistością
        • afro.ninja Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:49
          Ale.jakie bajki? Mnóstwo młodych ludzi mieszka z rodzicami. Nie maja jak za swoje pensje kupić mieszkań, a nawet ich wynająć. Nie moga znaleźć pracy w zawodzie. Siedzą w internecie, bo to najłatwiejsza i tania rozrywka. Trudno im znaleźć partnera i wytrwać w związku. Co trzecie małżeństwo kończy sie rozwodem. Nie mówię ze to pokolenia stracone, ale ma ciężko. Za moich czasów wynajem nie pochłaniał pol pensji, a male mieszkanie kosztowało 100 tysiecy, a nie pol miliona.

          • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 23:01
            Mnóstwo czyli ile? Biorąc pod uwagę, że najmłodsze zetki mają 14 lat to pewnie sporo, ale ile osób z grupy tych po studiach? Najlepsze jak wytykają ten brak samodzielności przedstawiciele pokolenia które rozmnażało się mieszkając kątem u teściów…
            Mamy niewiele danych o rozwodach zetek bo są za młodzi, za to całkiem sporo o rozwodach pokolenia ich rodziców
          • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:07
            Ale ta 1/3 małżeńst konczących się rozwodami to starsze pokolenia. Cała masa to ludzie po 50.
          • martishia7 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:43
            >Co trzecie małżeństwo kończy sie rozwodem.

            To jest taka beze-dura, że żal ją powtarzać. Porównywanie liczby rozwodów do liczby nowo zawieranych małżeństw nie ma najmniejszego sensu w sytuacji demograficznej którą mamy. Pokolenia w wieku "żennym" są o połowę mniej liczne niż te, które są aktualnie w wieku rozwodowym. W Polsce jest ok. 8,2 mln małżeństw (szacunek, w 2022 było prawie 8,6 mln, z uwagi na spadek liczby nowozawieranych, spada o jakieś 100 tys. rocznie, więc dziś pewnie jest coś koło tego). Rozwodów jest ok. 57 tys. rocznie i trend po 2021 jest spadkowy (anomalia w 2020/21 związana z pandemią i ograniczeniem działania sądów).
            • andaba Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:47
              Rozwodów wśród młodszego pokolenia nie dlatego jest mniej, że się rzadziej rozwodzą, tylko dlatego, że w ogóle nie biorą ślubów. Ilość samotnych i "samotnych" matek jest ogromna, mimo że faktycznie dzieci rodzi się wiele mniej od co najmniej kilkunastu lat.
              • martishia7 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:00
                A kogo mamy na myśli mówiąc "młodsze pokolenie"? big_grin Bo teraz w szczycie natężenia rozwodowego są roczniki tak troooochę starsze ode mnie, czyli ludzie gdzieś tak z końcówki lat 70/początku 80 (czyli jeszcze koniec wyżu), którzy śluby brali gdzieś w odcinku 2005-2015.
                Poniekąd oczywiście to co mówisz, jest prawdą, odsetek dzieci urodzonych poza małżeństwem, pomimo generalnego spadku liczby urodzeń - rośnie. Zbliża się już do 30%. Ale równolegle rośnie odsetek małżeństw bez dzieci.
                • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:01
                  Ale sama napisałaś "Rozwodów jest ok. 57 tys. rocznie i trend po 2021 jest spadkowy"...wiesz, ze to wynika z tego że slubów też jest mniej...?
                  • martishia7 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:08
                    Oczywiście, tylko to jest efekt odsunięty w czasie. Dzisiejszy trend spadkowy w liczbie rozwodów raczej jest echem spadku liczby nowozawieranych małżeństw po 2010, nie obecnie. Połowa wszystkich rozwodów dotyczy par ze stażem poniżej 15 lat.
                  • kandyzowana3x Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 17:07
                    Chiałam tylko zauważyć, ze Martishia tutaj kwestionuje teze ze co trzecie zawierane małzenstwo konczy sie rozwodem , oparte na porownaniu wspolczesnej liczby malzenstw do wspolczesnej liczby rozwodów. Nie wnioskuje na temat trwalosci wspolczesnie zawieranych malzenstw.
            • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:00
              NO to porównaj sobie ile osób w wieku żennym jest w małżeństwie. BO tak ludzi z tego pokolenia jest mniej...ale też mniej bierze ślub ogólnie.
              Poza tym na koniec sama sobie przeczysz...ilośc rozwodów spada bo...slubów jest mniej.
              • andaba Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:03
                No własnie to chciałam napisać. Rozwodów jest mniej, bo jest mniej ślubów. Nie dlatego, że związki są trwalsze.

                Swoją drogą. - po jaka cholerę się rozwodzić po 30 latach to nie jestem w stanie zrozumieć, jak się z kimś tyle wytrzymało to się jeszcze te trochę do śmierci wytrzyma.

                • martishia7 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:16
                  Nie twierdzę, że są trwalsze, to można prześledzić w sposób pogłębiony porównując staże małżeńskie osób, które się rozwodzą. Porównywanie liczby rozwodów - które zachodzą wśród pokoleń a) dużo liczniejszych (ok. 700 tys urodzeń rocznie w 1980), b) które w ogóle śluby jeszcze kulturowo brało, z liczbą ślubów obecnie wśród pokoleń a) mniej licznych (430 tys urodzeń w 1995) , które b) ślubami nie jest zainteresowane - mówi dokładnie nic.
                • chatgris01 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:17
                  A ja jestem jak najbardziej w stanie zrozumieć, bo albo ludzie przez te 30 lat aż tak się zmieniają, że kompletnie się przestają ze sobą dogadywać i im się drogi rozchodzą, albo już nie mają siły i cierpliwości dłużej znosić np. toksyka. W niektórych przypadkach to raczej nie jestem w stanie zrozumieć, jak oni wytrzymali te 30 lat...
                  Dochodzi do tego okoliczność, że jeśli mają dzieci, to po 30 latach są one już raczej dorosłe.


                  to się jeszcze te trochę do śmierci wytrzyma.-ale PO CO? Zatruwać sobie jeszcze końcówkę życia?
                • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:23
                  Masa kobiet w tym wieku wnosi o rozwód. Casami bo sie ludziom drogi rozeszły, czasami bo panowie w ramach kryzysu wieku sredniego mają kochanki a czasami bo "odchowały dzieci teraz chcą zawalczyć o siebie"
                  Moja matka jak ty dziwi się, po co jej znajoma na stare lata się rozeszła z mężem. Mąz lesser i alkoholik ale tyle razem "wytrzymali" to trzeba sie kisić do konca. Mam wrażenie, że tym które nie mają siły zawalczyć o siebie albo całe życie "niosły swój krzyż" najbardziej się nie podoba, ze ktoś jednak zrobić coś dla siebie
                • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 14:59
                  Po 30 latach małżeństwa można mieć 40-50 lat i może nawet 30-40 lat życia przed sobą czyli z 1/3. Ja nikogo nie namawiam do rozwodu, ale twierdzenie, że warto "wytrzymać" do śmierci, nawet jeśli jest źle w takim małżeństwie w tym kontekście jest śmieszne. Ja tam bym wolała sobie miło pożyć te lata, a nie "wytrzymywać".
                  Już pomijając to, że do tanga trzeba dwojga i małżeństwo mogła być dobre ileś lat, a później się popsuło bo drugiej stronie się priorytety przestawiły (np. dostała wady postawy na trwałe i się wyprowadzila) i po prostu takiego związku już się ciągnąć nie da (tj.formalnie pewnie by się ciągnąć dało, ale żeby chcieć takiego życia, to ja z kolei nie rozumiem).
                  • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 15:08
                    Albo żeby sie nie żreć. MOja ciotka z moim wujkiem sie teraz dogadują całkiem dobrze...od rozwodu.
                  • andaba Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 21:52
                    40 lat z 30 letnim stażem małżeńskim? Chyba w Emiratach Arabskich.

                    Może ja mam na to inne spojrzenie. Jestem pierwszą osobą w rodzinie, dokąd sięga pamięć , która miała okazję świętować 30 rocznicę ślubu. Nikomu się wcześniej to nie udało.



                    • grey_delphinum Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 06:42
                      andaba napisała:

                      > 40 lat z 30 letnim stażem małżeńskim? Chyba w Emiratach Arabskich.
                      >
                      > Może ja mam na to inne spojrzenie. Jestem pierwszą osobą w rodzinie, dokąd sięg
                      > a pamięć , która miała okazję świętować 30 rocznicę ślubu. Nikomu się wcześniej
                      > to nie udało.
                      >
                      Andaba, ale z Twoich postów wynika raczej, ze trzyma Cię przy mężu głównie przyzwyczajenie (sama pisałaś, ze nawet seks już Cię nie interesuje).
                      Zwykle ludzie mają większe oczekiwania od małżeństwa i dlatego związki się rozpadają.
                    • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 07:36
                      Masz rację, walnęlam się z tą 40, chciałam napisać 50-60. Choć znam i małżeństwo, w którym w momencie świętowania 30-lecia ślubu pani nie miała 50 (pan niewiele po). Polacy katolicy smile
                      Zresztą - przecież możesz żyć jak uważasz, nikt cię nie naklania do rozwodu. Ale dziwi twoje zdziwienie, że inni chcą i robią inaczej.
        • evening.vibes Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:43
          analoga_niet napisała:
          > Emama przede wszystkim ma dzieci zetki a te dzieci mają znajomych. A do tego ma
          > też oczy, więc widzi, że medialne bajki niespecjalnie mają związek z rzeczywis
          > tością

          Tak - twoje dzieci uczą się i pracują... a nie wróć tongue_out

          Statytsyka a nie medialne bajki Gru.
          • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:21
            Dorosłe dzieci uczą się i pracują. Są też w związkach z ludźmi którzy również uczą się i pracują. Najstarsza w wieku 18 lat, po maturze wyjechała za granicę, znalazła tam pracę i rozpoczęła studia. Teraz już jest na stażu w firmie związanej z wykształceniem i jest bardzo dobrze oceniana. Wśród znajomych nie jest żadnym wyjątkiem. A statystyki chętnie poznam, tylko uczciwe, a nie bzdury ujmujące w całość grupę 14-29 w połączeniu z jojczeniem ile procent mieszka z rodzicami i nie pracuje.
            • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:04
              Ja nie bardzo rozumiem oceniania wartości cżłowieka po tym czy jest w związku. Znam młodych któzy są w związkach i takich któzy nie są. Czy osoby z mojego pokolenia też są bardziej wartościowe jak są w związku? Bo ja myślałam, że wycenianie wyżej mężatki nad rozwódką/singielką jest już pieśnią przeszłości...
              • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:40
                Nie chodzi o wartość tylko o fakt - nie widzę u zetek masowej niechęci do związków, sporo z tych znajomych dwudziestoparolatków jest w jakiejś relacji.
                • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:55
                  A ja widzę. Tzn nie swoimi oczami smile Mam w rodzinie 28latkę. Aktualnie sama (niedawno skoncyzł sie jej związek). I gadałam z nią i jej koleżanką, że fakycznie rówiesniczki częsciej nie maja nikogo niż mają. Ta druga powiedziała, że matka nawała ją wybredną...a ona nie chce być z byle kim (nie na zasadzie ze ten ktoś jest zły ale przypadkowy) tylko dla bycia w związku.
                  Tu jest też problem młodych mężczyzn. Dawniej facet musiał być mocno niepełnowartościowy, zeby nie mieć żony. Teksty "grunt ze nie bije" to ja pamietam jeszcze sama. Dzisiaj partner musi coś wnosić do związku oprócz samego faktu, ze związek jest. I panowie mają żal, że kobiety się wymagające...bo chcą czegoś wiecej niż zeby tylko był jako ich chłop.
                  I ja się tym dziewczynom nie dziwię.
                  • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:56
                    Tzn, to ze ich kolezanki czy znajome z pracy, nie są w związkach to one mi powiedziały. Ja słuchałam.
                  • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:26
                    Jeśli chodzi o podejście do związków, to to o czym piszesz nie jest wcale żadną nowością, charakterystyczną tylko dla pokolenia Z. Ja jestem z pokolenia X i też już byłam wybredna co do partnera i na pewno nie tworzyłabym związku z byle kim. I tak samo moje koleżanki. Miałyśmy wysokie wymagania i już wtedy oczekiwało się, że facet ma wnosić coś konkretnego, stawiało się na partnerstwo i równouprawnienie w związku oraz opiece nad dziećmi. Dawno już nie chodziło tylko o "grunt że nie bije".
                    Różnicę widzę faktycznie w podejściu do posiadania dzieci. Ale na pewno nie co do wymagań stawianych partnerowi na życie. A przecież było jeszcze po drodze pokolenie Y.
                  • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:42
                    Jeden musi inny nie musi, jest też masa związków słabych czy patologicznych także u młodych ludzi. Natomiast posiadanie oczekiwań to nie to samo co niechęć do związków. Ja widzę głów nie zupełnie zwyczajnych młodych ludzi w relacjach z równie zwyczajnymi rówieśnikami, to nieprawda, że facet musi być przystojniakiem 12/10 i mieć 2 metry wzrostu.
                    • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:49
                      Bo wygląda na to że status faceta jest ważniejszy czyli wybierając patrzysz przede wszystkim czy podoła finansowo ogarnąć całą rodzinę, natomiast kobiece zarabianie ma dziś służyć jej niezależności ma być dla niej i jej komfortu bo nikt nie patrzy i nie ocenia surowo czy ona da radę utrzymać wszystkich łącznie z tym gościem i dziećmi.
                      • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:03
                        Jaka kobieta dziś oczekuje, żeby facet utrzymywał ją i dzieci? Garstka dziewczyn z oazy, które chcą konserwatywnej wielodzietnej rodziny? Wiele kobiet w ogóle nie chce dzieci, a te co chcą to raczej utrzymują rodzinę wspólnie z facetem
                        • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:06
                          Zgadza się.
                        • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:16
                          Nikt niczego nie oczekuje bo savsobie poradzi to skąd takie a nie inne wybory i surowa selekcja kandydatów
                          • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:28
                            No właśnie wybory są takie, że młodzi ludzie tworzą głównie związki w których obie osoby pracują - takie widzę wśród rodzinnych zetek i ich znajomych. Na pewno jest tak, że wiążą się osoby o podobnym statusie materialnym bo to kwestia podobnego stylu życia, wyjazdów itp. A selekcja nie wiem czy jest surowa choć na pewno jest - właśnie dlatego, że dziś można być samemu, nie trzeba brać kogokolwiek i można poszukać osoby, z którą ma się lepiej a nie gorzej - miło się spędza czas, są wspólne wartości, dobry seks, poczucie więzi. I nei dotyczy to tylko zetek
                            • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:51
                              W deklaracjach to jesteśmy wspaniałym społeczeństwem, tu zawsze wszystko wyglądało w deklaracjach bardzo dobrze, ludzie byli sprawczy, pracowici nikt tu nie jest nie powierzchownym pustakiem i nie chce wisieć na innych, szanuje się niskopłatne zajęcia i przyjmuje tych ludzi tak samo jak całą resztę, źle wygadających się nie ocenia i akceptuje szkoda tylko że jak się temu przyjrzeć bliżej to przeciętna sklepowa zetka myśli niech inni się wiążą z tymi bardzo nisko na drabinie społecznej,grubymi,zaniedbanymi itd
                              • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:59
                                A dlaczego ktoś ma chcieć być z osobą zaniedbaną, brudną, śmierdzącą? Mowa była o wymaganiach finansowych. Znane mi pary zetkowe: on na studiach, dorabia w sklepie i uber eats, ona skończyła technikum i teraz po maturze pracuje w knajpie, od października studia. Inna para: ona po licencjacie pracuje w korpo na juniorskim stanowisku i robi zaocznie magisterkę, on robi magisterkę dziennie i realizuje staże, żeby po dyplomie już pracować w zawodzie, cale studia dorabiał w gastro, są razem ponad dwa lata, poznali się na studiach. Inna para; razem od początku studiów, oboje studiowali i dorabiali. Kolejna: właśnie skończyli technikum fryzjerskie, jadą teraz zarabiać za granicą, chcą po roku wrócić i otworzyć swój salon. Nikt z tego grona nie jest zaniedbany, śmierdzący, bezzębny choć są wśród nich osoby ze znaczną nadwagą.
                                • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:03
                                  Nadwaga w mlodym wieku to zaniedbanie.
                                  • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:29
                                    Dlaczego akurat w młodym a później nie? Nie musi być zaniedbaniem, osoba z nadwagą może być na przykład w procesie leczenia otyłości i mieć za sobą zrzucenie 30 kg.
                                    • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 17:47
                                      A jesli nie jest w procesie leczenia?
                                      • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 21:04
                                        Tego nie wiesz nie znając osoby więc nie masz podstaw oceniać. I napisz dlaczego w późniejszym wieku to już nie jest zaniedbanie
                                        • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 21:52
                                          A jeśli znam? i nigdzie nie napisałam, że w późniejszym wieku nie jest to zaniedbanie ale w późniejszym wieku wzrasta ryzyko chorób, czasem jakieś kwestie po ciąży itp.
                                          • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:16
                                            Jak znasz czyjaś dokumentację medyczną to możesz ocenić że jest osoba zaniedbana tylko nie wiem co to zmieni w Twoim zyciu.
                                            Napisałaś „nadwaga w młodym wieku to zaniedbanie”, to logiczne, że jest to w opozycji do nadwagi w starszym wieku. Inaczej kwestii wieku w ogóle byś nie poruszała tylko napisałabyś „nadwaga to zaniedbanie”.
                                            Oczywiście nadwaga powoduje różne choroby ale powoduje je w różnym wieku. Także jeśli chodzi o choroby sprzyjające nadwadze (na przykład depresja) to występują one również u ludzi młodych. Kwestie po ciąży to niby jaki? Po urodzeniu dziecka w jakiś magiczny sposób syntetyzuje się kalorie z powietrza?
                                  • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:38
                                    kolejny raz żeby ktoś przypadkiem nie pomyślał bo przecież nikt tu nie jest pustakiem który ocenia powierzchownie więc wygląd ciała i uroda to jest zazwyczaj kategoria zdrowie i czystość.
                                    • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:48
                                      Użyłaś określenia "zaniedbany". To, że ktoś nie jest piękny nie oznacza, że jest zaniedbany. Większość ludzi jest przeciętna pod względem urody, z opisanych przeze mnie zetek urodowo wyróżniają się dwie osoby i akurat nie tworzą one pary.
                      • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:06
                        Ale ty patrzysz na to swoimi oczami. Dzisiaj kobiety młode wiedzą, ze się utrzymają same wiec jezeli chcą związku to bardziej partnerskiego. Czyli czy wkładają w związek wiecej niz dostają i czy ten zwiazek daje im przynajmniej tyle ile zabiera...a nie ze szukają sponsora.
                        • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:29
                          A to bardziej skomplikowane - wśród młodych są też na przykład dda - mają zupełnie inne podejście
                          • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 15:10
                            Oczywiscie..jak w kazdym pokoleniu. Tylko dzisiaj jest ta różnica ze jest społeczne pozwolenie na życie samemu i kobieta beż męża już nie ejst wariątką/starą panną/trędowatą...a jak nadal jest ( na wsiach np), to ma mozliwosc jednak wyjechać. Co masa dziewczyn robi
                    • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:04
                      Nie o takich wymaganiach mówiłam ( te twoje sa prosto z monosfery...)
                      Mówiłam o tym, że wchodząć w związek w sumie muszę coś z tego mieć a nie tylko dawać...
                  • andaba Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 13:40
                    Przede wszystkim to mężczyźni nie chcą wchodzić w trwałe związki. Dla nich jest za wcześnie ciągle, jest presja (lub się im wydaje że jest), żeby od razu zapewnić rodzinie Bóg wie co.
                    Dawniej się pobierali gołodupce i razem klepali biedę i do czegoś dochodzili. Dziś młodzi nie chcą schodzić poniżej standardu zapewnionego przez rodziców.
                    Inaczej się spędza wolny czas - zamiast harując na roli lub dorabiając bądź gdzie, żeby ewentualnie pojechać pod namiot na Mazury czy w Bieszczady, o ile w ogóle, to w modzie są zagraniczne wycieczki , a i krajowe wyjazdy taniej nie wychodzą, bo nikt na sianie nie nocuje.

                    Kobiety bardziej dążą do małżeństwa i do założenia rodziny, sama mam na to przykład wśród swoich dzieci.

                    Znam trzy chętne i trzech facetów, których "nie stać". Przy czym nie stać jednego, a pozostałym po prostu się nie chce.
                    • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:19
                      "Kobiety bardziej dążą do małżeństwa i do założenia rodziny, sama mam na to przykład wśród swoich dzieci. " to chyba specyficzna bańka...
                    • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:33
                      No tak właśnie jest. Oni chcą od razu mieć to, co mają rodzice. Tylko, że rodzice latami się dorabiali. A mlodzi chcą od razu mieć wszystko i szybko. Mieszkanie, dobry samochód, dobrze płatną pracę, wyjazdy wakacyjne. Te gwiazdy instagrama pokazują jak szybko i łatwo się dorobić.i większość młodych tak właśnie chce.
                  • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 09:45
                    Corka w tym roku 30 bedzie miala. Ona w zwiazku, jej koleżanki w związkach cześć w małżeńskich, cześć partnerskich. Koledzy też. Ba sa tez dzieci.
                    • baenzai Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 10:45
                      gryzelda71 napisała:

                      > Corka w tym roku 30 bedzie miala. Ona w zwiazku, jej koleżanki w związkach cze
                      > ść w małżeńskich, cześć partnerskich. Koledzy też. Ba sa tez dzieci.

                      Za to w wielu korpo w dużych miastach 70-80% to single.
                      • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:04
                        Większość ludzi nie pracuje w korpo w dużych miastach więc to kiepska próbka.
                        • baenzai Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:52
                          analoga_niet napisała:

                          > Większość ludzi nie pracuje w korpo w dużych miastach więc to kiepska próbka.
                          >

                          Nawet sporo lepsza niż ,,a w mojej bańce wszyscy mają partnera''.
                          • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:54
                            Zupełnie bez wartościowa bez zdefiniowania co to jest „korpo” i podania źródła statystyk.
                            • baenzai Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 15:21
                              Korpo to był tylko przykład. Malejąca liczba związków oraz załamanie dzietności to już trwały trend na całym zachodzie. W związku tym nie wiem co mają wnosić dowody anegdotyczne typu ,,a moja somsiadka ma pięcioro wnucząt''.
                              • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 16:04
                                To, ze jednak ludzie sie rozmnażają nadal. I zyją w związkach chociaż trendy inne. I nie, nie wyginiemy.
                              • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 16:05
                                Chętnie podyskutuję jak zobaczę statystyki dla Polski. GUS podaję te dotyczące osób stanu wolnego ale mamy dużo związków niemałżeńskich. Statystyki dotyczące dzietności znam, ale przecież są ludzie w związkach i bez dzieci.
                      • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:28
                        Oni wszyscy z dużych miast i żadne w korpo.
                    • andaba Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:07
                      No niektórzy są w związkach, tyle że dla mnie związek partnerski to nie małżeństwo, i nie mówię to o sakramentach, tylko o ślubie cywilnym. Który daje jednak jakieś przywileje, głównie kobietom. I głupotą jest zgadzać się na związki bez ślubu. Niestety, nie wszystkie dziewczyny mają na tyle jaj, żeby powiedzieć "albo ślub, albo pa pa" jak zrobiła to dziewczyna mojego średniego. Lubiłam ją ,teraz ją lubię jeszcze bardziej, mimo że już nie jest jego dziewczyną. Gdyby więcej takich było, to by się może samcze plemię ogarnęło.
                      Pewnie, że niektórzy faceci ślubów chcą, z takich czy innych względów, niekoniecznie godnych pochwały, ale jednak większość zwleka jak może ze wszystkim.
                      A te głupie wzdychają, zaglądają do wózków, i bezrefleksyjnie godzą się dawać bez konsekwencji.
                      • pursuedbyabear Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:21
                        Co dawać bez konsekwencji?
                      • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:31
                        Żadna ze znajomych córki nie zagląda w wózki, no chyba, ze własnych dzieci.
                        Sa małżeństwa i związki, bo zanim sie podpisze papiery to fajnie się poznać, stąd wspólne mieszkanie np.
                        A co dają bez konsekwencji?
                        • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:38
                          Chyba oczywiste co dają. Nie rozumiecie tego co napisała?
                          • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:55
                            Ja nie rozumiem, moim zdaniem w związku ludzie są dla siebie wzajemnie a nie jedną strona cos daje drugiej. Chyba że bańka Rikiego gdzie się kobiety sprzedają za zasoby
                      • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:53
                        Dla Ciebie, a ktoś inny może mieć zupełnie inne podejście. Nie zapominaj, że małżeństwo daje nie tylko przywileje ale też obowiązki i dajecie obu stronom a nie tylko kobiecie. I jak każda umowa może miec więcej zalet lub więcej wad a konkretnej sytuacji. Ogromnie się cieszę że nie zgodziłam się na ślub z ojcem moich dzieci bo przy rozstaniu nie musiałam się bujać po sądach. Przy czym to absolutna bzdura, że medyczni nei chcą ślubów. Nie chcą ich niektórzy ludzie bez względu na płeć, natomiast starszemu pokoleniu się wydaje że ślub to taki prezent jaki mężczyzna robi kobiecie. To już nie te czasy.
                        • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:59
                          *mężczyźni
                      • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 12:08
                        andaba napisała:


                        > No niektórzy są w związkach, tyle że dla mnie związek partnerski to nie małżeńs
                        > two, i nie mówię to o sakramentach, tylko o ślubie cywilnym. Który daje jednak
                        > jakieś przywileje, głównie kobietom. I głupotą jest zgadzać się na związki bez
                        > ślubu. Niestety, nie wszystkie dziewczyny mają na tyle jaj, żeby powiedzieć "al
                        > bo ślub, albo pa pa" jak zrobiła to dziewczyna mojego średniego.
                        > Pewnie, że niektórzy faceci ślubów chcą, z takich czy innych względów, niekonie
                        > cznie godnych pochwały, ale jednak większość zwleka jak może ze wszystkim.
                        > A te głupie wzdychają, zaglądają do wózków, i bezrefleksyjnie godzą się dawać bez konsekwencji.

                        Oceniasz ze swojej perspektywy i czasów w których ty brałaś ślub. Sama realizowałaś się przez małżeństwo i posiadanie dzieci. Dzisiaj są inne czasy i inne myślenie. Głupotą to jest właśnie spieszyć się do ślubu. I przede wszystkim dotyczy to kobiet. Dla nich macierzyństwo nie jest najważniejsze, jeśli decydują się na dziecko to dużo później, kiedy już coś osiągną i kiedy się trochę nażyją. Ewentualny ślub to przypieczętowanie wieloletniego, przetestowanego związku. A jeśli jakaś "kobieta wzdycha i zaglądają do wózków" to papierek nie spowoduje że facet dziecka zapragnie i stanie się w tym momencie świetnym kandydatem na ojca. I co znaczy że "godzą się dawać bez konsekwencji"? Chodzi o seks? Uważasz, że kobieta nie ma z tego przyjemności i że tylko w małżeństwie powinno się to odbywać?
                      • runny.babbit Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 13:03
                        Czy przybywasz prosto z 19 wieku? Czy mieści ci się w głowie, że kobiety mogą wcale nie dążyć do ślubu, nie chcą mieć dzieci, a seks nie jest czyms co dają, tylko z czego czerpią same przyjemność? 🤦‍♂️
                        • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 13:23
                          A mogą chcieć mieć dzieci i nie chcieć ślubu. Albo chcieć ślubu i nie chcieć dzieci. Ludzie mają różne potrzeby
                      • szpil1 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 14:31
                        andaba napisała:

                        > to by się może samcze plemię ogarnęło.

                        Co rozumiesz przez "ogarneło się"?


                        bezrefleksyjnie godzą się dawać b
                        > ez konsekwencji.

                        Co dawać?
                        • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 14:34
                          Też nie zrozumiałaś ?
                          • szpil1 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 15:50
                            Chciałabym zobaczyć wytłumaczenie Andaby choć wiem co ona ma na myśli smile
                            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 19:38
                              Skoro wiesz, to po co prowokacyjnie pytasz?
                              • szpil1 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 19:49
                                Żeby dać ci okazję sie wypowiedzieć.
                                • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 19:55
                                  Ok. No to przynajmniej ma to jakiś sens. Bo innego nie widzę.
                          • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 17:47
                            fogito napisała:


                            > Też nie zrozumiałaś ?

                            Czasem się ktoś pyta prowokacyjnie, czasem zadaje pytanie retoryczne, czasem po to żeby ktoś rozwinął. Naprawdę musisz na każdego szczekać i odruchowo jak pies Pawłowa podkreślać że jesteś taka najmądrzejsza, a inni to matołki. To musi być straszna męka żyć w takiej nienawiści do wszystkich. Poza tym skąd wiesz o co chodzi, może o gotowanie obiadów i pieczenie ciast czy ogólnie ogarnianie wspólnego życia. smile
                            • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 19:38
                              Weź coś na uspokojenie, to nie będziesz się tak wzbudzać za każdym razem jak czytasz moja wypowiedź
            • evening.vibes Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:19
              analoga_niet napisała:
              > A statystyki chętnie poznam, tylko uczciwe, a nie bzdury ujmują
              > ce w całość grupę 14-29 w połączeniu z jojczeniem ile procent mieszka z rodzica
              > mi i nie pracuje.

              Ale rozumiesz, że statystyka to właśnie ujmowanie CAŁEJ grupu a nie tylko dzieci exa Gru, które nie miały za bardzo wyboru i musiały się szybko uniezależnić?
              • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:40
                Nie rozumiesz, że opisywanie grupy w której są dzieci z podstawówki i ludzie blisko trzydziestoletni jako całości mija się z celem?
                Dzieci oczywiście miały wybór - przecież wyjazd na studia zagraniczne nie jest obowiązkowy, tak samo jak wybór mieli ich znajomi. Poza dwójką z rodziny mam styczność z masą innych w tym wieku i widzę, jak żyją.
        • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:06
          Ale w rodzinach mamy też osoby starsze. I ja zgadzam się z afro- dzisiaj bardzo trudno o mieszkanie. Dzisiaj wynajem czy kupno jest w wuj drogie.
          • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:13
            A kiedyś ludzie mieszkali wielopokoleniowych domach i grzebali sobie po szufladach, dało się.
            • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:31
              Kiedys się rodziło w polu. Zebów sie nie leczyło tylko wyrywało...dało się? taka twoja logika
              U ciebie mieszkają ci młodzi ludzie, ze ci to tak przeszkadza?
              • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:39
                jaka moja logika, system jest inny i poszły za tym zmiany społeczne, ludzie mają większe i inne potrzeby, jest większa rywalizacja patrząc na ogół bo pogłębia się to dziwne myślenie że jak ktoś będzie miał więcej to ja mniej/mi zabiorą.
                • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 11:56
                  To jest dramat że ludzie się nie ucza historii. I potem powtarzają te frazesy że teraz rywalizacja a kiedyś paaaanieee to ludzie inni byli, wartości, relacje, nie rywalizowali. Ciekawe tylko że teczki SB pękały w szwach od informacji tych którzy chętnie donosili żeby tylko wyszarpać coś czyimś kosztem
          • evening.vibes Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:17
            hanusinamama napisała:
            > Ale w rodzinach mamy też osoby starsze. I ja zgadzam się z afro- dzisiaj bardzo
            > trudno o mieszkanie. Dzisiaj wynajem czy kupno jest w wuj drogie.

            A kiedy nie było drogie?
            • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:38
              Jak kupowaliśmy nasz pierwsze i nie dla siebie pr,elom wieków.
              • nikki30 Re: Stracone pokolenie: ani ani 15.06.26, 12:51
                >Jak kupowaliśmy nasz pierwsze i nie dla siebie pr,elom wieków.
                Mieszkanie w Polsce zawsze było dobrem luksusowym. Eksperci się z tym mitem dawno rozprawili:
                bezprawnik.pl/25-lat-temu-nieruchomosci/
                Kupując mieszkanie na przełomie wieków musiałaś mieć wkład własny (zwykle 10-20 %), zwolnienie ze służby wojskowej, ubezpieczenie na życie, od utraty pracy plus ubezpieczenie kredytu, dość wysoką marżę banku i niekorzystny spread. Wielu deweloperów liczyło wtedy sam metr mieszkania w walucie obcej. Do tego sobie dolicz wyższe niż teraz oprocentowanie samego kredytu. Do tego brak rachunku powierniczego i największą upadłość deweloperów w latach 1998-2001. Dziś łatwiej i bezpiecznej jest kupić mieszkanie, niż kiedyś.
    • arthwen Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:24
      Bla bla bla. Strasznie stracone, źle się dzieje, dzieci niewdzięczne i nie chcą słuchać dobrych rad mądrych rodziców. Ha ha, bla bla bla.
    • niezwykladziewczyna Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 22:56
      Ach, ta dzisiejsza młodzież!
      Kiedyś to była młodzież, teraz prawdziwej młodzieży już nie ma, sądzą stare baby i chłopy.
      • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 23:18
        Jest coś w tym, że często te różne podobno masowe zjawiska są niewidoczne w mikro skali ale nadal to nie znaczy że nie są powszechne, ja tak mam z tymi niepracującymi kobietami kilkadziesiąt lat temu a tak się podobno tłumaczy powszechność rozwodów w obecnych czasach że kobiety stały się niezależne, poszły do pracy, zaczęły zarabiać więc decydują o rozwodach, znałam masę ludzi przez całe życie i ani jednej niepracującej kobiety nie kojarzę te kilkadziesiąt lat temu. No i co.
        • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 23:23
          Kto tak argumentuje? Pięćdziesiąt lat temu pracowało zawodowo 60-70% kobiet, dziś 80%. Nie jest to jakiś drastyczny skok.
          • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 23:27
            To jest jeden z głównych argumentów, niezależność kobiet czyli własne pieniądze z pracy przyczyniają się do rozwodów. Niepracujące kobiety to ja widzę ale w tych czasach i to tylko w internecie.
            • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:04
              Tak bo dzisiaj kobieta zarobi tyle ze moze byc niezależna. Dawniej kobiety pracowały i nadal nie były niezależne finansowo.
              • nangaparbat3 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 14:08
                hanusinamama napisała:

                > Tak bo dzisiaj kobieta zarobi tyle ze moze byc niezależna. Dawniej kobiety prac
                > owały i nadal nie były niezależne finansowo.

                O tym samym pomyślałam.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 16:21
                Dzisiaj wiele kobiet dalej nie byłoby w stanie same się utrzymać, gdyby nie pomoc finansowa państwa (800+ oraz inne zasiłki) i rodziny. Po prostu obecnie się mniej krzywo patrzy na rozwody, nikt nikogo już nie potępia ani nie straszy ogniem piekielnym, bo kobieta się rozwodzi.
                • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:58
                  I o tym też piszę. Kiedyś to był wstyd i hańba w rodzinie.
          • nieobiektywnie Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:00
            angazetka napisała:

            > Kto tak argumentuje? Pięćdziesiąt lat temu pracowało zawodowo 60-70% kobiet, dz
            > iś 80%. Nie jest to jakiś drastyczny skok.
            >
            Pracowało tylko 50 lat temu pensja takiej kobiety nie wystarczyłaby jej na samodzielne funkcjonowanie. Kobiety pracowały ale o wiele mniej zarabiały mężczyzn.
            • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:05
              Argument był o niepracowaniu.
              • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:06
                Nie klamka pipierdzieliła argumenty, bo to ja o tym pisałam
                Ze jakby 40 czy 50 lat temu kobiety miały takie możliwości jak dzisiaj: być niezależną finansowo i brak presji "mecza miec trzeba" to spadek slubów i narodzin byłby notowany już wtedy.
                Moze w duzych miastach było inaczej ale na wsiach i w miasteczkach jak dziewczyna chciała wyjsc z domu rodzinnnego to do męza. MOja babka chciała urwać się ze wsi to musiała z mężem do miasta jechać. Jakby mogła pojechać sama, utrzymać się nie wiem czy by miała męża i dzieci
                • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:28
                  Badacze zjawiska tak twierdzą nie ja czy ty. Piszę że wbrew temu co twierdzą ja widziałam 40 lat temu same niezależne kobiety wszystkie pracowały
                  • nieobiektywnie Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:01
                    kamkaklamka napisała:

                    > Badacze zjawiska tak twierdzą nie ja czy ty. Piszę że wbrew temu co twierdzą ja
                    > widziałam 40 lat temu same niezależne kobiety wszystkie pracowały

                    I co ona za te swoje pensje mogła sobie kupić? Kobiety zarabiały średnio 20-30% mniej. Nie byłyby w stanie przeżyć za tę swoją pensję.
                    • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:03
                      Zacznij od tego że nie bardzo miały co kupić.
                    • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:33
                      Przede wszystkim miały prace. Moja babcia rozwiodła się w roku 59, miała dwoje dzieci, nie pracowała i w zasadzie od ręki dostała pracę - bez wysyłania CV, umowy zlecenia, agencji pracy. Normalna stabilna praca na etat. I miała gwarancję, że ją będzie miała. Mieszkanie? Nie była obciążona kredytem. Wakacje? Wczasy i kolonie zakładowe. Do tego niepracująca matka ogarniająca dom i dzieci. Jasne, żenująco niskie alimenty, bo sędzia uznał, że w warunkach PRL to wiarygodne, że kierowca pracuje tylko na pół etatu, zero udziału ojca dzieci w wychowaniu. Myślę, że pod wieloma względami jej decyzja o rozstaniu wiązała się z dużo mniejszym stresem niż moja.
                      • 152kk Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 21:57
                        Nie wiem jaki stres przeżywała twoja babcia, ja tam bym się stresowała gdyby ojciec dzieci miał je w dudzie i byłabym zależna od pomocy swojej mamy (ty od swojejtym bardziej byś nie chciała być zależna ani nie chciałabyś żeby twój były porzucił wasze dzieci).
                        Z mieszkaniami też było różnie, nie było problemu z kredytem bo po prostu nie można bylo kupić mieszkania tak sobie na kredyt 🤣, zwykle trzeba było jakoś "zdobyć" tzw.przydział, nie było tak, ze kazdemu przysługiwało by defaultwink Np. znam przypadek kobiety, która żyła z alkoholikiem, bo nie miała się gdzie wyprowadzić a jak mąż zmarł (to było gdzieś w połowie lat 80 ub.wieku) to musiała się wynieść ze "swojego" domu, bo ją rodzina zmarłego wyrzuciła (na szczęscie przygarnęla ja córka, która zresztą tez mieszkała w "swoim" mieszkaniu, czyli zakładowym męża, ale ten mąż akurat to porządny był). Inny przypadek - koniec lat 70 - małżeństwo dostało "przydział" na 1 pokój, w 3-pokojowym mieszkaniu spóldzielczym, a w pozostałych pokojach - obce osoby, po paru latach, jak rodzą się dzieci - udaje sie zdobyć całe mieszkanie (co za szczęście!), oczywiście możliwości wykupu nie było, pojawiła się dopiero po latach. Pododobnie wczasy i kolonie zakładowe - to zależało jaki zakład i trzeba było być obrotnym. Już nie wspomnę o warunkach, w jakich te dzieci później przebywały. Wiem, bo sama jeździłam na takowe (rodzice oboje pracowali, nie mieli pomocy rodziny, co mieli z nami zrobić w wakacje?) - no nie były to obecne kurorty, szczególnie jeśli chodzi o kwestie sanitarne, tyle tylko powiem🤣 Ale przeżyłam i teraz nawet wspominam z usmiechem więc może tak tragicznie nie bylo ☺️
                        • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:26
                          Miała stabilną pracę i wiedziała że jej nie straci, musiałaby nie wiem co odwalić. Pomocy matki nie postrzegała jako zależności tylko jako obowiązek - po to jest babka żeby zajmowała się wnukami. Przydział na mieszkanie miała, jednak w latach 40. i 50. W Warszawie mnóstwo ludzi je dostawało. Do wczasow nie musiała być obrotna, normalnie przysługiwały, to był duży zakład produkcyjny. Warunki rzecz jasna były inne niż dzisiaj na all in, ale teraz też nie każda kwatera jest na wypasie. Co do męża to akurat była szczęśliwa, że się odczepił, bo to jednak była mentalność „dzieci są matki a chłop niech się nie wtrąca”, kompletnie inna niż dziś.
                          • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:05
                            Ale jak juz ją dostał tak? Wiesz jestesmy w podobnym wieku o moja babcia akurat robote straciła. Praca była pewna i stabilna...tylko czasy wujowe i cały zakłąd zamknięto. U mnie dziadek był "szychą" w miasteczku, gdyby babcia od niego odeszłą nie miałaby życia...ale ty chyba nie wiesz o czym ja piszę. Myslisz, ze od zawsze rozwódka nie była gorsza od mężatki...ciesz się zdobyczami jakie ci i mnie wywalczono
                      • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 15:02
                        Gruu ale ty bardzo romantyzujesz dawne czasy. A juz podejscie, ze wtedy było łatwo...zaraz sie okaze ze łatwiej niż tobie jest smieszne
                        I czemu niby wtedy rozwód twojej babci ( bezrobotnej zaleznej od meza) był mniej stresujacy niz twój?
                        Tzn wiem ze ty jestes bohaterka we wszystkim własnymi ręcami wszystko i nikomu nic nie zawdzięczasz....ale moze przyznaj, ze chociazby fakt, ze dzisiaj rozwódka to nic takiego, dawniej nie było takiego społecznego przyzwolenia na rozwody (szczególnie rozwódki miały trudno). Czasami jak sie ciebie czyta to mam sie wrażenie, ze 16latka pisze...
                  • runny.babbit Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:35
                    kamkaklamka napisała:

                    > Badacze zjawiska tak twierdzą nie ja czy ty. Piszę że wbrew temu co twierdzą ja
                    > widziałam 40 lat temu same niezależne kobiety wszystkie pracowały
                    Mam wrażenie że zachodzi tu zjawisko " rok 2005 odbieram jakby był ledwie kilka lat temu, a 40 lat temu to właśnie odbudowywali kraj po drugiej wojnie światowej".
                    W rzeczywistości 40 lat temu był schyłek lat 80, a co by nie pisać złego o PRL, to jednak stabilność zatrudnienia i wysoki odsetek pracujących zawodowo kobiet były niewątpliwymi jego zaletami.
        • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:03
          Mylisz okrutnie pojęcia. Cała masa kobiet pracowała ale NADAL była zależna finansowo od męża. MOja babka pracowała ale finansowo zalezna była od dziadka. Nie rozwiodła się, nie mogła.
          Poza tym ona zeby wyjechać ze swojej zapyziałej wsi musiała wyjsc za mąż. Nie było możliwości ( popimo tego co Gruu twierdzi) zeby wyjechała sama, poszła d pracy i żyła bez męża
          • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:05
            Z pewnością dzisiaj kobieta zarabiająca najniższą krajową jest niezależna i stać ją na wszystko. A co do babć, to jednak zależy, gdzie żyły i jakie miały możliwości.
            • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:08
              Dzisiaj kobiety mają większą możliwość. Nie móie ze wszystkie. Ale cała masa kobiet utrzymuje sie sama. Poza tym nie ma takiej presji społecznej "jak to bez męża".
              U moich teściów na wsi dziewczyny wyjezdzają do miast same- na studia, do pracy. Moja babka zeby wyjechać ( uciec) ze wsi musiała miec męża, nie było innej możliwości.
            • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:21
              Jest tak samo niezależna jak mężczyzna z najniższą krajową
              • angazetka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:27
                Oczywiście. I tak samo kobieta 50 lat temu, zarabiając dużo, mogła być niezależna finansowo.
                • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:59
                  Tylko ze 50 lat temu ile było tych dobrze zarabiających? Dużo mnie niż dzisiaj.
                  Patrząc po samym zawodzie lekarza, 50 lat temu więcej w tym zawodzie pracowało męzczyzn, dzisiaj już 60% to kobiety.
                  Poza tym kasa to jedno a zasady życia społecznego to co innego
                  Ty jestes z Warszawy wiec może u was było inaczej. Ja z małego miasteczka i tu 45 lat temu jak dziewczyna wyprowadzała się od rodziców to do męża. I tak były pojedyncze przypadki które robiły inaczej ale wtedy wymagało to dużo więcej siły spychicznej.
                  Ja się wyprowadziłam po studiach, mieszkałam z koleżanką...ale nie bee z siebie robić bohaterki bo żyłam już w innych czasach niż moja matka czy babka. Mnie było zwyczajnie łatwiej, bo było to juz wtedy normalne
            • nieobiektywnie Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:04
              angazetka napisała:

              > Z pewnością dzisiaj kobieta zarabiająca najniższą krajową jest niezależna i sta
              > ć ją na wszystko. A co do babć, to jednak zależy, gdzie żyły i jakie miały możl
              > iwości.
              >

              Dajcie spokój Ile jest co wy z tym z tą najniższą krajową Ile kobiet jest na tej najniższej krajowej. Osobiście nie znam ani jednej. Wszystkie moje koleżanki mają w miarę przyzwoitą pracę. Za to w pokoleniu moich rodziców kiedy przychodziło do brania np urlopu wychowawczego to zawsze była to kobieta a nie mężczyzna ponieważ kobieta zarabiała dużo mniej od mężczyzny. A teraz już się to wyrównało.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 16:29
                W 2024 ok. 25% kobiet zarabiało minimalną, lub blisko minimalnej.
                • nieobiektywnie Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 17:13
                  mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                  > W 2024 ok. 25% kobiet zarabiało minimalną, lub blisko minimalnej.


                  Czyli znaczna większość zarabia powyżej.
          • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:30
            Przecież świat nadal tak wygląda w Polsce większość nie zarabia kokosów, czy kobieta z nauczycielską pensją może podjąć decyzje o rozwodzie dziś żeby utrzymać nos nad wodą?Mogła kilkadziesiąt lat temu?
            • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:34
              A mężczyzna z nauczycielską pensją? Jednak mimo wszystko znam nauczycieli singli i nie umierają z głodu
            • primula.alpicola Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:35
              Znam wiele rozwiedzionych (i kilka wdów) nauczycielek, dają sobie radę.
              • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:37
                No więc właśnie i kiedyś i dziś dałyby radę.
                • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:00
                  Nie, kieyds było mimo wszystko trudniej. Nadal zawód nauczycila jest słabo opłcany ale dzisiaj zarobki są jednak inne.
    • natalia.nat Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 23:09
      Takie pitolenie, narracja żeby ponarzekać na młode pokolenie, ma być gorsze od starszych. Mam w swoim otoczeniu Zetki, mądrzy wartościowi młodzi ludzie, poukładane w głowie, wiedzą czego chcą, podostawali się na dobre studia, uczą się i pracują. Mój syn wyprowadził się z domu wcześniej ode mnie, wcześniej ode mnie zaczął pracować (w połowie studiów), od dawna ma dziewczynę, własne mieszkanie, plany. A że dziecko może będzie później, to tylko na plus, nie ma się do czego śpieszyć.
      Nie przeczytałam , bo nie mam dostępu, ale wyczuwam artykuł pod tezę i zwykłe generalizowanie.
    • princy-mincy Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 23:43

      Co kilka lat widzę artykuły o kolejnych straconych pokoleniach, więc nie wierzyłabym w te bzdury.
    • smoczy_plomien Re: Stracone pokolenie: ani ani 10.06.26, 23:46
      Zasadniczo zgadzam się. "bobo nic nie potrafi" - dla mnie to jest prawda głównie w zakresie tego, że rodzice usuwają przed dziećmi problemy i wyzwania, zamiast uczyć ich się z nimi mierzyć.
      • klaramara33 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:48
        smoczy_plomien napisała:

        > Zasadniczo zgadzam się. "bobo nic nie potrafi" - dla mnie to jest prawda główni
        > e w zakresie tego, że rodzice usuwają przed dziećmi problemy i wyzwania, zamias
        > t uczyć ich się z nimi mierzyć.
        I to wiesz o rodzicach tak ogólnie. Czy na podstawie 3-5 rodzin masz zdanie na temat całości?
      • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:00
        NO ale chyba nie wszyscy, skoro sporo ludzi idzie na studia czy do pracy.
    • alex.vause.is.back Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 04:22
      Dlaczego uważasz, że brak dzieci i niezałożenie rodziny to.od razu stracone pokolenie?
      Może to będą ludzie wolni od pewnych przymusów życiowych, dysponujący swobodnie swoim czasem, mniej zabiegani, wolni chociaż od części codziennych, upierdliwych, nudnych i zabierających czas. problemów.
      Ja tu widzę inny problem, w pewnym wieku życie z rodzicami staje się męczące.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:58
        Brak dzieci nie, ale brak stałych, wieloletnich związków to najgorsza porażka, jaką można sobie wyobrazić.
        • nieobiektywnie Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:05
          Ale właściwie dlaczego? Abstrahując już od tego że z pokolenia ZS
          Nie znam nikogo kto nie jest w związku albo nie był w związku, więc znów moim zdaniem artykuł nie do końca pokrywa się z rzeczywistością. Znam natomiast sporo osób z pokolenia milenialsów którzy są singlami i zawsze byli solo.
          • nikki30 Re: Stracone pokolenie: ani ani 15.06.26, 10:16
            >Nie znam nikogo kto nie jest w związku albo nie był w związku, więc znów moim zdaniem artykuł nie do >końca pokrywa się z rzeczywistością.

            Dowody anegdotyczne nie są dowodem w dyskusji.

            "Prawie 44 proc. osób w wieku 18-29 lat nie pozostaje w żadnym związku, a co trzecia osoba w wieku 19-24 lat nie utrzymuje relacji intymnych"

            Polecam poczytać diagnozę przygotowaną przezPolskie Towarzystwo Polityki Społecznej na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Skupiono się na osobach w wieku 15-29 lat, z uwzględnieniem podziału na młodzież (15-18 lat) oraz młodych dorosłych (19-29 lat). Populacja osób w wieku 15-29 lat liczy w Polsce ponad 5,73 mln, więc całkiem sporo osób.
            Szereg innych badań pokazuje, że pokolenie Z jest jednym z najbardziej samotnych pokoleń w historii ludzkości (bardziej niż millenialsi), ten problem jest wielowymiarowy. Polecam poczytać badania.
            • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 15.06.26, 13:40
              Zawsze mnie zastanawia, dlaczego do tych badań tak dziwacznie dobiera się przedziały wiekowe. Ocenianie, czy 18=latek, czyli najczęściej osoba jeszcze w szkole średniej jest w związku jest bez sensu. 18 a 29 to jest przepaść, robienie z tego jednej grupy zakłamuje obraz.
              • po_godzinach_1 Re: Stracone pokolenie: ani ani 15.06.26, 13:56
                analoga_niet napisała:

                > Zawsze mnie zastanawia, dlaczego do tych badań tak dziwacznie dobiera się przed
                > ziały wiekowe. Ocenianie, czy 18=latek, czyli najczęściej osoba jeszcze w szkol
                > e średniej jest w związku jest bez sensu. 18 a 29 to jest przepaść, robienie z
                > tego jednej grupy zakłamuje obraz.
                >

                może czytaj uważniej:

                Diagnozę opracowało Polskie Towarzystwo Polityki Społecznej na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Skupia się na osobach w wieku 15-29 lat, z uwzględnieniem podziału na młodzież (15-18 lat) oraz młodych dorosłych (19-29 lat).
              • nikki30 Re: Stracone pokolenie: ani ani 15.06.26, 13:57
                Nie, nie zakłamuje obrazu. Jak to piszesz " te" badania to diagnoza oparta na szeregu innych badań przygotowanych przez naukowców, (tzw. grupa emerging adulthood). Tak 18 latek może być w związku, tak samo jak 29 latek.Mój syn jest z dziewczyną od 6 lat a ma uwaga tylko 22 latasmile Od 4 mieszkają razem...
        • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:06
          Dlaczego? Nie każdy potrzebuje i chce tego typu relacji
          • nikki30 Re: Stracone pokolenie: ani ani 15.06.26, 10:09
            >Dlaczego? Nie każdy potrzebuje i chce tego typu relacji
            No raczej traktują to w kategorii porażki i chcą od niej uciec.

            www.mp.pl/pacjent/psychiatria/aktualnosci/336586,samotne-pokolenie-z
        • pani_tau Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:09
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Brak dzieci nie, ale brak stałych, wieloletnich związków to najgorsza porażka,
          > jaką można sobie wyobrazić.
          >
          Bardzo, ale to bardzo. się mylisz - najgorsze to umrzeć dziewicą. To jest prawdziwy dramat, a nie jakiś tam brak stałych związków.
          Na drugim miejscu są rozdwajajace się końcówki włosów.
        • starczy_tego Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:17
          Ja uważam zupełnie odwrotnie. Porażką byłby dla mnie brak dzieci, a nie związków. Zwłaszcza że o fajne dziecko prościej niż o fajnego chłopa 🫠
          • simply_z Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:31
            A potem z fajnego dziecka wyrasta niefajny chłop🤣
            • starczy_tego Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 23:12
              Wina mamusi, wiadomo 😬
      • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:59
        MI się podoba stwierdzenie "rezygnują z tradycyjnych ambicji:". Ja chyba inaczej rozumiem ambicje...i co to są tradycyjne ambicje? 3 pokolenia w tył w mojej rodzinie tyrało się na wsi w polu zeby miec co jeść...
      • pade Re: Stracone pokolenie: ani ani 15.06.26, 10:19
        Przede wszystkim mieszkanie z rodzicami stawia to dziecko właśnie w roli dziecka. Bo w domu zawsze jest jakaś hierarchia, dom jest rodziców, matka lub ojciec "rządzą" w kuchni, czy gdzie bądź i jeśli "dziecko" nie ma własnego piętra i oddzielnego wejścia, tylko zajmuje swój pokój od zawsze to pozostaje w roli dziecka czy tego chce czy nie chce.
    • nieobiektywnie Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 07:57
      Wśród takich osób jest znacznie więcej mężczyzn. Żyją obsługiwani przez rodziców nawet do czterdziestki. Ale ci rodzice muszą się na to zgodzić, więc w pewnym sensie wynika to także z wychowania.


      Przepraszam bardzo ale 40 latek współczesny raczej nie jest w pokoleniu z ?

      Wielu młodym osobom obce jest poczucie, które mieli starsi, że mieszkać u rodziców do 35. czy nawet 40. roku życia to porażka

      Do lat 90 bardzo wielu młodych w Polsce mieszkało z rodzicami nawet po ślubie bo nie stać ich było na mieszkanie więc nie było w tym nic nienormalnego. Sytuacja zaczęła się zmieniać po wejściu Polski do unii europejskiej ale teraz prawie w całej Europy włącznie z tak zwanymi krajami zachodu mieszkania są takie idiotycznie drogie że młodych po prostu nie stać na mieszkanie. Trend jest więc obserwowany w innych krajach również nie tylko w Polsce.
    • kropkacom Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:38
      Zawsze były jakieś pokolenia, zawsze się na nich psy wieszało i było o czym pisać. Właściwie z każdą z tych zacytowanych tez mogłabym dyskutować. I chyba o to właśnie chodzi. O akademickie dyskusje. To, że dzieci rodzi się mniej było wiadomo już dawno. Był czas aby stosunek do rodzicielstwa korygować. Z czego moim skromnym zdaniem, pewnych rzeczy się już nie zatrzyma. Na pewno nie programami plus kasa, które kończą się jak przychodzą poważne wydatki na kształcenie i usamodzielnianie latorośli na przykład. W krajach rozwiniętych ludzie już kojarzą, że dziecko to poważna inwestycja na całe życie. Inwestycja, która zmienia życie. Bo tak naprawdę to ziemia jest przeludniona a nie na odwrót. Ja widzę w moich dzieciach za to i potrzebę samodzielności, i socjalizacji, odpowiedzialności. O wiele większą niż miało miejscami moje pokolenie.
      • nieobiektywnie Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:50
        kropkacom napisała:

        > Zawsze były jakieś pokolenia, zawsze się na nich psy wieszało i było o czym pis
        > ać.


        O pani, jak się na nas psy wieszało. Milenialsi. Wiesz jak nas nazywali? Generation game. Leniwe aroganckie divy. Tym byliśmy w oczach bumerów. Kiedy w 2008 przyszła recesja na zachodzie opisywano nas jako tych którzy nie przetrwają recesji bo są do niej nieprzygotowani. Podobno byliśmy rozpuszczeni jak dziadowskie bicze, rozpieszczeni i zepsuci i kompletnie nieprzygotowani do życia narcyzi mieszkający z rodzicami.

        A teraz nasze pokolenie pisze dokładnie to samo o pokoleniu z. Zmieniamy się w taki właśnie biadolnących na wszystko narzekających bumerów.
    • klaramara33 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:46
      Oj dobra dobra a co miało pokolenie powojenne, pokolene prlowskie to też stracone i jakoś żyją. E tam lepiej nie czytać takich opinii bo się zdziadzeije.
    • evening.vibes Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:57
      Stracone nie natomaist zetki są pierwszym pokoleniem, które raczej nie ma szans mieć LEPSZEGO życia niż rodzice. I to się odbija na postawach.
      • klaramara33 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:13
        evening.vibes napisała:

        > Stracone nie natomaist zetki są pierwszym pokoleniem, które raczej nie ma szans
        > mieć LEPSZEGO życia niż rodzice. I to się odbija na postawach.
        >
        Lepsze pod jakim względem? Jeśli materialnym, to warto pamiętać, że nie dla każdego jest to cel życiowy. 'Lepsze' życie można mieć pod innymi względami niż rodzice , na przykład spokojniejsze, z większą ilością czasu dla siebie i bez zapieprzania w stresie od rana do świtu.
        • evening.vibes Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:14
          klaramara33 napisała:
          > Lepsze pod jakim względem?

          Standardu życia.

          Jeśli materialnym, to warto pamiętać, że nie dla każ
          > dego jest to cel życiowy. 'Lepsze' życie można mieć pod innymi względami niż ro
          > dzice , na przykład spokojniejsze, z większą ilością czasu dla siebie i bez zap
          > ieprzania w stresie od rana do świtu.


          'Spokój' i 'czas dla siebie' TEŻ kosztują.
        • alex.vause.is.back Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 22:52
          Mnóstwo ludzi zapieprza w stresie od rana do nocy właśnie dlatego, że nie ma zaspokojonych dość podstawowych potrzeb materialnych, takich jak np. dach nad głową.
    • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 08:58
      Znam jednego takiego chłopaka....rodzice cięzko na to pracowali.Cała reszta młodych ludzi studiuje, uczy się, pracuje.
      • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:24
        Jak się bliżej przyjrzeć tym ludziom to tam jest sporo syfu. Nie podoba mi się mental tego pokolenia, bo to rozwydrzone bachory w ciałach dorosłych są wyjątkowo narcystyczni. Mają równościowe hasła na ustach a rownolegle utrwalają kulturze nizszą pozycję kobiet, seksualizacja i ma cieszyć oko wyglądem. I masowo żyją nie swoim życiem, realizują nie swoje potrzeby, kopiują innych bo internet zmienił wszystko, od hobby po wizerunek, dlatego nawet jeśli fasada się zgadza doświadczają zaburzeń i nie są szczęśliwi, jest tego więcej.
        • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:30
          Przecież to są różne grupy. Jedni mają równościowe hasła inni są konserwatywni.
          • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:02
            Oraz są tacy którzy pracują i leserzy..jak w każdym pokoleniu.
            • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:55
              Oczywiście i byli ludzie lękowi i narcyzi w depresji ale nie na taką skale.
              • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:00
                Bo moze 20 lat temu nie mowiło się o tym
                MOj własny brat ma depresje, od dawna Ale leczy się dopiero teraz. prawie 40 letni chłop.
                Jako 20latek miał na pewno stany depresyjne ale wtedy były inne realia.
                • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:34
                  20 lat temu leczylo sie depresję i dużo sie o niej mówiło. Ale fakt mlody facet mógł przegapić.
                  • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:02
                    Ale nie tyle co dzisiaj.
                  • runny.babbit Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:44
                    gryzelda71 napisała:

                    > 20 lat temu leczylo sie depresję i dużo sie o niej mówiło. Ale fakt mlody facet
                    > mógł przegapić.
                    Nawet dziś choroby psychiczne się stygmatyzuje lub lekceważy ( depresja? Po prostu robić się nie chce i wymyśla...) a co dopiero 20 lat temu.
                    • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 18:47
                      Piszę, bo leczyłam depresję u siebie wlasnie 20 lat temu. I wiem, ze sie dużo o tym mówiło, mozna bylo w internecie znaleźć. Ale faktem jest, ze niektórzy do tej pory nie uważają tego za chorobę.
                      • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:18
                        A ile miałaś lat te 20 lat temu? Bo on miał 17
                      • fogito Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 19:29
                        To wiele tłumaczy.🙄
                        • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 20:55
                          NO wiele. Nie miał tez typowych objawów. Tzn teraz lekarz powiedział, ze inaczej się na to patrzy ale te 20 lat temu było inaczej
                          To tak samo jak 20 lat temu uwazano ze ADHD dotyka głownie chłopców i ze ma jeden typ objawów. Dzisiaj wiemy ze dotyka tez dziewczynek i ma rózne objawy
                          • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 14:47
                            Wiadomo,ze dzieciak sam siebie leczyć nie bedzie. Rodzice mogli zwrócić uwagę na jego nastroje. No czasu nie cofniesz niestety.
                            A lekarze jak to lekarze jednemu sie chce innemu nie, to tylko ludzie.
                            • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 12.06.26, 22:57
                              Zwrócili i poszedł do specjalisty...który uznał ze to co innego..Poza tym on nie miał "nastrojów"..
                              • gryzelda71 Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 09:39
                                A co mial? Co lekarz zdiagnozował? Leczono, zapomniało temat. Tak depresja to tez potocznie nastroje nie ma sie co czepiać, ze to umniejszanie problemu.
                                • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 13.06.26, 19:52
                                  NIe umniejszam, mowie ze deoresja to nie wyłącznie nastroje.
          • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:53
            No nie kobieta powinna cieszyć oko wszystkich i bez znaczenia kto jakie poglądy reprezentuje.
            • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:10
              Inna sprawa i dość szokująca jest taka że jak twierdzą badacze kobiety same tego chcą, odpowiada im to kulturowe patrzenie na kobietę typowo męskim wzrokiem przez pryzmat wyglądu atrakcyjności seksualnej, chcą więc dbają o to, 50 letnia ematka także jest bogata dokumentacja na forum.
              • call_me_loretta Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:15
                kamkaklamka napisała:

                > kobiety same te
                > go chcą, odpowiada im to kulturowe patrzenie na kobietę typowo męskim wzrokiem
                > przez pryzmat wyglądu atrakcyjności seksualnej

                Jakie znowu kulturowe. To kwestia biologiczna, a nie kulturowa i żadna "kultura", czytaj propaganda, nie jest w stanie tego zmienić.
                • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:19
                  uważasz że to biologiczne że kobiety patrzą na siebie wzajemnie męskim okiem?
                  • call_me_loretta Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:32
                    kamkaklamka napisała:

                    > uważasz że to biologiczne że kobiety patrzą na siebie wzajemnie męskim okiem?

                    Tak, kobiety rywalizują między sobą o samca.
                    • kamkaklamka Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:37
                      czyli walczymy o samca, (spermę choć niechcemy się rozmnażać, jego zasoby choć deklarujemy że chcemy być niezależne)żaden progres nam nie grozi to biologia. jesteś oświecona przedstawicielką społeczeństwa to wyjaśnij jeszcze czemu nie chcemy się rozmnażać skoro przetrwanie gatunku jest biologiczne więc nadrzędne, nad kulturą.
                      • call_me_loretta Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:38
                        kamkaklamka napisała:

                        > czemu nie ch
                        > cemy się rozmnażać skoro przetrwanie gatunku jest biologiczne więc nadrzędne, n
                        > ad kulturą.

                        To proste, w niewoli nawet zwierzęta nie chcą się rozmnażać.
                • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:19
                  Kurła coś jest nie tak widać z moją biologią...
                  Moze Pani Zajączkowska miała rację i jednak jestem chłopem (pani ta twierdziła, ze kobieta chodzi do ginekologa a męzczyzna do urologa...a ja leczona i operowana przez urologa).
                  • call_me_loretta Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:33
                    hanusinamama napisała:

                    > Kurła coś jest nie tak widać z moją biologią...

                    Z twoją biologią wszystko ok, po prostu w tym wieku człowiekowi spada zainteresowanie godami.
                    • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:03
                      Pewnie, tylko się zawinąć w całun (sorry prześcieradło z gumką) i czołgać w stronę cmentarza (wujowo lokalizację domu wybrałam, bo o ile do sklepów, szkół czy MPK mam blisko tak cmenatrz w wuj daleko)
              • analoga_niet Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 12:05
                To coś złego, że ludzie chcą być atrakcyjni dla partnera? Mężczyźni też chcą
        • hanusinamama Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 10:01
          Im zapewne nie podobałabyś się ty. No trudno...jakoś z tym żyć musisz.
          Przy czym to co piszesz o tym młodym pokoleniu...to ja często widzę w swoim (pewnie i twoim)
        • la_felicja Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 11:20
          kamkaklamka napisała:

          utrwalają kultu
          > rze nizszą pozycję kobiet, seksualizacja i ma cieszyć oko wyglądem.

          A kiedy było inaczej???? Teraz i tak jest jużdużo lepiej pod tym względem.

          I masowo ż
          > yją nie swoim życiem, realizują nie swoje potrzeby, kopiują innych bo internet
          > zmienił wszystko, od hobby po wizerunek, dlatego nawet jeśli fasada się zgadz
          > a doświadczają zaburzeń i nie są szczęśliwi, jest tego więcej.

          To też już było. Owszem, nie było internetu, ale życie ponad stan, żeby się tylko popisać, zastaw się a postaw się, bycie niewolnikami mody - to nic nowego
    • runny.babbit Re: Stracone pokolenie: ani ani 11.06.26, 09:28
      Ojojoj, kolejne pokolenie zaczęło się starzeć i nadaje na młodych?
      Jak co dekadę. Co ciekawe to nigdy nie idzie w kierunku " ale spieprzyliśmy sprawy jako rodzice, jesteśmy beznadziejni!". I nigdy nie ma żadnych wniosków, młodzi się nie usamodzielniają? No to może zróbmy coś by naprawić rynek mieszkaniowy, rynek pracy....no az tak to nie, lepiej powozić się jak to my byliśmy ostatnim mocnym pokoleniem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka