Dodaj do ulubionych

Malinowy chruśniak

27.06.26, 21:17
daje takie skarby. Właśnie z niego wyszłam z dzisiejszą kolacją 🙂

Maliny nie wyglądają jak te ze sklepu, bo to maliny leśne.Ale zapach i smak obłędny , nieporównywalny że sklepowymi.Ocalone po karczowaniu lasu na działkę rekreacyjną ( nie moją). Kilka lat sobie rosly dawały słabe owoce, aż w końcu w tym roku "wybuchły" a to jeszcze nie koniec ,😁
Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:21
      Są smaczne, ale włażą w zęby.
      Nie jadam rzeczy, które nawet mi smakują, jak np. arbuzy, czy ryby (poza filetami z nich, a i to robię w okularach), bo nie lubię babrać się z jedzeniem. Jedzenie ma się szybko i bezproblemowo dać połknąć. Tak że ten ...
      • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:23
        Na szczęście nie musisz ich jeść... będzie więcej dla mnie🙂
        • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:24
          A swoją drogą, jesteś mistrzem w sprowadzaniu do parteru...
          • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:37
            Wszelką profanację wyssałem z mlekiem babci, ze strony ojca. wink
            • al_sahra Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:03
              krwawy.lolo napisał:

              > Wszelką profanację wyssałem z mlekiem babci, ze strony ojca. wink

              Moim zdaniem Kochamruskie nie do końca uchwyciła problem. Nie w tym rzecz, że Ty “sprowadzasz wszystkich do parteru”, a w tym, że sam się staczasz i do tego w błyskawicznym tempie.

              Nie ma nic złego w podważaniu autorytetów (jeśli samemu ma się jakąś wiedzę i zrozumienie świata), ale to, co Ty tutaj ostatnio wyprawiasz, to jest prymitywne wykpiwanie rzeczy, które innym sprawiają radość. Już kolejnym wątku podkreślasz, że nie potrafisz się cieszyć dobrym jedzeniem. Można to uważać za rodzaj kalectwa, natomiast Tobie najwyraźniej się wydaje, że to odznaka jakiegoś luzu, który innym imponuje. Przyjmij do wiadomości, że to nie imponuje nikomu.
              • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:19
                Kiedy ja lubię dobrze zjeść. Nie lubię się nad jedzeniem roztkliwiać. Nie lubię, powtarzam się (wiem) celebrowania, niczego. Masz rację, pokpiwam sobie z radości świętowania, czegokolwiek.
                • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:20
                  Dzisiaj pożarłem takie cudo.
                  • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:21
                    Chyba z kwadrans się z tym męczyłem. Albo nawet dłużej.
                    • glasscraft Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 13:05
                      Trzeba bylo wody sie napic zamiast, byloby szybciej i bys sie nie meczyl.
                      • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 18:46
                        Nie popijam jedzenia.
                  • kk345 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 23:16
                    To nie jest cudo. To jest pasza.
                  • katarrynka Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 02:29
                    Pożarłeś i zwróciłeś na talerz?
              • glasscraft Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 13:06
                To jest zebranie o uwage, takie konskie zaloty w wykonaniu starszego pana, dla ktorego nikt pewnie nie ma czasu w realu, to na kobiecym forum sie popisuje.
            • alex.vause.is.back Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 20:04
              Tak ci się tylko wydaje, smętny dziadku.
      • nangaparbat3 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:21
        Lolo, wygląda na to, że w poprzednim wcieleniu byłeś psem 😉- one tak łykają.
        • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:23
          Możliwe. Sądzę, że mój refluks częściowo sobie zawdzięczam.
          • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:35
            A to mój dzisiejszy obiad. Tylko kluski ugotuję.
            • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:36
              Dla forumowych food nazis, kluski to makaron.
    • heca007 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:25
      Gratulacje smile Domyślam się jak smakują bo też mam takie bardzo stare krzaki (tzn one się odmładzają) i owoce są średniej wielkości ale słodziutkie. Mam też poziomki, które z doniczek mi się rozsiały pod borówkami. Tylko pojawił się kłopot w postaci psa big_grin ten cwaniak nauczył się je zrywać!
      • jottka Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:26
        znałam żółwia - mordercę poziomek, szybki był jak błyskawicasmile
        • homohominilupus Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:38
          jottka napisała:

          > znałam żółwia - mordercę poziomek, szybki był jak błyskawicasmile

          🤣
        • heca007 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:40
          big_grin
      • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:39
        Pozwolisz, że tu wrzucę offtopika, "Agent Kim - reactivated". Właśnie zacząłem oglądać. Zapowiada się rozrywkowo. smile
        • heca007 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:44
          Dobrzy aktorzy w tym grają. Szczególnie So Ji Sub (choć nie wszyscy lubią jego wyraz twarzy tongue_out wink ). I serial ma wysokie opinie na MyDramaList. Jak to mówi Kurt- byle dowieźli do końca wink bo w koreańskich serialach często pomysł na dramę kończy się za wcześnie...
          • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:43
            Głównie same koreańskie piękności, płci obojga. smile
      • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:45
        No Heca, przynajmniej rozumiesz moją radość 🙂
        Tyle lat czekania (bo ja jestem litościwa daję dużo szans roślinom) no i w końcu się doczekałam.

        Magnolii kolejny rok daje szansę. Tak od kilku lat. Cholera za noc rosnąć nie chce.. Ale mam w pracy (mamy taki ogrodopark między budynkami) podobną i też nie chce rosnąć. A tak marzyłam o żółtej magnolii...
        • pade Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:50
          Ja dałam ostatnią szansę swojej czereśni. W tym roku znowu jedna sztuka owocu. Nosz kurczę, co to ma być? Opieprzyłam i powiedziałam jej, że wytnę jak nie obrodzi w przyszłym roku. Darmozjad jeden, nobig_grin
          • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:59
            A masz jakieś czereśnie w okolicy? Bo może nie zostały kwiatki zapylone...
            • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:01
              A co do ostatnich szans- już trzy lata temu zaklinalam że to ostatnia...
            • pade Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:07
              Mam, co prawda dzikie i wyrośnięte strasznie, ale jakieś tam owoce mają, nawet całkiem sporo.
        • heca007 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:16
          Może jeszcze spróbuj ją przesadzić. Coś musi być na rzeczy. Może jednak miejsce jej nie odpowiada.
          • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:20
            Ja sobie tłumaczę, że może musi się korzeń przebić do lepszej warstwy gleby... miałam tak z jedną z róż. Parę lat słabo rosła, a potem... jak szalona
        • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 12:39
          Mam podobny problem z magnolią. Od momentu posadzenia nie urosła nic a nic. Wręcz przeciwnie, co roku jest jakby mniejsza. W tym roku nie zakwitł nawet jeden kwiat, a miała aż całe trzy. Gdyby nie to, że w ubiegłym roku wypuściła nową gałązkę, to już by chyba jej nie było. Jednak mam nadzieję, że się jednak odrodzi.

          Ja winię za to firmę ogrodniczą, z której mąż kupił magnolię. Zamówił ją w sklepie internetowym, przywieźli rośliny akurat w dniu, w którym u nas nastąpił powrót zimy i przez prawie miesiąc stały w garażu zapakowane i podlewane. Po rozpakowaniu okazało się, że krzaczek magnolii ma każdą, nawet najmniejszą gałązkę obciętą. Nie było na niej ani jednej normalnej gałązki. Wszystko pocięte. Tłumaczę sobie więc, że może musi odchorować i wreszcie się podniesie.
    • mysiulek08 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:26
      to ja mam do tych malin czekoladowy fondant smile wlasnie z piekarnika wyjechal smile
      • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:38
        Biorę. Ja nic emitującego ciepło dzisiaj nie włączam!
        A żywię się ogórkami, które w czwartek wieczorem nastawiłam na kiszenie i już są gotowe - jak dla mnie, bo małosolnych nie lubię, muszą być tak ukiszone, żeby surowość zniknęła. I wtedy zjadam je niemal natychmiast, żeby nie były "przekiszone". No cóż .. mam swoje wymagania w stosunku do ogórków o tej porze roku😁
        • mysiulek08 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:02
          was grzeje, nas chlodzi smile wiec wlaczony piekarnik mi nie straszny tongue_out
      • glasscraft Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 13:08
        Tez biore; u nas sie zrobilo do wytrzymania dzisiaj!
    • pade Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 21:41
      Wyglądają pyszniesmile
    • al_sahra Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:08
      kochamruskieileniwe napisała:

      > aż w końcu w t
      > ym roku "wybuchły" a to jeszcze nie koniec ,😁

      Nie śmiem zapytać, czy przy zbieraniu były jakieś wrażenia rodem z Leśmiana.
      • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:21
        😂
      • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:23
        A swoją drogą, jak zobaczyłam zdjęcie tego Leśmianowskiegobchrusniska byłam..rozczarowana. Inaczej go sobie wyobrażałam.
        • migafka357 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 23:06
          Bo i Leśmianowi super chruśniak nie był do tych spraw szczególnie potrzebny, to był pies na baby, byle co pewnie wystarczyło wink.
      • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 23:43
        Co ja widzę? Niedwuznaczne podśmiechujki z erotycznych fantazji dziadersa? Niechby z antykwariatu?
    • kropkaa Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:23
      Piękne. Prawdziwie malinowe.
    • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 22:49
      Zazdroszczę! Uwielbiam maliny, ale nie mam w ogrodzie. Muszę posadzić.

      A tobie smacznego!
    • princesswhitewolf Re: Malinowy chruśniak 27.06.26, 23:21
      Ja mam w ogrodzie i wyglądaja jak ze sklepu bo sa okreslonych odmian osobiscie sadzone. Trzeba na jesien przycinac
      • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 00:05
        Moje są bezodmianowe. To typowe leśne maliny. Te cenie chyba najbardziej. Słodkie i mocno pachnące.
        • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 02:14
          Moim zdaniem takie są najsmaczniejsze. Niestety posadzić w ogrodzie za bardzo się takich dzikich nie da. Za to zupełnie z nikąd wyrosła mi „grządka” poziomek wzdłuż granicy naszej działki.
          • princesswhitewolf Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 09:21
            Mieszkasz przy lesie? Ja tez mam poziomki ale... Swiadomie sadzone
            • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 09:47
              Mieszkam na terenach, gdzie przed 100 laty był przedlas. Obecnie pozostałe lasy są b. blisko.
              W ogrodzie mam grzybnię podgrzybków. (I smardzdzow). Mimo "ucywilizowania" okolicy ziemia "pamięta". Maliny zostały ocalone z podobnych warunków. I w końcu się zaadaptowały.
              • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 09:49
                O nie zauważyłam, że to do Eliszki. Chyba przygrzalo mi i nie kontaktuję (wieszałam pranie w ogrodzie. Już mocno grzeje.)
              • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:40
                Ja mieszkam na zboczu góry. Wyżej jest las, więc pewnie ileś tam lat temu i tu niżej był. Niestety malin nie ma, ale poziomki mi wyrosły. Mąż skrupulatnie je omija podczas koszenia i się rozrastają 😁
                • mikams75 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 19:30
                  a chociaz smaczne? bo ja ich w mojej okolicy w lesie widuje duzo i nie potrafie przejsc spokojnie ale smakowo to bez szalu, nawet te mocno dojrzale nie przypominaja tych polskich.
                  • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 20:43
                    Moim zdaniem smaczne, ale może mają więcej słońca niż w lesie
              • heca007 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 11:58
                A u mnie kanie rosną koło tych malin wink I to już od kilku lat. Ja nie jem ale moi rodzice bardzo lubią.
                A maliny zostały nam po kwaterunku, który stał w tym miejscu przez jakieś 80 lat. Czy zostały posadzone przez jakiegoś lokatora czy też jeszcze przez właścicieli przed wojną nie wiem. Myśmy je raz przesadzili, złapały wiatr w żagle no i są.
                • abasia0 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 12:16
                  Maliny przelazły mi od sąsiada ale trzymam je w ryzach.
                  Dziś na deser budyń z malinami i jagodami.
                  • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 12:54
                    O. Ładny budyń. Na razie poczekam, bo dzisiaj źródła emitujące ciepło nie są włączane. Tylko zimne sprawy...
            • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:37
              princesswhitewolf napisała:

              > Mieszkasz przy lesie? Ja tez mam poziomki ale... Swiadomie sadzone
              >

              Nie mieszkam bezpośrednio przy lesie, ale las jest w sumie blisko. Poziomki wyrosły same z siebie i owocują jak szalone. Co roku mam więcej.
          • grey_delphinum Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 09:25
            Ale Ci zazdroszczę tych malin...
    • primula.alpicola Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 09:29
      Mmmm, cudne.
      Parę dni temu, kiedy się szlajałam po bezdrożach, trafiłam na plantację poziomkową, było ich mnóstwo!
      Jeśli znacie film "Czekolada", i scenę, kiedy ksiądz dopadł czekoladki, to ja tak samo z tymi poziomkamibig_grin
      • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 09:44
        Poziomki za to bardzo lubię. Jagody też. Nie lubię ich tylko zbierać. Są tak małe, że trzeba się zdrowo namęczyć, żeby narwać pełną garść.
      • kochamruskieileniwe Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 09:51
        O. Akurat nie lubię poziomek, zwłaszcza ich zapachu. Ale lubię je zbierać na źdźbła traw. Tylko potem mam wysypkę
        Generalnie, ludzie lubią ze mną chodzić do lasu na poziomki 😂
        • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 09:55
          Drugiego zdania nie rozumiem. sad
          • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:42
            Nie nadziewałeś nigdy poziomek na dluuuugą trawę?
            • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:46
              Nie, pierwsze słyszę. I jakoś nie umiem sobie tego fizycznie wyobrazić.
              • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:47
                Abstrahując od sensu takiej nanizanki.
                • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:53
                  Sens był taki, że poziomki się nie zgniotły, bo dojrzałe są bardzo delikatne. Można było je przetransportować bez brudzenia rąk. No i ładnie wyglądały przy tym.

                  To sposób na zbieranie poziomek, gdy nie ma się przy sobie odpowiedniego naczynia.
                  • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:58
                    Cóż, człowiek uczy się przez całe życie. Nawet ja.
                    Dzięki. smile
                    • krwawy.lolo Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:59
                      Ale "chlebki" i szczaw zajęczy żarłem. Jakby co.
    • nenia1 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 10:55
      och wiem o czy mówisz, wyglądają obłędnie, aż tutaj poczułam zapach. Moja babcia za stodołą miała całą plantację malin o kolorze pomarańczowym. Nigdy później już się z takim kolorem malin nie spotkałam, była to jakaś rzadka odmiana. Jadłam prosto z krzaka a ich słodycz do dzisiaj pamiętam. Raz mnie ugryzła pszczoła pewnie od dziadka bo obok stały ule. Pszczoła siedziała od drugiej strony maliny, którą akurat zrywałam.
      Z dziko rosnących owoców pamiętam jeżyny rosnące po parowach. Dojrzałe, wygrzane na słońcu były fantastyczne. Masz rację, że tego się w sklepie nie kupi.
      • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 12:24
        Nie wiem jakie maliny miała twoja babcia, ale sadzonki odmiany o pomarańczowych owocach można bez problemu dostać w sklepach ogrodniczych. Podejrzewam, że maliny twojej babci, to była jakaś stara odmiana i smak mógł być lepszy.
        • nenia1 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 13:23
          Mało kto wtedy miał głowę do nazw, pytałam tatę i wujków ale nikt nie pamięta. Wiem że są żółte maliny. Ale w praktyce nie widzę żeby gdzieś były do kupienia w mojej okolicy.
          • nenia1 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 13:24
            w sensie dojrzałych malin do jedzenia.
          • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 14:27
            W sklepach owoców innych niż te w kolorze malinowym też nigdy nie widziałam. Tylko sadzonki w naszym ogrodniczym. Ja się zastanawiam, czy sobie jednej takiej nie posadzić.
            • mocca26 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 18:54
              Chyba w zeszłym rok kupiłam sobie żółte na bazarze. Nic nadzwyczajnego, ale zdaję sobie sprawę, że nie jestem w stanie ocenić czy to był złe, przeciętne czy dobre żółe maliny.

              p..s. żółto-białe
            • mikams75 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 19:54
              Nie sadz, nie warto. Mieszkalam kiedys w miejscu, gdzie mieli kilka takich krzaczkow i jadalam, nie byly szczegolnie smaczne. To znaczy nie byly niesmaczne ale jemy tez oczami i ze wzgledu na ten kolor, podswiadomie odbierany jako niedojrzaly, wydawaly sie mniej smaczne.
    • eliszka25 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 12:26
      Pod wpływem twojego wątku zapadła u nas w domu decyzja, że koniecznie sadzimy kilka krzaków malin w tym roku 😁
    • mocca26 Re: Malinowy chruśniak 28.06.26, 12:31
      Dla mnie maliny to smak dzieciństwa. Niestety są roczniki, kiedy są jakieś takie wodniste.

      Na działce mam za to zdizczałe truskawli - przepyszne, ale zbiory małe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka