Dodaj do ulubionych

Złodzieje.

21.04.22, 08:14
Jestem sobie na różnych grupach na FB i niezmiennie zaskakuje mnie, wybaczcie takie chamskie określenie, że Polacy to jednak w dużej mierze złodzieje.
Najpierw jedna się chwali, że na samoobsługowej kasie kasuje najdroższe bułki jako te najtańsze, że malinowe pomidory skanuje jako czerwona cebulę, a kolejne osoby, tu już na innej grupie, że jak zbiła się płyta indukcyjna to można się po tym fakcie ubezpieczyć, zgłosić się że stłukła już po wykupieniu ubezpieczenia, a ubezpieczyciel sypnie kasą na nową.
Czy tylko ja się brzydzę takimi ludźmi? Co się z tym światem dzieje, że ludzie przyklaskują złodziejstwu i cwaniactwu?
Obserwuj wątek
        • kachaa17 Re: Złodzieje. 21.04.22, 19:39
          Na pewno się nie udało. Ja kiedyś zostałam niesłusznie oskarżona o kradzież cukierków bo waga po zeskanowaniu się nie zgadzała. Z tym, że u mnie to nie ja ważyłam te cukierki a pani z obsługi.
      • laluna82 Re: Złodzieje. 21.04.22, 14:20
        Bardzo żałuję, że takie rzeczy nigdy nie zdarzyły się przy mnie uncertain Byłabym w stanie głośno zwrócić uwagę, że to kradzież.
        No niestety słynne "polskie cwaniactwo" mnie mierzi.
        • milupaa Re: Złodzieje. 22.04.22, 00:01
          A ja myślę, że przy tej inflacji zwłaszcza to mogą być ludzie, którym brakuje na jedzenie. Na przykład. Na pewno na nikogo bym nie donosiła, ja brzydzę się donosicielstwem.
          • mikawi Re: Złodzieje. 22.04.22, 19:52
            To wyciągnij portfel i zapłać. To co nazywasz donosicielstwem to reakcja na kradzież. Zwykłą krzedzież. Jak zobaczysz złodzieja wyciagającego komuś portfel to tez będziesz milczeć, bo się brzydzisz donosicielstwem?
          • mizantropka_20 Re: Złodzieje. 23.04.22, 10:22
            Jak większość tego porąbanego narodu, który nie ogarnia różnicy pomiędzy donosicielstwem a reakcją na łamanie prawa - gratuluję. Dzięki takim jak twoja postawa wszelkie cwaniactwo i łamanie prawa ma się w pislandzie doskonale.
      • net.mynia Re: Złodzieje. 22.04.22, 01:57
        mondaymorning1987 napisała:

        > Ja widzialam jak pani na wagę polożyla marchewkę, nakleila naklejkę z waga i ce
        > na i napakowala jeszcze pare marchewek do tego 😃bez cienia żenady.
        >
        Żenada to w tym pisowskim, pierd... my kraju są ceny i cwaniactwo jeb...go rządu!!!! Trzeba uczyć się kraść od tych co nam zgotowali ten los. Może jeszcze ciebie stać na żarcie, pogadamy jak nie będziesz miała co do gara włożyć.
    • zurekgirl Re: Złodzieje. 21.04.22, 08:43
      Ja tez sie brzydze. Tak samo jak udawanymi samotnymi matkami na potrzeby zapisow do przedszkola czy pobierania benefitow w UK. Wychodze na jelenia w oczach niektorych.
      • yuka12 Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:10
        Z drugiej strony w moich stronach jest bardzo trudno, jeżeli niemal niemożliwe, jest przeżycie samotnej matki z więcej niż jednym dzieckiem, jeżeli by chciała pracować legalnie na pełen etat, o ile nie ma wyjątkowych kwalifikacji (lekarz np.) lub dużej sieci znajomych czy rodziny. Zdecydowanie łatwiej żyć pracując 16h/tydzień, dostawać wszelkie możliwe zapomogi i jeszcze mieć partnera, który dorzuci się na to czy owo 🤷‍♂️.
      • kocynder Re: Złodzieje. 21.04.22, 18:09
        A to nie tylko w "Jukeju". W Polsce też, jak najbardziej funkcjonuje. Samotne matki też miały konkretne profity i znam co najmniej kilka "samotnych matek" żyjących, mieszkających z ojcem dziecka, które formalnie były "samotne" i z tego tytułu umiały czerpać.
        Ogólnie mnie wkurza takie "cwaniakowanie", nawet jeśli jest zgodne z literą prawa. I tyczy to nie tylko "samotnego" rodzicielstwa, ale i różnego rodzaju zasiłków, dodatków, bonusów. Znam np matkę, która UCZYŁA córkę jak na się zachowywać na komisji da niepełnosprawności, żeby uzyskać swiadczenie. I dzieciak, owszem, z pewnym (niewielkim, choć trochę utrudniającym życie) problemem jest "niepełnosprawny". Troskliwa mamusia wolała nawet posłać wspomniana córkę do szkoły specjalnej, byle tylko moc siedzieć na tyłku i mieć świadczenie za "opiekę nad dzieckiem niepełnosprawnym" - mimo, że dziewczyna ani nie była opóźniona intelektualnie (wręcz była inteligentna). i swobodnie mogłaby chodzić do "normalnej" szkoły, iść na studia... Tak, osoba, która "naciąga" przepisy, żeby uzyskać profity - okrada mnie i każdego podatnika.
            • kocynder Re: Złodzieje. 22.04.22, 06:53
              Właśnie dlatego byłam zaskoczona, że wspomniana WOLI żeby córka miała stosowne orzeczenia i WOLI siedzieć na tyłku na świadczeniu niż pójść do pracy. Inna kwestia, że miała konkubenta, bardzo dobrze zarabiającego, sama edukację zakończyła na maturze i potrafiła mi powiedzieć, że się nie będzie ośmieszać na kasie w markecie...
          • snajper55 Re: Złodzieje. 22.04.22, 02:28
            sylwus34 napisała:

            > Ponownie pytam : Jakie to w Polsce profity mają matki samotnie wychowujące dzie
            > ci?
            > Choć jeden konkret proszę.

            Odpis od podatku w wysokości 1.500 zł. Zastąpiło on możliwość wspólnego opodatkowania się razem z dzieckiem, zlikwidowaną przez Polnishe Wirtshaft.

            Wyższe zasiłki rodzinne.

            To już dwa. Coś tam jeszcze jest.

            S.
            • milupaa Re: Złodzieje. 22.04.22, 02:39
              Dodatkowe punkty na wniosku o przyjęcie do żłobka /przedszkola i to nie małe. I słusznie bo jak pracuje to coś z dzieckiem musi zrobić a nie każdy ma instytucję sprawnej chętnej babci.
    • caponata75 Re: Złodzieje. 21.04.22, 09:28
      Na basenie hotelu na Sh w Sopocie ukradziono mi okulary do pływania. Dlaczego ktoś wykupuje pobyt za kilka tysięcy i kradnie okulary za 100 zł?
      Kleptomania?
      • lauren6 Re: Złodzieje. 21.04.22, 13:30
        Kiedyś na basenie hotelowym jakiś dziad próbował ukraść okularki do pływania mojego dziecka. Mój mąż to widział i do niego poszedł, żeby oddał naszą własność. Koleś najpierw zaczął kłamać, że to są jego okulary (dziecięce?), potem zmienił wersję na "wnuczka mi podarowała" (???!!!!). Na koniec oddał okulary z tekstem, że trzeba pilnować swojej własności, a nie tak zostawiać bez opieki.

        Drogi hotel niestety nie chroni przed złodziejstwem.
        • trampki_w_kwiatki Re: Złodzieje. 21.04.22, 21:54
          O, to ja też na basenie. Moja wówczas dwulatka miała koło ratunkowe, jakieś dziecko jej to koło zabrało, gdy je zdjęła. Poszło z nim do mamusi na kocyk, mamusia nawet nie zapytała dziecka skąd ma koło i już zabierali się z nowym nabytkiem do wyjścia, gdy podeszłam i poprosiłam o zwrot. Pani była bardzo zdziwiona i zapytała dziecka swego "a to nie twoje??". Dziecko na szczęście zaprzeczyło, w przeciwnym razie mała zostałaby na basenie bez ukochanego kółka, które chytra matka z basenu chciała przywłaszczyć.
          • milupaa Re: Złodzieje. 22.04.22, 00:11
            Mnie w ogóle zastanawiają takie dzieci ot tak zabierające drugiemu jego własność i odchodzące sobie. Skąd to się bierze. Moje nigdy czegoś takiego nie zrobiło, ma 2,8 lat a rozumie że pożycza i trzeba oddać zanim się pójdzie.
          • ichi51e Re: Złodzieje. 23.04.22, 10:33
            O to ja jeszcze lepiej - dzieciak na placu wziął od nas rowerek biegowy po chwili widzę ze opuszczają z matka plac. Matka była śmiertelnie zaskoczona ze to nie jego…
      • nena20 Re: Złodzieje. 21.04.22, 14:28
        Kiedyś jedna babka chciała zabrać buty syna, jeździł na rolkach, kiedy zapytałam dlaczego zabiera te buty stwierdziła że myślała że ktoś wyrzucił 😂
    • saszanasza Re: Złodzieje. 21.04.22, 09:35
      Z innej beczki…w klasie córki 3/4 dzieci ma orzeczenie z PPP w celu wydłużenia czasu na egzaminie ósmoklasisty z czego dzieci rzeczywiście z dys. jest co najwyżej kilkoro😒 Wiem….bo dzieci lubią się między sobą chwalić😒
      • aagnes Re: Złodzieje. 21.04.22, 09:57
        Tak, ja tez bylam w szoku, pierwsze zebranie szkolne w pazdzierniku bylo poswiecone wizytom w poradni ped-psych. czulam sie jak w szkole specjalnej, zadnych innych tematów. na szczescie wczoraj podano wyniki z probnego polskiego i angielskiego, i te dzieciaki, ktore mialy dodatkowy czas nic z tego nie wycisnely, no ale z pustego itd...dziwie sie tylko, ze rodzice nie wstydzą sie chodzic i zabierac czas potrzebującym w poradni, w ktorej terminy i tak sa kosmicznie długie.
        • saszanasza Re: Złodzieje. 21.04.22, 11:40
          aagnes napisał:

          > na szczescie wczoraj podano wyniki z probnego polskiego i angiel
          > skiego, i te dzieciaki, ktore mialy dodatkowy czas nic z tego nie wycisnely, no
          > ale z pustego

          no właśnie u nas to samo! dzieciaki które są słabe pomimo wydłużonego czasu piszą każdorazowo tak samo słabo. mieliśmy dwa próbne egzaminy, wczoraj, dzisiaj i jutro piszą trzeci.


          > .
          >
          >
        • ichi51e Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:14
          ale co to
          pokazuje? to ze ktoś ma dysfunkcje nie znaczy ze z definicji musi napisać gorzej. To tylko znak dla rodzica i nauczycieli ze trzeba z nim pracować inaczej
          • saszanasza Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:28
            ichi51e napisała:

            > ale co to
            > pokazuje? to ze ktoś ma dysfunkcje nie znaczy ze z definicji musi napisać gorze
            > j. To tylko znak dla rodzica i nauczycieli ze trzeba z nim pracować inaczej
            >

            Ale nie mówimy odzieciach z dysfunkcjami, tylko o dzieciach, którym rodzice załatwili papier z poradni aby „lepiej”napisali egzamin. Najczęściej są to dzieci słabsze a ich słabość nie wynika z dysfunkcji. Jest to niesprawdiedliwe i krzywdzi zwłaszcza dzieci z dysfunkcjami, bo „mierzą się” na równych zasadach ze „zdrowymi” rówieśnikami.
            • szmytka1 Re: Złodzieje. 22.04.22, 11:44
              Taaaa a ty jako wybitny spcjalistanwiesz skad wynika ich slabosc. Otóż ich słabość może właśnie byc wynkiem jakiejś dysfunkcji, np w utrzymaniu koncentracji na odpowiednim.pozuomie. i na to nie ma orzeczeń, jest normalna opinia o dziecku, a w iej, min. Zalecenia dla szkoły, np wydłużenie czasu pracy. Widać, zEs zawistna pinda.
              • saszanasza Re: Złodzieje. 22.04.22, 17:54
                szmytka1 napisała:

                > Taaaa a ty jako wybitny spcjalistanwiesz skad wynika ich slabosc. Otóż ich słab
                > ość może właśnie byc wynkiem jakiejś dysfunkcji, np w utrzymaniu koncentracji n
                > a odpowiednim.pozuomie. i na to nie ma orzeczeń, jest normalna opinia o dziecku
                > , a w iej, min. Zalecenia dla szkoły, np wydłużenie czasu pracy. Widać, zEs za
                > wistna pinda.


                Ale ty zdajesz sobie sprawę z tego, że nie wszystkie dzieci słabo się uczące mają dysfunkcje?
                Nie mam powodów być zawistna. Mam dwójkę dzieci i nigdy nic im nie załatwiałam ani na siłę nie szukałam dysfunkcji a już na pewno nie załatwiałam im papierów, żeby było im łatwiej…..
                Pinda? Uroczo! potwierdzasz regułę, że najbardziej oburzeni są kombinatorzy.
                • szmytka1 Re: Złodzieje. 22.04.22, 19:06
                  Ja nie muszę być kombinatorem. Nikogo w niczym nie oszukiwałam, ale też nie spinam się z zazdrości jak to inni wykombinowali to i owo, bo.z góry nie.posadzam.ludzi o.oszustwa. podobno każdy mierzy swoją miarą...
              • ichi51e Re: Złodzieje. 23.04.22, 10:38
                Po raz kolejny wysunę śmiała tezę ze wydłużenie czasu to udawana pomoc. Dziecko z zaburzeniami koncentracji nie skorzysta - tyle ze może jak będzie chciał dłużej siedzieć i myśleć o niebieskich migdałach. Dziecko normalne tez nie skorzysta - czasu jest przecież tyle żeby każdy zdążył. jak często zdarza się ze pani wyszarpuje Mieciowi kartkę a Miecio płacze proszę pani a ja jeszcze nie zdążyłem 8 i 9 ego! No nigdy bo jeśli Miecio wie to napisał już dawno a jak nie wie to już dawno zrozumiał ze cud się nie stanie i w 85 minucie siedzeni go nagle nie oświeci.
                Powiedzmy ze miałoby to sens w wypadku dziecka które pisze wolno - za pomocą syntezatora albo noga.
          • saszanasza Re: Złodzieje. 22.04.22, 10:32
            arwena_11 napisała:

            > Skąd wiesz, czy wyniki nie byłyby gorsze bez dodatkowego czasu?


            Bo jeśli to kwestia jedynie wiedzy i dzieci nie znają odpowiedzi na pytania, to choćby skały srały a one siedziały pół dnia, nic nie wymyślą.
        • kropkaa Re: Złodzieje. 21.04.22, 14:36
          Taaa. Czyli sugerujesz, że 3/4 całych klas z opiniami, to są osoby zaburzone.
          Koleżanki syn dostał, bo co prawda miał tylko podejrzenie, ale taki sympatyczny chłopiec, to niech ma, a co tam.
      • klaviatoorka1 Re: Złodzieje. 21.04.22, 17:05
        saszanasza napisała:

        > Z innej beczki…w klasie córki 3/4 dzieci ma orzeczenie z PPP w celu wydłużenia
        > czasu na egzaminie ósmoklasisty z czego dzieci rzeczywiście z dys. jest co najw
        > yżej kilkoro😒 Wiem….bo dzieci lubią się między sobą chwalić😒
        >

        Coś ściemniasz, koleżanko. Albo syn ściemnia...
        ORZECZENIE dotyczy poważnych schorzeń, zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej. W szkole specjalnej 100% klasy ma orzeczenie, ale nikt do egzaminu nie przystępuje.
        Z drugiej strony- jeśli kilkoro dzieci na klasę ma dysleksję, to twój syn uczy się w jakiejś wyjątkowej trudnej klasie, bo statystyki mówią o około 2-15% dyslektyków w populacji, a jak to jest możliwe, żeby wydłużyć czas dla 3/4 klasy, to już naprawdę nie rozumiem. Może w jakiś popeegerowskich środowiskach, gdzie jest wiele dzieci z FAS?
        • szmytka1 Re: Złodzieje. 21.04.22, 18:01
          Oprócz dysleksji jest dysgrafia, dyskalkulią, problemy z przetwarzaniem słuchowym i cała masa innych problemów. A kwit z ppp to nie takie hop siup jak się niektórym wydaje
        • kamin Re: Złodzieje. 21.04.22, 19:31
          W szkole specjalnej dzieciaki mają orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.
          W rejonówkach opinie o dostosowaniu mangan że względu na dysleksję.
        • saszanasza Re: Złodzieje. 22.04.22, 08:11
          klaviatoorka1 napisała:

          > saszanasza napisała:
          >
          > > Z innej beczki…w klasie córki 3/4 dzieci ma orzeczenie z PPP w celu wydłu
          > żenia
          > > czasu na egzaminie ósmoklasisty z czego dzieci rzeczywiście z dys. jest c
          > o najw
          > > yżej kilkoro😒 Wiem….bo dzieci lubią się między sobą chwalić😒
          > >
          >
          > Coś ściemniasz, koleżanko. Albo syn ściemnia...

          Przede wszystkim nie wiem skąd wzięłaś syna, piszę o klasie córki.

          > ORZECZENIE dotyczy poważnych schorzeń, zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności int
          > elektualnej.

          Nieprawda, równie dobrze mogą to być problemy z koncentracją, dysleksji, dysgrafii, mogą to być dzieci wyłącznie zestresowane, jak również każde dziecko ze „specyficznymi trudnościami w nauce” a to bardzo szerokie pole do nadużyć, itd.

          W szkole specjalnej 100% klasy ma orzeczenie, ale nikt do egzamin
          > u nie przystępuje.
          > Z drugiej strony- jeśli kilkoro dzieci na klasę ma dysleksję, to twój syn uczy
          > się w jakiejś wyjątkowej trudnej klasie, bo statystyki mówią o około 2-15% dysl
          > ektyków w populacji,

          są jeszcze adhd, dzieci z aspergerem, dzieci z setką innych zaburzeń, co mnie interesują statystyki.

          a jak to jest możliwe, żeby wydłużyć czas dla 3/4 klasy, t
          > o już naprawdę nie rozumiem. Może w jakiś popeegerowskich środowiskach, gdzie j
          > est wiele dzieci z FAS?

          twoja wyobraźnia mnie ujęła.
          • szmytka1 Re: Złodzieje. 22.04.22, 11:42
            Ale nie rozumiesz, co to orzeczenie a co opinia. Jak chcesz, to.mozesz pójść do ppp i wypełnić wniosek o udzielenie pomocy, przeprowadza z toba wywiad, powiesz, że niepokoisz się rozwojem córy i chcesz żeby przygotowali co.opinie o dziecku. Wypełnisz wniosek o przeprowadzenie badania i wołała też będziesz mieć opinie o dziecku. Może też jej jakieś zaburEnia zdiagnozowali i będziesz.mogla przestać zazdrościć.
            • saszanasza Re: Złodzieje. 22.04.22, 17:58
              szmytka1 napisała:

              > Ale nie rozumiesz, co to orzeczenie a co opinia. Jak chcesz, to.mozesz pójść do
              > ppp i wypełnić wniosek o udzielenie pomocy, przeprowadza z toba wywiad, powies
              > z, że niepokoisz się rozwojem córy i chcesz żeby przygotowali co.opinie o dziec
              > ku. Wypełnisz wniosek o przeprowadzenie badania i wołała też będziesz mieć opin
              > ie o dziecku. Może też jej jakieś zaburEnia zdiagnozowali i będziesz.mogla prze
              > stać zazdrościć.

              Ale co to za znaczenie czy jest to orzeczenie czy opinia skoro skutek jest ten sam. Wydłużony czas na prośbę rodzica albo na podstawie wielce naciąganych przesłanek, typu „dziecko się stresuje”.

              Zazdrościć….znów coś ci nie poszło. Moje dzieci nie mają absolutnie żadnych powodów żeby czegokolwiek, komukolwiek zazdrościć a już na pewno nie orzeczenia czy opinii. Dają sobie radę w normalnym czasie.
              • szmytka1 Re: Złodzieje. 22.04.22, 19:15
                Ales ty głupia. RodIc prosić moE o przebadanie dziecka a co zaleci poradnia to inna sprawa. Jednemu zaleci wydłużenie czasu pracy, innemu powtarzanie polecen a jeszCze innemunprace na komputerze zamiast pisma odrecznego. Te zalecenia nie są brane z dupy. Forma pomocy jest dostosowana do konkretnych zaburzeń. Masz za idiotow wszystkich pracowników PPP, za przekupne świnie, czy jeszcze za kogo? Wiesz, że dziecko bada kilku specjalistów, potem zbiera sie komisja ppp a wszystkonprzyklapuje jeszcze dyrektor? A w międzyczasie zazwyczaj zlecają jeszcze badania u audiologa, neurologa albo specjalistów np od autyzmu. Nie, to saszka coś tam słyszała i juz wie, że 3/4 czy tam 2/3 klasy to oszuści. Strasznie to słabe. Nie była w ppp ani razu a już wie jak tam rozdają opinie i orzeczenia na prośbę rodzica
                • saszanasza Re: Złodzieje. 22.04.22, 20:40
                  szmytka1 napisała:

                  > Ales ty głupia.

                  Aleś ty głupia. Ja nie wnikam jakie są procedury uzyskania wydłużonego czasu, informuję o procederze. I tak, dzieci komunikują, że rodzice im załatwili , z naciskiem na słowo załatwili, takie zaświadczenia/opinie/dokumenty/jak zwał tak zwał.
                  • szmytka1 Re: Złodzieje. 22.04.22, 21:41
                    No dzieci komunikują między sobą, że rodzice załatwili a tobiendonioslontwoje dziecię i wyciągasz z tego wniosek- oszukalininwpisujesz w wątek o złodziejach. Załatwili, znaczy zapisali na badania, przebadali, przeszli procedurę, wystawiono ich dzieckunopinie. To jest to karygodne załatwienie. A ty sobie wyobrażasz, że po 10 tysi komisji dali, czy że jak? Po wycieczce w ciepłe kraje? Liczysz, że dzieciak zamiast pokrótce powiedzieć o "zalatwieniu" będzie rówieśnikom opowiadał, że wiecie mam inteligencję lekkonponizej średniej a do tego problemy z koncentracja? Albo o innych problemach swoich opowie na tyle szczegółowo zeby jedna z drugą nie myslaly, że to oszustwo. No tak, jak niebchxe być uznany za debila, to woli za cwaniaka, dla mnie to łatwe do zrozumienia, ale upieraj się dalej jacy to oszuści wokół ciebie i rodzice i pracownicy poradni i lekarze. No przeciętni Polacy jak to w tym wątku myslanponoc emigrantki 😆
                    • saszanasza Re: Złodzieje. 23.04.22, 10:37
                      szmytka1 napisała:

                      > No dzieci komunikują między sobą, że rodzice załatwili a tobiendonioslontwoje d
                      > ziecię i wyciągasz z tego wniosek- oszukalininwpisujesz w wątek o złodziejach.
                      > Załatwili, znaczy zapisali na badania, przebadali, przeszli procedurę, wystawio
                      > no ich dzieckunopinie. To jest to karygodne załatwienie. A ty sobie wyobrażasz,
                      > że po 10 tysi komisji dali, czy że jak? Po wycieczce w ciepłe kraje? Liczysz,
                      > że dzieciak zamiast pokrótce powiedzieć o "zalatwieniu" będzie rówieśnikom opow
                      > iadał, że wiecie mam inteligencję lekkonponizej średniej a do tego problemy z k
                      > oncentracja?


                      Myślisz, że ponad połowa klasy mojej córki ma inteligencję poniżej normy🙈🤣😂 i nadal uważasz że piszę tak, bo mi żal, że moja córka ze średnią 5,2 nie ma wydłużonego czasu? hahahahaha
                      Bujną wyobraźnię to ty jednak masz, tego jestem pewna😁
                      • szmytka1 Re: Złodzieje. 23.04.22, 10:56
                        Ja nie mam pojęcia co dolega dzieciom z córki twojej klasy, zakładam że mogą.miec różne dolegliwości i co.wiecej nawet nie.mam pomysłu co to.moze byc, ale w przeciwieństwie do ciebie nie zakładam, że ich rodzice to oszuści, pracownicy waszej ppp to.oszusci i dyrekcja tejże poradni tak samo niuczciwa. Jeśli masz taką pewność, to powinnas powiadomić kuratorium może.
                        • saszanasza Re: Złodzieje. 23.04.22, 11:19
                          szmytka1 napisała:

                          > Ja nie mam pojęcia co dolega dzieciom z córki twojej klasy, zakładam że mogą.mi
                          > ec różne dolegliwości i co.wiecej nawet nie.mam pomysłu co to.moze byc, ale w p
                          > rzeciwieństwie do ciebie nie zakładam, że ich rodzice to oszuści, pracownicy wa
                          > szej ppp to.oszusci i dyrekcja tejże poradni tak samo niuczciwa. Jeśli masz tak
                          > ą pewność, to powinnas powiadomić kuratorium może.

                          Ale czy ty nie ogarniasz, że ja nie twierdzę, że w klasie córki połowa uczniów sobie „załatwiła” orzeczenie, tylko że połowa uczniów ma to orzeczenie a niektórzy się chwalili, że rodzice im załatwili. Faktem jest że taka liczba dzieci z opiniami/orzeczeniami pojawiła się dopiero w ósmej klasie. Chcesz mi wmówić, że przez 14 lat rodzice nic u swoich pociech nie zauważyli a wszelkie dys pojawiły się nagle?
                          • szmytka1 Re: Złodzieje. 23.04.22, 11:36
                            Ja wiesz swoje dziecko diagnozowałem od jego 2 roku życia, a ostatnia opinie to dostało w wieku 14 lat, przez okres szkolny miało chyba ze 3 opinie. Taka jest praktyka czesci poradni, odwlekają opinie o dys... dając najpierw ogólne opisy problemów i zlecenia do pracy z dzieckiem, wysyłają do innych placówek na diagnozy, które mogłyby wykluczyć inne problemy. Są dzieci z problemami że słuchem, z koncentracja, z pamięcią, masa różnych problemów, o których zapewne nawet nie slyszalas... że tobie się nikt nie spowiadał co jego dziecku dolega albo czy juz od 4 klasy sp dziecko uczestnicY w maratonie pt diagnoza, to nie znaczy że tak nie jest. Czasem opinie dziecko może mieć od lat, ale jakoś sobie radzi, więc Rodzic jej nie ujawnią, nie chcąc stygmatyzacji dziecka, albo jeszcze z innych powodów a jak nadchodzi ten krytyczny moment egzaminów, decyduje się jednak, z nadziei, że dziecku pomoże. Czasem te dzieci mogą nie wiedzieć nawet co w tych opiniach mają, bo dziecko na koniec badania słyszy coś w stylu super sobie poradziłeś, dobrze pracowałeś. Gowno wiesz, coś tam słyszałaś i wyciągasz wniosek o nieprawidłowościach. Jeszcze raz, uważasz, że w jakiś sposób sfałszowali te opinie, przekupili ppp to zgłaszaj to
                            Korupcję to nawet na policji. Jak nie, to twoje domysły i ploty wyssane z palca i wstydZ się z rozpowszechniania takich głupot.
                            • saszanasza Re: Złodzieje. 23.04.22, 11:57
                              szmytka1 napisała:

                              > Jeszcze raz, uważasz, że w jakiś sposób sfałszowali te
                              > opinie, przekupili ppp to zgłaszaj to

                              jeszcze raz. nie mam żadnych podstaw do zgłaszania czegokolwiek gdziekolwiek a nawet gdybym miała, to mam to w dupie. po raz kolejny, informuję o sytuacji w klasie na podstawie tego, co same dzieci o tym mówią i mam do tego pełne prawo.



                              > Korupcję to nawet na policji. Jak nie, to twoje domysły i ploty wyssane z palc
                              > a i wstydZ się z rozpowszechniania takich głupot.

                              To mam propozycję, może w swoim zacietrzewieniu ty podaj mnie do sądu za rozpowszechnianie „głupot”. Proszę bardzo. Ulżyj sobie, albo sama przestań pisać pierdoły, których również nie potrafisz udowodnić, bo nijak nie udowodnisz, że wszystkie te dzieci mają zasadne opinie. Na tym kończę dyskusję, bo dyskutowanie z tobą jest zwyczajnie bezproduktywne,
                              • kropkaa Re: Złodzieje. 23.04.22, 13:26
                                Ja tylko napiszę, że moja koleżanka załatwiała opinie dzieciom w innym mieście, prywatnie, w ciągu jednego dnia kilka spotkań i opinia wydana. Więc pisanie, że wszyskie opinie są wydane na podstawie jakiś specjalnych, długich obserwacji to czysta bzdura. Zgadzam się z Sasząnaszą - spora część opinii to nadużycie. Gdy były jeszcze egzaminy do gimnazjum, non stop można było przeczytać artykuły, jak to kilkadziesiąt % uczniów wybierających się do lepszych szkół ma wydłużony czas z powodu opinii (czy jak to się tam fachowo zwie).
                                • szmytka1 Re: Złodzieje. 23.04.22, 13:41
                                  Kolejna co wie, że gdzieś dzwoni.... żeby prywatna mogła wydać opinie o dostosowaniu wymagań, musi spełniać szereg kryteriów prawa oświatowego, zatrudniac odpowiednich specjalistów, a w publicznych obowiązuje rejonizacja. Nie ma więc turystyki opiniowej. Owszem, badanie może być w 1 dzień, jeśli jest tondziecko starsze i da rady cięgiem wykonać zadania u psychologa, pedagoga, logopedy, zazwyczaj robia tak w przypadku dzieci starszych, ale to nadal jest badanie przez kilka osób. Potem mają posiedzenie komisji i omawiają ten przypadek.
                                  • kropkaa Re: Złodzieje. 23.04.22, 13:49
                                    Skoro opinia wydana, to wierzę, że wszyskie wymagane prawa spełniają. Potem z tym papierkiem poszła do rejonowej, tam z zasady nie podważają koleżanek i kolegów po fachu, papierek do szkoły zaniesiony.
      • czarne-jagody Re: Złodzieje. 23.04.22, 13:45
        Nie tylko dysfunkcje kwalifikują do wydłużonego czasu egzaminu ale również przewlekła choroba. Wiesz o wszystkich chorobach dzieci z klasy swojego dziecka ? Nie każdy lubi się chwalić.
        • czarne-jagody Re: Złodzieje. 23.04.22, 14:06
          Nam lekarka zaproponowała zaświadczenie przy std wizycie. Nawet nie wiedziałam, że jest taka możliwośc ale zareflektowalam i dostarczylismy do szkoły w końcowym terminie. Ona była zdziwiona nasza niewiedza. Choroba przewlekła to umożliwia.
    • geez_louise Re: Złodzieje. 21.04.22, 09:48
      Wszędzie tak jest. Pracowałam za granicą i było to samo - z najlepszych apartamentów w hotelu ginęły ręczniki, wazony i żarówki.

      U mnie w pracy - pacjentki płacą za zabiegi kilkaset złotych minimum i kradną rolki papieru, odświeżacze i artykuły higieniczne z łazienki.
      • saszanasza Re: Złodzieje. 21.04.22, 09:52
        geez_louise napisała:

        >
        > U mnie w pracy - pacjentki płacą za zabiegi kilkaset złotych minimum i kradną r
        > olki papieru, odświeżacze i artykuły higieniczne z łazienki.
        >
        🙈🤦‍♀️jezzzu, ja chyba w jakimś matrixie żyję, nie wybrażam sobie czegoś takiego, w ogóle ukraść czegokolwiek sobie nie wyobrażam
      • odnawialna Re: Złodzieje. 21.04.22, 21:10
        Obserwuję to samo w swojej firmie. Kradną wszystko, co da się wynieść, nawet mydło z dozownika ktoś ukradł, czyli musiał przyjść specjalnie z jakimś pojemnikiem na mydło w płynie. Obłowił się, dozownik mam duzy, ponad 1 litr mydła ukradł smile

        Z ciekawszych historii, to miałam kiedyś doradztwo w jednym urzędzie miasta. Codziennie przebywałam tam 3 godziny. Zaczynałam i kończyłam dzień wizytą w łazience i codziennie rano sprzątaczka zostawiała ogromną rolkę papieru najgorszego sortu, taką na pół metra średnicy, a po trzech godzinach w łazience nie było nawet śladu po tym papierze. Normalnie nie do uwierzenia, że codziennie znalazł się ktoś, kto połasił się na taki ch.jowy papier toaletowy, a jednak 🤷‍♀️
      • ichi51e Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:15
        mi ktoś ukradł puzzle dziecięce z koszyka rowerowego. Pamietam ze mnie to zaskoczyło - przecież to musiał być rodzic jakiegoś małego dziecka...
        • login.na.raz Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:26
          U nas córka zostawiła w przedszkolu swojego pluszowego pieska. I już go nigdy nie znalazła. Ktoś musiał wziąć. Nie była to mała zabawka, żeby przedszkolak schował do kieszeni i ukrył przed rodzicem. Czyli jakiś rodzic nie miał problemu z tym że jego dziecko wynosi z przedszkola nie swoją zabawkę.
          • memphis90 Re: Złodzieje. 21.04.22, 18:12
            Co do zabawek, to kiedyś że zdumieniem odkryłam, że mam w domu 4 resoraki zygzaka MC queen. Młody praktycznie codziennie zabieral swojego zygzaka do żłobka i z powrotem, ale najwyraźniej zdarzało mu się wrócić z dwoma... Co ciekawe - nikt nie chciał tych autek z powrotem...

            Ja raz przypadkiem ukradłam zakiecik dziewczęcy- odbierałam młodego z przedszkola, zebrałam wiec dzieciaki - syna w rękę, córkę w drugą rękę, czapeczkęz wieszaka w trzecią rękę, zakiecik córki laweczki w czwartą... Po miesiącu zorientowałam się, że mam w domu 2 żakieciki, a w przedszkolu w tym czasie szalała afera...
            • alicigo123 Re: Złodzieje. 21.04.22, 21:31
              Mojej córce raz zginęły buty w przedszkolu, cóż trudno zdarza się, ale po 2 miesiącach odnalazły się, jedna mama oddala, przyniosła do pań do szatni, z informacją
              że pomyłkowo zabrała. Jej córka musiała w nich chodzić cały czas przez te 2 miesiące, strasznie znoszone były, nie nadawały się do użytku już. Na 100% były to buty córki, gdyż podpisane. Myślę, że ta mama mogła się nie wygłupiać i wyrzucić te buty zamiast oddawać.
              • kropkaa Re: Złodzieje. 23.04.22, 09:54
                Też w przedszkolu ktoś nam zwędził buty, strategicznie, bo przed wakacjami. Nawet wiedzieliśmy kto to był, bo to nie była pierwsza, ani ostatnia rzecz ukradziona przez tę patorodzinkę.
      • borsuczyca.klusek Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:47
        Mnie ukradli tabliczkę z drzwi. Do dzisiaj nie wiem po co komu plastikowa tabliczka z nazwą firmy 🤷‍♀️

        I nie to, że sama odpadła i ktoś sprzątnął, została wyrwana z korzeniami.
          • szmytka1 Re: Złodzieje. 22.04.22, 08:04
            Podpisane gadżety do piaskownicy giną mi hurtowo. Co roku muszę dokupić. Najgorsze, jak trafi się fajna foremka i dziecko rozpacza, że smok zginął. I nie, nie zakopuje ich w piachu i nie gubi w inny sposob
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Złodzieje. 22.04.22, 10:12
              No to mnie zadziwia zupełnie odwrotna sytuacja. Mianowicie u dziecka w szkole w przedsionku jest wieszak i pudła, gdzie są składowane rzeczy "zagubione w akcji" przez dzieciaki i tego jest MNÓSTWO - t-shirty, bluzy, kurtki, worki z butami, bidony, śniadaniówki, parasole. I co przychodzę odebrać dziecko i stoję tam, czekając, to za każdym razem mnie to zadziwia, że te wszystkie rzeczy tam tkwią i nikt się ich nie zabiera - tych bluz i kurtek (!). A sterta rośnie, zamiast maleć...
              • grey_delphinum Re: Złodzieje. 22.04.22, 10:26
                U mojego syna było tak samo - dwa wielkie pudla ze znalezionymi rzeczami były wystawiane na korytarzu podczas wywiadówek. Zaintetesowanie było marne, mnie samej nie chciało się w tym grzebać, choć syn zostawil w szkole ze dwa podkoszulki po wf.
    • leosia-wspaniala Re: Złodzieje. 21.04.22, 09:55
      >że Polacy to jednak w dużej mierze złodzieje.

      A ty oczywiście w tej uczciwej mniejszości big_grin Ja mam odwrotne wrażenie - że w porównaniu z czasami mojego dzieciństwa w latach 90. złodziejstwo mocno się ograniczyło.

      >Jestem sobie na różnych grupach na FB i niezmiennie

      Co to za grupy, "Sposób na cebulę"? "Złodzieje łączcie się?" Bo jako żyję się z czymś takim na żadnej grupie nie spotkałam.

      >Czy tylko ja się brzydzę takimi ludźmi?

      Tylko ty. Cała na biało.

      >Co się z tym światem dzieje, że ludzie przyklaskują złodziejstwu i cwaniactwu?

      Zawsze byli i zawsze będą.

      >Najpierw jedna się chwali, że na samoobsługowej kasie kasuje najdroższe bułki jako te najtańsze, że malinowe pomidory skanuje jako czerwona cebulę,

      Gdyby tacy cwaniacy stanowili większość kupujących, sklep zrezygnowałby z opcji kas samoobsługowych.
      • gralam.w.familiadzie Re: Złodzieje. 21.04.22, 11:45
        Ja nie kradnę. Jak mnie nie stać na pomidory malinowe to ich nie kupuje
        A jak zepsuje indukcję to uczciwie daje do naprawy a nie próbuje kłamać że to się stało nagle po wykupieniu ubezpieczenia.
        • saszanasza Re: Złodzieje. 21.04.22, 11:56
          gralam.w.familiadzie napisał:

          > Ja nie kradnę. Jak mnie nie stać na pomidory malinowe to ich nie kupuje
          > A jak zepsuje indukcję to uczciwie daje do naprawy a nie próbuje kłamać że to s
          > ię stało nagle po wykupieniu ubezpieczenia.

          Przyznam, że raz miałam problem z avokado🙈 Powinnam wbić hass a wbiłam inny gatunek, natomiast nie wiem który był droższy, który tańszy😅
        • dyzurny_troll_forum Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:03
          gralam.w.familiadzie napisał:

          > A jak zepsuje indukcję to uczciwie daje do naprawy a nie próbuje kłamać że to s
          > ię stało nagle po wykupieniu ubezpieczenia.

          Akurat co się tyczy ubezpieczycieli, to wydymali mnie w życiu już tyle razy, że nie mam żadnych skrupułów... ŻADNYCH...
          • ewka.n Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:14
            dyzurny_troll_forum napisała:
            > Akurat co się tyczy ubezpieczycieli, to wydymali mnie w życiu już tyle razy, że
            > nie mam żadnych skrupułów... ŻADNYCH...

            Leninowskie "grab zagrabione" pisze nasz forumowy piewca kapitalizmu. Pyszne smile
      • ewka.n Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:01
        leosia-wspaniala napisał(a):

        > Ja mam odwrotne wrażenie - że w
        > porównaniu z czasami mojego dzieciństwa w latach 90. złodziejstwo mocno się
        > ograniczyło.

        Ja bym chciała mieć takie wrażenie, ale co i raz coś mi nie pozwala sad Ostatnio znajoma kupiła sobie nową Dacie. Cieszyła się, bo choć samochód wybitnie nie premium, to jednak nowy, a już miała dosyć wymuszonej zażyłości z mechanikiem swojego starego gruchota. W pierwszym tygodniu ukradli jej kołpaki. Plastikowe kołpaki Dacii!!!
    • mama-ola Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:04
      To prawda, Polacy cwaniaczą i spotyka ich za to podziw ze strony innych Polaków. Stulecia praktyki. Kiedyś trzeba było kiwać zaborcę, potem komunę. Wykształciła się taka moralność, że oszukiwać państwo/szkołę/pracodawcę/instytucję/komunikację/sklep to nie grzech. Chyba tylko ukraść coś bezpośrednio drugiej osobie z kieszeni to grzech.
      • mgla_jedwabna Re: Złodzieje. 21.04.22, 17:38
        To jest jeszcze starsze. Chłopi pańszczyźniani musieli kiwać panów, inaczej by nie wyżyli. Panowie jako warstwa pisząca literaturę pozostawili po sobie kwiatki w rodzaju "chytrze bydlą z pany kmiecie". Z władzami zaborcy mało kto miał do czynienia bezpośrednio, a komuna to niedawne zjawisko, natomiast powszechność złodziejstwa koreluje z powszechnością pańszczyzny dawniej.
        • heca7 Re: Złodzieje. 21.04.22, 17:55
          Kiedyś czytałam wspomnienia. Nie pamiętam już czyje. Z XIX wieku. Autor opowiadał jak jego ojciec zakupił dużą ilość drzewek owocowych i postanowił rozdać "swoim" chłopom aby mieli nowe, dobre odmiany. Nie dość, że nie było chętnych to ci co wzięli nie dbali o sadzonki. Zmienił więc taktykę. Posadził drzewa w swoim sadzie, sad ogrodził. Drzewka zaczęły znikać jak sen złoty tongue_out
    • ewka.n Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:06
      A spróbuj panów robiących remonty itp. zapytać o fakturę. Niektórzy to nawet pozwalają sobie na szczere zdziwienie jak można być takim frajerem. No ale skoro sama chce Pani drożej...
    • k1234561 Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:22
      O , to jakbym o mojej szwagierce czytała. Ile ta kobieta rzeczy oddawała na gwarancji to głowa mała.Kupiła przykładowo buty dziecku , po kilku miesiącach na zgięciach zrobiły się ślady i troszeczkę odprysnęła skóra czy co to tam było i już siup do sklepu z paragonem i nowe buty dzieciak miał.Generalnie cokolwiek ona kupi nigdy nie wyrzuca kartonu i paragonu.Jeżeli przed upływem gwarancji pojawi się choćby drobny uszczerbek na jakości produktu to zaraz leci z reklamacją i generalnie jej te reklamacje zawsze uznają.....Zatem za jedną płatnością użytkuje przynajmniej 2 rzeczy .Poużywa , poużywa, wynajdzie jakąś ryskę , dziurkę itp i dostaje nowy sprzęt i przedłużoną gwarancję na ten wymieniony .Szok.
        • k1234561 Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:33
          Drobne uszkodzenia wynikają z użytkowania , szczególnie buty dzieci.Ona kupuje buty po 3 miesiącach reklamuje bo jakieś ryski są.A które buty dziecięce po takim czasie są nietknięte jak z kartonu ze sklepu ?Ostatnio zareklamowała odkurzacz - mop Philips po chyba niecałym miesiącu użytkowania.Sama rąbnęła jakiś kant powstało drobne wgniecenie i już powód do reklamacji i uznali jej.Moim zdaniem raczej normalnym jest uderzenie czasem szczotką odkurzacza o meble itp i powstaniem na tej szczotce rysy w związku z tym ale żeby lecieć zaraz i reklamować.....no dla mnie to chore.
          • skumbrie Re: Złodzieje. 21.04.22, 13:14
            Widocznie kuzynka kupuje takie rzeczy, że producentowi opłaca się wymiana i zadowolony klient, który wróci. Może zamiast narzekać i zazdrościć, weź z niej przykład.
            Dopóki regulamin reklamacji danego produktu uwzględnia to, z czym przychodzi klient, nie widzę tu żadnego naciągania ani tym bardziej złodziejstwa.

            Inna sprawa, że średnio wierzę w twoje opowieści wink
          • igge Re: Złodzieje. 21.04.22, 13:58
            My nie reklamowaliśmy nigdy butów dzieciora. A w sumie mogliśmy ( ale nieuczciwie) każdą parę bo z uwagi na specyficzny sposób stawiania stóp buty malucha były zniszczone kompletnie mniej więcej po tygodniu użytkowania. Czasem po trzech. Dziury były.
            • mikams75 Re: Złodzieje. 22.04.22, 19:04
              ja reklamowalam peknieta podeszwe w butach dzieciecych i to takich uzywanych 2 razy w tygodniu po godzinie na zajeciach sportowych. Reklamacji nie uznano. Buty nie mialy szczegolnych sladow uzytkowania, malo co noszone, czyste, bo tylko sa sali uzywane, zadne zajechane obuwie, podeszwa peknieta na pol. Ale nie, bo moze dziecko zle buty traktowalo. Trudno mi w to uwierzyc, nawet jesli usiadlo na worku z butami, to podeszwa nie powinna peknac.
              • szmytka1 Re: Złodzieje. 22.04.22, 20:13
                Ja 2 razy tej zimy reklamowałam obuwie męskie. Raz po tygodniu od zakupu urwał.sie haczyk od sznurówek, za drugim razem już po 2 dniu ta są usterka. Przy drugiej reklamacji pracownica sama mi.powiedziala.zebym już nie brała tych butów i oddała kase. Ależ że mnie naciągaczka... A na limango.zareklamowalam.roczne buty zimowe, rzep przestał trzymać. Oddali mi kasę i jeszcze pozwolili zatrzymać buty. No to teraz to dopiero się czuje zlodziejem
        • 35wcieniu Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:35
          Chyba chodzi o wykorzystywanie tego ponad standard. Jak dorabiałam w sieciówce na studiach to normą było np. przynoszenie butów tuż przed upływem czasu dwuletniej gwarancji i zgłaszanie np. rysek i otarć, których raczej przy normalnym użytkowaniu nie da się uniknąć. Rzecz dotyczyła również dwuletnich japonek za dychę. Niestety zwykle taktyka nie odnosiła skutku.
      • leosia-wspaniala Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:41
        >po kilku miesiącach na zgięciach zrobiły się ślady i troszeczkę odprysnęła skóra czy co to tam było i już siup do sklepu z paragonem i nowe buty dzieciak miał.

        Taaak, już widzę jak sklep wymienia normalnie zużyte buty na gwarancję. Może powiesz który taki łaskawy? Bo jak kiedyś reklamowałam zimowe kozaki, skórzane, znanej marki, bo podeszwa zaczęła się odklejać po 2-3 tygodniach, to musiałam się bardzo siłować, żeby zareklamować. I nie dali mi nowych - "naprawili" stare.
      • arwena_11 Re: Złodzieje. 21.04.22, 16:19
        Kiedyś dziecku wymieniałam buty co miesiąc od maja do września - bo odklejała się podeszwa. Deichmann bez problemu przyjmował reklamację. We wrześniu zażądałam zwrotu kasy - bo wiadomo, że już nie będzie chodził, a za rok będą za małe. Sorry, ale jeżeli produkt jest wadliwy - to nie wina kupującego, że korzysta ze swojego prawa.
      • basiastel Re: Złodzieje. 21.04.22, 17:51
        Sklepy bardzo niechętnie uznaja reklamacje butów, cos więc nie wierzę. Ryska/dziurka to efekt uzytkowania, oni idiotami nie są, przeciwnie, raczekj klientów traktuja jak idiotów.
      • kagiali Re: Złodzieje. 21.04.22, 19:35
        A ja mam dość tej chinszczyzny i tej jakosci. Kiedys chinskie bylo tanie. Ostatnio jednak zaciskam piesci i ide w droge reklamacji. Jezeli przylepce od butow sie odklejaja po 3 miesiacach a buty za 150zl, to reklamuje. Grajaca ksiazka za 30zl przestala grac po 1 dniu, reklamacja uznana. Ostatnio na zalando kupilam bluzke dla dziecka adidas 50zl, po jednym praniu tak zmechacona, że az przykro, ale w trakcie reklamacji czytam, ze nie obejmuje zmechacen. Dodam, ze koszulka esprit za 35 zl wyglada lepiej po 50 praniach. Przy adidasie nie bylo reklamacji, ale nie kupie juz ciuchow tej firmy. Kupuje drogie, aby miec spokój, adidas mi go nie zapewnia.
      • asfiksja Re: Złodzieje. 21.04.22, 22:01
        >Ile ta kobieta rzeczy oddawała na gwarancji to głowa mała
        Dzielna kobieta. Powinna dostać medal za pracę społeczną. Większość ludzi w takiej sytuacji po prostu wywala i kupuje nowe, bez refleksji, że to demoralizuje producentów z wielką szkodą dla środowiska i konsumentów.
    • podaje_haslo_okon Re: Złodzieje. 21.04.22, 12:45
      Nie uważam żeby to była domena Polaków, raczej ludzi jako takich. Natomiast ja dalej jestem zaskoczona kradzieżami w pracy. Korporacja płacąca przyzwoite pieniądze, a pracownik potrafi ukraść obiad drugiemu (pomyłka raczej wykluczona, bo obiad był domowy w domowym pojemniku), nakładkę na monitor albo kabel od słuchawek (obydwie rzeczy i tak są finansowane przez firmę). Nie rozumiem ludzi.
      • olkka_99 Re: Złodzieje. 21.04.22, 13:06
        znam gościa, który zarabiając pięciocyfrowe kwoty potrafi się chwalić na spotkaniu ze znajomymi, że papier toaletowy i herbatę zabiera z pracy... Ja raz "ukradłam" z pracy kabel do ładowarki, tzn wzięłam i oddałam po weekendzie, bo zgubiłam swój. Wynosząc go czułam się jak zlodziejka... widać, niektórzy się tak nigdy nie czują, tylko doją ile wlezie i jeszcze się tym chwalą. Mój brat kiedys zwrócił na gwarancji kurtkę narciarską za kilka tysięcy zł, po kilku sezonach noszenia. Dali mu nową, ale cała akcja trwała kilka msc i w ogóle mam takie doświadczenie, że idąc zareklamować cokolwiek to ja zawsze mam udowadniać, że produkt jest wadliwy.
        • net.mynia Re: Złodzieje. 22.04.22, 02:24
          alicigo123 napisała:

          > Mi kiedyś z lodówki w pracy zginął pojemnik z pierogami, chamstwo straszne. Dod
          > am, że byłam wtedy w 5 lub 6 miesiącu ciąży.
          A to ciężarnej nie można okraść? Czujesz się lepsza?
          • szmytka1 Re: Złodzieje. 22.04.22, 08:00
            Ja czuje, że ciężarna to osoba, której dotyczyć powinna większa troska społeczna. Podobnie jak dzieci, osoby starsze, albo chore, ogólnie z jakiegoś powodu słabsze. Wyżerać komuś to chamstwo, a wyżerać ciężarnej, to wyjątkowe chamstwo.